JOACHIMA LELEWELA
BIBLIOGRAFICZNYCH
KSIĄG DWOJE,
W KTÓRYCU
ROZEBRANE I POMNOŻONE ZOSTAŁY DWA DZIEŁA
JERZEGO SAMUELA BANDĘKE
HISTORIA DRUKARŃ KRAKOWSKICH—TUDZIEŻ
HISTORIA BIBLIOTEKI UNIW. IAGIELL. W KRAKOWIE
A RRZYDANY
KATALOG INKUNABUŁÓW POLSKICH.
Non bace in u o i tri* , ul ąuondain, ftcri~
bimni hor lii. Ovid . trUt . /. 10 . V. 3rj.
Tom L
WILNO. NA KŁADEM 1 DRUKIEM JÓZEFA ZAWADZKIEGO
TYPOGRAFA IMPERATOR 3 KII GO UNIWERSYTETU
1 8 3 3 .
BIBLIOGRAFICZNYCH
KSIĄG DWOJE.
Dozwala się drukować dzieło pod tyluJęijj; Bibliograficznych
Ksiąg dwoie, iednakie zachowując ten warunek, aby po wydruko¬
wana: nie pierwey wydawać zaczęto, a i będą złożone w Komitecie
Cenzury exeroplarze xiąiki tey: ieden dla tegoż Komitetu, dwa
dla Departamentu Miniueriura Oświecenia, dwa exeraplarze dla
Imteuatorskie v publiczney Biblii o teki, ieden dla Imperatorskiet
Akademii nauk i ieden dla Imperatorskiego Uniwersytetu w Abo.
Wilno dnia 19 Lutego 18^3 roku.
Ignacy Reszka Radzca St. i Kom. Cenz. Czł.
ABECADŁOWE SPISANIE NAZWISK:
5
miejsc gdzie drukarnie były kursywą, pisarzy, drukarzy, niektórych
tytułów dzieł i okoliczności, które W pierwszych księgach
bibliograficznych wspomnieć przyszło*
(Liczba oznacza paragrafj litera n, nota, ie jednak paragrafy są
niekiedy dość rościągłe, nazwisko do jego liczby odesłano
bywa nieraz i w notach i w paragrafie po razy kilka wymie¬
niane).
Aaron 64, Abraham 53, Adamides 56, agenda ii n, 3o, aka¬
demickie druki patrz uniwersyteckie, AJ anta en 37 , 38 n, Aldi 6 ,
Alezander 4o, 55, 65> Alezandra historja 26 , 61 ., Algorithmus po pol¬
aku 3i, Alwar 61 , Amsterdam 5o, 61 , Andrys5i, Andrysowicz patrz
Łazarz, Andrzej z Kobylina 49 , Andrzej o w*ki 61 n, Anny historja 43,
Autlpakty 5a, Antwerpia 60 , 5g, apostoł .i5, Arndt 61 n, Aristote-
les 4g, 5i, ars moriendi 4, Arszawa 63 . arytmetyka 4g. Augezd 4o.
55, Augspurg 61 , Auizdecki 55. Azoguidi 6 .
Babicz z5, 53, Balbus Jan 7 , 8 , 9 , banialuka 6 i, Bandtkie Jan
Winc. 38, 45, Bandtkie Jerzy Samuel i, 3, i4, 17 , 33, 38, 46. Bara-
jiów 58. Baranowicz 61 , n, Barbara Wietorowa 38 , 34, Barnabasz 5i,
53 n, Bartels 60 , Baskerville 63 , baśni o wynalezieniu druku 5, i4,
Basilea 5o. Baumgarteu n, bazyljański druk. 58, 61 , Bazylik 55,
66 , "Bechenstein 60 , Bederman i4, Bentkowski 1 , i3, i4, 33, 38, 3g,
4o, 4a, Berdyczów 6i, Berlin 64, Bernard Maciej. 57 , Bertutowicz 63 ,
60 , Bialobrzeski 5i, Białystok 64, Biblja 4, z3o, brzeska 47, 55, Bu¬
dnego 55 n, gdańska 55, gliiksberga 64, leopolity 85, ostrogska 58,
radziwiłlowska 47 , 55, wujka 55; Bielski 5i, 63, Birkowski 53, bisku¬
pie druk. 54, 61 , Blastus56, Bobrowski 63, Bodoni 63 , Bogbinder
53, Bobem 13 , Bohomolcc 62 , Bojus 33,32, Bonawentura 27,35, 36, 48,
Bononia 5o, Bdrner 60 , Borsdorf i4, Boruchowicz 64, Bozdarzewski
4a, Brada So, Breitkopf 63, Brencjus 55, Brenn 61 n, Broscius52, 5y,
Broyne 61 n, Brunsberg 60 , 61 , 62 , Bruxella 5o, Brześć 55, Budny
55,56, Buk 60 , Bure en 38, Bursius 55, Busembaum 6 i, Bydgoszcz 64,
Bzowski 5o.
Catholicon 4, 7 , 8 , 9 , Ctbes 4g, cenienie ksiąg 47, Cenini 6 ,
Cervus 4g, Cesar Julius 5i, Cezar. 62 , 60 , Chmielowski 6 ), Chodkie¬
wicz 53, Chrysztoporski 5l, Chutyn^c 6 z, Cicero 48,4g, 55,56, Codex
dipl. 63 n, Cracis ll, cyrilickie druk' 1 , i3, l4, l5, 48, 53, 58, 61 ,
62 , cysterska drukarnia 6 l, Czacki 63, L .\aradzki 5y f Czartoryjski 63,
Czasosłowiec i3, Czeohowicz, Czacho w »is 55, Czernicchow 56, 6 j,
Częstochowa 61 , Cziser 23.
Dąbrowski 64, Daniel z Łęczycy 56, Daubmann 55, Dębek 64,
Dębołęcki 67 , Decius 49 , Dekier 64, Demitrowicz 56, Berman 58,
djariusze 63 n, Diaszkiewicz 60 , Didot 62 , diurnał 22 , Długosz 61 ,
Dmochowski 63, Dobromil 4a, 67 , Dogiel 62 , Doliarius 37 , i)vlsk
58, Domański 60 , dominikańskie druk. 61 , Dres ner 5o, 55, drukarstwa
wynalezienie 3, 4, 5, 6 , wprowadzenie do polski u, 12 , i4, 22 , 23,48,
rozkrzewienie 5o—58, podupadnięcie 5g— 61 . odżycie 62 —64, Dufour
63 , 63, Dworzecki 63, Dykcjonarze 62 , 64, Dymowski 62 , Dyon n,
Dziedzicki 60 , 64.
Elbląg 60 . elementarne dzieła 6 i, 63, Elert 57 , 61 , Eznlli ni-
cer 4g, Entropio* 23, 4 9 , 62 n, ewangelie 53, 58 iu
6
Jr*briciusz 5a, Falimirz, Falinurus 4g, Falissowski, 5a, Falkom
jjiiU 55, farrago patrz Cervus , Ferber 57 , figliki 5i, Filelf 4g, Fili¬
powski 52, Filipp od stej trójcy 61 n, Fioł i, i5, 14, 48, 55, Florencja
6 i, floresy 26 , 27 , 28 . patrz ryciny, Florian patrz Ungler, Florus 4g,
5a, Focylides 4g, Forster 5g, franciszkańskie druk. 6 l, Frank Michał
a5, Frankfurt 5o, Fredro 5g, Funke 58, Fi st 3.
GaUlowski 61 n, Galenus 5o, Gallus 57 , Garwolczyk Ó 2 , Ga-
wianowiki 53 n, Gawiński 5z, Gdańsk 54, 55, 5g, 6o, Gedelius 57 ,
Germański 5a, Gertner 6 i, Gilowski 56, Glaber 4g, Gliczner Ó 2 n,
Gluksberg 64, Gnapbeus 55 n, Goebelius 58 n, Gołębiowski Łukasz
45, Gołębiowski 64, Gomołka 5i, Gorczyua 58, Górecki 6 o, Górka
55, Górnicki 5 2 , Górski 5i, Gośki 44, Gosławski 65, Goslicki 5o,
Goslomiki 5i, greckie druki 4g, 65, Grobel 64, Grochowski 5x, 5z,
Grodno 6 o, 61 , 62 , Grodzisk 67 , Groicki 5i, Gruli 62 , 65, Griinauer
64, Grymia 5z n, Grzegorzkowicz 4a, 57 , Grzepski 5o, Guttenberg
3, 6 , Gwagnin 5o, 5i, Ó 2 , gzygzaki 26 , 28 .
Haas 60 , Halicz 53, Jlalla Gi u, Haller l, 13, i4, 22 — 26 , 32,
48, 49 , Hannouia 5o,Hartung 61 n, Hans 55, Hebanowski 60 , Helbold 60 ,
Heidenstein 5o, Held 60 , Helena Ungler owa 26 , 32 , 54, 4i, Helicz3i,5i,
53. Herburt Si, 4 2 , 4g, 55, 57 , herby patrz ryciny. Herkules sław.
4a, Hesiod 4g, Hewelius 5g f nieronyma żywoty 61 n, patrz Vietor,
historja o S. Annie 43, o Alexandrze 26 , 61 , o Józefie 26 , Hlebowicz
56, Hoclifeder 22 , 52, 48, Hoflrasnu 45, 46, Hollendrzy 5g, Horacius
48, 4g, Lorał 12 , Horterin 52, Hoseas 55, Huberin 4o, Hujsen 61 ,
Huinbrecbt 5, Hanefeld 55, 5g, Hyber 22 , 62 , 48.
Jabłonowski 61 , 62 , Jafe 53, Jakób ziłiy 2 l, lubelczyk 45, 5i,
Jakowski 60 , Jan z glogownf i3, i5, herman 60 n, de janua 7 , 8 , Q,
z kobylina 34, z koszyczek 35, leopolita 49 , z sandecza 54, smer 6,
tnrrecremata 11 , z Wieliczki 56, Janus 28 , Januszewski 5i, Jarosław
57 , Jaroszewicz 61 n, Jaskier 4g, Jassy 61 , Jastrzębski 5a, 6 o, Ję-
drzejowczyk 5i, Jena 5o, Ibarra 62 , Jeremiasz 58, Jesus sirach 32, 58,
Jew 58, Jezuici 5g, 61 , 62 , 63, index prohibitor. 5g, introligatorstwo
20 , 60 , inwentarz 62 , Jonston 5o, 58, Josua z Austryi 55, judicium
astron. 3o. craconiense 21 , Judith w baranowie 52, Junty 6 , Justin 6 ,
Justin z miechowa 5o, Juszyński 42, Iwan theodor. 53, 58, Izaak 53.
Kącki 55, 58, Kaczkowski 52, kadecka druk. 65, 64, Kadłubek
57, 64, Kajm 22 , kalendarze 3i, 02 , 54, 4g, 5o, Kalonym 53, kancionał
4 o, 55, Karcan 56, karmelickie druk. 61 , katechisin lit* 5G n, pruski 55,
ruski 56, Kawieczyński 55, 56, Keller 60 , Kempini Ó 2 , Kiciński Gi,
Kiejdany 68 , Kielce 64, Kijów 58, 61 , Kiszka 56, Klaudjan 4g, Klejn
6 o, Klinców 58, Klonowicz 5a, 56, Kluwer 5o, Kmita 56, Knapski 62 ,
Knobluch 6 , 11 , 22 , 23. Knyszyn 55., Kobierzycki 5g, z Kobylina 34,
49 . Kobyliński 52, Kochanowski andrzej 5], jan 5 1 , 02 , piotr 62 , Ko¬
chanowski 60 , Kojałowicz 59 , Koloff 62 , Kolonja 5o, kometa 3o, 4o,
Konarski 62 , konsylium Tridenckie 4l, Konrad 58, konstytucje 4g, 5i t
5a, 62 n, patrz statuta. Kopernik 5o, Kopiewski 61 n, Korella 60 , korm-
ciaja kniga 62 , Korn 64, Koicielecki Sj, Kossakowski 62 , Kossicki
35, Koszutski 55, 56, Kotenius 67 , Kownacki 17 , Kowno 55, Kozło-
wskT mateusz 47 , Koźmin 55, Kraków 11 inast.,48—53, 5g—63. Kra¬
siński 5o, 64, Krelljus 56, Krescentin 3i,4g, Królewiec 4o,54, 55, Kro-
mer3i n,5o, 62 , kroniki 4g. 5o.5i .55. 57 . 61 . 62 , Krowicki56 n, Kruszewski
61 n.Kruwac 55, Krzemieniec 58, 65, Krzyszkowski 56, Krzyżanowski 4l,
Kuik Ss, Kulczyński 61 , Kupisz 52, 6 o, Kurcjusz 52, Kuropatnicki 35,
Kutej sk 58, 61 , Kwasniowski 02 , Kwiatkiewicz 61 n, Kwidzyn 6 -*, ky-
rilickie druki i3, ii, i5, 48,^55,58, 61 , 62 .
Lagius 56, Łaski 38. 09 , 48, ig, Łaszczów 56, 58, Łątkiewicz 64,
Łazarz 4 1 , 45,50, 5i. LeBrun 63, 6 *, Leida 5o, lekarstwu końskie 45,
7
Lenczewski 52, Leopolita 4g, 55 n, Lern 23, 24, 48, Łęski 55, Leśniowski
63,64, Leśno 58, 60 , Leszczyński 6 i, Libanus 3i □, Lłełowice 55, Liode
i3, 1 5, 63, 64, Lippomau 5u, Lipput aurel 54 n, Lipsk a 9 . 20 , 22 , 48,
5o, 6 i, Lob 5a, Łomża 64, Łopacki 04 n, Lorichiu* 55, Zosi* 56. Loi-
ter 19 , 20 , 22 , 43 , Łowicz Cl. Lubelczyk śl, Lubiecz 34, 56, Lnbicńsk*
5o, 64, Lublin 53,58, 61 ,64, Łuck 58, Ci, Ludolphus 6 t n, Lugdun 5o,
Lukan 4o, Łukasza księgibG, Lukławicc 55, Lwów 53, 57 , 58, 61 , 64,
Macer Emili 4g, Maciej 4, 67 , patrz szarfenberg. Maciejowski 34,
4 g, Mackiewicz58 n, Maczuski 42, 67 , Mąozyński 55, Madnlinski 67 , Myj
6 o, Gi, Makowiki 61 n, Małachowicz 5G, Malanczyuski 23, Małciński
62 , Maraonicz i5, 53, 5G, Mancs 64, Marciu z urzęd. 51, Marcinowski 64,
Marek z lisbony52, patrz Szarfenberg, Marian lis ods.stanisł. 61 u, Mar¬
kowicz 5G, Matecki 64. Mateusz z krak. 4, Matianowski 64, Matuszkiewicz
Go, Matbjoli 4g, Meiael 53, męka christusowa 37 , Melanchthon 55, Melu-
zy na Gl, Menach53, Meotelin 6—10, Metz 22,48, Miaskowski 4l, 51, 57 ,
Mtchajło 5o, Michał z wrocł. l4, 21 , 27 , 32, Miechowita 29 ,32, 4y, miesią¬
ce 12 ,, Mikołaj z szad. z tolis, 21 , z wilków. 43* Mińsk 00 n. 64, jnissio-
narskie druk. Gl, G'J, roiszna 53, Mitzler G 2 , Młodzianowski Gi n, Mło-
dzieniewicz 60 , Modrzewski 5o, 50, Moguncja 48, Mohilew 58, moro-
sophus comoetl. 55 n, Morsztyn 67 , Mościcki 6 o, Moskorzewski 56, Mo¬
skwa 53 ,61 u, Mostowski 63, irffczały n, 12 ,32 > Murinius 53,Murmeliu« 55.
Nalmm 53, Nakiclski52, Nancy 61 , Naramowaki 61 , Nerinp 57,
Neugebauer 5o, Nieciołkowski 55, Niemojowski 5l, Niesiecki 6 i, Nie¬
śwież 53, 56, 58, 61 , Nie wieź 53, Ńigellius 56, Nikita 18 , Niniński 55, No-
chimowicz 63, 64, Norimbetga 22 , j3, 27 , 32, 35, 48, 00 , 61 , Nowogródek
siewierski 61 , Nowojerusalemski monaater 61 . Nowikow Gi n, nowy
testaraenL patrz testament.
Ochin 56, Oesterberger 55, Okolski 47 , 52, oktoicb l5, Oliwa
61 T Olizarowins 5g, Opeć 27 , 35, 36, 48, Orzechowski 4 1 , 42, 57, paweł 5u,
oriografja polska 11 0,26 n, Osiński aloizy 33, ośraiogłośaik i3, Osso-
1 ińiki i, 16 , 17 , 3o,0strogóriki 48,Ostróg 53, 68 ( Ostrogski 53,58. Oszmia-
Tia 58, Otfinowski 62 , Owidiusz 48, 62 , Orjort 61 n.
Paniowce 56, Paprocki 21 n, 5o, 5 1 , 62 , Parma Gi, Paryż 5o, pas-
sia 37 , Pastorius 5g, paulińskie druki 61 , Pernusówoa 52, Persius 4g, Pe¬
tersburg 61 , 64, Pętkowaki 62 , Petrus lombardu* 28 n, Pelrycy 61 , 62 ,
Ffister 6 , Philomatbna 3o, Philovallensis 27 , Piasecki 5?, Piątkowski
52, pieśni 44, 45, Pietkiewicz 56, pi jarski <e druk. Gi, 62 , 63, Pi 11 er d4, Piń¬
czów 56, Piotrkowczyk 5o, 62 , 58, 60 , Piolrkowius thomas 3o, Piotro¬
wski 46, Pisecki 56, Piskorski 6 i n, Pistorius 5o, pląsy anielskie 6 l,
Plinius 22 , 4g, Płock 57*64, Plutarcb 3o, Poczajów 58, 6 i, Poczobut
62 , Poliński 45, Połock 63, polskiego języka pierwszy druk 26 , rzadkie
dzieła 4g, polyglotty i5, Poinponius laetui 1 , Ponętowaki 31, Poasewia
56, Potocki jau 61 , 62 , Poznań 67 , 60 , 61 , 64, Praga 5o, 53, Presser Go, 61 ,
PretoriuaGi, Proboszczowicz 3o, propaganda 61 n, Pruski 64, prywatne
druki 54, 58, Przemyśl 64, Przeworski 26 , Przybylski 63, Przvłuski 4g,
54, przywileje 1 2 , 21 , 2 J, 57 , 60 , 61 , psalmy 4,43,45, 4g, li te w. 58 n, psał¬
terz 13,15,52,33,51,55, Pułtuskbk, Pythagoras 4g.
Baczyński 64, Radom 64, Radomski 55, Hadoszewski 53, Radzi-
*wiłł 55, 5b, 61 , Bagoczy 62 , 63, Raków 56, Bakowiecki 62 , redakcja 4g,
Begulus 60 , Rej 33, 43,45,5i,56, 5g, Bhetas 58, Rhetius 60 , Rhegius4o,
Hhodus 55, Bimanow 12 , Rodecki 62 , 56, Rogaliński Gi, roje ewangclij
3i, Roiiim 51, Kosellas 5l, rossyjskie pismo i druk 6 ] n, 63, Rosso-
wski 57 , Rostowiki 61 n, Roterodam '* 0 , rudimenta Gl, Rutowski 60 ,
ryciny opisane 22 , 2 1 *, 25, 27 , 28 , 55, 37 , 08 , Rzączyński 61 , rząd o wa druk.
6 *, Rzewuski 64, Rzym bo, 61 , Rzymski G5.
•Sabellik 4g,SaJluitiiii 4g,Salomonowe księgi 35, Samuel 32, San-
nig 61 n, Sarbiewski 5o, sarmacj* 29 , 32, Sarnicki5j. Scheufelin 35,
8
Scbilling 23, Schlichtingscheiu 6 o, Schnayder 64, Schoiffer 3, G, u,
Schott andrzej 46 n, Schreiber 6 i, Sebastian z fnlazt. 4g, Seklucjan
4o, 65, Sendiwoj 5o, Sewcrin luboral. 5i, Siarkowski 6 o, Siebcneicher
30,31,37 5i, SiekieLowicz 6 o, Siemek 5i, Sieniński 56, Siennik 3i,4i,
49 , 5i, Sierakowski seb. 64, Simonides 55, Singrenius 27 , 28 n, Strach
52, 4g, Sireniusz5i, Skalski 5l, Skauderbeg 55, Skarga 62 , Skory na i5, 53,
Sknminowius 5o, Skupienski 57 n, Słowuta 6o, SIęcki 56, słownik sław.
58, Słuch 6 o, Smalc 56, Siner 4, Smiesrkowlcz 60 , Smotricki i5, 55,
Snebolc 67 , Sobieski 5g, Sobolewski ludwik 4,30,35,58,45, Sokal 60 ,
Sokołowski 5l, Sołowiew 62 , Summersberg 61 , Sopikow i3, i5, spe-
cula 10 , Spiczyński 4g, Spira 60 . Suchiewicz 60 , Stachowicz 60 , 64,
Stanisław zzaklicz. i4, 26 , Stankar 55. Statkowski 64, Statut ber bur ta
55 , 57 , ł*sk.58,3g, 48, 4g, litewski i5, 53,56, mazowiecki 4g, regni 16 ,
sarnickiego 5i, synodalne 16 , 20 , 4cj, 5o, 52, wigierskie 18 , Zygmunta
4g, Steckel 22 , Stefan 6 , od ago woje. 61 n, Stefanowicz 64, Sternacki
52,56, Stockkolm 61 n, Stratyń 58, Strasburg 22,23,48, Struś 5o,
Stryjkowski 55, Stuchs 12 , 22 . Sulikowski 69 , Sułkowski 61 , Su I u er
56, Supraśl 61 , Susemund a3, Swaibold patrz Fioł, Swetoni 4g, Swi—
dziński komun. 21 ,45, Świętopełk 1 , i3, i4, 22 ,48, Świerczewski 64, ay—
bill® carm. 4g, Symonowicz 5a, syntagmata 16 , Syxt.ni 55, Szamotul¬
ski 4.*i, Szamotuły 55, Szarfenberg marek i maciej 12 , 21,22,23, 27 —3o,
32, 35, 48, hieron. 29 , jan 5i, kriszpin 5i, mikoł. 3o, 3i, 48, 4g, 55,
stanisł. 3o, 31,45,44, 48, 4a, Szedel 62 , 60 , Szeliga 42, 5a, 67 , Szikewik 12 ,
23, 48, szkoły 5g, SzurerG, Szwantopołt 1 , i3, l4, 22 , Szwejkowski woje.
26 n, Szymanowski świąt. wen. 61 , Szymon z łowicza 49 .
Talmud 53, Targowica 58, Tarnów 64, Tasso 5j, Taszycki 4q,
Tauchnic 63, Teressy awiętej księgi 6 i n, testament nowy 3i, 4g, 55, 56,
Tobiasz 29 , Tofanow 58, Toruń 67 , Trasser 64, Trelpiński 67 , Trem¬
beckiego zofiówka 61 , triod i3, trisodion 61 n, trójcy stej druk. 58, 61 ,
Trzecieski 45, Torobińczyk 65, Twardoraeski 58, Twardowski 62 , 87 ,
58, Tylkowski 6 i, Tyrnawa 61 , Tyzenhauz 62 .
Ungier 64, Ungler 22 — 27 , 32 , 48 , 49 . Uniejew 61 , aniwerayteckie
druk. 5g, 61 , Ustrzycki 5a, z Urzędowa 4g n, 5x.
Wald23, Walenty zbrzozowa4o, Yalerius mai. 62 , Wargocki5i,
5a, Varinus4g, War stawa 55, 67 , 5q, 60 , 62 , 63, 64, WarazewicKi chri-
stof 5i, 56 n, Wecbter arim. 12,23.27,32,34,48, Węeki64, Węgier¬
ski 58 n, język w druk. 5o, Węgrów 55, Weiureichs 55, Weisseuburger
22 , 47 , Wenecja 48, 5o, 61 n, Wetter 58, riaticus 12 , Wichman 64, Wie-
czorkowicz 58, Wiedeń 61 ,64, Wielowiejski 61 n, WierłbiętaSi^óS, 69 ,
Vietor 1 , 12 , 22 , 26 , 27 , 28 , 32 , 34 , 35 , 36 , 45 , 48 , 49 , Wierzejski 56, Wilde
60 , Wilno i5, 53, 55, 56, 58, 61 , 64, Yincentius beloY. 10 , Wirgili5i,
Yitellio 5o, Witus theod. 55 o, wizerunek falecz- 3o, u trap i o. 42, Wło¬
dek 61 , Wojewodka 55, Wolbramczyk 55, 56, Volkel 56, Wolrab 57 ,
67 , voluraina 62 , Wołyński 5a, Wosiński 62,61 n, Wróbel 32, 33,4g, Wro¬
cław 11 , 5o, 61 , 64, Wschowa 60 , Wułdajskosewershi monaster 61 ,
Wuchaliusz 37 , Wujek 37 ,5 1 , 5a, 55 u, 57 , Wyiewski 64, wyznanie wia¬
ry Orzech. 4i.
Zabłudów 53, Zaborowski stsn. 26 n, 34, 4g, Zajner 6 , 1 i, 22 ,48,
z Zakliczyna 55, Załuski 61 , 62 , Zamojski 5o, Zamość 54, 55. Z osław
56 n, Zawadzki józef 63, 64, piotr 62 , 63, Zewi 53, Zejmy 56, Żelazo 67 ,
zielniki 3i, 4g, Zimel 63, 64, Zjmorowicz 62 , Żółkowski 64, Zołurz patrz
Wróbel, Żukowski symou 4a, Żydowski 57 , Źjgrowrai 56, iywot chiistu-
aa 27 , 28 , 29 , 35 , 36 , 37 , 48 . Zyzani l5, 53.
BIBLJOGRAFICZNE
KSIĘGI PIERWSZE
ROZBIERAJĄ I POMNAŻAJĄ DZIEŁO
JERZEGO SAMUELA BANDTK 1 E
ni3TOHJI DRUKARŃ KRAKOWSKICH.
Sed magnam esercitationem rcs
bc <|uid eoruiu, qui genui hoc seculi non
tenuerunt, similc faciamut.
Cicero Orał . 6g.
I. Roku 1812. i 3 lipca, Jtrzy Samuel Bandt kie
zapraszając uczonych mężów do czytelni przy biblio¬
tece krakowskiego uniwersytetu, czytał w języku ła¬
cińskim, rzecz o pierwszych sztuki drukarskiej w Kra¬
kowie inkunabułach, i drukiem ją ogłosił, W niój,
opisawszy cyrillickiemi czcionkami drukowany Osmio-
głośnik w Krakowie 1491, u Szwantopolta Fioł, u-
trzymuje ze przed Hallerem rzeczony Fioł drukarnią
swoję w Krakowie mając, był od Hallera dawniej¬
szym, Przeciwko temu, tegoż zaraz roku z końcem
sierpnia, powstał Felix Bentkowski, w dziełku o
najdawniejszych książkach drukowanych w Polszczę,
a 'W szczególności o tych, które Jan Haller w Krako¬
wie wydał. W dziełku tym drukowanym w Warsza¬
wie, przypisanym Janowi Wincentemu Jłandtkie, Pro-
fossorowi Prawa, JNolarjuszowi księstwa Warszawskie¬
go , przytacza wiadomości o pierwszym druku wyna¬
lezieniu , po czym przystępuje do zaprowadzania go
do Polski. Utrzymuje wszelklemi silami, że Haller
sini tylko był najdawniejszym drukarzem w Krako-
io
Watę p.
Wie, ie to utwierdzają własne Hallera przechwalania
się, powieść Starowolskiego o tłumaczeniach Jana Gfo-
gowczyka na sławiański język, i druki sławiańskie *:
Hallera w Krakowie, naoslaLck, zbieg taki okoliczno¬
ści, ze kiedy już i 48 i. w Łignicy drukować miano,
kiedy wiele druków w Krakowie bez dały, bez dru¬
karza wyszło, ze to muszą być najdawniejsze Halle-
rowskie. Hochfeder, Fioł i jeżeliby się który znalazł
drukarz, byli to tylko zecerami w oilicyme Hallera.
Na takich zasadach i przypuszczeniach przedsiębierze
wymienić dotąd jemu znajome wszelkie starożytne dru-
ki, które za najpierwsze w Polszczę drukowane księgi
uchodzą; co dopełniając, mniema, że wypisuje po¬
rządkiem lat wszelkie księgi w drukarni Hallera Jul)
jego nakładem wydane, iie się widzieć ich przytra¬
fiło, tudzież ile z dzieł rozmaitych, które nie każdy
ma na podoręczu , wiadomości o nich zasięgnąć mógł.
Dołączył tedy katalog cytacjami Hoffmanna , Janeckie¬
go, JPanzera i kilku innych wzmocniony, z kilku swo-
jerni uwagami. Łatwo dziś ten katalog blisko czter¬
dziestu dziełami pomnożyć: łatwo w nim uchybienia
wytykać, gdy noprzykład pod r. 1607. (p. 55 .) w o
pisie dziełka Traclatus de natura jurium Zaborowskie¬
go, mówi o cyfrze Hallerowskiej, chociaż Janocki nie
chybił wymieniając tylko rycinę; gdy podobnież na-
przykład pod r. » 5 i 8 . (p. 71.) Pomponii Laeli de Ro-
inanorum magistratibus u Elierony ma Victora druko¬
wanego wymieniając cyfrę U. V. za Hallera znak nieo¬
strożnie poczytuje. Ale uie o takie uchybienia szło
Jerzemu Samuelowi JBandtkie. W tym ulotnym i do¬
rywczo ogłoszonym pisemku lienlkowskićgo , znalazł
niedokładności i niektóre usterki w wyłuszczeniu dzie¬
jów odkrycia druków, widział podkopywane i oba¬
lane swoje postrzeżenia , czuł wątłość tego, ale przed¬
sięwziął jedno sprostować i dokładniej wystawić, dru¬
gie zgłębić i gruntowniej udowodnić, a to dało po¬
czątek dziełu, o którego wyjściu uprzednio już Mi-
scellanea Cracoyiensia zrokfc 181 4 . zapowiadały. Już
w tych Miscellaneach sam BandLkie pokrótce wyty¬
kał w piśmie Bentkowskiego punkla, przeciw którym
pióro swoje zaostrzył (p. 10); a w tychże Miscella-
neach z dzieła wyjść mającego, Wacław Alexandcr Ma¬
ciejowski, umieścił wyciąg o Sweboldzie Tiolu i Janie
11
W $ t r; p.
Hallerze fp. 7 5 .— 83 .)* Krótka treść jego, powiedział®
juz wiele, gdy pokazało się nareszcio cczekiwanó dzia¬
ło , to jest: Historja drukarń krakowskich, od zapro¬
wadzenia druków do tego miasta, aż do czasów na¬
szych, wiadomością o wynalezieniu sztuki drukarskiej po¬
przedzona, w Krakowie i 8 i 5 . (w drukarni Gróblowskićj
Józefa Małeckiego 8vo stron 5 o 4 . a 20 nieliczbowa-
nych). Przypisdł Bandtkie to dzieło samemu właśnie
Felbeowi Bentkowskiemu przyjacielowi swemu, prze¬
ciwko któremu wyrazy swe wymierzał. Gdym umy¬
ślił bronić, mówi do przyjaciela, zaczepionego Świę¬
topełka Fioła, nie sądziłem: że mięto do usiłowania
jakiegokolwiekbądż w całej obszćruej i ważnej hi-
storji drukarń Krakowskich wieku XVI i XVII. przy¬
wiedzie. Ja zaś z mojej strony dodam jeszcze, że
to dzieło nic spodziewało się, abv komu trzeciemu do
pisania powód dało. Dzieła tego łTistorji drukarń Kra¬
kowskich rozbiór był w Leipziger .Literatur Zeitung
(i 8 i 5 .Nr. i 5 g. p. ia 65 . do 12G8.) który raczćj treścią
zajął się dzieła, a niżeli jego zgruntowaniem. Po pol¬
sku, ile wiem, rozbioru nic było, a gdy dopełnić
go zabieram się i uwagi nad nim czynione, przy¬
bytkiem wiadomości bibliograficznych wzrastają, wtedy,
nie mniej interesowni dla nas dzićło z tejże ręki w Kra¬
kowie r. 1821. (nakładem Ambrożego Grabowskiego,
drukiem Heleny Mecherzyńskiej w typografji akade¬
mickiej) wychodzi, to jest: HisJLorja bibljoteki uniwer¬
sytetu Jagiellońskiego w Krakowie, (stron 200. a nio
liczbowanych 16.) Dzieła tego bardzo pochlebny roz¬
biór znajdował się w Gotlingische gelehrte Anzcigen
(j8qi. p. 1060. 1062.) W języku Polskim ukazała się
także recenzja w Pszczółce krakowskiej. Powodowała
nią nieznajomość rzeczy, a złość w po twarze unosząca
się. Znalazło dzieło to obrońcę w najznamienitszym
z naszych pisarzy, który (Ossoliński, YYiad. hist. kryt.
o pisarzach Pol. T. III. nota 4 i. p. ag4— 219. (*ic))
z prawdziwie życzliwą przychylnością, o wysokiej war¬
tości skrzywdzonego dzićła przeświadczony, szerzej
ponowił obronę, jaką już w Literackiej Warszawskiej
gazecie szczera wdzięczność dla cnót Bandlkiego, po-
dy ktowała.
11 . Z mojich czasowych, przez lata 1818—182.1.
zalrndnień, gromadziło się zwolna różnych wisdo-
19
Wstęp.
mości bibljograficznych i historycznych, które kraj
nasz, a po wielkiej części literaturę narodową i na¬
rodowe dzieje obchodzić mogły, Były one różnćgo
rodzaju, mało styczne z sobą, a chęć udzielenia ich
lub powtórzenia wzrastała.—Jest to zaletą i wadą dziel
bibljograficznych, że aż do znużenia przeprowadzają
czytelnika z wiadomoslki do wiadomoslki, dorywcze
przytykają, lub jedne obok drugich notatki po¬
wtarzają. Gdy więc wzrastał zapas mojich notatek,
rosła, i obawa, aby nie zjawiło się w języku Polskim
podobne bibliograficznych drobiazgów uagromadzćnie.
Nie wiedziałem jaki im dać węzeł—szczęściem przed¬
sięwzięcie ogłoszenia tak rozsypanych literackich okru¬
chów, połączyło się z zamierzonym rozbiorem dzieła
Bandtkiego historji drukarń Krakowskich, do czego
przybrany został rozbiór historji biblioteki krako¬
wskiej. Nie bez tego, żeby załączone w tych roz¬
biorach wiadomości, nie miały wystawiać pewnego
rozsypania imięszaniny bibljograficznym pismom tak
dalece przystojnej: łatwiejsze jednak znalazłem as je¬
dnego do drugiego przedmiotu przejście i przeprowa¬
dzenie. Chociaż tedy są na różnych punktach małe
traktaciki w całą osnowę powkładane, chociaż ua-
siane będą gdzie niegdzie ustronne drobiazgi, zawsze
jednak wracając do roztaczanćgo wątku, do dzieł
JBandtkićgo, które każdy chętnie poznaje, w nich
wsparcie znajduję, na nich świadomą czytelników ba¬
czność utrzymuję, niemi całość tego historyczno bibljo-
grafićzuego dziełka kształcę. Tym sposobem: naprzód,
powie się o wynalezieniu sztuki drukarskiej i pier¬
wszych drukai-skich płodach w ogóluości - powtóre,
o drukarniach w Polszczę i różnych to drukarnie do¬
tyczących szczegółach; naoslatek o bibljotekach w
Polszczę, a mianowicie przy uniwersytecie warsza¬
wskim, tudzież w powszechności o bibljolekarstwie.
Zdanie o wspominanych dwóch dzićlacli Baudtki&go
zakończy pismo — poczym, jeżeli siły starczą, a czas
pozwoli, dołączę katalog inkunabułów Polskich i re¬
gestra. Taki jest w ogólności plan dzieła niniejszego,
wynikający jak się okaże, z wykładania treści historji
drukarń i bibljoteki krakowskich: a tym sposobem,
nie sam tylko rozbiór tych historyj, ale razem do nich
niejaki dodatek utworzył się. — Przewiduję dobrze,'
i3
W S t ę p.
w jak niebezpieczny zapuszczam się z mojhn przed¬
sięwzięciem zawód. Występuję jeszcze jeden w zwo¬
dy między tylu juz na siebie zaprawionych, sdm
najmniej w bibljograficznóm piśmiennictwie wprawy
mający. Czyli wyjdę cały z pomiędzy świadomych,
czyli razem ujdę pocisków nieprzezornych ? Albo¬
wiem będzie to poczytane za rzecz małą, dorywczą,
niedostateczną, nieprzetrawioną; za rzecz żle trakto¬
waną, bez ładu, sucho; bez należytego wyjaśnienia,
i ciemno; bez potrzebnych o autorach poszukiwań;
bez należytego okoliczności wyłuszczónia; z wido¬
cznym brakiem usposobienia. Zarzuty pospolicie biblio¬
graficznym pismom czynione. Zarzuty, które są sku¬
tkiem rzeczywistych wad jakich bibliograficzne pisma,
choćby najpilniej dopełnione, uniknąć nió mogą.
Wszakże przez lat kilka tego rodzaju zatrudnieniami
uplątany: wypadało mi jakiezkolwiek dowody złożyć,
żem rzecz, koło której się chodziło, starał się-pozna¬
wać. Niech znawcy sądzą o mojich myślach: A ja-
kożkolwiek wyda się niniejsze pismo , jakożkolwiek jest
niedojrzałym owocem, bo gdy go przedsięwziąć mo¬
głem, wtedy juz inne obowiązki naciskały i nie do¬
zwalały lepić i go uzupełnić: niech taxujący prace pi¬
śmienne pomni, że to zawsze z pracą niemałą wygo¬
tować przyszło, i wiele trudów i czasu dla niego po¬
święcić wypadło. Bibljoteka przy uniwersytecie war¬
szawskim, przy którój publicznych obowiązków do¬
pełniałem, była dogodnym do pisania dzićła tego
mićjscem, jego plan rzuciwszy, i całą jego budowę
skleciwszy, dld niejakich azupełnień, abogacenia i
większógo doświadczania, umyślnie we wrześniu 1821.
odwiedziłem Puławskie zbiory, w klórych pięcio¬
dniowe bawienie, stało się bardzo posilnym. Jak zaś
dalece różnyoh dzieł bibljograficznyeh użyłem ? Lo,
przytaczanie ich udowodni. Ile pomocy od różnych
uczonych naszych znalazłem? to się w ciągu dzieła
zc szczerą wdzięcznością wymieni.
i 4 Sztuki drukarskiej wynalezienie
SZTUKI DRUKARSKIEJ WYNALEZIENIE
i PIERWOTNE JEJ PŁODY.
I 1 J. Wielu bardzo pisało o wynalezieniu szLuki
drukarskiej i przedmiot ten poniekąd zgruntowany
został. Ale w języku Polskim mało dotykany. Pier¬
wszy Bandlkie wyłożyć przedsięwziął go w krótkości,
a dokładnie. O wóz, w oddziale Historja wynale¬
zienia sztuki drukarskiej (od strony i. do 86.) zała¬
twił to ze zwykłą sobie ścisłością. Wytknął najprzód
rzeczywiste wynalezienie, poczym zwrócił uwagę na
postronne w wyszukiwaniu sztuki wspólnictwo , oraz
zazdrosne a fałszywe przyćmienie prawdy, a rozmaito
nieprawe przywłaszczanie sobie wynalazku tegtf. -—
Lubo od niemałego czasu znane były stępie do od¬
ciskania różnych znaków, lubo w wiekach średnich
doświadczano na drzewie a może i metalu rycia, za
pomocą którego, możnć było obrazki na papierze od¬
ciskać, jednakie druk był rzeczą wcale inną i nie
mało dla wynalazców skomplikowaną. Obrazki te były
pospolicie albo kartami do grania, albo wizerunkiem
świętych. Jest obrazek Sgo Kryszlofa datowany roku
i 4 q 3 . (p. 25 .) jest i więcej owych starodawnych obraz¬
ków po różnych miejscach przechowywanych, z któ¬
rych jeden Krakowska bibljoteka posiada (p. 26. 27).
Na obrazkach takich bywały wyrzynane napisy, które
łatwo podały myśl, że raożnaby bez żadnego rysunku
całą tablicę pismem zapełnić. W piętnastym wieku
również to doświadczane było. Jeszcze exyslują po¬
mniki we dwu tablicach Catholiconu (Donata mniej-
szego) w Paryżu (p. 16.) a więcćj pomników na pa¬
pierze odbitych w różnych exeraplarzach (p. 27— 38 ).
Takiego, pospolicie na drewnie rycia i drukowania
czas niejaki niezaniedbywano. chociaż już ruchomemi
czcionkami drukowano, co zwało się drukiem xy!o-
graficznym. Zbierając daty drukowania czcionkomi
ruchomemi Baudtkie, ocenia dzieła Jana Dawida
Koehiera, Jana Schepflina i Jana Fryderyka Licliten-
bergera (p. *5. 6.), które pomiędzy tylu iunemi naj¬
większe w tym przedmiocie rzuciły światło; przytacza
i objaśnia jednę z najautentyczniejszych o wynalezie¬
niu druku wiadomość współczesnego Jana Tritenheima
(p. i3—22), która zupełnie się godzi z lemi, jakie
35
i pierwotne jćj płody
wyjaśniły pozbierane w Strasburgu, Moguncyi lub po
innych stronach dowody i dokumenta. Henne czyli
Jan, tutti Gensejleisch (Ansicarus) genant Guttenbcrg
i/on SolgeLocfi czyli Sorgentoch , syn Friele Gense-
flcischa , szlachcic Moguncki (a) z professji wyrzynał
szkła i pieczątki. Od roku i 434 . bawił w Strażburgu,
i tam począł pracować nad wynalez eniem druku. Jdu
RifF i Jędrzej Heilmann weszli do współki, Konrad
Saspach zrobił (r. i 438 .) prasę a złotnik Jdn Duehne
pracował nad czcionkami. Były juz znane czcionki
ruchome, gdy się pomiędzy ty In osobami nieporozu¬
mienie wszczęło zfpowodu ciężkich nakładów, z któ¬
rych nie prędko korzyść nastąpić mogła. Odr. i436.
Jan Gutlenberg zaległ w opłatach złotnikowi Janowi
Duehne, a roku i 43 y. przycisnęło Guttenberga prawo,
a w lat kilka (i 443 .) spółka rozerwała się i Gutlenberg
przeniósł się do Moguncyi miasta ojczystego, gdzie
dom brata sLryjeeznego Orla Gutenberg zum Jungcu
l\ i 444 . zamieszkdł. Nieopuszczając xylografowania,
wszedł w związek z Janem Fust bogatym Moguncji
obywutelem, który do zwiąsku r. i 4 óo. przypuścił Pio¬
tra Schojfrr (Opilio) de Gernsheitn z professji kalli-
grafa, który niedawoo(r. i 44 y). z Paryża doMoguucji
powrócił. Schojfer siał się bardzo czynnym, mógł
wpfywuć na lepsze uksztnłcenie stęplów (patronów,
ponsouów, bunzen, poincons, palrice) a prócz tego
natrafił szczęśliwie na lepsze sposoby, któremi na wy-
ciśnionych slęplarai matrycach czyli materach, ru¬
chome czcionki odlewają się. Tak xylografowa!i i
drukiem drukowali: druk, z a rękopisma sprzedając.
Druk biblji z niezmiernym nakładem był dokonany.
Roku t 454 . lub i 455 . była drukowana bulla Mikołaja
V'go na ratunek Cypru odpust ogłaszająca. Tegoż
czasu pracowano nad drukiem Psałterza , i tegoż czasu
związek między wynalazcami zerwał się. Jan Fust i
Srhojflcr, który został zięciem jego przez poślubienie
(a) Herb jego (mówi Bandtkie p. 6) był: zakonnik S. Francuzka
w płasiczu w tył zarzuconym pielgrzymujący, z koszturem
pielgrzy roskira idąc od lewej w prawą- Na kończą tym ka¬
pturze dzwoneczek. Pole tarczy czerwone, habit zaś zakon¬
nika złoty. Na hełmie takii sam zakonnik bez rąk. W iwojiro
nmjicu pófuicj, zwrócimy na teu herb uwagę.
i6 Szłuli dr ukarali ej wynalezienie
jedynaczki Krystyny przycisnęli Guttenberga o od¬
danie Q020. czerwonych złotych, i mimo excepcji za¬
brali mu r. i 455 . drukarnią. Psałterz ukończyli po
raz pierwszy, na jego końcu wyrażając imiona swoje
Fusta i Schoiffera, oraz mićjsce i datę druku 145,7. in
yigilia Assumtionis. Jest to pierwsza księga druko¬
wana z wyrażeniem daty. — Przez powtórne podu-
padnięcie Guttenberga rozdwojila się drukarnia. Fust
i Schoiffer drukowali dalćj: Po zgonie Fusta (f i 466 .
1467.) sam pracował Schoiffer i z ich officyny bardzo
wiele druków wyszło z ich imieniem Inb znakiem. Jdn
Gultenberg po niejakim czasie znalazł wsparcie od przy¬
jaciela swego Konrada Homery czyli Humbrechla pod
warunkiem, że cały drukarski apparat po jego zgonie
do rlnrabrechta przejdzie; znalazł oraz opiekę Adolfa
elektora Mogunckiego: i bez imienia drukował księgi
znaczue, jakiemi są naprzykład Catholicon Jana de
Janua. Guttenberg żył jeszcze 1467. po czem dru¬
karnią tę Homerego objął i drukował Bechlermiintze,
a za pomocą imienia JBechtermiintze druki Gulten-
berga rozeznawać można j(b).
IV*. Takie są odkrycia sztuki drukarskiej daty,
które Bandtk‘ie(p. 3 —12. et passim) nieco innym po¬
rządkiem wyłuszczd. Można w nim dokładniejszą o
tym wszystkim powziąć wiadomość.—Pracowitość ba¬
daczy bibljogralicznych obliczyła exemplarze i roz¬
maitości najdawniejszych druku pomników. Do pier¬
wotnych xylograficznych druków bez wyrażenia czasu
ogłoszonych, liczą się.
1. Biblia pauperum, której cztery wydania łaciń¬
skie od 4 o. kart, piąta od 5 o. i trzy Niemieckie
r. 1470. 1470. 1476.
q. Apocalypsis od 48 . kart wydań sześć.
3 . Historia beatae Mariae e canlico canticorum od
16. kart wydania dwa.
4. Ars moriendi kart wydań siedm.
5 . Ars memoragdi notabilis per figuras Erangelista-
rura kart 3 o. wydań dwa.
(b) Fischer, BeschreibuDg einiger typographiichen Scltenbeiten.
Mainz. 1800 . 8 vo.
i pierwotne jej płody 17
6 . Entkrist kart 39. jeden bez daty, inny w Norim-
bprdze 1472.
Do nAjpierwszych zaś druków Fusta i Sclioiffera ru-
chomemi czcionkami liczą się zkoleji datowane dzieła
następujące:
1. 14Ś7. Psalmorum Codex*
2. 1459 , tenże.
3 . i 45 g. Durandi rationalis dmnorum codex offi-
ciorum.
4. i 46 o. Clementis papę quinti constiLuLionum
codex (c).
5 . i 4 fi 2 . Biblia latina (c).
6. 1465. Libri, sex decretalium.
7. i 465 . Officia et paradoxa Ciceronis.
8. i466. toż samo.
Prócz tych, z tych pierwszych czasów, wiele jest
niezmiernej wagi drukowanych kodexów: wspomnioita
bulla, biblje o których nieco się napomknie, Calho-
licon Guttenberga r. i 46 o. i tym podobne. Baiidlkie
wyszczególni! xylograficzne dzieła (p. 27 — 38) a dla
dokładniejszej wiadomości powzięcia, odesłał do dzieł
Heinike (d).
Ars mor 1 truli
Między temi jest dziełko ars moriendi, czyli ten-
tationes moribundi, albo tentaliones daemonis (p. 3 o.
3 i.) dowolnie przyznane Maciejowi de Cracoyia bi¬
skupowi Worins a cesarza Ruperla kanclerzowi. liunL-
kowski który z Jlollendrarai, temu podsunionemu do¬
mysłowi dał wiarę , poszedł za poczytującemi tego Ma-
cieja (Mateusza) za Polaka i nieskończenie się cieszy,
(c) Są pargaminowe cxrniplarze yr kziąłnicy przy ITniw. Warsz.
Taki eiemplarz b 1 b 1 ji j46z. znajdnje się w Dreźnie, we Frankf.
nad Me u em, z Aschafleoburga w r. ] 7 g 3 . przez generała Kiistiae
wzięły do Paryża, i l. dal/j.
(d) Cały wstęp *do dzieła historji drukarń krakowskich jest uboga¬
cony różneini, że lak powiem, uJlronnemi wiadomostkami,
które i w leźcie i w notach są rozproszone. W skróceniu po-
wtai zac jc jest prawic niepodobna. W samym dziele najlepiej
się z nimi Czytelnicy oswoją. Między takimi wiad om ostkami
jest (p. 75 — 7 S.) o giammatykach łacińskich w Polszczę lub dla
Polski wschodzących. Do tych nawiasem przydajemy Cerwtifa
Tuchalczyfca r. i53i drukowane grammatyki dzieła, których
opis w katalogu inkuoahnlów załączamy.
18 Sztuki drukarskiej wynalezienie
że się od dzieła 'przez Polaka pisanego drukowanie
(w Harlenue) rozpoczęło. Bandtkie żwawo przeciwko
temu powstał, przytaczając nie bez wielkich pozorów
dowody, że Maciej de Cracovia był raczej Pomorczyk,
Jakiekolwiek po dalszych sporach los na Macieja de
Cracoria wypadnie, czyli okaże się rodem z Pomorza
czy z Polski, to na zawsze najpewniejszą zostanie, że
autor Artis moriendi jest zupełnie nieznany. Ludwik
Sobolewski nic o tym nie wiedząc (w dzień, wileń. 1819.
T. I. p. 446 — 44 y.) nie wątpi o Mateuszu (Macieju),
że był z Krakowa, gromi Bentkowskiego za niedo¬
kładne użycie Debura i z tegoż Deburó! poprawniej
wypisy czyni! (cf. ibid. p. 600. 601.)—Ais moriendi
xyl o grafowana jest płodem bezimiennym. Cieszy się
Tytus hrabia Działyński (w Konarzewie pod Pozna¬
niem piękne zbiory ksiąg posiadający) że jeden cxem-
-plarz xylograficznćj artis moriendi posiada. Są to
niesłychane rzadkości, mianowicie w stronach na¬
szych. Ale nie mołej są osobliwości i ruchomemi
czcionkami później po wiele kroć po różnych stronach
jćj przedrukowywania, z powodu rycin do druku
załączanych. Liczne są ich opisy, nawet jedynie
tym dziełem zajmujące się pisma, jako naprzyklod
ióapfa. Mimo starań w tej mierze podjętych, jednakże
jeszcze brakuje dokładności I zupełuości w opisach
wydań rozmaitych. Mara przed sobą w bibljotece przy
uniwersytecie warszawskim dwa wydania podobno nie
rozróżnione dotąd.
Ars morićdi ex va | rys fcripturaru fententiis
collecta | cu figuris ad refiftendu in mortis | agonę
dyabolice fugeftioni vales|cuilibet chriflifideli. ytilis
nc mul -1 tum lieceffaria. Mszałowemi literami tak
w sześciu wierszach: pierwszy wielkićj miary, więcej
niż półcalowemi literami. Na stronie odwrotnej ry¬
cina wyobraża słuchanie spowiedzi. Na karcie nastę¬
pującej inna rycina wyobrażająca branie kommunji,
odwrotnie textu linij 3 i. Inno strony miewają mniej
lub więcej linij. Trzecia z koleji karta po obu stro¬
nach ma text. Następujące dziesięć mają na stronie
wierzchniej ryciny, na odwrotnej text. Na karcie osta¬
tniej rycina wyobraża konającego i przyjęcie duszy do
nieba, a na odwrotnej nad przepaścią piekielną stój i
anioł, w prawicy Irzymd miecz zamierzony, w le-
i pierwotne jej płody 19
wicy wagą i wazy małą figurką duszy ludzkiej ze świa-
to.wością i czartem. Tym sposobem wszystkich rycia
jest i4. Rysunek ich z cieniami i napisami. Na o-
stalniej signatury A karcie, czart trzymd tablicą, na
której we trzech wierszach Omnia pre-|cepta domi-|ni
fregifti. Forma 4 to signatur A, B, kart i 4 . druk go-
cki Lottera Lipskiego.
Ars Moriendi ex yarys| Tcripturaru feu tecijs col-
lecta cu figuids ad refiftedu ia raortis agonę dyabolice
fugertijoni yalens Cuilibet chriftifideli ytilis ac| mul¬
tum neceiTaria. Tak w piąciu linjach drukiem ma¬
łym takim, jakim sam text. Pierwszy tylko wiersz
wiąkszym. Format, liczba kart, signatury, druk, ry¬
ciny, są jak w powyższym exemplarzy. Dopiero na
dwii przedostatnich kartach są odmiany. Na przedo¬
statniej już jest rycina konającego. Coby zaś było na
ostatnićj powiedzieć nie umiem , ponieważ w exem-
plarzu który mam przed sobą, brakuje karty ostatniej.
O jednym z tych wydań, jest podobieństwo, że
wspomina! Gótzen Merkwiirdigheiten der kónigl. Bi-
blioth, zu Dresden, Dresd. 1744. 4 toT. I. p, i 4 . Nr. 8 .
o czym powtarzają Clement bibl. univers. histor. et
critique, Gólling. ijSi. 4 to T. TI. p. i 46 . Heinike,
Idee genćrale cfune collection complette d^stampe,
Leipzig, 17*71. 8vo p. 423 . Tegoż, Nachrichten von
Kunstlem und Kunst Sachen, Leipz. T. II. p. 217.
Panzer Annales Typogr. T. IV. p. 8g. Nr 117. Zopf
von einer hóchstseltenen und noch unbekannlen Aus-
ga!)e der Ars Moriendi, Augsb. 1806. 8vo p. i 4 .'i 5 .
Nr 7.—Jeden drugiego powtarzał rządem: jeśli różne
te wydania widzieli, poczytywali za jedno, bo Gótzen
niedość wycharakteryzowół. —-Ale oprócz tego po¬
strzeżenia, jeszcze jedno sprawdzenie uczynić mi przy¬
szło. Panzer w dziełku Annalen der altern deutschen
Litteratur p. 5 . wspomniał o wydaniu artis moriendi
Landsliutskim i 5 i 4 . co Zapf von einer hóchstseltenen
Ausgabe p. 23. powtarza, o czem sam Panzer w swojich
Aunales typographici zapomniał. Lecz ich opisanie
było z niecałego exemplarza, dla lego mając w rąku
cały w bibljolece przy univ. warsz. znajdujący się, opi¬
sanie odnawiam.
Ars moriendi ex j Varys lenlentys colfecta cum
Figuris ad ref i-1 flenduai in mortis agona dyabolice
*o Sztuki drukarskiej wynalezienie
f u ggerti|°m valens cuilibet Chriltifideli vtilis|ac niul-
lum neceffaria. Tak wpięciu coraz krótszych linjaeh,
druk drobny jak w lexcie. Pierwsza zaś liaja więcćj
jak półcalowemi literami, takiemi, jakich i Loller
w Lipsku używał. Pod tytułem rycina cieniowana,
wyobraża chorego, przy klorego łożu, ksiądz, me¬
dyk i inne osoby, a na wstędze napis Yeriehung eines
meufchen leib fel ere und gut. Na stronie odwrotnej
taż samo rycina. Następująca karta po obu stronach
ma tcxt. Dalsze kart 10. zawierają ryciny z jednej,
text z drugiej strony, tak, że dwie pierwsze ryciny
na stronie prawej, dalsze na odwrotnej. Rysunek
tylko w obrazach, bez cieni i bez napisów, obkła¬
dany na czarnym dnie arabeskami. Format 4 ° kart
i4. signatur A , B, C. Druk gockj, zatytułowania dru¬
kiem większym. Na przedostatniej karcie pod tcxtem :
ImprelTum in cintate LandefutenP Ducali: in olficina
dni Joanis W ey Hen burger. Anno falutis. j 5 i 4 . Na
ostatniej karcie rycina cieniowana wyobraża anioła
stojącego przed piekłem z mieczem i wagą. Odwro¬
tna to jest ostatnia strona, biała.
V. Podawszy Bandtkie wiadomość o prawdziwym
w Strasburgu i Moguncji drukarstwa odkryciu, zasta¬
nawia się nad urojonemi druku wynalaskami, tudzież
nad zabiegami lub okolicznościami, klóre zdawały się
pierwszeństwo wynalezienia druku odejmować. Po¬
nieważ Bentkowski w swojim o Hallera drukach pi¬
śmie , zaczął, od Kosterowskich i Hariemskich uro¬
jonych druków , Bandtkie przeto rozciągnął się wię-
cćj niż nad czymkolwiek, nad wyjaśnieniem całej Hol-
lenderskiej w tym rodzaju sztuki (p. 67—86). Po¬
dobno to nie było warte tak długiego zbijania. Wszakże
czytelnik przekonać się z tego może, jak dalece wy¬
mysł bez wzdrygnienia, w rzeczywistość zamieniany
bywa. Pomija prędzej Bandtkie inne podania o dru¬
kującym Saturnie, o drukach chińskich i Scytów,* o
drukowaniu,) o którym Cicero pisał, zapomniał tylko
o tych, o których Quintiijan i Plinjusz mówili, o tym
zaś że i Polacy o pewny rodzaj Wynalezienia druku
mogliby się wespół z Hollendrami ubiegać, zdaje
się że nicwiedział. O tym uwiadamia następująca po¬
wieść. i
21
i pierwotne jej płody
Doktor S m e r,
Lubieniecki w rzadkim a nieoszacowanyra dziele
historia reformalionis Poloniae Freistad 16 85 . 6vo Libro
II. cap. a. p. 4 1. 42. lak z żółcią co następuje pisze,.
Simile exemplura, (zbierania ksiąg i opinij religij¬
nych, po co był wysłany Lismanin) reperimus ia
scriniis annalium Russiae (quorum taraen potiora ini-
quitas temporis nobis iuvidil) de V olodimiro prae-
potenli Kioviae reguło, la enim cum nondum luce
eyangelii collustratus (quod demnm circa annum 983
ducia in uxorera Basiłii et Constantini iroperatorum
orientis sorore facium est) in ienebris impietatis gen¬
tili? plus quam illis Cimmeriis yulgo notis, ditioni suae
yicinis y ageret, circa annum 980 miserat Conslanti-
no poi in Joannem Smeram Polovecium , medicum
doclum et probum virum ad exp!orandas ecclesiarum
chrisLianarum in Graecia res. Hicce od principem
literas Alexandria dedit, eumque certiorem reddidit
deraullis cultoribus yeritalis et Sectaloribus reiigionis
ab idololatria repurgatae, qui et receptis vulgo er-
roribus ac corruptelis se oppusuerint et multa acerba
a Graecis passi fuerint, nobis per orania conformes:
ubł et praedictiones de ruina graecorum idololatriae,
hypocrisi, superbiae, discordiac, crudelitati in eon-
sciencias liuraanas ob coelibatura etciborum deleclum
Romano morę saeyienli et alii yitiis deditorum : de
coniunctione cum illis confessoribus yerilatis novis-
simae gentis Slayonicae , id est nostrae ecclesiae, et
cum hac reliquiarum populi Judaici ad yerum Mcs-
siam Dei Israelis conyersi conlinentur. Ita enim et
Lismaninus... Tyle tylko Lubieniecki, Ale pod ów
czas już w rękopisraach tak u Lubienieckićgo jak i u
Budziuiusa, więcej dokładnie o rzeczonym Janie
Smera mówiono, jak o tym in appendice ad nucleum
Christophori Sandii, p. 6i. — 65 . dowiadujemy się.
Jest przytaczany list Jaua Smera z Alexandrii pisany
w całości. Narzeka że Ruś i swego wspaniałomyśl¬
nego pana opuścił, niepewny kiedy powróci, gdy już
Pannonją, Serwją, Bulgarją, Mezją, sławne państwo
Wschodnie, Anatolją i Jerusalem przebył, stanął
nareszcie w Alexandrii. Widział wiele przepysznych
świątyń, w których modlili się ludzie do żmij i bazy-
22
Sztuki drukarskiej wynalezienie
liszków podobni. Ale oprócz tych widział chrze-
ścjan, podobnych do aniołów. Modlą się oni trzy
razy przez dzień, żadnych bałwanów nie mają, i zo-
wią nowym Israelem. Kończy się list wyrazami:
Haec scripsi ferreis literis, excudeus in 12; labulis
aereis, Alexandriae Aegypliacae 5587. Pharaon. 1179.
Alexandri celebris Regni ejus anno 5. Indict. 1. Luna
S Idibus i 4 . Hoc tibi fideliter significó Medicus et
hetor tuu«, Jwaniec Smera Polowlanin (alii habent
Joannes Smera Połowice , quod idem est (Append.
1. c. p. 62 — 64 ). Tego listu kilkanaście liter dla wzoru
przepisywano. Są to niezgrabne i dziwacznie poła¬
mane Greckie (które widzieć można w Appendixie ii
Sandjusza); Karamzin w nocie swojej hislorji (T. I.
p. 17Ś. wyraża je zwyczajnemi greckiemi literami. O
trafności tego decydować nie przedsiębierzemy). Dość
nam tu powtórzyć jeszcze Budzińskiego dalszą o tym
liście wiadomość. Zapewnić on Chronicorura suorum
capite tertio: że? list ten leżał w klasztorze Zbawiciela
w ziemi Przemyskiej blisko starćgo Sambora aż w ro¬
ku 1667. Andrzój Kółodyński Ruski djakon, famulus
postea Domini Sobek Thesaurarii regni z Bułgarskiego
na Ruski i Polski język przełożył. Tę zaś całą Bu¬
dzińskiego i Lubienieckiego wiadomość, udzielił światu
w łacińskim języku Benedykt Wissowaty 1677. (Ap-
nendix 1 . c. p. 64 . 65 . cf. 62.) Wiadomość tę powta¬
rzali Sandius ( 1 . c.) Andrzej Węgierski (Appendix^ad
hist. eccles. provinc. Sclayonice p. 499). Adam Sel-
lius schediasma litterarium de scriptoribus qui histo-
riam politico ecclesiasticam Rossiae scriptis illuslra-
runt. Revaliae 1736. Nr.. 117.) tudzież teolog Wil¬
helm Cave kanohik i professor Windsor (Scriptorurn
ecclesiasticórum historia lilteraria, Coloniae Allobr.
1720. fol. max. p. 509. Basileoe iy 4 i. lol. T.lL p. 11 3 ).
Nie widziałem Selljusza; ^Caye rzecz wiernie powtó¬
rzył, (mówi on Johannes Smera Polomcius natione
Russu*). Ale powtarzana z Selljusza i Cavego po¬
czyna się nieco odmieniać, przez to, że ów Smera
z Połowczanina staje się Polakiem . Przytacza dobrą
wiarą rzecz całą z Cnyego i Selljusza, Michał Richter
w swojej histórji Medycyny wRossji we dwu językach
Rossyjskim i Niemieckim wydanćj (Moskwa 181 3 . 1814.
8vo część I. rozdział itf) Ale cudzoziemiec w Rossji
q3
i pierwotne jej płody
Niemieckiego narodu w Rossyjakim exemplarzu zape¬
wnia, że Ioałun, CMcpi» (nm Cftiepa), jest, ponowi* Ila-
jioBHaHHm,, w Niemieckim zaręcza, że Johannes Scuer
von Geburt ein Polel Za nim może, nie wzdraga! się
Ewers w krótkim historji Rossyjskićj zbiorze (Ge-
schichle der Russen, Dorpat, 1816. 8vo p. 4 o.) zna-
leść miejsce na wspomnienie powieści, welche erzahlt,
der polnische Leibartz Władimir^ Johaunes Smera.
Tak tedy, ów Smera na chrzcie Jan rodem z Po!owców
sta! się Polakiem. Nas w tym miejscu tyle obcho¬
dzi , że żelaznemi literami drukowa! na blasze miedzia-
nćj! że śmieszna ta powieść po tylekroc dosyć po¬
ważnie powtarzaną była. Karamzin w swej historji
państwa Rossyjskićgo (w nocie 44*7. do rozdz. 9. T. I.)
sprawiedliwie to dziwactwo całkiem odrzucd, nawet
oczywisty fałsz, za fosz wyjaśnić usiłuje. Cała ta o
Janie Smerze powiastka jest nie wątpliwie z XVI. wieku
fncecją reformujących się chrześcjan od Rzymu oderwa¬
nych, żeby prysnąć wyrazem znieważenia na obrzą¬
dek łaciński a nawet i grecki. A przy tym wylęgła
się myśl, że Smera nadworny Włodzimierza wiel¬
kiego w X, wieku medyk, odlanehń z żelaza, w mosię¬
żną tablicę literami, listy swo drukował. Dalsze wy¬
śledzanie lej anegdotki, szczęśliwszym poszukiwaczom
zostawidm , do Randtkiego powracdm.
VI. Zatrzymuje się JBandtkio krótko nad zabie¬
gami młodszych Schoifferów usiłujących prawo wy¬
nalezienia druku odjąć Gutlenbergowi (p. 63 — 65 );
ocenid dzieła Gesnera i Wolfa, w których o tyra wia¬
domości zasięgnąć można; wreszcie (p. 4a—62.) wska¬
zuje tych, co istotnie w swojim czasie mogli nieco
podzielać odkrycie drukarstwa, przez własne dokoń¬
czenia i inwencją. Od czasu bowiem jak Gultenberg
z pizy brane mi towarzyszami w Strasburgu a potym
w Moguncji drukować począł, nie tylko że tajemnica
częściami wyjawiać się mogła, ale nadto zachęcała
niektórych artysLów do dochodzenia tej nowej sztuki.
Do tego najwięcćj pochopu znajdować mogli ryttijąc.y
lub malujący obrazki, złotnicy, wyrzynacze kamieni*
W Slrasburgu Jan Mentel czyli Menlelin (aurarius)
złotych liter pisarz i wybijacz, o kolorowanych ma¬
larz od r. 1447. łamał głowę nad drukarstwem, a gdy
q 4 Sztuki drukarskiej wynalezienie
wcześnie r. i 458 . drukować począł, mogli się Strasbur-
żanie cieszyć tak w jednyraże czasie ponowionym u
siebie wynalazkiem. Pierwsze jego usilności w dru¬
kowaniu biblji nie były tak gładkie iak od czasu
w klóryin drukarstwo przestawało być tajemnicą. Są
z officyny Mentelina ogromne łoljały. O niektórych
z nich niżej damy wiadomość. Mentelin umarł 1478,
a Strasburg nie przestał być siedliskiem drukarstwa.
Z wielu Strasburgskich drukarzy, Jan Knoblouch, i
Macićj Schuerer, nie pomału Polskę interesują (Bandt.
p. 44 .) — Ze w Bambergu byli rytownicy obrazków
i tamże quidam sculpsit integram bibliam (pauperum)
super lamellas et in quatuor aeptimanis totam bibliam
super pergameno sublih presignayit sculptura, może
około r. i 45 q. jest rzeczą pewną ze świadectwa prze¬
sławnego rękopismu encyklopedji w bibliotece krako¬
wskiej znajdującego się. Powszechnie rękopism ten
był poczytywany za pismo czarodziejskie Twardo¬
wskiego: Hańdtkie upewnia, że jest dziełem Pawła
z Pragi Zidka. (Bandt. liist. druk. p. 48 . et seq. hisU
biHl. p. i 3 .) Rękopism ten nie mało interesuje Pol¬
ską literaturę, dla tego życzyćby trzeba, żeby mógł
być kiedy jak najdokładniej opisany. Mylnie rozgło¬
szone z niego o Bambergskim drukarstwie wiadomo¬
ści wytyka Bandtkie. Mówi wreszcie o Albercie Pfister
jednym z Bambergskich rytowników obrazków, który
chwycił się drukarstwa bardzo wcześnie. Jego biblja
łacińska we trzech voluminach mszałowemi literami
wybiła, zajmuje bibljografów wiodących spór czy nie
jest od Mogunckiej bez daty dawniejszą? O wszystkim
tym jak należy wymieniła historja drukarń krako¬
wskich. Wszystkim zaś usilnościom zakładania no¬
wych drukarń, sprzyjało nie pomału zdobycie i 46 ^.
Moguncji przez Adolfa de Nassou. Był przez to z e-
lektorslwa rugowany Dietern Isenburg i warsztaty
drukarskie w Moguncji roztrącone. Rozbiegła cze¬
ladź, bądź cząstkowych, bądź całkowitych wiudómo-
ści udzielała. Zjawili się podróżujący drukarze i roku
i 465 Ginter Zeiner z Reullingen w Krakowie w Pol¬
szczę , a Konrad Schweinheim i Arnold Pannarz
w Subiako (pod Rzymem) we Włoszech drukowali.
Tak się z Niemiec sztuka drukarska rozchodzić po¬
częła, W T e Francji, we Włoszech, w Polszczę, w FI i-
95
i pierwotne jej plodf
szpanji, i. pó ionych stronach zawsze Niemcy albo
davvali drukarstwu początek, albó dopomagali do jego
rozwijania się: ponieważ druk był w Niemczech nad
Tlenem wynaleziony. Bentkowską (o drukach Hallera
p, 7.) wyciągnął starannie ipiiona Adama z Polski,
Skrzeluskiego? Władysława i Stanisława, którzy w
Neapolu, Wiedniu i Sewilji w pierwotnych drukar¬
niach, pracowali. Tak się to działo i z innego na¬
rodu ludźmi * którzy Niemcom w drukowaniu dopo¬
magali. We Włoszech, lubo w nich Niemcy z nie¬
małą trudnością prasy stawiali, we Florencji familja
Cenmich usiłowała wynalazkowi wspólniczyć. Ber¬
nard Cenini złotnik r. 1 4 y 1. cieszył się że trafił na
znany już wyriaiazek. Tegoż czasu w BonOnji Jtłer-
nard Azoguidi Lakże z pierwszeństwem się chlubiL
Wreszcie sprawiedliwie przechwalać się mogą Włosi,
żc 11 nich antykwa i kursywa piękną italiką i po-*
czątek i wykształcenie wzięły. Tam Aldowie i Jua-
lowie pierwsze wieki drukarstwa swemi imiony na¬
pełnili dopóki ich Stefanowie we Francji nie zluzowali*
Cokolwiek więcej o tym wymienia Bandlkie (p, 56 —
60), z którego rzecz wyciągamy: wskazuje razem dzida
(p. 61* 63.) które o ty cli ofiicynach najdokładniejsza
podały wiadomości. Taka jest osnowa tego, co W 1
swojim dziele historji drukarń krakowskich pod za¬
tytułowaniem historja wynalezienia sztuki drukar¬
skiej zamknął. Są to ogólniejsze data już nie wątpli¬
we, o kLórych każdemu do bibljograficznych trudów
przystępującemu wiedzieć należy. Pomimo tylu je¬
dnak usilności w wielu szczegułach niezmiernie wiele
niedokładności a niekiedy zamieszania pozostaje. E-
xemp!arze pierwszych druków stały się po większej
części przepłacaną rzadkością: choć wiele miejsc nie
małerai ich zbiorami cieszy się, te jednak zbiory nie
bywają tak kompletne x żeby kto mógł podołuć poró¬
wnaniu i wyjaśnianiu na wielką skallę. Dopełnia się
lo cząstkowie , a wzrastająca liczba postrzeźeń i z nie¬
mi ogromnej liczby dzieł, pism i brożurek, nowespra-/
wia utrudzenie. Nic łatwiejszego jak w tym wszystkim
obnłamucić się 1 nic łatwiejszego jak co wynaleść do
ścigania niedokładności. Tego żeby dowieść przystę¬
pujemy do sprawy kilku z pierwotnych druków ko-
dexów dzieł bardzo świadomych , o których tyle pi-
q6 Sztuki drukarskiej wynalezienie
sano! i które tak dalece-miłośników ksiąg intere¬
sują.
Catholicon Jana Balbus de Janua .
VII. Że Marchand nie dal czytelnikom uczuć ró¬
żnicy między Calholiconem Donata a Jana de Janua, żo
różni mniejsi bibljografowie dopuścili się niekiedy mię-
szauiny, to łatwiej poniekąd przebaczone być może, a
niżeli bieglejszym zbyt skwapliwe powstawanie na to
czego nie widzieli, albo ich nieostrożne mięszanie je¬
dno z drugim, jak się to Marchandowi, Denisowi,
Panzerowi, z powoda Calholiconu Jana de Janua
przydarzyło. Nasz Bandtkie (p. n. i 5 .) odróżnia te
Catholicony i ostrzega czytelników, my tutaj do wiel¬
kiego Catholiconu Jana Palbis przystępujemy. -— Nie
mam pod ręką Schlegela dzieła Prolusio scholaslica
de libris quibusdam rarioribus bibliothecae Heilbron-
nensis, w którym, prol. 1 . p. 18. 19. miał różne Ca-
tholiconów wydania wyliczać. Nieprzytaczał go Pan-
zer, nie wiem tedy jak dalece mogłoby różne trudno¬
ści wyjaśnić. To jednak pewna, o czym wszyscy bi¬
bljografowie łacno przeświadczeni być mogą, iż nie
tylko ,w wielu rękach Catholicon Jana de Janua by¬
wał, ale że bardzo wiele wydań jego wychodziło,
których kompletem prawie niepodobna, aby jaka bi¬
blioteka poszczycić się mogła. Cieszy się Marchand
histoire de 1 ’imprimerie T. I. p. 37. z dokładnych Quc-
lifa i Echarda, Catholiconu opisów. Quetif w dziele
Scriptores ordinis praedicatorum , folio, LuLetiae Pa-
risior. 1719. T. I. p. 46 s. T. II. p. 818. wspomniał
wprawdzie* o kilku wydaniach, wymienił Mugunckie
1460. Weneckie i 483 . 1491. 1495. Lugduńskie i 48 g.
i tym podobne; wspomniał nawet obycie tych, co są
beż daty, ale nie wdał się w opisy, klóreby odpo¬
wiedziały Marchanda pochwale. A ledw‘ie niepowiem,
że jak co dorękopismów wyrzekł, caeteros initio brc-
yitatis causa, że toż samo ściąga się do wydań—De¬
nisa, w dzieło jego Merkwiirdigkeiten der k. k. garel-
lisclieu joilentlischen Eibliothek am Theresiano, Wien
1780. 4lo. T. 1 . p. Q02. 2 o 3 . Zastanowiło jedno wy¬
danie Catholiconu bez daty, które opisał. Poczym
przydai uwagę następującą: Von der Originalaurgabe
Mogunt. i 46 o. uud der faft eben fo feltenen zainerifchen
CathoL Jana de Janua
2 7
Angs. i46g. angefangen, łindc ich bis 20. ongemerkct.
Darunter aber find nrir die maynziiche und die
uuriibergifchen i 483 . i 48 y. i 4 gi. i 4 g 5 . 1^97. die in
J 3 auers Bibiiolheca Libb. rarr. 1 'tehen, verdachtig.
Schwarz hat die erste, und Ruder die folgenden nicht
genannt, łondern allein die achle koburgische auf
i 486 angegeben. Wie, wenn Vogt Bauera verfiihret
halte, der in feinem Catal. libb. rarr. p. i 85 . eodem
arjno i 483 . Nurembergae, impenfis Anth. Koburger
1487. i 4 gi. 1496. 1497. gefetżt hat, aber unter den
lelzlern Jahren yielleicht eben nicht Niirnbergeraus-
gaben verltanden liaben wollte? Ich will meinen Zweiiel
rnit Freuden ablegen, wenn mich jemand von der
wirklichen Exislenz dieser Aullagen belehren kann.
Miałby poniekąd jeszcze więcej powodów powątpi-
wania Denis, gdy by ■ te Vogla i Bauera podania po¬
ro wndl z (jnetifem, do którego zdaje się w tym ra¬
zie nie zajrzał. Dziwnym albowiem przypadkiem zbie¬
gają się Jata Weneckie Queiifa z Norinbergskiemi
Bauera i Vogta 1 483 . 1 4 91. i 4 g 5 . To zaś jest pra¬
wdą, że Jan Vogt, Catal. Jiistorjco critic. libb. rarior.
liarnb. 1 y 38 / 8vo. p. 180. nie tylko viclleicht eben
nich Niirnbergerausgaben yerstanden haben wollte;
ale owszem, zdziel: Jana Diecmanna Specimen glos-
surii Latinó Theotisci p. 34 . wspomnionego Quetifa,
Jana Alberta Fabricjusza bibl. Dat. T. III. p. 670, te¬
goż bibl. mediae etinf. Lat. T. I. p. 4 37- z bibljo^heki
Aprosjańskjej p. qi 5 , dowiedział się, że w Wenecji
wychodziły Calholicony i 483 . 1487. J 4 g 5 . *497.
o Norinberskich zaś nic nie wspomniał. Jest podo¬
bieństwo, że Jan Jakub Bauer bibl. libb. rarr. N urena b.
1771. 8vo. T. II. p. 166. wpisawszy te daty z Vogta,
(którego przytacza) Venet i 483 . i dalej rzędem: ibid...
ibid... że później wcisnął pomiędzy te ibid... ibid...
przypadkiem jakim pod rok 1487. (zamiast 1 486 ) inną
Norirabergsbą, a za tym wszystkie ibid.... stały się
niespodzianie Norimbergskiemi. Tym więcej zatym
mówi gdy Weneckich pod tymi datami od Vogta wy¬
mienionych wydań, Bauer prócz jednego i 483 . nie
powtórzył. Z tym wszystkim trzeba przypadku, że
Bauera podanie w części sprawdzać się poczęło, a
powątpiwanie Denisa, w nowe zamienia sie wątpli¬
wości, czyli, posądzone nie bez ważnej przyczyoy o
*8
Sztuki drukarskiej wynalezienie
nieexystencją od Bauera wywiedzione wydania, czyli
nie exystują wszystkie? Panzer T. LI. p. sprawdził
byt wydania Norimbergskiego i 483 . Mamy go wła¬
śnie przed okiem. Uznawał byt edycji 1486. arbie
Kobergerische, i my na nię patrzymy. Jest ogro¬
mnie jszegó formatu od datowanej i 483 .' Mamy przed
sobą i Weneckich wydań próbki, Ale czy były dal¬
sze j 487. i 4 gi r >495. 1 ^97. Norimhergtkie ? zamilkł
Panzer.—Jerzy Wolfgang Panzer po Maillairze, De¬
nisie i inny cli uczonych, Annales typogropliici, No-
riinbergac 1793—i 8 o 3 . 4 to piszący^ pominął owe 1487.
1491. i 4 c) 5 . 1497. Norimbergskie wydania, pominął i
Weneckie i 4 gi. a wyliczył datowanych do i 5 oo. roku
wydań dziewiętnaście. My opuszczamy dalej Calho-
licony datowane, przystępujemy do tych, które są
bez daty.
VIII. Nie mógł Panzer wszyslkiego co w jede¬
nastu tomach wyliczył, widzieć, ale od niego zależało
wystrzegać się mylnych prz.ywodzeń, nie upędzać się
za cudzerni wątpliwościami, dopełniać liczbę wydań
przytoczeniami, któreby, mający w jakim razje do¬
świadczenie, zbijać mogli, czego wszystkiego w spra¬
wie Catholiconu Jdna de Janua w pewnym sposobie
nie dostaje, a mianowicie co do wydań nieciatowa-
nych. We dwu tylko miejscach T. I. p. 79. Nr. 4aS f
l P. IV. p. 92. Nr. i 5 o. i 5 i. Wylicza on bez daty wy-
szle wydatiia Catlioliconów. Denis wę wspomnionym
wyżej dziele T. I. p. aoa. ao 3 . i w nowszym Annaliura
typographicorum Michaelis Mąittairc supplementum,
Vienne 1789. 4 to T. II. p. 53 a. wspomniał o trzech
wydaniach bez daty i miejsca, Panzer mniemając, że
tylko te trzy exystują, tak się kierował, że gdziekol¬
wiek jaką inną opisaną zuąJazł, taką zą jedną z tych,
o których mówił Denis, poczytywdł. Stąd popadł
w zawikłanie, — Mając przed sobą kilka niedatowa-
nych Cutholiconów mogłem.łatwiej o tym sądzić: lecz
ktokolwiek żmudne sprawdzanie Panzera cytacyj po¬
dejmie, bez naszego dalszego wyjaśniania, dostatecznie
o uchybieniach przeświadczyć się może. Wtórnie IV.
p. ga. Nr. i5o. jest proste i z niczym nie zamięszane
powtórzenie tego co Denis w supplementacb swojich
z Crevenny pod Nrem 45 g 3 . T. ll. p, 53 a. wynolo-
Cathol , Jana de Janua
2 9
wal. Co zaLym wprzód Creyenna, Całalogue raitóimó.
1776. 4lo. T. 1 . p. 3 q. pierwszy opisał, co zajęło ba-
daczy bibljografow i różnie stosowane było, u Pan-
zera ochronione zostało, od zmięszania jakiemu inne
uległy. Wydanie to liczy w kolumnie po 56 , linij.—
W tymże miejscu Nr i 5 i. Panzer opisuje inne wyda¬
nie i dobrze przytacza Denisa Merkwiidigheiten der
garell. Bib], p. 2O2. i jegoż supplemenlów p. 53 q. Nr
45 y 5 . Wydanie to liczy 58 linij.— Naoslalek chciał
Panzer T. I. p. 79. Nr 4q8. wskazać wydanie Mente-
lina i w tym razie chybił. Opis tego wydania skąd
wziął Panzer? odgadnąć nie umiem. Przytacza JLaire
Ind. I. p. 111. AJarchand hist. de Timprim. 1 . p. 37.
11 . p. i 34 . Fouruier origine de Timprimerie primitivc
en laille de bois Paris 1769. 8vo p. 85 . nareszcie De¬
nisa supplem. p. 53 q.Ni* 45 y 4 . chociaż oni o różnych
wydaniach mówili, i to łatwo dostrzegać się z ich o-
pisow dawało. Panzer liczy w kolumnie po 67. linij.
Mam to wydanie przed sobą, ale Marchand nie o tym
pisał. Niezwazał Panzer że podług Marchanda T. 11 ,
p. i 34 . w kolumnie jest po 65 . linij. 1 to jeszcze wy¬
danie mam przed sobą. Przytoczeń Daira, Fournier,
nie mając ich dzieł pod ręką sprawdzać nie jestem
W stanie. Zdaje się jednak ic Panzer wiadomość swoję
o wydaniu Calholiconu o 67 linjach w kolumnie, z
JLaira powziął. Nakoniec mówi Panzer: candem edi-
lionem indigilare yidetur Denis, a to videtur oparte
jest na wątłym przy puszczeniu, że jedynie trzy wy¬
dania hez dały exyMowały Co w tym razie Denis zo
Schwarza mówi, to zapewnia nas o exyslencji jakie¬
goś exempiarza Gatholicoou, który był w ręku. in¬
troligatora roku 1476 , * p»-*edavvany 1476 Wreszcie
żadnej charakterystyki exempldrzowi temu me dał, ja-
kiegoby tedy wydania był., o nim nic mówić nie mo¬
żna: Są tym sposobem niejako niezawodnie wiado¬
me cztery bez dały wydania, charakteryzowane szcze-
guluiej liczbą hut) w kolumnnch 56 , 58 , 65 , 67. Tak
się ok^^je % porównania opisów i cytacij, podobno
jednak rzecz inaczej się ma, ponieważ naoczne poró¬
wnanie exeonpJarzy, różne, wątpliwości nasuWa, jako
wraz z tego sprawo zdam,
IX. CalhnticjonY M* bez daty uważali bibljógrafo-
wifc w powszecłw *zi wielka rzadkość, oraz juko
3 o Sztuki drukarskiej wynalezienie
wydania pomiędzy najdawniejsze druki liczyć się mo¬
gące. Za tym Marchand, Creyenna, porównywali
z przesliwnym wydaniem Mogunckim i 46 o. którego
Gotthelf Fischer w dziełku JBefchreibung einiger ty-
pographifchen Seltenheilen, Meinz. 1800. T. I. p. 5 g —
62. Guttenbergowi niezaprzeczenie pozyskdł— poró¬
wnywali je z nim, jakby bez daty, miały z owym
Mogunckim związek jaki ? Wszakże Crevenna ostrze¬
ga, ze druk cale inny, większy, a patrząc na len, któ¬
rego Marchand opisał, widzę, że z Gultenbergowskim
i 46 o. roku wydaniem żadnej styczności nie ma. Owóż
naostalek co o wydaniach Catholiconu bez daty po¬
wiedzieć mogę.
1) Tytułowa karta biała. Na karcie następującej
w pierwszej kolumnie: Incipit summa que yocalur
catholicon edila a fratre iohanne deianua ordinia fra-
trum predicatorum. we dwu i pół linjach czarno.
Karta trzecia ma signaturę b, czwarta c, piąta żadnej.
Taki jest quinlernjon pierwszy. Wreszcie bez signa-
tur; bez kustoszów; bez wielkich uncjalnych liter, na
które miejsce zostawiane i w nim mała literka sadzo¬
na ; bez liczbowania kart, oprócz że czwarta część
grammatyki de yicijs et figuris, zajmująca kart ma
liczbowanie I_XH. Na każdej karcie, zacząwszy* od
pierwszej są tytuliki: nad grammatyką: prima pars...
sccunda... i tak dalej; po numerowanej zaś karcie
Klllej zaczynając od następującej: De litera A aule
11 i tak dalej, aż do: De litera z antę JE. De litera.
Słownik tedy zaczyna się na następującej karcie od
owej liczbowanej XII. w kolumnie pierwszej w Jinji
37. tak: a Alma Itprptatur yirgo abfcodila vei abicólio
Yirginitatis. Ostatni sposzyt jest duernjon. Na przed¬
ostatniej jego karcie z kolumną pierwszą, kończy się
słownik pod tytulikiem De litera, w linjach 55 . W dru¬
giej obok kolumnie Conclufio libri i.Mmensas orani-
potenti deo.... q noltrum catholicon ex multis 7 di-
yersis docto4 lexturis elaboratu alqz otextura. licet p
multa anno 4 curricula in millefimo ducetefimo octo-
gefimo anno domi nonis marlii ad finez usqz pduxi(...
wpada w modłę aby: ad terra elyljaz. id eft extra
lelionem pofitam. ad padifi yidelicz gaudie vna vo-
bifcum yaleam puenire.... Amen. Z zatytułowaniem
ta conclusjo jest w 21. linjach, a na uncjalną literę i,
CathoL Jana de Janua
3i
odcięcie w linjach czterech, z których pierwsza dru
ku większego. Odwrotna strona i ostatnia karta białe.
JJez daty. miejsca czasu i drukarza. Format, wielkie
foljo. Kart drukowanych 3 g 2 . białych dwie (ze wszy-
sLkim przeto, 3g4). Papier tęgi, niebardzo gładki,
ma znaki albo różę, albo literę P, albo wołową gło¬
wę. Druk pół goeki we dwie kolumny tak, że w ka¬
żdej prócz tytulików po 58. linij. Dwojaki mniejszy
i większy: tytuliki, zatytułowauia i pierwsze od do¬
pisywanej uncjalnej litery linje, są drukiem większym.
Druk ten jest Strasburski, jaki w bardzo wielu dzie¬
łach koło roku i48o— i5oo. bez wymienienia druka¬
rza widywać można. W druku jest spółgłoska v; i
zamiast et znak 7 ; bez akcentów, bez komraatów tyl¬
ko punk ta. Z textu samego wyciągamy kilka wyra¬
zów temu wydaniu właściwych: Cadibulus (zamiast
Candidulus) — Cetarig rij. maf. ge, dicit’ille qui viclu
maniby Zjritot. a)( Cenatoriu in cenaculu exponit’
cena dicit’—Coepi (zamiastCepi)defecti. 7 p oe feribit’—-
Coepty (Ceptus ma być) p oe fcribiL* — Coetg A coedo
(ma być Celus a cedo) — Cohibehte (ma być Couhi-
belia) — Nie wątpię o tym, że toż właśnie wydanie
opisał Denis Merkwiirdigk. garell. Eibl. p. 202 . ao3.
chociaż w odliczeuiu kart drukowanych znalazł ich
3yi ? kiedy z mojego obliczenia okazało się 3yx Ale
sądzie się godzi, że. od Crevenny opisany exemplarz,
którego za inny Denis i Panzer poczytują, że jest
tymże samym, ponieważ się całkowity jego opis nie¬
zmiernie z dopiero wyłuszczonym opisaniem zgadza:
zgadza się nawet co do wymiaru liter. Cała różnica
jest w liczbie linij w kolumnie: stanowiąca za pra¬
wdę , której jednak przyczynę znaleśćby można , po¬
nieważ na pierwszej stronie drukowanej Catholiconu,
nie można więcej jak 56 linij odliczyć w kolumnie, a
to z tego powodu, że mają po dwie linje druku wię¬
kszego. Jeśli na tej pierwszej stronie liczył Crevenna
T. 111. p. 3 2 . 33. uchybienie zaszło bardzo łatwo, sna¬
dniej nawet niż policzenie kart u Denisa. Szłoby za
tym, że Denis supplem Nr 45g3. 45g5 i Panzer za
nim T. IV. p. 92 . Nr i5o. i5i. jedno wydanie obok
siebie rozdwojili. Na exemplarzu Creyenny był rok
83. napisany, więchy druk mógł być koło i48o r.
Jeżeli tak dwojisle opisy, za opisy jednego wvdania
3? Sztuki drularstiej wynalezienie
poczytywać ośmielamy się przystępujemy teraz pe¬
wniejszym kr kiom do rozdwojenia tego co Panzer
T. 1. p. 79 . N 428 . w jeo o spojiL
2 ) Tytułowa karta bia a. Na karcie następującej
w pierwszej kolumnie vre wu linjach czarno: łncipit
jumma que yocaf calholicon edila a fralre iohane de
janua ordinis frat4 pdicato4. Bez signatur, bez ku¬
stoszów, bez liczbowania, bez tytulików^ bez liter
wielkich uncjaluych, na które żoslawiane rtiie| 8 ce pró¬
żne, niekiedy nawet na J, które na boku przy ko¬
lumnie indziej miejsce znajdywać musiało. JDrtik pół-
gocki (Menteliina) jednostajny. Wersaliki antykwą,
niekiedy półgockie. W słowniku inicjalnych a capite
nie ina. Składany we dwie kolumny w kolumnie po
65. linij. Grammatyka zajmuje kart 65. Na nastę¬
pującej ( 66 stej) kończy się w kolumnie drugiej i wraz
poczyna się słownik tak (A)alma ł interptaL* virgo
abfconclita. yel abJcóiio yirginitalis. «♦. linij i3, w któ¬
rych dziesięć krótszych dla dorysowania wielkiej li-
iery A. Następuje słownika kart i5q. klóre z gram-
nialyką kart 217 . wynosząc, z początkową białą, sta¬
nowią dzieła część pierwszą. Na ostatniej strouie tej
części, to jest na stronie odwrotnej karty ostatniej,
jest jedna kolumna całkowita, w innej od (J)uxto...
do in yxion. linij 16 . — Druga część poczyna się od
litery K, złożona ze 181 . kart drukowanych i osta-
1 niej białej. Na przedostatniej tedy na stronie odwro¬
tnej w kolumnie pierwszej, wdolnych linjach trzech
i w kolumnie drugiej w 19 linjach jest: Conclufio li-
bri. (I)mmefas omni poteti deo.... q noslru calho-
licou ex mnltis & diuerlis doclornm texturis elaboratu
atqz otcxtum. licet p mulLi auorum curricula in mil-
]eiimoducćteliraooctogelimorexto Dno domini nonis
jnarlij ad filie yfqz perduxit..., wpada w modłę aby
ad lerram elyfiam. id eft extra leiione politam. ad pa-
radili yidelicei. gaudia vna yobifcu valea puenire....
Amen. 'Bez daty czasu i miejsca i bez drukarza (w
Strasburgu u Mentelina). Format folio wielkie: pier¬
wszy sposzyt quaternjon, ostatni ternjon ; pierwsza i
ostatnia karty białe, drukowanych kart 3g8 (ze wszy¬
stkim tedy 4oo.) Papier lęgi, bez bręg ale szorstki,
znaki jego trojakie; księżyc rogami do dołu, a na nim
zatkwiona gwiazda 3 pelikany niska kolumną fc niejaką
Cathol. Jana de Janua
33
na wierzchu koroną. Te:xt bez kommatów tylko pun-
kta; litera i, akcentowana i; et albo et, albo &; v
spółgłoska znajduje się. Pod wyrazem Abbatifla jest
JpL dicitur. (zamiast Et dicitur); pod Abfcondo jest
lak rozdziolone abfc onlus: pod Abfolutus, difcretina
(zamiast difcreLiua 1 ); pod. Abforplus eor um tak roz¬
sadzone- pod Achiui podwakroć Achini; pod Acro-
ceraunia po trzy razy Cerannia; podAlleluia, że wy¬
raz ten pochodzi od Allelu, i od. la (zamiast ia); pod
Antizpus jest <j braginta (zamiast quadraginla), opbendit
(zamiast comprebendil), qno (zamiast quo) ; pod An-
tropomorphite jest ah (zamiast ab); pod Apocalypfis
jest eraut (zamiast erant); pod Apoftolus lncam (za¬
miast lucara). — Wydanie ta bardzo pilnie opisał Mar¬
chand T. I, p. 3j. T. II. p. i 34. pomylił się tylko do¬
myślając się, że'to jest Fusta. Ze Panzer temu do¬
mysłowi nie dowierzał, było bardzo słuszną rzeczą;
ale że nie dowierzał tak dokładnemu opisowi, lo po¬
dobno niedarowana. Słowem, Panzer chciał to wy¬
danie poczytywać za toż samo, o którym z koleji
wraz mówić mamy.
3. Karla tytułowa biała. Na karcie następującej
w pierwszej kolumnie we dwu linjach czarno: Incipit
iumma que yocatur catholicon edita a fratre iohamie
de ianua ordls fral4 pdicato4. Bez signatur; bez ku¬
stoszów; bez liczbowania; bez tytulików; bez liter
wielkich uncjalnych, na które próżne miejsce zosta¬
wiane , niekiedy nawet na literę J. Druk półgocki
(Mentelina) jednostajny, wersaliki antykwą, niekiedy
półgockie, w słowniku inicjalnych a capite nie ma.
okładany we dwie kolumny, w kolumnie po 67 linii.
Grammntyka zajmuje kart 64. Na następującej (65tej)
w pierwszej’kolumnie w 9 kończy się linjach, po któ¬
rych jedna lin ja próżno zostawiona a zaraz następuje
(A) Alma. interpretalur virgo abfcondita. vl* ablcSfio
virgitiiląlis. Pierwsze dziewięć linij krótszych , dla
zostawienia miejsca na uncjalną A. Następuje sło¬
wnika kel t 139 , które wraz z grammoiyką w liczbie
203, i z począlkową białą, stanowią część pierwszą.
Na ostatniej tej części stronie jedna kolumna cała, inna
od wyrazów paratiuuin irregulare. do wyrazów on
exponitur ma linij 56 . Tak się kończy Da literze J.—
Część druga poczyna się od litery K, złożona ze 167 .
34
Szluli drukarskiej wynalezienie
kari drukowanych; i ostatniej białej. Na przedosta¬
tniej tedy, na odwrotnej stronie, w jedriej kolumnie
kończy się słownik w 65 . linjaeh, w drugiej kolu¬
mnie we a 3 linjach; Cpncluiio libri. (J) mmenJas omni-
potenti deo... qui nostrum catholicon ex ml’tis &
diuerfis doctorum texturis elaboralum atz contextum*
licet per multa annorum curricula in millefimo du-
ceuleJimo octogeJimolexlo anno domini nonis martij
ud flnez ufqz perduxit... wpada w modłę, aby, ad
terram elyliam* id eft. extra lefionem polila. ad para-
dilividelicet gaudia vna yobifcum yaleam pyenire...
Amen. Bez daty czasu i miejsca, bez drukarza (Men-
lelin w Strasburgu). Format foljo wielkie. Pierwszy
sposzyt quinlern, ostatni ąuatern. Pierwsza i osta¬
tnia karty białe, drukowanych 370. (ze wszystkim
372.) Papier tęgi, nie tyle bręgowaly, co szorstki.
Znaki jego wielorakie: Pelikan czasem większy, czę¬
ściej mniejszy i niewyraźny; róża bez korzonka mniej¬
sza lub większa; niekiedy głowa wolowa z zalknioną
pomiędzy rogami gwiazdą; inne znaki nie wyraźne
na kształt litery T na bok położonej. Text bez kom-
jnatów tylko punkla; litera i akcentowana; spójnik
et albo wypisywany przez et, albo-wyrażany &; v
spółgłoska używana. Znak spajania przełamanych
wyrazów ^ bardzo rzadko kładziony. Pod wyrazem
Abax definiuclihus zamiast definentibus); pod Ceno-
bium. cenobilate (zamiast cenobita et); Circundo (za¬
miast circumdo).— Owóż to w r ydanie z JLaira przyto¬
czył Panzer T. I. p. 79. z nim inne poplątał, które,
albo nie są takie, albo przyczyn nie ma, aby je wła¬
śnie za to wydanie poczytywać.
Pozyskaliśmy tedy trzy wydania Catholiconu bez
daty dla miasta Strasburga, a dwa dla Menlelina.
Byc może, że jedno z tych Mentelinow^skich wydań
było w roku 1475 oprawiane i taki exemplarz oglą¬
dał Schwarz. Mentelin drukował od i 458 do 1478.
Żmudne było wyjaśnianie i dochodzenie tego, a czy¬
telnik widzieć może, że kwestją o Calholicony nie ze
wszystkim jeszcze rozwiązaną została. Jest to mała
próbka poszukiwań bibliograficznych, na które prze¬
widzieć nie podobna jak wiele czasu na stracenie prze¬
znaczyć trzeba. Tego wszakże rodzaju poszukiwania
bez końca się nasuwają w nojświadomszych nawet
35
Specula f^inc. Belou.
rzeczach jak sprawa wspomnionych Catholiconów do¬
wodzi. Exetnplarze opisane są w bibljotece przy uni¬
wersytecie warszawskim. Jest w tej bibljotece inku¬
nabułów zapas nie mały, azatym podobne zatrudnie¬
nie łatwo bibljolekarzy uciśnie.
Specula Vincenłu Belovacensis*
X. Owóż, do drugiej bardzo świadomej i na po-
zor już wypracowanej rzeczy przystępujemy. Ponie¬
waż z powodu Catholicońa o Mentellinio i Strasburgu
mowa była, zatym jeszcze chwilę zatrzymuję się o-
koło d.wu wielkich Slrasburgskich Metellina foljatów,
o których, czyli kto dał jaką wiadomość? nie wiem.
Panzer ich nie wymienił. Wylicza on T. I. p. 18. ig.
Nr 8—12. p.ao.Nrig. Specula które zofficyny Men-
lelina wyszły. Roku i 4 y 3 . Vincentii Belouacenfis
speculum naturale, doctrinale, morale, historiale,
wszystkie cztery charactere rotundo. Patrzę na nie,
a obok nich na Guilielmi Durandi speculum iudiciale
od tegoż Panzera wymienione charactere gothico (se-
migothico). W roku 1476 wyszło znowu speculum
morale, jakim drukiem? nie wymienia, ale mam o-
prócz tych, dwa przed sobą specula Vincentii Belo-
uacenfis, charactere gothico (semigothico) o tych
wiadomość niniejszą podaję.
1) Speculum historiale, wielkie łoljo. — pierwsza
tytułowa karta biała. Karta następująca tak się po¬
czyna: (S) Ecunduanguftinu. XIX. linij 27. Zaczym,
Iucipit tabula pimi volurnis fpeciili hyftorialis. Na
trzeciej karcie odwrotnie kończy się ten index we 27
linjach w kolumnie pierwszej. Na następującej, to
jest czwartej z koleji karcie, w pełnych linjach trzech,
jest: Speculii hyftoriale Vincenlij beluacenlis fratris
ordinis pdicatorum incipit. Et primo c plogg de caufa
fufcepti opis & eius materia. Prirnu... Na wielką li¬
terę Q dwanaście linij więcej jak do połowy krótszych.
Druk półgocki jednostajny. Wszędzie na uncjalno zo¬
stawiane miejsce próżne. Bez liczbowania; bez tytu¬
lików; bez kustoszów i signatur. We dwie kolumny
a w każdej po 68. linij. Kart drukowanych w jednym
tomie 33 1. w drugim 367. w całości więc z pierwszą i
ostatnią białą wynoszą kari 700. Dzieło złożone ze
36 Sztuki drukarskiej wynalezienie
czterech części.—Część pierwsza: karta biała i druko¬
wanych i 55 . Na ostatniej, jedna kolumna cała, w
drugiej pięć linij, a we dwu krótszych Primu volu-
mcn fpeculi hiftorialis finis, odwrotnie biała.— Część
druga : Incipit tabula feciidi uoluminis fpeculi hifto-
rialis. kart dwie, na trzeciej linij ao. Na stronie od¬
wrotnej karty trzeciej Continentia noni libri. Na kar¬
cie następującej pierwsza kolumna liczy linij 44 . a
w drugiej jest tak, I. X)e promolone claudij ad im¬
perium. Ze wszystkim kart 176. Na ostatniej jedna
kolumna pełna, w drugiej po ia linjach, w jednej
linji Explicit lcd’a pars fpepuli hiftorialis yincetij. —
Część trzecia poczyna się (A) ł B feruel lector qd ł in
plogo p ł mi yolumls... linij 8,* zaczym, Incipit ta¬
ta ula tercij yolumis fpeculi hiftoxual\ kart 176. Na o-
statniej odwrotnie, jedna kolumna cała, w drugiej li-
nij 4 q; zaczym we dwu linjach Tcrcriurn yolutnen
fpeculi hiftorialis yicedtij ordinis predioatorum. expli-
cit. — Część czwarta (A)YgoIandg Tpugnat xpianos
(tak się zaczyna tabula zamiast Algolandus). Kart dru¬
kowanych 191. Na ostatniej farcie odwrotnie linij
ia. po czym w jednej linij Speculum yiucentii hiito-
riale explicit. Ostatnia biała.—Format folió wielkie.
Papier tęgi, znaki jego jak w Catholiccmach: róże
większe i mniejsze bez korzonków, pelikan muły, księ¬
życ z zatknioną na nim gwiazdą, najczęściej głowa
wolowa, niekiedy monogram, w którym najwido¬
czniejsza litera P
a. Speculum Naturale, zupełnie tak drukowano
i tymże drukiem co dopiero opisane speculum histo-
riale, tylko w kolumnie po 66 linij. Exemplarz, któ¬
ry mam przed sobą, ma kart około 490. Jest on dużo
uszkodzony, na początku, ua końcu i ua różnych miej¬
scach pośrodku^ a co najgorsza, że przy dezolacij swo¬
jej, gdy był juz bardzo dawno, bo okładki są jeszcze
z XVI wieku, restaurowany, karty jego w sposzyciu
pomieszane zostały, karty które są ze wszelkich ska-
zówek porządku wyzute. Ogromnego by tedy czasu
było potrzeba, żeby je do porządku przywieść, przez
ciągłe textu kollacjonowanie zinnemi już znanemi wy¬
daniami. Zakończyć tedy muszę na przeświadczeniu
się naocznym i zapewnieniu obycie wydania, klórc
z dalą czy bez daty wyszło, ale dotąd w liczbie in-
Drukarstwo w Polszczę
3 7
kunabulów liczone nie byfo. Mogąc wreszcie mno¬
żyć uwagi i postrzeżenia nad speculami, zrywam to
poszukiwanie, wracając do dziel Bandlkiego i rzeczy
narodowych*
O DRUKARSTWIE W POLSZCZĘ I ROŻNYCH DRUKAR¬
STWO TO DOTYCZĄCYCH SZCZEGÓŁACH.
XI. Nimby przystąpił do pięknych na miejscu
w Krakowie poczynionych postrzeżeń swojich Jłandt-
kie, załatwia uboczne niejako okoliczności żeby te
w poszukiwaniu pierwszych w Kraklowie officyn nie
zawadzały. A najprzód zastanawia się nad książkami
z wyrażeniem miejsca druku Cracis ([i. 89—ga). Jest
do tego powodem dzieło Joannis ae Turrecremaia
exp!unatio in Pfalterium etc. Cracis foljo bez daty i
drukarza, drukiem Gintera Zajner Szwaba z Reutlingen,
który od roku 1469. stale i ciągle w Atigszpurgu dru¬
kował. Byfo mniemanie przez Michała Denisa roz¬
głoszone, że. dzieło to w Cracis bez daty roku dru¬
kowane we dwu przedrukowanych, które na rok i 4 b 5
i 1 4 74. przypadają wyszło. Na wiarę powszechnego
za przewodnictwem Czackiego przyzwolenia powtó¬
rzył o tera Bandtkie nim się przeświadczył odwie¬
dziwszy Wiedeńską bibljotekę, że to mniemanie opie¬
rało się jedynie na dopisanym w jednym exemplarzu
roku i 4 y 4 . że jednak ten exemplarz jest tymże wy¬
daniem, które za druk roku i 465 . uchodzi. (Bandtkie
dzieje król. Boisk. T. II. p. g 4 .) Jest tedy jedna tylko
księga Cracis drukowana. Opisał ją najdokładniej
Zapf, iiber eine alte Ausgabe von des Johantiis de
Turrecremata exp!anatio in Pfalterium i 8 o 3 . 4 to. De¬
nis pozwolił, że w Krakowie drukowana. Wyjaśniał
to i popierał Zapf oznaczając czas pobytu Zajnera
w Krakowie i druku na rok i 465 . Za nim Pan/er
Annales Typographici T. XI. p. 3 19. Nr 6 . toż samo
powtórzył. U nas po Czackim, Bentkowski o dru¬
kach Hallerowskich p. 35 . 66 . z niejaką ostrożnością
począł liczyć do Krakowskich druków. Bandtkie wy¬
mieniał dosyć mocne za tym powody zawsze powąlpi-
wając. Aż rau się zdarzyło znachodzić w rękopiśmie
z XIV. wieku kalendarze w których Kraków uazy-
38
Drukarstwo w Polszczę
wany jest Cracis. Przychyla się za tyra do zdania,
ze Żajnertę explanatią Jana de Turrecremata w Kra¬
kowie kolo r. i 465 . drukował (Dzieje król Polsk. T. II.
p. 94. 96.) Dzieło to nie jest takiej rzadkości w Pol¬
szczę , jak jest rzadkim za granicą (Girtler in indice
lecL unir. JagelL Cracoy. 1822.) w Puławach i w Kra¬
kowie znajduje się: posiada go Tytus hrabia Działyń-
ski, a bibljoteka przy. uniwersytecie warszawskim ze¬
brała cztery exemplarze. Na jednym z tych exem-
plarzy, na końcu dzieła u dołu czytamy czerwonym
kolorem taki przypis: A. 44 j 6 . per fratrem Andream
Cruciferum Monaslerii Myecho^iensis Ord . sancti
seputcri dominici Jerosolimitani degentis tunc tem -
poris in Przeworsko sub reguła S . Augustini condam
Cantoris Chori ej. Monasterii Myechoviensis . Po wtóre,
zastanawia się Bandtkie nad pierwszemi w Szląsku
drukami, a mianowicie Wrocławskiemi i Lignickiemi,
które od pierwszych krakowskich druków są później¬
sze (p. 93.—106.) Wyjaśnia omyłkę, która dała po¬
wód, źe już x i 48 i. w Lignicy drukowaną księgę zna¬
leziono , chociaż dopiero 1676. roku Mikołaj Sarto-
rjusz był pierwszym który w .Lignicy drukarnią za¬
prowadził. Opisuje i ocenia dzieło Gefchichte der
Seit dreihundert Jahren in fireslau befindlichen Stadt-
buchdruckerey, Breflau i 8 o 4 . 4 to przez kilku uczo¬
nych napisane a wielkie światło na pierwotne dru¬
karstwa Szląskiego dzieje, rzucające. Dowiedzione zo¬
stało, ze pierwsze Wrocławskie druki są z roku ióo 3 .
a zaraz i 5 o 4 . w temże niegdyś Polskim mieście Nie¬
mieckie księgi wychodzić poczęły. Lecz przybywa¬
jący z Ołomuńca Konrad Baumgarten i w lalach i 5 o 3 .
i 5 o 4 . we Wrocławiu drukujący, nie długo w nim ba¬
wiąc przeniósł się do Frankfortu nad Odrą. Ustało
tedy Wrocławskie drukarstwo aż do roku i 5 i 8 , w
którym Adam Dyon stałą officynę, a za nim inni
swoje otworzyli. Jako zaś w ów czas księgi liturgiczne
były jedną z najistotniejszych potrzeb, pomiędzy te¬
dy najpierwszemi miejsca drukami były Mszały.
Wrocław jednak tym końcem szukał cudzych dru¬
karń (p. 106—116.). Lecz Denis pomylił się do rzędu
takich licząc w Moguncji i 483 drukowany. Sprawie¬
dliwie miał to w podejrzeniu Panzer , a Bandlkie p,
jo6. 107. omyłkę Denisa zbija. Pierwszym znanym
Drukarstwo w Polszczę
39
Wrocławskim Mszałem jest drukowany w Moguncji
3499. a drugi z koleji drukowany w Krakowie roku
i5o5. Opisał go Janocki Neehricht. T. IV, p. i 4 a. i
Bentkowski o drukach Hallera p. 46 . Exernplarze jego
okazują się być niezmiernej rzadkości; jest jeden w
Oleśnicy na §zląsku, inny w Warszawie w bibljotece
przy uniw. warsz. Wyszedł on staraniem Jana Tur-
zona rodem z Krakowa, wrocławskiego biskupa, ró¬
wnie jak istaluta wrocławskie wNorimberdze i 5 ia (e).
(e) Z powodu ze w tym statutów wydaniu znaj¬
duje się z roku i 446 . powtórzone Ojcze nasz y
Bandtkie wypisując jego, załącza szeroki przy-
pisek p. 110—116, w którym różne Polskiej
ortogralji przykłady przytacza. Za jego przy¬
kładem idąc nie powtarzamy tego, co tam wy¬
drukowanego czytelnicy znaleść mogą; nie przy¬
pominamy przykładów, jakie dalej w niniejszym
piśmie przytoczyć przyjdzie, ale w nocie tej za¬
mieszczamy jeszcze parę starodawnych ojcze
nasz.
1. Z rękopismu Jana Sylwana Polaka pisanego
roku i4oo. foljo, na okładce spodniej.=:Oczcze
nasz genze yelz na nyebyech ofphączy syą ymyą
twe przydzy twe krolewftwo bądź wa vola iaco
na nyebye tako na zyemy. Chleb nafz phfzedny
day nam dzysya y odpulcy nam nafze yiny Jeco
my odpufczamy uaszymrinouaczczomNyewuodzy
nafż na pokulzenye ale naf zbaw odezlego Amen.
Z drowa maria milofty pełna bog ftobą blogo-
fiawyonafthy myedzy nyewyaftamy y blogo-
flawyon owocz zywotha twego ihus xpus Amen.
(bez modlitwy).
Wyerzą w boga oczcza phfechmogączego ftwo-
rzyczela nyeba y zyemye y wiezucrifta fyna iego
iedinego pana nalzego Jen fyą duchem ffyatim
narodzyl syą zmarygey dzyeuicze ymączon pod
ponlkym pylatem ykrzyzoyan ymarl y po-
grzebyon Sltąpyl do pyecla trzeczyego dnya
zmarlwych wflal wftąpyl na nyebyofa fyedzy na
prowyczy boga occza wfzechmogączego zyąd
przydze fądzycz żywych y martwych wyerzą
4 o Drukarstwo w Polszczę
Mszały djecezij Polskich,
XII. O pierwotnych dla djecezij Polskich dru¬
kowanych mszałach, dotychczasowa wiadomość jest
hardzo ograniczona, jakoźkolwiek co do ogromu przed¬
sięwzięcia były to w Polszczę jedne z najznamie-
w ducha fwyąlego fwyąthączyrkyew krzefciyanlką
fwyątych obczowanye grzechom odpufczenye
czyala z martwych wftanyę y wyekny zywoth
Amen,
o. Przy jednym exemplarzti dziełka Modus
Confitendi drukowanym wNorimberdze uHollze-
ra z końcem XV. wieku, dopisane gockim pi¬
smem :
Oycze nalch yenfze yefz na nyebyesijech swygczfya
gumiia twe przydzy twe królestwo bazdz twa wola
yako w nyebye tako y na syemy Chleb nasch
powrchedtiy day nam dzjtffaja Opiisczy nam
nafche wynu yako y mii odpusczamy naflchym
wynowandzcom U newodzy nass w pokufcheniie
ale nass zbawy odezłego Amen.
3. Z elementarza Jana Cerrus Tucholczyka
QuaesUones et tabula eleraentaria , Cracov; ap.
kJngler. i 533 . 8vo.
Oycze nasz ienźe ies w niebiesich. Swięc sie
imię twe. Przidz królestwo lliwe. Bądź wola
twa iako w niebie tak y na ziemi. Chleb nasz
powfzedni day nam dziś. A odpuść nam winy
nasze: iako y my odpuszczamy winowacczom
noszim. Y nie wódz nas wpokuszenie. Ale zbaw
nas od złego. Amen.
Do tych ojcze nasz, dołączmy jeszcze parę
dziwnej starodawnej orlografji przykłady, w któ¬
rej całą jej niestateczność i mięszaninę, i walkę
niejaką czeszczyzuy, niemczyzny, łaciny z len-
lowanerni narodowemi doświadczeniami, dostrze¬
gać można. Wspominana jest od Bentkowskiego
i Bandlkiego Agenda Hallerowska i 5 i 4 . że-.w niej
językiem Polskim i Niemieckim wypisane są py¬
tania i odpowiedzi przy obrządku chrztu i maf-
4!
Msza l y
nilszych anlrepryz. Krakowskie są nieco więcej wy¬
jaśnione lubo nie trudno ich liczbę pomnażać. Po¬
wtarzamy te, o których wspomniał Bandtkie i parę
innych przydajemy.
żenstwa. Z tą Agendą* nie Jatwo jest komu
spotkaćsię, dla tego te pytania i odpowiedzi po¬
wtarzamy,
(folio LXL persó) Podług, Yfządu kofczyola
fwyąlego Pitam czyebye. N. y thefch czebye.
K. reflly yoyfządaczye wfląpycz wftadlo mnl-
fzenyfkye— Sządamy — N, J. K. wyedczye iJze
wfcnelyky czlowyek krzefczyanfky kthori chcze
prziyącz fwyalhofz malfzeinftwa fzwyąlego ten
ma myecz naprzód czyfle fomnyenye dla tlio
przyczyny. Bowem gdifch bog i fol. LXJJ.)
wJzechraocZny daye lafką fwoyą przy kafzdc
fwąthofczy. thedi czlowyek nyenja myecz fzadne
prżekazy. ku prziyączu lalki yego. Alye ma bicz
czisti od wfchelkyego grzechu Imyertelnego wthore
ma bicz wafch umyfzl dobri thako ifże wi w ihein
ftadlye thczeczye fzicz ku czczi y ku chwnlye
bofkye. y ku wafzemu zbawyenyu dufchnemu_
wthore ritatn cżyebye N. iefthlefz thi nj^efzlubyl
fzadne gynfche. krom the panni albo panye K.
kthora podlye czyebye ftogy. Alboyefthly thefch
nyemoczye rayedzy wamy nye które blifkofczy
krewne—Jest. Albo, nye, — Takyefch czyebye
pitam. K. Jestlifz thi nyeflubyla kthoremu gyn-
fchemu kroir t N. kthori podlye czyebye ftogy_
Slubila. Albo (fol. LXV 11 . versó) oyesłubila..
—N. widzifch ifze K. kthora podlye czyebye sloy
z lafky bofze yeft fdrowa. Alyo yeftliby pod
czafem myły bog przepusczyl na nyą nyektorą
-nyemocz. Albo thefck nycktory nyedostaLek
•Siłyubifch yą nygdy nye opufzczycz. — Szlubyą —
K. Szlubuyelch thefch thi nygdy^yeopufc^cz N.
ieftliby bog wfchechmoczny naj^n przepufczyl
nyeklhorą nyemocz.Albo thefch nyedoftatek-Szlu-
bnyą. folio LXV 111 .) Ja N. byorą czyebye. K. za
raoyą wfafną fzoną. y fzlubnyą tliobye cho w acz
wjfarą malfzenfthwa fzwąthego. Afch do me
4a
Drukarstwo w Polszczę
1487. Mszał krakowski w Moguncji u Piolra
Schoiffer drukowany, foljo (Bandt. p.n6. id. Mifcel.
Cracoy. fascic. I. p. a.)
i 4 g 4 . albo i 4 g 5 . Dwa mszały drukowane w No-
rimberdze, (a nie w Krakowie jako to wnet okażemy),
nakładem Hallera przez Jerzego Stuchsa, jeden in
ioljo, którego exempjarz posiada bibljoteka przy uniw.
fmerczy. Tako my bog pomofch panna maria.
y wfchilhczi fzw;yączy.—Ja.K.byorą czyebye. N.
fobyo za wlafnego mąsza. ylzlubuya etc.—Bofze
wfzechmoczny day wam fczyąfczye y dufchne zba-
wyenye, w temł ftadlye wafchyny etc.
Naostatek przytaczamy jeszcze z rękopismu
formułę przysięgi. W przesławnym rękopiśmie
Zamojskim, który posiada książnica Puławska,
jest jedna część pisana koło r. i 455 . w tej części
są decyzje zjazdu roku i 4 o 6 . między któremi na¬
stępująca przekopjowana na karcie 55 1. formuła
przysięgi:
Juramentum: Takomy pomofzi Bog y fwan-
thy Crzyfch Yako prawe thy wschikhky rzeczy
choctorye tu Syerafkye dobrye wmowyonye y
pr^thnamy thich nykonomu nyefyą vyny alz do
tbichinaltb alz tbo w dzwyrdzymy y popyfzemy.
Tojest: Tako mnie pomoże bog i święty krzyż,
jako prawa te, wszystkie rzeczy, które tu ziem¬
skie dobrze umówione i przed nami też nikomu
nie są winy (obowiązujące) *vi do tychruiast, aż
to utwierdzimy i podpiszemy.
Innych przykładów starodawnego języka i or¬
tograf} i szukać trzeba w dziele Rakowieckiego.
Ruska Prawda T. 11 . p. 211. do 224, gdzie wy-
cytowane są liczne przykłady i odsyłacze. Tamże
znajduje się i wypis z agendy i 5 i 4 . powtórzyli¬
śmy go jednak w tym miejscu dlatego, ze tam
drukarnia nie miała y i dla tego pokładzione
zostały podwójne ij, co tak nie jest w agendzie.
W dalszym też ciągu niniejszego dzieła naszego,
jeszcze się nadarzy cokolwiek z tego względu u-
łamków powtórzyć.
Mszały 43
warsz.; inny iu quarlo.. (p, 117—ng. Mifcel. Grac.
fascic. 1 . p. 2. 3 . 4 .)
i5io. w Strasburgu nakładem Mikołaja Schikewi-
cza przez Knobloucha in 4 to. cxemplarz jego znaj¬
duje się w bibl. przy uniw. warszaw.
i 5 i 5 . i 5 i 6 . w Krakowie u Hallera in foljo. (p. lig.
120.) Jest w bibljot. uniw. warsz.
przed 1517. wspominany w ugodach Jana Hal¬
lera z innemi księgarzami pod tym rokiem, podobno
Scharflenbergera nakładem, (p. 120. lai. Miscel. Crac.
fascic. I. p. 5. 6. 7.)
iSaS. Dla podróżnych w Krakowie u Hallera in
4 to, (p. 121. Miscel. p. 7.) jest wbibljot. uniw. warsz.
i 532 . W Wenecji nakładem Michała Vechter
z Rimanowa foljo. (p. 121. Miscel. p. 7. 8.) Jest w bi-
bljotece przy uniw. warsz.
i 545 . Dwa mszały dla podróżnych, pod tąż datą
w Krakowie in 4 to drukowane, jeden u Marka Szar-
fenbergera, inny u Hjeronyma Vietora. Oba znaj¬
dują się w bibljot. przy uniw. warsz.
Inne djecezje nie mniej mszałów potrzebowały i
po różnych je stronach drukowały. Znany jest z roku
i 520 . mszał Płocki od Janockiego opisany Naclir. T. I.
p. 44. — Z Gnieźnieńskich pod rokiem i 5 o( 5 . w Kra¬
kowie U Hallera in foljo posiada bibljoleka przy uni¬
wersytecie warszawskim; inne i 5 a 3 . u Hallera, a i 555 .
w Moguncji u Franciszka Bohema znane są z opisów
Janockiego Naclir. T. IV. p. 181. T. I. p. 45 .
Posiada bibljoleka przy uniwersytecie warszawskim,
mszał nakładem Hallera i 5 a 4 . in 4 lo drukowany,
tytułu w exemplarzu niedosłaje, aJe starodawny napis
zapewnia, że jest dla djecezji Poznańskiej. Posiada
jeszcze inny dla djecezji Poznańskiej w Strasburgu
pod rokiem i 4 gi. in foljo wiclkiemi literami druko¬
wany. Posiada nadto inne tymże drukiem in foljo
wydanie, ale niewiadomo dla jakiej djecezji, ponie¬
waż mocno uszkodzony exemplarz. Opis tych trzech
w Krakowie i w Strasburgu drukowanych zualeśc
można w drugiej części niniejszego dziełka w kata¬
logu inkunabułów.
Do mszałów i liturgicznych ksiąg liczyć jeszcze
należy Ordo Mille , Agendki, Bre^jarze, Horały, któ¬
ry cli znane mi różne wydania z.naleść można w po-
44
Drukarstwo w Polszczę
niższym spisaniu inkunabułów. Wspomnę tu tylko
o bardzo ważnej w sporze Bandtkiego z Bentkowskim
rzeczy: to i es t o Diurnale Krakowskim 1494, k.tó-
rego uszkodzony nieco exeraplarz znajduje się w bi-
bljotece Puławskiej: brakuje tytułu i początku. For¬
mat iu iflmo, ty Luf u i kalendarza byfo kart 16. da¬
lej signatur a,—o; aa, — mm. de sanctis; Aa — Ee of-
ficia de commune sanctorum. Na końcu Explicit
diurnale Pm vfu eccl ł ie Cracouiefis magna cu diligeniia
reuifu 7 Hdeli ftudio emendalum Jmpreffum Nurmberge
arte et impefis Georgij ftochs d*fulczbach Anno faluii-
łere iricarnatiois dńi 1494. Wyszfa tedy prawda na
wierzch* ź,e Sztuchs wNorimberdze drukował, w Kra¬
kowie nie był. — Wspomnę tu jeszcze i powtórzę w
części opisanie dwu Horałów. Jeden z tych, o któ¬
rych nie wiem czyli już kto jaką wzmiankę uczynił,
a którego w bibljot. przy uniw. warsz. widzieć mo¬
żna ma tytuł: Liber horaru canonicarurn fcd^ vera
rubrica fiuc notulam ecclefie Cracouienfis. Format
foljo , tytułu x kalendarza et recommendotionis kart
12, dalej foljo wane karty, 1— 4 o 4 , po których kart
6., nie liczbowanych.—f. 1 38 . odwrotnie Liber Ii oraru
canonicaiu de Ipe Pra vfura iiuo vera rubrica ecclefie
Cracouiefis magna cu diligetia reuifum: et fideli ftudio
emendatu finit. Anno falutis M. CCCCC. VII. Die v*o,
xiiijt Augufti.—Dalej zaś f. 4 o 4 . odwrotnie: Liber ho-
raru canonicaru dictus viaticus elucubratiffima preflus
opera. Ex officinafpectabilis. viri Johannis haller: ciuis
Cracouienfis:iu cautelam fcite ac debite orandi. Juxta
ritum etordine catbedralis ecclefie Cracouienfis. Cunctis
dyocefis eiufde prefbytoris iu pałam prodijt. Anno la^
lutiferi crifliani natalis. Miilefimo cjuingentefimo octauo*
Die yigefima nona menfis ianuarij. Jest przeto ten
horał drukowany w latach 1607 i i 5 o 8 . Na następu¬
jącej zaraz po tytule karcie czytamy w tyra horale
wiadomość następującą: Cum ex inordinata et inde-
bita yariatione breyiariorurn seu yialicorum aliąuotiens
iam impressorum pro dyocefi Cracoyienfi pluidmus
error in dicendis horis canonicis fuboriretur in eadem
dyocefi. Cleruscjue a rera rubrica et consueto modo
ornudi fue matricis catbedralis ccclesie cerneretur
euidenter diferepare, Reuerendissiinus in chrislo pater
domiuus Johannes Conariki episcopus Cracouienfis ex
45
Mszały
oflicio cure pastoralis errorem talem eluminare et
exinde regulare clerum suum, constituens ut cum
prefata matrice fua ecclefia Cracouienli in ipfis horis
canouicis dicendis se omniao conformaret: deputatus
primum yiris peritis in curlu ecclefie J‘ue ad exemplar
ydoneum diligenti et elucubrata cafligatione Jimatum
difponendum : Ipsum tandem spectabili yiro domino
JohanniHaller ciui Cracoyienfi commifit imprimendura.
Univerfo igitur dero fue dyoceGs reuerendiJIima fua
paternitas patentibus Iitteris deconfenfu yenerabilis fui
capituli emanatis diftricte precipit sub pena triurn mar-
carum ut hujufraodi rubro Hue notuie in eifdetn li-
bris contentis in dicendis horis in omnibus le con-
forment: yei eosdem apud fe habeant, et ab alio
nuUo impressore eos auaeant comparare preterquatn
a prefato domino Jobanne Haller, aut ab eo cjui de
fuo confenfu eos yendlderit. Podobne groźby skar¬
cenia na grzywny, powtarzane są dosyć częstcf w li¬
turgicznych księgach ; tym ostrzej ponawiane, źe po¬
mimo juź drukowanych ksiąg z nałogu , trzymano się
upom c mylnie przepisywanych exemplarzy, znaj¬
dują się również w dalszym czasie podobne zawaro-
wauia i przywileje dla Hallera, dowodzące, źe bądź
w samej Polszczę , bądź postronnie mogli się znajdy¬
wać ochotnicy do zajęcia się wydawaniem dziel litur¬
gicznych: ale w tym razie to jeszcze zasLauawiać po¬
winno, że kiedy taka konkurencja w roku i 5 o7. by¬
ła, że podówczas juź wielkie horafy po kilkakroć dru¬
kowane były: aliquotiens iam imprelli: a tych dotąd
nasi biblj ograło wie jeszcze nie poodkrywali.
luny horaru canonicarh liber: Tm yeram Rubri-
cara infignis eCclefie CathedralŁs Plocenfis, był ponie¬
kąd opisany od Janockiego, Nachrichten T. I. p* 45 .
co Bentkowski powtórzył o drukach Hallera p. 79,
lecz w opisie tym zaszła omyłka , która terr horał
w lata późniejsze przeniosła. Na końcu jest tom wy¬
raźnie .Anno incaruatiorris dńice Millellmo quingen-
tefuno vigefimo. Octauo Jdus februarii, a zatym i 5 ao.
okrągło, nie zaś 1628. W tyra horale miesiące po
Polsku są taką koleją i ortografją wypisane: Styczeń,
Luty, Marzecz, Kwiecień, May, Czyrwiecz, Lipień,
Sirpień, Wrzesień, Pasdziernik, Listopad, Grudzień.
Podobnież we mszale Poznańskim i 5 a 4 . u Hallera dru-
46
Drukarstwo w Polszczę
kowanym: Slhiczen , Luthi , Marzecz , Q wyeczyen,
May, Czyrwyen, Lipyen, Syrpyen, Vrzefchyen,
Pafzdzyernick, Liftopad, Grudzeń. Z początkiem
tedy XVI. wieku nazwiska miesięcy w języku Pol¬
skim , lubo jeszcze dzisiejszych zakończenia nie ze
wszystkim miały, jednak już niejako ustatkowane by¬
ły. Dawniejsze rozmaitości w ich nazwiskach są po¬
niekąd wiadome ze starych ksiąg drukowanych. Do
tych przytoczmy tu nawiasem przykład rozmaitości i
zaszłych odmian z kalendarza pisanego koło roku i 45 o.
w rękopiśmie 4 to w książnicy uniw. warszawskiego
znajdującym się, w którym z łacińskiemi Polskie tak
idą:
Januarius Styczeń Julius Lypyen
Februarius Luthy Augustus Szyrpyen
Martius Marzecz September Paszdzyernyk
Aprilis Kfz,...vuat alias Wrzefzymu
Maius May October Lystopadl
Junius Czyrwyen Nouember Payącznyk
December Grwdzen.
Lecz za nadto oddaliliśmy się od przedsięwzięcia na¬
szego. Tak może nieraz jeszcze interes narodowego
języka niejakie roslargnicnie sprawiać nam będzie,
przerywać bibliograficzne poszukiwania: zawsze je¬
dnak do dzieła Bandtkiego powracamy.
Świętopełk Fioł i kyrilickic druki.
XIII. Wszystkie uprzednie uwagi i postrzeżenia,
o początku drukarstwa, o druku Zajnera Cracis, o
mszałach, lubo narożnych punktach zmierzają prze¬
ciw Bentkowskiego zdaniom: jednakże w żadnym ra¬
zie dotąd tak otwartego sporu zwodzić z nimi nie
przyszło, jak gdy zachodzi rzecz o Fiolu. Tu wła¬
śnie sama istota dla Bandtkiego, żeby dawniejszość
Fioła w Krakowie przed innemi utrzymać, której za¬
przeczono; tu natężyło się pióro żeby przekonać, żo
Fioł był sam przez się drukarzem , a w żywym za¬
pędzie usiłowało tratować wszystko, co się w Bent¬
kowskiego piśmie powtórzonego znalazło. Tym spo¬
sobem zaraz od początku (p. 122—ia 5 .): ponieważ
kościol Grecki księgi święte miał potlómaczoue i nie
potrzebował czekać na nowe llómaczcnia, więc są-
Mszały hj
dzi, że żadne nawet przykłady, ani Skoryfcy, ani Trli¬
bera, nic stanowić nie mogą, i to co Starowolski o
tłumaczeniach na Sfawiańskie przez Jana z Głogowa
powiedział, jest rzeczą do wiary nie podobną i Staro¬
wolski nie wiedzieć co widział. To nierozważne i nadto
nieograniczone na Starowolski ego i tych, co go do¬
tąd powtarzają powstawanie, zdaje mi się, łagodną
uwagą swoją rozbraja JLinde (Rozbiór Sopikowa w Pa-
miętn. Warsz. i 8 i 5 . T. 111 . p. 147.) gdy mówi: ”na
wspomnionym miejscu Starowolski namienia, że w
państwie Rossyjskim i w małej Rossyi, widział wszę¬
dzie wiele ksiąg tłómaczenia doktora Franciszka Sko-
ryny z Potocka, a to widzenie jego bynajmniej nie
podpada wątpliwości, czemu także i pierwszemu wie¬
rzyć nie mamy?,, Co do mnie przyjmuję, że jak
Skoryny wiele tlómaczeń poznać się dało, tak może
się kiedy i Jana Głogowczyka tłómaczenia odkryją,
może nawet, jak Starowolski upewnia, u Hallera?
drukowane. Gdy atoli nic podobnego dotąd się nie
znalazło, nie widzę słusznych powodów, aby wma¬
wiać w Jana z Głogowa, że Ośmiogłośnik lub Cza-
sosłowiec są jego przekładem, a to dla tego, że ta¬
kie mniemanie jęst księgarza Sopikowa, a może wielu
w Rossji; powtarzane od Bentkowskiego (hist. druk.
Hall. p. 21. a 4 .) od Lindego (Pamięlm Warsz. i8i5.
T. Ul-p. 145 . 1^7.) od Marcinowskiego (posiedź, publ.
tow. biblijn. w Wilnie 1819. p. 17. 18.) Zęby Fioł miał
tłómaczenia Jana z Głogowy drukować, na to ża¬
dnych nie ma dowodów: ale że Schwajboldus, czyli
Szwantopołt, czyli Świętopełk Fioł w Krakowie koło
roku 1490. i i 4 gi. dzieła Sławiańskie kyrilicą druko¬
wał, o tym Wątpliwości być nie może. 1) Oktoich
czyli ośmiogłośnik Jana Damaskina znajduje się we
Wrocławiu w książnicy Redygerowskiej przy kościele
świętey Elżbiety, (skąd dla braku miejsca z całym
zbjorem ksiąg theologicznych do tamecznej książnicy
Burgowskiej przeniesionym został). Miał go w ręku
swojich Bandtkie i starał się opisać (p. 126. 127. de
primis Cracoviae incunabulis 4 lo p. 3 . 4 ). Sądzi on,
że drukowany r. i 4 gi. lecz Dobrowski i Linde (pa¬
mięta. Warsz. i 8 i 5 . T. Ul. p. i 42 . i 43 .) może spra¬
wiedliwie lieto nie za rok, ale za letnią poczytując
porę, czas diuku na rok i 4 go. naznaczają.— Inne
48
Drukarstwo w Polszczę
dzieło w Krakowie u Fioła drukowane namieniają
Backmeister iDurichius. Backraeister wymienił 2) Psał¬
terz i 3 ) Czasosłowiec w Krakowie i 4 gr. wydany (f).
Durichius zaś Czasosłowiec kyrillickiemi literami także
i4gi. w Krakowie przez Szwanpolta Fioł drukowany,
który znajdować się ma w biskupiej książnicy wMun-
kacz (g). W książnicy hr. Tołstoja jest także u-
szkodzony bardzo starodawny Czasosłowca exemplarz
in 4lo, może z tegoż i 4 gi. roku? (h) Uczony Do¬
bro wski zapewnia, że przy Czasosłowcu czyli horale
zwykle w Ślawiańskich czyli Ruskich Cerkiewnych
księgach , razem i Psałterz dokładany bywa. Za tym
zdaje się być pewną, że Czasosłowiec Durichiusa i
Psałterz z Ozasosłowcem Bakmeistra 1 a może Tołstoja
(f) Essay sur la bibliotheąue de Pacademie de Pelsb.
p. 102. Ee lecteur peut ćtre ne me saura pas
inauvais gre de lui en communiquer une listę:
Annóes i4c)i.ncaAniHpi> Cracoyie, i5i 7. Anocmojrij
Vilna, 1619. nant Łintr Mouc-feBb^i) Px*ague , 1527.
Kamnxn3HCb Venise, 1662. Kaimnauncb Nesyitz.
(g) Biblioth. Slayica p. 126. Sed quia non est huius
loci criticum examen auliquarum editionum Sla-
yonicorum, quo annus et locus editi Codicis
Evangeliofum delegalus tamen adincunabula ty-
pographiae hunc accedere moriimeuturaque prae-
stans esse anliqnilalis vel ob istas raLiones conijcio
quae huię libro iusunt: ęomrnutaUo nirairum lit-
terarum , praesertira yocalium , diphthongorum
etnffixarum, ut in aliis reteribus, il g, in hoc Co-
dice frequentissima; puncti loco signum quadra-
turn quod omnes fere iulerpunctiones explet,
conima Datinis usitatum rarissime posilum nulla
dirisio in capita, numerus paginarum nullus;
longo rndiores et majores liiterarum formae ac
in aliis veieribus libris occurrunt, e. g. in
co(MOReu,T> Cracouiae A. i 4 gi. ty pis Cyrillicis edito
per Schwanpoltum. Pheol (uiBanno^moM <$>%ÓAb)
Ciuem Cracouiertsem geute Germanum, cuius
exemplar in bibliotheca Episcopali Muncacensi
extat.
(h) Sopikow p. 262.
Swiętopeth Fioł 49
są jednym i tymże samym dziełem. Przyjmuje to
i powtarza Bandtkie, loż Linde a za nim Marci¬
nowski. Zastępujący rektora w uniwersytecie Ja¬
giellońskim Krakowskim Sebastian Girtler od\Voiując
się do pisma perjodycznego Wiestnika JBuropy, N10
18. R. 1810. Kafajdowicza, zapewnia, że Czasosło-
wiec od Psałterza jest dziełem osobnym.—Liczy nadto:
4 ) Triod cwietnaja czyli trjodjon od kwietnie; niedzieli
do oktawy zielonych świątek, znajdujący się w biblio¬
tece kanclerza imperii ttomanzowa, i 5 ) Triod postnaja,
czyli Triodjon postny, którego kartka znalazła się
przylepiona do okładki dzieła Piotra deApono Con-
ciliator Venetiis 1 583 . (w Krakowie) (Index lectionum
in univerlitate Jagiell. 1822. Cracoviae.)— Te druki nie
tylko ze są ze znajomych dotąd Krakowskich najda¬
wniejsze, ale również są najdawniejszemi z pomiędzy
tych, które gdziekolwiek kyrilicą dopełnione były i
datą czasu oznaczone; nawet oprócz tych Fioła dru¬
ków, inne wieku XV. datowane dotąd ledwie są ja~
kie. Druk Czerniechowski roku 1 4 g 3 , o którym Pan-
zer a za nim zrazu iJBandtkie rosprawiali (i), a który
okazał się być Oktoichem Jerzego Tzernoewlka u
Czernohorców drukowany (k), jest jeden z takich, in¬
nym mają być Ewangelje znajdujące się w bibljotece
professora Bauze w Moskwie, nie najzgrabniejszemi
czcionkami drukowane podług wszelkiego podobień¬
stwa w Serwji jak sądzi Sopikćw ( 1 ). O innym exem-
plarzu Ewangelij leżącym wMunkaczu, a drukowa¬
nym ku końcowi XV. wieku przez Jana Bichneu
z Kronstad, wspomina z Duricluusza, Dobrowski (m)*
Mogą te Ewangelij exemplarze, jednym być wyda¬
niem , mogą hyc wieku XV. potrzeba jednak wielu
na to dowodów, dokładnego obu exemplarzy opisa¬
nia. Nie łatwo podobno będzie upewnić się, czyli
Piolowskie druki uprzedziły?
(i) Panzeri Annal. typ. T. XI. p. a84. J. S. Bandt. dc prlmi* Cra-
coyiae in arte typogr. incunabnlis. p. 5.
(k) Bandt. hist. druk. Krak. p. 128 , Linde Pamiętn. Yfirtz- T.III.
p. i4q.
(l) Jak o tym Sopikow,— Linde parn. Warsz. T. III. p. i43. l44-
(m) Słowianka p. i46.—Linde ibid. p. i48.
5o
Drular&two w Polszczę
XIV. Kiedy u nas poczęła się rozchodzić wiado¬
mość, ze przed Hallerem był Świętopełk: Fioł, który
w Krakowie drukował, wtedy razem rozgłosił Czacki,
Je za drukowanie ksiąg heretyckich ten Świętopełk
Swejbold był przed biskupa pozywany, Bandtkie wej¬
rzał w akta biskupie i przekonał się, ze w roku
1491. i i 4 ga. Swojbold stawać musiał i odprzysięgoć się
błędów swojicli, że chociaż nazywany jest Swaybol -
dus impressor librorum , że jednak najmniejszych za¬
rzutów o drukowanie herezij nie ma, jedyuie zacho¬
dzi kwestja o wymówione słowa, których się odrzeko.
(p. i 3 o—1 34 * Wenc. Alexan. Maciejowski de Sueboldo
in Miscellaneis Cracov. Fascic. I. p. 78. 79. 80.) Te
akta dowodzą, że był drukarzem ksiąg: akta zaś ra¬
dzieckie miasta Krakowa mają pod rokiem i 4 gi. antę
Dorotheam Virginem, w Niemieckim języku umowę
Sweybolla Vcyl z Rudolfem Borsdorf Bruriświczani-
nem zawartą o rznięcie ruskich (kyrilickich) czcionek
(Kewsiche Schrift oder Buch staben) z uroczystym
przyrzekaniem , że Borsdorf nikomu więcej tych czcio¬
nek rznąć nie będzie i tajemnicy ich rznięcia nie wy¬
da (p. i 35 .—i 3 g.) W dalszym o Fiotu poszukiwaniu
okazało się z akt radzieckich; że ten Fjol miał swoję
familję w Krakowie, że w dalszym czasie przeniósł
się do Węgier doLewoczy gdzie został obywatelem i
był w wielkiej powadze roku i 5 u. (p. i 4 o—iq 4 . Ma¬
ciejowski Miscci. Crae. Fasc. I. p. 80. 81.) Wszystkie
te druki i akta wymieniają Świętopełka drukarza sa¬
mego przez się, wspominają różne osoby, które (prócz
Borsdorfa) nic, ani z księgarstwem, ani z drukarstwem
nie miały, o Hallerze i jakim zwiąsku z nim Święto¬
pełka żadnej poszlaki nie dają; to nareszcie z nich
wiadomo, żc Świętopełk Veył czyli Fioł z Niemiec
Niemieckiego rodu Frank, z Rudolfem Borsdorf z Brun-
swika czyniąc o czcionki układ, byli współobywatela¬
mi, Miiburger, w mieście Krakowie (n). O żadnych
tedy zwiąskacli Świętopełka z Hallerem mówić nie
możemy, ponieważ druków i akt osnowa, żadnych do
(n) Caeterum. Fiolo* gentem nobilem in Polonia fuisse docet Pa-
prociui a. l584. in libro Herby Ryc. Pol. p. 5o6. pbi Suetosians
Phiol testU a. 1467 . in priuilegio , quod oppido Zeioiki dalim*
fuit. (Seb. Girtlcr in indicę Uęiionum udiy. Ciac. 1821 .)
Świętopełk Fioł 5 i
lego śladów nie ukazuje: nie godzi się zatym bezdo-
wodnie coś na wiatr sobie rojić, domysły bezzasa¬
dne tworzyć, słowem jiodkomponowywac. Ktoby dziś
po takim rzeczy wyjaśnieniu śmiał podobne urojenia
popierać, dla tego, że druki Fioła i akta o Hallerze
milczą, a przez to urojeniom podobnym wyraźnie się
nie przeciwiają, oczywistą obrażałby prawdę. Wolno
było .Bentkowskiemu: i jego poprzednikom coś na do¬
mysł o Hallerze iFiolu mówić póki pewnych wiadomości
nic dostawało, dziś jednak już więcej tego utrzymy¬
wać nie godzi się. Chociaż tym sposobem razem z Je¬
rzym Samuelem Bandtkie mocno jestem przeświad¬
czony, że domysły, jakich się przy braku wiadomo¬
ści dopuszczono, są niewczesną dokom pozycją, nie
ze wszystkim jednak zgodzić się. mogę na jego z po¬
wodu rzeczonych aktów rezouowania. Albowiem gdy¬
by nawet czeladnikiem i chłopcem w oflicynie Hal¬
lera był Fioł, powołanego za wyrzeczone słowa przed
sąd biskupi, nie miał obowiąsku protegować sam dru¬
karz, ręczyli za niego ci, zktótfemi ów czeiaduik czyli
chłopiec miał poufalsze zwiąski, chociaż jest impres-
sorem nazywany, niósłby tak uczczonym być czeladnik,
dyrektor, prot; takim naprzykiad był w oflicynie
Cnglera Stanisław z Zakliczyna (Bandt. hut. druk.
Krak. p. 272.), takim w tejże oflicynie Grzegorz z Prze¬
worska jak się o tym niżej wspomni, którzy nazy¬
wani byli drukarzami, impressor, typographus ; a na¬
wet Zawierający przez się umowy o czcionki, mógłby
być drukarzem sługą, zawiadowcą, nie zaś właści¬
cielem bezwarunkowym drukarni. To jest najwa¬
żniejsza dla miłośników jasnej prawdy , że w dru¬
kach Fioła i aktach jego imienia dotyczących, żadnej
o jego zwiąskach z Hallerem poszlaki. Ale tworzący
za podnietą Hoffmana , Janockiego , Józefa .Załuskiego,
Minasowicza, dziwną Hallerowskiej ofticyny bjerarchją
Bentkowski, na przypuszczenia i domysły pozorów i
dowodów wyszukać usiłował! Domysły prawie nigdy*
dowodami wyraźnemi zbić się nie dają, ponieważ do¬
mysłami będąc, naturą swoją z udowodnieniem naj¬
mniej zwiąsku mieć mogą: ale słabość i nicestwo
niedostatecznych dowodów wyjaśnić, nieraz się udaje,
jakożkolwiek nieraz samo uczuie krytyczne w tym
stanowi. Bierze tedy Bandtkie pod rozbiór te oko-
52
Drukarstwo w Polszczę
liczności, które były powtarzane jako udowodniające
bez warunkowe Hallera pierwszeństwo. Zastanawia się
(p. i54—i5g.) nad wyrazami Tomasza Bedermana w r.
i5o5. pisanemi, oraz nad wyrazami Michaia z Wro¬
cławia w roku 1609. że te zniesione z innemi czasu
owego wiadomościami, okazują iż teraz , to jest w o-
we lata i5o5. 1609. Jdn Haller drukarstwo w Kra¬
kowie (już byt swój mająęe) pierwszy umocował i byt
jego zapewnił, gfficynę swoję najstaranniej i z wiel¬
kim wznosząc nakładem. Odwołuje się wreszcie do
samego Bentkowskiego umiejącego oceniać przechwal-
cze wieku wyrazy i superlatywa łacińskie. Tak więo
i własne Hallera przechwalania się i powieść Staro-
wolskiego o tłómaczeniach Jana z Głogowy, i litera¬
ckim obałamuceniera urojone z i48i. roku Lignickie
druki i Krakowskie druki, bez daty czasu i drukarza,
któremi się wswojim czasie Janocki i Bentkowski za¬
stawiali* juz dziś nic nie mogą^ skoro się wyjaśniły
Gintera Zajner w 1465. o Świętopełka Fioł i4go i4gi.
druki w Krakowie dopełniane, a to bez takich z Hal¬
lerem zwiąsków, w jakich byli później Hochfeder,
Hyber, Ungler, lub niektóre zagraniczne Hallero-
wskie przedsięwzięcia, które albo wyraźnie o nakła¬
dach i wspólnictwie Hellera wzmiankują, albo oczy¬
wiste tego znaki na sobie noszą, chociaż ani Hochfe¬
der, ani Hyber, ani Ungler, za jakich Hallerowskich
zecerów poczytani być nie mogą.
XV. Ruski i cerkiewny język i drukowanie nim
kyrilicą ksiąg liturgicznych od czasu jak druki na
ziemiach sławiańskich nastały, całkiem ustać nic mo¬
gło w owe wieki: jeśli się przerywało w jednym
miejscu, wkrótce w drugim potrzeba rozpoczynać
zniewalała. W początku tedy XVI. wieku zjawiły się
kyrilickie drukarnie w Pradze w Czechach, i w Wil¬
nie. Drukowane w nich były przekłady Franciszka
Skoryny: z nich koło r. \5xj. 1519. wychodziły w
wielkim mieście Prazkim różne z pisma świętego księ¬
gi, których dotąd znajomych naliczyło się szesnaście;
koło roku r5a5 (o) w Wilnie u Jakóba Babicza wy¬
ło) W rozbiorze dzielą Sopikowa przez Lindego wkradła się (T* UL
p. 396. warszawskiego paiuięiuika) drukarska orujtka i 5 *u, za-
53
Świętopełk Fioł
dany został Apostoł czyli dzieje apostolskie. Exem-
plarzc tych druków niezmiernej rzadkości } są staran¬
nie obliczane, Bandlkie (bist. druk. Krak. p. i24. 125 .)
o Skorynie i exeraplarzach dzieł, jego zaledwie na¬
pomknąć miał sposobność. Najdokładniejszą wiado¬
mość podał Sopikow, w dziele, Opyt RoJTyjskoj bi-
bliografji, w PeLersb. którą tak gruntownie i dokła¬
dnie rozwija uczony Linde w rozbiorze tego dzieła,
(pamięt, warsz. i 8 i 5 . T. III. p. 277— 298) co Antoni
Marcinowski w przemówieniu swójim ua pierwszym
posiedzeniu publicznym oddziału Wileńskiego Ros-
ayjskiego towarzystwa biblijnego r. 1819. (p. 18. 19. 20)
po krotce przypomniał. Do tych wiadomości to do¬
dać możemy, że bibljoteka przy uniwersytecie war¬
szawskim posiada z przekładu Skoryny ksiąg króle¬
wskich cztery, księgi Josue, Sędziów, Ester, Eccle-
siastes, Ruth, i Pieśń pieśni. Z ich zaś powodu roz¬
wiedzione rozprawianie o slawiańskim języku w po-
lyglollach zatrzymują nas koło błędów, które się w pi¬
sma bibljograliczne wkradają. Dopóty, dopóki kto na
ocznie nie przeświadczy się na exempiarzu polyglolty
Hultera z texlem djalektu slawiańskim patrząc, że
w nim dialekt Sławiański łacińskiemi jest złożony li¬
terami, dopóty próżna rzecz o tym rosprawiać. Co
zaś do texlów Sfawiańskich w polyglotlach Hiszpań¬
skich i nigdy nie exyslujących Weneckich, napę¬
dził naszych pisarzy w błędy Stanisław Siestrzeńce-
wicz Bohusz, Czytamy w rozbiorze Literatury Ros-
syjskiej Lindego ” Co pisarz dzieła Recherches su/
Torigine des Sarmotes (Petersb. 1812. 8) (Jan hr. Po¬
tocki) na k. 535 . utrzymuje, jakoby się tłumaczenie
słowiańskie znajdowało w Hiszpańskiej polyglotcie od
kardynała Ximenesa w Komplucie i5»5. wydanej, a
w YVeuecji i 5 i 8 . powtórzonej, zbija P. Sopikow mil¬
czeniem o tym le Longa, który co do innych języ¬
ków polyglottę tę dokładnie opisuje. Lecz najlepiejby
mUit l 5 a 5 . tę powtórzył Marcinowski p. 19.— W tjmie roz¬
biorze (p. 290. 296.} jest lepiej wymieniona data, znana od
Bobrowskiego, Baadtkiego i Sopikowa. Małe uchybienie z po¬
wodu którego u* oslró£uosci mieć się potrzeba, ieby kiedy
nie dać powodu bibljografom do poszukiwania dwu Apostoła
wydań.
54
Drukarstwo w PoIslclc
było widzieć samemu tę tak niezmiernie rzadką i ko¬
sztowną polyglottę.... „(pamiętn. Warsz. i 8 i 5 . T. III.
p. q84. a 85 .) Przemawiający na pierwszym posiedzenia
publicznym biblijnego towarzystwa w Wilnie. 1819.
nie wchodząc w zbijania Sopikowa bez żadnych za¬
strzeżeń powtarza : (p. ai.)“ Jan hrabia Potocki w ba¬
daniach o początku Sarmatów, donosi, ze tłumacze¬
nie słowiańskie znajdowało się w hiszpańskiej poły-
glotcie od kardynała Xymenesa w Komplucie r. i 5 i 5 .
wydanej a w Wenecji powtórzonej. “ W całej lej
sprawie najdziwniejszym sposobem jest przyplątany
Jan Potocki, który tyle zasług piśmiennych mając,
tyle precyzji i pilności w pismach swojich , nie za¬
służył na to, aby jego imieniem bibljograficznie błę¬
dy, w które wpadać się wydarza, osłaniane były.
Jan Potocki żadnego dzieła z tytułem przytoczonym
nie pisał, dzieło to Recherches historiąues sur l’oyi-
gine des Sarmates, des EscIavons et des Slayes; et
surles epoques de la coijrersion de ces peuples au Cliri-
śtianisme, St. Petersbourg de Pimprimerie deTluohart
et .comp. 1819. 8vo. T. I.—IV. jest dziełem Stanisława
Slestrzeńcewicza Bohusza arcybiskupa metropolity Mo-
hiiewskiego, i przytaczana karta 535 . (raczey 534 .)
znajduje się w tomie trzecim dzieła tego. Polyglolla
Xymenesa de Cisueros we czterech językach w Alcala
de Henares czyli w Komplucie 1517. ukończona jest
nadto dokładnie od bibljografćw znana, aby potrzeba
było naocznie ją widzieć iLelongowi lub jakiemu bi-
bljografowi nie ufać. Kto nie patrzał na jej koniec,
łatwo czas jej druku mógł w roku i 5 i 5 . położyć.
W Wenecji zaś żadna polyglotta nie wyszła: przy¬
najmniej we dwu lub trzech językach drukowane w
Wenecji cząstki pisma świętego do polyglottów nie
liczą się. Zęby zaś w roku 1Ś18. miało zajść jakie
przedrukowanie polyglolty, tego na żaden sposób przy¬
puścić nie można: Nadto była w kwitnącym stauio
pod ów czas Wenecja, żeby się miała przedruko¬
wywaniem takim zabawiać, jakim się trudniła w dal¬
szych wiekach już w XVII. a więcej w XVIII. Bi-
bljoleka uniwersytetu wileńskiego posiada część kom-
pluleńskiej r. 1517. polyglotty, przeglądałem ją po¬
szukując czy nie ma jakich łudzących pozorów, kló-
reby tę powieść o przedrukowaniu wzniecić mogły,
55
Świętopełk Fioł
tych kiedym nie znalazł, sądzę, że powieść o prze¬
drukowaniu wynikła z niewyrozumienia słów Siestrzeń-
cewicza, który wcale o przedrukowaniu nie mówi. Skąd
zaś uczony autor, w dziełach swojich tak ogromne
oczytanie swoje i tak niezmierną pisarzy znajomość
ukazujący, skąd mówią wiadomości o Sławiańskich
j5i 5. x5 i 8. r. drukowanych bibljach powziął? wiedzieć
jest trudno. W roku i 5 i 8 . wychodziły w Wenecji
po raz pierwszy biblje w Hebrajskim, w Greckim i
Włoskim języku (jak to z Panzera widzieć można.
T. VIII. p. 45 o. 45 t. 447. 44 i. 44 q. T. XI. 5 a 5 .) ale
nie w Slawiańskim. Zęby zaś dziwną gmatwaninę,
która nas zatrzymała do reszty rozpoznać i w zmia¬
nach, jakim w powtarzaniu rzecz ulega, rozpatrzyć
się , załączamy wyrazy samego Autora (p. 534 .) „La
Jłiblc poiyglotle, en septlangues, parmi les quelles se
trouve le slavon, iroprimee en Espagne Tan j 5 i 5 . a
Alcala des Henares, ou Complntum, et celle deVe-
nise de Tan 1618. sont cTune datę plus ancienne“ a
niżeli Ostrogska. Lecz dosyć już o tym—Nie będę
tu mówił oTruberze, o którym też wspominał Bandt-
kie, (p. ia 5 .) o którym uczony Linde w pamiętniku
warszawskim o literatui'ze Rossyjskiej pisząc lak na¬
uczającą podał wiadomość. Ani też przedsiębiorę za¬
puszczać się w wyliczanie druków sławiańskich , o
których ogólną wiadomość we wspomnionym piśmie
Linde rozwinął, ani myślę poszukiwać wileńskie!),
których dotknął Bandtkie (p. i 46 . 147. i 48 .) wymie¬
niając Psałterz Dawida 1676. u Mamoniczów druko¬
wany ; Ewangelje niedzielne i 568 ; i Modlitwy po¬
wszednie 1696. wszystkie trzy dzieła, znajdujące się
we Wrocławiu w bibljotece Redygierowskiej u 8. El¬
żbiety : ale mi przypomnieć się godzi Statut Litewski
1588. po Rusku po dwakroć drukowany o którym tak
ważne, tak głębokie i uczone dzieło Lindego posia¬
damy; godzi się także przytoczyć, że książnica uni¬
wersytetu warszawskiego posiada: kazanie S. Cyrylla
Patriarchy Jerozolimskiego o Autichryście po Pol¬
sku gockim i po Rusku kyrylickim pismem, w Wil¬
nie roku od stworzenia świata 7104. (1596). 8vo przy¬
pisane Konstantemu Konslantynowiczowi, we chrzcie
świętym Baayiemu książęciu Oślrozkiemu woiewodzie
Kijewskiemu, od Stefana Zyzana Didaskała— Do
56
Drukarstwo w Polszczę
rzadkości kyrilickich druków przytacza Bandtkie (p.
ióq.) gramraatykę Sławiańską Meiecjusza Smotrickiego
we .Lwowie 1691. in 8vo drukowaną. My kyrylicę już
opuszczamy, a przybliżamy się więcej do istotnego
przedsięwzięcia naszego. Co u Bandtkiego tworzy do¬
datki (p. f73. 178*) Ło zdaje się nam bardzo być isto¬
tnym przedmiotem, to jest wiadomości o Statucie
1491. czyli i 4 g 6 . drukowanym, i wiadomość o Kra¬
kowskich kalendarzach. Druk pierwszego, a po czę¬
ści i drugich, uprzedził wiaddme Hallerowskie i z nim
zwiąski mające druki. O pierwszym coś więcej po¬
wiedzieć zdołam, o drugich niechaj czytelnik prawie
niczego więcej nieoczekuje, nad proste krótkie po¬
wtórzenie tego co o nich mówiono.
O najdawniejszych druhach stuiuiów*
XVI. Statuta, o których mówić mamy, są dru¬
kowane bez daty czasu, i bez roku; są zaś dwojakie:
jedne statuta regia , czyli syntagmata , drugie statuta
synodalia. O liczbie ich wydań, o czasie, o druka¬
rzu , i o miejscu ; rosprawiano już wiele, 0 rzucane
na los szczęścia domysły, w innym razie próżne nie¬
dowiarstwa i powątpiewania, mąciły ich sprawę, że
7iie powiem utrudzały poszukiwania. De statutis re-
giis wzmagała się powieść, że są podwójne. Vl r iele
osób cieszyło się z posiadania obudwu: za czym na¬
stały ich opisywania. Posiadał obie weteran wiekiem
i piórem wytrawnym Maxyiniljan hrabia Ossoliński
i w dziele swojim (wiadomości historyczno krytyczne
T. II. p- 349.) skrćślił obraz różnych zmiennych o
nich mniemań. Nie dosyć nam jest odwołać się do
tego obrazu rzecz całą wystawującego, musimy go
w części powtórzyć, żeby przypomnieć okoliczności,
o których ma być mowa. ”Obadwa wydania mam
w mojej bibijotece, mówi Ossoliński. Pierwsźe dosyć
obszernie opisał Jan Karol Konrad Oelrichs w ar¬
kuszowej rosprawie.... króciej, lecz dostatecznie JP.
Bentkowski w historji liter. Polsk. T. II; p. 137 — 129.
— Czacki o prawach T. 1 . p. 3 o. w przypisku pod
liczbą i 5 i. utrzymuje, ie w Polszczę nie mogło wyjść
przed r. i 5 oo. Tamże na karcie a 45 . w przypisku,
wyznacza czas pokazania się jego na świat z jakiejś
Najdawniejsze statula 5 j
zagranicznej drukarni za panowania Olbrachta w roz¬
prawie zaś Zasadach Praw Polskich p. 78. 79. przy¬
staje na Soebaldową. Elrichs także je odnosi! do po-
mieńionej epochy około r. i 4 g 6 ; wszakże Hoffmann (w
dziele de typographiisPol., wydanym wGduńskur. 1740.
pag. 4 .) dorzeczy uważa: że najpośledniejsze statuta,
które exemplarze te zawierają, są Kazimirza IV.. Niesza¬
wa kie r. i 454 . a te nie w kształcie, ani z dodatkami, jakie
się znajdują w k potwierdzeniu Olbrachta roku 1496. u
Łaskiego pag. XClIl. et Leg. Vol. 1 . pag. q 46 . Dobrze
i autor rosprawy de primis Cracoyiae artis typogra-
phicae incunabulis, pierwszym oka rzutem poslrzegał
je być z jakiejś przedhallerowskiej prasy, jeszcze za
panowania Kazimirza zmarłego w r. 149 a ; omylnie
cudzym mniemaniem dał się z toru sprowadzić w bist.
drukarń Krak. k. 174. tak się tłóraacząc: Gdy król
na obrazku jest młody, któremu dwaj doktorowie
księgę prawa podają, nie może to być Kaziinirz IV.
Jagiellończyk r. i 4 gi., lecz Jan Olbracht zapewne: a
zatym odmieniam zdanie moje i trzymam teraz zOel-
richsem , że ta książka wyszła T, i 4 g 6 , albo może i
trochę wcześniej, zawsze jednak już nie zapanowania
Kazimierza IV., który r. i 4 gi. umarł. Wniosek, że
kiedy ruskie książki i\ i 4 gi. były drukowane w Kra¬
kowie, toć i łacińskie musiały być drukowane; u-
wiódł mnie do zdania tego, zem ów Statut miał za
równoczesny oktoichowi; ale ten wniosek lubo podo¬
bny do prawdy, nie jest koniecznym. Ująć się muszę,
mówi dalej Ossoliński, za tego zacnego mego przy¬
jaciela prawy płód, którego omamiony pozorną po-
demknionego sobie uklndnośeią, niesłusznie wyrzekł
się. Czemużby młodego króla wizerunek, nie raczej
Kazimirza ojca, niżeli Olbrachta syna jego cechował?
Kazimirz wstąpił na tron r. i 444 . mająć lat 17; za
tym nie miał jak 27, kiedy r. 1454 . w Nieszawie u-
ehwalał prawa; Olbracht zaś w daleko starszym, bo
juz lat 3 a. liczący, do panowania przyszedł. Jeżeli o
wieku wydania zbioru tego mamy sądzić z młodości
wyrażonej przy nim osoby, wypadnie je ile możno¬
ści do r. i 454 . zbliżać; a gdy z tego co JP. Bandlkie
o Świętopełku czyli Swejboldzie Fioł, Fey 1 , ńlbo Fejel,
(którego Czacki niedorzeczy na Sewalda przerobił,)
przywodzi, nie zawięzuje się niepodobieństwo, iżby
58
TDruharstw d w Polszczę
tenże, chociaż chrzci się Frankiem, to jest Niemcem
z rodziców, byi w Krakowie osiadłym, zaczym nie
odejmiemy jego prasie statutów, czyniąc je nawfet
daleko wcześnitjszemi od r. i 4 gi.„ To mówi Osso-
liń>ki, a z tego widać, że pomimo wszelkich niezgo¬
dności zdań, przyczepiły się naszych pisarzy szcze¬
gólne przypuszczenia , że te statuta spolaczały Fioł
drukował, ponieważ utrzymują, że Fioł mając kyry-
lickie druki musiał mieć i łacińskie, a to utrzymują
ciż sami, którzy nie wierzą i nieprzypuszczają, aby
Haller mając łacińskie druki, mógł mieć i kyrilickie?
tak często bez zasad wsteczny bieg myśli ludzkie bio¬
rą! Był czas żem także z uczonemi mężami nie
wątpił, ze statuta te w Krakowie drukowane? (Śpie¬
wy hist. pod względem historji uważane p. 30 .) Lecz
teraz nie wdając się w to, czego nie wiemy również
wątłe widzimy rozumowania ó dawności druku tych
statutów z twarzy królewskiej na rycinie! Nawet Os-'
soliński nie uchronił się od wyszukiwania dań histo¬
rycznych, aby dawność wydania podnieść. Z kopii
tej ryciny do niniejszego pisma naszego załączonej
może sobie czy telnik sądzić, jakiego wieku są marszczki
na twarzy królewskiej, a pewnie nie zechce w żyją¬
cych osobach poszukiwać podobieństw do doktorów,
którzy wychudłemu asystują królowi, których imiona
odgadł Hippolyt Kownacki (pam. Worsz. 1831. T. XX.
p. 3g8.) Dajmy pokój niezgrabnym rycinkóm, któ¬
rych natura wnet lepiej się wyjaśni, a utyskujmy, że
poważna Hoffmana uwaga nie wiele nas pokierować
może. (Że są te pierwsze wydania, o których tu bi¬
bliograficznie mówimy, ważne dla dziejów narodowych
już jest dosyć wiadomo, mianowicie z powodu ustaw
Nieszawskich, które w tych pierwszych wydaniach
są wcale inne od tych, które później i 5 o 6 . Łaski
drukował. Ile w tej mierze trudności i dotąd nie¬
rozwiązanych zagadek znajduje się? na końcu niniej¬
szej księgi w oddzielnych uwagach wyłuszczemy i za¬
łączeniem texló\v statutów, do dalszego poszukiwania
materjałów dostarczemy.)
XVII. "Drugo edycja mniej jest znana, mówi Os¬
soliński. Janocki wspomina o jakiejś, która się znaj¬
dowała u Jędrzeja Załuskiego biskupa krakowskiego.
Najdawniejsze slatuta 5g
W Iszej części o rzadkich książkach (Nachr. von iaren.
pohln. Biicliern) p. 35 . obiecywał opisać ją w drugiej,
ale lego ani w lej, ani w trzeciej nie ujścił, chociaż tu (IV.
Theil.jp. iOg. Jeszcze o niej uamienia. Podobno nawet nie
wiedział, że było dwie różnych (q). Hoffmann miał je
przed oczyma. Opisał tę drugą, lecz opuścił karty
porachować} omylił się względem iej kształtu, jakoby
była w ćwiartkach. Czacki szczyc; się posiadaniem
ich, nie wchodząc w wyszczegulnienia, (są dziś w Pu¬
ławach , posiada obie Działyński). JP. Bentkowskie¬
mu nie podpadły pod rękę,* na słowo Hoffmanna i
Czackiego zapewnia o drugiej, a JP. Bandlkie dokła¬
dniejszego co do powtórnej, objaśnienia żąda, i zdaje
się nie być o niej zupełnie przekonanym. (Oh. hist.
druk. Krak. k. 176.),, Chce nawet Bandlkie, nie widząc
exemplarza! utrzymywać, ze w tej powtórnej edycji
cechujący ją dodatek Finis stalutornm regni Polonie
emendatissime impressorum, może być przyłożeniem
na drukarskiej prasie do niektórych exemplarzy. Opi¬
sujący to wydanie Ossoliński chwali, że piękniejszym
nad inne celuje drukiem. Hippolyt Kownacki zape¬
wnia nawet, że słusznie wydawca dodał emendaiis-
sime, ponieważ poprawne nie ma tyle omyłek i ąb-
brewjacij drukarskich. Wszyscy iakitnś uczuciem po¬
wodowani, wydanie to za przedrukowanie tego, które
z ryciną wyszło, poczytują. ”Ani mniej, ani więcej
jak tamta w sobie nie mieści, mówi Ossoliński, zgoła,
prostym jest przedrukowaniem i snadno zgadzam się
z Czackim, że Lipskim. a Jakie do tego wszystkiego
powody? nikt o tym nie przemówił. Bandtkowie *)-
biecują ogłosić różnice texiów tych ważnych wydań.
My je tymczasem jak posiadamy, na końcu załącza¬
my. Porównywałem obu wydań texta i nie umiem
się zdecydować, który jest poprawniejszy. Oba isto¬
tnie mieszczą toż samo. Druk bez ryciny bujniej¬
szy z większemi między rozdziałami odstępami, może
(p) Hippolyt Kownacki w pamięta, warsz. T. XX. p. 397. z tycŁ
cytatów Janockiego oczekuje znalezienia trzeciego- jeszcze wy¬
dania. Janocki liczy w eiemplarzu biskupa Krakowskiego razem
oprawne księgi Sta tuta prouintialia toti prouintie Gnezn. wie
auch einige anderc den Polnischen Staat. angelieude Werke, za-
tym jednak nie idzie, aby miały być jednego z syntagmala-
mi, u jednego! drukarza wydaniem, jak zbyt skwapliwie są¬
dzi Hipp. Kownacki.j
6o
Drukarstwo w Polszczę
się piękniejszym wydać od tego, którym wydanie
z ryciną drukowane. Czytelnik zechce rzucić okiem
na dołączone wzory i swojim gustem o tym zadecy¬
dować. Statut z ryciną w rzeczy samej w wielu
miejscach jest nic szykowny, przestankowanie nie¬
dokładne litery wielkie niekiedy nie w swojim miej¬
scu używane, a częsty ich brak; Wędy są rażące.
JLecz zwierzchnie statutu bez ryciny pozory i mniej¬
sza nieco liczba skróceń, nie uczyniła go łatwiejszym
do użycia; przestankowanie w nim niegodziwe, li¬
tery większe bez względu na przestankowanie, do¬
wolnie, w wielkie] liczbie używane; wiele błędów wy¬
dania z ryciną, w tym wydaniu bez ryciny nie znaj¬
dują się, za to , w tym wydaniu bez ryciny, bez końca
omyłek liLerowych, zamian między literami c, t; r, t;
u, V; n, .u; Nie umiem tedy decydować, któreby
poprawuiejsze było. Złego atoli porównywania, da-
wniejszosć wydania z ryciną czuć się niejako daje
w tym, że ukazuje wady grubszych uchybień; wy¬
danie zaś bez ryciny, mając te uchybienia poprawne,
a przy tym moc literalnych błędów drukarskich nosi
na sobie znamię poprawności, jakiej żądać po po¬
nowionym wydaniu przyzwoita była, a razem ma
charakter niedbalstwa, jakie zwykle powtarzanych
przedrukowań nicodstępuje. Te powody skłaniają mnie
to bez ryciny wydanie uważać za przedrukowanie, wy¬
danie zaś z i^yciną, za wydanie oryginalne, chociaż
obu czas druku rnógł być nader bliski. »Tak tedy o
dwu wydaniach mówimy z zupełnym o ich byciu i
odmianach zaufaniem, bo tyle już opisań dało się
czytać, a szczęście pozwoliło mi trzy exemplarze wy¬
dania bez ryciny, a cztery exemplarze z ryciną oglą¬
dać. Nie załączam w tym tu miejscu suchych wy¬
dań tych opisow, ponieważ już są powtarzane u
Eentkowsklego, Ossolińskiego, Kownackiego; same¬
mu mnie wreszcie opisywanie ich w swojim miejscu,
niżej w katalogu inkunabułów Polskich ponowie przyj¬
dzie : wiadomej więc rzeczy skądinąd nie powtarzam.
Zwracam tylko baczność czytelników na posztychowane
tu załączone wzory, które w dalszych uwagach na¬
szych zastępować mają same oryginały, jakie nie tak
łatwo jest komu posiadać albo widzieć; zwracam tę
baczność i tych, którzy będą mieli sposobność spru-
Najdawniejsze statut a 61
wdzió, to co zaraz powiem i o rzeczywistości prze^
konać się naocznie. Mam zaś poszukiwać gdzie i u
kogo rzeczone statuta czyli syntagmata regni Polonie
dopełnione były? do czego zęby pewnym dojść kro¬
kiem: zaczniemy od opisania slalutu Węgierskiego
króla Macieja, o którym statucie czyli gdzie wiado¬
mość jaka drukiem ogłoszoną była? nigdzie żadnej
poszlaki wziąć nie mogłem.
•
XVIII. Ną czele, na pierwszej karcie tytułowej
rycina : król chudy, w krótkiej po kojana odzieży a
z rękawami szerokiemi, z koroną na głowie i w trze¬
wikach bardzo- kęjiczatych siedzi na tronie, z ber¬
łem wprawej ręce, lewą zaś położył na książce, którą
trzyma na przeciw stojący doktor w odzieży,długiej
i w birecie. 1 W głębi za księgą stoji podobnież ubra¬
ny doktor. Wrogu u dołu przy nogach doktora, na
przeciw konczatego trzewika królewskiego herb Wę¬
gierski we cztery pola podzielony, po środku którego
w sercu herb Korwina (króla) kruk z pierścieniem
w dziobie. Karty tej strona odwrotna biała. Karta
następująca druga z koleji, ma signaturę aj, na
nie) po jednej i drugiej stronie czytamy, co nastę¬
puje. Etfi Eibliopole iarapridem sepius atque ilerum
blanditi fint: pro iflarum Conftilutionum io cli Li Regni
Ungarie accomodatione: Ytqz eafdem: coftigatas. li¬
niałaś et pumicatas traderent ^ quo opera et impenfa
eorum acceplior: maioriJque penfi haberetur: quipfer-
tim in fingulis imprimendis Codicibus hoc fibi potifil-
mura confulerunt: curarent pro Yiribus. Morem ge-
rendum effe cenfui: cum amore et fauore ingeniorum
etfLudiornm: tura conflitulionum etLegum predicta-
rum preclaritate et excellentia : quas profecto viro pa-
tritio (Et quidem palrie fue conftituliones) ignorare
turpe eft. Quin preferlim furnraa et eminentiffima
auctoris preclarilas: opus hoc clarum efficiat. Mathias
nempe Rex et ille lane virtulum princeps: femper
inuictus: Temper interrilus: parua manu maximas res
perficere folitus Qui (Ut ceterorum pace dixerim) inter
alios precipuos et primarios homines diuofqz reges et
Jmperatores: quafi ma tu lin urn quoddam fidus effulget:
Ła vite lanctimonia: ea integritate: ea religione: ea
Juris Cefarij etiam et Rontificij cognitione : Ea de-
Drukarstwo w Polszczę
6a
niqz eximia et materne et Latie e!oquentie: aliaruqz
ydioraatum: et quidem plurimorum copia ac fuauilate
predictus In maximis dejniqz quibufqz gerendis rebus
quam aptilTimus. Et qui nunquam dubia yictoria ho-
ftem reliquit: feraper vicit: orani beliica et ciuili
laude. omnem antiquitatem: aut equauit: at)t fupe-
rauit: Et.vt ceteras eius laudes etprofecto innuraeras
tranfeam. Quis nobilitale: vel probitate vel reruin
ftudio optiraarura : vel clementia: yel quovis alio laudis
titulo eo preftantior: Quis clarilTimarum rerum: ma-
gnitudine bellorum preliorum numero : yarietate vi-
ctoriarum Celeritate conficiendi: mentis ampliludine:
pertinatia in rebelles: clementia in fubditos: libera-
litate in ompcs qui fibi conferre poffit. Sod de his
hactenus.- Quanta igitur poteftas legum atque vis exiftat
Sine quibus: nec vrbs aliqua nec locus conftare po-
teft: nemo ambigil: Non enim maiori egent com-
mendacioue: prout Jurifconfultus UJpianus inquitUti-
litas cum per le patet commendatione non eget. Quare
omnes et fingulos prefertim quibus intereft hortor:
moneo et pro Jurę amicitie requiro et obteftor ut iila
Syntagmata hafqz patrie ordinaliorjes nauiter luflrent:
legent: yolutent et araplectentur Sicutiqz leges So-
lonis et Licurgi yenerentur. Po skończeniu takim po
małym odstępie są litery pod któremi
w krótszych nieco ośmiu linjach: Humanitate qua-
dam : et profeclo innata bonitate non raediocri Ma-
gnifici Ambrofij wydfij de Mohora Uicecomitis Comi-
tatuś Neugradieii. opnfculum hoc: in primis partici-
patu: caftigatum tande et: Tprelfum extat Cuius lane
ingeniura ad oplimarum artiu eogriitionc c 5 modumqz
et profectu Reipublice: et agendo et couiulendo na¬
tura compatatum eft ?—Po tej karcie drugiej nastę¬
puje kart cztery regestru. Taki jest pierwszy sposzyfc
tornjon. — Drugi signat. bj, zaczyna: Mathias dei
§ ratia Hungarie, Bohemie, Dalmatie, Croatie, Romę,
eruie, Gailitie, Lodomerie, Bolgarieque Rex.,.. For¬
mat 4 to; signatur a, — e; a,— d, quaternionów, e
quinternion; kart 42. bez liczbowań; bez kustoszów;
bez tytulików. Druk gocki, wszędzie i w zatytułoWa¬
niach jednostajny; ua tytuły miejsce dWulinjowe zo¬
stawiane; na stronie pełnej po 33 linij.— Signat. e vij.
Sequilur Series Eflimationum—signat. e yiij na mar-
Najdawniejsze statula 63
f inesie z brzegu, wyciśnięta mensura, ćwierć łokcia:
Ita nienfura Sedenes lumpta facit unam menfuram
Regalem. — Statutu tego pisanego przez króla Macieja
1486 . dwa exemplarze zdarzyło mi się widzieć. Jeden
bez pierwszej karty, to jest z odartą ryciną u Józefa
hrab. Sierakowskiego radzcy stanu; inny całkowity
z ryciną dobrze zachowaną u męża tyle ojczyźnie
zasłużonego Juliana Ursin Niemcewicza. Jest to jak
widzimy pierwsze statutów króla Macieja za jego ży¬
cia drukowanie. Umarł król Maciej i 4 go. w przeciągu
tedy lat czterech ich druk mieścić należy. .Poszuki¬
wałem jakichkolwiek o tym statucie, o jego druku,
o Ambrożym WydKusie de Mohora wiadomości w ró¬
żnych historycznych dziełach i księgach o bibljogra-
fji i literaturze Węgierskiej , jakich cokolwiek War¬
szawska przy uniwersytecie bibljoteka posiada, i nic wy-
naleść nie mogąc, wdałem się w niniejszy szczegó¬
łowy opis, który stosuję teraz do naszych statutów.
XIX. Statut ten Węgierski króla Macieja, nie¬
zmierne ma podobieństwo ze statutem naszym z ry¬
ciną. Nie tylko że oba statuty są syntagmalami, ale
druk jest zupełnie ten sam, jak o tyin obok położone
próbki przeświadczają naocznie ; po wtóre przy tej je-
dnostajności już nie zawodnej, na czele obu statutów
Polskiego i Węgierskiego jednostajna i taż sama ry¬
cina. Ow tedy król jest równie dobrze podobnym do
króla Macieja, jak do Jagiellończyka Kazimierza, lub
jego syna Jana Alberta. Jest słowem królem tych
slatutów, na czeleby których drukarz chciał go umie¬
ścić. Lecz ważniejsza dla nas oczywistość, której ża¬
dne powątpienie, ani zachwiać, ani zamącić nie mo¬
że, że Polskie i Węgierskie statula w jednej dru¬
karni drukowane, w jednym miejscu i u jednego dru¬
karza, a do tego dodam, jednegoż czasu. Za jedno-
czesnością najmocniej przemawia naczelna rycina. Była
ona przygotowana do obu Polskiego i Węgierskiego
statutów, nie dla tego, że jest na ich czele, ale
że herb przy niej będący nie z jednej sztuki rznięty.
Przy nogach doktora a na przeciw nosa trzewika kró¬
lewskiego, wycięte jest miejsce na włożenie, raz Pol¬
skiego, drugi raz Węgierskiego herbu, przygotowane
zostało razem, tak dla‘Węgierskiego, jak Polskiego.
64
Drukarstwo w Polszczę
Pewnie tedy od razu był zamiar drukowania jednego
i drugiego statutu: jeśli nie w jednym roku, przy¬
najmniej bardzo blisko po sobie jeden po drugim wy¬
drukowane zostały*—Ponieważ tożsamość druków jest
uderzająca, a do tego w pewnym sposobie charakte¬
rystyczna, tak, że podobnego CJ z góry na dół prze¬
kreślonego nie łatwo gdzie znajdzie, sądziłem przeto
poszukując między księgami szesnastego wieku, że
wynajdywanie tymże drukiem drukowanych dzieł,
naprowadzi nareszcie na coś stanowczego. Ślepy traf
mógł na to odkrycie spieszno naprowadzić, a trudność
W odkryciu jednała zaufanie , że gdy po wielu pró¬
żnych usilnościach, tożsamość schwycić się dała, że
jest niezawodna. Po nie małym tedy przeglądaniu pło¬
dów różnych oflicyn i pilnym liter porósvnywaniu,
znalazłem że druk jest Melchjora Lottera ty pogra fa
.Lipskiego. Porównywanie kilku dzieł jego z tymi sta¬
tutami najmocniej mnie o tyra przekonały (qj. Z tego
(q) Dzieła u Melchiora Lotter drukowane, które rai
porównywać przyszło były następujące:
i) Ars ohciedi epl’af | eleganlittime Tulliano
morę no- | uiter in lucern redacla. 4 to, signat.
A. B. C. kart 16. Na końcu Vale lector Im-
preffu Lyplzik per Melchfar Lotter Anno do¬
mini M. cccc. xcvn. (1497.) O tym Panzer T. I.
p. 487.
q) Tractatus de arte lo | queudi et tacendi.
4to, kart 10. Na końcu: Explicit libellus de
doctrioa loquedi et taccdi. ab Alb’tano caufidico
prixienfi ad instructionem filio 4 fuorii compo-
iitus. Impreffus ac; finitus Liptzk Anno domini
M.° cccc. 0 lxxxi.°‘(i 4 gi.) fecuda feria antę viti.
O tym także Panzer T. 1 . p. 476.
3 ) Stella clericorura cuilibet clerico fumrae
neceffaria. .Text zaraz na odwróLnej. in 4 to,
signat. A. B. kart i 4 . na przedostatniej na końcu
Finit Stella clericorura foeliciter Anno domini.
M. cccc. XCiiii (i 4 g 4 .)“ O tym Panzer nie ma,:
wymienia on pod tym rokiem Stellam cleri-
corum innego drukarza.
4 ) Dilputatio breyiffima de immaculata Cu-
65
Najdawniejsze slaluła
też porównania przeświadczyłem się, źe Melchjor Lot-
ler wymieniając czas druku, miejsce i siebie, źe wda-
wniejszych drukach, raz swoje przemilczał nazwisko,
inny raz i siebie i miejsce, a często, siebie miejsce i
czas druku. Statutu Węgierski i Polski są bez wy¬
mienienia drukarza, bez miejsca, bez czasu, druko¬
wane przed i 4 gi. bo zażycia króla Macieja, drukiem
Melchjora J-joUer w Lipsku. A że Lotter koło i 48 g
roku znanym być poczyna, więc druk tych statutów
będzie jednym z na j pierwszy cii jego ollicyny płodów,
jest z roku 1489. albo i 4 go. Jeżeli to prawda że sta-
tula, syntagmata, Węgierskie, o których mówimy,
wcale nie są znajome, że za tym zniszczeniu i zapo¬
mnieniu jakiemuś uległy: druk ich musiał przypaść
mało co przed zgonem króla Macieja, tak, że nie
miał już pory król Maciej cieszyć się tym płodem,
rozsławiać go po świecie uczonym, i nasycać nim pró¬
żność swoję. 'Pak więc syntagmala Węgierskie ukryło
zostały, Polskie przedrukowane.— Właśnie znajduję
jedno dzieło drukiem Lottera drukowano Jana de
Breitenbach Lipską dysputację o niepokalanym poczę¬
ciu dziewicy przedrukowaną tymże drukiem, którym,
Lotlerowskira drukiem drukowany statut Polski z ry¬
ciną , przedrukowany został bez ryciny (r). Ponieważ
ceptione virginis gloriofe Inflorentiffimo ftudio
liptzenfi Die martis poft festu lancte Lucie vir-
ginis infcholis iurifta 4 publice facta et pnun-
ciala. Anno dni 7Ć Ixxxix. (i 48 g.) 4to‘, kart
cztery, po których: In hijs cartis determintio 4
de imrnaculata conceptione... signat. a, b, kart
1^. Na końcu Telos *J* B* conf. Panzer T. I.
p. 476. Nr 27.
Wszystkie tymże drukiem co statula W’ęg. i
PoK z ryciną.
(r) Dopiero co w powyższej nocie wymieniona
Disputatio brevilfima, znajduje się w bibljolece
uiliw. warsz. drukowana innym drukiem, tym
właśnie , którym statut Polski bez ryciny wy¬
drukowany jest. Tytuł tej innej edycji jest:
Repeticio dilputationis de imrnaculata cocept.ióe
yirginis gloriołe iu łlorelilTimo Rudio lipzenfi die
9
66
Drukarstwo w Polszczę
ta dysputacja właściwie jedynie Lipsk interesowała:
spodziewać się należy, ze jak drukowana tak i prze¬
drukowywana w Lipsku. A jeżeli to inne jej dru¬
kowanie jest Lipskie, Lipskim też być musi druko¬
wanie stalutu Polskiego bez ryciny. Druk tej innej
edycji disputacji i tego statutu bez ryciny, jakuśmy
wspomnieli jest bujniejszy: gdy jednak rozpatrujemy
się w litery wielkie, w wersaliki tego druku, znajduje¬
my wielką część liter, że są leż same co w statutach
z rycinami i innych Lottera drukach. U innych ów¬
czesnych drukarzy Lipskich, (chociaż nie o wszystkich
równie pewny jestem), podobnego druku nie znajdy¬
wałem. Zostaje tylko udowodnić, że ten bujniejszy
statutów bez ryciny druk, jest również Lotterowskim
jak druk statutów z ryciną. Wybadać to i udowo¬
dnić nie zdołałem i więcej już mieć zręczności nie
spudziewam się, innych poszukiwaniu zostawiam.
XX. Już Janocki (Nachr. T. IV. p. 106.) prze¬
mówił, że przy statutach syntagmatach widział przy o-
prawione statuta synodalia. Bandtkie (hist. druk. Krak.
p. 175.) chociaż powąlpiwał nieco o dwojistosci wy¬
dań syntagmalów, zapewnia, że przy obudwu exempla-
rzachjEirychsowym i tyra, na który patrzał są przyopra-
wione Statuta prouin | dalia toti prouincie Gneznensi .
Poznani tc. Z pomiędzy kilku exemplarzy syntagmalów,
które,mi widzieć się zdarzyło, były także pi*zy nie¬
których przyoprawiane statuta synodalia, ale metego
wydania, które Bandtkie opisuje, tylko Statuta pro-
Martis polt feftu fancte Lucie yirginis In fcolis
Juriftaru Anno dni 7C. lxxxix facte cii refpó-
fióibus et replicis Inqua fundatis iurihg Ettheolo-
goicis ralióibg euidetiffiąje ofteditur. quid dicta
difpulatio ycritatis in (e cOtineat Cii Bulla apl’ica:
Na odwrotnej powody wykłada. Ta karta jest
pojedyncza załączona do dzieła, którego tytuł;
Difpulatio breuiffima de Imaculata Cóceptione
yirginis gPiofe In floretiffimo ftudio liptzenii Die
martis poft feftu facte Lucie yirginis iu fcolis Ju¬
riftaru publice fca et pnuciata. Anno dńi 7C.
lxxxix. 4 to kart 16.
Najdawniejsze słatuła 6 j
pincialia tołi pro- J uintie Gnczncnsi. valentia aucło -
•riiate..* etc. Są tedy dwa wydania synodalnych statu¬
tów, które niżej w katalogu inkunabułów Polskich opi¬
sujemy, a do pisemka niniejszego wzory tytułu i po¬
czątku, oraz użytych w obu wielkich liter wersa¬
lów, i uncjalnych załączamy. Dokładałem nie mało
usilnosci, zęby wyśledzić z druku drukarza i nie mało
na to spełzło czasu, a wszystkie usilnosci i trudy da-
remnemi się dotąd stały. W powszechności druki są
dużo podobne do druków nadreńskich, gdy atoli do
porównania wszystkich szczegółów, każdej litery przy¬
szło, o tożsamości nigdzie zapewnić się nie udało, wszę¬
dzie o-jedną lub dwie litery zahaczało się. Te tru¬
dności i próby tym większą wzbudzają pewność w ta¬
kim poszukiwaniu drukarń i drukarzy z czcionek, po¬
trzeba tylko wielkiej pilności, dostatku i zupełności
liter mianowicie większych, i doskonalej odpowie¬
dzialności każdej, żeby o tożsamości zadecydować.
Policzyłem obu synodalnych statutów litery wielkie
i wy sztychowałem je, może z tych co widzieć statu¬
tów samych nie mogą, będzie kto szczęśliwy, patrząc
na te litery, w odgadnieniu ich drukarza. Widzimy
że jeden statut ma tytuł krótszy i pierwsze S mniej¬
sze: na J miejsce zostawione, druk bujniejszy, w a-
becadle wersałowym od A do U, litery F nie znala¬
złem, w uncjalnych osin tylko liter jednostajnego
druku; drugi statut, ma tytuł dłuższy, pierwsze S
dużo większe, przy nim T wielkie, J wielkie, druk.
mniejszy, w abecadle wersałowym od A do U, litery
K nie znalazłem, a do ich liczby należy N innego
druku; w uncjalnych prócz trzech S, J, T, bardzo
wielkich, innych naliczyć się dało jedenaście, między
któremi dwie są innego druku. Druk mały i wersa¬
liki tych dwu statutów, są między sobą bardzo różne,
ale pomiędzy niewielu uncjalnemi znajduję D, N,
Q, R, T* w jednym i drugim też same: może tedy
oba wydania z jednej officyny wyszły? Cóżkolwiek
bądź bezskuteczne były moje poszukiwania w odkry¬
ciu drukarza, miejsca lub czasu. *Są jednak te sy¬
nodalne statuta bardzo dawne. Mam exeraplarz, wy¬
dania z wielką literą S, w którym, na końcu gockim
pismem dopisano ijii (i5n)indie transalctione (sic)
sancti Staniflai Finis. są tuż i inne tego czasu nolaty
68
Drukarstwo w Polszczę
Był więc statut synodalny z wielkim na tytule S. dru¬
kowany przed rokiem i 5 u. f może nawet, piętnastego
jeszcze wieku. Samo tych statutów przyoprawianie
do syntagmatów za tą ich wielką dawnością przema¬
wia. Razem oprawne pospolicie z oprawy samej no¬
szą cechę najdawniejszą. Najdawniejsze naszych dru¬
ków iu 4 to oprawy są na grzbiecie raz tylko po środku
do podwójnego rzemienia przymocowane, deski buch-
ciasto powleczone, całkowicie gładką ciemną skórą,
klamerka jedna. Prócz pośredniego podwójnego rze¬
mienia , bywały na brzegu u góry i u dołu poje¬
dyncze. W nieco młodszych oprawach po dwa i po
trzy podwójne rzemienia wydatnie grzbiet spajają, za¬
wsze w deski zapuszczone; zbicie mocne i otwarła
księga przez się nie utrzyma się, klamry dwie są wa¬
rownią żłobka. Ku środkowi szesnastego wieku córa
gęstsze rzemienie grzbiet strojiły, i n.i nim sterczały,
skora nieco jaśniejsza lepiej na desce wyciągnięta, wy¬
ciskami ozdabianą być poczęła. Wtedy leź często
grzbiet tylko i przez połowę deski skórą pokryte by¬
wały, reszta desek naga! oberznięcie żłobka gładkie.
Im dalej w lata szesnastego wieku, tym większa w wy¬
ciskach wysada, a żłobek niebiesko lub zielono ma¬
lowany. Niekiedy poczynała się ukazywać skóra biała,
W drugiej już połowie szesnastego wieku wzrastała
wielka w introligatorstwie zmiana, a z początkiem
siedmnaslego biała skóra zupełną uzyskała przewagę, a
z nią wcale inny rodzaj oprawiania, który mogę na¬
zwać Włoskim. Odrzucano deski, książki wolniej
sposzyte na płaskie rzemienie czyli rzemienne taśmy,
powleczone samą jodynie gładką skórą, po krawędziach
we środek pozaginaną i wewnątrz lekko papierem
nalepioną: rzemienne taśmy przez tę skórę przebite
i przepuszczone utrzymywały ją przy grzbiecie, a
zawleczony od brzegu rzemień lub tasiemki wiązały
okładki na żłobku. Oberznięcie bywało staranne. Z cza¬
sem biała skóra została zielono lub czerwono malowa¬
na, Lecz od środka siedmnastego wieku, jak wszystka
w nieszczęśliwej Polszczę okropnego ciosu doznało,
tak również introligatorstwo spodlało, Speszycie jako
tako się utrzymywało, *alc tektura licho przyczepiona,
niezgrabne oberznięcie, wierzchni papier lub skóra
w podłym gatunku licho nalepiona. Introligatorstwo
Kalendarze
69
było własnością klasztornych zatrudnień, chociaż z u-
powszechnianiem druku przechodziło w ręce świeckie,
jednakże nigdy go klasztory nie opuściły. Zastana¬
wiać się nad odmianami introligatorskiej roboty częsta
nie obojętną jest dla bibljografów rzeczą. JLecz to nie
naszym jest przedsięwzięciem. Przypadkiem w to się
wpadło, rzuciło się myśli kilka, którehy nie trudno
było rozciągnąć i nieco uzupełniać, wszakże lepiej,
kiedy się doczekam, że la rzecz od bieglejszych U’iU
ktowaną będzie,
0 kalendarzach.
XXI, Wcale innym od statutów drukiem są
dwa kalendarze starodawne zapewne w roku i 4 y 3 i
i 4 g 4 . wydane, na rok i 4 g 4 l 1495., może pierwsze
Krakowskie, drukowane, bo dawniejsze tylko pisane
bywały. Te kalendarze Michała z Wrocławia, na¬
zywają się Judicium Cracoviense i za w erają stosowne
do wieku owego wróżby , a lo nie tylko o przyszłej
pogodzie i słocie, lecz także i o wypadkach polity¬
cznych, chorobach i rozmaitych czasu okoliczno¬
ściach. Oba opisane są od Bandtkiego (p, 160—*66),
Gdzieby drukowane były? nic o tym same kalenda-
rze nie powiedziały. Wreszcie oprócz tych dwóch,
inne kalendarze Michała z Wrocławia (*j-. i 533 .) nie
są znane, chociaż nawet Krakowskie kalendarze na
bardzo długi czas stały się postronnie wielkiej wzię-
tości, zasilały Wrocław i Wiedeń (i dotąd jeszcze
miie krakowskiego kalendarza Wiednia nie opuściło)
jednak od ukazania się owych dwu na rok 1494. i
i 4 g 5 . kalendarzy następne aż do roku 1617 są nie zuane
(p. 167—169, 178), Ze jednak poznać się dadzą, nie
trzeba tracić nadzieji. Juz datę 1517. nieznajomości
od Bandtkiego podaną możemy pomknąć do roku ió 1 a.
Posiadający wielkie nadzwyczajności dla bibljogralji
ojczystej Konstanty Swidziński, udzielił mi tej wia^
domości, przy wielu innych, klóremi wzbogacił moje
nolaty, jak lo dalsza niniejszego pisma osnowa wyja¬
śni. Pokazywał mi dwie tytułowe korty kalendurzów
w roku 1 5 12, z tytułem Judicium Crucoujenfe , które
przypadkiem nalepione na okładkach książek wyna¬
lazł. Kalendarze te były per nmgislrum Jacobum de
7°
Drukarstwo w Polszczę
Iszlza dla Polski, Węgier, Austrji, Czech, Saxonji i
innych stron Niemiec obliczone. Ryciny tylułowef
dowodzą, ze jedno Judicium u Hallera, drugie uUn-
glera drukowane było. Dokładniejsze tytułów opisa¬
nie znajdzie się w katalogu inkunabułów Polskich, Ja-
kóba zaś z Iłży zostawuję do poszukiwania mieszkań¬
com Krakowa. Kalendarzy Mikołaja zToliskowa zna¬
nych jesl trzy (p. 179— 180.) liczniejszy szereg i nie
przerwany od 1619. do i 53 q. kalendarzy Mikołaja z
Szadka, które w Krakowie wychodziły (p. 180.—i 83 ).
Z nich widać r. i5a6. wydawane przy wileja Vjetoro-
wi, które później t 538 . posiadał Maciej Szarfienberg.
Wynikła wielka między księgarzami i drukarzami
sprawa, między SzarfFenbergerami i Vjetorem, (która
podobno na zawsze ich dawne przyjazne związki ro¬
zerwała), lecz król Zygmunt stary dozwalał druko¬
wać co się komu podoba (p. 1 83 — 185 ). Jakoż dru¬
kowano w K,rakowie rozmaite kalendarze, drukowano
je i dla Szląska. JByły one pełne przepowiedzeń: wycho¬
dziły tez osobne liczne prognostyka. R. 1 53 1. Marek
Szarffenberg w drukarni Macieja wydawał, progno¬
styki w języku Czeskim (s), (p. i 85 —189.) — Oprócz
kalendarzów (Judicia), i prognostyków, były Cyzjo-
jany, z odrywczych syllab i pojedynczych wyrazów
składane na każdy miesiąc wiersze, które porządek
świąt i świętych pamiątek przypominały. Daje o tym
wiadomość Bandtkie (p. 193.—200.) a pomknąwszy się
tak daleko od dwu pierwszych kalendarzy, które były
istotnym celem i do tych uwag nad kalendarzami po¬
czątek dały: dotyka różnych interesownych wiado¬
mości (p, 200—aii.): wskazuje rosprawę Adaukla Vogt
i rosprawy dwu towarzystw Czeskich, ponieważ wia¬
domość o kalendarzach Czeskich i Polskę obchodzić
muszą; przypomina że chociaż kalendarze Zamojskie
wziętości nabyły, Duńczewskiego najsławniejszemi sta¬
wały się po różnych stronach Polski inne liczne wy-
(•) Język Czeski pod ówczas był bardzo wzięty w Polszczę, z tego
powodu Bandtkie wpadł na prace Bartosza Paprockiego i w no¬
cie różne szczegułowe wiadomości o jego dziełach załącz* (p,
190—197). Zdarzyło mi się widzieć kilka osobliwości od Dzia¬
ły oskiego posiadanych, klóreby wiadomości o Paprockim wzbo¬
gacić mogły, \Y dobrych są one rękach w zapomnienie nie
pójdą.
Haller . Ungler . 71
chodziły, że w Krakowie wydawanie kalendarzy by¬
wało w trudnych razach professorów akademickich
zasiłkiem i wsparciem,* daje przykłady jak nie obo¬
jętną jest wiadomość o kalendarzach dla miłośników
rzeczy narodowej, ile ważnemi bywają w nich znaj¬
dujące się rękopiśmienne notatki, cieszy się, że do-
fcazał skompletowania Wrocławskich kalendarzy we
Wrocławiu w bibljotece S. Elżbiety, oczekując, że
może podobna staranność ziomków’ zechce krajowe
wzbogacać bibljoteki. Lubo już z letni uwagami do
końca się bierze, miłe jeszcze dla nas zatrzymuje go,
niepospolitego w Europie artysty Danjela Chodo¬
wieckiego oświadczenie, że chociaż na ziemi Obcej
w Berlinie pracuje, że się być Polakiem najuroczy-
ściej uznaje. Odsyła wreszcie do dzieła Sołtykowicza
o Stanie Akademii, dla powzięcia jeszcze niejakich o
Krakowskich kalendarzach wiadomości, a przytacza-
r ‘|C niektóre data o szczególnych Sałtszewicza, Micha-
owskiego, wzmiankuje z nich o dacie założenia mia¬
sta Warszawy i\ ta 5 i. lub ia 53 M żeby więcej uczo¬
nych tej stolicy baczność na kalendarze zwrócił. Oży¬
wiają go nadzieje, że sprawa kalendorzów zajmie kie¬
dyś krajowców, ożywiają jego pióro życzenia i we¬
zwania , żeby zapominaną nie była.
Jan Haller ,
Kacper Hochfeder , Sebastjan Hybcr , Wolfgang Lern t
Floria n Unglcr .
XXII. Wstępujemy nareszcie do officyn i przed¬
sięwzięć Jana Hallera.—Drukował w Krakowie 1465 .
Ginter Zajner, żeby z kim w zwiąsku? na to żadnych
śladów; drukował w Krakowie i 4 go i i 4 gi. Świę¬
topełk Fioł kyriiicą w swojim imieniu, żeby z kim
w zwiąsku? także żadnych na to śladów. Tegoż czasu
i 4 qo. i 4 yi. wychodziły staluta regni Poloniae w Lipsku
u Melchiora Lotter, żeby z kim w zwiąsku jakim?
także śladu na to nie ma. Wkrótce i4q4. nakładem
Jana Hallera, drukował Jerzy Sluchs wNorimberdze
dwa mszały, a swojim nakładem Djurnał Krakowski.
W tyra czasie niewiadomo gdzie i 4 g 3 . i 4 g 4 . wydane
były dwa Michała z Wrocławia Krakowskie kalcnda-
7*
Druharstwo w Polszczę
l‘ze-Z kolcji w następnych latach druków nie wi¬
dać aż i 4 gg. i 5 oo., w których Jana Hallera nakła¬
dem drukuje .Wolfgang Steckel z Monachium w Li¬
psku. W roku i 5 oi. także Jana Hallera 'nakładem
drukował Kacper Hochfeder w Metzu. W roku zaś
i 5 o 3 . zjawił się ten Hochfeder z drukarnią w Krako¬
wie. To jest co się bądź z powyższych uwag wy¬
jaśniło , bądź z katalogu inkunabułów Polskich tu na
końcu załączonych oczywiście okazuje. Z tąd Jana
Hallera widzimy* jako zamożnego Krakowianina, który
na drukowanie dzieł łoży już od i 4 g 4 . i pewny ro¬
dzaj handlu księgowego utrzymuje, jest księgarzem,
bibljopolą. RandLkie nieprzestał na tym i wejrzał
w archiwa miejskie poszukując pilniej czym był i jak
się obracał Jan Haller? i szczęśliwym poszukiwaniem
swojim rzucił wielkie na tę część dziejów drukarstwa
światło. Jan Haller był winiarzem i handlu swojego
winem do zgonu nie zaniechał; handlował przy tym
innemi towarami, a gdy jego nakładem mszały wŃo-
rimberdze drukowane były, nazwał się księgarzem, i
w dalszych latach bibljopolą jest nazywany. Handlo¬
wał tedy książkami. Tymczasem Kasper Hochfeder
przeniósł się z Metzu do Krakowa, i w roku ióo 3 .
pierwszą w niej księgę drukował Epistolam Caii Plinii.
ad 'Pilum Vesp . sam swoje imię wymionial, albo bez¬
imiennie drukował, albo uakładem Hallera. Duncze-
wski (w kalend, na rok 1749. fol. sign. F. n. za¬
pewnia,.że te drukarni t 5 o 3 . w Krakowie założenie
było impensą Jana Hallera. Co bądź, Hochfeder przy¬
wiózł z sobą znaczną ilość druku z Metz, ponieważ
mniejsze czcionki, które w Krakowie używał, są też
same któremi drukował w Metzu : wielkie, są odmien¬
ne. Hochfeder pierwszy kładł na czele ksiąg z dru¬
karni swojej wychodzących rycinę trzech herbów ko¬
rony, Litwy i miasta Krakowa. Naśladowane to było
po dwakroc w odicynie Hallera, używane od zagra¬
nicznych drukarzy Weissenburgera wNorimberdze, i
Knoblucha w Strasburgu. Różnice nie są obojętne dla
poszukujących pierwotnych druków Polskich. JBandt-
kie opisał jednę taką rycinę (p. aai.) my zwracając
więcej uwagi na podobno ryciny, wyszczegulnimy ró¬
żnice, które się jaśniej czytelnikom wydadzą, gdy ze¬
chcą rzucić okiem na załączone tychrycinek wizerunki.
Haller • Ungler, j 3
1. Lew i jednorożec obok siebie , jednorożec
głową ku lwowi zwrócony, róg na dół pochylony.
Obadwa zasłonieni tarczami, które przed sobą Lrzy-
mają : lew tarczę z orłem, jednorożec z jeźdźcem
czyli pogonią. Lew jest po lewej patrzącego, jedno¬
rożec po prawej stronie. Spodem tych tarcz, po
środku, tarcza z bramą, nad którą trzy wieże. Wszy¬
stko to bez żadnej obwódki. Już roku i 5 o 3 . uży¬
wał tej ryciny Hochfeder: używał jej sam jeden. A
zatym w którym dziele ta rycina znajdzie się, to
dzieło jest drukiem Hochfedera.
2. Jednorożec i lew obok siebie, jednorożec głową
kit lwowi zwrócony, róg nie wielki poziomy. Obadwa
zasłonieni tarczami, które przed sobą trzymają: je¬
dnorożec tarczę z jeźdźcem czyli pogouią, lew z or¬
łem. Jednorożec jest po lewej patrzącego, lew po
prawej stronie. Spodem tych tarcz, pośrodku tar¬
cza z bramą, nad którą trzy wieże. Wszystko lo
lin ją na cztery boki obwiedzione. Już roku i 5 o 4 . u-
kazuje się ta rycina i znajdowałem ją do i 5 i 5 . Jest
na takich księgach, które i nakładem i drukiem Ja¬
na Hallera drukowane były, jest więc Hailerowską.
Jeśli się przeto znajdzie gdzie, gdzie drukarz i czas
niepewny, druk a przynajmniej nakład Hallera udo¬
wodnią, i czas między i 5 o 4 . a i 5 i 5 rokiem wskazuje.
3 . W czworobocznym oblinjowa niu , w górnej czę¬
ści siedzi od lewej strony patrzącego lew, od strony
prawej jednorożec z poziomym rogiem: trzymają po¬
między sobą tarczę z orłem. W dolnej części są
dwie tarcze: ta, która jest pod lwem , wyobraża bra¬
mę nad którą są trzy wieże; ta zaś która jest pod je¬
dnorożcem , ma na sobie jeźdźca czyli pogoń. Po¬
między temi tarczami u dołu mała tarcza czarna,
ha której biała cylra Hallera, litera h z krzyżem, a
na niej poziomie położone i. Nad tą czarną tarczą
sucha gałązka między tarczami wznosi się. Tę ry¬
cinę znajdowałem nadrukach Hallera od r, i 5 o 8 . do
l 5 l 2 -
4 . Jan Wejssenburg drukując woNorimberdze na¬
kładem Marka Szarflenberga, gr. i 5 n. umieszczał ry¬
cinę na wzór poprzednich. Dwa Iwy trzymają mię¬
dzy sobą z wyginanemi bokami tarczę z orłem. Spo¬
dem inne dwie tarcze* także z bokami wyginanemi
10
Drukarstwo w PoU&cze
7*
na ukos położone w górnym, rogu po środku zeiktiione,
tylne łapy lwów osłaniają. Tarcza która jest po le¬
wej stronie patrzącego, ma na sobie bramę w mu¬
rze, nad którą trzy wieże; ta zaś, która jest po pra¬
wej, raa jeźdźca czyli pogoń. Pomiędzy nimi, gdzie
się rozsuwają u dołu mała tarcza z cyłrą Marka Szarf-
fenbergera , to jest litery M, S, i krzyż między ni¬
mi. Spodem napis: Marcus Scliarpffenberg Biblio-
pola Cracouiensis. Wszystko to na cztery boki li-
njami obwiedzione.
5 . Podobnie drukujący w Strasburgu r. i 5 i 5 . na-
/kładem Urbana Kajm księgarza -Budzyńskiego , pol¬
skie dzieła Jan Knoblouch, umieszczał rycinę na wzór
poprzednich. Jednorożec i lew ku sobie zwróceni, a
jednorożca róg pochylony i wygięty, są po wielkiej
części przysłonięci tarczami. Od Jewej strony pa¬
trzącego przed jednorożcem na tarczy jest jezdzi.ec;
od prawej przed lwem na tarczy orzeł nieco na ukos
skręcony. Spodem po środku tarcza z bramą i trze- v
ma wieżami: całe dno oblinjowanego czworogranu
ryciny, za kres kowane.
Takie są ryciny, klóryra Hochfeder dał począ¬
tek (t). Hochfeder drukował arte sua , in edibus , in
domo , Jana Hallera r. i 5 o 3 . * *i 5 o 4 . i jeszcze i 5 o 5 . Od
(l) Mole nieodrzeczy z powodu tych rycin Lwa i Jednorożca, przy¬
toczyć co Piotr Kttppen w piśmie: iiber Altcrthum und Kun et
tn Kussland, W^tcn 1822.8vo aue dem Jahrbuchern der £//-
turutur , mówi: "Merkwundig fur diese Zeit ist ein Oelgemalde
aut Holz, iwelcher sieb iu Pesth in Beaitze de* Hcrrn y. Janko—
yics befindet. Es stellt diess eine Polnische Gesanducbafc an
einen Russischen Regenten vor. Der russische Doppeladler uber
dem Throne bestjmmt ohngefahr den Zeilraura des Ereignisses.
Bas dort, oben zu beiden Seiten angebrachte Hiobom* findet
sich an den zu Moskau aufbewahrten Tbronen wirklieh wieder;
*e an Throne der hejdeu Regenten Joann und Peter I. wie auch
am Thronsessel des Zars Joann WassilcwiUch. Dic Bojarea
aind hier in ihrer National tracbt. Auf der Riicksęite de* fiildes
stebt Johan de Jobani f. i 45 q. Docb dies* kann niebt eine
sieli auf das Bild beziebende Jahreszafil *ejn , da Der Doppel—
adler erst nacb der Vevmalung Joann III. mit,der griechischen
Priucessin Sophia im Jabre 1473. in Russinnd anfkam. (Ka—
ramzin hist. hosud. Rossyjsk. T. VI. p. 68. 67J.) Yielmehr
mochle ich daftir balten , des dieser Oelgemaldc die am 4 Maj
1606. von falscben Demetrins dem polniscben woje^oden
welchcr ihm die MariaMnischek zugefuht hatte, ertbeiite Audienz
Haller . Ungler, 75
tego czasu więcej nazwiska jego nie widać, a ż' kolo r.
1609. znowu się z powrotem w Metzu ukazał. Druk
jego został w Krakowie, ponieważ w Metzu innego
używał, w Krakowie zaś wychodzące w i5o5. i 5 o 6 .
dzieła, a w wiejkiej części i dalszych lat, są tymże
samym drukiem. Porównywałem wszystkie, które w
ręku miałem z Łych lat Krakowskie, Hallera, Hoch-
federa, nakładem Hallera i Hyberu uskutecznione
druki, i po ścisłym porównywaniu, przeświadczyłem,
się, że kilkorakiej (sześciorakiej), wielkości alfabety
przez Hochfedera do Krakowa (może Hallerowskim
nakładem) zaprowadzone, stały się zakładem tej dru¬
karni, która w domu Hallera pracując, pod jego imie¬
niem uchodziła, a pewnie jego własnością była. Ta¬
kim tedy sposobem roku i5o5. po ustępie Hochfe¬
dera, Hallerowaka drukarnia początek swój wzięła,
chociaż i Hochfedera Hallerowską nazywać można.
Wyciągnąłem próbki tych pierwotnych Hallerowskiej
officyny między i5oo a i 5 ob rokiem, druków, i po¬
zbierałem 8iedinioraki alfabet wersalików, które w
rozpoznawaniu rzeczy najpewniej kierować mogą, które
wreszcie mogą niekiedy dogodzić poszukiwaniu tym,
co nie mając sposobności posiadania lub przeglądania
wielkiej liczby pierwotnych krakowskich druków,cieszą
się tylko pojeaynczemi exemplarzarm przestarzałych
rzadkości. Porównywanie tych alfabetów z jednym
eyemplarzem może wyjaśniać rzeczywistość zabiegów
zum Gegenstande bat. FioriUo TT. 33. Schmidt Phiseld. Rinlcit
l t 336 . In den Beschreibung de* Thronei wird hier der vor
dem selben angebrachten Lttwen u ml Grelfe gedacht, wie
tdjd diesi auch auf dem Bildc wiederfiodet. Der yoiti Grafem
Carliflle beschreibene Thron de* Zars Aleziej war schon audcr*.
£* soli diesel fur Russland nicht nninteresssnte Gemalde, wie
mir Hr. v. Jankovics sagtc, aus der Fuggeriichen Sammlung
in Augsburg herriihren, und bej der Herlelscben Licilalion fur
ihn Angekauft worden sejn.,, Tyle Koppen. !Nie mam diieła
Finrilla hist- sztuk w Bossji pod ręką. Fiorillo wyciągał wia¬
domość swoi? z Schmidt Phiieldeka. W tego dziele: JWa/e-
rialien za der Rubsiechen Gcsch. ' Riga ijyy. 8 vo /. Theil.
JSinleitang p . i36. znajduję opisanie poselstwa i słowa Car-
llsla, ale te nie odpowiadają temu, co tu Kuppen mówi.
Mnie Kiippen o innym Einlejtnng ■ mówi klórego nie znam.
Odwołuje się Schmidt Phi*., do OUariusza B. I. S . fQ. gdzie
(w podróiy do Bossji) cały dwór, findit man in Kupiersticho
Yprgcstęllet. I tego pod ręką nie mam.
Drukarstwo w Polszczę
76
łnojich lub ich mylność. Bardzo wielkich i strojo¬
nych uncjalnych czcionek nie posiedzi w tych pier¬
wszych drukach. Pierwsze tego przykłady dostrze¬
głem w r. (i5o6) 1607. zawsze niezmiernie rzadkie.
Od r. i 5 og. cokolwiek częstsze , a dalej bardzo po¬
wszechne. Niektóre największe są własne Hallerowi,
inne znajdują się zarówno u Hallera, Unglera, Vje-
toro, Szarffenbergerów. Nie zdążyłem dosyć prze¬
brać, po którychby officyny odróżniać można. Może
kiedy kto inny tym zabawić się zechce.
XXIII. Nie sam Haller byl w Krakowie księ¬
garzem. Nie liczę w|to Rafała Malanczyńkiego, któ-
fy jeździł po jarmarkach, po Mazowszu, Polszczę,
Rusi, bo ten był zawisłym od Hallera, ale każdy
wie , że Marek Szarlenbcrg jako bibljopala czynił r.
i 5 u* nakłady na drukowanie w Norimberdze; podo¬
bnie Mikołaj Schikewick bibljopola łożył roku i 5 io,
na druk mszału w Strasburgu u Knoblucha; później
nieco Michał Weohter a Rimatiow księgarz r. 1033 . na
mszał w Wenecji: Zdaje się tedy, ze obywatel Kra¬
kowski Sebastjan Hyber swojiin nakładem r. i 5 oi,
W Wenecji browjarz dla djecczji Wrocławskiej dru¬
kujący, że musiał także być księgarzem. Z nim Hal¬
ler r. i 5 o 5 . wspólnie łożyli na druk mszału dla tejże
djecezji Wrocławskiej. Nie bez przyczyny tedy Hal¬
ler w i 5 oo, już zastrzegał sobie przywilejem, aby
Exercitiura super ornnes tractatus parvorum logica-
lium Jana z Głogowy, nikt z Krakowskich nullus
Cracooiensium , (księgarzy j drukować się nic \vaż}{;
nie bez przyczyny wyjednywał r. 1607. zakazy, aby ho-
rału od jakiego innego drukarza nie kupować. Byli
jeszcze w Krakowie inni księgarze r. 1617. Michał
frank. i 5 ig, Jan Peyr. r. i 5 ai. Jan Bojus. Introli¬
gatorowi mieli swoje kramy, w których książki sprze¬
dawali. Z introligatorem Piotrem Wald r. 1 5 1 x. i
z innym Henrykiem Susemund r. 1 5 i 4 . czynił Haller
umowy. Miał Haller swój dom, swoje aedes, miał
officinam irapressoriam, jak wyraża i 5 o 8 (u), a ina-
(11) Joannis de Comorowo Iulroducijo in doclrinam ducLuiis kubli-
JWirai.
Haller a Urigler , 77
czej officinam lihrariam jak wymienia )5ia (w). Wśród
licznych przedsięwzięć, winiarz, handlarz, księgarz,
drukarz i papieru fabrykant—Już od niemałego czasu
były papiernie w Krakowie. R. 1606. papiernikiem
byf Paweł Cziser (Cizer), Inną papiernią posiadał ua
Prądniku Fryderyk Schilling: tę od jego dziedziców
kupił i5iO —i5iaHaller, Zgodził zatym Jerzego Cziser
z Reutlingen na papiernika, z którym już od nieja¬
kiego czasu miał jakieś układy, i ten więcej lat dzie¬
siątka w fabryce Hallera pracował. Podobnież po¬
trzebował Haller pomocy w księgarni i drukarni,
W czym mu więcej pomagał jeden z zięciów Jan Hel-
biog? oznaczyó nie podobna. Sam Haller jak ofi¬
cynę swoje księgarnią lub drukarnią nazywał, tak
nazywany księgarzem bibljopolą, sam niekiedy dru¬
karskich tytułów używał. "Si leclor ipsius Eutropii
publieatione proficisse intellexeris: id iplura gratum
feras Uito de purlt utriusque iuris doct. equiti aurato,
Cefareae maiest, consiliario atcjue ołficiali ac Johanni
Kuchenraaiftcr de Bamberg legum doct. Moguntini
archiepifcopi confiliario. Quicum hac hieme transacta
et hic Cracouiae el Pragae apud Hung. et Pol. reges
legationi* munere fungerentur ipfura Eutropium le-
ctitare consueuerunt elaboraruntque ut eundem cAa/ca-
graphus ipse Johannes Haller lilteris excudendurn
alTurapferit (x). „ r. i5io, — Nieraz r. i5i4. 1515 sua
arte y 1516 opera, liłteris ac formis drukował; a czę¬
sto per Joannem Haller, — Najczęściej jednak in do-
mo, iu aedibus, impenfis: ponieważ łożył bardzo
wiele, drukarzom biedniejszym swojich czcionek u-
zyczał, miał we własnej drukarni wyręczy cieli, po
cudzych drukarniach swojim nakładem pod swoją
firmą dzieła drukował. Sprowadził ze Strasburga W olf-
ganga JLern z Pfaffenhoftn, który od roku 1612. pra¬
cując, w tym roku wystąpił z officyny Hallera, i
drukował bądź w kompanji z Unglerem , bądź nie¬
kiedy sam choó bardzo rzadko. Z owym zaś druka¬
rzem Florianem Unglerem od samego początku (you
anbeginne) miał zwiaski Haller,
(w)_Ephemeride* — Kpitbałamium lo nuptHs Jncl^ti Siguraundi,
( 1 ) Eutropii deccju libri historur. i5jo. edilio prmceps. Bandt,
hist. druk, Krak. p. a4i.
7 8
Drukarstwo w Polszczę
Janocki (Janocie T. I. p. 297) zapewnia, że Flo-
rjan Unglerjusz był rodem z Bawarji (y). Znane są
5 ’ego druki od roku i 5 n. Pierwsze bardzo są nie
:ształtne , a chociaż Unglerjusz nie był w stanie od
razu je zarzucić, widać jednak ciągle usilności ule¬
pszania, zrównania innym Krakowskim typografom,
a przy tym strojenia druków swojich. Żaden z dru¬
karzy Krakowskich na tyle rycin większych i mniej¬
szych nie zdobył się, żaden po tyle kroć ich nie od¬
mieniał, co Unglerjusz. Rozpoznając dopiero te ry¬
ciny, całą pracę jego poznać można, bez tego pracą
ta po wielkiej części ukrytą i niedostrzeganą była:
Jan Haller drukował u Florjana wiele, i Florjan w
domu Hallera pracował. Lecz owemi niezgrabnemi
czcionkami, bądź gockiemi, bądź antykwą, z któremi
w pierwszych latach wystąpił U ogier, dla Hallera nid
dostrzegłem, żeby co robił: zawsze lepszemi, (zawsze
Hallerowskierni?) R. 1612. mieszkał in platea Visli-
ceufi, r. i 5 i 3 . jeszcze cieszył się, że miał swoję of-
licynę. Lecz w tym roku, zwiąski jakie od początku
utrzymywał z Hallerem, ściślejszemi się stały. Wszedł
w kompanją z Wolfgangiem Lern i wiele nakładem
Hallerowskira drukowali. W latach i 5 i 3 . i 5 i 4 . jest
to głośno, a w następnych zanikają niejako imiona
tych drukarzy (z). Lern nareszcie przestaje być dru¬
karzem, tytułując się tylko (r. i 5 a 4 ) księgarzem (Bandt*
h. d. Krók. p. a8i. n8a.); Unglerjusz zaś po upłynie-
niu lat kilku znowu jako typograf, przez się dzia¬
łającym być poczyna. Roku i 5 ao. fferip secunda post
(j) Joanni* Ha ller i, annos altąuot, aociui adque adiutor fuit, do¬
kłada Janocki, propriumque deinde typographeum sunm Cra-
coyiae iostrux.it. Nie tasował go tedy z^cerem albo czeladni¬
kiem jakby to Bentkowski uczynił* Był on sociiuz keło i 5 i 3 «
a nawet od początku (von anbeginne) ai do 1617. O tym ao-
cjnszostwie mówi Janocki, a potym z własną popisywął się of-
ficyną. Czynimy tę uwagę dla tego, ieby kto z Bandtkiego
(p. 267.)? tego inaczej nie wyrozumiał.
(z) Bandtkie p. 370. mówi: "druki FI. Uogl. od r. i 5 i 4 . do
są rzadkie. Przyczyną tej rzadkości podobno był niedostatek
pieniędzy na nakład potrzebny.,. Daje na to dowody, ale zaraz
niłej lepszą tego przyczynę wymienia: ”Moie bydi, ie Florjan
TJngier pracując dla J. Hallera nie kładł imienia swego na wiciu
drukach od r. i5i4* do Co ie tak jest dowieść miłu¬
jemy* %
79
Haller . Ungler.
Margaretha, był rozrachunek między Hallerem £
Unglerem, chociaż przy nim zawarowanie nowych
na dal rachunków uczyniono (Bandk. hist. druk. Krak.
p. 268. 369.) W tym przeciągu jest pewna, że Ungle-
rjusz drukował in aedibus Halleri: od tego czasu zmie¬
niał swoje pomieszkanie.
XXIV. Przy wyliczeniu inkunabułów Polskich
można znaleśó opisanie tych rycin , które się rzadziej
lub z mniejszym interesem ukazują: w tym tu miej¬
scu zatrzymujemy się nad takimi, które na wyrozu¬
mienie natury starodawnych druków, pierwotnych
w Polszczę oflieyn, wpływaó mogą. Rozważamy
Unglerowskie, których do roku i 5 ai. używał, po¬
nieważ do wielu służą kombinacij.
1) Do najpierwszych Unglerowskich rycin liczy się
wypbrażająca świętego Stanisława, przed Piotrowinem
siedzącego. Umieszczony on jest w wieńcu: na czte¬
rech rogach na ukos pomieszczone herby ; orła, po¬
goni, trzech wieź nad bramą i dwu bereł; u dołu
wieńca, na małej tarczy, znak planety Marsa na odcię¬
tym trójkącie (Bandt. liist. druk. Kr. p. 371.) Uka¬
zuje się ta rycina w roku 1612. na drukach opera
Ungleri, a czasem i r. i 5 t 4 .
2. Na czarnym dnie z dwa wazonów wychodzą
arabeski i stykają się z innemi rozwiniętemi z góry
od tarczy mającej na sobie orła. Między wazonami
pospolicie wkładana jest na czarnym dnie z pokrę¬
conemu bokami tarcza mająca na sobie trzy wieże nad
bramą. Wcałości rycinę tę znajdowałem r. 1 5 ia.
w drukach in edibus providr, viri FI. Ungl. (a) znaj¬
duje się jeszcze r. i 5 i 5 . Z nią razem wspomniany
tu herb miasta Krakowa na czarnym czworogranie
umieszczony, okazuje się być Ungler o wskim i w dal¬
szych latacn od Unglera osobno używany bywa.
3 . ) Podobnie na dnie czarnym: ii góry wstęga roz¬
toczona ; po bokach winne groDa; u dołu pod nimi
siedzi anioł i dmie w trąbę, którą siedzące dziecko
utrzymuje. Tak czarną widywaó można w roku iói 3 .
Lecz już wJroku i 5 i 4 . dno czarne wycięte zostało,
(«) Introductio indoctrbutm doc torii lott. iSia. cjninto kil. Juliti.
8o
Druharslwo w Polszczę
i cata rycina jasno na białym swobodnie ukazała się.
Widywać ją na wspólnych Florjana Unglera i Wolf¬
ganga Lern drukach, na tych, na których nie po¬
siedzi imienia Hallera, nie posiedzi‘żeby do ieh dru¬
kowania Haller miał się przyczyniać (b)„ Tymczasem
taż sama rycina znajduje się na drukach in edibus do¬
mini Haller, gdzie najmniejszego wyraził Florjana lub
Fołfganga nie dostrzec (c), koniecznie tedy in edibus
Haller! drukował Florjan Unglerjus, drukował bezi¬
miennie swój tylko znak położywszy. Po roku i 5 17.
więcej ryciny tej nie znalazłem.
4 ) Na czterodzielnej, z brzegami pokręconemi tar¬
czy na ukos trzy herby, pośród w sercu na małej tar¬
czy orzeł, po rogach w pierwszym i czwartym polu
pogonie. Nad Larczą wielka korona, po bokach dzie¬
cka nagie, jedno z królewskim jabłkiem, inne z berłem
w ręku,- pod tarczą rok i 5 i 2 . a pod tym rokiem
mniejsza tarcza z gryfem. (Baudt. bist. dr. Kr. jd. 371.)
Tak tedy ukazała się la rycina r. 1612. i znajdować
ją można 1 5 1 3 . Jest ona dosyć niezgrabna, popra¬
wił się tedy Unglerjus i na jej miejscu z iqną wy¬
stąpił, jak następuje
5 ) Na czterodzielnej z pogiętemi brzegami tarczy,
leży na ukos małych tarcz trzy: średnia w sercu z or¬
łem, narożne z litewskiemi herbami, górna na dru¬
gim polu z pogonią, dolna na trzecim polu z tak
zwanemi wieżami[/j] (d). Nad tarczą korona, po bokach
dwu aniołków skrzydlatych, jeden z berłem, drugi
z królewskim jabłkiem w ręku, Spodem pod nogami
(b) Naprzykład Modus epiątolandi magistri J. Esticamp. l 5 i 3 .
Penitentionarius. de confess. Isviila Hieronymi i 5 l 4 .
(c) Naprzykład M. Tuli. Ciceronis ad Herennium 1 5 J7.
(d) Herb ten chodzi w parze z pogonią litewską: tak, jak herb
miasU Krakowa wyobrażający na murze nad bramą trzy wieże,
bywa w parze z orłem polskim. W powszechności można
mówić, że herb trzech wież z bramą jest herbem miejskim
miast magdebnrgją obdarzonych. Stąd trzy herby: orzeł, po¬
goń, i trzy wieże nad bramą, jakie na książkach znajdujemy,
wyobrażają dwa państwa i w obu stan miejski. A że miasto
Wilno ma za herb (tak jak Kraków) trzy wieże nad bramą, te
więc uk nazwane kolumny obok pogoni za drugi herb lite¬
wski poczytywane, niczym innym nie są, tylko herbem miasta
Wilna trzy wieże i bramę wyobrażające, są herbem miejskim
W Litwie, (patrz niżej $ 28. w nocie.)
Si
Haller . Ungler.
aniołów, dwie mniejsze tarcze nagięte, wierzchem ku
sobie pochylone: na jednej dwa berła, na drugiej
trzy wieże nad bramą. Wszystkie ze czterech stron
Jinją obwiedzione. Ta rycina znana jest najwięcej w
latach i 5 i 4 . i 5 i 5 . na drukach Florjana samego, na
drukach wspólnych FloCjafca i Wolfganga, na dru¬
kach nakładem Hallera, przez nich dopełnionych. Je¬
śli tedy rycina taka na dziele in edibus lub impensis
Halleri drukowanym, lub na takim, na którym są
Hallerowskie ryciny znajdowała się: choćby lam
wzmianki Unglera niebyło, dzieło takie jest, że tak
powiem wspólne, staraniem Hallera, a pracą Unglera
drukowane.
6) Święty Florjan stoji nad miastem i gorejące za¬
lewa. Ze ta rycina jest Florjana Unglerjusza, spo¬
dziewam się, że nikt wątpić nie może. Była ona tak
wymiernie zrobiona, że się wkładała w rycinę na¬
stępującą.
7) U dołu parę wschodów, po bokach wznoszą się
aż do góry od linji brzeżnej w większej połowie wy¬
dane słupy, pośrodku l u góry przewiązane; do nich
przyczepione arabeski u góry kłosowe obwód zamy¬
kają. Rycina ta razem ze S. Florjanem ukazała się
r. 151 5 . i znajdywałem ją również i w roku i 5 i 6 . _
S. Florjana dłużej, ho jeszcze wrokuiÓai.—Czyli ją za
Unglerowską czy Hallcrowską poczytać, niecom się
wahał. Ze jednak znajdowałem ją na dziełach, na
których o Hallerze nic nie ma, na których Ungler
wyraźnie się oświadcza: per me Florianura impres-
sum (e), a zatym kiedy ta rycina, te słupy, znajdują
się na dziele in edibus, lub impensis Halleri druko¬
wanym, takie dzieło drukował Ungler (f).
W roku i 5 i 3 . przeniósł się Ungler z Lernera do
domu Hallera i bardzo często dla Hallera drukował.
W roku tym wymieniane znajdujemy wyraźnie im¬
pensis Halleri per Florianum. Lecz w dalszych latach
(e) Modu* epistolandi Mag Ls tri Joannis Es ticampiani. i 5 l 5 .
Heroicum Macani Mutii de triurapho Christ! l 5 i 5 .
(f) Napjijlttad : Alberti raagni philosophie Naturalis JUagoge, im-
p«DM3 Halleri. 29 aprilis 1616. 4 to.
C. Crispi Satobuj bellum. in aedibus Joannii Haller ibij*
in 4 to.
11
82
Druharsiwo w Polszczę
lii wyrażność nikła. Jeżeli czego prosto na siebie
Ungler nie drukował tylko dla Hallera, tam nazwi¬
ska Unglera nie było, lam in edibus lub impeusis
Halleri wyrażono: a kto drukował? to wskazywały
znaki. Kiedy sam Haller, bywało niekiedy opera et
arte, albo sama tylko Hallera rycina trzech herbów
od góry pogoni i orła, od dołu trzech wież nad bra¬
mą ; lub nowa (od i 5 i 6 ) z jego cyfrą u góry. Kiedy
zaś Ungler dla niego pracował, wtedy prócz Halle-
rowskich napisów i znaków kładł Ungler swoje, to
jest wspomnione większe, lub o których wnet mó¬
wić mamy mniejsze ryciny. Jest to koniecznie, bo
skoro ustawały wyraźne wymieniania czyjira nakładem
a czyjiui drukiem, zastąpić je musiały jakieżkolwiek
znaki. Tym jedynie sposobem zdaje mi się niejaki
sens znajdować można wjtlumie rycin, jakie, druki
Hallerowskie z wierzchu i od spodu obciążają, tym
je sposobem wyrozumieć. Za pomocą tego środka
wiele druków Hallerowskich staje się Unglerowskie-
nń, przy Hallerze zaszczyt nakładu, przy Unglcrze
zasługa pracy zostaje. Może znajdzie się ktokolwiek:
w czasach następnych, co wykończy tu rozpoczęte
uwagi, jest bowiem więcej .jeszcze rycin wielkich po¬
wtarzających się, które jakiegoby drukarza, Hallera
czy Unglera były? nie byłem w stanie rozwiązać. Nim
jednak rzecz tę zdam na los przyszłości, jeszcze kilka
myśli do tego rzucę przedmiotu.
XXV. Jest, jak mówiłem wiele rycin różnych,
które się ukazują, to z pękalemi kolumnami, to z ga-
łęźmi i z Zygraunlowskim orłem, to nareszcie ramki
czyli obwódka z kwiatów goździków lub róż. Kwiaty
te są strojem Unglerowskim niezawodnie. Ale kiedy
co nastało? jak używane było? wypada poszukiwać.
Drukowali Introductoria in astronomiam i tym po¬
dobne dzieła Haller i Uugler oddzielnie, a ryciny
widać są wspólne. Sfera od dwu astronomów do poły
wyrobionych Lrzymana, systema mundi, zaćmienia i
tym podobne, są u jednego i drugiego typogrufa za¬
równo użyte. Wszakże uważać trzeba, że na dzie¬
jach podobnych rycin potrzebujących, impensis lub
in edibus Halleri drukowanych, często ukazują się
drukarskie ślady Unglera. Co z pewnością rzec rao-
83
Haller . Usigler.
zna, to jest to, iż Haller między i 5 i 5 . a i 5 i 6 . swoję
rycinę, którą własne druki oznaczał, zmienił. Za¬
rzucił owe trzy herby, a natomiast były w ram¬
kach:
Od dołu jakby z pod koszyka dwa rogi, po bo¬
kach dwa różne, a pokręcone słupy; od góry wy¬
cięta na czarnym dnie arkada z liści i owoców, nad
nią po rogach smoki, w jej środku glob, pod nią i
pod tym globem, między dwoma rogami nu białej
tarczy Hailerowskie monogram ma czyli cyft*a\ Iłem
doszedł, ryciny tej używał Haller od roku i 5 lb dP
i 5 ai. Ten jest Hallerowski znak obok którego nie
chętnie^Unglerowskie pokazują się, przy którym nie
raz Haller popisuje się, że drukuje sam: arte, lilteria
ac formis.
Prócz rycin wielkich, o których dotąd mówiło
się, miał Unglerjusz nie mały zasób pomniejszych
floresów, Haller, ledwie że nie pawiem, żadnych.
Jużeśmy wspomnieli, że na czarnym czworograoie
tarcza z pokręconemi brzegami, mająca na sobie herb
miasta Krakowa , była od Unglera uży\yana. Frócz
niej były podłużne fłoressy, które bardzo często się
ukazują. Hallera jest imię, ale ten czarny z herbem
czworogran, te podłużne fłoressy dowodzą, że tylko
(jak napisano niekiedy) impfensis, albo raaedibu*, ale
drukiem i pracą Unglera. Niemało jest takich przy-'
padków od roku iói6. do i 5 qq. nawet: bo ten rok
musi być jakąś dotąd nie dobrze rozwidnioną w dru¬
karstwie Krakowskim katastrofą. — Oprócz dopiero
wspomnionych: koło roku 1617. używał Ungler her¬
bów niewielkich, orła, pbgoni, wśród podłużnego'
arabesku i tyra niekiedy odznaczał swój druk irule-
niowi Hallera użyczony. Ukazują się jeszcze Uugle-
rowskie słupy pojedynczo do przystrojenia kart, wstę¬
pów, przypisań, używane. Dziwnej one są formy,
1 pslrocizny na nich zawieszane, kutasy i dzwonki.
Mniemałby kto, że płód Indijski!
Z pewnością to mówię mogę , że takich floresów,
takich małych drukarskich strojików Haller w ciągu
zwiąsków swojich z Ungierem nie miał, aż chyba
pod koniec. Może już i5ig. był jaki przypadek, że
mu przyszło pokazać się ze swojim floresem , bo
nie śmiem przypuszczać, aby w dziele na czele kto-
84
Drukarstwo w Polszczę
rego jaśnieje cyfra Hallera, cudza rycinka posiać mia¬
ła (g). Dopiero w roku j5ai. w Jatach przewraca¬
jącego się i zmieniającego między drukarzami Ki a-
kowskiemi porządku, z niejakąś pewnością powiedzieć
mogę o użyciu maleńkich herbów i floresów w oifi-
cynie samego Hallera (h). Lecz to jak krótko bły¬
skający meteor, który pokazał się, i więcej nie od¬
nawiał, Ale koło roku i5i8. większe ryciny Unglera
poszły w zarzucenie, wiele małych przestawało się
ukazywać; roku i5aO. nastał rozrachunek Hallera
zUnglerem, a imię Unglera, które od roku i5i8. żc
tak powiem zanikło w domu Hallera, znowu wyra¬
źnie i osobno występować poczęło: rok i 5 ai. iłem
dostrzegł, był ostatnim rokiem dla znaków S. Flo-
rjana i białej pod arkadą i’globem hallerowskiej cy¬
fry. Od roku i 5 a 2 , i w następnych wcale innego ro¬
dzaju poczęły się ukazywać ryciny, między Ungleretn
i Hallerem zupełne rozłączenie, Ungler ze swoją dru¬
karnią z miejsca na miejsce przenosił się, a Haller
zbliżał się do kresu życia swojego,
XXVI, Jan Haller był wielkiego znaczenia w
stolicy Krakowie, a być może uczony. Roku 151 a*
obrany był sam piąty między ośmiu prezydentów.
Umarł roku i5a5. chociaż i od tego jeszcze pod jego
imieniem szło drukowanie aż do 1628 . Czyhy kyri-
licą drukował? czy całe dzieła po Polsku drukował?
nie jest dotąd wiadomo. Ułamkowo tylko Polszczy¬
zna pokazuje się. Wspomina JBandtkie (p. a4i.) 1 ) po¬
jedyncze wyrazy Polskie na końcu rozmaitych dru¬
ków łacińskich, q) Bogarodzicę przy statucie Łaskiego
i5o6. 3) początek ewangelji S. Jana w siedmiu listach
łacińskich, 4) Agenda i 5 i 4 (i).—Do czego dodajemy:
(g) Tractatas secerdotalis de sacramentU.,., in edib, prouidi viri
dni J. Haller Annno i 5 ig.
(h) Dowodzą tego dzieła. Vńa beati Casirairi confessoris —(1621.)
bez wymienienia miejsca, drukarza i czasu.
Descriptio Sarmatiarum l 52 l. Cracouiae dnm Joanuera
Haller. 4 to.
(1) Z tej agendy wypis polszczyzny był wyiej w nocie do $ 11,
P»g. 4 i.
85
Haller . Ungler.
5) Ortografją Zaborowskieego i5i8 (k). Haller zo¬
stawił liczne potomstwo, które wyśledził Bandtkie, a
które w załączonej tabliczce powtarzamy.
Jan Haller -f- i 525 . i* Barbara Kiinost
aynowie córki
Francuzek Stefan Stanisław Barbara za i)Ja- Katarzyna Anna za
pisarz miej- kuśnierz nem Helbling za Janem Walen-
ski od i 532 i kopiec -f 16:21 2)Miko?. Lemborch tymGro
do i 5 a 8 . i 56 oradz- Stano kupcem kupcem izcm,
medycyny ca miejski } radzcą.
doktor. iył i 573 -
Jan pr. i 535 . radzca Olkuski Krzysztof nrr. i 537 .
£. Zuzanna Krnpczanka fadzća W Olkuszu
Anna Paweł
Florjan Ungler po swojim rozłączeniu się z Hal¬
lerem w roku 1622 . wszedł był w jakieś przemijające
zwiąski z Hjeropymem Yietorem. Straciwszy w tymże
(k) Stanisław Zaborowski, ojczystych rzeczy znawca,
człowiek jiie pospolity, prawoznawca i gramma-
tyk, pisał o ortograf Polskiej. Dziełko to po
więlekroć drukowane było. 1 ) i5i8 ti Hallera
wydanie najpoprawniejsze. 2 ) i 526 uHjer.Vietora,
pełno skróceń z niektóremi omyłkami, z któ-
remi łatwo sobie dać radę. 3) 1629 . razem
z grammatyką łacińską u Macieja Szarfenberga.
4) i536, także razem z grammat, łac. u tegoż
Macieja Szarfenberga, wydanie pełne błędów,
brak potrzebnych liter, stąd niemożność wy¬
rażenia przykładów* 5) i56o« u Mateusza Sie-
beneichero—a dziś wartoby jeszcze raz tę orto¬
grafją przedrukować, bo wszystkie tamte wy¬
dania stały się niezmiernie rzadkiemi, a dziełko
to ukazuje Zaborowskiego, głęboko myślącego,
trafnego obserwatora i naturę rzeczy rozpozna¬
wać umiejącego: wreszcie sama rzecz w tym
dziełku zawsze nad językiem Polskim pracują¬
cemu użyteczną być może. Tymczasem może
za’ złe nie wezmą czytelnicy, gdy parę kawał¬
ków wyciągniemy. We wstępie jest:
Folonis taraen illiteratis, qaibus difficile foret
86
Drukarstwo w Polszczę
czasie Magdalenę Wąsownę , ożenił się z drugą nie¬
jaką Heleną. Pracował ciągle po różnych miejscach.
Do tychczas ubogi od Hallera zawisły, od tego czasu
tradere regulas profodie, opus eft ut et in fcri-
bcndo alius et alius sonus literae quantum pos-
sibile eft denótetur, maxime cum litera a proprio
figniticato discfedat* quid saepenumero iu Po-
lonicis contirrgit dictionibus in laLinis non. Vi-
deraus enimque una et eadem litera valde di-
yerfum habet sonum: qui plerumque dictionis
yariat significalum exempl. 1, ut stal id eft ca-
libs, stal id eft stetit. JEcce eisdem literis haec
yulgaria scribuntur: sonus tamen et fignificatum
yariatur. Si addidcris poft 1 , i, erit aliud fi¬
gnificatum equidem «t duplex scilicet constabant
et fteteruut. Sic huius nominatiui manus et
istius ablatiyi manu, yulgaria eisdem literis fcri-
buutur. Simililer yulgaria illarum dictionum Ia-
tinarum, poena etfariua, et mullarum aliarura,
quarum tamen sonus etfeusussunt diverfi. Unde
horum difFerentias si quis pouere yellet, non pa-
rum difficultatis haberet, si nullas, multum erro-
ris fequi necesse eft. Antiqui autem Poloni dictio¬
num difierenliam facere yolenles, sex yocalibus,
et septima graeca usi funt, quarum Jongas ge-
minanant, breyes simplicibus pingebant figuris.
Sic consonantes duras aliter, aliter molles inftar
musicorura qui durum □ quadrum, b vero raolle
rotundum faciunt: intantumquev multiplicauc-
runt literas , in fono et figura diflerentes, quod
quadragenarium excedcbant nuraerum , quod
S rofecto , non parum difficultatis, iino super-
uitatis, aique erroris contioebat. Erat autem
sexta yocafis antiquorum huiusmodi Orniffis
autem longis alque superfluis, hrevem et com-
pendiofam hanc accipiamus doctrinbm. Hoc- in-
primis praecipue obferuandum erit, ut lilerarum
proprium seruemus significatum, quod in la-
tinis fiabent dictionibus..
A, cum puncto seu semiyirgula inferiori, vi-
delicet huiusmodi «ą suum sonum instar infir-
Haller• Ungier* 87
f rzez się czynny i zdaje się coraz możniejszy. Dru-
owul niewiadomo w którym czasie (kofo r. 1621 .)
in domo cpiscopi Ploceusis; r. i5a3. in platea Sti
morum in gutture formatum habet, yel quasi a
mutum n sequente ut quidem antiquorum scri-
pLitare solebant, maxime in primis syllabis yel
mediis. Ita et modo antiquorum, n seąuente
scribi-poflit, ut sanctus id est Swyanłi. Cuoi
integra vero yirguła yidelicet huiusmodi ą quasi
oblusum yel raucum babet sonum. Uerbi gratia,
siquis scribere yelit Poionicum huius dictionis,
manu: hac in oralione pofite manu percuffit, sic
scribat ruta (czyli rs^ką , jak u Wjetora, ręką u
Szarffenb.) rraeiatos autem hos duos sonos Bo-
bemi per u scribere folent el exprimere ut, raku y
id est manu , buda id cft liam. Id tamen non
in omnibus dictionibus faciunt nam yulgaria il-
larurn dictionum latinarura, sanctus, maledictus
et multąrum aliarum, per a scribunt et non
per u. A autem cum puncto seu semi yirgula
superiori, yidelicet huiusmodi d, a stupentis seu
admirautis habet lonura labris expensis prolalum,
ut palet in hoc yulgari mak id est papauer. Est
et quarlus soiius quem habet in ordine alphabeti
lalini, qui etiam potet in his Yulgaribus pan id
est, dominus,* Jan id est, Joannes. Ecce huius
literae a, qualuor notabiles sani soni aliquaudo
et fignificatum dictionum varianles. Accipe exem-
plum de his ultimis sonis in hocPolonico uerci -
mak (fiercimak u Vietora) in quo si a cum puncto
superiori scribalur erunt duae dictiones latinae
secantes tere vel lerit papauer, Si cum simplici
a, crit una diclio, qua latine dicitur tribulum
alias iiercoh* Sic droga si scribalur per a , punclo
superiori dicilur via latine, si yero sine puncto
significabit idem quod praeciofa laLine. o etiam
in primo yulgari est durum et licet plures sint
soni huius literae a, Polonis tamen praeferlirn
illileratis, hi quatuor fufficiunt, qui sunt magis
principales ad quos alii reducuntur. Z tego krót¬
kiego wypisu widzę, ze przed XVI wiekiem były
88
Drukarstwo w Polszczę
Stephani; i 5 ag. e directo minoris collegii artistarum;
i 53 1. ex edibus colJegii artistarum. Był zawsze dru¬
karzem, i nigdy księgarzem nie mianował się, cho-
różne usiłności pisania po Polsku i różnych na
to sposobów doświadczano , z pomiędzy takich
jest ta, którą nam Jerzy Samuel Bandtkie w pa¬
miętniku warszawskim r. 1816. T. VI. p. 349.
ogłosił. Właśnie jest ta ortografja, przeciwko
które) powstaje Zaborowski. Z tego też wypisu
widzimy, ze do głosu i znaku a, odnoszona
była wszelka wymawiania nosowość i te cztery
glosy litery a, odpowiadały dzisiejszym znakom
ę, ą> a i a; że już w wieku XVI. jak dziś tylko
grammotycznie o literze ę na końcu wiedziano,
w wymawianiu mało ją słychać było; że otwarte
i ściśnione a, dawało się czuć mocno: że zątym
Kopczyński dobrze nas o tyra zapewnił, iż a 0-
twarte (wrzaskliwie wymawiane) kreskowane' by¬
wało. Nie żebym się chciał upierać przy dzi¬
siejszym litery a kreskowaniu , ale wysoko ceniąc
trafne reki. u niw. warsz. Szwejkowskiego postrze¬
żenia w jego rozprawie o znamionach pisarskich
nad samogłoskami , względem innych li ter, nie
rospaczam z nim, żeby się jakie prawidła nie
odkryły starodawnego a, kreskowania (mając
wszakże wzgląd na omyłki druku)—Wiele nam
Zaborowski i co do innych liter mówi, często
przyzwala , że dobrze z już przyjętym zwycza¬
jem jest, lepiejby było inaczej. Tak naprzykład:
Praeterea (N) iu dictionibus Polonicis habet ter-
cium sonum moilem, quem yulgares scribere
soleni y graeca vel (i) lutina , consona sequente.
Sic nyechay {rliechay) id est noli, quod regu-
larius potest scribi sic ńechay , morę aliaruin li-
lerarura mollium. Sic de m intellige, ut rim^/o,
id est ciuitas , quod vulgares scribere soleut sic,
myasLo , (miasto) , et bene: sed primum regu-
larius. — Z powodu tego dzieła o ortografji, wy¬
padałoby wspomnieć o innych mało powszechno¬
ści znanych ortograljach. Są ich różne w na¬
szym piśmie niniejszym przykłady, będą przy-
Haller. Ungler. 89
claź no niektórych drukach swojicli roku i5i3. 1 534.
wymieniał, venundatur a Floriano. Po jego zgonie,
który przypadł kolo roku i536. inne osoby dru¬
karnią kierowały, chociaż jej panią była Helena wdo¬
wa. Już tedy r. 1 537- drukował typographus Ungle-
rianae oflicinae (l). Był to Stanisław z Zakliczyna
libro ram impressor. (Bandt. liist. druk. Krak. p. 272 .)
A chociaż od r. i 542. vidua sama podpisywać się po¬
kłady królewieckiej czyli Seklucjana ortogralji:
żeby więc nic nadto trudzie tym ustronnym za¬
miarowi naszemu przedmiotem, załączamy tu
tylko przykład Zaborowskiego ortogralji, to jest,
z jego o ortografji dzieła pacierz (prostując o-
czy wis te wydań omyłki).
Oyce ndś ienźe ies w AeHeśech. Swącśą imą
twe. Pryd królestwo twe. vola twa: idko
wńeKe lako y na żerni. Chleb nds powlsedui (czyli
powsedni) day nam d’iśa: y odpuść nam ndse
vini: iako y mi odpusćami ndsirn vinovdicom
(czyli vinovaycom , bo y greckie podług Zabo¬
rowskiego jest w Polskim za konsonę ya , ay,)
y ńe w vod’ nas w pokusseńe (czyli pokuseńe).
Ale nas sbaw od slego. Amen.
Sdrovd maria miłości pełna, bog stobef. Bło-
gosłdiionds ti jfied*i ńeiidstami y błogosłaiioni ovoc
żivota twego Jesus Chriftus. Amen. (bez mo¬
dlitwy).
Uyerfą (raczej iierąj w bogii oyca wssechmo¬
gącego stworićela ńeba y żerne, y w yesu Crista
sina iego iedinego, Pdnd nassego ien &ą poćęł
s ducha siiątego: NdrocTił śą smdriey d’eFice.
Umącon pod Pontskem Piłatem ukriżovan: umarł
y pogfebon. Stopił do p'ekłow tiećego dńd
smartwich wstał. Wstąpił nd ńeliosa: śed*i na
pravici boga oycd wssechmogącego. St<jd pricPić
s^cfzić żive y martwe.Wyerą(raczej iierą) w ducha
siiątego siiąt^ cerkew kiesciansk^, siiątich opco-
udńe, odpusceńe gfechom , cała smartri wstdjie
y żivot ucćui. Amen.
(1) Proceasus Juris brpyior Joanais Andr. per Greg. Sharaotnlinm.
i537. 8vo.
9°
Drukarstwo w Polszczę
częła, jednakie obok niej roku i546. wymienia! się
Greguriu.s Przeworsceus Łypograpbus officinae TJngle-
lianae(ra). Niebrakło Uńglerowi i wdowej, od owego
roku i 52Q. na inweucji rycin więcej jednak myśleli o
floresach i rycinach do zielników. Gd r. i53o. uka¬
zują się na dziełach in 8vo wydawanych, wieńcenr
obwiedzione herby lub cyfra z liter V i w nim umie¬
szczonego F. Roku i53o. nastały w officynie Unglera
gzygzaki na wzór znanych już po innych ty pografjach
Krakowskich tworzone, jednak mające drobnostki ot-
licynę Unglera charakteryzujące. Po tych i innych flo¬
resach, po gzygzakach, po saficznych czterowierszach:
Hunc levi folurs.... Sit lilii fructus,.*. można tego czasu
Ułiglerowskiej oflicyny druki rozpoznawać. — Fiorja-
Jiowa wdowa żyła i drukowała aż do roku i55a. że
łacińskie i polskie dzieła jest dobrze wiadomo. Z Pol¬
skich, Bandtkie (p. q8o) niektóro nieznane przytacza.
Niech i nam się godzi wspomnieć podobno jeszcze
niewiadome, naprzód: Istoria o Świętym Jozefie Pa-
triarfze i54o. — po wtóre Historie o ziwocie y znamie¬
nitych fprdwach Alexandra wielkiego, których uszko¬
dzonych exemplarz widziałem w książnicy przy uniw.
warsz. Zdaje się jest to pierwsze wydanie tej dziwnej
księgi. Przypisuje go Helena Florjanowa Annie Bo-
huszównie Tęczyńskiej starościnie Lubelskiej , do któ¬
rej mówi: ,ł Wielkie ifcie y ważhe przicżyny Wiel¬
można a Miłolćiwa pani przywiodły mię ktęmu, abych
tę historią o żywocie y f prawach Alexandra wielkiego
króla z Macedoniey W, M. przy włafzcżyła , Albowiem
iżem z dawna pragnęła W. M. za tym fzcżęfnym do
nas przyiechanim witać, aiż do wielkich panów Zgo-
łemi rękami przychodzić fye niegodzi, ocżekawałam
pogodnego czai u, fkoro'fye iedno ty kxiąlzki zgolo-
wiły, abych W. M. tym fnadniey nimi przywithać y
przyflużyć sye mogła. Druga ieft przycżyna, że W.
M. raczyfz być małżonką ie° miłofci pana Stanifława
Tęcżyńfkiego, które 0 domu iam ieft dawna fługa.....
(m) Methodus confcasiouis apud Yidaam Florian* i546. 8vo.
Drukarstwo w Polszczę
9 l
Marek Szarjjenberg
Hjcronym Vietor, Michał IVechter a Rimanow , Maciej
Szarffeńberg i inni Szarjjenbcrgowie .
XXVII. Marek Szarffenberger, był z początku
księgarzem i to nie bardzo bogatym , mówi Bandt-
kie (p. 283.)* z tym wszystkim bardzo czynny i mo¬
gący wspierać drukarzy Krakowskich przedsięwzięcia.
.Pierwsze jego o druk starania były za granicą w No-
rimberdze. Tam r. i5u. u Jana Weissemburger pod
swojim trzech herbów znakiem, o którym ($ 22 .) wy¬
żej się powiedziało, wydał dzieło Michała z Wrocła¬
wia. Chociaż dotąd nieznane są wielu dalszych lat
Marka przedsięwzięcia, nie ustawały jednak jak na-
stępujące daty nieco przeświadczać mogą. Koło roku
i5i5. wydany był jego nakładem mszał mały (Bandt.
hist. druk, Krak. p. a84.) a od roku 1619 . liczyć mo¬
żemy ciągły już szereg jego nakładem u Krakowskich
drukarzy wydawanych dzieł, i drukarzom tym udzie¬
lanych rycin i floresów, które wcześniej już poczęści
musiał mieć przysposobione, które nie tak ogromne
jak Ungler.owskie, lecz najczęściej daleko delikatniej
zdziałane były, które naostatek z Norimburgi dosta¬
wał. Drukarze, którzy jego zabiegom wspólniczyli,
i którym Marek dopomagał, byli, Hieronyin Vjelor i
tegoż co Marek nazwiska Maciej Bzarfenberg. — Hje-
ronym Vjelor z miasteczka de Liiebenlhal, Doliarius,
PhilovaIlensis ze Szląska był księgarzem Wiedeńskim,
i tam drukować począł. Ił. 1609 . drukował w cudzej
drukarni, a i5io. miał już swoję własną, i zaraz po¬
czął używać herbów Polskich. Tegoż czasu wstąpił
we współkę z Janem Singrenjuszem, która współka
trwała do i5i4. tak, że między wrześniem a grudniem
tego roku rozdzielili się. ’*Póki współka obudwu księ¬
garzy, W jetora i Singrejnera trwała, poty mianowali
się oni: Chalcographi, socii, sodales, Jibrorum et
lucri socii; a kiedy Polskich nie kładli herbów, to
mieścili ną tytułach lub w końcu druków swych orła
wielkiego cesarskiego dwugłownego, z herbem Austrji
na piersiach. Czasem tez i Polskie i cesarskie Au-
strjackic herby razem na jednym druku są wyrażone.,,
Wcześnie tedy z Polską Yjutor wiązał swe interesa.
9 * Drukarstwo w Polszczę
Jakieżkolwiek jednak mogą się jawić ślady, ze może
wcześniej była drukarnia Vjolorowska w Krakowie,
nikł jednak dotąd przed r. 1 5 18 - jej płodów wskazać
nie może (n). W lym roku dopiero i5i8. drukuje
w Krakowie i wymienia źe własnym nakładem. Wszakże
w następującym 1 5 1 g, miał zdaje się drukarnią w do¬
mu Marka (o). Drukował nie mało nakładem jego,
a gdy znajduję już w tym 1619 . roku rycinę wyo¬
brażającą Sgo Stanisława, którą mógł Markus w dal¬
szych czasach dziełom, na które wpływ miał udzie¬
lać (p); gdy wnet na drukach Vjetora mnożyło się
Szarienbergerowskich podłużnych floresów: sądzę te¬
dy, że od początku prawie Marek, Vjetora zasilał, jak
to i\ dalej było. Ze Marek był w tej mierze czyn¬
nym , dowodzi i to, że z tymi osobami, które z da¬
wna na druki Vjetora nie mało działały, miał niejaką
zażyłość. Tak tedy z imieniem Alanlsee , które tyle
ua drukowanie w olflcynie Wjetora Wiedeńskiej ło¬
żyło, księgarz Marek utrzymywał stosunki, i tego są
ślady widoczne po przypisaniu dzieła rozmyślań o
męce pańskiej: Marcus Scharfenberg JBibliopoia Cra-
couicnsi.s Solerti yiro Joanni Alantsee Veneto: ciui et
Aromatario Plocensi..,. Cracouiae Anno i5ig. (q).
Nie u stały , jak mówię Marka z W je torem zwiąski,
lecz nie długo pod dachem Marka gościł Wjelor i
w oddzielnym miejscu pracował, z czym się niekie¬
dy oświadcza, w r. iSso. i5qi (r). Nie dość jednak
(u) Widziałem w Puławach ejteroplarz dzieła Utmm Prudenti viro
sit duceoda uzor... Alexio Thurzoni dicalum Val. Eccliio Lcn-
dano Autor®..... Irnpressum Cracouiae per Hieronyinura Vieto—
rem. Anno. M. D. XII 1 I. (i 5 i 4 ). Ale przypisanie , naczelna
rycina, ua końcu Matjasza Pynferjusza odezwa , kałą niewą¬
tpliwie sądzić, łe zaszła omyłaś druku, ie rok miał być i5l4.
(o) Reaohiforiuin dubiorum circa Gelebrationera missarum.... Im-
pressura per Hier. Phitouall. Vietorem. Apud Marcum ScharfTen-
berger ciuem et bibliopolam Crac. i 5 iq. prima die Februarii.
(p) Jest to przy dziełku Hymuus de diuo presule et Martyre Sta-
nislao.-.. Vietor impraessit l 5 ig.
(qj Salutifera domini passionis coutemplatio... Irnpressum Cracouię
per Hier. Viet. 1620. 27. Febr.
(r) Georgii Werneri <de obitu Joau Tbursouis eppi... ex aedibus
Hier Viet. 1620. 4 to.
Yarint Camertis apopbthegmata ad bene beateque vivenduin..
iu officiua Hiero. Vietoris impensa Marci Bblipo: Graco, pridie,
cal. ianuarias. Au. M. D. XXII, (1622) 8vo.
Szcufenberg . Fjetof. g3
było Wjetorowi wypisywać się’ ze swoją pracą, zwy¬
czajem czasu dąwał tego znaki przykładanemi ryci¬
nami. Mniejsza była rycina wyobrażająca Janusa,
większa formowała ramki. W górnej ich części wa¬
zon między polwornemi ogonami, na jednym boku
pęk gałęzi i liści, na drugim wstęga, na której litery
I V N A M R. W części dolnej między arabeskowe-
mi osóbkami tarcza z Vjetora raonogrammem czyli
cytrą z krzyżem. Ryciny tej używał od początku
zamieszkania swego w Krakowie (s), a na niej znaj¬
dujące się litery zamykają nazwisko Rimaniu Michał
Wechter a Rimanow był bardzo uczciwym człowie¬
kiem , zrazu czeladnikiem u Marka Szurff. pol.ym
księgarzem, (Baudt. liist. druk. Krak. p. 377 ). Tego
tedy imię na rycinie Vjetora znajdujemy, a razem
z jego nazwiskiem nowy dowod powiązania się osób,
których duszą niejako stawał się Marek. Bo nieja¬
kim czasie, Vjetor zdobył się na inne przystrojenie
swojich druków, a pewnie i na dźwignienie tak dru¬
karni , jok nakładów na druki z końcem roku iÓ 2 u
Do tego pewnie czasu należy
1 ) Bożek Term mus z podpisem TJERM 1 NYS, kolo
głowy jego CONCEDO NVLLI. W koło tej ryciuki
pospolicie szykowane były w różnych drukach , po
łacinie, po grecku i po hebrajsku godła, Znak ten
najczęściej dostrzegałem w j5a3.
2 ) Brama ubrana kolumnami, na wierzchu na brze¬
gu dziecka z ptaszkami, u dołu na boku od strony
lewej patrzącego no karcie znak ^ na bok lezące V i
na nim w poprzek pochyło położona strzałka. Zna¬
lazłem ją użytą już w grudniu jÓ 2 i. i znajdowałem
do
3) Ze czterech części złożona. Po bokach są od
dołu do góry słupy mające u dołu i u góry po her-
(») Bycina ta zaległa gdzieś i przetrwała długie wieki a i do wirku
XVIII. Znalazłem ją bowiem z wyciętym Vjetora monogram-
matem na czele dzieła: Facecjae Polskie Abo iarlowne a Trafne
Powieści Bieśiadne, tak z rozmaitych Authorow , iako też
z powieści ludzkiej zebrane. Teraz znowu poprawiono, z przy
datkiem. 4 to kart 62. bez miejsca i daty. Z druku papieru i ze
wszystkiego widoczna jeśli nie w XVIII. już wirku, to w 53 -
mym końcu XVligo wyszło. Ezemplarz widziałem w Puła¬
wach,
l
9 4
Drukarstwo w Polszczę
\
bie: jeden u góry orfa, u dofu dwu bereł; inny u
góry pogoni, u dofu trzech wież nad bramą. Po
między nimi, u góry mieszczona niby malia , na
której w rogach siedzą dwa smoki; u dofu w czwo¬
roboku kręta biała tarcza pośród rogów. Rycinę tę
znajdywałem od roku i5qq do 1626 .
Lecz nie same te ryciny, samemu tylko Vjetoro-
wi właściwe, (nigdy od Marka lub Macieja Szarf en-
bergierów nie użyte), pewnej większej zabieźności Vje-
tora dowodzą. JTe dwie dopiero wspomniane ryciny,
bramy, i słupów z herbami, w tym i 5 q 2 . roku nad¬
spodziewanie dają się w niektórych dziełach u Flo-
rjana Unglera drukowanych dostrzegać (t), jakozkol-
wiek Vjetor z Unglerem nie miewał zwiąsków. Nie
podobna przypuścić, aby te ryciny tak łatwo się do¬
stać mogły, zęby nawet przyjęte do innej olficyny,
z którą trwała emulacja, a najczęściej nie najlepsza
zgoda. Tego zjawiska inaczej nie rozumiem, tylko
tym sposobem, że w tych latach i w roku samym
i 53Q. musiało nastać jakieś zbliżenie się z sobą Un¬
glera z Vjetorem, że Ungler wtedy nakładem Vje-
tora drukował, na znak czego V jetor swoje położył
ryciny. Wtedy to ciasno było Vjetorowi we własnej
drukarni, szukał inuych. Poczynając drukować pisa¬
rzy dziejów Polskich, przedsięwziął druk językiem Pol¬
skim i wtedy wyszła pierwsza księga po Polsku to
jest żywot Chrystusa przez S. Bonawenturę pisany
przez Opecia tłómaczony. Strojif Vjetor to wydanie
floresami Marka i pozyskał ryciny żywot i mękę
Chrystusa na półarkuszowych tablicach wyobraża¬
jące z Norimbergi, w której niegdyś przed dziesięcio
laty Marek na drukowanie dzieł nakłady czynił. Że
do druku tego żywota wiele wpływał Marek jestem
najmocniej o lym przeświadczony, choćby ktokolwiek
kiedy cały tego żywota exemplarz posiadając imienia
jego nigdzie nie.znalazł, zawsze jednak za lym mówić
(t) Dostrzegłem dwa tego osobliwszego rodzaju dziełka. Algo-
rithmus Joannis de facro Bofco, z bramą... per Florianum
Ynglerium 1 5 aa. 4to.
Suminarius compulus ex variis cojnputualib libris breviter
recollectus, kolumuy z herbami... per Flor. Vugi. i 5 aa.
iu 4 to.
Szarfenberg. Fjetor . g5
będą (Norimbergskie) SzarlFenbergierowskio i ryciny i
floresy.
XXVIII. Ścisła była między Markiem i Vjeto-
rem przyjaźń, czcili się i5a3. wyrazem consobrini:
gdy do wielkiej Marka starannoici przybył imiennik
jego Maciej SzarfFenberg. Potrzebował Maciej wspar¬
cia więcej a niżeli Vjetor. Był zaś Maciej jedynie
drukarzem, chociaż niekiedy stawiał budy dla prze-
dawania książek w czasie jarmarkn. Z drukarnią swoją
ukazuje się dopiero i5a3 (u)- Maciej bardzo wiele dla
Marka drukował, a w roku i5ay. in aedibus Marci. 1
od początku u Macieja pełno jest rycin i floresów,
które chciałbym poczytywać za należące do Marka.
W drukach computusów astronomicznych widać sferę,
pod którą dwu astronomów, jeden z astrolabem , in¬
ny z księgą siedzą, a pomiędzy nimi tarcza z gwia¬
zdą. Jest lo rycina wcale różna od tych, których
Unglerjusz i Haller używał. Nie znalazłem nigdy na
drukach Macieja tych rycin, które są wyraźnie Vje-
torowskie : owej z cyfrą Vjelora, owego Janusa lub
Terminusa, owej bramy lub słupów z herbami, nie
znalazłem ich, ponieważ te są Vjetora oznaką, jego
druku lub jego na druk jaki (u Unglera) wpływu.
.Lecz pełno jest takiehże innych u Vjetora, które u-
żywa Maciej. Takie są:
1 . Floresy podłużne około trzech cali długości trzy¬
mające , które od r. 1620 . i w dalszych latach na Vje-
torowskich drukach używane były, klóremi współ¬
cześnie zdają się dzielić i nawzajem ich sobie użyczać
(u) Bandtkie hisi. drok. Krak. p. 335 . nie wiem za co odwołując się
do Panzera lianowi rok iD2i. , w którym Maciej miał rozpo¬
cząć druki. Musiał Bandlkie chybić okiem w regestrach i chwycił
rok Marka za rok Macieja. Panzer pierwszy raz Macieja pod r. ] 01 3 .
wspomina i mnie nie zdarzyło się nic dawniejszego z imieniem Ma¬
cieja zoalesć. Są Macieja druki z rokiem 1019. choć po dwakroć
ten rok powtarzające nie wątpliwie mylne z winy drukarskiej.
Jest to w dziele Sacratissima sententiarura theologiae (jtiadri-
pirtita yohimina.,. edita Pelro Lombardu. Texlus primi sen—
teutiarurn 1619. 19. decernbris. Secundus liber sententiar. i 53 o.
37 Junii. Tcrtius liber sententiar i 55 o. 6. decembr. Liber
quarlus sententiar. 1619. We wszystkich czterech częściach zu-
pełuie jednostajny druk i papier; rok tedy ponawiany i 5 ig.,ra*
być 1539. ‘'Jest niepodobieństwo te dwie części odsądzić o
tyle lat i wiata uk oderwane od wiadomej daty Macieja druków.
Drukarstwo w Polszczę
9 6
Vjetor z Maciejem. Podobnym sposobem dzieje się
z dfuższemi Jloresarni do wysokości kolumn ćwinrLko-
wych dochodząoemi, którcmi zarówno brzegi druko¬
wanych texlów Vjelor i Maciej ozdabiają.
a. Gzygzaki, (które późuiej Ungler naśladował) jak
się od r. i5a3. w Vjelora pokazywać poczęły, lak od
niego używane, również i Macieja druki przeplatają.
3. Ryciny na formę osmkową, wyobrażające świę¬
tych lub święLe rzeczy. Sgo Stanisława, za którym
Piolrowin leży, Matkę Chrystusa z pięcią szpadami
w piersiach i tym podobne, są znane przy drukach Vje-
tom i Macieja. Są mówię Marka i ukazują się na
dziełach na druk których Marek łożył, aiho szcze¬
gólny wpływ lub opiekę rozciągał. Łatwiej się zda¬
rzy komu bądź, widzieć stal.uta synodalne roku iSiy.
per Mnthiam Scharflenherger, in dorao spectabilis
viri domini Ma rei bibliopole cinis, alme ciuitatis Cra-
couiensis drukowane, aniżeli żywot Chrystusa u Vje-
tora 15^2: niech sobie wystawi, że patrząc na o-
bruzki świętych, na przykładane do ich krawędzi, lub
po bukach indexów, krótsze i dłuższe floresy, że pa¬
trzy na też same, które w żywocie Chrystusa uży¬
wane były.—Od czasu jak Marek Macieja opiekować
się począł i swojim nakładem if Macieja drukować, od
lego czasu nio widać wyraźnego wyznania, żeby co
Vjetor Marka nakładem dtakownł, ale się snują nie¬
kiedy te ryciny, które sprawiedliwie Szarfłcnbergc-
rowskiemi, rycinami Marka, nazwać możemy. Tak
później nieco ukazują się.
4. Ze czterech składane obramkowanie lytułów. Po
bokach kolumny, jedna wysmuklejsza, druga pękatsza.
Pod nimi podłużny flores, wyobraża nie jako pod¬
stawki pod kolumny, a między nimi, między dwo¬
ma kwiatkami przegięta, z pokręconemi brzegami
tarcza. Nad kolumnami zaś trzy kule białe, po mię¬
dzy którcmi dwa łęki. Ten strój drukarski daje się
widzieć w dziełku De affdctione ecclesiae commen-
tarius perCricium, wroku iSiy. impressum perHier.
Vietorem ; a podobnie w latach i534. 1 536- stoji na
cz le druków Macieja. Długo tedy bardzo nie zry¬
wały się Marka zwiąski z Vjetorem. Wreszcie tej je-
dnostajuości w wielkiej części w drukach, w gzy-
gzakach, floresach, rycinach, inaczej rozumieć nie
97
Szarfenberg . Fjctor.
m ogę, jak tym jedynie sposobem, ie Marek był nie
jakim węzłem dwu officyn tak znamienitej Vj«tora i
skromniejszej w przedsięwzięcia, ale czynnej Maoieja.
Możem do wyjaśnienia tego nie dosyć jeszcze dzieł wi¬
dział, możem nie tpriial się dostaleoznie rozpatrzyć,
możem się pozorami zbałamucił: osobom, które maję
sposobność w wiólkiej ilości pierwsze draki Krako¬
wskie posiadać lub oglądać, zostaje to do sprawdza¬
nia. Wreszcie może sję doczekamy ponawianych co¬
raz staranniejszych opisów tych pierwotnych druków,
oraz przesztychowywania różnych rycin interes bada¬
czy wzbudzających, a przez to ułatwień, że wielu
będzie w stanie nawet z cząstkowych przypadków ca¬
łość udowodniać.
Hjeronyni Yjetor nie mały czas utrzymywał swoje
drukarnie i w Wiedniu i W Krakowie. Wiedeńskie
jego druki znane są do roku i53i (w). Od tego czasu
(w) Kilka druków Yjetora Wiedeńskich, których
w Patizerze nie dostrzegłem, wymieniam:
Hic habenlur h<cc. iPetri Pauli Vergerii Ju-
stinopolitani de moribus liber vnus. Basilii Magiii
Cajfarienfis epifcopi de gentiliurn poetarum le-
gendis libris liber vnvs. Isocratis Athenienfis
rhetoris et philofophi paraenefis ad, demontcum
Hipponici fiłiurn Libellus unus. L. Arretino et
K. Agricola inlerpretibu9. JLectori dwu wiersz.
Na odwrotnej stronie Joachimus Vadianus Si-
gihnundo de Puechaira, Ydalrico de Eyzing, et
VuoIfliardo Strein priraae in Pannonia nobilitatis
adulefcetibus. 4to signat. a—g kart 38- Na końcu
Vienme Pannoniae per Hieronymu Philonallem
et Joaunem Singreniu focius. Expcfis Ijeonardi
Alantlee XUL Kaleii. Febraarii. Anno. domini.
M. D. XI. (i5n.) . ..
Quinli Horacii Flacci de diuina Poetarum Arte
non minus elegans quam omni erudrtione re-
iertum opus ad Pifones cunctis adprime ne-
teiTarium. Eintdem Carmen feculare perquam
iucundum. Adrianus Wolfhardus trans fylra-
nus. Ad Leclorem , czternaście wierszy. 4to
kart 10 . antykwą. Na końcu Yiennę Austrię
Drukarstwo w Polszczę
98
już w samym tylko Krakowie drukuje, Udowodnią
Bandlkie (p. a5o. a5i.) jego dalszą z wiedeńskim Siu-
renjuszem przyjaźń, zastanawia się nad tytułami jego
typografa królewskiego, który i w Wiedniu i w Kra¬
kowie przybierał. Mało co przed zgonem i536. o-
trzymał Wjetor w darze od króla plac na zabudo¬
wanie. A w krotce 1537 . jego officynę Barbara Yje-
torowa wdowa zawiadywała. Jak długo ona druko¬
wała o tym Bandtkie nie wie, ostatnie znajdowałem
per Rieronymu Vietore et Joannę Singreniu
Idibus Septęmbres. Anno dni. i5ia. Na odwro¬
tnej stronie, pośród, tarczę z białym orłem trzy¬
ma dwu lwów; od góry po rogach nieco z ukosa
herby litewskie pogoń i kolumny^; od dołu
Krokowskie, trzy wieże nad bramą i dwa berła*
Dialogus Pliilosophie de ritu 01 verbo4 ve-
nuftate editus, Codrus et Matufalem perfone ne-
gociates, quofqz no ydoneos a fapientie repellut
Lentorijs. Tetraltichon Georgii Ebner Altdorf-
ienLsi... 4to kart 6 . gockim. Na końcu: lmpres-
sum Vienne Pannonie per Hieronymu Yielorem
et Joannem Singreniu Die XXV. Junij. Anno.
M. D. XIII. (i5i3.)
Elucidarius dyalogicus Theologiae tripertitus:
infinitarum ąuseltionum refolutiuus. Yademe-
cum Rudolphus Agricola Junior, wierszy ośmna-
ście czyli dziewięć distichow. 4to. fol. I-XXV.
signat A-F. kart q8 . gockim. Na końcu: lra-
prelTum Vienne per Hieronymum Vietore. Im.
pefis vero Leonardi et Luce Alantlee fratrura
Ann v’o Chrifti i5i5. Meii Jun Na stronie od¬
wrotnej insigne Alantfee.
Joannis Harmonii Marli elegantiUima comoedia
qurc inferibitur Stephanium. Philippus Gunde-
lius , trzy dislicha. Na odwrotnej stronie Jo-
annes Harmonius Marfus Petro Pafchalio... 4 to
signat. a —d pp. 4i. kart.aa. antykwą. Na końcu
Hieronymus Yietor, Impeufis Leonardi et Luce
Alantfee fratrum. Imprellit. Viennae Auflriae.
Anno Falulis. M. D. XVII. ( 1517 .) Mense Julio.
Na odwrotnej insigne Alantfee.
99
Szarfenberg . Vjetor,
mrokiem i54g. chociaż jedno dziełko z takim rokiem
ma na czele późniejszy rok i55i (x). Jednego z naj¬
rzadszych druków, to jest: statuta regni Poloniee me-
ihodica dispositione, Przyłuskiego i548. apud Viduam
Hietony. Viet do którego najmniej ófficyna jej przy¬
łożyła się, ale pewnie całkiem sama nań łożyła, nie
powtarzamy opisania, które znajdzie się w poniższym
inkunabułów Polskich katalogu. Bandtkie chwali się
(p. a 55 . 335 .) że raa przed sobą w liczbie dwudziestu
kilku nieznanych Vjetorskicli druków, że mógłby
znaczną liczbę dodatków dó SzarfTenbergowskich po¬
czynić, że jednak nie wymienia ich, ponieważ są ła¬
cińskie, (i z tego powodu, wyprysnął przeciw zarzu¬
ceniu łaciny w Europie), oświadczając, że je zacho¬
wuje do swojego lub czyjegokęlwiek łacińskiego dzieła.
Wierzemy że kiedyś słowa dotrzyma, tymczasem je¬
dnak nie mały czas wyzuci jesteśmy z wiadomości,
która *choó łacińska nie byłaby nas odstręczyła od
czytania i zgłębiania historji dęukarń Krakowskich, a
z nimi rzeczy i prac narodowych.
XXIX. Maciej drukarz trochę przeżył Marka
księgarza. Markus zaś z ubogiego dorobił się dosyć
znacznego majątku, który w ciągłym ruchu utrzy¬
mywał. Prócz księgarni, miał papiernią, domy, raly-
Tiy, handlowe w Niemczech rozpłaty, a nareszcie i
drukarnię: o czym wszyslkira najmocniej poświadcza
deklaracja wdowy po nim., którą Bandtkie całkowicie
ijraieścił (p. q85 — 291 *) Nie wątpliwie tedy Marek
własną typograficzną officynę, mało co przed zgonem
otworzył. Zgon jego przypada na rok i545. Bandtkie
nie znalazł iadnych śladów w księgach drukowanych,
Żeby sam Marek miał drukarnią, (powinien był po¬
wiedzieć, żeby użył swojej drukarni) i nie wie,, żeby
(x) Parsenesis Christiana ex incorruptia dmnarurn* literarum mo¬
na men tia, quomodo in illls orbis Christiaui procellia , Dmi-
num numen iratum, u era poeniteotia ac supplicibirs precibus
placandum sit. Ant. Mat. Frauconii. ad łectorem, dwu wieraz,
trzy godła. Cricovia» , MDLI. (l 55 l) Menso nov«mb. 4 to , kart
16. Tymczasem na końca: Craccouię apud Viduam Hiero. Vieto.
Anno M. D. XLIX. (1649). Musi to l>yć przedrukowanie lSSl.
z drukowanego i 54 g. eiemplarza.
lOO
Drukarstwo w Polszczę
jakie Polskie księgi wydawał. Jednak podzielał (jako-
śmy uważali nie zalarle tego ślady), drukowanie pier¬
wszego dzieła Polskiego i5qq. to jest żywola Chry¬
stusa. Wreszcie, zęby Bandlkiemu dostarczyć śladów
własnego Marka drukowania przytaczamy trzy dzieła.
Jedno jest w bibljotece przy uniw. warsz. Mi Hale pro
itincranlibua i545. 4to ex oflicina Marci bibliopole.
Imprellum per Marcum bibliopolam, opera et impeniis
propriis.—Drugie więćej jeszcze interesujące, którego
txemplarz w bibliotece Puławskiej widziałem: Wy¬
pisanie Owoiey Sarraatskiey krainy : Jcdney która le¬
ży w Azyiey, fćiągdiąc fie ku wfchodn llońca. Dru-
giey kthora w Europie ku połnocy : a ku zachodowi
iie Iciągaiąc. Przez doktora Mućieid Miechowitę ła¬
ciną wypijano a ku polpolitego człowieka pożytku nu
pollką rzecz wyłożone. 8vo. Na końcu; Koniec wypi¬
jania oboiey Saruiatiey. Prafo wano w Krakowie przez
Marki Scharffenberga Bibfiopolę Kraków. Lala Bo¬
żego 1 545,—Trzecie o którym wiadomość wyciągnięta
z udzielonych Chłędowskiemu notat Franciszko Mi-
reckiego, dziś artysty muzyka, kompozytora, które
w bibljotece Maximiljana Ossolińskiego poczynił: rua
zaś tytuł: Tobiasz z łaeińfkiego ięzyka na Pollki
przełożony, (Niżej czytamy): Wybijano w Krakowie
przez Marka Ścharffenberga bibliopolę Kraków. Lala
bożego i545, Też same wyrazy stoją na końcu dziełka.
Całe wynosi arkusza kart nie liczbowanych. 8vo.
Druk gocki. Dwie strony następujące po tytule zaj¬
muje: Krótkie ogarnienie co się zamyka we wffytkiin
TobiafTu. Prócz firaego Tobjasza znajdują się przy
końcu dwie modlitwy, jedna gdy na drogę mjisz je¬
chać,* druga dla szczęśliwego małżeńslwa. Tłuma¬
czenie z Wulgaty.—Nie trzeba tracić uadzieji, zc
co podobnego więcej z czasem się odkryje. — Co się
stało z księgarnią i drukarnią Marka po jego zgonie
wnet się powie: tymczasem, ponieważ Maciej da¬
wniej oHicynę otworzył, i la officyna prędzej zam¬
kniętą została, wpi*zód o Maciej owej powiedzmy. By¬
ła ona zawiadywana przez wdowy i syna.
Szarfenberg . Fjetor* 101
Szarflenberg.
Maciej zmarły 3 547 . Bartłomiej alu- Jalcób iłu—
drukarz, i. Helena żył u Mar- Żył u Mar-
Gałkówna -f* 1 55 1. ka. ka.
Hjeronjm drukarz do Heleua urodzo-
roku i 553 . i. W. na i5 *7.
Po zgonie Macieja zawiadywała drukarnią i roku je¬
szcze »5l8. wydawała pod imieniem zeszłego męża (y).
iiandlkie przytacza pod ląż datą druki samego ju i
Hjeronyma, który już z opieki wyszedł (p. 34 1 ) (z).
Od roku 1 553. juz więcej Hjeronyma druków nie zna.
Wszakże jeszcze czas jakiś oflicyna jego nie usiała i
utrzymywała ją jego wdowa. Móm przed sobą; Al‘i-
thmetices introduclio ex rariis aulhoribus concinriula.
Nunc denuo reuifa. Cracouise, Apud Viduam JHiero-
nymi Schar. Anno ah orbe redempto M. D. L. VI,
(i556.) 8vo, kart qo kursywą-Enchiridion aliquot
Jocorum communium Juris Maydenbnrgeil. Per Ju-
annern Kirsteyn Cerastuum... Cracoria;, Apud Viduara
Hieron. Schar. Anno Christiana Saluiis; M. D. L.
VI. ( 1 556) 8vo, kart 6o. Ale więcej interesuje oili-
cyna dziedziców Marka do niej pośpieszmy.
XXX. Marek SćhariFenberg księgarz a na końcu
i drukarz liczne miał potomstwo. Z akt miasta Kł a¬
kowa wyjaśniłBandLkie to potomstwo, które tu w ta¬
blicy załączamy :
Marek SzarfTen-
herę f 1545.
i. Agnieszka
Elżbieta za Stanisławem
Jedwath kupcem
Mikołaj -f- 1606. drukarz
Andrzej
Stanisław drukarz je¬
szcze 1677. i 584 .
Walenty
Anna Agnieszka za
cinetn Siebeneicher księ 1,
garzein f i 543 . a. Kle-C
czewakim.
Mateusz
Siebcnejclier
drukarz ) 5 b 3 -
f 1582 .
Jakób dru¬
karz do 1601
i. Ann*
dziedzice
Wacław Sie-
benejeber
(y) Joannis Honteri Graromatica. Cracovi« Matlbias Scharflenbcrgua
XŁVIII. (1 548 ) 8>-o.
(z) Do tych dopisujemy jeszcze jedno, ponieważ na nim rok druku
zmylony. Oratio Funebris in mortem diui prmcipis ct do¬
mini do; Sigisitiuudi priini iuvicli(Timi oplimitjuc Polonie. etc,
rtgjf, Mauli. Frauconij. W okr^S u z legendą twarz ZygmuuU,
103
Drukarstwo w Polszczę
Wyjaśni! też Bandtkie dział, jaki nastąpił r. i54g.
Widać z tegQ wszystkiego, że wdowa Agnieszka nie
dala spoczywać robotom w papierni, w handlu księ¬
garskimi, ani w drukarnia jeżeli tedy w bliskich od
czasu zgonu Marka Jatach drukowanych książek nio
znamy, oczekiwać trzeba, że znaleść się mogą. Tym
więcej to oczekiwanie nie płonnym się wydaje, żeśmy
byli już w stanie wskazać druki samego Marka, o
czym Bandtkie nie wiedział; że zdarzenie podało nam
środki do pomieszania kombinacij Bandtkiego wzglę¬
dem dalszych officyny tej losów, któro ze znanych
sobie druków chciał stanowić. ”Zdaje się, iż z tej
drukarni od r. i5i6. do r. i54g. (działu), nic nie wy¬
szło.,, Czyli co wyszło? rzeczywiście wskazać nie
Umiemy. ,ł Przed rokiem i556. żadna nie jest mi wia¬
doma książka z officyny dziedziców Marka.,, A pier¬
wsza jemu pod r, i556. znajoma jest biblja, którą do¬
kładnie opisuje i ryciny rozbiera (p. ag5—3oo.) Po¬
dobnież pilnie opisuje drugie 1 56 1 , tej hibjji wydanie
(p. 3oi—-3o8.) Wyjaśnia razem, że Mikołaj ze Sta¬
nisławem ojcowską drukarnią zawiadywali. Ze je¬
dnak przed owym rokiem i556. ci dwaj dziedzice
drukowali. Jaż to Jest wiadome z tego, co Maxi-
miljan hr* Ossoliński wyliczając dzieła Ruiza przyto¬
czył (a), co Ludwik Sobolewski powtórzył (b), zo
haeredes Marci i5j53. drukowali* Do tego jeszcze kilka
przykładów przytaczamy.
Emerici Colofuarini Philofophiae et Eloąuentiae
FrofeLforis , de TarnovieuGbus nuptiis Oratio.—Cra-
coviae in offic. Haeredum Marci Scharffenberger Anno
i553. 4to arkusz jeden. Jest to mowa na ożenienie
Konstanlyua księcia* Ostrogskiego z córką Jana Tar¬
nowskiego kasztel. Krak. (c).
5 0 czym, cztery wiersze. Ha odwrotnej .Alberto Marcbioni
randeb... S. P. D. 4to kart 24. Na końca na przedosta¬
tniej: Craeovite. A pod Hieronymu Sc harfie nb ergu rn LXV1U.
(czytać naleiy )546.) Na oatatniej Gryfy trzymają herh ciwo-
rodzielny : na krzyi pogonie z ortami Zygmuntowskiemi : po
środku w serca, tarcza, na której korona \ spodem wierszy
cztery.
(») 'Wiadomości bist- kryt. T. II. p.
(b) Dziennik Wileński 1821 . T. III. p. 372 .
(c) O tj m dziełku w Puławach będącym, dowiedziałem się z no-
tat Ludwika Sobolewskiego.
Szarfenberg . Fjetor. io3
Agenda Ecclefiae Cathedrnlis Plocenfis cum du-
bioriun 7 cafuum reJoiutionibus Cura Reuereń. i a
Chriflo. pntiis D. Andree Epilcopi Plocenfis impreifa
M. D. Lilii. (i554.) In Stemma eiusdem reuerendiffi-
mi D. Epilcopi Plocefi. rycina herbu i distich. Na
odwrotnej rycina zwiastowania z dalą i53g. 4to druk
gocki, ff. i — 229 . nie liczbowanych 8 i trzy iridexu,
na końcu którego: Agenda infignis ecclefiae Calhe-
dralis et Diocoefis Ploceń. ImprefTa Anno Dfii. i55o.
Cracouiae: opera ac induftria Famatoru fratrum Ni¬
colai ac Staniflai Scharffenbei gortim , Calchographo-
rum & ciuium Cracouiefi. linpefa ReuerediOimi in
Chrifto Patris D. Andreae Nofkowfki Epilcopi Plo-
cen. Congefta vero & confecta per Yenerabilem Lau-
renltu Zambrzufki PraepoJItu S. Catherinse: Veuera-
bilis Capituli Plocefi fecrelariuta: Pollitioria litlera-
tura?, Jurisqz Pontificij fcientia, vluqz rerum maguaru
illuflrć, & amabili morum fuauitate humanitateqz
perpolitu. Zambrzuskiego herb i wierszy ośm. Exeiu-
plarz jest w książn. przy uniw. warsz.
Apologia, Tho iest Obronienie wiary swiętey krze-
fciańfkiey kofciołd pofpolitego przeciw naukdm kacer-
fkim 2 pifmd fwiętego zebrdue, przes Stanillawa ze
Lwowa. Drukowano w Krakowie r dziedziców Marka
Scharffeubergera. Roku i554. 8 vo. fF. i — i44. prócz
regestru i tytułu, druk gocki. Exemplarz znajduje
się w Puławach, inny w ksiąźn. Ossolińskiego.
Judicii astrologici summariu in annu Cliristi 1 555.
auctore Yalćtino Arnoldo Philomathe Praotorij Craco-
uiefi. Praofecto diligenter etfuctin (ctim lucubrati.) (tak
jest) Eclipfis Lunte notabilis ad quinta die Junij lub
ortu iolis futura. Qua Cracouieles talifper videhuut
donec Lua fuo lumiue penitus priuata fub horifonle
mergetur. Cracoui<e In officina Hęredu Marci ScJiar-
fenbergij. Anno Dni i555. 8 vo kart 8 antykwy.
Nie zawadzi podobno wymienić tu kilka mnie) zna¬
jomych dziełek z offic^ny dziedziców i dalszych je¬
szcze lat, dla pomnożenia wspomnień Bandlkiego.
Wypisanie Comety widźidney w Krakowie, y oko¬
licznie, Ldtd. bożego i556. Ktbora nastała we wtorek
po niedzieli fuchey. Tesz drugiey, kthora ndstdlu po
kwietniey niedzieli. Przez Miftrza Piotrd Proboffczo-
wićd, A Urologa Nauki Krakowskiey. W Krakowie:
io4
Drukarstwo w Polszczę
U Dziedziców, Marka Szdrffenbergera. 8 vo kart 8 .
gockim (d).
Przyjaciela od Pochlebcze iako rozeznać, z Plu-
tdrclia Greckiego philozophd. (Roku 1657 . wydane jak
o lym następujące dziełko przeświadczą) tytuł ten
w rycinie Ungterowskiej mającej w górnej niszy herb
orla Zygmuntowskiego po bokach herby od aniołków
trzymane pogoni i trzech koron z jednej strony, Węża
Sforcjuszów i dwu bereł z drugiej strony. U dołu
herb trzy wieże na murze nad bramą. Na odwro¬
tnej herb Przerębskich. Na karcie następującej przy-
I jisanie księdzu Przerębskiemu Podkanclerzemu. 8 vo,
:art gockim , tylko kilka wierszy kursywą; dwie
karły ostatnie białe.
Pożytek z nieprzyjaźni z Plutarcha Greckiego
philozopha. Rycina Unglerowska jak w dziełku po¬
wyższym. Na odwrotnej herb Radziwiłłowski. Na
karcie następującej Kxiąięciu na Olicze, y Niefwi-
czu, Je 0 M czi patiu Radziwiłowi woiewodzie Will
liieńskiemw Marszałkowi y Cunczjerzowi wielkiego
kxięftwa Litew/kiego , 8 vo kart 12 . druk gocki, tylko
kilka wierszy kursywą — Na końcu: W Krakowie
V dziedziczow Marka Szarfienberg Roku. M. D. LV1I.
(i5570
Z łych dwu dziełek Plutarcha« które posiada bi-
bljotcka przy uniwersytecie warsz. okazuje się, ze
Unglerowska drukarnia rozeszła się po rękach , i nie¬
które Unglerowskie ryciny przeniosły się do ofiicyn
Szarffenbergów.
Gasparis Contareni Cardinalis Kalechefis Sine cliri-
stiona Instruclio. W koło rycina wyobraża zwiasto¬
wanie, u góry OhrUtusB dzieci uczącego, u dołu wie¬
czerzę. Na odwrotnej orzeł Zygmunta Augusta. Svo
kart 90. ostatnia biała. Na końcu na przedostatniej
odwrotnie Cracouiae apud Ha?red es Marci Szarffen-
berger Anno Domini M. D. L#V1II. (i558.)
De Gottroelo Anno Chrilti. i558 vifo Thomre
Piolrcouij Craóc- Aflrologi Judicimp. Cracouiae apud
Heeredes Marci Scharfienberger. 8 vo kart 16 (e).
(d) Ptolra Proboszczów. kalendarz i 558 . Bandt. bist. druk. Krak.
pag. 186,
(e) Tomasza Piblrkowczjka kalendarz 1671. Bandt. Iiiat.dr. Kr. p, 186.
Szarfenberg . Fjctor. io5
Wizerunek Falecznego y Ducha, y nauki, y
pifraa, Lychto od Luterd począwszy aż do dzifiey-
izych nowo Ewdngielikow: w którym idko we źwier-
ćiedle iaśnie obeyrzysz, ouę Befthyą z wielą głów o
iednym ciele, co ją wykonterfetowai fwięty Jan w
fwyin obidwieniu. Następujących kart pięć, ku krze-
scijańskiemu Cżylhelnikowi Przemowa. Poczym po¬
nowione tytuły, godła Gallatas 5. JRzymid: o. Roku
1 56 1 . Format 8ro kart 56, druk gocki, signalur A,
A—O. Na końcu: W Krdkowie w officynie Szdrf-
fenbergierow. i56i. Exemplarz widziałem w szaco¬
wnych zbiorach Referendarza Jauu Chyliczkowskiego.
XXXI. Sądził Bandtkie, że roku 1 568. rozdzie¬
lili się od wspólki bracia Mikołaj i Stanisław, na do¬
wód czego służyły pospolicie druki zielnika Sienni¬
kowego 1 568- u Mikołaja, a Ponętowskiego krótki
rzeczy Polskich Seyraowych Commetarz i56g. u Sta¬
nisława: ale nie tylko, że już 1 568. osobny druk
Stanisława nietrudno jest wskazać: można razem do¬
strzegać niejakie wcześniejsze ich rozdzielanie się. Byc
to mogło, że przez pewny czasu przeciąg nim oso¬
bne otworzyli officyny w jednej raz wspólnie, drugi
raz po osobnemu każdy na swoje imię drukował.
Roye Ewangelicy ndfzego wieku po Krześćidństwie
rozmnożoney. Kfiąfzki Wfzem raiłofnikom prawdy y
słowa Bożego pożyteczne. Vidi praeuaricantes ct ta-
befcebam 8vo kort a4. gockim Na końcu: W Krako¬
wie w Drukarni Mikolaia Szarlfenbergera Roku i566.
Exemplarz widziany znajduje się w Puławach.
Nowy | Teftdment. | (czerwono) To iest | (czarno)
Święta Pand Jezufd Chriflufa Ewan-| (czerwono) gelia,
od Ewange- | liftów y od innych | (czarno) Apoftofow
ud- | pildna. W linjach dziewięciu wśród ryciny. Na
odwrotnej herb Księdza Syraona Lugowfkiego, i dzie¬
sięć wierszy. Następuje przypisanie temuż kart 3.
datowane w Krakowie dnid q. Slycznid Roku od wcie¬
lenia Synd Bożego, i568. Następują przemowy Sgo Hie-
ronyraa. Dopiero signat. A. Lift i. Święta Pand Jezu
Chrifta Ewdngelia 8vo signat. A—Z, a—z, Aa—Zz,
Aaa—Ddd; liczbowanie od signatury A. tak: Lift i —
563, reszta nie liczbowanych od signatury Bbb iiii
Repeatr. Signalura Ddd ij Ld$kdwemu Czytelnikowi
Drukarstwo w Polszczę
106
Ndpomindnic, wiersze; signat. Dddiij odwrotnie an¬
tykwą Cautum eft Priuilegio SERenilsimi REGJS
POLonię... na następujące; a ostatniej karcie herb
ScKarff. Cum Gralia & Priuilegio S. R. M. W Krako¬
wie , W Drukdrni Stanisława Scharffenbergu. Roku
Pdnlkiego, i568. Druk gocki po 27 linji na stro¬
nie. Format 8 vo. W ewangeijach i dziejach rycinki
większe lub mniejsze. Większe naprzykład f. 216 .
Chriltus obmywający nogi, f. 243. odwrótriie, Ana¬
niasz iawnie lkazany, f. 262 . Chriftusa chrzest. Wię¬
ksze też zajmujące cale slronki są: f. 70 . odwrotnie
S. Marek w kapeluszu, f. 111 . odwrotnie S. Łukasz
w stroju biskupim, f. 182 . odwrotnie S. Jan takoż,
f. 298 . S. Paweł, f. 44 1 . S. Jakdb, f. 461 . odwrotnie
S. Jan z kielichem, w którym wąż, f. 472 . S. Juda.
— Folio 476 . zaczyna się Objawienie Jana; f. 5ob'.
Poczynają się Lekcye y Proroctwd, na niektóre y
święta. z Starego Teftdmentu wyjęte y przyłączone
ku N&wemu. Exemplarz tego nowego testamentu po¬
siada książnica uniw. warsz.; w Puławach jest uszko¬
dzony. Spodziewaó się ponowienia o nim wiadomo¬
ści w blisb a jakim JBandtkiego dziele, bo już od te¬
go bibljografa jest znany.
Opisdl też Randtkie kilka celniejszych z officyny
Mikołaja dzieł, jako to: Zielnik Siennika, (p.3iO—3i 6 );
Herburta Statut po Polfku 1670 . (p. 5ib. 517 .); wspo¬
mniał o drukowaniu Konstyluci] (p. 3i8. 319 ); o dru¬
karni Mikołaja jv Warszawie (p. 319 — 321.); opisał
ciekawe dzieło poselstwa od rad i wszech stanów Li¬
tewskich do Zygmunta III. i588, (p. 3ai— 327 ); przy¬
tacza nareszcie , że chociaż Mikołaj przed 1607 umarł,
ze pod jego imieniem jeszcze w roku 1609 . druko¬
wano (f). — Jego brat Stanisław podobno tak długo
(f) Mikołaj drukował i Niemieckie księgi, jak poświadcza dzieło
Marcioa Kromera, które przytaczamy. ZwelfFCbriitliche Uuter-
ricktiiog oder Unterweysung von den Heyligen Sacraraenten,
dem Opffer der Messe, uod Begengnnsse fur die Verstorbenen,
Durch den Hocbgelarten D. Martimira Cromerum, itzo des
Bischtumbs Ermlandt Stadtluller an tag gegeben. Na końcu:
Gedruckt zu Krakaw, in Niklas Scharffeubergs Drukerej, Im
1570. Jar. 4 to arkuszy 10. (z notat ‘Ludwika Sobolewskiego)
Podobne! datowanie niemieckie znajduje się w dziele Kromera,
Catechesis siye Iustitutioucs duodecim de septem Sacrameutu
Szcirfenberg. Vjełor . 107
nie żył. Opisał Bandtkie zjego officyny wspomnione
wyże) dziełko Fonętowskiego (p. Sag. 33 o); pomijając
łacińskie, wymienił Polski Algorithrn 1674. podobno
samego Stanisława dzieło (p. 33 o. 33 1 )• Ponieważ wielo
jest Polskich dzieł z officyny Stanisława, wspomniał
przeto o Krescentyna pomnożeniu i roskrzewieniu
wszelkich pożytków (p. 33a.), o czym dobrej wiado¬
mości nio miał, o czym dokładniej w starannym i
uczonym dziele Arnolda , de monumentis historiae na-
turalis Polonie literariis (Varsav. 1818. 8vo. pag. 66.
67.) (g). Daje nareszcie Bandtkie wiadomość o Janie
Szarfie nbergierze drukującym* w Krakowie z począt¬
kiem XVII. wieku (p. 345 .), tudzież o Kriszpinie i
Janie Szarffenbergierze raającycli w drugiej połowio
wieku XVI. drukarnie swoje we Wrocławiu i nieja¬
kie zwiąski w Krakowie (p. 333 . 334 .) Tyle o Szar-
fenbergach u Bandtkiego. Zdarzy się nam nieco ni¬
że) wspomnieć o kilku małych z officyny Stanisława
dziełkach, tu nadmienimy jedynie to, że lubo Bandu
kie widział łacińskie jego druki dochodzące tylko do
1677. r., że jednak są późniejsze. Mam właśnie, przpd
sobą w bibliotece przy tiniw. warsz. dziełko Einfchóno
Lere, mit kurczen finnen begriffen , Deutfch md
Polni (eh beider Sprach zu reden. Nauka cudna, &
krotko wypifdna, kr yeżeniu hę Niemcowi Polfkiego,
d Polokowi Niemieckiego. W Krakowie, Drukował
Sldniflaw Szarffenberg. Roku Panfkiega. 1684. 8vo,
kart 1 3 « druk Gocki, na stronie odwrotnej karty o-
statniej tarcza z pół kozłemi wkoło Wieniec.—Z offi-
cynami ScharfFenbergów , same pokrewieństwo, zwią¬
ski niejakie officyny Siebenejcherowskiej tworzyło, że
feaś Szarfienbergowskie były starodawne i znamienite,
mniejsze przeto ich pomocą niekiedy zasilały się. Tak
może Heliczów, o których ciekawą wiadomość ma¬
my u Bandtkiego (p. 366 —369.) Do sądzenia, że He-
w« ti^zech językach 1670. drukowanym, o którym podał wia-
doinoić kanonik Szaniawski w Pani. Warsz. 18tQ. T. - 2 CP". p .
48 i. — 484 . * Eiemplarze tego katechismu znajdują się w bibl.
uniw. Warsz.
(g) Pisząc to Jękałem się wdawać w sprawę zielników i Krescsn-
tina. Jakie się później nadarzyło w tej mierze poczynić uwagi,
powie nota przy $ 4 q. tychie pierwszycli kiiąg bibljografc-
czuycb.
Drukarstwo w Polszczę
10S
licz'Jan przynajmniej nie byf wolen od ołficyn Szarf-
fenbergów, doje mi powód Śzarffenbergowski gzygzak,
którego w Heliczą (Haelicz) drukach znajdywałem (h) t
Drukarski* spory. Wróbel*,
XXXII* Innym porządkiem wsparamonych do^
tąd typografów wymienił JBandtkie. Mówił w od-*
dzielnych artykułach po koleji o Hallerze, o Vjelo-
rze, o Unglerze, oLernie, o Marku iSzarffenbergu,
(h) Do wsporanionych od Bandlkiego Helicza Jana
druków dołóżmy.
Aediloąuium seu difticha, parlibus aadium
vrbanarum et rufticarum fuis qnccque locis ad-
fcribenda. Authore Golofredo Torino Bilurgico,
4to kart 10, Na ostatniej strouie: Sententio in
quaque Dorno literis Maiufculis scribenda.... Po
czym; lmpre£sum Cracouios Per Joannem Ha-
lycz neochriftianum, Anno M. D. XXXIX.
( ,53 9-)
De Muficce laudibus Oratio fett adhortatio
qacd^, ad muficaj ftudiofos: (którą miał Grzeg,
L/ibani. w Krakowie i5q 8.) cui anne^a eft, q in
fcalis et mufica tractantur, multorum yocabu-
lorum grsecorum interpretatio, cu octotonoru
j>prietatibus et totidem eorum melodijs tetrapho-
nis haud incócinnis Atqz alia nónnulla, quq
fequens oftedit paginula. His octotonis, tanijz
ahctarium additur* Peregrinus, quafi poft li-
minio reuerfus, qui cu coetęris tonis fratribfl fuis,
in priltinam redit notitiarn. Na odwrotnej re-
f estr. Na następujących M. Georgius L,ibanus
iegnicenfis...,. Joanm Varaffio (Vołas) Gracco-
uieńfi... 8yo> kart 48. Noty białe na czarnym,
druk autykwą, przy tym i Grecki i Hebrajski:
Na końcu po wierszach i godłach, M. Georgius
Libanus Legnicenfis fuis impenfis haud immo-
dicis edidit ad Chrifli gloriam , et ftudioforum
vtilitatem. Graccouiae Excufura, per Joannem
Halicz: Anno Deitatis incarnale M. D. XXXX,
(i54o).
Drukarskie spory. JVróbeU 109
o jego dziedzicach, Mikołaju i Stanisławie , o Ma¬
cieju i dziedzicach jego. Innym wyłożyliśmy to po¬
rządkiem : nie tylkośmy więcej te imiona zmięszali,
aleśmy we'dwie wiązki zebrali, i rozdzielili nie jako
między Jana Hallera i Marka Szarffenberga. Już te¬
dy tym sposobem dała się niejako czuć przyczyna,
dla której naruszyliśmy szyk znacznej części dzieła
Bandlkiego. — Dwojaka ta w Krakowie z początkiem
wieku XV. drukarska, że tak powiem, liierarchja, daje
się mocno poznawać, rozczytawszy się dobrze w dziele
Bandtkiego. Chcieliśmy atoli wytknąć tego ślady, ka¬
żdemu oczywiste, nigdy niezatarte, zdaje mi się nie¬
zawodne, Spodziewam się, że zwrócę baczność bi-
bljografów na rycinne drobiazgi, że bibliografowie
wezmąsię do dalszego ich rospoznawania, z uich albo
poparcia, albo obalenia raojich kombinacij poszuki¬
wać zechcą. Cokolwiek nastąpi, gdyśmy widzieli, Hal¬
lera z Hochfederem drukarzem, z Hyberem księga¬
rzem, z Unglerem drukarzem drukarskiemi speku¬
lacjami zajętego j widzieliśmy podobnie Marka Szarf-
iepberga z Vjclorem drukarzem, Wechterem a lli-
inanu i Janem Bojem księgarzami z Maciejem Szar-
Jenberg drukarzem, również przedsięwzięciami swojim
dworem trudniących się; gdyśmy tak oddzielnie obok
siebie rozwijające się i postępujące drukarskie dzia¬
łania przezierali, dostrzegło się, że koło roku i5qi.
i 1 Ó 22 . zjawiły 6 ię większe usilności, w których imię
Vjetora i Wcchtera a flimanu wciągnęło na chwilę
do niejakiego wspólnictwa imię Unglera, że to wnet
przeminęło i znowu Unglera oflicyna jest ustronnie
działająca; gdyśmy nakoniee statecznie wyraźny od¬
dział, obok wyraźnych zwiąsków wyjaśniali: należy
się tedy spodziewać pewnych pomiędzy dwiema dru¬
karskiemi partjarai zatargów, a tj^ch przykłady z akt
miejskich Bandtkie przytacza. Jaki skutek był z po¬
stronnego w Noriraberdze przez Marka drukowania
dzieła Michała z Wrocławia, które pospolicie w Kra¬
kowie drukował Haller, nie jest wiadomo. Począł
toż Marek drukować mszały, któremi się Haller zaj¬
mował, a zatym Haller wyjednywał sobie szczególne
przywileje od biskupów na te księgi, które ducho¬
wieństwo ich djecezij używać miało. Lecz. na inno
dzieła takich przywilejów trudniej było. O tych przy-
110
Drukarstwo w Polszczę
wilejach można było mieć autentyczną wiadomość,
gdyby sję nie było podobało BandLkiemu uwieść swojich
czytelników. Jest w aktach miasta Krakowa ugoda HaK
lera z innemi księgarzami r. 1617 . zawarta o jej wa¬
żności po wielekroć Bandtkie nadmienia (p. 227 . 284 .
377 .) "którą w dodatkach całkiem kładziemy, (mówi
sam), gdyż nie mało z niej nauczyć się móżna oko¬
liczności, które się handlu ówczesnego tyczą.,, Ani
dodatków, ani tej ugody nie ma; widać jakiś nowy
projekt przyszedł do myśli', a my czytelnicy nie mi¬
ły zawód mamy. Trudno dolegliwszej igraszki. Co
bądź, przychodziło między Krakowskiemi bibljopo-
lami i typegrafami do otwartej wojny. .Nawet mię¬
dzy samemi do nieporozumienia przyszło. Księgarz
i drukarze* swobodnie sobie kalendarze drukowali,
gdy Maciej wyjednał u króla przywilej dla siebie.
Niedogodnie to było innym: w roku tedy 1 538- i53g.
poszukiwał Maciej na samym Marku i Yjetorze, sprze¬
daży i drukowania pokątnego., Marek że nie przędą-
wał odprzysiężenie się ofiarował, Vjetor że druko¬
wane exemplarze do kollegium większego artystów
wzięto, oświadczał. Wnet król ogłosił i53g., że
wolno wszystkim drukarzom drukować co im się
podoba, więc i sprawa ustała, i swobodniej szło
przedrukowywanie (Bandt. hist. druk. Krak. p. i83—
i85). Jakoż* między inszemi dziełami podwakroć i536.
i538. w oificynie Unglera drukowany w polskim ję¬
zyku JLliśt rabi Samuela był od Macieja Szarfenberga
w i53g. przedrukowany. Jest podobieństwo, że tłu¬
maczenie Jezusa Syracha ksiąg i536. i przekład na
Polski język Miechowity ksiąg o dwojej Sarmacji i535,
że były własnością Unglera olficyny przez Vjetora i54ij
i Szarfenberga 1 545. przywłaszczoną. Równie się działo
z psałterzem Wróbla. Roku i54i. Helena Unglero-
wa zaniosła obżałowanie przeciw Maciejowi i Vjeto-
XOvvi o przedrukowanie Psałterza Polskiego. Prze¬
drukowywali w ów czas Maciej, i Vjetor zgodnie. Ża¬
łoba zaś Heleny Ungler była 1 daremna , gdyż prze¬
drukowywanie było wolnym wtedy od r. i53g. dri^-
Łarstwa- rzemiosłem (p. 276 .). Roku i 542. znowu He¬
lena podała przeciw Maciejowi zażalenie, że jej pod¬
chwycił exemplarz JFarrago iuris ciyilis, które dzieło
mie dawno wydrukowane jeszcze nawet na świat nie
Drukarskie spory - JVrobtL m
wydala, a on już powtórnie wybija na wielką jej
szkodę, gdyż niemałym kosztem toż dzieło od autora
kupiło: nie sprzeciwia się ona wyrokowi królewskie¬
mu i53g. chociaż ani sama, ani jej mąż tem. nie wy¬
rażony: lecz rozumie, iż wolą króla nie jest, aby
kto tajemnie podchwytywał i przedrukowywął dzieła
jeszcze nie wydane. Rzecz tę odesłano do króla. Ta¬
kie były spory obok emulacii Hallera z Markiem; tu¬
dzież officyn Unglera z Wjetorowską i Madejową.
XXXIII. Z okoliczności tych sporów zastanów¬
my się chwilę nad owym psałterzem Polskim. Baudlkie
sprawiedliwie poczyluje go za Zołlarz Wróbla, który
właśnie w latach i53p. i54o. po drukarniach ukazy¬
wać się począł. Bentkowski dał o tym Zołtarzu nie
jaką wipelomość, a razem o wydaniu Vjetora i540,
znajdującym się w Puławach , którego opisanie miał
sobie udzielone (Hist. lit. Pol. T. I. p. 321.) Niewiele
s na to względów dający Aloyzy Osiński (roku 1812 . ó
życiu i pismach Skargi 4tó, p. 67 .) swójim dworem
upewnia o dwu wydaniach, jednym Macieja Scharf-
fenberga i 53 (); drugim o którego drukarzu nie śmie
stanowić, z rokiem 1667 ., a które znajdować się ma
w bibljolece Poryckiej, dziś Puławskiej. Poszukiwa¬
łem go nadaremnie w Puławach, zdaje się tedy, że
wdacie roku 1667 . zaszła omyłka, albo druku, albo
przepisywania, albo samego wyczytania, że to musi
być Szarftenberga 1647 . wydanie. Ta jedynie w tym
podejrzeniu zachodzi trudność, że Osiński zanotował,
iż wspomnione od niego wydania jest bez liczbowa¬
nia kart, kiedy 1547 . ma liczbowane. Trzeba, że parę
prałata tego dzieł tak ważnych dla bibljografji i li¬
teratury Polskiej mało są naszym puszącym literatom
znane, (do czego nie mało się przyczyniały trudno
księgarskie zwiąski, a ijiedbałośc księgarzy Wołyń¬
skich), trzeba tedy, że i staranny .Ludwik Kossicki
z notat Wacława Sierakowskiego wiadomości o Zołta¬
rzu poszukując, wspomuiał jedynie Bentkowskiego.
Podał jednak okwitszą o wydaniach Zollarza wiado¬
mość: quadruplex editio hujus inlerpretationis no bis
innotuit mówi on*, scilicet a. i53g. dic a4. Maji apud
Florianum Unglerium , id est apud yiduam ejus He¬
lenom. Deinde apud Hieronymum Yietorem a. i54o*
112
Drukarstwo w Polszczę
i to wydanie dokładniej a niżeli Bentkowski opisuje.
Tandem apud Matllńam Scliarfienbergerum a. i543.
et 1647 . (Breyis biblior. Polonicor. confpeclus in Mi-
scell. Cracov. 18 i4. p* 86 — 92 .) Bandlkie nie znal in¬
nych wydań, tylko te od Koasickiego wspomnione
(hist, druk. Krak. 181 5. p. 264 . 276 . 242. 344.) Od
tego czasu, gdy tenże Bandlkie wskazał Unglerowskiej
ollicyny w r. i64i. zażalenia o przedrukowanie we
dwu innych officynach Psałterza, należało oczeki¬
wać: najprzód, przed tym rokiem w latach i54o i
i53g. wiele takich pod jednąź datą Wróbla wydań; po-
wtóre , w tych wszystkich wydaniach, gdy one prze¬
drukowanie Zołtarza Dawida ponawiały zawsze jedno
i toż samo tłumaczenie powtarzane. Tymczasem Bandt-
kie sam nie zdawał się dosyć przeczuwać jakięj Szarf-
łenberga edycji, zaspokojony Unglera i53g. rokiem,
a Vietora i54o. przedrukowaniem. Ludwik zaś So¬
bolewski znalazłszy Szarffenbergerowskie r. i54o wy¬
danie, zwątpił o Bentkowskim, (a raczej o udzielonej
mii z Puław wiadomości o wydaniu Vietorowym i54o.
gdy o wiadomości przez Kossickiego udzielonej, zdaje
się wcale nie wiedział), i chciał, w różnych w jednym
roku Zołtarza Wróbla wydaniach, znaleść różne tłu¬
maczenia (Dziennik Wileń s 1819 * T. II. p. 55 1 .) o jednó-
slajności których, już rzecz sama, i Kossicki zapewnił. Ile
rai wiadomo tyle do tych czas o psałterzu Wróbla w
druku wspomnień było, które z sobą porównane, wszę¬
dzie nieuzupełnienia wiadomości, jakie o nich mieć było
można, dowodzą. Dowodzą razem, żo przy wzrasta¬
jącej u nas liczbie pism bibljogralicznych nie dosyć
jest poprzestać na de Burze, na Bentkowskim i przy¬
padkowym widzeniu własnym. Wynikają ztąd tru-
dnofci, które w miarę wzrastającej czynności piśmien¬
nej wzmagać się będą. Mając pod ręką znaczną Wró¬
blew liczbę, pilnie przerzuciłem o nich poczynione
wzmianki; odwiedziłem i przejrzałem Wróblów, któ¬
rzy w Puławskiej bibljotece stoją i z tych poszukiwań
rozpoznałem: 1 ) wydanie pierwotne Unglera r. i53g.
2 ) przedrukowanie Macieja Szarffenbergera tegoż za¬
raz i53g. roku. 3) drugie Macieja Szarffenb. przedru¬
kowanie i54o. 4) przedrukowanie Vjetora tegoż i5£o
roku, O które przedrukowanie zaszedł spór wyżej
wspominany. Odtąd Maciej spokojnie sobie przedrą-
Drularsbio spory. Wróbel. n3
kowywał. Wyszedł tedy Wróbel. 5) u Macieja i543.
6 ) u tegoż Macieja 1 54 7 , 7 ) ollicyna Unglerowska po¬
no wifa jeszcze wydanie, które nastało kolo i55i, po
śmierci Kmity. Widziałem tedy wydań siedm, je¬
dno VjeLora, dwa Unglera oifieyny, cztery Macieja
SzarfFenberga. Prócz jednej Vjetorowskiej inne sześć
posiada bibljoteka przy uniw. warsz. Vjetorowską zu¬
pełnie całą, (jak o tym Bentkowski już doniósł), przy
innych, widzieć można w Puławach. Nie zatrzymu¬
jemy się nad żmudnym ich opisem i wskazaniem mię¬
dzy nimi różnic, po którychby łatwo było rozpo¬
znać obdarty nawet jaki bądź exemplarz tych dość
licznych a zawsze wielkiej rzadkości początkowego
drukarstwa Polskiego pomników, ponieważ to usku¬
tecznić wypadnie W katalogu inkunabułów Polskich,
do którego zawsze się odwołujemy. Czyli zaś wyda¬
nie 1567 - istotnie exystuje ? wyjaśnienie tego, zosta-
wujeiny prałatowi Osińskiemu, który, jeśli nie zdoła
exemplarza ukazać, na nowo go dobrze rozpoznać,
cofnie się ze swój im 1667 . rokiem. Wszak ubytek
jednego wydania z bogatych zapasów przytoczeń, i
rozległych jakie posiada wiadomości, żadnego nie spra¬
wi uszczerbku. Zlotem szafujący, chętnie zaniedbuje
lichego grosza. A kiedy prałat hojnie nas wiadomo¬
ściami swemi obdarza, przebaczy, że marnotrawimy
Wróbla 1667 .r. wydanie? — Mówiliśmy tu zawsze o je¬
dnym i tymże samym Wróbla zoil orz u, w którym
tedy jest jedno i tożsamo tłumaczenie. Wszakże zda¬
rzyło się w te czasy, kiedy Wróbla psałterz po tyle
kroć był przedrukowywany, że inne psalmów, jeszcze
za życia Zygmunta starego, ukazało się tłumaczenie.
Są jego exemplarzc w.bibljotekach przy uniw. warsz.
i w Puławach. W obu nie mało uszkodzone. Jaki
7 nich opis dał się wyciągnąć, taki tu załączam, dla
wzbudzenia poszukiwaczy ksiąg naszych do wybada¬
nia i Iłóraacza i drukarza.
Plałtcrz Dawidów, który fnadz ieft prawy funda¬
ment wffytkiego pifma krzefćiańfkiego, teraz nowo
prawie na Po liki ię/yk przełożon , <łcź nie iednako-
Ićią fłow, co być nie może, óle yfz wżdy położenie
rzeczy w każdem wierJTu według łaćińfkiego ięzykń
Ile zamyka. Przy tym też Arguraeut to ieft wyrozu¬
mienie rzeczy, o czym Prorok mówił ieft, przed kft-
Drukarstwo w Polszczę
ii 4
zdem Pfalmcm krotcze nćpifan. Przy tern tez za ka¬
ziłem Pfalmem icft napifana modlitwa krolkiemi ffowy
według podobienftwa onegoz Pfalmu. Regeftr tych
ksiąg na końcu naidziefz czcicielu vczćiwy, tobie po¬
trzebnych. Taki jest tytui. Na stronie odwrotnej:
Nuinrtiieyffemu Kxiążęćiu & Pdnu, Panu Sygmunto-
wi z bożego miłofierdzia, Królowi Polfkiemu,... nie¬
który poddany iego, K.. M. wieczną & powolna
flużbę iwą wfkdzuie. Przypifanie przyfług Króla Da¬
wida, które Bogu czynił, teraz Polfkim ięzykiem wy¬
łożone. Format 8 vo. Do pfalmu i4$. jest signatur
A—Z, Aa—Fi; liczbowanie kart tak, Lift i— 226 ...
nie liczbowanych zdaje się 12 . (Ponieważ exumplarze
w początkach i w końcu ufzkodzone, a przeto liczby
kart, signatur i liczbowania oznaczyć niepodobna).
Druk gocki.(zdaje się Yjetora albo Szarfienbergów) i
w signaturacn i kustoszach i we wszystkim, gocki. Ar¬
gument i psalmy jednymże drukiem; Modlitwy i bo¬
czne dopiski drobniejszym, zatytułowania zaś i tytu¬
liki większemi. Tytulik wszędzie jednostajny: PfaL
ter z Dawidów—Taki jest Psałterz; który ze nie jest
Rejowskim, jakby mógł kto domyślać się, przeświad-
czają pojedyncze niżej wspomnioue psalmy (§ 43.45.)
z literami M. R. około tegoż czasu, co rzeczony psał¬
terz drukowany. Zdają się być wyraźnie Mikołaja
Reja, a są zupełnie inne od psalmów psałterza.
TFolność c Ir ulu. Żywot Chrystusa .
XXXIV. Do przedsięwzięć drukarskich, które
z emulacji wynikały, liczyć należy drukowanie języ¬
kiem Polskim. Koło roku i5q 2. zaczął Vjetor po Pol¬
sku drukować, ponieważ tego języka ni. Haller, ni
U ugier nieśmieli używać. Wśród trudności powio¬
dło się jemu: a zatym, zajął się drukowaniem dzieł
w języku Polskim i Ungler. Mieli się poniekąd czym
dzielić, z tym wszystkim dopuszczano się przedru¬
kowy woń i z ląd kłótnie między officynami, jakośmy
tego na Wróblu przykład'*widzieli. Zadziwić jednak
może, że kiedy już w XV. wieku dzieła Polskie po
łacinie drukowane były, że aż i5q 2. pierwsze po Pol¬
sku na prasy drukarskie weszły? Przyczyną lego o-
późuionia były, odpowiada Bandtkie, przeszkody ze
Żywot Christusa 1 1 5
strony - duchowieństwa. We dwunastym wieku po
facinie pisane przez Gallusa krajowe dzieje, były po
szkołach na Polski język wykładane. Działo się to
i w dalszych wiekach z kroniką Kadłubka, W trzy¬
nastym i czlernaszym wieku duchowieństwo edukacją
narodową kierujące wymagało po szkolnych nauczy¬
cielach gruntownego posiadania języka Polskiego (Ty¬
godnik Wileński T. I. p. 5 1 . 8 b. 87 .) w XV. wieku
pisano rożną ortografją po Polsku , żeby dobrze wy¬
razy wypisywać, tworzono nowe litery czyli znaki
pisarskie i czterdzieści z okładem różnych liczono (Za¬
borowski De ortographia). Ponikły te tak ważne po¬
mniki, starodawne tłumaczenia nabożeństwa lub re¬
ligijnego zbudowania- ustały dawne o utrzymanie ję¬
zyka narodowego duchownych usilności. Tak czas i
interes zmienia gust i działanie. Sąsiedztwo Polski
wutrząśnione zostało kaznodziejstwem, przez co ci꿬
kiego uszczerbku we władzy swej duchowieństwo do¬
znawało. Nauka Hassa, z któremi się inne wiązały,
wciskała się do Polski i nieustawała obawa, aby nie
stała się powszechną. Język żyjący mógłby ją w lu¬
dzie prostszym rozsiać, ułatwić jej krzewienie się,
zląd wzrastająca - do żyjącego języka oziębłość i nie¬
chęć, Haller, klóiy wyjednywał sobie od biskupów
przywileje, nie posięgał do języka narodowego, alo
współzawodnicy jego, nie mając tych co on powodów
do takiego stronienia, zaprobowali drukowania nim i
doznawali przeszkód, ciężkich nieraz, a w powsze¬
chności różnych zawad, ponieważ przy nowym po¬
ruszeniu religijnych widoków przez JLutra, ducho¬
wieństwo a mianowicie biskupi zaostrzyli baczność
swoję na wszystkie po polsku czy po łacinie druko¬
wane dzieła. Michał Wechter a Rimanu r. i53o. 3
marca pozwany był do sądów biskupich o przodowa¬
nie jednego dzieła Sgo Ch rys ostom a, które miało być
w treści swej przez różnowierców zmienione; inny
księgarz Piotr tegoż czasu był zapozwany o przedaź
kaLechismu Dutra i wykład 21 . psalmu. Wymawiali się
niewiadomością (Bandt. hisf. druk. Krak. p. 378 . 38o).
Vjetor Polskie drukujący, wzywany bywał i536. przed
biskupa (Bandt. hisl. druk. Krak. p. 263 ). Nie widać
ze strony władz świeckich ścieśnienia lub utrudzenia
jakiego, nawet wyłączne przywileje przemijały, i z cza-
Drukarstwo u> Polszczę
116
sera jedynie do drukowań konstytucij przywiązane
bywały. Opiewało diploma królewskie sit ilJis libe¬
rum , quidquid relint et possint, imprimere , venun-
dareque, (Micell. Cracov. fascic. p. 89 ). Obojętne
były myśli polityczne, można było groźnie i ostro
na same swobody narodowe powstawać, ale trzeba się
było oglądać, aby się podobały, eorum yultui critico
qui res sacras yernacula lingua imprimi debere negant
(Andreas Cobylinus, sacra; Theologiae profefJoribus,
opere P Tal leni Vale»tini Pafierii, Wróbel),* trzeba
było wreszcie obawiać się, aby nie popaść w podej¬
rzenie o herezją. Magister Jan z Kobylina roku i543.
chciał się wdawać w sprzedaż kalendarzy , ale magi¬
strat Krakowski oświadczył, ze do rektora drukowa¬
nie judiciorum astrologicorum, kalendarzy, wcale nie-
nnleży, maxime, cum illa minime S 3 piant hsnrelini
(Bandt. hist. druk. Krak. p. 1 85. j 86 -) Roku 1647 .
wzywane były Barbara Yjetorowa i Heleny IJnglcru-
wa i SzarlTenbergierowa przed sądy radzieckie, i to
sądy zakazywały", aby się nie ważyły pod żadnym
pozorem lub wybiegiem na nowo wydać moderatio
suraptuum iudiciariorura, które dziełko u Heleny Un-
glerowej wyszło, a lo pod karą 5 o złotych urzędowi
radzieckiemu, (p. 279 .) Tak w tym razie sąd miejski
wstrzymywał drukowanie pomimo pozwolenia króle¬
wskiego w i53g, wolnego wszystkiego drukowania.
Tymczasem w tymże roku 1547 . 26 . kwietnia biskup
Samuel Maciejowski wezwał przed siebie, Unglerowę,
Vjetorowę i Macieja SzarfTenberga, ’’ne aliquos novos
excuderent Jibros et in lucern ederent nili prius re-
yilos per reYerendiflimum dominum epircopura Cra-
covienfem, aut iuos ollicialos vel rectores univerfi-
tatis studii generalis Cracovienfis et ipfi ad exculTio-
nern et edictiouem lunusmodi librorum consentirent
sub poena raille florenorum in auro iulti ponderis
inhibuit (p. 253. 254). Tak władzą biskupów ugrun¬
towała się duchowna censura, równie w Krakowie
jak po całym kraju, a zatym to poszło, że drukar¬
nie, które cenzurze ulec nie chciały, że wyraźnie here¬
tyckie mi były, i w nich heretyckie księgi pod prze¬
możną różnych panów opieką, długi czus spokoynic
się drukowały.
ii 7
Żywot Christusa
XXXV. Nadzieja korzyści i piękne usługi pu¬
blicznej powody, podnieciły Vjetora, że przełamywał
trudności i w Polskim języku drukować począł. Z po¬
między najpiękniejszych jego przedsięwzięć jest druk
Żywota Chriltufa pisanego przez Świętego Bonawen¬
turę a przełożonego przez Baltazara Opecia ; przed¬
sięwzięcie, zprzedmiotu, z opifu, z tłómaczenia , z da-
wności i exekucji, nareszcie z niesłychanej dziś rzad¬
kości , zastanawiające. Rzadki jest pomnik , o którym
z takim interesem mówić można, a który jest spra¬
gniony wielkich wyjaśnień nie tak może trudnych
jak się w pierwszym doświadczeniu wydaje. Wszy¬
stkie nawet wydania żywota Christusa przez Bona¬
wenturę pisanego , nie są pospolite i do rzadkości się
liczą, niemniej interesują szesnastego wieku tego ro¬
dzaju, lub o męce pańskiej mówiące, dziełka. O tych,
klóre przed sobą mieć przyszło tu wymieniamy. Za¬
trzymał nad tym uwagę tylu rzeczy dotykający nie
zmordowany Bandlkie, nie będziemy powtarzać jego
wahania z powodu omyłki od Kuropatnickiego kom-
munikowanej, ale z koleji wydania żywota Christu-
sowego wyliczając , wcielemy jego wiadomości w je¬
den szereg, żeby niemi ile można całość uzupełniać.—
Najpierwszego wydania nieco uszkodzony exempiarz
posiada bibljoteka przy uniw. warszawskim. Tytuł
oddarty; Format foijo, pierwsze czlćry karty nie li¬
czbowane, po tym signot. A —Z, i foliowanie tak List
1 T CXXX. regeslr jeszcze jednę zajmuje, reszta od-
darta , zdaje się, że ze wszystkim kart i38. Druk go-
cki bujny, na stronie po 3g. linij litery początkowe
uncjalne pospolicie nad texl wystają. Między uncjal-
nenii S, P, M, J, K, G. szczeguluej są wielkości, w
lext zapuszczoue, na wysokość 10 . linij trzymają; są
one na dnie czarnym pięknie arabeskowami ustrojone.
Na każdej prawie stronie u dołu do pojedynczych li¬
ter są przyłożone wąsy, czyli ogony. Ryciny mniej¬
sze są: na czwartej karcie Maria z dzieciątkiem stoji na
księżycu; na odwrotnej Christus stoji przed krzyżem i
przed narzędziami męki swojej; List VI. rycina z\\ ialto-
wauia; LisiX. rycina: Maria ze złożonemi na piersiach
rękami klęczy po środku przed dzieciątkiem , za nią
stoji Józef, nad dzieciątkiem anioł, wyżej obok dachu
stajenki gwiazda. (Ryciny te znane są w drukach
Drukarstwo w Polszczę
118
Wjetora lub Szarfenbergów). Od Listu XL1L stro¬
ny odwrotne] poczynają się półarkuszowe ryciny Jana
Scheufeiina użyte niegdyś w Noriruberdze, poraź pier¬
wszy r. 1507 . w dziele Speculum paffionis domini
noftri Jefu Chrifti, (które dzido uszkodzone znajduje
się też w książn. uniw. warsz.) Jest ich sztuk 34. mię¬
dzy któremi trzy są powtarzane: Jezufa wydanie dwa
razy na liście LXVI. LXV1I.; Jezufa zbicim, z pełli-
nim , do miasta prowadzenie na liście LXV1II.
LXXyiI. LXXXII; Piłat posiał Jezufa do Heroda
List LXXX. LXXXI.; reszta różna. Po regestrze
abecadfówym na końcu: Koniec. Chwałabogu. Re¬
szty kart niedostaje. Tyle z exemplarza uszkodzo¬
nego cokolwiek notat wyciągając spodziewam się, że
najlepiej czytelnik objaśnionym będzie, gdy się cał¬
kowicie powtórzy co na karcie drogiej signatura a, sam
drukarz mówi: — "WfTelkiemu wiernemu krzoicijani-
nowiktorego kolwiek ftadła będącemu, Je ronini Wictor
lmprefor wonyra który ieft prawe zdrowie, dawa po¬
zdrowienie. — Żadnemu mniemam być niewiadomo,
zidkimi trudnofciami, y znakłady niepospolitego prze-
możenia włafnerai moimi, ty ninieylle błogofłdwiono
xięgi o żywocie pańfkim , tymi literami nowo ndlę-
żionymi, owffeyki wkrainach Niemieckich śldchetue-
mi, y tudżieff ku okrafie ięzyka tego fławętnego (ia-
kożem to fferzey przy xięgoch Salomonowych roz¬
wodził) nieco tei nowego przydawdiąc, pilnie z wiel¬
kim potem dfkonduim prafdmi nallemi fą wyrobiony.
Abocuf to kożdy człowiek fam po fobie pobaczyć
może, idkoweć ieft tych rzeczy tradno morze, które
nowo d ndpirwicy luafkie wole nabyć żąddią, których
by nabywdiąc niemusiał wiele prace podiąć, wiele
nędze, y ućifku: Ale proflę cię powiedzmi, co może
W bez prace, bez nakładu,*a pieczołowutiia ludzkie¬
go doftawatio. Podźmy ndprzod do świeckich przy-
powiefci. Kupiec gdy fobie jtnienia zdobywa, przez
wiele lat po morzu czyni ważenia, częftó kroć gardło
lwoie waży, a wffdkoż więc niekażdemu fortuna iafna
fluzi. Podźmy '/afle ku duchownemym przikładom,
fłowdć fą boże który niechce mamić, ani też zma-
rnion może być. Mufiał kryftus rćirpieć wiele złego,
dtak wnifć wchwałę kroleftwa fwego. Zaprawdę po¬
trzebie ieft aiezdlypiać, ulef ma pracować pilno, kto
Żywot Christuad 119
myśli mieć niegdy dobre bydło. A wfTakożem ia nie-
tdko wiele dla pożytku fwoiego, iako dla rzeczy po-
fpolitey to cięlikie brzemię na lie włożył. Vm3'śliłem
pracować iokoby wżdy polfkie xięgi były, dże by fię
Polacy wroądrofći mnoży. Panie Krylte ienże fie-
dżiff nd wyfokofći, dayby ći wffylcy przyiaciele y
miłośnicy dębra pofpolitego, zwefołym obliczym prze¬
czytali żywot pana fwoiego, a wdzięczni by fi od Je-
ronima daru takowego. Niechoy Ile jni przechwaldią,
a swoję chełpę za rolkoIT fobie pokładdią, iż Jelenyć
darowali krolowi'Polfkyemu. Aleć ia owffeyki z wie¬
lebnym Pdwłem fwięlym będę fie chełpił wpdnu y
ftworzycielu raoiemu, i złafki boźey oflidruię , y po-
daruię pdud ndffego miłolćiwego, Sygmuntd króla rol-
fkiego, y tey to przenafławney d krzefćijańikiey ła¬
sicy iego , jelenia ftokroć cudnieyffego. ,Tenći ieft
bezwątpienia jeleń niewymowney cudnofći, ktoryć był
ykazan Euftdchiułowi rycerzowi bożemu, ktoryff mie¬
dzy orożym fwoim chorągiey męki pdńskiey trzymał,
y ku ndśladowdniu żywota zbawicield fwoie 0 wzywał,
a potym do raicśca żywotd wiecznego, chwały kro-
leftwa niebiefkiego. Są lepak niektórzy, jenże fie nd
farny zdobywdią, d to domnimdnie o fobie radią, iż
tę poczefną obiatę rddźie midftd dawaią. Niewątpię
zaifte rddzie tego midftd główne 0 , dać. poddrzenić
IłulTnieyfTego. Dam onyra midflo farny barankd pdni
Jezufa niewinuego , ud krzyżu fwiętym ypieczonego,
ktprcgo iefli doftoynie w rozmyślaniu żywotd iego
pożywać będą, raądrofći, rofprdwy, rozumu dofldte-
cznego ndbędą. Niemnieybych też podarował fta-
rego y młodego, ~ieduo że fie pifania tefkliwego nie
idko wftydam. Dałbych ifcie fteremu kofcienek ku
podpierdniu iego, klorego by fię podpierał wpadole
tez świata tego. Bowiem kto lie podpiera lafką źiwotd
Jezufa miłego, nie obrazi nd wieki koldna * fwoiego,
Dałbych zalie młodemu wieniec zielony Jkwitnącego
dębu, dby fię fpodobali, y w nabożnym rozwyśldnim
żywotd panu fwerou. Aleciem iuż temu liftowi miarę
przefląpił* aczbych chciał ie/lcze podarować nieco
ofohnego ftadłu wlfelkiemu ale fie iuż boię bych
czczyce długim przeczy tanim meuczynił. Naofldlek
krolkietni flowy rzecz ndffę zdwięzuiąc. Ten żywot
błogofłdwiony pański, wlfelkiemu krzefcijdniuowi, kto-
120
Drukarstwo w Polszczę
rego kolwiek Ttadłu będącemu zalecamy, ktoryTf Bal¬
tazar Opec, miTtrz KrakowTki, dobrey pamięci śld-
chelney Fannie oświeconey Elżbiecie, królewnie Pol-
Tkiey, wyłożył, aczkolwiek niemały pożytek y pie¬
niądze Tobie zafłużył. Przydalifmy też wam modli¬
twy przy ymęczemu pańlkim burzo rofkofTne, ó
z znamienitych xiąg , to ieTt z zwierciadła ymęczenia
pańfkiego wyięte. Co wam wfTytko zd małe pienią¬
dze oiliaruiemy, żabyfcie nas z łafką przyiaźni walTey
naśladowali. Dan w Krakowie czwartego dnia Mdia.
Lata bożego narodzenia. M. D. XXII. ( 1622 ),,—Na¬
stępuje: ”Ndpominanye naTTwyętTTey Mariey, malu-
chny bozey do krzeTcijanina wiernego, w nabożnym
rozpdmięlaniu dobrodzieyftwd fyna Twego przez tegoż
Jeronimd.„ Na karcie trzeciej signatura 3, Pokorne
wlpomnienie żywota pand Jezufowego. y przemowa do
pana JezuTa od Jana bakalarza zKofTyczek, rozciąga
się na obie strony, poczym, na odwrotnej, do czci¬
ciela wierfzy cztery, po których; **Wybijano włafuym
nakładem Jeronima Vietora impreford fławnego mia¬
sta Krakowa ku czci d ku chwale naprzód bogu wJTech-
raocuemu, a potym królestwu polfkiemu. STczego
bądź chwała bogu wtroycy iedynerau. Lata bożego
M. D. X. X. I. I. ( 1622 ). *Dnid piątego Mdiowego.,,
XXXVI. Tak tedy być może iż księgi Salomo¬
nowe, przed któremi o nowo wynalezionym drukar¬
stwie wspomniał, że były po Polsku jak żywot ni¬
niejszy. Dotąd jednak dawniejsza książka po Polsku
nic jest znana, a to wydanie żywota Chrystusa roku
1622 . jest najpierwszym wydaniem. Niesie go Vjetor
w darze wszelkiemu stanowi ludzi; królowi jak jele¬
nia, który między rogami trzymał znaki męki zba¬
wiciela, rajcom miasta baranka, a to na miejsce je-
leui i sarn, które inni (Haller jednorożca) ofiarują,*
niechaj żywot ten starym za kij do podparcia, mło¬
dym za ozdobny wieniec dębiny służy. Z wjelkim to
trudem i nakładem dopełnił, i wydrukował ten Bal¬
tazara Opecia wykład. Przydał modli Lwy i ryciny ze
źwierciadła umęczenia, które przed i5 laty w No-
riniberdze wychodziło. Wydanie to lóaa. taką wzbu¬
dziło żarliwość doczytania, że w krótkim czasie nie
stało ortemplarzów, i Wjelor musiał <»ne w kilka lat
m
J Żywot Christusa
po trzykroć drukować.— W dalszych czasach odno¬
wiły się przedrukowywania z wydania roku 1 538. Po¬
nieważ między i5aa. a i538 rokiem jest lat 16 . a za-
lym wypada ów i538 rok za trzecie wydanie po czy-*
tywae, dopóki co nowego się nie odkryje. Nieprędko
znowu pod koniec XVII. wieku mamy ślady nowo
rozpoczętych przedrukować. Z tych pierwsze wypa¬
dło roku 1687 . wkrótce wtóre, a ledwie pięć lat do¬
chodziło roku 1693 . wyszło trzecie, które nas o tym
szeregu dopiero wspomnionych wydań najlepiej upe¬
wnia. Mam przed sobą exemplarz tego trzeciego Wy¬
dania z drugiego wydań szeregu, znajdujący się w hi-
bljotece uniw. warsz. i ten opiszę, ponieważ JBandtkie
zaledwie o nim mógł wspomnieć (p. 261 ). Tytuł jest i
Żywot Pana i Boga nafzego Jezufa Chryflufa,
to iest droga zbawienna, którą P. Zbawiciel y Odku¬
piciel na Iz Jezus Chrystus, za Przyściem swoim riu
świat dla Odkupu y Wybawienia z mocy SzdUmfkiey
Rodzaiu ludzkiego , (będąc iako fię lam mianował Joan:
1 4) Drogą, Prawdą, i Żywotem, nas do Nieba pro¬
wadził, Nauczał, y Ożywiał. Według Historycy Ewan¬
gelików Świętych. Przez S. Bonawenturę Zakonu
Braci Mnieyszyclt Francifzka S. Doktora Seraphickie-
go, Bilkupa AlbuńJkiego, Kardynała kościoła S. Rzym-
Ikiego. Przez nabożne Rozpamiętywania i Rozmyśla¬
nia Taiemnic Boikich Prawowiernym Pdna Chryftu-
lowym dla pożytku Duchownego i codżienney Swią-
tobliwey zabawy, opisana. Niegdy w Krakowie wDru-
karni Hieronyma Wiktora, Roku Pańlkiego, M. D.
XXXVIII. Wydana. A teraz z nowu za Powodem
y Sumptem iedney Osoby, Trzeci raz Przedrukowana.
Z Dozwoleniem Starszych w Krakowie, w Drukarni
Akademickiey, Roku Pańfkiego , 1692 . 4to pp. 344. i
sześć kart nie liczbowanych. Druk gocki. — Po przy-
pifaniu samemu Chrystufowi,—"Przemowa do fafka-
wego Czytelnika_Już to trzeci raz w piąćiu lat, z pra¬
ły Drukarfkicy , Żywot Pdnd Jezufa Boga y Zbawicield
nafzego wychodzi: a to dla wielu dufz pobożnych
Chrześćiańlkich tak duchownych, iako y świetckich..,
Cielzył się niegdy Baltazar Opeć fławney Akddemiey
Krakowfkiey Doktor, że przetłumaczywszy z Bona¬
wentury S. Kardynała y Bilkupa Albańfkiego Zakonu
Braci Mnieyfzey F^nćifzka S. ten Żywot, ofiarował
122
Drukarstwo w Polszczę
go Naiaśnieyfzey Pannie Elżbiecie Królewnie Polfkiey,
Córce Zygmunta Wielkiego która go nad wfzelakie
podarki bogate wdzięcznie przyięła, # y w rozmyślaniu
iego długie godziny trawiła. To zrozumiawlzy Hie¬
ronim Wiktor Drukarz Jfławny Krakowfki, iż ko tylko
litery Drukarlkie naftały, dla pożytku polpolitego: d
ludzi pobożnych nabożeńflwd, fwoim kołzlem, pol-
izczyzną na ten czds proftą wydrukowa! Roku Pdń-
lkiego 1622 . Co taką w pobożnych Polakach wfzei-
kiego Stanu wzbudziło żarliwość do czytania, że w
krótkim czasie nie stało Exemplarzow, musiał one
w kilka lat po trzykroć drukować. Taż żarliwość wzbu¬
dzona y terażnieyfzych czćiów doczytania y naślado-
wauia Żywota Pdnd Jezufowego w czy taiących, że trzeci
raz w kix>tkim czdśie, (w pięciu lat jak było wyżej,)
z prafy Drukarfkiey wychodzi.,, Tak tedy to miejsce
mocno szereg wydań wyjaśnia. Następowały dalej,
wydania w drugim szeregu z koleji czwarta i^oi. o
której Bandtkie także tylko co wzmiankuje, zo jej
exeraplarz z powyższym znajduje we Wrocławiu w
bibljotece centralnej u Panny Marji na Piafku (p. 261 .
262 .) Mam przed sobą exemplarz uszkodzony jest
także 4lo pp. 349 . siguatura pierwsza A kart 4 nie
liczbowanych. Druk gocki, liczbowane strony, strona
w stronę z wydaniem trzecim zgodne, tylko na końcu
dodano wiersz: Pobudkę do płaczu nad Grobem Pdnd
Jezufowym. Przemowa takaż sama ze stosownemi
odmianami, "Już to czwarty raz z prafy Drukarfkiey
Żywot Pana Jezula.... wychodzi.... Toż żarliwość wzbu¬
dzona,.... że,czwarty faz w krótkim czasie z prófy
Drukarfkiey wychodzi.,, Naostatek drugiego fzerego
edycyą piątą opifuje Bandtkie (p. 167 — 259 ) "Tytuł
cały tak brzmi: Żywot Pana i Boga Nafzego Jezusa
Chrystusa to iest droga zbawienia, którą Pan Zbawi¬
ciel i Odkupiciel nafz Jezus Chrystus za przyściem
swoim na świat dla odkupu i wybawienia z mocy
azatańskiey rodzaiu ludzkiego, będąc iako się sam
mianował drogą, prawdą i żywotem, nas do Nieba
prowadził, nauczał i ożywiał, wtdług Historyi Ewan¬
gelistów Świętych przez S. Bonawenturę Zakonu Braci
mnieylzych Świętego Francifzka Doktora Serafickiego
Biskupa Albańskiego, Kardynała Kościoła S. Rzym¬
skiego, przez nabożne rozpamiętywania i rozmyśla-
123
Żywot Chrislusa
uia taiemnic Boskich, Prawowiernym Pana Chrystu¬
sowym dla pożytku Duchownego i codzienney świąto-
bliwey zabawy opisana roku Pańskiego MDXXXVI 11 .
do druku podana , a teraz znowu przedrukowana z do¬
zwoleniem Starszych w Krakowie w drukarni Akade-
łnickiey roku pańskiego 1731. 4 to, Tytuł typami Rzym-
skiemi, cała zaś książka, prócz westchnienia krótkie¬
go do Najśw. Panny, co przed obrazkiem na stronie
odwrotnej stoji i prócz dedykacji do Pana Jezusa sa¬
mego signat. A, oraz listu Poncjusza Piłata i tytułów,
jest drukiem gockim. Od arkusza B aż do Uu stron
34 q. Resztę arkusza pod signaturą A, zajmuje po¬
dobna jak wyżej przemowa, po której list Poncjusza
Piłata, o cudach śmierci i zmartwychwstaniu Zbawi¬
ciela. W przemowie zaś stoji na samym wstępie: Już
to piąty raz z prasy drukarikiey Żywot Paua Jezusa
Boga 1 Zbawiciela nafzego wychodzi, — a dalej w dwu¬
nastym wierfzu następują słowa o sukcellie pracy
Opecia, jak w powyżfzych wydaniach. To tedy piąte
wydanie musi być karta w kartę z czwartym. Czyli
dalej przedrukowywania następowały? niewiadomo
dotąd ^ ale z zebrania wymienionych wiadomości oka¬
zuje się. 1) Wjetor między 1022. a i 538 . Zy wot Chry-
flusa przez Opecia przełożony po trzykroć drukował,
raz pierwszy 1622. i to jest pierwsze dzieło w języku
Polskim drukowane, drugi raz w roku. trzeci w
i 538 . a to jest pierwszy szereg "wydań Żywotów Chry¬
stusa. 2) Drugi szereg tych wydań rozpoczął się r.
1687. był zawsze w formacie 4to i pięćkroć ponawiane
przedrukowywania były: naprzód w roku 1687, po-
wtóre w roku 1688 (h), potrzecie w 1692, poczwarle
w 1701, popiąle w 1731 (i). Te ostatnie wydania
są niezbyt pospolite, ale łatwo się nadarzają, pier¬
wsze zaś WjetoroWskie niesłychanej rzadkości, z tych
jedno posiada Kuropatnicki, iune, to' jest pierwsze
wydanie bibljoteka przy uniwersytecie warszawskim.
O więcej egzemplarzach podobnych nic dotąd nie wiem:
nie mają Puławy, ani Lwów, ani Kraków, aui Szczerfe,
(b) Podług, zapewnienia nolat Cbłędowskiego, które mi udzielił:
r. i583 u Szedela.
(i) Jest jeduak pewno ic przedrukowywania jeszcze ponawiano
b|łj antykwą.
12 t
Drukarstwo w Polszczę
nio irja Kwiatkowski, nie mają Działyński, Swidziń**
ski v Chyliczkowski nie zmordowani starodawnych na¬
szych skarbów miłośnicy i poszukiwacze.
XXXVII. Ponieważ w tę rzecz o Żywocie Chry¬
stusa przez Bonawenturę pisanym tak szeroko wdać
się przyszło, a zafcyra pozwalamy sobie jeszczama chwilę
nad podobnego rodzaju Płodami drukarstwa naszego'
zXVI, wieku, cierpliwość czytelnika zatrzymać. Mam
przed sobą w książnicy przy uniwersytecie warsza¬
wskim
Figury i Modlitwy o vmęczeniu PAnd ndfzego Je¬
zu Kriltć, które wfzeiki człowiek chrześćiuńlki, przed
oczyma ma mieć, ku rofpamiętywaniu dobrodziey-
Jlwa iego naświętfzego , które nam wJzyftkim racźyf
ycźynic przez fwe z naświęlfzey Panny narodzenie, y
na krzyżu przez dolyć vcźynienie. W koło obramo¬
wane dość szeroko drobnemi floręsikarni. Na odwro¬
tnej stronie rycina zwiastowania z rokiem ł 53 g. For¬
mat 4 lo, signatury antykwą A—Yj kart 88. Rycina
dziejów Chryftuia 38 . na każdej odwrotnej stronie,
Z koleji na przeciw patrzącej stropie, cytowany sto¬
sowny z ewangelji texl drukiem gockim i modlitwa
kursywą. To się kończy na karcie signalury K iii,
na której odwrotnie, cztery małe ryciny stronę za¬
pełniają: narodzenia, nawiedzenia, zmartwychwsta¬
nia i ukrzyżowania, Signatura K ihj Jdislorya Męki
Pand Chriliufowey, z Ewangeliitow, złożona. Text
gockim drukiem, Ewangeliści w texcie cytowani an¬
tykwą tak M. (Mothacus) R. (Marcus) L. J,—Signatura
ii ij odwrotnie: Modlitwy nabożne w który cli się kro¬
tko zamykdią wfzyslkie przednieyfze cżąltki albo la-
iemnice żywota Pand Clniflufowego. Modlitew na ca¬
ły tjdzień 54 . zakończone wyrazem Amen. Wszy¬
stkie ryciny i lexl na każdej stronie w dość szero¬
kim z drobnych lloresików obramowaniu. Zdaje się,
że to jest całe dzieło, i że jest z officyny Siebeuej-
chera , co następujące dzieła potwierdzają niejako.
Passia To ieft, Hiftorya Męki y śmierci Pana Jezufa
Chriftufd Bogd y człowieka prawdziwego: którą on
dobrowolnie podiąć raczył dla Zbdwienia ndfzego: ze
czterech Ewdngeliftów zebrana, y na dziewięć części,
y z wykładem Iwoim rozdzielona. Obramione takicmiż
125
Żywot Chri&lusct
samemi lloresikanii, co powyższe Figury i Modlitwy
o vmęczeniu.... Na stronie odwrotnej Chrystus na krzy¬
żu, Maria z Janem pod krzyżem i godło: do Rzy-
7ii ia no w w viii—Następującej karty Signatury Ss 2, p.
47$. Przedmowa, że to jest do rozpamiętywania na
wielki piąlek, kazanie w dziewięciu częściach. Dale]
pp. 478 — 555 . Hislorja męki i ryciny leż same, co
w dziele Figury i Modlitwy o vmęcze»iu... Taki jest
koniec Trzeciej części Poflille Catholiczney W ktorey
lię zam\ kaią kazania mi święla Panny Mariey, Apo-
flofow, Męcżennikow y innych Świętych, których
święla kośćioł zwykf obchodzie przez cały rok. Przy¬
dane fą, y żywoty niektórych z pewnych Hisloryi ze¬
brane. Przydana ieft y Pallia, lo iest Historya męki
Pana Zbawiciela nufzego PrzezDoklora Jakuba Wuykd
z Wągrowca Theologa Societatis Jefu cum Gralia et
Priuilegio S. R. M. W Krakowie Maliheus Siebeney-
cher 1 ó7 5 . folio.
Żywot Pana Jezusowego. To ieft, Rozmyślania
nabożne a gruntowne, przednieyfzych fpraw Zbawi¬
ciela nafzego: na dwie części rozdzielone. Teraz no¬
wo z rozmaitych Doktorow Katholickich, d oJohli-
wie z kśiąg Ludwlkó z Granaty, y JLaeinfkich y WJo-
fkich zehrdue. Przez Jana Wvchalivsza Gcopolite,
Kapłona Societatis JESV. (Rycina oblicza Jezusa).—
W Krakowie, W Drukarni Jakuba Siebeneychera,
Roku Pańfkiego, M. D. XCII. (1692) Na odwrotnej:
Na herb Anny z Gulcżewa Złolkowlkiey Kofztelanki
Biechowfkiey.... i dalej przypisanie; przemowa do
Czytelnika ; regestr i rozmyślania. Format 4to druk
gucki, signatur A — D (antykwą), A—Z, Aa — Zz,
Aoa—Zzz , Aaaa—Gggg; kart liczbowanych 1—307.
Na ostatniej stronie Cum gratia et prmlegio S. R. M.
W Krakovvie W Druk. Jakuba Siebeneychera. Roku
1,592.—Ryciny są leż same co w dziele Figury i Mo¬
dlitwy o yraęczeniu, tudzież w Paffji będącej w Po-
ftiJIi Catholiczney Wuyka. Tak różnie Siebencjche-
rowie tych rycin używali, a spodziewać się, że więcej
dzieł z nimi da się rozpoznać. Następujące nie są tak
w* ryciny zamożne.
PaJTia To ieft, Hiflorya męki Pana nafzego Je¬
susa Chryłtufa , ze czterech Ewangeliftów krotko ze¬
brana y na liedm części, y zwykłady fwymi, rozdźie-
Drukarstwo w Polszczę
136
Jond. Rycinka wyobraża Chrystufa na krzyżu. Aruio
Domini i 58 a. "W kolo ryciua mająca ewangeliitów i
rycerzy. Na stronie odwrotnej Chryftus i łotrzy na
krzyżu. Format foljo pp. i. — 85 . prócz tytułowej
karty i ostatniej strony, więc kart 44 . Druk gocki.
Na końcu na karcie ostatniej: Pofnaniac. Ex officina
Joonnis Wolrabi, Anno Domini, MDLXXXIl.
(1682) Die 33. Octobris Impenfis Excellenlirs : D. Adami
Paulini Pobiedzifcen: Doctoris Medicj Pofnanienlis.
Cuin Gratia & Priuilegio S. R. M. ad decennium.
Żywot y nauka Pana nafzego Julu ChriJta Albo
Ewangelia ze czterech iedna. Na Ito y pięćdziesiąt
Rozdziałów z Modlitwami porządnie rozłożona. Ka¬
żdemu Krześćidninowi ku yftdwicznemu rozczyldniu
y rozrayśldniu nie tylko bdrzo pożyteczna, ale y po¬
trzebna. Nowo zebrdna y wydana przez D. Jakuba
Wuykd Theologa Societ. Jesu. Z dozwoleniem ftdr-
fzych Cum Gratia et PriviIegio. S. R. M. W Kra¬
kowie, W Drukarni Jdkuba Sibeneycherd , Roku Pdń-
fkiego 1597. Na odwrotnej popiersie Chryltusa. Przy-
pifanie Wuyka, Dorocie z Zojrzunowd Barzyney, wo-
lewodziney Krakovrskiey. Poczym do czytelnika.—
8 vo pp. i—393. a kart nie liczbowanych 30. (ze wszy¬
stkim 316.) druk gocki.—Tyle o żywotach Chrystusa
i pafljach , o których nic w dziele Bentkowskiego
hist. lit. Polskiej me znajduję (k). O żywotach i pas-
sjach wXVIII. wieku wydawanych, o których mógł¬
bym także cokolwiek mówić, zostawiam bieglcjszym.
Statut Łaskiego t5o6*
XXXVIII. A kiedyśmy lak daleko od dzieła
Bandtkiego odbieżeli, i tak dalece opuścili wymienia¬
nie w nim znajdujących się szczegułowych wiadomo¬
ści, pozwólrayż jeszcze dalej pióru swemu bujać i
przeprowadzać czytelnika, cale bibijograficznyra spo¬
sobem, cale niespodzianemi skokami z księgi na księgę,
za których znajomość, może niekiedy choć maleńką
wdzięczność pozyszczemy. Nie przedsiębierzemy z bar-
(k) Bandt. hist. druk. Krak. p. 4oi. przytacza z officyuy Ltta-
rzowakiej i648. wizcruuek męki i •mierci.
Statut Łaskiego
,0 7
d zo bogatym zbiorem występować, bo do tego ani
czasu zostanie, aniby tak wielka korzyść, byia z ma¬
łego przysporzenia tych wiadomości, które w innych
dojrzalszych i dokładniejszych przedsięwzięciach, przez
bieglejsze piorą, poczekawszy nieco udzielone zosta¬
ną. Do kilku tedy redukujemy się dziełek do wspo¬
mnienia których chęć wzięła. A naprzód obróćmy
aię do statutu Łafkiego w i5o6. u Hallera drukowa¬
nego. Trzeba szczęśliwego zdarzenia,że Jatiocki (Nachr.
T. I. p. 3 q.) dosyć dokładnie i tytuł i koniec statutu
tego wypisał; trzeba znowu nieszczęścia, ze Bentko¬
wski szukając błędów tam, gdzie niebyło, chciał ni¬
by poprawiać Janockiego: po własnym tedy rozpo¬
znaniu zmienił rzeczony Janockiego opis, i tę, juka
była poprawność, nadpsuł (o najdawniejszych drukacli
Hallera p. 478); trzeba jeszcze, ze nowym tego po¬
wtórzeniem w głównym dziele swojim (Hist, literat.
Polskiej T. II. p. i 3 i) uchybienie to upoważniał: po¬
nieważ tego ani Jan Wincenty Bandtkie nie sprosto¬
wał, choć do tego wydziału pracy Bentkowskiego
współniczyf. Janockiego dzieło niemieckie, a przy
tym rzadkie, mało od kogo znane; Bentkowskiego
zaś do rąk wszystkich dostało się , a tym sposobem
i zaszłe względem statutu uchybienia. Sobolewski u-
walnia nas od wyjaśniania zaszłych uchybień i wyro¬
zumienia tytułów statutowych, ponieważ to roztrzą-
snął ze zwykłą sobie żywością, łatwością, jasnością
i ścisłością (Dzień. Wil. 1821. T. II. p. 48 a. f«p), zo¬
staje nam zastanowić się nad tym, czyli istotnie dwo¬
jakie zjednąż czasu datą, statutu tego wydanie za¬
szło, jak to Bentkowski utrzymuje, gdyż prreciw zda¬
niu Bentkowskiego nie dość zaspakajające powody So¬
bolewski wymienił. Nim atoli wyjaśnią się owe imio¬
na liczbowe Rzymskie w jednym wydaniu Łacińskie-
nii, w drukim gockierai literami wybite, które tyle
Bentkowskiego (p. 49.) kłopocą: wprzód uczyńmy
opis statutu i pozornych różnic.
Cómune inclili Polonie Regni prłuiłegium cofti-
tutionu 7 indultuu publicitus decretorum approbato-
ruqz. cum nónullis iuribus ta diuinis Tjp huroanis p
Sereniffimum principe et diim dominu Alexadrum dei
gralia Regom polonie magnum duce Hithwanie Ruffie
PruJTieąz dńm et herede etc. Non tamen inillud ipfum
Drukarstwo w Polszczę
ia8
priuilegiu fed motii pprió regio ferenitatif fu© p ad-
horlalionc p iftructioe Regnicolaru. proqz regnieiuldć.
ac iuflilie ftatu feliciter dirigendis eidć priuilegio Rnexis
7 nlcriptis. Mandatesqz facra eadem Maicltale accura-
tiffirae cafligalis Drukiem gockim w i 4 linjach, większą
połowę karły zajmuje, mniejszej części dolnej rycina
wyobraża króla na majeslacie z berłem i jabłkiem, a
kanclerza z insigniami swego urzędu, do niego idą¬
cego : między nimi u dołu herb na łodzi kolumna.
Nu odwrotnej na całej stronie wysokie postaci czte¬
rech Polskich patronów: Wacława, Wojciecha, Sta¬
nisława i Florjana. — Format foljo ; drukiem gockim,
przy marginesie Summarium literami drobniejszemi,
bez* uncjalnycli liter na klóre próżne do ich doryso¬
wania miejsca; bez kustoszy, a karty foljowane i si-
gnutnrowane częściami: signatury gockie, wyraz Fo.,
klóry nie wszędzie jest wyrażon , gocki, liczba ko¬
ścielna antykwą_Składa się to dzieło z części tak:
karta tytułowa jakośmy ją opisali. Od signatury 11 Jo-
annes de Laflko Canceliarius do prałatów duchownych
i świeckich, baronów, patrycjuszów, rycerstwa i
szlachty wstęp , tudzież Canticura JBogarodzijcza zaj¬
mują kurt 6. Regiltrum kart 7. przy których jedna
cało arkuszowa, a na jednej stronie tej arkuszowej
rycina : król na majestacie z berłem i jabłkiem, oto-
czon senatem i strażą; kanclerz z pieczęcią i liftem
po prawicy przystępuje, przy jego nogach herb łódź,
a na niej kolumna. Nad tronem dwa herby, orła bia¬
łego i dwa Litewskie pogoń i tak zwane trzy kolu-
mny^, w koło ai. herbów wojewódzkich lub ziem¬
skich. Wszystko to w owalu z za którego po rogach
wyglądają aniołki (I)-.Statut koronny, przywileja
etc. signat. a—y, z Fi. I-CLXXII 1 I. (ma hyc 173),
kart 173. — Fo. LXXXV. rycina rodu królewskiego.
Fo. CLXXV. signnt. zij Continuatio decreti Kegij iu
Priuilegio communi, jako wstęp do prawa Magde¬
burskiego. Taż sama karla odwrotnie: Alexander
Rex.... ius Mayderaburgeń cómuni Priuilegiorii volu-
(1) Wizerunek tej ryciny w sztychu załączył Bandtkie do drugiego
tomu swojicłi dziejów królestwa Polskiego wydania powtór¬
nego 1820.
Statut Łaskiego 129
raini inferendum.... mandat, po czym rycina jak na
tytule. Karta z siguot. z 1x1 Regillrum Juris Maydeb.
kart 5 , po nich jedna biała—Prawo Magdeburgskie
i Feudalne, signat. A—L, Ff. CLXXVI—CCLX 111 .
kart 88. Dalej: Regillrum Tabula in Raymundi par-
tlienopei Summa kart 3 , poczym jedna biała.—Summa
Raymundi signat. Aa—Ji, Ff. 1 — LXV, kart 65 .—
Complementfi feu cdclufio comunis Priuilegij Ff.
LXVI.—LXV11I, kart 3 _Ze wszystkim kart 354 . i
jedna cało arkuszowa. Prócz tych powinna się znaj¬
dywać oddzielna karta, po jednej stronie biała, po
diugiej (^odwrotnej): Alexnnder Rex.*.. continuat pro-
celfum fuum prefcribendo prluilegia yelufliora infra
fcripla, Zalecćnie kanclerzowi: tytułu li ni j 10., zalece¬
nie lini j i 3 .(bywa po f. 1 q 4 ). Na końcu na ostatniej Itronie
dwojakie zaKonczenie. Posicdiniu linjach textu,w exem-
plarzoch pergaminowych, jest w pięciu linjach: Ex-
plicit dextro lidere: Comune incliti Regni Polonie pri-
ullegium : Omni fludio ac diligenlia Cracouie in edi-
lnifi Johanis Haller ad cómiffionc Reueredi pris diii *
Johanis de Lafko : eiufdc Regni Cacellarij impflum.
Anno dni. M. CCCCC. VI. (i 5 o 6 .) vicelima feptima.
Januarij, polym następuje: Deo gratias reszta bia¬
ła (m). W drukowanycli zaś na papierze exempla-
rzocli, daleko liczniejszych; po owych siedmiu Ji-
njnch lextn, jest lak: Explicit dextro fidere: Comune
incliti Regni Polonie priuilegium: orani ftudio ac di¬
ligenlia Cracouie in edibus Johanis Haller ad cómif-
fione Reuerendi pris dni Johani 3 de Lalko: eiulde
Regni Cacellarij hnpreffuz. Que quide Jih 4 7 alios
qtiifqz nofTe debet: vt nerao illos alibi gentium exa-
ratos: Regno introducat Eofqz venales habeat graui
fub pono : nc eorunde librorum ammiiiione vigore
priuilegii: ipfi Haller perfacram domini Regis Polonie
Maieftatć defuper grnliofe ex Confilio fue Serenitalis
Cófiliariorura conceiTi: prout hoc idem priuilegium la
(ru) Wiadome dziś eiemplarze pargaminowe posiadają: I. Impera-
torska w Petersburgu, 2 . bibljoteka przy uniwersytecie war¬
szawskim , 3. Puławska , 4. Chreptowicza wSzczoriach, 5. Za¬
mojskiego ordynata wojewody, 6 . Działyńskiego Titusa w Ko-
narzewie, 7 . Jan Wincenty Bandtkie, 8 . Dzierigowski. 9 . ka¬
sztelan Jao Tarnowski.
*7
i 3 o
Drukarstwo, w Polszczę
tius continet. Jest to w ló, coraz krótszych linjach.
Poczym, aż do dołu rycina cyfry Hallera, kolo któ¬
rej, z jednego hoku : Anno domini xxvij. Januarir
z drugiego zaś rok; M. ccccc. VI, (i 5 o 6 ).
XXXIX. Różnicę w tym zakończeniu statutu
trafnie wyjaśnia Ludwik Sobolewski, ”tyle tylko, mó¬
wi on., z różnicy końcowych podpisów w statucie Ła¬
skiego mógłbym wnioskować, że Haller przeznaczając
w malej liczbie exemplarze pargaminowe <lla pierwszych
w kraju osób, mógł w nich beśpiecznie opuścić ostrze¬
żenie O przywileju: dodał zaś to ostrzeżenie w exem-
plarzach papierowych, iako do handlu przeznaczo¬
nych.,, Lecz zdarzoją.się inne różnice \V exemplarzach J
które na pierwsze wejrzenie wzniecać mogą podejrze¬
nia o wielkości wydań. Są jednak te-odmiany w ró¬
żnych exemplorzach różne: zaraz fol i. linja i 3 , by¬
wa albo et preęertim circa , albo ac circa; fo. g 5 . Et
in Opffoki constiiuit , albo Kazimirus Jagellojiis \ fo.
111. odwrotnie, jślexander Eex, -albo Prelatorum
Pijothrkouie, fo. i 4 i. odwrólnie, w jednycli ćxeiu-
plarzach , Castellani Calischien . Leopoiien , a win¬
nych, Castellani są przy wyrazie Leopolien.; fo.
84. jest notowana, albo c. xlti. albo Lxxxiiii.; fo.
162. albo CLXVII, albo CLXIJ. Na tytule między'sze¬
ściu lub siedmiu, które widziałem nie udało się ża¬
dnej dostrzec różnicy. Nie wątpliwie jednak są i inne
podobne różnice, które uszły baczności, które da¬
wniej wpadały mi w oko, dziś slroniły szczęśliwszego
przypomnienia. Gdy atoli tych różnic poszukuję, nie
znajduję, fcżeby te jaki stały charakter exemplarzom
nadawały: są narożne sposoby mięszane, zależą więc
od odmian arkuszy a nie wydania. Tak a nie inaczej
z 16 razem porównywanych exemplarzy, między któ-
remi i pargaminowy znajdował się, sądzie musimy.
Zmiany te na arkuszach, zaszły na prasie w ciągu
druku. Najwięcej zastanawiająca jest naczelna, po¬
nieważ wstęp do prałatów i baronów przemawiającego
Łaskiego, czworakim się ukazuje Cztery by więc wy¬
dań?.... Zaraz to z góry w oko uderza, i.) na pier¬
wszą literę wielką 11, zostawione jest miejsce małe,
przez trzy linje, w pięciolinjowym zatytułowaniu, tak,
ze dwie linje i jedua interim ja, tę Literę od wyrazu
Statut Łaskiego
i3i
Joatines oddzielają; przy wyrazie Joannes jest znak a
capite-2) Zatytułowanie w niecałych linjach sześciu,
na literę R, zostawione miejsce przez pięć linij, tak,
ze jedna linja oddziela się od wyrazu Joannes , przy
którym nie ma znaku a capite. — 3 ) Zatytułowanie
wypisując (w poprzednich skracany wyraz) Christo,
w niecałych sześciu linjach, na literę R, zostawia
miejsce przez wszystkie sześć linij, i otwiera bezpo¬
średnie zatknięcie z wyrazem Joannes, który jest bez
znaku a capite.—4) naostatek zatytułowanie sześć U-
nij równowypelniając i wypisując Wyraz crifto zosta¬
wia na ową literę tt, przez całe te sześć iinij aż do
wyrazu Joannes, który i tu nie ma znaku a capite
(exeuiplarzo pergaminowe na taką formę odbite zosta¬
ły).—Chociaż takie dostrzegam różnice, nie sądzę je¬
dnak, ażeby ten wstęp miał ulec różnemu przedruko¬
waniu , ponieważ odpowiedni półarkuszek drugi, ua
którym właśnie przypada pieśń Bogarodzica, wszędzie
jest zupełnie ten sam do najmniejszych defektów li¬
ter, tak, że nie podobna przypuścić, aby miał po¬
chodzić z kilkorakjego złożenia, chociaż i to być
może, że znajdzie ktokolwiek i w tym półarkuszku,
w jakim gdzie exemplarzu poruszone, przerzucone li¬
tery jakie. Te więc odmiany zachodziły na prasie.
Ktokolwiek pochodzi koło pras drukarskich, wie do¬
brze jak się to dziojo. Wieleź to arkuszy schodzi z pra¬
sy, w których zabrakło liter, bo je żwawość nada-
wacza wyciągnęła, z literami przorzuconemi, bo je
pośpiech p^essjeru ua los szczęścia nie w miejsce wło¬
żył. Z tychże początków , bywały niekiedy podobne
w arkuszach odmiany w pierwotnych drukach. Gdy
atoli w pierwotnych drukach z niedostatecznej wpra¬
wy częstokroć zdarzały się liczne uchybienia, z nie-
wykrzesąucj sztuki liczne niezgrabności, panowała
cale powszechnie chwalebna usilność poprawiać i strojić
jak dalece można, a ztąd mianowicie w dziełach zna¬
mienitszych ukazały się liczne różnice w arkuszach.
W ciągu bowiem odciskania powielekroć jeszcze rzecz
odczytywano, dla przyjemniejszego wejrzenia, poru-
szouo kolumdy, usuwano i łamano inaczej linje, dla
ozdób, które miały być odręcznie dorysowane, roz¬
przestrzeniano miejsce, dostrzeżone omyłki popra¬
wiano; stąd tylorakie zmiany, jedne kilkadziesiąt ar-
Drukarstwo w Polszczę
l32
kuszy z jednemi odmianami, inne kilkadziesiąt z in-
nemi, a inne sto jeszcze z odmiennemi w exemplarz
zamieszały się. Tale się działo z arkuszami statutu,
które pilnie poprawiać i starannie i pięknie wydru¬
kować usiłowano. Na różnych tedy punktach nie zu¬
pełnie będą podobne do siebie exemplarze statutu,
chociaż zawsze jedno wydanie.—Przy wielu exempla-
rzach bywa dołączonych kart 4 , ustaw Zygmunto-
wskich, Actum Cracoaie in cóuentioe generali felicis
coronaciois noltre Feria tertia pxima poft dnicam Re-
miuifcere Anno dfii Mitlefimo QuIgeteiimo feptimo.
(1507,) Są one innym obyczajem wydrukowane, bo
bez przerwy, zacieśuiono, a na początku zaraz jest
obok textu wielka litera J, w dłuż więcej jak poło¬
wę karty przemierzająca. Druk ten sam. Doszywa-
nie tego druku późniejszego, należy da introligatora,
a nie do dowodów nowszej edycji,
Decz pomiędzy szesnastu exempiarzami, które mi
się w bibljotece przy uniwersytecie warszawskim po¬
równywać zdarzyło, ukazał się jeden mnóstwem kart
przedrukowanych nader dziwny. Między szesnastu je-*
den. Przedrukowanie tych kart jest niezawodno, bo
to uderzd w oczy z wejrzenia ogólnego i z rozpozna¬
nia różnic w szczegółach, bo skoro różnym ukazuje
się jeden półarkuszek, zaraz tak różnym jest i drugi
tegoż arkusza. Wnoszę stąd, iż musiała znaczna li¬
czba exemplarzy mocno zdefektowanych pozostać,
które kompletowano dodrukowaniem brakujących ar¬
kuszy, To dodrukowanie łatwo rozpoznać się daje,
albowiem do fol jo Wania kart do liczby Rzymskiej u-
żylo znaków, to jest liter gockich i litery F innego
rodzaju, więcej wąsatej. W tym exemplarzu, który
w bibljotece uniw. warsz, mam przed sobą, przedni-
kowanemi są; Fo. 3 , 6 ; 5 i, 54 ; 73, która tak VI,
naznaczona, 80; 99, 1O2; im, ia 3 ; 211, 212 5 a 4 a,
z45; 243 , 244 ; w summie Rajmunda 11 , i 4 ; 17,
24 ; w ogóle arkuszy dziesięć, W innych mogą się
tak przedrukowane winnej ilości i inne ukazać. Może
być, iż Bentkowski jaki exeraptarz podobnie wyla¬
tany widział, i łataninę jego z odmiennym kilku par-
gaminowych exemplarzy końcem wiążąc, o innej edy¬
cji rezonował.
Druk AL Augezd
Kilka mniej znanych książek Polskich .
i33
XL. Załatwiwszy ważną z tylu względów kwe-
stję o stalucie Łaskiego, zwracamy się ku dziełkom
raniej znanym a bibliograficznie interesować mogącym.
Z tych posiada bibljoteka przy uniwersytecie warsz.
jak następuje:
Łekarftwo Dufzne, a przyprawienie myfli czlo-
wieczei ku śmierci Vrb: Regi: Powtore w Drukarni
wytłoczone, (godło z Matth, XVI.) Miesiąca Maia etc.
8vo kart 188, signat. A,— Z. Aa, lit. Gockie.—Na
stronie Aij czytamy: "NauczPiwfzemu w panie Chri-
Itusie Oświecomęmu Kśiąźęóiu i telz Pdnu, Pdnu E-
rafmufowi Bilkupowi Kamienieńfkienra .... „ - na- stro¬
nie Av, "Kterauć vżytku pocielzania fumnien ludz¬
kich, tyto kśiąfzki po Niemiecku wydał mafz barzo
nauczony Vrban Rhegius tkorym że to kśiąfzkam za
powafzną rddą napis uczynił (Lekarlthwo dufznc) kle¬
rem id wyłożył na Łaćinfki iężyk, dla te° że nie-
wątpię iż tyto kśiąfzki wielu ludziem zbożnym te 0
nieprzęfpiecznego cza fu, w dalekich flronach naro-
dziech, ktoreżto po Niejińecku nierozumieią, owoc d
pożytek znamienity przyniofą. W. M. N. wielmi
powolny Jan Freder.,,—Dalej od strony Ayi, "Przed-
mowa ku czcicielowi.,, — na stronie AVIII, rycina dwa
skielety ludzkie, jeden z młotkiem , drugi złukiem—
na stronie signalury B, zaczyna się: ”ŁekarIlwo Du¬
fzne,,— od strony sign. J, "O wierze i dobach u-
czynkach (tegoż Urb. tthegi),, na stronie odwrotnej
signat. P vi. rycina skieietów ponowiona, — sign. Pvn.
"Spolob pociefzenia w niemocy nieprz.efpiecżnei leżące.
Przes Kaspra Muberyna popisany, z Łaćinfkiego nd
Polfki ięzyk wyłożony,,-na odwrotnej slronie signat,
S 1, rycina wyobraża niewiastę na łożu oddającą do¬
mownicy dziecię_na stronie Sij, "Kazanie o śmier¬
telności Blogoila wionego Ceciliusa Cypryiana By sko¬
pa Karthaiuefiśkiego.,,—na slronie X ij 1 "Modlitwa do
Pana Boga która przy niemocnym gdygo nawiedza¬
my mowiona być ma.,, — na odwrotnej stronie X v,
"Modlitwa do Pana Chriftufa która w cielzkiei nie¬
mocy mowiona być ma.„ — na odwrotnej Xvn, ryci¬
na wyobraża mężczyznę w stroju obzuwiftym z fe-
derpuszcm na głowie. — na slronie X riii, "Kazanie
j3*
Pzadęze dtieła Po U
Blogoflawionego Jana Kryzostoma albo zlotouitego,
Patryiarchy Konitantinopolitańfkiego O cierpliwości
i o /kończeniu te° świata Przez Jana Theophila wy¬
łożone z Greckiego na Laćinfki ięzyk, teras nowo na
PoLfki wyłożono.,, = Takiego jest składu i porządku
książka drukowana drukiem góckim , jaki w Krako¬
wie nie był używany, bez wyrażenia miejsca i druka¬
rza, ogłoszona, dla tycb co po Niemiecku nie u-
mieją, a przeto w okolicach, gdzie dosyć Niemiecki
język panujący bywał. Te uwagi skłaniają do poszu¬
kiwania miejsca druku w Prusiech. Potwierdza to
ortogcafja , która jest Seklucjanową , o której w tymże
czasie i 55 i. przy nowym Testamencie w Królewcu
rozpisał się Seklucjan. W tymże nowym testamencie
Seklucjana, po różnych miejscach widzieć można też
same druki, któremi jest drukowane Lekarstwo du¬
szne. =Takiż drak i ortografja dostrzegać się dają w
kancjonale i 554 , który także w bibljotece warszawskiej
mam przed sobą. — Ponieważ Oloff (Liedergelch. 37.
et 368 .) i Załuski (Bibl. poet. Polon. 3 i,) jak widać
z dzieła Bentkowskiego (hist. liL Pol. T. I. p. 23 q.)
niedokładnie ten Kancjonał opisali, z tego powodu
nad nim zatrzy ran jemy się. Tytuł jego brzmi tak;
Cantional Albo kliegi chwal ISofkych, to jeft Piefni
Duchowne. Kościoła świętego, podług Ewangeliei y
Prawdziwogo Pifraa świętego fłożone A teraz s Cze-
JTkiego iezyka na PoLfky, przez Xiędza Walentego z
Brzozowa, Nowo przełożone, A kterau od insych
ućonych męzow z wielką pilnością przezrzane. Ku
chwale famemu Panu Bogu wTroicy jednemu, A ku
pomocy, fłużbie, y poćieśeniu Chrzelciańrkiemu Roku
Pańfkiego. M. D. JLlłlL (1 554 .) W pierwffei Części
Xiąg tych Mas Śpiewania, o Pierwsem prziśćiu Syna
Bożego z Nieba,, y o iego w Ziwoćio Mariei ćiftej a
nigdy nienarusonei Pannie Wcieleniu. Potem też y
o wśifikych Roćnych Czaloch, Podług Tytułów Po¬
cą wsv od Adwentu, Aż do Troice świętei, A potem
o insych rzećach aż do końca Xiąg W królewcu Pia¬
skiem.*— fo wszystko wśród ryciny. Na stronie od¬
wrotnej herb księcia Alberta. Na następującej: Przed¬
mów* do Zygmunta Augusta, Alexamira Impressora.
pormat folio; druk gocki, z notami muzycznemi.—
Exeraplavz, klóry mam przed sobą, jest mocno uszkom
Koncil. TridenU
135
dzony pod koniec, jednak liczy signalury A, A—Z,
Aa,... ile mogę wymiarkowae to drugie abecadło szło
do U u , jeśli nie więcej. Więcej tedy niż 44 . arku¬
sze naliczyć możno. Nie mając całego exempIorza,
niepodobna mi zapewnić, czy nazwisko drukarza
Angezda obok jego imienia Alexandra było przylym
kancjonale wspomni one, jak wymienił go dobitnie
Bentkowski (p. 23 q.) Przy now) ra testamencie Seklu-
cjana jest tylko imię Alexnndra bez jego nazwiska.
Tenże Seklucjana testament w częściach swojicb do¬
wodzi, że A bander Augezd nie zawsze na tytułach
ksiąg wymieniany bywał (n). A gdy JLekaiilwa ,Du-
fznego, Nowego testamentu Seklucjana i Kancjonału
"Walentego z Brzozowa, jedenże jest czas ijednostaj-
ny druk, za pewną poczytać się godzi, żc jak testa¬
ment i kancjonał w Królewcu-u Augezda, że takoż
i .Ltkarslwo duszne u tegoż Augezda w Królewcu dru-
tftwaae było.
XLI. Nie wiem czyli komu wiadomo, że usta¬
wy koncyl^um Triderickiego, które tak dalece kraj
interesować miały, że od razu dosyć wiadome b} ły
w Polszczę, że o nich więcej może po domach pry¬
watnych rozmawiano , niż na sejmie kiedy nuncjusz
wielkiej rzadkości dziełko, które mam przed sobą, a
które posiada brbljoleka przy uniwersytecie warsza¬
wskim :
K^ncilium Trydenlfkiego, Nowofkończonego Wy¬
roki y Vfłdw) które belo poczęto Boku i 545 . duia
świętćy Lucyey : afkończyło fye dnid czwartego Gru¬
dnia, Roku i 563 . Wyddnd przez Jand Bdplyfłę Bo-
zołę Ldćinlkim językiem: d Marcin Siennik, famy
Vitdwy tylko nd PoJlkie przełożył, dla ludu pofpoli-
tego co nakrocey b\ć mogło. W Krdkowie, noku
M. D. Lxv. (i 565 .) 8vo kart 5 b. drukiem Gockim zdaje
się Łazarzowskim.—Na ostatniej karcie jest następują-
(d) Oloff di karcie 37 . mówi o Walentym z Brzozowi, na karcie
568. o jego kancjonale. Niedokładnie ob tytuł wymienił, a
gdy o drukirju AWzandrze wspomina, daje pokój jego na¬
zwisku, który z kąd inąd Bentkowski wyciągnął.
\Z6
Rzadsze dzieła Pol .
coj osnowy: ''Przemowa do Czytelnika: Fofpolićie
gdy fye co Nowego silanie, nic iedndko wfzyftkim
do ufzu przychodzi, iako fye wfzczyna albo dokona-
wa; skąd więc rozradithe nowiny albo powieści różne
pochodzą. Równie fye także z tym przefzłym Kon-
cylium sftuto, o którym iż ludzie radzi ifyfzeli, d ich
żądze różne beły, przeto też różne plotki o tym ple¬
ciono: skąd poczęśei próżne ceklania rofły. Bowiem
ći co fye nowym rzeczom radowali, ci o nich i rd-
dźi sfylzeli, y łalhwie im wierząc fami o tym twier¬
dzili: owi zaś co fye w zwykłych świątośćideh ko-
cIndią z przeciwnych fye powieści lidfowdli y niegdy
fwary zaczynali, z tymi co im ty nowiny opowiadali.
Ja podczas lakowe cektanie Iłyfząc, iż fye o rzecz nie¬
wiadomą działo, bacząc że im tylko o Vltawy fzło,
które fye pofpolilego fianu tkną, wyiąfem z Laćińfkich
powieści, ile fye takim wiedzieć godziło tylko samy
Wprawy, co ie Laćinnicy Kanony zową, niegdzie ie
według fłów Laćinfkich, niegdzie krócćy a ialniej, dl-
l)o dłużey rzecz tłumacząc, tak iukoby ludziom Ld-
ćińlkiego nieumieięłnym , noporozumniey być mogło,
chcąc Ihym ich lefkność ylpokoić, a cektanie niektó¬
rych viulić. Jefliżem tym wielam pofłużył, niewjćm,
alemći nikogo ihym gniewać nie myślił. Przeto ko¬
mu będzie przyiemno nie będzie mi łaiał, d komu
nie gwoli, len nie będzie czytał. Z ihym fye La-
fkdwym przyiaźni zalecam , a zd Nowe Ldlo to wy-
pufzczam. W Krakowie wdżień Młodzianków, Roku
) 564 . Marcin Siennik, fwą świętalną krolochwilą po-
fłużył.,, Ta osnowa przedmowy wyjaśnia rzecz całą,
a pozostały exemplarz dziełka tego, nieobojętnym
jest i dla samego języka Polskiego. Prawie tez każde
dzieło Polskie z szesnastego wieku dla języka, niema¬
łego staje się dziś interesu i poszukiwane bywa. Ró¬
wnie wainemi z tego względu stają się oryginały jak
przekłady. Orzechowski mało po Polsku pisa!, ale
niektóre łacińskie pisma jego, były wraz na język Pol¬
ski przełożone. Z tych znalazły się w bibljolece przy
uniwersytecie warszawskim: Weteranowi w uczonym
święcie Maximiljanowi Ossolińskiemu w jego Tomie
Illcim nieznane:
KxiąlV,ki Slaniflawa Orzechowskiego o rufzeniu
ziemie Polskiey przeciw Thurkowi, z łacińskiego ię-
Orzechowski
13 7
zyka na polski wyłożone. Każdemu Rycerskiemu cżło
wiekowi pożyteczne. (Rycina Unglerowska mająca w
kolo herby, u góry orzeł; wąż Sforzów i dwa berła) (o)
8vo kari 4o. litery gockie. Na końcu jest: W Grab¬
kowie wyćifniono w drukarni Heleny Florianowey
wdowy. Lata Róże 0 i543.
"Wyzninie wiiry Stanifłiwi Orzecbowlkiego które
czynił w Piotrkowie ni Synodzie fłoźonym Przez
iego Miłość Klyędzi Arcybilkupa Mikołiia DźiergoW-
fkiego, roku Pińlkiego, i 552. A potym ni drugim
Synodzie Wiriziwlkim potwierdzone i wydine Roku
Rożego i56i. Tegoż Roku na ięzyk PoJlki przeło¬
żone przez Hieronymd Krzyżanowskiego (godło J. Petri
3.) M. D. LXIL (i56'a.) (JBez wyrażenia miejsca Kra¬
kowa i drukarza Łazarza.) na odwrotnej stronie herb
biskupa gryf. Format 8Vo kartio. drukiem gockira_
Na stronie Aij ’*Jego Miłoići Kiyędzu Janowi Łow-
czowikiemu, Opalowi Tynieckiemu, Panu y Dobro-
dżieiowi memu miłościwemu. Wyznanie wiary Sli-
niJłuwi Orzecbowlkiego człowieka rycerfkiego, za-*
cnego, nauki wielkiey, Rozumu ófobliwego , Roku
tego M. K. ięzykiem lać ńfkim ieit wydane, kthore
to wyznanie tik zacne. (strona signatury R.) Dan
zKJalzlora Tynieckiego w wigilią S. Kilarzyny Roku
Rożego i56l. W M. Zakonnik zawfze powolny, Hie-
ronym Krzyżanowiki.,,—Na odwrotnej stronie signa-^
tury R, ”Jego Miłofci Klyędzu Andrzeiowi Przecław-
fkiemu, Dziekanowi Poznuńlkiemu Szkoliftykowl
Krikowlkiemu, Panu y Dobrodżieiowi ofobliwie La¬
lka wem u : Yakob Gorlki zdrowia i wfzelkiego dobre¬
go : Chciał to Wafzi Mił. mieć M. K. P* aby wy¬
znanie wiary Stan. Orzech..#, było dano, ku przey-
rzeniu i rozfądkowi Doktorom, którzy Doktorowie
tho wyznanie wiary czylaiąc#.. Y chcieli to mieć aby
to w. w. co norichley ku wiadomości Judzkiey przyść
mogło.... które wyznanie w. aby tym rychley ku wia¬
domości czytelnika krzefciańfkiego przyść mogło, spil-
nofćiąm fye o tlio pracował, do czego mi leż niemało
pomogła chuć y życzliwość Łazarza Drukarza Kró-
kowfkiego człowieka sprawnego, y ku Drukowaniu
(o) Rycinę lę -widzieć inołn* przy niniejszym dzietku mszym.
i 8
i38
Uzadsze dzieła Pol .
kfyąg krzelcidńfkich bdrzo pilnego.... Don w Krako¬
wie z Kolegium wielkiego, dnia oflatnicgo Września
Roku Pdńfkiego i56i.„—Na odwrotnej stronie B u i.
”Stdnisłdw Orzech. Jego Mil. Kfyędzu Andrzeiowi Przc-
cla wskiemu.... Dan w Bdranczycach, xv. Dnia Czerw¬
ca. Roku pańlkiego i56i.„ Na stronie D 11 , po-
ęzynu się: Wyznanie wiary.
Przy tych wspomnieć mogę nie znane dziełko, Które
w zbiorze swojim posiada referendarz Chyliczkowski.
.List do Oświeconego Pdnd, pdnd Mikołaid Rddźi-
wild, wOIyce y Nieświeżu klyąźęćid Woiewody Wi-
lenlkiego, Wielkiego Klyęftwd LitewJkiego Noywy-
Izego Marfzdłkd y Kanclerzd. etcet. )( Od StdniJłdwd
Orzecbowlkiego Oklzycd z Przemylkiey ziemie, przy
Concluliacli przeciwko Heretykom wyddnych. Z La-
ćiufkiego w Pollki ięzyk przełożony. (Rycina herbu
topor.) Na odwrotnej zaraz stronie list zaczyna się.
8 vo kart 12 . signatur A—C. Druk gocki,—Na ostatniej
karcie: "Popifane fą ty Artykuły w Orzechowcdch w
Rusi, nad Przemyflem u pdnd Walentego Orzechow-
ikiego Sędziego źieralkiego Przemyfkiego, d potym
yrzednie oświadczone fą nd Przemylkim Zamku, przed
Wielmożnym Panejn, panem Spytkiem Jordanem,
Woiewodą Krdkowfkim, v Sraroftą Przemylkim, y
przed Vrzędem iego M. Śldrofćiem. w Niedzielę po
S. Jakubie, Anno Domini, M. D. LXij. Przy czym
byli....,, Tyle o dziełach Orzechowskiego (p). Teraz
w inną stronę.
XLU. Jan Szeliga między rokiem 1611 a 1616 .
miał swoję drukarnią w Dobromiiu. Czyli kiedykol¬
wiek kto inny w Dobromiiu drukował, o tym ża¬
dnych nie mamy śladów. Skoro więc jaka księga w
Dobromiiu drukowana znajduje się nojprzyzwoiciej
jest dorozumiewać się, że w tych właśnie latach wof-
(p) Bentkowski w liist. lit. Pol. T. II. p. 79. — 87. nie pochlebiał
lobie, aieby mógł naprędce pełuą o dziełach Orzechowskiego
'wiadomość zebrać , nic tedy dziwnego, ie wsporonionych nie
■wymienił. O wielu nawet (p. 85 .) nie był pcw Dy czy były
drukowane lub nie, wedle tego jak je Starowolski wymienia.
Z tych Fricius jeat w bibljotece przy uniwersytecie warsz. i
niektóre inne, które w katalogu inkunabułów Polskich znziefć
moiua.
w Dobrom. Szeliga i 3 g
ficynie Szeligi wyszła. Wiadomych jest tego rodzaju
kilka dziel łacińskich; wiadomych podobnie parę Pol¬
skich. Jest w roku i 6 ‘i 3 . Nauka Dobromilska w Do-
hromilu drukowana, której widzieć nie zdarzyło się.
Jest inne, o którym z Załuskiego i Juszyńskiego
nadmienia Bentkowski (hisU lit. Pol. T. I. p. 288). jest
Herkules Siowieński. Sam Juszyński (JDykcjonarz poe¬
tów Polskich T. I. p. 291.) daje o tym wiadomość, ale
nikt z niego pomiarkować nie zdoła, że to ma zwią¬
zek z tym, co ó Grzegorzkowicu powyżej T. I. p.
ia 5 .) mówił, i z tych wiadomości tak Bentkowskiego
jak Juszyńskiego iiikt dosyć zaspokojonym nie zosta¬
nie, i nigdy by z tych opisów kompletnego exempla-
rza Herkulesa Słowiańskiego nikt nie znalazł, albo¬
wiem chociaż o nim mówią jak o dziele oddzielnym,
Herkules Słowieński, jest tylko do innego przyłączo¬
ny. Nie odrzeczy może o nim wcześniej, tu zaraz
wzmiankę uczynić. Ma się rzecz następującym spo¬
sobem, jak mnie objaśniają exemplarze Puławski, i
w Wileńskiego uniwersytetu bibljotece, a uszkodzony
przy uniwersytecie warszawskim.
Wizerunk vlrapionei rzeczypospolitei. i naprawa.
Piotra Grzegorzkowica. Z ksiąg Sldniffdwd Orze¬
chowskiego wzięta. Przy tym. Hercules Słowieński,
Kaspra Miaskowskiego* Tenże DD. (są to litery dziel
wychodzących staraniem Herburta u Szeligi) W Do-
bromilu, Roku PdńCkiego, 1612. 4to kart... W War¬
szawskim exemplarzu nie całym podkoniec, widzę dwie
karty nie liczbowane, dalej strony liczbowane 1—66.
Signatury i, A—J.... Gdzie przypada q 3 strona (signa-
tura Ciiijl, na tej karcie tytuł Hercules Słowieński.
Kaspra Miaskowskiego. Tenże DD. w Dobromilu,
Roku Pdńfkiego 160. i dalej paginacja 25 . 26... nastę¬
puje. Druk gocki.
Wizerunk ylrapioney rzeczypofpolitcy. y naprawa
Piotra Grzegorzkowica z ksiąg Sldnilldwd Orzechow-
łkiego wzięła. Przy tym Hercules Słowienlki, Ka¬
spra Miaskowskiego. Tenże D. D. wDobromily, Ro¬
ku Bożego, 1616. 4 to kart 32 . liczbowanie ich od 1.
do 58 .—Gdzie przypada strona 20, na Lej karcie tytuł
Hercul. Slow. ponowiony jak w pierwszej edycji.
Widziałem tedy Grzegorzkowica i przy nim Mia¬
skowskiego Herkulesa dwa wydania. Juszyński znał
Rzadsze dzieła Pol.
J$o
trzecie i tak o Grzegorzkowicu pisze: "Grzegorzkowie
Piotr U trapionej Rzepltej polskiej wizerunek i sku¬
teczna naprawa , z pism Stanisława Orzechowskiego
1629. 4 to. Pierwsza edyc. w Dobromilu r. 1613 pod
własnym x^\utora imieniem, powtórna r. 1616_Jest
to sen na iawie Orzechowskiego na wiersz przełożo¬
ny, w 10 Rozdz. zamknięty: na końcu przydane Le¬
karstwo na uzdrowienie Rzeczypltey, Grzegorzowicz
wydo{ to Pismo pod imieniem Hien Bozdarzewskie-
go. Wiersz lichy.,, (q). Ze ta wiadomość nie mogła
dość objaśnić o Dobrornilskich wydaniach, źe nawet
W błąd wpędzić mogła, któż bowiem złego nie wy¬
rozumie, źe wydanie 1616. było pod imieniem Bozda-
rzęwskiego? Każdy to łatwo widzi. Lecz jeszcze
więcej trzeba się mieć na ostrożności ze względu tych
Dobrornilskich druków, czytając Juszyńskiego co o
Miaskowskim pisze. Wspomniał Herkulesa Słowień-
skiego z r. i 6 i 3 go, wycytował czternaście początko¬
wych wierszy i zapewnia, źe "Ten sam wiersz wiele
odmienny, iest w edycyi Poznańsk. u Jana Kossowskie¬
go r, i6aa.„ Któż może wiedzieć i dorozumieć się,
ze ta edycia Poznańska Jana Rossowskiego jest po¬
wtórnym Zbioru rytmosv Miaskowskiego wydaniem?
Jeszcze pilni szperacze porównywając tę wiadomość
z tym , co Bentkowski powiedział, mogą się tego do¬
rozumieć. Czyliż jednak zawsze trzeba dla powzięcia
wiadomości jakiej wiele ksiąg przewracać? a mozolnie
przewracając, niepewne, ciemne i opaczne wyobra¬
żenia snujące wiadomości znachodzić! Trzeba przy tym
i to wiedzieć, że wyrażenie, "Ten sam wiersz,, nie
ma się ściągać do całego pisma pod tytułem Herku¬
les Słowieński przez Miaskowskiego ogłoszonego. Mała
tylko cząstka tego pisma, tego wiersza, jedynie roz¬
mowa Apollina z Merkurira, jest w Zbiór rytmów
drugiego wydania włączona, większa reszta Herkules
(q) Na drugiej po tytule wydania 1612. karcie, o dziele Grzegorz-
kowica czytamy jak następuje : = Czy telniku. Zaraz po Koio-
naciei K. J. M. Pana naszego M. napisał był nieboszczyk Piotr
Grzegorzkowie, o Ytrapieuiu Rzeczyposp. Lorę widział w In-
teiTegnum, i o ratunku ktorego się apodziew. ł po Korouaciei,
Ii dotąd mało poprawy widzimy i wie Bog , iesli za grzechy
nasze, cos' gorszego nie prziydzie, przyjaciele wzięli w ręcę
pracą iego zarzuconą i zapomniauą , .
w Dobrom . Szeliga
Z Fortuną i Cnotą, i Pieśń końcowa nie znajdują się
w tym zbiorze zapewne dla tego, ze wiers? prozą
przeplatany (r). Na te niedokładności z powodu Wi-
(r) Ponieważ te dzieła, o których się wspomina rzadkie są, nie
odrzeczy może wielu zdawać się hędzie, gdy powtórzemy
przemowę przy Herkulesie Słowieńskim. z= Kasprowi Miasko-
wskiemu szlachcicowi, cnotą i nauką stawnemu. Zwykł był
Zamoiski Canclerz i Hetman nies'miertelnei pamięci, cokol¬
wiek mu czasu od praw i spraw pospolitych stawało, naukom
i ludziom nauczonym darować: albo raczei od nauk ochłodę,
od ludzi Yczonycli podporę brać. Ten wiele o głębokich , ale
nawięcei, i prawie kożdemu , o potrzebnych wiadomościach,
Wszystkiego świata i wszystkich wieków powiedaiąc, do swo¬
ich Polskich spraw i osob, iako do własnego domu z wielką
uciechą wchodził. Bo ktosz ieat, ktoby przeirzawszy Cesar¬
skie i Królewskie pałace, nie milei sobie w swyin, choć nie
tak w świetnym, ale poććiwym domu odpoczął ? gdy tedy
o Polakach yczonych mówił, wspominał że był w młodości
swei ni iednyra zieżdżie w Sędoinirskiei Ziemi, gdzie przyja¬
ciele Jana Kochanowskiego, na ten czas w Paryżu na nauce
będącego, ykazali gościom tamecznym, pieśń ou niego posła¬
ną. ktorei iest początek, Czego chcesz po nas panie. Był leż
tam Mikołaj Koi, ktorego naród nasz ma mieć w Lei cenie,
iako Grekowie Hesioda , Rzymianie Enniuszń, bo ći trzei na¬
rodom swym drogę do nauk pokazali. Wziął tedy Rei tę
pieśń Kochanowskiego, r pilnie onei przypatrzywszy się, zwo¬
łał tamtych wszystkich goici, i powiedziawszy uieco o swoich
pracach w naukach, wielce dowcip i wymowę Kochanowskiega
chwaląc, zawarł mowę swą temi wierszami:
Tejnu w nauce diuk przed sobą dawam ,
I piesn Bogini Słowienskiei oddawam*
Tak Rei, przy dowcipie i nauce sławę ieszoze dobrotliwości
wielką otrzymał, która dotąd powiesćiajmi, a odtąd pismem
wiekopomnem nie ustanie. Namniei w tym nie wątpię, hy
Jan Kochanowski pisma twoie był poznał, żeby z tąż skro-
mnoićią i słusznością tohie tę Pannę oddał. Pisma i ego i
twoie mech kto weźmie Jeśli nabożne? rzecze że tamte Da¬
wid, a twoie Anyoł pisał. Jeśli mądre? a ktoresz? o oby-
czaiach 7 Y niego Cicerona, Marona i Nasona poszlaknie: y
ciebie nikt inszy'iedno Homer a Cato mieszka, ktorego, o ia-
kim wierszem, i wiek, i śmierć opisałeś, i opłakałeś. A któ¬
ry *z? Wizernnk życia i srnierei. a ktorysz? co vmrzeć wolał,
niŹ przepraszać. A iesli o Rzeczyp. obai ? tam Akademia, y
ciebie Stan , i dżiesiąci Weneckich Mężów Święta Rada, A ie¬
sli żżrty? i to potrzebne ludźiom. Laćiunicy zowią ie solą, bez
ktorei i^ko potrawa niesmaczna, tąk niemniel i przesolona. Są
Y Kochanowskiego, wiem że i na tym przysmaku nie zeszło
tobie, ale pierwej zdrowemi potrawami chciałeś' nas yczęito-
wać , a potym nie wątpię ie i wety będą. A iesli skąd słów?
tam piękne, tq diiwne ; tszn przechodzą swoich, rownaią obce,
tu wszystkich wieków, wszystkie dowcipy ystąpić muszą. Co?
i4?
Rzadsze dzieła Pel.
zerunku Grzegorzkowica i Herkulesa Miaskowskiego,
a jednego dzieła w Dobromilu drukowanego uwagę
zwracając, bierzemy się z koleii do innego także w Do-
mowię prawdę, pleść nic vmiem, niewinnie się skariy W«r
nuflińiki składacz.
Ktoby tropem Pindarowym
Iść chciał, iefl podobien owym
Co piorą wofkiem zlepiwszy,
I do ramion przy prawi wizy
Chcą przyrodzeniu przeciwnym
Zrównać Jotetn ptakom dziwnym
A ledwie fię z mieifcą rulzy,
Alić Jdtacz iuż bez duszy.
Da przezwifko albo ziemi
Albo morzu , kośćmi fwemi.
Przeszedłeś lego, zrowoałeś Homera, A ieili kto pragnie
niech się ochłodzi nieśmiertelnym źrzodłem, Arystarchowym
kształtem, w który twoi wiersz weirzy, vwierzy. Niema obra-
iać prawda nikogo. Miłtiię ia Reia, chwalę Kochanowskiego,
dziwuię się tobie. Powiedział iedcu , zacuy Rzym, zacna We-
nelia, a przecię podobieństwo £c Rzym założyli ludnie, bo się
na iicrai bodnią. a Weuetią Bogowie, bo przed tym człowiek
w wodzie nie budował. Cosz tu vięto obiema tym Miastom?
wińczuięć tedy £eś nam tę Dziewoię Słowieuską tak stfoino
vbrał. A nie iedno szatą świetną iako Rei, nie iedno zlotemi
puatały iako Koc liano wski: ale cokolwiek iest w Persiei ka¬
mieni, W ludiei pereł, w Atyce stroiow, w Rzymie iedwa-
biow , wszystkie* na nię tak lioiuie włoiył ozdoby , £e o pi-
sarzow pośrednich ięzykow, którymi zachodni ludzie wzdy¬
chają] i dycliaią, są iako na wiosnę kwiatek. Wiem ia raieisca
y JDaute, wiein y Petrircby, v Ariosta, v Konsarda, ▼ Medy-
ny, którym oni i ja za nimi dziwowaliśmy się. A tc° v ciebie
iako lećie kwiatków ie czasem sląpać^i siedzieć na nieb przy¬
chodzi: Mam ia powinność swoię do ćiebie, bo i ly, i twoi
pomagaliście niesc£ęsaego i niewczeułe 5 czasu- Pomagali?
wzmagali raczei. Ty Yinysł mądrością, młodszy zdrowie sta¬
raniem: niech ml świat wierzy £e żadnego lekarstwa nie mai£
na przypadki ieduo nauki, a twoi wiersz stał mi za Bezoar.
Ale wdzięczności insze mieisce. Teraz pociechę wspomnię
przednieiszą z pism twoich. Wiedzą to ći co świat wiedzą,
ie naipierwszy i napewnieiszy znak vpadkn wolności, dobrych
dowcipów ypadek, bo uie może być ycsoiij . iedno wolny.
Przykładów ten niewic co niechce. A to Bog Oiczyenie na—
chylonei ku ziemi ijaszei coś lepszego ieszcze ui£ dotąd obie¬
cał, gdy ludzie yczeńsze ni£ dotąd daie. Ale słysz, czemniz
la Pannę na ślub nie z Dobromilskiei Drukarnio wyszła? Wiesz,
£e Oćij^ wychowawszy Córę i szat nasprawiawszy, sam iei na
*lub nię Ybiera. O dostatkach myśli weselnych, a muieiszjm
u> Dobrom • Szeliga j43
bromilu wydanego, to jest do dzieła Maczustiego o
przy łaźniach i przyiaciofach, którego exemplarz znaj¬
duje się w bihljotece uniwersytetu wileńskiego. Ten
jeden exemp]arz widzieć, o nim jednym słyszeć mi
się zdarzy to,
0 przyiazniach i przyjaciołach pismo \VydaI An-
drzey Maczuski (Pod tym tytułem umieszczona kwa¬
dratowa rycina , wyobraża trzy słupy, środkiem wstę¬
gą przeplecione, na której wstędze napis: Prawdą a
Pracą, tak, że spójnik a, znalazł się na pośrednim słu¬
pie. U góry średniego słupa tegó pod górnemi li-
ściomi zwieszona tarcza herbowa kształtu niemieckie¬
go z herbem Herburt. Podobnie u góry bocznego od
strony żłobka, zawieszona podobnego kształtu z her¬
bem ^ Herby te są herbami właścicieli drukarni,
jaka ^ wJDobromiiu między 1611 k 1616 exy sto wała,
w której Jan Szeliga drukował. Spodem tej ryciny):
W TDobromilu--Na odwrotnej stronie, cztery wier¬
sze: "Prawda o praca Ta nie tlracć, I nie omyli
W naygorszey chwili.,,—Na karcie następującej; Za¬
cnością cnotami godnością męstwem przedniemu w
Polscze Jo 0 M. Panu Janowi Mieleckiemu z Mielca.,,
przypisanie i razem przystęp do osnowy dzieła, w któ¬
rym przełożone są na Polski dwie cząstki z rozmów
Platona, cała niemal Cycerona książeczka Leljus i
znaczne wypisy ze trzech pism Plutarcha.— Format
4 to , karty liczbowane zaraz od tytułowej 42 ; signa-
tur A—L; druk gocki każda strona linijkami obwie¬
dziona, pełna, po 33 wiersze liczy. Na ostatniej slro-
przyiaćiołom rozrządzenie stroiow zleca. Co wiedłiec ieali w
Dobrom i Iskim ogrodiie, przynamniei kwiatek na Tcbo nie na—
lazłby sig był onei. Zaprawdę gniewam się na Skalskiego, któ¬
ry czgsterai omyłkami zatrudnił wdłięcznoić i wysokość twoię,
za niepilnoscią swoią, uczonym wszystkim ma bjc nie miły:
Nakoniec imienia twego nie wiedfiał? dla tego to przypomi¬
nam, abyś dalszym swym pismom inszei łożnice krom Dobro-
mila nie szukał, a raczei tamte z pierwszemi złączywszy do¬
zwolił mnie wesele im znowu sprawić. Teraz cząstkę twoich
pism tobiesz darnię. Przecz? i dla tego : com rzekł, i dla tego
łeł wspomniał i Ypomniał. Cbowai ćię Bołe długo, ozdobo
—ięzyka i sławy Słowicńskiei. Twoi Yprzoouy, DD.„ Tał sama
przedmowa iesl i w drugim wydaniu, z tą w ortograf j i ró¬
żnicą , łe w. tak nazwanych dyftongach nie i, ale y~ kładzione.
Jest tedy: "Slowieńskiey. Twoy Yprzeymy, DD.„
i44
Rzadsze dzieła PoL
nie prócz tytuliku', texlu linij 10. w ostatniej linji wy¬
raz używam , antykwą, jak tytuł
Któż może wątpić, że to z officyny Herburtowej
u Szeligi między ibn a 1616 wyszło? Tym trudniej
wątpić o tym, gdy się rzuci oko na Grzegorzkowica
iMaczuskiego herkulesa Dobromilskiego druku, któ¬
ry kubek w kubek takiż sam ukazuje się, a który
w tej chwili w jednejże księdze z Maczuskim opra¬
wny w bibljolece uniw. wil. znajduje się. Ale nasz
lilolog Symon Żukowski ponawiając w 1817. nakładem
i drukiem Józefa 'Zawadzkiego wydanie Maczuskiego
”nie upatrując trudności co do postanowienia o cza¬
sie, w którym to pismo wyszło w Dobromilu,, o tym
czasie, z dedykacji wróżyć przedsiębierze i stanowi
czas druku między i 53 o. a i 54 o. ponieważ w Nic-
sieckim najznamienitszego Jana Mieleckiego w tych
czasach znalazł, ponieważ i kart po jednej stronie li¬
czbowanie jest też dowodem dawności, kart, których
naliczył (omyłką druku) 48 . zamiast 4 q.—W jak wiele
liiebaczności i uchybień popadł Żukowski, zostawnję
każdemu do rozwagi. Przypuszczać z taką łatwością
ustronny Krakown koło i 53 o. druk, nie zwrócić u-
wagi na charakter typów stem laty młodszych, na
język Polski i ortografią, jakiej w pierwszej połowie
XV Igo wieku nieposledzi, na słupy i herbowe znaki
drukarskie , (które pozamieniał na słupy Egyptskie),
na to, że rzeczywiście w swojim czasie exystowała
bardzo wiadoma Dobromilska drukarnia: jest bez-
wąlpienia wielkim bibjjograficznym obołomuceniem się,
zagałnszenierri się (bćvue lilteraire) w jakie porwały
go szumne dedykacji wyrazy. Albowiem dedykacja
ta, dostateczną jest, zdaniem filologa naszego do wy¬
jaśnienia z pewnością, do jak rej epoki odnieść należy
pierwiastkowe wydanie. Nie wymienia zaprawdę Ma-
czuski żadnej dostojności Jana Mieleckiego, lecz przy¬
mioty , które mu przyfnajo, widocznie młodego, a
wielce później głośnego wojewodę Podolskiego i Mar¬
szałka W. Koronnego wskazują Nie zamilcza nasz
filolog, że u dziejopisów naszych i herbarników wzmian¬
kują się i inni Janowie Mieleccy, wyznaie jednak, iż
bardzo wątpi, czyliby mógł kto znaleść mocne do¬
wody na obalenie wyłożonego domysłu : bo dobrze to
rozważył, iż żaden inny do znamion, już wewnęr-
145
w Dobrom. Szeliga
trznych , już zewnętrznych, dawności pisma Ma-
czuskiego gładko przypaść i tak szykownie z nimi
pogodzićsię nie da, jak Len Wojewoda Podolski, sio¬
strzeniec Tarnowskiego hetmana.,, Wszakże, gdy w
Niesieckim (T. Ul. p. q 55 .) znajduję wielu Janów:
Jana syna Jana dziedzica .Trzciany i Katarzyny Pro-
chańskiej w drugiej połowie XVI. wieku żyjących,
który Jan z Fredrównej miał trzech synów Jana, Ja¬
cka i Marcina ; a Marcin z Zołji Stanisławskiej zo¬
stawił także też trzech synów Stanisława, Marcina i
Jana, który z wziętą w 1620. małżonką Popowską sla-
rościanką Będzińską spłodził prócz córek trzech także
synów — (lękam się jakiego w Niesieckim uchybieniai
albowiem od zgonu Waierjana ojca Jana dziedzica
Trzciany w i 553 . do małżeństwa Jana i Popowskiej
w przeciągu lat niecałych 70. upływałoby cztery ro¬
dnie coby dowodziło, że nie czekając lat ao. Mielec¬
cy wstań małżeński wchodzili—) zdaje mi się, iż naj¬
pewniejsze znamiona tak wewnętrzne, jak zewnętrzne
posiada Jan syn Marcina, i Zofji Stanisławskiej, albo¬
wiem w tym właśnie czasie, kiedy miał drukarnią Do-
bromilską Szeliga, żył ów młodzieniec koniecznie pię¬
knych nadzieji, jak dedykacja poświadcza, zacnością
imienia, cnotami domu, godnością urodzenia, mę¬
stwem stanu rycerskiego koniecznie w Polszczę przed¬
niemu , ponieważ mu dzieło to zadedykowano. Zdaje
mi się tedy, że bardzo gładko i szykownie ten Jan
mąż staroscianki Będzyńskiej Popowskiej, ojciec dal¬
szego Mieleckich pokolenia, pogodzić się daje z tym,
co oczywistość exemplarza oku pokazuje i mniemam,
źo nasz uczony i zacny filolog, sercu naszemu naj¬
droższy, od domysłu swojego odstąpi i pana wojewo¬
dy Podolskiego iilerackiemi interesami więcej kłopo¬
cie nie zechce.— Tymczasem dosyć o Dobromilskich
drukach, przystąpmy do dalszego przyrzeczenia, do
niektórych Stanisława Szarfenberga druków.
XL1II. Kiedy mówić mamy o małych Stanisła¬
wa SzarfFenbeigera drukach, bierzemy się znowu do
czasów dawniejszych, z których czasów liczne jeszcze
} >ozostałości liczyć się dają, a kto je pilnie rozważy,
acno się przeświadczą, że niezmiernie większa liczba
istotnie w swojim czasie exystowała. Czas poniszczył,
*9
i46
Rzadsze dzieła Pol .
zostały mile wspomnienia* Wspomnienia drobn} K ch
dziełek, które mi Kraków i z Krakowa, czytająca Pol¬
ska zasypaną była. Dziełek łacińskich i polskich we
wszelkim rodzaju. Poginęły tak, że zaledwie tu i
ówdzie po jednym exemplarzu znajdują się. Tak
naprzykład posiada z officyny Stanisława Szarffen-
bergera bibljoleka przy uuiw. warsz.
Y Panie JBoże w Imię twoie. Historya O Swiętey
Annie: Panny Mdryey, Matki Pana JEzufowey, Matce;
a Fana Chrifturowey Starce. Przez Księdza Miko-
łaia z Wilkowiecka: Zakonnika Pawła S. Puftelnika
pierwszego, d Profefa Klafzlord Częftochowfkiego.
Z własnym dozwoleniem Przełożonego fwoie 0 : Pol-
fkim ięzykiem według Hiftoriy Laćińlkich ndpifdna.
Cuin Gratia et Pri^ilegio. S. R. M. Drukowano, W Krd-
kowie y Stdnifławd Szarffenberga. Roku 1577. — Na
stronie odwrotnej rycina wyobraża Marją, dzieciątko
i Annę. Na stronie A ij zaczyna się dzieło: ”0 Matce
Anny Swiętey, Emerencyey. Format 8vo signatur A—E
po dwie liczby, kart ao, Druk gocki, w kolumnie po
27. linij, kustosze tylko we czterech miejscach po¬
minięte; modlitwy drukiem mniejszym_Porządek
rozdziałów jest następujący: O Matce Anny Swiętey,
Emerencyey. O Oycu Anny Swiętey. O narodzeniu
iey : y Sioflry iey Efmeryey. O wychowaniu Anny
Swiętey: y o wydaniu w Małżeńftwo iey. O Niepło¬
dności Joachymd y Anny S. w Małżeńltwie : y o ich
o płód nabożeńftwie. O Joachymowey w kościele zel-
żywości: dla iego w małżeńftwie niepłodności. O Joa-
chymowym z kościoła do Pafterzów Twych odeyśćiu:
y o iego tam m i e Iz kani u. O Smutku Anny Swiętey:
z niebytności J. małżonka iey. O Anielfkim Jwi vka-
zaniu : y o iego pocieTzeniu. O Anielfkim przed Jem
wychodzić : o nierychło poczętym i narodzonym pło¬
dzie. O Vkazaniu Anielfkim A. S. y o pociefzeniu
O Iym z puftyni do Jerufalem przyściu: y o iego u
złotey bromy z Anną zeyśćiu y przywitaniu. O Panny
Maryey poczęciu y narodzeniu, o iey wychowaniu, y
do kościoła ofiarowaniu. O śmierci Joachimowey o
wdowftwie Anny S. y o przyięćiu wlorego małźen-
ftwaiey. O śmierci Kleofafowey: o drugim wdowftwie
Anny S. y o trzecim małżeńfiwie iey. O śmierci Sa-
lomdtbwey: o trzecim a iuź oilatuira wdowftwie Anny
Stan . Szarfenberg
i4 7
Swiętey y o Imierci iey_Poszukiwałem oryginału
łacińfkiego żywola tego i dotąd natrafić nie mogłem.
Osnowa jednak żywota tego jest taż saraii, jaką czy¬
tamy w dziele: legenda fanctifllme matroue Annę ge-
nilricis Marie matris: et JEfu Chriłti auie, w którym
na końcu : Lipfie ex Oiliciua Melchioris Lottheri Anno
doininico M. JL). XVu. (1 5 17^) 4 to. Są jednak niemałe
różnice: w Połikim wysłowieniu pomijane cytaty; w
Lacińfkim , nie md modiitew; wreszcie w drukowa¬
nym łucińJkim cały żywot jest tak krótki, że zajmuje
tylko arkusz A: dalsze JB, C, D, są o cudach i dowo¬
dach świętości świętej Anny, dowodach czerpanych w
czasach świeższych.
Stanisław Szarllenberg bezwątpienia wiele druko¬
wał, często * jednak nie wymieniał ani imienia, ani
nazwiska swego, ani nawet wyraźnych znaków druku
swojego nie kładł. Wiele jednak z owego czasu po¬
zostałych dziełek , posądzać możemy, że są z Szarf¬
ie n be rgowsk i ej offtcyny. W następnym liczeniu dro¬
biazgów , będziemy rzucać podejrzenia i dorozumie-
wanie się, chociaż przyjdzie przytym mieszane ró¬
żnych olficyn drobiazgi wyliczać.
Od Arcybilkupow, y Bifkupow, Rady Korony
POlfkiey fnadż przednieyfzey, Stunilłówowi Sdruickie-
inu, Jakubowi Sylwiufzowi, Andrzeiowi Przalzni-
kowi, Kryiztopliowi Treckicrou , y infzym im równym
obłędliwym Kacerzom. 8vo. signat. A—G; kart 3 a„
ostatnia biała ; druk gocki Szarffenberbowski; łaciń¬
skie cytaty antykwą, na stronie po 22. wierszy. E-
xemplarz jest w bibljot. uniw. warsz.
O widzeniu Komety, w tym ninieyfzym prze¬
szłym Roku Pańskim i 5 77. miesiąca JLiftopadd y
Grudnia od wiela Judzi widziane. (Spodem tego ty¬
tułu, rycina czworograniasta wyraża^komelę i wkoło
kilka gwiazd; po środku zdała miasteczko, z lewej
ręki Astrolog w birecie i todze ze strefą w ręku, z pra-
wey ręki, dwoje rozmawiających ludzi.) Z Niemieckie¬
go nd Polskie przełożono. Strona odwrotna biała, 8vo
kart 8. Karły siódmej strona odwrotna ma rycinę;
która wyobraża : u góry słońce, gwiazdy i księżyc;
człowiek z kijem w ręku wskazuje na słońce, z in¬
nej strony po prawej inny człek uwinięty w habit i
kaptur, prawą ręką bierze za rękę wskazującą, a Ie-
Rzadsze dzieła Pol .
>48
\vą trzyma przed sobą maszkarkę. Karla ósma biała
Druk goćki Stanisława Szarfienb. Exempiarz jesL w
bibijot. uniw. wąrsz.
Pfalm Dawidów CX 1 I 1 . Jnexilu Iirael de Egipto.
M. R, (Mikołaj Rej) (Rycina wyobraża osobę w ką-
E ieli przy drzewie nagą, nogi tylko w wodzie, wrę-
u trzyma naczynie; do niej przychodzi służąca z peł¬
nym na lewicy półmiskiem , a z dzbanem w prawicy;
U góry przez okno wygląda Dawid z Arfą; z dala,
porę budynków; u dołu data ryciny- i. 5 * 33 .) w Kra¬
kowie Stanilł.(aw) Szar.(fenberg) — Pfalra poczyna się
zaraz na odwrotnej stronie. Druk Gocki 8vo kart
cztery. Ostatniej odwrotna biała. — Exemplarz jest
w bibijot. uniw. warsz-O ftinym tego psalmu wy¬
daniu wzmiankuje Adam Tomasz Chłędowski (Spis
dzieł polskich, p. *07,) Wylicza wiele innych poje¬
dynczych psalmów i małych pieśni i krótkich wier¬
szy (p. io 4 . — ni.) które rzadkiemi bardzo nazywa.
Takie są pospolicie niezmiernej rzadkości częstokroć
jedynie drukowane w wielkiej ilości u Łazarza An-
dryaowipza. Do policzonych przez Chłędowskiego, na-
atępujące przydać możemy,
XUV. Pyefn o fwiętym Kryfztoforze barzo
piękna. (Ryciua wyobraża Krylztofora brnącego w
wodzie i zasadzającego wielką gałąź suchą. Na karku
jego siedzi dzieciątko Jezus, błogosławiące, mająco
promienie koło głowy; naprzeciw niego u góry jakby
wyglądający mały w kapturzfc starzec z pochodnią w le¬
wicy, Nisko pod nim trawa, koło dziecka dno cie¬
mne)— 8vo kart 4 ry, Pieśń zaraz na stronie odwro¬
tnej tytułowej karty poczyna się, a czwartej # karty
odwrotna strona biała. Druk gocki mający S buj¬
niejsze antykwą jak w Wjetorowskich drukach, które
i w Szarfenbergowskich młodszych znachodzi się. Pieśń
ta między innerai, które się poznać dały starszą się
wydaje z toku swojego, dla tego całkowicie ją tu wy¬
pisujemy. (Znajduje się w blbljolece uniw, warsz.)
O Nyefkończona bolka dobroci,
tac nas ndświcćie rozliczne kroci,
naczym wffytcy lalkę znamy,
czego Jami przez fie nie mamy, fnddnie przez fwięte
zieduamy.
Stan . Szarfenberg 149
Tak pan JBog poznał fwą rofkofz w człowieku T
rozlicznie go przeyrzał dz od wieku,
fkuffdiąc rodzaiu kdżdego
a i z plernienid obrzymfkiego, obrał Kryftophd
fwiętego.
Tak gdy ten był od Boga przeyrżany,
pytał fie gdżieby był tdk pan możny,
coby inffe wffytki rządził;
d nadeń inożneyfly niebył, aż na Cefarfki dwór
irdfil.
Jednąc gdy tam przed Cefarzem ftal,
z żd \u dyabia błazen mianował,
Cefarz znak ftrdchow vkaza|,
widząc Kryftof że fie go Cesarz bał, hnel lic diabła
ffukać wezbrał.
Czart mu fie wielmi możny ykazuł,
chodząc fnirn krzyżowy znak yyrzał,
Dyabeł idko zwykł yćiekał,
widząc Krystof że lie go Dyabeł bał, możnieyffcgo
pdtia ffukał.
Z przygody nu puftelnika ygodżił,
wiiytko mu oznaymił oczym dawno chodził,
pultelnik mu to wiiytko sriawił,
ud dobrą go widrę ndprdwił, tam go przy fobie
zoflawił.
A tdm rzeka wielmi byftra była,
która wiele ludzi potopiła ,
puftelnik Kryflofa profil
aby ludzie przez rzekę przenosił, by to Bogu ku
czci czynił.
Pan JeTus nd brzegu dzieciątkiem Jtdnął,
Kryftof go na fwoie ramiond wziął,
tam Itrach u z wielkiey ćięfzkoJci,
przyfzedł ku prawey zndiomofci, iż to był pan
wffey możnolci.
potym moc Bofką idwnie wyznawał,
iż ktemu przyffedł o co dawno Itał,
potira go Cefarz iąć kazał,
chcąc aby go kfobie nawrócić miał, do ciemnice go
wfadźić kazał.
Dwie pdnnie piękne kniemu pofłali,
aby go tam namawidły
panny fkoro go yyrzdły
i5o
Rzadsze dzieła Pol.
przyffedł na nie lirach nie mały, hnet tu iego "Bogu
przystały.
Kazał ie Cefarz marnie potracić,
chcąc Kryftofa mękami odflriffyć,
hełm żelazny rofpalie dał,
ni głowę mu y włożyć kazał, rolpłynął fie by to da
ltał.
Potym fioł żelazny rofpalono
Kryltofa ni nim położono
a timo dziw bofki fłynął,
ii fię ftoł iiko wolt rofpłynął, z fwięlego y włos
nie zginął.
Kazał potym by go vftrzełili,
flrzały fie ni powietrzu wieffały,
jedni ile ni zad obróciła,
Cefirzowi oko wybiła, zndć iż tam bofka moc
byli.
Święty iż iuż ku bogu chęć miał,
Cefirzowi ni fie rady dodał,
aby mu głowę fciąć kazał,
a krwią oko fwe pomazał, iefliby chciał by zdrowie
miał.
Potym mu niewinnie głowę fcięto,
cefirzowi iego krwie wzięto,
cefarz gdi ią oko pomazał,
wielkim głosem ieft ziwołał, iawnie moc bofką
wyznawał.
Bo mu fą nadane takie mocy
kto go wid ii wednie ilbo w nocy,
w ten dzień fmućien nie może być,
nagła mu Imierć nie może JGzkodżić, żądny go grom
nie może ftracie.
A tik raiły Kryftaforze fwięty,
gdyś tik poważnie od Bogi wzięty,
ieduo iż tak wffytcy znamy,
my zwfaffcza co fie w tobie kochamy, niech twych
zafług za wżdy vżywanjy.
Nifz miły pinie w troycy iedyny,
gdyżeś tik łifkaw na łuckie fyny,
zatwych fwiętich prziczynami,
gdy co chcelż to vczyuilz zuimi, mieyże lutofc pinie
nad nimi.Y Amen.
Pieśń o Potopie (w oblamówce: pod fpodem ay-
Stan. Szarfenberg i5i
cina wyobraża, arkę na wodzie; sterczą drzewa i gó¬
ry ; deszcz pada, a z drugiej strony gołąb z rószczką
oliwną leci) 8 vo kart 4 , druk gocki i końcowy figiel
drukarski, arabeskowy, Stanisława Szarfenberga. E-
xemplarz jfest w bibljot. uniw. warsz.
Pieś~ń O Plagach cźafow teraznieyfzycli nd Pol-
fkę przypufzcżonych. (rycina: śmierć z kosą, bieży ku
Bogu będącego w obłokach, w kapie, w kołpaku, a
rękę na kuli opierającego , w dali śmierć dogania i
chwyta ręką i kosą człowieka: widać góry, zamki i
miasta.) Roku Pańskiego ió73. Na stronie odwrotnej
godła z Gersona, Esaia. Na drugiej karcie Pieśń o
Slr&fzliwym Morowym Powietrzu— 8 vo kart 4 ry, Druk
gocki Szarfenberga. £xemplarz jest w bibljot. uniw.
warsz. (s).
(s) Opifzanie krótkie Kafpra Goskiego w Lekarft wiech
Doktora, iefliźe.Rok Paniki M. D. LXV. Po¬
wietrza morowego wolny będzie. Następują go¬
dła z MalLh. XXWI. Marka XIII. Lukałza XXI.
Sic nos non nobis.—Druk gocki laki, jak w pie¬
śni o plagach, 8ro signat. A, B ąuaterniowy,
kart 8, na stronie pełnej po 26 wierszy z ku¬
stoszami; ostatnia strona biała. Exemplarz le¬
ży w bibljot. przy uniw. warsz. Załączamy
z niego ułamkowe wyciągi. ’* Wielki a niezmier¬
ny Ludzie wizytki w obecz Itrach zdiął, dla po¬
wietrza morowego, klorego fię ledwie ieden
yltrzedz może.... Takież iię naprzód od ptaków
pocz^yua, kiedy pthacy na powietrzu pod obło¬
kami lataiąc na ziemię zdechwfzy fpadaią, ale
thakowe powietrze ieiliże dobrze pomnifz tffk
dwie scie y ośmnaścćie lat, mnoftfro ludzi za-
raźiwfzy prawie po wfzyftkim świecie pomordo¬
wało : A w Rzymie onym zacznym y wielkim
mieście, które .przed laty Caput totius orbis* by¬
ło, ledwe dziesięć olob w nim zostało,... z ob¬
cowania z ludźmi zarażonemi.... boiaźń. fama
gładzi. O takie zarażenie nam Poznończykom
przefłego roku Anno Domini M.D. LX 1 I 1 I. (1 564 )
nietrudno było, by był Pan BOG... obronić nie
raczył. A wiza koi iefzrze nie koniecz, quod fu-
i5a
Rzadsze dzieła PoL
Pyeśń nowa o Gdańfku llieras znowu uczyniona*
Roku Bożego 1577 . Nolhd iey iako : Welołe chwile
ku nam Tię nawróćcie; etce-8vo druk gocki, kart
4ry. Czwarta ostatnia ma arabeskowy ileron na środ¬
ku samym, a na stronie odwrotnej, w czworogrannej
obwódce koło* w którym tarcza zwykręcanemi brze-
turum Ipecla Thynići powietrzym Prufzacy, a
od nich inne ziemie i krainy podlegle Nayia-
śnieyfzerau i niezwyciężonemu Zygmuntowi Au-
gnftowi królowi Poifkiemu, zarażeni byli* y ie-
fzcze zarażenia Twego końca nie mdią.—Czwarte
dla głodu wielkiego * albo kiedy ludźie Imako¬
wi Twemu folguiąc: rzeczy grubych fprolnych
używaią, wfzczyna Tię.... Byłći też u nas nie
mały głód Roku Bożego M. i). XXXV. ktho-
rego lud polpolity chleba z dębowego lilcia y
s polzyćia Iłomidnego przyTypawTzy throchę otrąb
dlbo oTypki vżywdli, y barzo wiele s poTpolTtwa
od tak roTkoTzney potrdwy pomarło, a panom
Koronnym theż fię było domełło—Ale lię po¬
wietrza Tpodżiewamy dlałdkomltwa które zawzdy
mnollwo ludu pobliało.... aby łakoroltwo, albo
nasze iako ie 2ową dobre mienie nam nie przy¬
niosło czego Izkodliwego * czegoby potomkowie
na Izy dbo y my Tami z wielkim żalem vzywać
mogli..., Gdańlzczanie, Thoruńczycy y inTzo
W ialtheczka im przyległe, niech lobie więcey
pożytków Twoich nad dobre zdrowie nieprzekła-
ddią. A Poznańcycy, KoTcienicy, Kaiilzanio,
Wrocławianie, Tąśiedzkim nicbeśpieczeńTtwem
prawio utrapieni, ktemu niech Tię przyprawiaią,
jakoby tey plagi BoTkiey z łalki iego świętey
yydz mogli.— Za thakowym tedy porządkiem
Iwo wolnych Planetów rządzicielow Roku tego
JVL D. LXV. Saturn u la z Martelem nie maTz lię
czego poćielznego Ipodziewać, skądby pokoy y
zgoda dobęa mnożyć Tię miała_...ku któremu
iuebeśpieczeńltwu, fkutki Zaćmienia Słońca Anni
M. D. LXUI. (t563) niepomalu im dopomogą:
klhore fię terażnieyTzego Roku na nich wypeł¬
niać poczną (na Panach koronnych świeckich).,,
Pieśni i t. cl. w Puławach
i53
gami, na której podkowa a w jej środku krzyż. Exem-
plarz jest w bibljot. przy uniw. warsz.
XLV. Jeżeli bibljoteka przy uniw. warszawskim
dostarczyła tych kilku pieśni do wspomnienia, gdzież
się obrócić dopomuożenia podobnych wspomnień, je¬
śli nie do Puław? Tdm nabyte Poryckie skarby i
złożone .obok dawnych familijnych zbiorów , obok
ciągle wielkim staraniem zewsząd gromadzonych, u-
mieszczone w miejscu, gdzie budowa świątyni Sy biJli
kryje narodowe pomniki, a doniek gotycki obsypany
ułomkami z różnych stron świata ściągniętemi, taji
różnego rodzaju zebrane Europejskich dziejów przy¬
pomnienia. Gdy tam drogie te skarby oglądam i oj¬
czystych resztek poszukuję, dośledziłem w domu go¬
tyckim złożouą księgę, tak. nazwane kanŁyczki, zbiór
pieśni rozmaitych. Łukasz Gołębiowski zostaiący przy
Puławskiej bibljotece, od którego potyle kroć już do¬
znałem pomocy w różnych naukowych potrzebach,
opisanie ich wygotował i udzielił mi, a to z listu jego
(i8qi. r. 5. pożdż.) w całości wypisuję.
^Przecież wyszperałem (mówi Gołębiowski) owe
kantyczki, w gotyckim domu; oto ich opisanie. Książka
ta in 8 vo w starożytnej oprawie, z wyciskami na skó¬
rze ozdób, mieści w sobie.
1) Krotka odpowiedz, przez Andrzeia Bifkupd
Krukowskiego na artykuły oblędliwe Marcina Kro-
wickiego. Zamykaiąc w sobie prawdziwą y potrze¬
bną naukę, o tem zwłalfcza, o czym dziś różnica iest
nawięthssa w Zakonie Krzesciańskiem. Cum gratia
et privilegio impressum eft LVI Przedm. do Zygm.
Aug. i czytelnika, pierwfza trzy, druga cztćry karty
JB UJ. Dzieło sdme od a, do GgUJ. Na końcu/ Dru¬
kowano w Krakowie przez Ldzarza Andrysowica Lata
od narodzenia Pańskiego MDLVI. (i556.)
2 ) llodzay albo potomftwo Marcina Lutera, piąte¬
go Ewangyelisty y Oyca, który wspłodźił ty Ewd-
nyeliyskie Syuv, a domy w krześćia listwie, którzy
y s kościołem Bożym y sami s sobą walczą. 3.Petri 2 .
Ci są studnie przes wody, y obłoki które nawdłność
pędzi, którym mgła ciemności na wieki iest zacho¬
wana 1 56 1 . — Kończy się na F iij.
3) Rzecz którą uczyni! do namocnieyszego Krold
QO
i54
'Rzadsze dzieła Pol .
ZygmunLhu Auguftlid, y do wszylkiey Rady Koron-
ney, urodzony pan RaphałLeszczyński, Radzieiowski
y Zołddwski Śdrostha imieniem wszylkiey Slachtliy,
>v Piotrkowie nd walnym Seymie, dnia XXX Łisto-
pada, Roku MDŁxij (1662) znak a 4. i kart 2.
4) Oratio Dominice To^yest Modlitwa pdńska po¬
dług ssczyrego texlu na polską Pyosnkę przełożond.
A knyey yest przyddne Wyzndnye Wydry Krze-
sc iydńskyey. (Rycina P. Jezus i rzesza); noty dla nas t.
głosów: Cantus, ałt, tenor, bass; u spodu wierlze.
kart 4ry.
5) rrzykazanye Boże (Rycina, Moyżesz tablice,
hałwon na słupie i trzy figur pod nim) w Krdkowye
Hyeronim Vietor Prasował. Muzyka na cztóry gło¬
sy, pod nią śpiew. Pierwsza strofa: ’T)zyesięćyoro
yrzykazdnye, dał nam pan Bog nd chowdnye, dby-
smy go w tyra utćili, tu wolą yego czynili, potym
snim w królestwie żyli. Zdarz to nam ndsz Pdnye.,,
(Strof trzynaście). JNa końcu: w Krdkowye Hyeronim
Vietor prasował MDXŁV (i545). . (t)
6) Pyesń o Narodzenyu Pdnskira J. J1 (rycina) w
Krdkowye Łazarz Andrysowic wybiyał. Muzyka na
cztery głosy, przy tenorze tylko wiersz pierwszej
strofy:
' ”Pochwalmysz wszytcy społem Pand Bogd, z tego,
Że nd śwydt zesłdc raczył Synd yedynego.
Tegoż pdnnd Mdrya, w Belhleem porodziła,
Jezusa miłego, l w piluchy powiłd/
A do żłobu włożyłd,
Krold nyebyeskyego.,,
Wszystkich strof 6, Dokończenye kart 4ry. Aiij(u).
•j) Pyosnkd nd dzień Ndrodzenia Pdńskiego. Nd
Notę, Jako Dies est Laslitiae aett Przyłożopd ieat ko¬
lęda ku śpiewdniu dla Dziatek. Łazarz Andrysowic
drukował. Nota na tenor tylko:
” Chwalmyfz wssyscy ź weselem, Stworzyciela
swego. Repeti,
(1) O tyra Chtędowaki, Spił Dziel. p. 107. Nr. 11,
(o) Od Chtędowskiego wspominane p, 109. Nro aa. są inne. Inne
przyucza JuszyńAi T. I. przedmowa, pod koniec arkusza dru¬
giego.
Pieśni i t, d. w Puławach
i55
Bo prze ndffe zbawienie, s stanu Panieńskiego,
Dziecię syę narodziło.
Proroctwo sye spełniło,
W iego narodzeniu
Dziwne to odrodzenie
Bo sye stdło, złączenie
Bostwd z cłowieczeństwem.,, Slrof ta.
Muzyka na tenor i bass, pod nią wiersze kolędy:
"Nuż my dziatki zćspiewaymy z wesele.
Że Pan Krystus iest ndflym zbawiciele.,,
wierszy ośmnaście. Wszystkiego kart 4ry.
8 ) Grates to iest Dziękowanie zNdrodzenia nu Świat
Synd Bożego (vinietta) Łazarz Andrysowic wybiał
MDŁVI (i556). — Cantus na dwie strofy tenor, bass,
alt, każde na i. strofę wierszy u spodu. "Nuż teraz
wllyscy dzięki czyńmy Pdnu Bogu że nam przez swe
narodzenie uczynić raczył z mocy Dyabelskiey wy¬
bawienie. Yemuż przyslulla śpiewać z Anioły w rd-
dości, Chwała zdwffe nd wysokości.,, prócz tej strofy
sześć podwójnych, Dokończenie, kart 4ry B iij.
9 ) Chrifte qui lux es et Dies po Polfku M. R. (Mi¬
kołaja Keja?) (rycina) w Krakowye Łazarz Andry¬
sowic wybiyal. — Muzyka na cztery tony, pod nią
wiersze:
"Kryste dnyu naffey śwyalłosci,
Nocne odkrywasz eyemnosci,
Za śwyatlosc ćyę prdwą znamy,
Gdy twey nduki słuchamy,,
strof siedm, kart 4ry A iij (w).
10 ) Pieśń o Bożym Umęczeniu barzo nabożna, y
wsselkiemu krzesciydninowi potrzebna (ozdobka) w
Krakowie Łazarz Andrysowic Drukował.— Noty na.
cztery głosy i wiersze u spodu.
M Wszechmogący nafz Pdnie, dźiwnoś swoy Swidth
sprawił,
A swą niezwykłą miłość, człowiekowi wzidwił,
Nd kfztałt swey swiętey Twarzy raczyłeś go stworzyć,
A nad wszylkim stworzeniem przednieyszym prze-
(w) TT GhtfdoWBkłego p. 108. Kro- 30.
l56 Rzadsze dzieła Pol .
strof trzydzieści cztery, kart 6, A v (x),
ii) Piesn o zraartwych wstaniu Pińskim, We¬
sel sye teyto chwile, ludzkie pokolenie etcet. Druga
Krystus Pan zmartwychwstał, Zwycięstwo otrzymał
IL (winielta) Muzyka na cztóry tony i wiersz:
M Wesel sye ley to chwile ludzkie pokolenie,
Sław s pdraiątką mile Krystowo wskrzeffenie
Powiem gdy zmartwychwstał,
Jak Pan wlfechmogący, wieczny nam żywot dał.,,
strof ośmnaście, Druga pieśń o Zmartwychwstaniu
Pańskim Jdk: Lub:
"Krystus Pau zmartwychwstał,
Zwycięstwo otrzymał
Bo zborzyl śmierć srogą
Swoią śmiercią drogą. Alle, Kiryel.,,
strof pięć Kart 4ry Aiij.
iq) Prośba o duchd Świętego. Druga pieśń o S,
Duchu. Veni creator Spiritus etcet. 1 Psalm xlvi.—
przy każdej strofie muzyka na tenor tytko i wiersz;
"Poprośmy S wy ę tego Ducha
Byśmy byli prawey wiary iakoż to sluffa,
Aby byl Pan Bog przy tey chwili
Gdy się Dulfd s ciałem dzieli.
Tako Boże day.„
prócz tej trzy strofy.
"Święty Duchu zawitay knam ,
Serca liafle nawiedzi sam
Twą ldlką ie racz napełnić
Któreś sam raczył stworzyć.,,
prócz tej siedm strof—Pfalm xlvi.
"Przednie mocny grunt iestli Pau Bog nafz,
Broni nas tu w niebespieczny czas,
I zbroid dobra broniąc nas. Rep.
Który Idk potrą wił ninie uas,
Nieprzyiaćiel ndsz dufzny len pilnie myśli,
Wielka moc cliytrość iest iego przyrodnosć,
Na ziemi nie iest iemu rowność.,,
jeszcze trzy strofy. Kart 4. Aiij.
i3) Modlitwa powftednya do Troyce swyęley, prze-
(x) Zddje się , ze n tej «mej pieini ian^m wjcUniu mówi Chłę-
dowski p. 10*.
Pieśni i t. cl. w Puławach
'H
ciwko nieprzyiaćyelom koscyola Swyętego, (Rycina
Trójcy S., na niej u góry rok i53q.) w Krdkowye u
wdo. Hyero. Viet. xlix. (i54y.)— Muzyka na cztery
tony i wiersze:
"Boże oycze przy słowie twe,
Rdcz nas zachować prawdziwem
Stłum Turki y Heretyki,
Syna twego przećiwniki,,,
Strof trzy; kart 3., A iij (y).
14) Pyeśń nowa, w ktorey iest Dziękowdnie pdnu
bogu wflechmogącemu , że malutkim a prostakom ra¬
czył obidwić taiemnice krolestwd swoiego. (winielta)
M DLVI. (i556.) Muzyka i wiersz jak wszędzie.
”Z ochotnym sercem Ciebie wysławiam moy Pdnie,
Żeś ty okiem Idfkawym raczył weyrzeć na mie,
Nie zgdrdżiłeś pokorą służebnice swoiey
Która się wffylhką ddie w moc opiece Twoiey.,,
Strof dziewięć, których pierwsze litery okazują napis
Zo. fi. a. O. le. s. nic. ka; a w ostatniej strofie w czte¬
rech wiórszach: Z. pye. sko. wey—S. ka. 1. i. - u spo¬
du: wKrdkowie Ldzarz Andrysowic wybial A iij kart
4ry. — Opisał Juszyński T. II. s. 19 . (z).
15) Pyeśń nowa o krewkości wyelkyey kdżdego
człowyekd, d ktorem obyczdyem przyść może ku łdsco
Pdńskyey (Rycina) W Krdkowye Ldzarz Andrysowicz
prdso wal. — Cztery tony muzyczne i wiersz:
"Pociątek wszeldkiey sprawy, w imię Pand swego,
Człowiek krześciydnski prdwy, ma czdsu każdego
Nabożnern sercem poczyndć,
Dla daru ducha swyętego,,,
Strot szesnaście, druk kursywą. Pierwsze litery tych
strof wyrażają: Po, moz. Pa.uye. Siu. szce. twe. mu.
An. drze. yo. wi. Trze. cyes. kye, mu.—kart 4ry A iii
(opisał Juszyński T. II, s. 273 .)
16 ) Pieśń nowa o nawróceniu grzeffnego człowie-
kd ku Pdnu Bogu. Druga pyeśń o Smierći, O dare¬
mne świeckie ucieszenie, elcet. (winielta) W Krdkowie,
Ldzarz Andrysowic wybial Lvi, (i556) Muzyka obu
pieśni na tenor tylko i wiersz pod nią:
(j) O niej Chłędowiki p. 108# Nr o 19.
(z) Zdaje sif, ie to i famo opisuje Chłędowiki p. 110. Nro 37.
i58
Uzctdsze dzieła Pol .
”Pomożysz mi ż grzechu mego wieczny miły Bożo,
Pomożysz mi s niego wybrnąć,
Nie day w nim zaginąć,
Wyzwól mię z mocy dyabełskiey,
W ktorąm wpadł w zgdrdzenie Rdyskie.,,
Strof piętnaście. Druga:
*\B ddremne świeckie ućiessenie, iakoż ty przemi¬
niesz wrichlosci. Rep.
Nad śmierć nie mamy nic pewnieyssego, tdć umie
zbdwić wlfech rddoscu.
Czemuż na to nie chcemy pomnieći,
A nie przesldniemy grzessyći,
Wiedząc iż mamy wffyscy umrzeći.,,
Strof siedm, kart 4ry Aiij (a).
17 ) Pieśń przy pogrzebie Człowieka krzescijańskie-
go. Przylożon też iest Psalm Pierwszy, Beatus vir
qui non abiit in consiiio impiorum. (winieta) Łazarz
Andrysowic wybiyal. —- Muzyka na kant i tenor i
wiersze:
”Nuż my wierni Krześciyanie,
Przez żałosne rozrnysłdnie,
Śmierci człowieka wffelkieg 0
Bądźmy serca nabożnego
Strof dwanaście. Po czym powtórzony tytuł psalmu
pierwszego, litery T. A. Winieta. Muzyka na tenor,
kant, alt, basś. Na końcu muzyki lit. łać. V. S.
"Blogosldwiony człowiek co s^ye lak sprawuie,
Że w radę niopobożnych ludzi nie wstępuie,
S swowolnie grzeffąeemi nigdy nie obcuie,
Naśmiewcow sye spraw Boskich Stolice wiaruic.,,
strof sześć, A iii kari 4ry.
18 ) Pyeśń nowo uczyniona, nd wesele Wielmo¬
żnego Pdnd a pdna Yand Kostki z Scymbdrku. Pod¬
skarbiego ziem Pruskich. SLarosly Puckiego, woie-
wodżicd Chełmieńskiego Dworzanina Jego krolewskiey
Miłości, O małżeństwie Świętym, (winieta) M. H.
W Krdkowie Łdzarz Andrysowic wybiałJLiYl (i556.)—
Muzyka na cztery tony i wiersz.
”Bog wieczny a wffechmocny Pan Narodu ludzkiego,
Raczył przeyrzeć mocą Bóstwa swego naswięlifego, \
(a) O niej Chtędowski p, 109. W. 21.
Pieśni i i . d. w Puławach
Sten człowieczy, ydko miał żyć ku wieczney Czci
iego.“
Strof dwadzieścia, kart 4iy A iii.
ig) Pieśń Augustyna y Ambrożego Biskupów Świę¬
tych. Te deum laudamus po Polsku. Nd tę notę, co
w kościele śpiewdią. (bez not muzycznych).
"Cyebie Boga chwalemy, Cyebie Pdnd swego wy-
zuawamy.
Cyebie Okrąg swidtd wflego, wyznawa być Oycd
wiecznego.,,
kart a. A ij.
Miejsce próżne dowodzi, że wycięto kart dwa¬
dzieścia kilka. Naostatek
ao) Lekarstwa końskie doskonale doświadczone od
wielu stalmistrzow, kleniu nowo przydano, iako koli
ma być sprawion ku zdwodu, y inych wiele rzeczy
nowych i sprawnych przydano kjiemu. (Rycina, Jeździec
na koniu.) Na stronie drugiej bez przedmowy: Nauka
idko ma być poznan dobry koń. Dalej, O sierści y
cudności konia dobrego. Na stronie 4 i 5tej nastę¬
pujące wiersze:
”Te -wierfse mieyćie w pamięci.
Które w sobie zdmykuią przerzecone
kdpitulum.
Koń suchey głowy, uffy koffroalich.
Rogu czarnego , kopyt głębokych.
Wzrok oftry, ćidld twdrdedo
Syie miąifey t w piersiach tłustego
Suchych nog, poifiadku fferoziego
Ten znak miey konia dobrego.
Drugie rymy:
Koń biały wrony y rydzy wffytek
Tdki bywd dobry robotniczek.
Albo który idbikowity bidldwy.
Biało srokaty czarno pięgoudty.
Aczkolwiek niecierpliwy ku wsiadaniu
Ale duży bywa ku ieżdzeniu.
Który koń twdrdą grzywę miewa
A wąski pod ogonem byrd.
Taki się rychło poprdwy rad.
By też nabdrźiey w robocie spadł.
Który wesołe oczy d ostre miewa
Tdki barzo czerftwy i gotowy bywi
i6o
Rzadsze dzieła Pol.
Ale oczu głębokich i ufzu powifflych
Ten iest zndk koni wffech leniwych,
Który koń bywa cieńkiey JTyie.
W bocech cali iako który styie,
Poślednie nogi ińko sarn gdy cbodzy.
Nd staniu gdy ma przednie nachylone nogi
Które długie kopyta y głębokie miewa
Taki pewny y prętki przednie bywa
Który occy y nozdrze wielkie ma.
Taki witelki śmiały bywa.
A gdy go za ogon pociągnie
A koń się zasie mocnie odwiedzie
Taki mocny trwały bedzie.,,
Koiczy się na karcie 1 ? iij. Reszty braknie. Ostatni
przepis jest:
Gdy Konia chcesz wprdwić w idzdę.
Otóż całkowite opisanie tej książki ciekawej, była
ona niegdyś własnością Mon. BIedzovieufis Cistercien*
sium,„— Tyle z listu Łukasza Gołębiowskiego; tyle
o kantyczkacli zachowanych w Puławach w gotyckim
domu. Dosyć też nam za i*zadkościami księgowych
zbiorów Puławskich i przy uniwersytecie warszawskim
uganiać się. Na pełniejsze i dojrzalsze przedsięwzię¬
cia oczekiwać należy, czyli one w szczegułach czy
\v ogule zamierzoue. Dorywcze wyskoki nasze lub
ukazujące się od czasu do czasu po pismach perio¬
dycznych osób różnych; do żywotów Skargi lub
Czackiego dołączane, lub w recenzjach dzieł rozwi¬
jane, wiadomości bibljograliczne: ustąpić muszą pil¬
niejszym i caiszym zbiorom: w przedmiocie prawa
Jdnó Wincentego Baudtkie; scientyficznym, Michała
Polińskiego; zamierzanemu zbieraniu literatury hi-
storyi przez Konstantego Swidzińskiego ; a dorywcze
wyskoki nasze, stają się próżnym nieco wcześniej¬
szym powtarzaniem rzeczy, które zamknie drukowa¬
ny katalog polskiego oddziału bibljoteki przy uni¬
wersytecie warszawskim. Te oto dzieła są spodzie¬
wane. Tymczasem wyprzedzi je może w Krakowie
nowe Hoffmanna historji drukarstwa w Polszczę wy¬
danie. A kiedy w handlu zabrakło dzieła Bentkow¬
skiego , (potrzebne jest ponowienie jego. JLukwik
Sobolewski przedsięwziął ogromną pracę w przero¬
bieniu, i jak najbogatszym dopełnieniu Bentkowskie-
Hist. drul\ w Polszczę
161
go literatury : pracuje szeroko nad bibljografją Pol¬
ski: Lecz nim olbrzymiego przedsięwzięcia dopełni*
na co nie mato czasu trzeba i cierpliwości, dobrzeby,
ażeby na tymczasowe lata, któżkolwiek wziął się do
dopełnienia, ile można, i wydania w całym ogule
literatury Polskiej. Dopełnione to zostanie, i dzieło
Bentkowskiego mocno ubogacone, bez wątpienia , nie
zadlugo ukaże się. A kiedy tak rozmaite oczekiwa¬
nia w blisko następujących czasach zaspakajane być
mają, zbyteczne wyprzedzanie się z przypadkowie pod-
chwyconemi wiadomostkami, nie wczesnym się sta¬
wa. Kładziemy więc naszemu polotowi koniec. Leoz
gdy mamy powrócić do JBandtkiego dzieła, dohistorji
drukarń Krakowskich, gdy znaczna jeszcze część księ¬
gi do rozwagi pozostaje, (p. 345,—5oo.) w której JBandt-
kie oflicynę Sybeueycherów i wszystkie inne z postę¬
pem lat otwierające się aż do dni ostatnich, w coraz
to krótszych wzmiankach, wylicza i ich zmiany i
przemijanie, opisuje: bierze nas chęć le wiadomości
o Krakowskich drukarzach, zBandtkiego, w krótkich
wzmiankach do ogólniejszego załączyć planu*
Historyczny obraz drukarń i drukarstwa
w Polszczę,
XLVT. Jerzy Samuel Bandtkie mając udzieloną
pomoc i współpracownictwo od Stanisława Piotrowskie¬
go , przy bibljotece Max. Ossolińskiego będącego,
przedsiębierze dzieło Hoffmanna o drukarniach w Pol¬
szczę, sjcommentować, w języku Polskim zupełnie
przerobić, zachowując Hoffmanna plan, dzieło dale¬
ko obszerniejsze wydać. Już to gotowe leży. My
króciej ogół dotknąć chcemy, a jeżeli jeszcze jaka u-
waga nad dziełem Bandtkiego hist. drukarń Kra¬
to wskicli przyjdzie, s tą wytniemy się w przypi¬
sach. Zamierzając zaś zamknąć myśl w obszernieyszy
ogół, całego kraju i całkowitego w nim trwania dru¬
karstwa, winnym cale planie obraz kreślemy.— Jan
T&aniel Hoffmann w dziele swojirn de Typographiis
earuracjue imtiis et incrementis in Regno Poloniae et
Mnguo Ducatu Lithvaniae, Dantisci 1740 . 4to pp. 71.
wylicza drukarzy, drukarnie i główniejsze ich płody
i6a Historyczny obraz druiarń
porządkiem miejsc. Przenosi się koleją z miejsca do
miejsca, zacząwszy od Krakowa, i stosownie do tego
jak w których miejscach w biegu czasu drukować
wprzód zaczęto wraz wszystkie zmiany drukarstwa
w tym miejscu opowiada , i tak dalej do drugiego i
trzeciego miejsca przenosi się. W takim porządku
jest podanie wiadomości o drukarniach Krakowa lub
Wilna, jest wszystkich miejsc w Polszczę, a w o-
gólności razem całkowicie wziętej Polski, nie ma.
W Lymze Hoffmannie jest wiele płodów liczonych of-
licyn wspomniouych, ale bez doboru, rzadko główne
ich pras owoce wymienione, bo te nadto zdarzają się
pospolite, a często drobiazg wysypany prżed oczy
czytelnika, bo ten ślepym trafem nasunął się pod
pióro Hoffmanna. Wsza|cże dziś jakieżkolwiek zado-
syć uczynienie tętnu niedostatkowi, nawet w planie
Hoffmannowym dokonane być może.—Mniemam , że
powiązanie zmian miejscowych, w jedność i ogół,
w całości kruj i naród dotykający i obchodzący, obo¬
jętnym być nie powinien , a wymienienie wiadomości
o drukarstwie i drukarniach więcej historycznym u-
czyni. Wielkąby przysługę sądzę, dla ojczystej li¬
teratury zdziałał ten, ktoby przedsięwziął napisanie
his lory i drukarstwa i drukarń w Polszczę, ktoby
uchwyciwszy ogólny u ł ątek zmian, śledził w szczegu-
łuch zdarzeń, wyjaśnia! sprzężyny w r pływ r ająee na po¬
wszechne zmiany, poszukiwał ogólnie przyczyny i
szczególne zdarzenia, i pojedynczych osób działania,
i postronne okoliczności na przedsięwzięcia drukar¬
skie wpływające i stan kraju, przedsięwzięciom tyra,
pewny charakter nadający ; ktoby zwróci! uwagę na
■płody ze szczególnych drukarni wychodzące, w r ró¬
żnych czasach i różnych ollicynach, tych płodów
dostatek i wartość porównał i ocenił. W tym wy-
łuszczeniu hislorji drukarstwa narodowego, byłby u-
wikłany zmienny stan naukowości narodu, jego uspo¬
sobień i piśmiennej pracy ; a ponieważ wyliczaneby
były i oceniane najgłówniejsze i najzacniejsze officyn
przedsięwzięcia, byłby tym sj)osobem objęty dobór
literatury, czyli bibljugralicznych wiadomości, rozsy¬
panych wprawdzie, wszakże w pewien ciąg interes
wzbudzający uwikłanych. Przedsięwzięcie takie pe¬
wnie nie jest łatwe, wszakże uskutecznione być nlo-
i drukarstwa w Polszczę
163
że. Godzi się pragnąć go: do niego powoływać. W nie¬
wielu wyrazach, na dwóch lub trzech karLkach, chcie¬
libyśmy w podobnym sposobie drukarskiej rzeczy w
Polszczę doLknąó, nie w zaufaniu jakim, że sie zda¬
rzy co zaniedbanego spojić, zbogacic, ale ze chęć
bierze z Hoffmanna znanym daLom inny szyk na¬
dać. Prócz nie wielu bardzo ułamkowych drukar¬
stwa dotyczących się wiadomości, nadto, co Hoff¬
mann powiedział, co się z pism Bandtkiego i Bent¬
kowskiego wywięzuje, nic więcej powiedzieć nie u-
miem, na Hoffmannie przestając, chcę historyczny
obraz kreślić. Niedostateczności i miejsca próżne, brak
doboru, są w tym krótkim przedsięwzięciu nieodzo¬
wne: a biegły bibljograf, nie tylko niedostateczności,
ale może i uchybienia, błędy i nieświadomość w nie¬
jednym razie wytknie wszakże ośmielamy się sił
swojich doświadczać (ty. Lecz jeżeli nie możemy się
cieszyć jaką zupełnością i należytą wymiernością w
krótkim przedsięwzięciu naszym, załączane do niego
(b) Do ucz^nieuia doboru w ‘wyliczeniu płodów naszego kraju
drukarń, są już niejakie środki w dość licznych dziełach o
bibljografji naszej traktujących , jakuzkol wiek w nieb zawie¬
rane wiadomości nie zawsze dość zaspakajające podają notaly.
Wreszcie uczynić dobór jes* ciężki mozół- którego podołać uk
prędko nie było w naszej mocy. Cośkolwiek bądź: jeżeli Hoff¬
manna i Bandtkiego dzieła o urukaruiach stały się przewo¬
dnikami , dopełniały wiadomości czerpane, w pismach Bent¬
kowskiego, Lindego, O fińskiego Aloizcgo, Ossolińskiego, Ja-
liockiego , Cbłęjowskiego, Styczyńskiego, Aruolda , Sobo¬
lewskiego, oraz notaty Andrzeja Scholla ławnika starego mia¬
sta Gdańska, które znalazłem przy cscmplarzu Hofijnaiiu* de
typograhts nabytym rokli 1S21. wKlblągu na licytacji po zgo¬
nie Jana Schmidt Polizeibiirgeimeistera, który ezemplatz przed.
Symio laty, l*. |5G4. był podobuic po zgunie rzeczonego An¬
drzeja Schotia ławnika najprzód sprzedawany : jak o lyin po¬
świadcza współczesny w ezemplarzu napis.—Ten Andrzej .Sc ho U
jest pewnie ten sam , który przekładał Kromera poloniam na
język niemiecki: Cr o mer i BescLreibuug des Kćinigreiclis Poblen,
mit einigen Anmerkungen , berausgegeben von Andreas Schott.
Dantzig bey Georg MarkiisKnor.il 17*1. 8vo. pp. ^86 —Naosta-
tek oprócz tych wspomuiouych środków, które dopełniały wia¬
domości do obrazu drukarstwa Polskiego przypomnieć mi wy¬
pada imiona: Konstantego Swidzińskiegu , Jana Chyliczkowskie-
go i inne w tym dziele wspominane, któie wiróźnych ra¬
zach pomoc mi niosły, a w szczególutiści dopiero wspomniani,
którzy siebie i swojich skarbów z przykładną gorliwością chę¬
tnie udzielali.
i64 Historyczny obraz drukarń
notki i przypiski o żadne uzupełnienie upominać się
nie będą. Przypadkowe uwagi, tu i ówdzie wyda¬
rzające się cytacje i do niektórych pism odwoływania
się, zwrócona często baczność na pieniężno rzadszych
dziel ocenienie, będą tylko dorywczemi notatkami.
Wszakże ze względu oceniania uprzednio kilka ogól¬
nych myśli otworzyć wypada,
XL VIL Równie jak towar jakikolwiek ze sklepu
zakupiony, skoro poszedł po rękach, traci sklepową
wartość swoję, ) niższej jest ceny, tak i książki z księ¬
garni wychodzące, przestają być ceny katalogowej,
czyli tej, w,której były w handlu księgarskim od
czasu ukazania się swego na świećie. Tym sposobem
wszelka cena książek za księgarnią będących* jak i
tych, które, chociażby po księgarniarh przypadkowo
Znajdowały się, ale już do zwykłego handlowego bie¬
gu niebyły liczone, wszelka takich książek cena wy¬
mierza się od niższej niż była niegdyś katalogowa.
Cena takowa jest bardzo niestateczna, pospolicie nie
mało* niższa , i bardzo znłżoua , nieraz jednak rozli¬
czne okoliczności podnoszą tę cenę tak, i ż nie tylko
dawnej katalogowej równa się, ale ją przenosi i nie¬
zmiernie wyższą się staje. Trudno ją często wymie-
rzyć, jest polubowną, amatorską, pretium affeclionis.
Rzadkość dzieł, mała ilość po rękach znajdujących
się exemplarzy, cenę tę podnoszą. Wszystko niszczą¬
cy czas koniecznie wpływa na izadkość ksiąg: w po¬
wszechności zaLym, im dawniej drukowane dzieło tym
rzadsze, bo tym większa liczba exemplarzy jego gi¬
nie, jeżeli jaka okoliczność od powszechnego zni¬
szczenia nie ochroniła go. Im dawniej tedy druko¬
wane dzieło, mianowicie z pierwszych czasów dru¬
karstwa, tym wyższej ceny. Odległość miejsca, w któ¬
rych drukowane było dzieło, czyni go po innych stro¬
nach , trudniejszym do znalezienia i rzadszym. Por¬
tugalskie i Hiszpańskie dzieła są w Niemczech i u
nas rzadkością: a na tej samej zasadzie, doświadcza¬
my iż w Krakowie drukowane dzieła, czy to w wie¬
ku XVI. czy XVIII. są w Wilnie rzadszemi i tru-
dniejszemi do znalezienia a niżeli nad Wisłą; że
Wileńskie w Krakowskim dość trudno są pośledzo-
ue. O kolski, Biblja Radziwiłłowska w Paryżu rao-
i drukarstwa w Polszczę
i65
gą być nieopłaconemi osobliwościami, co u nas ni©
jesL—Lecz bardzo rozliczne przypadki i okoliczności,
rzadkość lub pospolitość dzielą stanowią. Mała lub
wielka liczba odbitych exemplarzy; małe lub zbyt po¬
wszechne dzielą używanie, kLóre koniecznie tyle exem-
plarzy niweczy; mała objętość pisma, ułatwia pręd¬
sze sponiewieranie i zarzucenie; toż przypadkowe zni¬
szczenie przez ogień, zatdnienie, niedbalstwo i zmar¬
nowanie: jak przeciwnie zaniedbanie handlowe, a
przechowanie pokątne exemplarzy bardzo długo po-
tym pospolitym i niskiej ceny dzieło czynią. Nao-
statek prześladowanie pisma i usilne jego niszczeni©
niezmiernie na rzadkość wpływają. Gdzie przeważyło
wyznanie Rzymsko katolickie, tam innych wyznań
księgi są rzadkością, jak przeciwnie w krajach ewan¬
gelickich, rzymskokatolickie niosą pospolitemu Po¬
lityczne przyczyny i różne przypadkowe okoliczności
stawały się niekiedy powodem do niszczenia dzieł i
te przez miłośników ksiąg, w miarę trudności ich
nabycia, poszukiwane są i dobrze opłacone. Piękność
druku, dobroć papieru* poprawność wydania, pod¬
noszą ćeuę. Dobrauie exemplarza całkowitego, z do¬
brego odcisku; cxt*mplarza czystego, zdrowego, do¬
brze zakonserwowanego, w oprawie współczesnej, jak
najmniej oberzniętego, albo wcale jeszcze nie rozcię¬
tego, wiele no wartość wpływają: chociaż'i uszko¬
dzone exemplarze zbyt rzadkich dzieł wielką wartość
miewają i sowicie bywają opłacane. Nieraz z innych
juz powodów wysokiej wartości księga, nie wiele swe-
rai wewnętrznerui zaletami poszczycić się może, wszak¬
że jest poszukiwana i przepłacana. Choć szpargał ja¬
ki, z rzeczy, o której traktuje płód jałowy, wyrzut
niesmaczny i zapomnienia godny, jednak od miłośni¬
ków ksiąg, z powodu swej rzadkości poszukiwany i
przepłacany bywa. Nieraz dostrzeżona szczegulnośó
jaka w exemp!4rzu, jaki w nim defekt, przydatek,
cenę jego podwyższa, i bardzo od zwyczajnej roz¬
maitą czyni. Uszkodzonych exemplarzy warteść, nie¬
zmiernie mniejszą bywa, Wszakze pomimo lak roz¬
maitej komplikacji okoliczności, które wartość ksiąg
podnoszą lub zniżają, w każdym razie należy mieć
wzgląd na przedmiot dzieła , na jego użytek i isto¬
tną wartość wewnęlrzuą. Stąd, prawue, historyczne
>66
Hist . druk. w Polszczę
dzieła nasze, niezmiernie wyższej są ceny od intro-
dukcij lubcxercycyj filozoficzno scholaslycznych. W ję¬
zyku Polskim, mocno wyższej od łacińskich, Z Łych
różnych względów cenione księgi znajdzie czytelnik
w następujących notkacli gdzie niegdzie wymienione.
Ocierając się nieco około prawdziwych miłośników
ksiąg, a mianowicie ksiąg narodowych i rzadkich,
wsparty poradą Mateusza Kozłowskiego biegłego bi¬
bliografa naszego, takiego ocenienia doświadczam. Ce¬
ny te jednak nie wiążą do tej ścisłości, aby się ich
bezwarunkowie radzić i trzymać. Są pomyślane przez
wzgląd na Warszawę, w innych sLronach różnym
modyfikacjom ulegać muszą, ulegają nadto w różnych
czasach, konkurrencji i przypadkowej tak zbywające¬
go , jak i nabywającego potrzebie. Od czasu do czasu
zmieniają się: natężone poszukiwanie namnoży liczbę
excmplarzy i zniży cenę. Bi bija Radzi wiłłowska nie
może już być tyle dzisiaj cenioną co przed niewielą
laty, kiedy mniemano z Chromińskim, że jej zaledwie
kilka esemplarzy pozostało. Biblj. Oslrogska, slatuU
Litewskie Marnoniczów tak Ruskie jak pierwsze po
Polsku koniecznie w tych czasach w cenie swojej spa¬
dać będą: tak jak gdy zapomniany skład otwarty
zostanie. .Lecz po upłynieniu pewnego czasu znowu
wartość podskakiwać musi. Jeżeli niektórych ceny
w łych czasacJi będą spadać, w powszechności wszy¬
stkich innych raczej wzrastać powinny, bo ubieganie
się o nie, mnoży się, a zapał miłośników częsLo mia¬
ry nie ma. I pewny jestem, że przez nas pomode-
rowane ceny, często będą przez nich z litością powta¬
rzane. Rozumiem, że te uwagi wczas w tyra miej¬
scu wyłuszczone zostały, gdy kreśląc obraz rzeczy
drukarskiej w Polszczę tylu dzieł rzadkich i nad¬
zwyczajnych dotykać przychodzi.
Pierwszy period (c): wzrostu do tJÓo.
XLV1IL W okolicach Renu, w Moguncji
i Strasburgu przez Niemców sposób drukowania wy-
(c) Czyli mam przepiaazać biegłego y* językach czytelnika, ze pi-
pierwszy per/od * nic pierwsza pertodos , «;<.ły ij rtf-
oiofioę waham się. Kiedy Len planeta, len kometa, nateia-
7. zrost do <55o.
167
nalezionym został. Na odgłos tego czarodziejskiego
wynalasku, po różnych miejscach usiłowano odgadnąć
sposoby, gdy zdobycie w wojnie domowej roku i46q.
Moguncji, pracujących przy drukarni, z tego miasta
rozpędziło. Odtąd świadomi drukarstwa Niemcy, roz¬
biegli się po święcie. Z miejsca na miejsce przeno¬
sząc się, doświadczali dorywczych lub stałych przed¬
sięwzięć swojich, a w tym, Niemcy ciasnym dla nich
obrębem były : stąd , krotko trwałe w różnych miej¬
scach ukazujące się drukarnie, zntym poszło, że po
innych stronach świata, drukarnie zjawiać się po¬
częły-, a do ich* tworzenia i mnożenia, wszędzie, czy-
to za Alpami czy koło Karpatów, czy za Pyrenea-
łui, Niemcy najczynniejszemi i przodkującemi byli.
Tym sposobem roku »4(i5. Ginter Zainer z Reullingen
drukował w Krakowie (d), kiedy Schweinhejm i Pan¬
na rz w Subjako pod Krymem : Lecz kiedy Schwejn-
hejm i Pamiarz wnieśli się do Rzymu i w tym głó¬
wnym chrześcjaństwa mieście, drukarnia ustaloną zo¬
stała, drukarstwo z Krakowa na jakiś czas z Zajne-
retn wyniosło się. Zajner osiadł w Augsburgu. Wśród
niemałych trudności pod koniec w XV. wieku mno¬
żyły się drukarnie i coraz drukarze przybywali, a
handel księgarski wzrastał. Od roku mianowicie 1470 .
wiele officyn w Niemczech i we Włoszech zjawiło
się. Niemcy, Polacy, Włosi zacerowali, drukarskie
tułactwo wzmagało się, pewnie przez obowiąskowe
w terminowaniu majsirowskim pielgrzymowanie zje¬
dnane, Polska potrzebowała dla siebie ksiąg druko¬
wanych, jednakże zbieg jakiś okoliczności, stałe w niej
otworzenie drukarni, odwlekał, a chociaż i te zało¬
żone zostały, jednakże poszukiwane bywały inne za¬
graniczne drukarni. W Moguncji 1487 . w Norim-
berdze i4g4. i5i 1 . w Lipsku 1490 . 1499 . i5oo. wMelzu
łobjr ta period. Air iodigeiiowane wyrazy nabywają rodzajn,
j.ki mu nadaje język, do którego przywołany został. Jni się
nie kłopocą uczeni tego wieku prawnicy o wyraz pandeltóar
jakiby był? jakiego rodzaju? Francuz bez zacięcia aię mówi L ?
bryczka-, i roku ] 5 S“. w Polszczę pisano ta kometa , (jakoiniY
widzieli powyżej p* io 5 .); i ten period słuszne pobłaienie,
spodziewam się pozyszcze.
(d) Joamais de Turrecremata ezplanatio iu psalterium, Cr a cis, bez
daty roku.
i68
Hist. druk • w Polszczę
i5oi. i w Wenecji i5oi. drukowali swój im nakładem:
winiarz Haller, księgarze Marek Szarfenberg, Hyber,
Schikewick i inni ; drukowali księgi liturgiczne, syli¬
ta g ma la czyli sta Lu ta regni, dzieła o filozofji, kalen¬
darze (e). Tymczasem i w samym Krakowie ukazała
się drukarnia, lecz ta wcale inną była od wszelkich
podówczas w Europie exystujących, ponieważ to była
drukarnia do drukowania ksiąg Słowiańskich literami
cyrylickiemi, którą założył w i4gu Świętopełk Fioł
z Niemiec rodu Frank (fj. Zdaje się, że nie długo
trwała la drukarnia, aż dopiero Jana Hpliera stara¬
nia slalsze drukowanie do Krakowa wprowadziły.
Przedsięwzięcia tego kupca, winiarza i księgarza , by¬
ły wielkie : swojim nakładem papiernie , introligato¬
rów , księgarzy i drukarzy utrzymywał (g). W jego
domu przez lat parę od i5o3. do i5o5. drukował Ka¬
sper Hochłeder, przeniósł się on na lenczas z Melzu
do Krakowa i drukując sam lub wspólnie z Hallerem,
nazad do Metzu powrócił, ale druki, które w Kra¬
kowie używał zostały, przy Hallerze. Imię Hallera
coraz czynniejszym się ukazywało, wyjednywało so¬
bie i5oo. 1507 . przywiieja na pojedyncze dzieła, \vy-
(e) Druki te są trudne do ocenienia. Leci jeżeli Mszały, Agendy,
dl* swojej wielkości i niezmiernej rzadkości bardzo dowolnej
cenie ulegają, daleko nadzwyczajnicjszą rzadkością stały się
rosłej objętości jttdicia cracovien»ia to jest kalendarze przed
l5oo. rokiem. He amator, za wielki mszał z tego czasu pła¬
ci , tyle dać mole za jakie małe iudicium. .Synlagmata są
dwojakie, jedue z ryciną, drugie bez ryciny. Z rzeczy w nich
zawartych przy statucie Łaskiego mają wielką wartość swoję,
poniewiż lexl jest mocno odmienny i autentyczniejszy. Co de
rzadkości, można na dwadzieścia Łaskich liczyć trzy lub cztery
syntagmata z ryciną, a ledwie jedno bez ryciny. Tych ,syn-
tagmatów wartość idzie ns równi z ręk opisraami, tylko miło-
snictwo i potrzrba cenę oznaczać zdolne.— Są jeszcze inoże
z tychże pierwszych czasów, statuta synodalne ,• bez czasu i
miejsca druku, wszakże ledwie w połowie tak rzadkie jak syn¬
lagmata z ryciną / a ktoby dał za te syntagmata czerwonych
złotych dziesięć, za synodalne statuta niech mu się sowicie
wydaje dwa do trzech ęzerwonych, choćby obok tego zasyn-
lagmata i dalej się zapędzał!?
(f) Jego os'iniogłos'uika jest jeden exeinpl*rz we Wrocławiu, Cza-
sosłowca ledwie jaki znany. Jakaż ich pena?
(g) J^nocki (iu Janocianis T. I. p. 4 *.') priytacza druk Krakowski
l**^96. a ze znakiem Haljera' 1602. O rzeczywistej tych druków
rxystencji nie miałem czasu przeświadczyć się.
1, Wzrost do i55o .
169
siąpiło w druku statutu Łaskiego Coramune i 5 o 6 .
sprowadzało drukarzow, % pomiędzy których i5ia.
Wolfgang Lern i Florjan Ungleri otworzyli własną
olficynę , olioc Ungleri niekiedy w domu Hallera ze
swoją drukarnią przemieszkiwał.— Lecz obok Hallera
rozwijał swą usiluośó księgarz Marek Szarłenberg
(Ostrogórski). Wnet wszedł on w zwiąski z Hjero-
nymern Vjetor, który mając swoją olficynę w Wie¬
dniu, inną otworzył w Krakowie i5i8. poszukując
tytułów królewskiego drukarza. Prócz Vjetora dla
Marka, drukował w jego domu od 1621 . Maciej
Szarffenberg. Druki Marka, Macieja i Yjetora były
jednostajne. Ich usilności wzrost brały, pociągnęły
do \vspólr>ego działania, Wechtera a Rimanow, a na¬
wet i samego Ungłerjusza w roku i5q 2. Do tych czas
Haller z Unglerjuszem drukowali księgi liturgiczne,
filozof je., kalendarze^ i poraź jeden statuta; druko¬
wali drukiem gockim, chociaż nawet niektórych sta¬
rożytnych pisarzy na prasę wzięli, ułamki Cicerona,
Horacjusza, Owidjusza , trzymali się jednak gockich
charakterów, przebijająca się antykwa u Unglera by¬
ła niezmiernie niezgrabna; drukowali nareszcie samą
tylko łaciną, tak, że ledwie gdzie. Polskie, Niemieckie
lub Greckie nawijały się termina: dopiero Vjetorowsko
SzarJenbergowskie przedsięwzięcia zmieniły i rozprze¬
strzeniły obrót drukarstwa w Krakowie. Zjawiła się an¬
tykwa a z nią i kursywa , poczęto w polskim języku
całe księgi drukować, na co na pierwsze świetne przed¬
sięwzięcie piękniejsze litery, bo w zagięciu tresowniej-
sze , tudzież drukarskie ozdoby i liczne rycinki i flo¬
resy czyli kwiatesy przyrządzone. Wyszedł j 5 q 2 . na
widok publiczny żywot Christusa z Bonawentury na
Polski język przez Opecia przełożony, a za nim li¬
czno z jednej i z drugiej strony usilności różnych tłu¬
maczeń na język polski i drukowania we wszelkim
przedmiocie pism krajowych lub obcych. Z obu stron
takie zjawiły się usilności, albowiem wspólnictwo Un¬
glera nie długo z Szarfenbergiem trwało, a chociaż
Haller umarł i5a5. i firma jego usiała 35 q 8. jednakże
sam Florjan Ungler do zgonu swego i53j , a po nim
wdowo jego i 55 s. świetnie utrzymywały officynę, która
z Szarfenbergowskiemi w ciągłej emulacji i walce zo¬
stawała. Lecz i na drugiej Sżarfenbezgowskiej stronie
Hist. druk. w Polszczę
170
nie zawsze dostateczna fjarmonja trwała. Zeszedł Ma¬
rek i545. mało co przed zgonem własną mający dru¬
karnią, *.1 ze wspólników jego najpierwej koło i 55 o.
gasła olficyna Vjelora (zmarłego już ió4b.); później
nieco, Muciejowa, ostatecznie do r. 1 54 7 . przez sy¬
nowi; jego kierowana, a najpóźniej synów jego Sta¬
nisława do 1 ^ 77 . a Mikołaja do i(5o6. Tc były pier¬
wsze officyny, które drukarstwo w Polszczę na stałej
posadzie rozwinęły: powstały za życia Hallera i przez
półwieka jedynie w Krakowie zamknięte.
XLIX. Wszędzie pierwotne drukarskie przed¬
sięwzięcia miały to do siebie, że będąc płodem nie¬
dostatecznego doświadczenia, nie zawsze równie szy¬
kowne i poprawne ukazywały się: ale i to stawało się
ich zaletą, że obok spekulacij, jakiemi niekiedy za¬
jęte były, zjawiła się coraz wyraźniejsza zręczność a
wzmagała usilność poprawności, do której upowsze¬
chniała się łatwość,* żc były czynione przedsięwzięcia
wielkie, niezmordowanie popierane, były przedsię¬
wzięcia uczone , z pomocą ludzi w naukach biegłych
dopełniane. U nas nie było wielkich , klóreby z za-
granicznemi w porównanie iść mogły: nie braknie je¬
dnak oczywiście ulepszającej się rzeczy drukarskiej
wytrawniejszej poprawności i wpływu uczonych na
drukarnie. Jan Haller wziął się do ksiąg liturgicznych,
do żywotów świętego Stanisława 1607 . i5ii. do łilo-
zofji, kalendarzy, astrologicznych i arytmetycznych
pisemek, v do statutów, i niektórych starożytnych pi¬
sarzy. Z tych mszały i horały, Connnune Laskiego,
i ułamek Arystotelesa jest foijo, reszta w czwarłce.
Hóźne części Arislotelcsa , w łacińskim języku ka¬
wałki 11 oratj 11 sza, Cicerona , »Sallusljusz , Pcrsjusz,
Florus, Eulrupjusz, byli od niego drukowani. JListy
Fiłelfa i5o5. stamta djecezji Gnieźnieńskiej )5 i 2. i5i8.
Dwa traktaty Miechowity o farmacji 1 5 17 . i5qi.} Sta¬
nisława Zaborowskiego 1607 . de natura iurium regis,
f 5 i 8 . o Orlografji (h). Kalendarze, arytmetyki, by-
(h) Druki Hallera są między dawnemi dosyć pospolite, bo jedynie
łacińskie: najpospolitsze w przedmiocie Filozofji, po kilka zło¬
tych warte, jeJli całe. Ale jego nakładem za granicą druko¬
wane, są nieco rzadsze. Donaty mniej pospolite. Pisarze sta-
/. Wzrost clo *55o.
>7 ł
Ty również Unglera wydziałem, przy nich nieco teo¬
logiczne , ascetyczne. Jeszcze on .synodalne konsty¬
tucje Łęczyckie i53a. drukował, gdy jednak statu¬
tów rcgni na prasy swoje wziąć nie mógł, powołał
przynajmniej biegłych prawników do wyjaśniania
przedmiotów prawa. Szamotulskiego Processus
Enchilidioii 15 ^ 9 . oraz Ceryusa Tucholczyka Farrogo
actionum juris Magdehurgenfis i53i. Zaborowskiego
de Celibatu i5ag i t.vm podobne dzieła były Unglera
własnością. Tenże Tucholczyk dostarczył i533. dziel
grnmmatycznych , Sebasljau z FulszLyna o muzyce ;
a drukując Ungler i535. Carmina Sybillae Ery tli rera,
nżył Greckich druków. Gdy jednak przeciwne olli-
cyny do języka polskiego wzięły się, U ogień także*
poszukując jeszcze nowych dla swojej oflicyny przed¬
miotów z licznemi po polsku wystąpił dziełkami, w
czym wszystkim silnie mu pomagał Jędrzej Globcr
z Kobylina. Roku 1 535. były tłumaczone i druko¬
wane (Miechowity dwie Sarmacje), żywoty filozofów,
Gadki Aristotelesa, Jezus Syrach; zajęły drukarnią
Unglera zielniki i medycyna: Zielnik Falimierza po
polsku i534; a w łacirukim języku Szymona z Łowi¬
cza enchiridion medicina) i Emiljusza Mncera de ber-
barum yirtulibus, 1537 . ISTie ustawała wdowa Unglera
w czynności swojej (i). Tym czasem wszczęły się za¬
targi o kalendarze, gdy Zołtarz Dawidów czyli peaU
my przez Walentego Wróbla z Poznania przełożone,
a staraniem Andrzeja z Kobylina drukowane i53g.
rożytni cokolwiek są mniej pospolici i większej wailofći nli
filozoficzne quartnnty. Z tych wszy siki cli im co dawniejsze,
tym większego szacunku, mianowicie i 5 o 3 . ] 5 oi. H;illerow-
skie lub Hor.ltfedcia. — Mszały Hnllcr.z więcej rzadkie, bo u-
iyciem zponiewierane. Conunune Łaskiego pospolicie miewa
oddany tylut i arkusz, na którym znajduje się rycina przy
drugim wydaniu historji Polskiej Eandtlciegn wy&ztyili.iwana*
Za excmplarz cajy, choć bez tylułu i izecrzouej arkuszowej ry¬
ciny, inoina dać około 20. złotych. Zupełnie cały fXf inplnrz
papierowy, albo pergaminowy należą do" «zy rteiro miłojniciwa.
■ Za traktat. Zaborowskiego de natura iuriniti można trzech czer¬
wonych złotych nie żałować! Tegoż Oitogralja i 5 i 8 go jett
daleko rzadsza, tjlko o nią mniej ubiegających się.
(i) Polskie Unglerowskie bez porównania są izadsze od łacińskich.
Najpospolitszy jest psałterz Wróbla, wszakże za dobry rcem-
pł&rz można się miloanikowi za dukała pomykać.
JHist. drut, w Polszczę
372
zaburzyły do żywego nie pewrrą między officynami
zgodę* — Od początku Marek Szarfenberg podchwy¬
tywał Hallerowi dzieła, brał się xlo liturgicznych i
filozoficznych książek, ani wyłączające przywileje mo¬
gły dosyć od tego osłonić Hallera. Ukazując się Hje-
ronyra Vjetor często wspólnie z Szarfenbergami dzia¬
łający występuje wspólnie z nimi co do piękności i
ozdobności druków, którym nie wyrównały posępne
Unglera litery i bogate ryciny; tenże Vjetor więcej
i-d Szarfenbergów drukuje pisma włoskich pisarzy,
Sabellika Varinusa, drukuje pisemka lloterodama, a
daleko więcej starożytnych pisarzy, albowiem z jego
imieniem ukazali się Klaudjan, po łacinie Cebes , u-
łomki Swetonjusza, Horatjusza, Plinjusza , Cicerone,
a po Grecku i536 Focylidesa wiersze, kiedy u Szar-
fenbergów Lukan i533. Ilesjod po łacinie i53o, a Aurea
carmina Pythagorec i536. mają w sobie texta greckie.
Wszędzie jest piękna scholastika, piękna antykwa i
kursywa, piękna greczyzrla i hebrajskie litery. Ale
wszystkie te dziełka były mniejsze przy wydaniu kro¬
niki Miechowity 1519 . i i5ai. 1 Decjusza i5ai. wyszła
in foljo rycinami nowemi strojona, w tymże forma¬
cie i wspomuiony juz żywot Christusa w języku pol¬
skim 1622 .... lóS#. Tak staraniem Vjetora pierwszy
historyk i pierwsza księga w języku polskim wyszła.
Ale on jeszcze większe zasługi położył, gdy począł
prawa krajowe wydawać. Szarfenberg drukował sy¬
nodalne 1627 . i5a8. Vjetor Slatuta Gdańskie 1 5^6. in
4to, dopieroz in foljo na Sejmach 1627 . i 532. i538.
i53g. uchwalone ustawy, Slatuta Zygmuntowskie i5a4,
które najmniej sześćkroe przedrukowywał. Sta tu ta re¬
dakcją praw zwane pod naczelnictwem Tadżyckiego
pisane i 532; prawa Municypalne i Saskie Jaskiera 1 535;
Statuta Alazowieckie i54i ; *Przyłuskiego uprzedni pro¬
jekt 1 548 we trzech exekwowany drukarniach, ale pod
nazwiskiem officyny wdowy Wjetorowej ogłoszony (k).
(k) Takie i Vjetorowskie i Szarfenbergów bez porównania są rzad¬
sze od łacińskich. Ale Vjetorowskich jest więcej folio ni£
TJoglerowskich. Jak ocenić iyjydt Christusa wydania 1622? a
jak następnych dwu drugich wydań , które były, a dotąd je¬
szcze nie poznane? — Szarfenbergowskie synodalne statuta czy
1S27. czy 1628. jes # ii ich exemplan dobrany uk , ie są daw*e
1. Wzrost do i55o.
1 7 5
Mimo lat świetnych juz sobi© właściwych przedsię¬
wzięć, Vjetor nie wzdragał się korzy stać z własności
innych drukarzy. Nie łudziły w ty m tak bardzo Vje-
lora i Szarffenbergów filozoficzne płody, które coraz
mniej potrzebnemi stawały się, bo umysłu zajęcie się,
w inną się obracało stronę. Przedrukował Vjetor i5q 6.
a za nim Szarfenberg i536. Zaborowskiego Oriogra-
fją. Kalendarze i związek z nimi mające pisemka,
były od wszystkich chętnie drukowane, chociaż zrazu
Hallerowska, a z nią Unglerowska officyna, zdawały
się być właścicielkami tego przedmiotu. Tymczasem
nie dość było wdzierania się do korzyści obcej , Ma¬
ciej chciał sam opanować ją i wyjednał u króla dla
siebie na kalendarze przywilej i538. Oto, wzmogły
się wrzaski i ciągania się do wyroków. W tym król
j53g. ogłosił wolność drukowania każdemu co się komu
podoba. Pozwolenie to Szarfenbergery i Vietor chciwie
zaapplikowali do wdzierczego przedrukowywania i rzad¬
ko jakie przedsięwzięcie officyny Unglera, podobnej
grabieży uszło. Wytoczyła się sprawa i54i. o psał¬
terz Wróbla, o farrago Tucholczyka, wszakże Un-
gler raz i^3g. a Szarfenberg po wiele kroć Wróbla
drukował i53<). i54o. 1543. 1 54 7 .; drukował goi Vje-*
tor i54o(l); Pisma Tucholczyka, przekłady Andrzeja
i nowo połączone, mogą się podnosić wyżej nad czerwony zt.
Jakiekolwiek wydanie statutów a datą i5z4. takiejżc ceny
czyli! wymagać może? — Prawa municypalne doić są po¬
spolite, ale rzadkość statutów • Taszyckiego, Mazowieckich,
Przyłusktego są znane. Na dziesięciu Łaskich zaledwie da się
Widzieć mocno uszkodzony exemplarz Mazowieckich. Cóż wart
eiemplarz całkowity dla miłośnika ? Taszyckiego może być ła¬
twiejszy cały i ale zaledwie na dwudziestu Łaskich jeden Ta¬
dżyckiego liczyć można ; a wszakże to jest dosyć interesowny
pomnik historyczny. O rzadkości jego zapewnić mogą wyrazy
Szczerbica "Correcturae istius eitaot aliąuot eremplaria ty-
pis excusa, sedsuscepta non est {P romptuar. Stałutor. Brunsb.
iSo4. fol. Pars I. cap. A. ». i5.) Blisko do równych rzadko¬
ści dąje się liczyć Przyłuskiego z i548, rzadszy od Mazowie¬
ckich, łatwiejszy cały niż Mazowieckie całe, pospolitszy od
Taszyckiego, łatwo na trzy, czterj czerwone złote ceniony bjć
może dla zbogacenia jakich zbiorow rzadkości.—Jaskiera dzieło
miało jeden exemplarz pirgaminowy, jak o tym poświadcza
przywilej królewski [DogicL Msp. T. VII. z metryk : OOO.f . 48.
\l) Z powoda liczby wielkiej wydań Zołtarza, nie jest on zbyt
rzadki, tylko że łatwiej znaleść obdarty, niż cały czemplarz.
JJist . druk . Polszczę
17^
z Kobylina, u Szarfenbergów i Vjelora, bezkarnie
przedrukowywane. Działo się to wśród innych tru¬
dności, które drukarstwo dolykałv. Obawa, ażeby się
błędy LuUrskie przez druk nie szerzyły, zaostrzyła
pilność biskupów Krakowskich. Z niespokojnością oni
widzieli mnożące się dzieła w polskim języku. Za¬
powiedział nareszcie i54y. 26 . kwietnia Maciejowski
drukarniom , ażeby się nie ważyły cóżkolwiek bądź
na widok publiczny wydawać, bez przejrzenia i wy¬
raźnego pozwolenia biskupa lub jego umocowanych,
albo bez rektora uniwersytetu. Zdawało się tedy, że
biskupi zabezpieczyli sobie drukarnie, które pod ich
dozorowaniem, nie przestały wszelkiego rodzaju księgi
drukować i nowe w języku polskim przymnażać.
Wdowa LTuglcra jeszcze nie dawała się w lej mierze
nikomu wyprzedzać, jak zatym mówią: O ziołach
tutecznych Spiczynskiego, (który,- zielnik Falimirza
przerobił), z dodatkiem Andrzeja z Kobylina o krwi
puszczaniu i 542: księgi Piotra Krescen»ina o pomno¬
żeniu i rozkrzewieniu, wszelakich pożytków w gospo¬
darstwie, i inne pomniejsze. Zawsze tedy dotąd zda¬
wało się, że zielniki i rzeczy lekarskie należą dolin-
glerowskiej oflicyuy, chociaż i przeciwne jej niekiedy
mniejsze lekarskie dzieła ogłaszały. Nie długo jednak
synowie Marka i większe tego rodzaju polskie płody
drukować poczęli. Pozyskali do tego przy zamykaniu
się ofiicyny Unglerowskiej (koło w 1 553.) potrzebne
ryciny. Stanisław Szarfeuberg dołoży! do pozosta¬
łych Unglerowych Spiczynskiego exeinplarzy swoje
tytuły (po i554.) i55b; Powtórnie drukował 1670 .
Krescentina; a gdy w owe czasy zielnik Matlhj.olega
w języku Czeskim bardzo w Polszczę był poszukiwa¬
ny (rn), Mikołaj Szarfenberg wezwał Marcina Sien¬
nika do ulepszenia zielnika polskiego: jakoż, wydał
Siennika herbarz, to jest ziół tutecznych, postronnych
(mj Ksiąinica przy uniwersytecie Warszawskim, posiada dwa wy¬
dania Czeskie Mailijolrgo lr. l565. i ]5(j6. Przy wydaniu i563.
jest przywilej Zygmunta Augusta, datowany w Wilnie i5Gi.
ostatniego maja, warujący, iehy ten Mathjolego zielnik, przez
lat 20 - (w Polszczę) ni^ był przedrukowy wany , ani jego figu¬
ry, iakitnbądź sposobem przez kogo nabyte, nie zostały <lo
jakiego dzieła uiyte, pod konfiskatą drukowanego dzieła, a karą
dwu sta czerwonych złotych!
L PFzrost do i55q .
i 7 5
i zamorskich opisanie (Spiczyńskiego powtarzające)
i568 (u). Oprócz tego jeszcze, synów Marka przed-
(n) Co tu o zielnikach rpówimy, to się daje wyjaśniać przez poró¬
wnanie Bentkowskiego, Gliłędowskiego , Arnolda i Bandtkie-
go. Przypadkiem też zdarzyło mi się widzieć je. Wiadomość
którą pojHaje Chłędowski o wydaniu Spiciyńskiego i5i2. (spis
p. 86.) zdaje mi się, że jest wiele objaśniająca i mocno sta¬
nowiąca. Tymczasem uczonemu Arnoldowi (de monumentu
bist. nat. p. 35.) bardzo zlekka o tym wspomnieć zdało się:
kiedy temuż podobało się (p. 4 x.) zobojętnego miejsca w Bandt-
kiego bist. druk. Krakowskich (p. 28g.) wnosić, że apud ha-
ledes Matei Scharirenbeigeri Spiczyński multum yalebat. O
tyra wątpić można. Tymczasem o bytności wydania Spiczyń-
akiego Uaglerowskiego , najmocuiej przeświadczony jestem. —
BandLkie (bist. druk. Krak* pag. 33 a-) mówiąc o powtórnym
KTescentina 1670. wydaniu, pyta, kiedy było pierwsze? Ni*
tylkobym chętnie mu odpowiedział, ie za życia Unglerowej
wdowy, ale porównauie naoczne exemplarzy, o tym też zape¬
wniło- iteferendarz Cbyliczkowski posiada Onglerowski exem-
plarz. Przypisanie jego jest Heleny wdowy Zygmuntowi Au¬
gustowi. Tytułu nie dostaje w tym exemplarzu i roku wyda¬
nia nie widać. Wszakże wyrazy przypisania i osnowa dzieła
oznajmują' dostatecznie, że wspominane Piotra Krescentina
dzieło o gospodarstwie i 54 g. jest tym samym, co drugie u
Szarfeuberga wydanie 1670. — Gdy teraz biorę Spiczyńskiego
w rękę czy który z ciemplarzy bibljoteki Wilanowskiej, czy przy
uniwersytecie Warszawskim, lub jaki mi dotąd ^rozpoznawać
aię zdarzyło. W każdym widzę, że chociaż są Szsi fenbergowskie
tytuły i wstępy, że całe dzieło jest z Unglerowskiej oficy¬
ny.—Zioła i inue figury od Szarfenbergów używane, są bez-
wątpienia też same, co w Uoglerowskich drukach, bo je
Szarfeńbergi nabyli: też same w Spiczyńskira , w Krescenti-
nar.h w Sienniku. Ale każdy ma swoje własne typy, swoje
floresy. W całym Spiczyńskim, litery wszystkie i uncjalne i
wszystkie floresy są czysto Hnglerowskie, takie jak w Kre-
sceutynie Heleny. W Spiczyńskim całym, officyny Szarfen-
berga nie posiedzi , widzę ją tylko w przyłączonym tytule i
Przemowie. Tak, że wątpię, czyli jakie wydanie Spiczyńskiego
U Szarfeuberga ezystowało: Jeśli posiadane przez Ossolińskie¬
go , z wyrażoną r. i 556 . datą o tym nie poświadczy.—Wszakże
na inny sposób Mikołaj Szarfeuberg Spiczyńskiego zielnik dru¬
kował, bo pod imieniem Siennika l 568 . W przerzucanych
słowach, figurach, częściach dzieła, jednakże przedrukowa¬
nie to najczęściej, karta w kartę wypada. Największe są od¬
miany i zamieszanie w księdze szóstej, oraz w dodawaniu księgi
ósmej o morowym powietrzu i pisma Pedemontana. Co Osso¬
liński o Siennika dziele pisze (T. II. p. 255 - 260.) to jeżeli j*st
Siennika, jest wcale innym od jego Herbarza, i nie należy do
officyny Szarfenbergó w. Posiada go bibljoleka przy uniwersy¬
tecie warszawskim, dużo uszkodzony w formie 4 to. Figury,
druk, litery uncjalne, są też same co w Zielniku Marcina zU-
rzędowa, a zatym dzieło to wyszło (w sześć lat po Szaeeber-
Ilist . dr ul. w Polszczę
*76
sięwzięcia zbogaciły język Polski: przekładem nowe¬
go testamentu i556, który sam Stanisław i568* prze¬
drukowywał; przekładem całej biblji w i56i. przez
Jana Leopolitę dopełuionym , którego druk ponawia¬
ny hył, 1675 , 1 ^ 77 . u Mikołaja; zbogaciły dziełem
Herburta prawodawstwa krajowego wjęzyku polskim,
w pewien nie abecadłowy porządek ułożonym 1570 .
drukowanym u Mikołaja. Tenże Mikołaj, drukował
dosyć konsłylucyj pojedynczych .sejmów od 1657 . do
i5g3. i zbiory koilsty tucyj od i55o. pokilkakroć i56g.
1678 . i58i. powtarzał (o). Lecz te starania synów
Marka wychodzą z obrębów tego perjodu, w którym
przez lat 5 o. drukarstwo polskie było początkujące^
było Krakowskie, prawie w samym tylko Krakowie
zamknięte, w którym toczył się zawód dwustronnej
officyn emulacji i sporów,
jyrugi petioćl: rozhwitńienie ióóo — i65o.
L. Od połowy XVŁ do połowy XVII. wieku*
przez sto lat około, nowy Bię perjod w dziejach dru-
•gerowjfm l 557 ) roku i565, w drukarni Łazarza. Przypisane
Walentemu Dembińskieruja (pewnie tegoż) i565. (a nie jak je*t
■w dziele Ossol. p. 255. i585?) roku 28 października. Uczony
Arnold rozważając uaszej bibłjoteki exernplaiz, utrzymuje, że
to dziełem Siennika być nie może. Jak dalece Co ma związek
a Siennika dziełem o Ickaritwacb i564. z czasem pewnie ba¬
dacze nasi wyjaśnią.— W powszechności wszystkie zielniki są
bardzo rzadkie, a mianowicie dawniejszych wydań, które co-
Taz trudniej znacbodiić. Szczególniejsza trudność widzieć je
dobrze zachowane, albowiem były w użyciu, pozostały yo-
obdzierane. Łatwiej całego Krescentina , niż pospolitszego bpi-
ezyńskiego. W powszedniości w miarę lepie; dochowanych i
ochroniouych ezemplarzy, wartość ich rośnie, od kilku do kil-
kmiaslu czerwonych złotych. A miłośnicy ksiąg, niezmiernie
mielniki poszukujący, skoro exemplarz cały bywa, do kil—
kudziesiąt czerwonych złotych zapędzają się: jakby to wiel¬
kiej wagi rękopisma były!—Falimirz wszystkie zielniki rzad¬
kością i miłośni erą wartością przenosi.— Załączam sztychowaną
tablicę kwiatesów S. i M. Szarf, i Hel. Ungl. z zielników wyjęte,
które mogą służyć do rozpoznawania oflicyn Szarf, i Ungl.
(o) O bibljacb u Szarfenbergów drukowanych wspomni się niżej,
Bcrhurt po Polsku przeszło dwa dukaty. Różne konstytucje
ponieważ i*ą w woluminach przedrukowane, do miłoanictwa
książkowego należą. Pojedyncze są jednak pospolitsze z wieku
XVf. niż z XVIlgo. Ze zbiorów wspominanych najrzadziej
ztuchodzony r.
]L RozlwiŁnienie *55o — i65o.
1 11
tors twa Polskiego toczył* W nim Kraków co do li¬
czby i piękności pierwszeństwo trzyma, celują dru¬
karnie Łazarza, Piolrkowczyków, a polym Cezarych,
Tymczasem rozwija się drukarstwo po całym kraju,
jakożkolwiek w*całości wzięte, jednemu Krakowu nie
wyrówna. Wiele drukarni krótkotrwałych przemi¬
nęło, wielu drukarzy 2 ! miejsca na miejsce przenosiło
się, wszakże po wielu miastach umocowały się stale
drukarnie. Rozszerzyło się drukarstwo, me tylko w
gockim i łacińskim piśmie, ale równie w cyrylic kim
i hebrajskim. Zajmowało się wszelkiego rodzaju przed¬
miotami. Chociaż w niektórych jednego wyznania
dzieła więcej niż w innych utrudzały prasy, jednakże
długi czas nawet w Krakowie, katolicko rzymskiemu
pismami zajęte, ogłaszały i protestanckie; jak wza¬
jem, różne katolików pisma, wydane zostały w tycll
drukarniach, które łatwiej mogły protestantom do¬
godzić. Również chociaż niektórym tylko , godzifo
się zbiory praw drukować, inne przedmioty tego
wyłączenia nie znały; lekkie tyIko 1 przemijające przy¬
wileju zjawiały się. Wszakże i w tym czasie przed¬
sięwzięcia są pomierne: żadnych wielkich ciągły cli
zamiarów. Wyexckwowan1e biblji, lub projektu pra¬
wodawczego, bywało najogroinniejszą drukarń pracą.
Małych pism we wszelkim przedmiocie liczba wielka,
większych łatwiej policzona. Oky/icic drukowano pi¬
sma polemiczne, poezja, dosyć prawa, a z bisiory -
cznemi i irmeim łatwiej było za granicą występować,
albowiem uchrnniał się nie raz pisarz tą drogą we¬
wnętrznych w kraju stosunków, i olbcyny zachodnie,
na lepszych stały posadach. Zwiąski Krakowa i dru¬
karni Polskich z zagranicznemi nie były dość ścisło,
lecz od czasu do czasu, różne zachodziły z nimi in-
leresa. Juk w początkach z Niemiec prowadzone dru¬
ki i Wje.lor Wiedeńskiemi literami w Krakowie dru¬
kował, tak w każdym czasie różni drukarze odświe¬
żali pismo swoje z Niemieckich giserni. Podobnie i
książkowo zainiany na niektóre dzieła zdarzały się.
Bliskość Czech i 'Węgier, jednały ściślejsze z terai
krajami stosunki. Czechy z końcem XVgo wieku
mogły wswojim narodowym języku, więcej dzieł pi¬
śmiennych ukazywać, niż Polska. Poszły te dzieła
do druku i były czytane w Polszczę; książki do na-
178 Hist . druk. w Polszczę
bożeństwa , kroniki, zielnik Mai jologo i inne. W dal¬
szych tych czasach jeszcze ciekawość polska, mogta
się ku Czechom zwracać, a pisma Czeskopolskie, Bar¬
tłomieja Paprockiego odżywiały niejaką drukarstwa
wspólność i księgarski z Czechami handel. Wzajem,
Krakowski uniwersytet nie był dla Czechów i dla YYie-
dnia obojętnym (kaleudarze)? a chociaż Węgry tyle
blasku w Europie przez panowanie króla Macieja na¬
były, jednakże mocno żywiły się okuło pras i księ¬
garń Krakowskich. Imię Hallera, Siebeneichera były
w Węgrzech znane (p) i nic dziwnego, że pierwsza
książka w Węgierskim języku i53p. ny Krakowie dru¬
kowana była (q). Te zwiąski nic zrywały się, offi-
cyna Łazorzów obok Krakowa, za miejsce druku swe-*
go mieściła Rzym: a dość liczne w języku łacińskim
dzieł przez Polaków pisanych we Włoszech, i ponad
Renem drukowanie zjawiło się. Jak dawniej w We¬
necji przekłady łacińskie Galena przez Slrusia i535.
iÓ4o. wj r chodzi£y, tak później Goślickiego de optimo
senator© i568. Zamojskiego de senatore Romano 1 563*
4to (r); w Norimberdze, Viteliionis perspecliva i533.
j55i. w Bononji Krasińskiego Polonia 1674 ; w Ba¬
zylei Modrzewski de republica i554. Kopernik de
reyolutionibus i543. 1 566. Michajlona fragmenta 161 5.
Pistorjusza zbiór kronikarzy Polskich 1 .W 2 .; w Spirze
Gwanini i58i.; w Bruxelli Skuminowjusza kommen-
tarz na pierwszą księgę instytucji i6o3.; w Biedzie
Pawła Bogusława Orzechowskiego Manuale fundamen-
torntn juris cinilis ac Poioni, 1 B 47.5 w Antwerpji Lu¬
bieńskiego dzieła i 643, Grzepskiego demultiplici siclo
hebraico, i568. Bzowskiego Annales eccles. 1617 .;
w Kolonji synod Władisławski 1673 ; we Frankfur¬
cie Neugebauer 1611 . (lepszy i zupełniejszy Hannoyitc
1618 .) Heidensteiu rerum Poionicarum libri 1672 .;
w Lugdunie Kluwerjusza Germanja 1616 . Italja i6a4;
(p) B*ndt- hi«. druk. p. * 32 . 35 o. — Boku 1609. Haller drukował
Ordinariusze aiue rublicellam ad verara uotulam alme A&Tien*
cccleaia, którego ezemplarz znajduje aię w ksiąłn. Puławskiej.
(q) Bandę. hiat- druk. Krak. p. 355 .
(r) To wydanie najwięcej azacowane, do trzech lub czterech czer-
woujch słotjcb cenione, jnne Argentorati 1608 mniej daleko
znacz J.
11. Rozkwitnienił i55o—i56o.
>79
w Paryżu Dresnera similium juris Polonici, 160^.5
w Paryżu też ogromna księga Discursus praedicabi-
los super Lilanias Laurelanas studio ct opera Justini
Aliechoyiensiś, i 642. fol.; w Rzymie Starowolscii Epi-
lorae conciliorunu i 653 .; w Pradze synod Piotrkow¬
ski 1690. Sendziwoja, Cosraopolitani novum lumen
chymicutn i 6 o 4 , który w bardzo wielu miejscach był
przedrukowywany i tlómaczony; Kromera dziel szu¬
kać trzeba po officynach Mogunckich, Basilejskich,
Kolońskich (* 58 g.); Orzechowskiego tamże; Bzow¬
skiego w Kolonji, w Rzymie; tak kosztowne i Lylo
nakładów z powodu rycin wymagające dzieła Jonslo-
Jeuie, Wrocławiu, 1660. 1667.; Sarbiewski w bardzo
licznych miejscach przedrukowywany (s). Wszystko są.
to celne dzieła, które prawie ze nie widziały pras
ojczystych. Z wiekipraXvIIstym liczba tych się wzma¬
ga, wynosiła się z kraju, dopóki jej i w kraju i za
granicą nie zabrakło. Lecz zwróćmy się do pras kra¬
jowych perjodu drukarstwa polskiego, który rozpo¬
znać przedsiębierzemy i z koleji naprzód Krakowskie,
potym rozchodzące się po całym kraju typografje
obliczmy.
LI. Przeprowadza nas do tego perjodu officyna*
Siebenejcberów. Marcin Siebeuejcher był księgarzem.
(*) O niektórych, o rządnych, z tych za granicą drukowanych co-
do ceny wzmiankę uczynić wypada. Piitorjusza zbipr jest do-
ayć gruby ze (rzęch tumów złoiony foliał, ale około d>vóclu
czerwonych złotych nie jest ruało: wyżej jest ceniony Kromer
Koloiliki ] 5 Sg.: jeśli ma całą przy sobie mappę trzy czerwone
złote nie jest wicie. Modrzewski od wieln , jeszcze wyżej ce¬
niony*' oodnhno zbytecznie. Witelljona , Kopernika nie wiem
czylibyi iały dostateczną na tąi cenę konkurencją? Hej-
denstef ma nie mało interesu , około dwa czerwonych zło¬
tych wymagać może. Łubieński jest duło pospolitszy: wszakże
do tejże ceny podnieść się mogą te exemplarze, w których są
małe kawałki w texcie pospolicie nie znajdujące się: ale je¬
dynie miłoauictwo rzadkości, poszukiwać ich mole. Gwanini
Spirski dla osobliwości może być podobnież płacony, bo rza¬
dziej widywać się daje od Hejdcnstejna. Z quarUniów, Kra -
siatki, Skoiumow ju^z, Grzepski około dukata; GosTtcki choć
cienki więcej; a Dresucr podobno z mm o wyższą cenę ubie¬
gać się może.
Hisi. druk. u> Polszczę
180
•a zięciem Marka Szarfenberga, po jego zgunio (za¬
szłym r. i 543 .) syn jego Mateusz wziął się do drukar¬
stwa i zostawił (po swym i 582. zgonie) synowi swe¬
mu Jakubowi, po którym 1601. wdowa i dziedzice,
utrzymywali Siebeneicherów ollicynę do 1621. roku.
(BandL hisL druk. Krak. p. 345 — 354 .) W chwili ki
dy zamknęła się krótko trwała Heliczów typografja,
kiedy gasła Szarfenbergów, a zaledwie otwierała się
Łazarzowa , jeden Siebenejeher stal mocno ze swoją
iypografją. Tu wyszły roku i 563 : Rojziusza Deci-
siones, Górskiego comment. artis dialeclicae ; tu różne
Bielskiego dzieła dostateczne do uwiecznienia pomięci
drukarni, Kronika świata i 55 o. 4 to. i 554 . 1 564 . fol.
rozmowa nowych proroków 1587. sen majowy i5gc>4
sejm niewiast i 5 90. spis o sprawie wojennej i 5 bg, kro¬
nika polska 1597.; tu pierwsze Wujka postyllo 1673.
1575. Gostomskiego gospodarstwo i 588 . 1606. prze¬
kład Juljusza Cezara przez Wargockiego 1608. tu Chri¬
st ofora Warszewickiego de cognil. sui ipsius 1699. pa-
rallelćc i 6 o 3 . i różne jego opera, tu nareszcie znaczna
różnego rodzaju liczba (t). Obok Sibencjcherowskicj
w bliskim czasie otwierały się dwie bardzo znamie¬
nite drukarnie: Łazarzowska i Macieja Wierzbięiy. Ta
ostatnia króciej trwała Łazarzowska daleko dłużej, nie
raniej jednak pamiętne ogłosiła płody. Drukując lat
trzydzieści kilka (od r. i 556 , do 1690?) Maciej Wierz-
bięta przyjmował na swoje prasy, najwięcej polskie
dzieła, które od przeważającej w rzeczypospolitej par-
iji, z powodów polemicznych w sprawie kościoła, żlo
były widziane i jakożkolwiek różnego przedmiotu ni¬
szczone. Nie brakło też w dziełach z pras Wierz-
bięty wychodzących, ostrych wyrazów do zawziętości
pobudzających. U niego wyszła 1578. kronika Gwa-
niniego, na którego tyle Stryjkowski narzekał. Tym
dziełem rozpoczynało się, jeszcze czas mumały, nie-
(t) Gostomski jeżeli cafy.... Bielskiego dzieła coraz wy£szego sza¬
cunku: quai'lanlj po parę dukatów, kronika świata powta¬
rzanych wydań większej suminy wymaga, a pierwsze jej wyda¬
nie 4to bardzo Uudue do ocenienia. Kronika Polska pierwszego
wydania około pięciu dukatów.— O rozmowie uowych proro¬
ków Joachima Bielskiego, czytam w notatkach Andrzeja Sch o tta
ławnika Gdańskiego.
11. RozJcwitnienie i55o — <65o.
181
liczne drukowanie kronik dzieje narodowe traktują¬
cych. (Od roku bowiem i 5 m. do tego 1678. przez
lat 57, żadna dziejów narodowych kronika nie wy¬
szła). U Wierzbięly ukazał się Psałterz Jakuba Łu-
belczyka i 558 .; liczne Reja z Nagłowic dzieła: jego
postilia i 556 . wizerunek własny żywota człowieka po¬
czciwego i 558 . i56o. zwierzyniec stanów szlacheckich
j 562. apokalypsis 1664. czy i 565 . zwierciadło 1667*
j 56 ‘ 8 . bezirtuen. Figliki 1670. U Wierżbięty .Paprockiego
panosza 1575. dziesięcioro przykazanie 1687. nauka roz¬
maitych philozopbów, około obierania zony 1590. U
Wierzbięly drukowane były kazania Sarnickiego i 564 .
i inne niektóre dzieła jego, pisma Nieuujowskiego
i 566 . 1672. Szlachcic Mikołaja Chrzyszloporskiego
1 5 ^ 3 . JBarnabasz, historja 1671. Warszewickiego ta¬
blice chronologiczne memorabilinm rerum i 585 r. (u).
Ale żadna pod ów czas drukarnia i w piękności i li¬
czbie wydrukowanych dzieł i w ich ogromie nie wy¬
równała oilicy nie Łazarzów. Ubiegać się może o wiellcą
chwałę z najpierwszemi pod ów czas w Europie ty-
pografjami, tak co do piękności, pisma, gustu, do¬
broci papieru, jako też co do wielkiej poprawności
i uczonych widoków, które celniejszym drukarniom,
pod ów czas obcemi nie były. Łazarz Andrys czyli
Andrysowicz otworzył ją i 55 o. (w), i zostawił 1577.
(u) Wszystkie offieyny Wierzbięty draki, mówi Bmdtkie, licz* się
do rzadkich. Tu Reja dzieła tak cenione. Nawet postilia jego.
Zwierciadło, wizerunek i najrzadszy zwierzyniec w miarę ca¬
łości ezemplarza zmieniają cenę. Miłośnik książek, na napra¬
wę Wizerunku lo. nie szczędził dukatów: wszakie poszukując.
Wizerunek przestaje być Jo tego stopnia rzadkim jak się zda—
wsło. Zdarzyło mi się widzieć trzy e^tmplarze zupełnie całe,
róinie uszkodzonych, więcej. Ze zwierzyńcem i Figlikami tyl¬
ko raz spotkać się przyszło— Ceny za postylę 6 . za wizerunek
lO- za zwierciadło y, za zwierzyniec 12 . za Figliki 5. nikogo
'wiązać nie mogą. Có£ mówić o Paprockiego panoszy U koi u
Wierzbięly drukowanego. — Widziany exemplarz Zwierzyńca i
.Figiików jest własnością Legatowicza nauczyciela gyniuatjnm
Mińskiego. Figliki są przypisane Rojzjuszowi z ukrytym nazwi¬
skiem pod nazwiskiem Adriana Brandebergenskiego z ilalą z Lu¬
blina i5yo. bez wyrażenia roku druku, miejsca i drukarza, wszak—
Je u Wierzbięty w Krakowie.— Co o przekładzie Ccbesa przez
samego Wierzbiętę powiedzieć? nie wiem.
(w) Bamltkie z Hoffmannem sądzi, £e Łazarz juz od r. i555. miał
drukarnią w Krakowie (hist. druk. Krak. p. 38 1 .) Wszakie
Osiński przytoczył druk z r. i55i. rozmów przez Kromera pi-
182
Hist. druh. w Polszczę
uczonemu synowi swojemu Janowi Łazarzowi Janu-
szowskiemu , czyli Janowi Januszowskiemu Łazarzo-
wiczowi. Czyli ją do zgonu (f i 6 i 3 ) utrzymywał nie
pewno jest, za jego jednak życia Łazarzowaką offi-
cynę nie jaki czas, od i6oq. do i 6 o 5 . zawiadywał Ba¬
zyli Skalski, a po nim Maciej Jędrzejowczyk , który
nią i po zgonie Januszowskiego kierował, a po nim
i 638 , jego dziedzice dalej jeszcze firmą Łazarzowską
trudnili się do ib 48 , tak, że prawie lal sto Łaza-
rzowska officyna trwała, lecz najświetniejsze jej płody są
za Łazarza i Jana Januszowskiego (Bandt. hisL druk.
Krak. pag. 38 o± do 4 o 5 ). Zwana była sprawiedliwie
arebitypographia regia etecclesiastica. Jedynie bowiem
w niej na sejmach uchwalane konstytucje drukowane
i przedrukowywane były od roku i 588 . do i 5 gi. i od
l 5 g 5 . do 1607. W niej Kromer swoje, o wierze 1
nauce Lutra, rozmowy dworzanina z mnichem w języku
polskimr. i 55 i. i nast. drukował; w niej wyszły dzie¬
ła Siennika o lekarstwach i 564 . Oczka przymiot 1681.
i zielnik lekarski Marcina z Urzędowa i 5 g 5 . W tej
architypografji wyszły melodje czyli psałterz Gomółki
i 58 o. a po psalmach Jana Kochanowskiego z koleji
jego Fraszki 1 584 . i inne wiersze w trzecim oddziela
z tytułem Jan Kochanowski 1 585 . i w czwartym Fra-
gmenta i 5 go. a w t3'rnże wyszedł przekład Wirgilju-
sza, przez Andrzeja Kochanowskiego; w niej wy¬
chodziły pisma Groickiego 1662. \ 5 l 5 » Christofora
Warszewickiego Turcica i 5 g 5 . później Siemeka Lacou
czyli de reipubłicae recte instituenda i 635 . Lecz
w wielkich łoliałach występowała Łazarzowska officy¬
na: nie tylko w Białobrzeskiego postylli, i 58 i ; w sta¬
tucie Sarnickiego i 5 g 4 , w statucie Januszowskiego
1600. ale w foljale Sewerina Lubomlczyka ogromnym
monotessaron eyangelium seu catena aurea 1606 (by¬
wa na tytule Skalski); we dwu Sokołowskiego volu-
minach opera i 5 gi; w kommentarzach naostatek
Hannibala Roselli Cracovise prophefforis, z różnemi
tytułami: Pimandej* i 585 . i 584 . i 586 .T. I—V, Ascle-
sinyeh (o iycia i pismach Skargi p. 70 .) a Cbtędowiki zna-
lut w Mireckiego notatkach wiadomość o pieśni o narodzeniu
Pańskim l55o. (Spia dzieł polskich p. 109 -)
11. Roziwitnienie 4 55o— i65o . i83
pias i 5 go (x). Lecz ta świetność officyny Łazarzow-
fikiej utrzymywała się za Łazarza i Jauuszowskiego,
chociaż majątku im uio przyczyniła. W siedmnastym
wieku, kiedy się czasy zmieniały, kiedy Skalski za¬
wiadywał, kiedy Maciej Jędrzejowczyk stawał się tej
oflicyny panem, opuszczenie się coraz widoczniejsze
było. Opuszczał też Jędrzejowczyk łirmę łazarzowską
i nie porzucał druku mocno wytartego i zużywanego.
Przekład Aristotelesa Etyki i Ekonomiki 1618. przez
Pelrycego (y) jest jednym najcelniejszych Jędrze-
jowczyka płodów, wreszcie przestawał na drobnych
pismach, które mu było łatwo skończyć i nietrudno
ich pozbyć się, (Bandt. hist. druk. Krak. p. 3 g 3 — 4 oa.)
Bazyli zaś Skalski opuściwszy Łazarzowską typogra-
fją, swoję założył i w niej kilkanaście może lat pra¬
cując, wielką dosyć liczbę książek z pras swojich
spuścił, wszelako nie wyrównywał piękności, nie u-
szedł zarzutów niepoprawności. Z tym wszystkim dru¬
kował nie obojętne dzieła: różne Grochowskiego pi¬
sma, pierwszy zbiór rytmów Miaskowskiego 161 a. i
ogromny zielnik Sirenjusza i 6 i 3 (z).
{x) Siennik o lekarstwach, Marcin z Urzędowa a z nimi nawet
Oczko, liczą się do tych cen, jakie są na zielniki w powsze¬
chności, to jest, w miarę ochrony ezemplarzy, i rui los niczego
zapału. Częste przedrukowanie Kochanowskiego, ezemplarze
z officyny Łazarzowskiej cennymi utrzymuje dla tych, którzy
poszukują oryginalnego wydania: wszakże z tego wy da ula Fraszki
nie są obojętne, ho pełne, bez opuszczam Jeśli tedy za je-
dnę część jakiegokolwiek wydania zapędza się kto do czerwonego
złotego, za Fraszki i584. moie blisko wc dwójnasób ofiaro¬
wać. Gomółka będzie niezmierną rzadkością: ledwie o dwóch
ezemplarzach wiem, a niewidziałem. Jeden z tych posiada bibl jot.
uni w.wileńskiego.Sarnickiego statut był ceniony przeszło czterech
czerwonych złotych. Januszowskiego zaś choć grubszy dosyć
na trtecią część Sarnickiego wartości podnosić. Białobrzeski
do trzech dukatów. Ogromne łacińskie druki są małej ceny,
bo ulkt o nie niedba. Wielei jednak jest osób, coby skom¬
pletowały Pimandra Merkurjusza Trismegista ze wszyslkiemi
jego dodatkami? Asclepias jest szóstym jego tomem. Inne z in¬
nych wychodziły officyn. De septem Sacrameotis, in ordino
comtnentariorum in Mercurium Trismegtstum nonus, Posnanije,
"Woll-ab i58g. dowodzi, ie był siódmy 1 ósmy, których mi
obserwować nie zdarzyło się, i wiadomości o nich nie przyszło
natrafić , ani należycie poszukiwać.
(y) O cenie będzie niiej.
(z) Długi czas nikt nie przewidywał, ie Miaskowski rzadki, mało
kto mógł się przeświadczyć o jego poetyckich zaletach. Gdy
i84
Hist. druk. w Polszczę
-LII- W szesnastym jeszcże wieku obok Siebe-
nejcherów i Łazarze w, zdaje się, ze na królki tylko
czas zabłysnęła Macieja Garwolczy ka i 584 '. i 585 , z któ¬
rej wyszły Paprockiego herby rycerstwa Polskiego
1 584 (a); Niemniej U i do niedość trwałych liczyć na¬
leży Rodeckiego i Sternackiego, u których Klono-
wicza yictoria deorum 1600. Worek Judaszów i 6 o 3 .
i inne wychodziły dzieła , którzy zdają się dorywczo
tylko od j565. w następnych iaLacii drukowali, mając
poslronnie czynniejsze prasy: Lecz ukazała się jeszcze
jedna wielce znamienita officyna Piotrkowczyków,
klóra prawie wiek cały wysługiwała się krajowi. O-
tworzył ją Jędrzej JPiolrkowczyk koło r. 1Ó76. Przy>
wileja jakie 011 pozyskał, mogły go zasilać i wielkim
dla niego być wsparciem, ale syna jego także Ję¬
drzeja, (który 1620. po zgonie ojca ty pogra fu wal) uczone
doktoratu tytuły, każą sądzić, żc nie bez uczonego
względu i widoku to Piotrkowczyków przedsięwzięcie
popierane było. Zatrudniały rzeczywiście nauki, u-
czoue podróże i uczona posługa młodszego Jędrzeja, gdy
po jego zgonie 1 645 , wdowa po nim Anna Teressa z Pcr-
nusów i dziedzice dzierżyli, nim się po imieniu swojira
od 1666. Slanislaw Teodor Piotrkowczyk exwojsko wy
drukarzem mianować począł, do 1672. (Bandt. liist.
druk. Krak. p, 4 o 5 . do 4 i 3 .) Nie przesadzili Piotr-
kowczykowie Łazarze w w niczym, ale nie zawsze im
pierwszeństwa^ustępowali. Z polskich dzieł, które dru¬
kowali najogromulejsze są Birkowskiego kazania 1620.
1623. 1628. toljalów trzy, Skargi kazania, tegoż, roczne
dzieje i 6 o 3 . 1607. Marka z Lisbony kronika trzech
zakonów Franciszka »6jO. roku; nie poślednich na¬
kładów wymagały : Paprockiego koło rycerskie
1676. i gniazdo cnoty 1678. Wiele w tej Piolr-
kowczyków officynie wychodziło poezyj: Judilh w Ba-
dziś jedno i drugie świadomsze, cena jego exemplarzy podnosi
się. Zupełniejsze jest powtórne zbioru jego rytmów u Ros-
ęowskiego 1622 wydanie, inozna z a niego do trzech i więcej
dukatów ^ eCŁ 1 tea pierwszy zbiór u Skalskiego druko¬
wany uie obojętny na trzydzieści około złotych chodzi. Sire-
njusz uajogromniejszy z "Zielników, ale najpospolitszy kiedy
prawie cały koło ośmiu lub dziesięciu czerwonych złotych jest
cale dobrze opłacany.
(a) O cenie będzie niżej.
11. Rozkwitnienie /55o— i65o.
i85
ranowie 1629.; Olfinowskiego Owidjusza przemiany
3 638 . Zimorowicza Moschus polski 1662.- różne Ko¬
chanowskiego przedrukowywania, i wieJe różnej ro¬
zciągłości. W tejże officynie: Górnickiego dworzanin
3639. * dzieje 1657, Vvujka nowy• testament bywał
po wieiekroć przedrukowywany 1694. 1617. 1621. 1 64 7.
U Jędrzeja Piolrkowczyka wychodziły różne Jtóroscju-
sza dzieła. Lecz u innego od wyżej wspomniemych
Jędrzeja, wyszedł tegoż Proscjuszn gratis plebański
1626—Wiele u Piotrkowczyków małych dziełek mia¬
nowicie in quarto wychodziło; długi czas według przy¬
wileju, oni sami od i 5 g 4 . do i 646 \ pojedynczych sej¬
mów konstytucje drukowa^, tak, że pó trzy pod je¬
dnym rokiem wydań bywało (np. 1616. 1620.) iSami
jedynie drukowali, te konstytucje, dopóki drukowa¬
nie ich do Warszawy nie przeniosło się. Podobnia
zaraz prawie od początku otwarcia ich ty pograł) i, u
nich liczny szereg synodalnych statutów ukazał się: od
r. 1679. do i 6 ^ 3 , około dwudziestu wyszło (b)_
Tymczasem gdy Siebenejcherów officyna gasła, gdy
obok kwitnącej Łazarzów, która podupaść miała, wzra¬
stała Piotrkowczyków, a innych (prócz Koby lińskie¬
go) nie było : z początkiem siedjronastego wieku, )*ój
ukazał się drukarzy, jakby piśmiennictwo polskie
świetne i kwitnące było! ale drukarzy, którzy prócz
Cezarych i Szedelów do połowy wieku tego nie do¬
trwali. Pomiędzy nimi wczesno (bo już 1616) uka¬
zała się Cezarych drukarnia, blisko zaraz (r. 1620.)
i Szedelów, i patrzały na przemijanie tylu, na Lak li¬
czny wzrost \ upadek. Dłużej nieco, jako się już
wspomniało trwała z Łazarzowskiej powstająca Ję-
drzejowczyka od 1616 do i 648 . a króciej z tejże Łaza-
rzowskiej wyłączona niejako Skalskiego. Lecz oprócz
(b) Jak. rozmaite są druki Piotrkowczyków, tak rozmaite ich ceny,
Otfinowski przeszło dwa czerwoue złote (bo nie przedruko¬
wany) , Górnickiego dworzanin około dwóch, dzieje'na jeden
j-.St wiele. Jak ocenić Gratis pleb?—z Piotrkowczyków tei of-
ficyny Paprockiego gniazdo »moly do gciu dnkatów, koło ry¬
cerskie. Inne Paprockiego dzieła po innych drukarniach wy¬
chodzące: filozof Jouaty, dziesięciny, podakacic, herby ry¬
cerstwa 10 lub 12 dukatów, Panosza choć mała równiei, albo
i więcej. Ale chętnie wszystko Paprockiego wyiej amator pod¬
nosi. O całość idzie wiele.
24
i86
Hist. druh . w Polszczę
nich siedmnaście innych zabłysnęło i zgasło, jedne,
ledsyie znane, inne jeszcze znaczące przypomnienie
zostawiły. Wyprzedzał w tym tłumie innych Woj¬
ciech Kobyliński od i 5 g 3 . do i 6 i 3 . Zaledwie ukazuje
się Sebastjan Fabricjusz i 6 i 5 . (c). Marcin Uorteryn
1616 do 1620. AnLoni Wosiński 1619. do <621. Se-
bastjan i Albert Jaslrzębscy, .1619. do 1625. były w je-
dnymże czasie z inneini. U Stanisława Germańskiego
1616. do i 6 q 5 . Wargockiego Kurcjusz naprzód 1618
wychodził. U Jana Szeligi 1606. do 1611. Grochow¬
skiego wiersze 1609. i inne, nim Kroków opuścił. U
Mikołaja JLoba 1607. do 1617. relacja BoLera i 6 i 3 .
Sobór Florencki z greckiego przez Patkowskiego 1609.
po PolskuGwagniu, Kromer i wiele rozmaitych, for¬
ma In rozmaitego i mniejszego od duodecimo. Szy¬
mon Kempiui od 1601. do 1616. między innemi wię-
cej pamięci godzien: u niego Petrycego po li Ly ki ari-
ctotelesowe, Wargockiego Valorjusz Maxiraus 1609,
tegoż Justyn i 6 o 3 . tegoż Peregrynacja Arabska 1610.
Mutiujusza kronika mistrzów Pruskich 1(306.— Jan
Burchard Kuik z nad Renu przybylec 1612. do 1622.
nodreńskie księgi Krakowskiemi przyozdabiał tytuła¬
mi (dj.—Dalej ukazali się Walerjan Piątkowski 1627,
Bartłomiej Kwaśniowski ,!633 Autoni Wołyński i 633 (e),
(c) Historya o Barnabnsie, w Krak. lbł5- 4lo hnjus libri dedien-
t i o u i subseiipsit Srh. Fahricius Bruk. (z noi«t Audrzeja SchoUsi
ławnika).
(d) Sprawiedliwie powątpiwn Bandtkic (hist. druk. Krak. pap. 4ag.)
ieliy Kuik miał być drukarzem w Krakowie, ale łehy Craco —
via? veneant , było dowodem łoinnych jego nakładów na druk
właśnie w Krakowie, na to całkowicie zgodzie się nie mogę.
Mam przed sobą: M. Yalerii Martialis epigrainmaton. LibriXII.
Xeniqrurc Lib. 1. Apoplioretorum Lib. I. Omni rerum et ver-
borum obsceuirate sdblat* ; meudiscjz plnrimis ad optimormn
auctorum et aonipbriiim tułrm, ex fide castigutis...! cura et
studio Mntlhxi Kadcri e S.d. Cracoyiee Ynemptint apud Burclnr-
dum Cuick Auno M. DC. XV. (i6i5) lamo pp. 260 . et indcx,
co jest rzeczywiście Kolońskim wydaniem, jak winnych erem-
plirzacb orygiualny dzieła tego tytuł dowodzi: tylko tuki ty¬
tuł Krakowski dołożony do tych ezemplarzy, -co do Polski spro¬
wadzone zostały. — O toi samobyru posądzał Hurologiuin i
Thesanrus od Baudtkicgo ^pp. 45l. 432.) przytaczane tylko nie
miałem łatwości sprawdzić.
(e) ln eius officina 1 633 . prodiit: Dav. Alb. Grymża,
Applao. Coronationis VIadislai liii. 4to. (z nolat
Jędrzeja Schotta ławnika.)
11. R ozlwitnienie * 55o —/ 65o. 187
AIexander Dymowski i 635 . Marcin Filipowski 1 638 .
do ibi 4 g.— Łukasz Kupisz od 1642, u klórego wy¬
szło )66o. Samuela Twardowskiego wojna domowa (f),
i Stanisław Lenczewski BetTutowicz i 63 g. do i6b5,
przetrwali do drugiej siedmnaslego wieku połowy, co¬
raz smutniejszej. (J 3 andt. hist. druk. Krak. p. 4 * 5 . do
45 1.) Lecz Szedela i Cezarych daleko dłużej trwały,
bo się ośmnastego wieku doczekały. Krzy szkol Szedel
1620. wystąpił z drukarnią, która w swym początku
do pierwszych owego czasu liczyć się dawała. l r alis-
sowskiego Florus iti46. był jego drukiem. Synowie
jego Jerzy i Mikołaj po nim od 1676. drukowali, a
moźeby świetniejsze płody Szedelowie krajowi przy¬
nieśli, gdy by czasy po temu służyły. Wszakże w ka¬
żdym razie pierwszeństwo im zajęli Cezarowie. Ich
typograłja, pomimo bardzo zmieniających się czasów
dorównywała Piotrkcrwczykom i Łazarzom. Ta tym¬
czasem powszechna w Europie w drukarstwie nastę¬
powała zmiana, że owe uczone przedsięwzięcia, któro
tyle zaszczytu i zalety przedsięwzięciom XVIgo wie¬
ku czyniły, po.większej części ustały. Zpospolitowała
się sztuka drukarska: zaniedbana poprawność, nie¬
dbalstwo o dobroć druku i papieru, pówszechnemi się
stuły: Jeśli gdzie z tego względu większe ukazy¬
wało się staranie, zawsze głównym widokiem był zysk
i dla szpekulacji piękne imię i prawdziwa zasługa chę¬
tnie zaniedbywane. Stosownie tedy do wieku były
przedsięwzięcia Cezarych nad wszystkie inne świe¬
tniejsze. Byli oni- ostatni w Krakowie co o piękność
druku dbali, ostatni i w Polszczę, jeśli Gdańsk wy¬
łączeni y. Wszakże ta świetność officyny Cezarych,
(f) Z tych rolnych drukarń Krakowskich rolne wielkiej sq warto¬
ści dzieła, Gwaguin choć przedrukowany do trzech czerwo¬
nych złotych podnoszony (!), Kromer mniej. Peregrynacja
Arabska około trzech, podobno mało będzie.—Historyków Ła¬
cińskich ceny wcale rolne. Najmniej ceniony pióru* Fali* —
sowskiego, na dukata; Justyn, Walcrjusz Maxirmis, Wargoc-
kieęo , wylej jak po dwa razy więcej, Eutropjusz Gliczuera
w Grodzisku 11 Neringa, jeszcze więcej. Kurcjusz Wargockiego
pierwszego wydania, z powodu wielkiej objętości więcej dwóch
czerwonych złotych. Sallusljusza Wargockiego kio widział?...*
—Twardowskiego pisma po rolnych stronach wychodziły: uaj-
ceuniejiizy jest jego Władysław lVty około i przeszło dwu
dukatów.
188
Hist. druh . w Polszczę
do początkowego czasu ich trwam a ogranicza się,
w dalszym czasie koniecznie podleje i z innćmi się
równa. A co tylko było w piśmiennictwie Polskim
od j6i6 do i 65 o najlepszego* bądź w łacinie, bądź
w polskim języku, to zawsze z pod pras Piotrkowczy-
ków i Cezarego wychodziło. Franciszek Cezary, a
po jego zgonie i 65 i. wdowa drukowali: Piotra Ko¬
chanowskiego Jeruzalem Tassa 1618. Knapskiego
słownik i 6 ai. 1 643 i adagja; Nakielskiego Miechowją
j 634 . Okolskiego i 64 i. Kaczkowskiego kaLecliism
Rzymski i 643 , Piaseckiego i 645 . i 648 ; sielanki i
nagrobki Sy mono wieża 1640. i Gawińskiego i 65 o. Zi-
morowicza Roxolanki t 654 ; Uslrzyckiego troistą hi-
storję.; Antipasly małżeńskie i 65 o. i wielką liczbę
innych (g) nim trwanie oflicyny Cezarych przeszło
w smutną drugą połowę siedmnaśtego wieku. A taki
był stan, takie bogactwa i świetność drukarstwa w Kra¬
kowie od połowy szesnastego do połowy siedmnastego
wieku drukarstwa w języku polskim i łacińskim. Gocki
druk był zawsze używany, lecz antykwa upowsze¬
chniała się. Obok zaś tego druku innych języków
typy nie mniej znamienite były.
Lilii. Jak Greckie lat Hebrajskie druki me były
wiele używane od drukarni właściwie polskiemi luh
łucińskiemi księgami zajmujących się. Kecz już od
j 53 o. stałe druki Hebrajskie w Krakowie były, a
w i 54 o oilicyna Pawła Helicz poczynała drukowania
pomniejsze. Dopiero wiek siedmnasty ujrzał wielkie
przedsięwzięcia. Izaak Aaronowicz z Prosticz typo-
<graf, od i 6 o 3 . da i 6 o 5 . drukował sławny Krakowski
Talmud we dwunastu foljafach. Roku 1617. było czte¬
ry hebrajskich w Krakowie drukarń, w Krakowie
Menach Naliurn Mosze Mejsel j 64 q. Krnwac, i 643 .
Misznę drukował. Wszakże juz w połowic szesnaste¬
go wieku, liczba Hebrajskich drukarni poczęła się po
(g) Z drukarni Cezarych takie rolna dzieł wartość. Adagja Knap-
akiegu nie są lak widką rzadkością jak mniemano, koto du¬
kata moi na jednak ryzykować. Za słownik z Polskiego na
Łaciński wydania l643 jeszcze kulo czterech czerwuuych zto-
lyc.ii odżałować godzi :>ię. Za Micchowią Wakielskiego tyltz?
Okulaki nie więcej. Piasecki na dukacie stać mo£e.
ll.Rozkwicmenie i55o — *65o*
i8 9
kraju rozsypywać: ukazała się w Lublinie, gdzief
Kalonymus ben Mardechaj Jafe drukował: gdzie Habi
Josua bar Israel z Austrji wydrukowa! we trzynastu
iolja!acli Tałmud 1617. do 1627.; gdzie się da! poznać
Abraham syn Kalonyma już i6u. i zostawi! druka¬
rzem syna swojego Zewi od i6ao. do i68q. ; Po in¬
nych też miastach, w Poznaniu lbo^', w Wilnie,
w Żółkwi i tak dalej hebrajskie powstawały drukar¬
nie_Wcześniej od innych druków nie przestały na
samym Krakowie cyrylickie typy: Równie jak w Kra¬
kowie, tak po różnych innych Polski miastach wprzód
cyrylickie księgi niż łacińskie lub polskie drukowane
były. Jakiś czas były cyrulickie l^rpy w Pradze cze¬
skiej, gdzie iSi 7, 1618. *619, różne części ruskiego
przekładu biblji przez Skorynę Połoczanina dokona¬
nego, drukiem ogłoszone zostały. W Wilnie zas
wczesno uprzedziły dryki innemi literami, w Wil¬
nie bowiem, już łóaS. w domu Jakóba Babicza, Apo¬
stoł Skoryny drukowany był. W Wilnie wycho¬
dziły Ewangelje \ 5 j 5 go (h). W tymże czasie z tru¬
dnością szły carskiej drukarni w Moskwie przedsię¬
wzięcia. Był w niej drukarzem ł 55 ^. Hans Bogbindur
Duńczyk, lecz nie zaraz użytą była, dopiero i 56 L
apostoł wydany został, zaczym Iwan Theodorowie*
herbu z niej uchodzić musiał. Znalazł schronie¬
nie u Grzegorza Chodkiewicza, który i 568 . w Zabłu-
dowiu lypografją założył: skąd przeniósł ją do Lwo¬
wa , gdzie drugie wydanie apostoła ponowiorte
zostało. Padrukowawszy nieco innych dzieł Iwan Tiieo-
dorowicz ze Lwowa udał się do księcia Konstantego
Ostrogskiego, który właśnie drukarskiemi przedsię¬
wzięciami był zajęty.— Na Moskwie tymczasem An-
drouik Tyrnofej Niewież, potym Onisy Michaelów
lładoszewski z Wołynia drukowali, i za czasu Dy¬
mitrów typograłja używaną była. Lecz daleko czyn-
niejszą ukazywała się oficyna Maracuiiczów w Wilnie*
(h) Prima sine anno, aecnnda i5l2. in U£rovlac?iia, tertia Betpra-
deusis lbba, q narta i56a, quinla Yiluonsis iŚyb, sexLa Vil-
nensii 1600 . sumtibus et typisI.ucreMamoniy, tit adeo Mos<|tieiisi&
an 160 ( 1 , oreliue septima sit. Dubrowsky lnstit . ling* Slay*
Vindob. p. 5o, SopiLof Opyl Rossyjskij bibljogr. Cz, I . p%
AC/^—XCK i
Ulisi, dr ul. w Polszczę
j 9 0
Już miała drukować z' 55 i, wszakże pewna, że Łukasz
i Kostna Mainouicze drukowali 1676. po nich Leon
ayn Kostny do 1617. W ich oificynie drukowany tryhu-
nał i586., a wkrótce po raz pierwszy statut Litewski
\Y ruskim języku 1 588 . po dwa kroć wyszedł, a nia
zaraz łacińskierai literami drukowali. W Wilnie wy¬
chodziły Zyzauiego dawne reguły języka Sławiań-
akiego i 5 g 6 . Smotryckiego grammatyka 16ig, tegoż
o wierze iÓ 25 . Cyrylickiemi literami drukował w Nie¬
świeżu z 64 a. Maciej Kawie (Ryński.
L 1 V. Hóżni panowie, bądź heretycy, bądź bi¬
skupi nie raz druk protegujący, na druk nakładów nie-
szczędzący, potrzebowali drukarni dla propagacji
swojich nauk , a biskupi dla zabeśpieczenia dawnego
obrządku. Za tyra poszło, że drukarnie po różnych
stronach rzeczypospolitej, po miasteczkach lub wio¬
skach, przez panów lub biskupów zakładane hyły,
lub przez nich zwabiani drukarze osiadali. Powsta¬
wały tym sposobem drukarnie biskupie, pańskie, braci
czeskich, socynjanów, przedsiębiorących drukarzy i
księgarzy: a księgarstwo szerzyło się. Jeżdżący po
jarmarkach, rozpoznawali które okolice więcej ksiąg
potrzebują, a drukarze prześladowani, lub ci, kLó-
rym niedogodnie było w Krakowie, z różnych po¬
wodów w ustronia rozbiegali się z Krakowa: albo¬
wiem Kraków zawsze był wszystkiego drukarstwa po¬
czątkiem i rozsiewał po kraju ollicyny, które albo lu
i ówdzie stałe posady obierały, albo z miejsca na miej¬
sce przenosiły się, W takowym rozbieżeniu się dru¬
karstwa, widzieć można wprzód po mniejszych mia¬
steczkach otwierające się oificyny, niż po większych,
niż w Wilnie, Warszawie, Lublinie, Poznaniu,
W większych miastach (oprócz Pruskich) są raczej
katolickie, nawet z większych, heretyckie ustępować
muszą; pomniejszych miasteczkach, rozgnieżdiają się
d vss) denckie, d miajiowicie socyniańskie, a tych pło¬
dy siały się właśnie największemi osobliwościami. Tak
zaś rozwijającego się drukarstwa najokwitszym przed¬
miotem i zatrudnieniem, stawały się księgi liturgi¬
czne, przekład biblji i polemika, która uajczynniej-
szą pobudką do rozkrzewienia drukarstwa stawała się.
Powszechne było takie drukarń zatrudnienie, a cho-
11. Rx>ziwitnienie łSSo — t65ts. igi
ctaź prasy ich nie zamykały się przed innego ro¬
dzaju piśmiennictwem , rzadko gdzie, żeby jak w Za¬
mościu, tyle noukowemi przedmiotami zajmować się
mogły. Czas tej wielkiej czynności i mnożenia się
drukarń, datuje od połowy szesnastego wieku. Małe
z tego są wyjątki. Nie wspominając, że już pod ko¬
niec piętnastego wieku (1491) dorywcze jakie Gdań¬
skie druki zualeść się mogą (i) k Wspomnieć wypada
wcześniejszą przed intiemi drukarnię w Pułtusku, gdzie
i 533 . za biskupa Andrzeja Krzyckiego, Jan z Sanda¬
cza drukował (k). .Ledwie może Królewiec, który
(i) Powie o tym Jeny Bantłtkie W swojim Hoffmannie.
(k) Jłibłjoteka przy Uniwersytecie Warszawskim
posiada książeczkę: Lippi Aurelii oratio de paf-
lione domini ćoram Pont. Max. de Poralceues
habita. Quę huic, et reliąuis auditoribus, iU
acccpta fuił, lit earn iterum, atqz iterum orare
fit cooctus. Nicolaus UJTovivs ad Lectorem..**
dwa disltclii.... Polloviae. Na stronie odwrotnej
tej karty tytułowej: Reverendiirimo Domino
Domino Andrea;, Praduii PJocenfi, Domino fuo
clemelilfimo, Joannes Sandecenlis Chalcogra-
phus Poltouiefi, fe et fua 1 ’eruitia coramendaU
Nactus sum, amplissime Prądu!, a Joannę Pa-
xinio , tutę ampliludinis oeconomo, Lippi Au-
relij, de palfiotie domini orałionem.... putaui me
openr prelium facturum , Ti earn iplam , hijs ()ua-
dragefimai diebus typis cxcuderem , atcjz fub
clarillimo nomine tuo in lucern a^derem :Ac-
cipe igitur, amplillime Prądu!.... yale feliciffime.
Kx olficma Iiteraria. X. Marlij. Anno M. D.
XXXIII. (i 533 ). 8vo, signatur A, 13 ; (tylko za¬
miast Mgoolury JB tu, jest D IU.) kart 16. Na
końcu na ostatniej korcie: Polloviae, apud Jo.
Sandecium. M. D. XXXIII. (i 533 .) — O tymże
Janie z Sandecza chalkografie Poznańskim dru¬
kującym w Pułtusku, Janocki Janoc. T. 1 . p'.
ago. O drukarni w Pułtusku mówi Swięcki opis
starożytnej polski T. I. p. odwołując się do
Hoffmanna, ale mnie się nic o tćm w Hoff¬
mannie dostrzedz ani dośledzić nie zdarzyło.
I 9 2
Hist . druł. u> Polszczę
pod ówczas za jedno z miast polskich liczyć należy,
także nieco sam środek szesnastego wieku wyprzedza.
Dopiero tedy od połowy tego wieku poruszyła się cała
liczba. Od i 55 o. do i 65 o. w przeciągu, wieku około
piętnastu miejsc w małej Polszczę , około dziewięciu
W wielkiej Polszczę, (nie licząc w to Prus), około
siedmiu w .Litwie, i kilka miejsc w Prusiech poru¬
szane prasy widziały. Z tym wszystkim, wszystkie
razem wzięte, Krakowskim, w żaden sposob nie zró¬
wnają. Od i 55 o. do 1600. poruszenie jest największe:
w dwudziestu około miejscach zjawiły się pod ówczas
drukarnie. Wszakże złych, zaledwie w siedmiu miej¬
scach , to jest: w Poznaniu, Toruniu, Wilnie, Pło¬
cku , Zamościu, Lwowie, Gdańsku stale utrzymywać
się poczęły. Od 1600. do i 65 o. przeszło dziesięć miejsc
było zbogaconych drukarniami, a zaledwie trzy: to
jest Warszawa, Lublin , Leśno na dalsze lala ulrzy-,
tnały je. Z tylu przemijających officyn, Lubiecka i
Leśna do 1 655 przetrwały. Okazało się w takim skła¬
dzie olficyn, różnych miejsc i różnych imion, blisko
pięćdziesiąt: albowiem w niektórych miejscach po
kilka przemijało lub razem ukazywało się ; a jeden
drukarz, czasem we dwu miejscach ollicyny otwie¬
rał, a częściej po kilka razy miejsce zmieniał. Wszy¬
stkich tych olficyn , prócz htblji, prócz kancionalów,
i nie wielu większych książek, płody są nie wielkie,
choć dosyć liczne, są zawsze owocem pokąlnych a
często dorywczych usilności, po wielkiej części prze¬
śladowanych, po wielkiej części jedynie chwilę ówcze¬
sną interesujących, ztąd rzadkie, do zbierania niesły¬
chanie trudne. Wszakże oprócz olficyn lego czasu,
które wraz Jiczy ć zaczynamy, może bvó, że byly^nie-
kiedy drukarnie pry walnej domowej własności bez dru¬
karzy uży wane. Nic ma przynajmniej nic nie podo¬
bnego, że Przy łuski miał swoję pokojową - drukarnią
i nią cale obszerną księgę statutów i$ 53 . wydruko¬
wał ( 1 ). Radziwiłłowie, Chodkiewiczowie, mieli swoje
drukarnie, ale jo poruczyli drukarzom.
(1) Przytuskiego cienkiej objętości z roku ]548. statut, ma jako się
wylej rzekło wielką cenę, ten i555. wiele ogroinniejszy uwa¬
lany hyt za większą od wielu podobnych statutów Tzadkos'ć,
wszakic doświadczenie iuaczej okazuje. Mole jeduak utrzy¬
mywać się okoto dwóch dukatów.
1L Razhtoitnienic <55o — 46 S 0 • 193
LiY. We dwu stolicach dwu narodów z razu otwie¬
rające się łacińskie druki dosyć ustalić się nie mogły.
Jeśli już i555.. drukowane było w Wilnie dzieło Re¬
inholda JLorichiusa O wychowaniu (o debrynf rządzie)
przekładu Stanisława Koszutskiego, zdaje się, że pra-
potym spoczywały do 1676. roku. vV Warszawie
drukował Mikołaj Szarfenberg 1^77. j 58 o. Wszakże
le zabiegi jego postronnego Krakowu drukarni utrzy¬
mywania, pizemijającenai się ukazały i stolica Ma¬
zowsza , a w krotce całej rzeczypospoiitej , nie mały
czas jeszcze na pomniejsze typografji usadowienie się
oczekiwała. Najdawniejsze postronnie za Krakowem,
mocno rozwijające się typografje, były w Gdańsku i
Królewcu. W Gdańsku przed środkiem szesnastego
wieku drukował Franciszek Rłiodns: już i 54 i. (m):
.a że officyna Rlmdusówi dalej potym drukowała, świad¬
czą Jakuba Rhodua imiona 1078. (de jurę proyinciałi).
Tu też w Gdańsku u fłunefdda wyszła i 63 q. biblja (n),
i druki Huneł eld juńskie wczesno znamienitemi się sta¬
wały. — W tymże prawie czasie drukowano w Kró¬
lewcu Pruskim , w różnych językach. Po Polsku Ka-
iechismus przez Jana Secluci(ana), na nowo wydany
(m) Morofophus de vera ac perfonata sapientia.
Comoedia non minus feilina, quam pia ? Moro-*
ioplii lit u Jo infcripla. Autore Guliełmo Gnapheo
Hagenfe iudi lilerarij apnd AEIbingenfeis rao-
derntore prirnario. Accesseruut et ąuaedam alia
poemalia, in landem iJluftriis: Principia Alberti
Al a rch i o ni$ Brandeburgeii primi Pruffiae ducis
Uusa, cui et haec Comoedia eft dedicala, per
eundfrin G: Gnapheum Hagefi. Morofophus pio
leclori (dwa distichi, i dwie dewizy). Anno. 1 54 1.
Na stronie odwrotnej: Alberto march. Brand.
Pruss. duci, Gnapheus. (8to) 4 to, kart q8. Na
końcu: E^cudcbat Gedani Francisco* Rhodus.
Anno. i 54 i. Jest cxemplarz w bibljot. ujoiw.
wariz.
(u) Pilnowało jej poprawności lO. korrektorów, którry kłidy ar¬
kusz po siedm razj przeglądali, a jedpak do djabia wci¬
snęło się.
Hist. druk. <x> Pohzcze
194
i 546 (o). W języku Pruskim Katechismus in preifznt-
fcher Sprach, gecorrigiret, unddagegen das deudfche
i 545 , w drukarni Jana Weinreich (p). Więcej dru¬
kował Alexander Augezd, z którego officyoy pamię¬
tny jest nowy testament Seklucjana i 55 u i 55 a. (q)*
Typografja JanaDaubmanna wiele dzieł ogłosiła, z niej
wyszedł słownik Mączyńskiego i 564 . z niej Meianch-
thona eiaraen teologiczny przez Radomskiego przeło¬
żony i 566 . Katechism /przez Jana Brencjusza i 566 . i
różne polskie księgi. W dalszych jeszcze latach w dru¬
karni Oesterbergera po raz pierwszy i 63 a. wyszła kro¬
nika Stryjkowskiego (r). — Przenosząc się do samej
Polski widzimy, że hrabia Górka dozwolił braciom
czeskim utrzymywania drukarni w Szamotułach. .Kró¬
tko ona trwała , ale piękne i ozdobne jej druki, ją i
jej drukarza Alexandra Auiezdeckiego (s) pamiętnym
uczyniły i 558 . i 55 g. Tu wyszedł piękny dla Hussi r
tów koncjonał. Krótko też trwała drukarnia, tychże
braci czeskich w Koźminie czyli Koźminku i 56 i. Po¬
dobnie krótkotrwały koło roku 1670. socinjańskie dru¬
karnie w Licławicach czy Lukławicach, Zakliczynie
i w Węgrowie, gdzie wychodziły pisma Slankęra i
inne. Ukazała się^ była wKowine, jako świadczy dzieło
Nininskiego Stanisława, Obrona starodawnej chrze-
ścjańskiej wiary, przeciwko papieżowi Rzymskiemu
i 584 .— Podobnie w Knyszynie na Podlasiu 1680 (t).
(o) w Królewcu Pruskim. Dedykował Stanisław. Kleigałow, Stol¬
nik. W. X. L., nmo. (Znotat Chłędowskiegd.)
(j>) Linde w Roczn, Tow, Wars*. pnyj. nauk. T. XV. p. l85.
(q) Ze wszystkich biblij ą nowych testamentów, Sek lucjanowski jert
najrzadszy, trzy razy rzadszy od Budnego. Zdarzyło ini się
Widzieć i słyszeć o sześciu lub ośmiu Budnego exeinplarzacb.
a dotąd jeden tylko exemplarz Seklucjana w Puławach widzieć
się udało.
(r) Stryjkowski jeieli znpełnie cały do czterech Czerwonych zło¬
tych, bo U edycja jest oryginalna, przedrukowanie z nie i nie
bez omyłek. Mączyńskiego słownik na dwa dukaty. 'Seklu¬
cjana nowy testament sądziłbym, ie przenosi ceDę wielu biblij,
(s) Czyli ten Alexander Aviezdecki nie jest Alexaudiera Augezd
z Królewca ?
(t) CbriFtina Radziwila vel de illustri uxore ad Jll.
Principes D. Georgium Epifcopum Vilnenfem
D. Nicolaum Chriftophorum, iummum M. D.
Lithuaniae Marfallum. D. Albcrtum Marfallum
JI. Roziwitnienie i65o — *56o.
19 5
Dłużej zaś i liczniejsze z siebie owoce wydały prasy
Brzeskie. W Brześciu ty pograiją założył Ra dziwili i 55 g.
i tu wyszedł,. Koramenlarz na<ł Hoseaszem (u) ę tu
dwa listy JLipomana i Radziwiłła w tejże drukarni,
druto.waue od Slanisława Murmeijusza iÓÓ9(w). Sta¬
raniem i nakładem tegoż Radziwiłła znalazła drukar¬
nia Brzeska nie małe zatrudnienie w ogłoszeniu no¬
wego przekładu biblji całej do wydania której użyty
Był i 563 .. Bernard Wojewódka typograf Krakowski.
Innego zaś przekładu oddzielnie drukowany był i 564
psałterz (x). W biegu świetnego Brzeskich pras za-
Aulae M. D. JLiihuaniae, Praefeclum Caunenfem.
D. Stanidaura Radmtos fratres Olicae et NeIVi-
£iae Duces. J. GMi SerenilGmi Regis Pol. Secre-
tarii. Kijifchini, A. D. i 58 o. 4 to, arkuszy je¬
denaście. Druk i papier piękny, exemplarz jest
w Puławach (z nolat Ludwika Sobole w&kiego).
(u) Wita Theodora Noribcrczyka. Jedno to wydanie innego niebyło^
tylko łe r. 1567 . Wierzbięta do pozostających txemplaxzj po¬
czątek i' tytuł dodrukował.
(w) Dwa Lifthy na PoJfki Język włamie wyłojone. Jeden AJoizega*
Upomana Weneta Bifkupi Werońskiego, odPapieźa csjcaRiim-
fkiego w Polflcze Pojfla będące® ku iałbie wielinoioemu kxi\-
ięćiu a panu Mtkołaiowi Radfiwiłowi, wojewodzie Wileń—
fkierau. etc. A drugi tegoi io istnie Wielmoine 0 Pana, do
tego Bifkupa a do tego Papiefkiego pofls^ x których tle foś~
dnie kaiilj Krzefcianfki Człowiek fptfawić moi*, i ii o fię flullni*
w iwoicy poczciwej powinności' zachować ma. Dedykowane
StauifL Szafrańcowi z Piefzkowej tkały. 4to, kart j4. druk
gocki.— Signatura R iij: Wergeriufz Juftiuopolilanfki Bifk. a
JpraWca wielki Papieiow ku temu, co będzie czytał..*; stgnaŁ.
S, i. odwrotnie: Temuż to Wergeriufzowi o różności tych dwa
liftów Jau Aurifiber Prufkich kościołów Superinlendeut-..; si—
gnat. T iij. odwrotnie: Ku temu co- credł.w; karta przedosta¬
tnia ku ŁipomaQOWi posłowi z Odchłań Rzymskich.Przemowa
do Księdza Jana Kaznodzieie z WaŻniowa: wierszem..*. Na
ostatniej: rycina serca z dewizą: W firzefciu Litewfkiem Dru¬
kował Staniflaw Murmelius, Nakładem Ofwiecooe 0 Książę cia
Pana Mikolaia Radźiwiła , Woiewody Wileńfkiego. etc. Roka
M. D. Lix (i55g)—Eiempbrz znajduje aię w Puławach.
(l) Księgi Pfdjmow, abo pieśni Dawidowych, które pofpolicie xo-
wą Plałterz. Drukowano w Brześciu Lithewfkim, z rofkazi-
nia a nakładem Oświeconego Pana, Pana Mikolaia. Kadżiwiłi,
Kfiąięćia na Ołyce i Nieświeżu, woiewody 'Wileńfkiego. etesi
Roku 1-5 6.4. Ostatoirgo dnia Stycznia-r4to, druk gocki ff. Irr-
377 . tytułu przemowy i regestru kart 8 śm. Ezemplarz xnaj-
dojr« się w Puławach.
Hist. druk, w Pokzeze
196
wodn, umarł Radziwiłł 1 565 -, jednak drukarnia nieu-
stała y utrzymywali ją bracia czescy'. I wychodziły
w Brześciu prócz mniejszych, dzieła: Falkonjusza Spra¬
wy i słowa Jezuia Kryłlusa , i wtóre księgi Łukasza
ió66. (y); Cyprjana Bazylika o srogim prześladowa¬
niu kościoła Bożego 1667, i 4 . maja, i legoż Skaudcr-
berg i 5 bg (z). Zbliżał się aLoli czas, że drukami*
Brzeska w swojej świetności trwać nic mogła, skoro
to, co ją ożywiało z jej pras usunięle .zosLuło. Idom
Radziwiłłów przyjął Rzymskie wyznanie i poletmka
w języku polskim prowadzona, ze stanowczą prze¬
wagą, na stronę Rzymską przechyliła się. W innym
sposobie utrzymywała się drukarnia Zamojska, raczej
na sposób Krakowskich , bo ją ożywiała czas jakiś kwi¬
tnąca w niej założona szkoła czyli uniwersytet 2itąd
rzadziej polemika, i io ze strony rzymsko katolickiej
ukazuje się, kiedy poezje, prawo, rzeczy gospodar¬
ny) Sprawy i stówa Jezufa Krjfhifa Syna Bożego, ku wiecznej po-
cielte wybraoyra Boiyin nanifane przez s*wiadki i pilarze na tho
Otl Boga zrządzone atu wykłady krotkitini Tą obiasnione (go¬
dło Matt. 17 .) w Brześciu Litewfkim drukowano Koku i5G6.
oftatniego dnia ftycznia.—Przypifdno Radziwiłowoom przez To-
mafza Fnlkonjufa. Folio. JT. i— 062 . i cztery nie liczbowsnc,
druk gocki.=.Wtorc Księgi Dukafza świętego których napis ieFt
Dziele *bo Sprawy Apoftolfkie krotkiemi wykłady objaśniono
(godło Dziej. 1 .) W Brześciu Litewfkim drukowano Roku 1566.
dnia dwudziestego trzeciego Czerwca.—Mikołajowi Radziwilowt
przypiftijc Tom. Falkonj. z bracią. Folio, ii*. i.— 96 . i cztery
karty nie liczb, druk gocki. Exemplarze znajdują się w Pu¬
ławach.
(z) Brzeskie druki wszystkie są wysokiej ceny. Cyprjana Bazylika
prześladowanie i Skanderbeg po siedm czerwonych złotrch o-
płacane. Bibljt Brzeskiej cena spadła w naszych czasach. Za¬
wsze jednak, gdy wydania Leopolity co do wartości narowili
t Wuykiem iść mo«ą i z nimi równać się chce nowy testa¬
ment Seklucjana, Biblja Brzeska wyżej od nich stoji. Znawca
ksiąg cale dobry Brzeskiej exemplarz zbył za 13 . czerwonych
złotych. Im calsza tym wdęcej warta. Ale Budnego biblia
przenosi Brzeską, kiedyby miała tytuł koniec i wcale mało
u&zczerbiooą była, pewnieby około 2 n. dukatów za nią miło¬
śnik nie żałował. Gdańska l532. jakoikolwiek za rzadką ogło-
•zona nie trudno znachodzi się. Widziałem zupełny eiempla.z
około trzach czerwonych złotych utrzymujący się — Co do no¬
wych testamentów ohok Scklucjana, w tych czasach nowy te¬
stament Nieswiezki i563. wysoko trzymać się może. Z tym
Wszystkim objętość Seklucjaoa czyni go wyiszym ,* a nadzieja
odgrzebania exemplarzy Nieswiezkiego, nie powinna jo zbyt
ttad Szarfeobergicrowski wynosić.
II, Rozlwitnienie i55o— y 65o,
>97
skie, zatrudniają Zamojskie prasy. Czyli juz 1557.
Herburla slatut po łacinie w Zamościu był drukowa¬
ny? to pewna, ze Marcin Łęski w tymże Zamościu
drukował go 15^7. i 1607. Dresnera processus 1601.
i inne, i niektóre pisma Simonidesa, i iłursjusza Dia-
lecticara Ciceronis i 6 o 4 . (a). Kąckiego naukę koła
pasiek 161 4 . — Krysztof Wolbramczyk opuściwszy
Wilno drukował w drukarni Akademickiej w Zamo¬
ściu dzieło Syxta O cieplicach we Skie 1617. a po nim
Symon Nieciołkowski kolor. i6qo.
LV 1 . He przenoszący swe oflicyny z miejsca na
miejsce pobyt swój pod te czasy zmieniali, ile przez
ich przenosiny różne zjawiały się oflicyny, i po ró¬
żnych miastach dla stalszcgo drukarń usadowienia się
drogi torowane były? o tym z kolej i wspomnieć ma¬
my. Z koleji powiemy: o Alexym Rodeckim,. o Da¬
nielu z Łęczycy, o Janie Karcanie, o Piotrze fifastie
Kmicic, o Melchjorze Neringu, o Kossowskim, o
Szelidze , i o tym wszystkim, co się do ich losu do¬
łączyć daje.
Alexy Hodecki nie mógł dość spokojnie drukować
w Krakowie, ponieważ przyjmował do druku arjam-
skie pisma, dla tego dzielił swoje imię między Kru¬
kowi Koków, gdzie Pieniński drukarnią założył. Czę¬
sto było przezeń dzieło rzeczywiście w Krakowie wy-
bile, alo kładł zmyślone miejsca nazwisko albo odci¬
nając k, Raków pisał. Drukując nawet w samym Ra-
kowie czasem pisał się Theophilem Adamidem, (lubo-
to imię już za granicą w podobnym sposobie używane
bywało). Drukował Klouowicza pismo Flis bez miej¬
sca (w Rakowic) i roku, nowy testament Czechowicza
w Rakowie 1572. Dybano na niego: i 585 . u-
więziony: usunął się z Krakowa , i w Rakowie dru¬
kował jeszcze lat dziesięć, do i 5 g 5 . Jedynaczkę jego
poślubił Sebastjan Sternacki drukarz Krakowski od
i5p2. do i 6 o 3 . i odziedziczył Rakowską olfieyuę. Po
Sebastjanie Paweł syn jego kierował lypografją. Z tych
Rodeckiego i Slernackich pras wychodziły dzieła :
Smelca, Volkela, Crelljusza, Moskorzcwskiego, Pi-
seckiego, Gosławskiego i wiele osobliwej rzadkości
(a) llŁadkołć lej Bmaiusia dialekty ki podnofci jpj cenę do 4. djiket.
JBist. druk. tv Polszczę
198
isląg (b). Utrzymywała się Rakowska-drukarnia przez
Jat blisko siedmdziesiąt od i 5 yo? do roku 1 638 : wktó-
rym roku arjauie 7. Rakowa wyrugowani. Późniejsze
księgi, up. i 6 ’ 14 . są pod zmyślonym Rakowa imie¬
niem.
Danjel z Łęczycy drukował naprzód w Pińczowie
i 5 Óg. do i 56 i. i tu wyszły Ochina Iragedja o mszy
i 56 o. Przeniósł się do Łaszczowa w * 56 i. 1662. skąd
do Nieświeża, lam juz i 56 i 2 . wyszła Calechesis veł
doclrina Russorum, przez Krzyszkowskiego wyznania
Luterskiego; 1 563 Nowy testament; i 564 . krótkie wy¬
pisanie sprawy o prawdziwym wyznaniu w paździer¬
niku w Pińczowie (c); 1670 i 1072. z podwójną datą
(b) Bibljoteka przj Uniwersytecie Warszawskim posiada wiele ła¬
cińskich. Polskich trzeba azokaó w Puławach. Wiadomość
cale obszerną i interesowną zualeść można W piśmie Alolzego
Osińskiego ożyciu i pismach Skargi, czego nie powtarzamy.—
Liczne te druki są różnej rozciągłości poapolieie pomniejszej:
a ceny ich w miarę poszukującego potrzeby, zapędu; bardzo
'wielkie lub czasem małe. Zawsze w języku Polskim mocno
wyższe od łacińskich. •
(c) Nowy | Tbefument z | Greckiego ni poi- | fki ięzyk z pilno*-
ićią przełożon (\v'pięciu wierszach na przemian czerwono i
Czarno—Drukowano, w Nie- | świżn, przes Danieli | Drukarza
Boku. | i563.—(We czterech wierszach na przemian czerwono
i curno) , cały tythł wśród ryciny. Ns karcie następującej Aij :
Do Krzeićiaóskicgo cżytelnika Przed mowa dowodząca pożytku
ze iłowa' bożego, po czym: Porządek ksiąg nowego tefbmeotu,
ze wsiyalkim kart 8 . Na aignat. B, Ewangelia Święta.— 8 ro>
aignAttir’ A—Ż, a—z, Aa—Pp. druk gocki; zatytułowania, ty¬
tuliki i każdego kapitułu wiersz pierwszy, nieco większym pi¬
smem; bez liczbowania kart, z kustosza rai, na stronie po 26
linij,—Signatum cv, odwrotnie, zaczynają się Diieie Apoftol-
fkie. Ostatnia karta signatury U, a pierwsza o? Porządna opi—
fanie lat pó nawróceniu Pawła świętego okazuiąc cżas wfzytkich
dróg y poftępkow iego, y z kąd lifty fwe pifał. Od signat. 0 i)
Lift Pawła—Signat,Hbijjj odwrotnie po pięciu linjacb: Lift do
wfzech w obec Jakuba Apoftoła świętego i innych zkolaji. Sign.
Min ij Ziawienie Jana swiętbego Theologa. Esemplarz znaj¬
duje się w bibljot. przy uniCT. w ars z.
Krótkie wypifanie fprawy klhora była o prawdziwym wyzna¬
niu y wierze prawdziwego Boga, ySyna iego Pana Jeznfa Kry-
ftufa zbawiciela y Pana nafzego, także y Ducba S. pociefzr-
ćicla. y Doktora nafzego-, w Krakowie y w Pincłowit, Boku
]563. Dnia 7 . Miefiąca Oktobra w Krakowie. A dnia g. 10 . 13.
la. i3. y i4. w Pińczowie na Synodzie. W Nieświeżu W Dra*
karni Danielowey. Boku Pańfkiego i564. — 8 vo kart 36 (autor
Grcgorius Pauli, jeden z pierwszych opowiedaczy zaparcia bi-
11. Rozkwiinienie r5So —#515o. 199
łńblja przekładu Buclneęo. Jeszcze druki Nieświezkie
Danjela mają ukazywać się 1578. Gdy obok tego za
ataraniem i pomocą Kawieczyńskich utrzymywał inną
w Łosku, gdzie.zakładał drukarnią Jan Kiszka z Cie¬
chanowca (d). Ustąpił z Loska Danjeł, a źajął się
typografją Jan Kartsan. Danjeł zaś przebywał w Wil¬
nie (może już od 1676) i 58 o. gdzie roku i 58 i. zrabo¬
wano mu drukarnią. Wsparty od Hlebowicza zno¬
wu rozpoczął drukowanie, a zosLawszy koło r. 1691.
katolikiem bądź w swojej, bądź w jezuickiej drukarni
w Wilnie do końca XVlgo wieku drukował.
Jan. Kcrrtzan z Wieliczki po ustępie Danjela Łę¬
czyckiego , drukował w Łosku od 1674? a pr2y tym
za przykładem tegoż Danjela drukował i w Wilnie* *
U niego w Łosku wychodziły pisma Czechowjusza;
Budnego o przedniejszych wiary artykułach 1676 (e)»
Cyprjana Bazylika przekład Modrzewskiego O popra¬
wie rzeczy pospolitej 1677 (f)* ~ W Wilnie zaś od
ezasu Danjela mnożyło się pańskich drukarni. Miał
awoję Mikołaj Krzysztof Radziwiłł już 1676. a w niej
naprzód Jan Slęcki, po nim i58o Danjeł z Łęczycy (g),
ftwa Chriftuu, w Krakowie z Gilowskim i Sarnickim djtpu-
tuje) druk gocki—Ezemplarz jest w Puławach.
(d) Czyli kiedy w Za&lawiu była drukarnia, zwątpił Bandlkie. O
biblji NieŚwiezkiej Budnego czytać rooina wyjaśnioną wiado¬
mość w gazecie literackiej warszawskiej z roku 1822. ISro 20
p. a3o.
(*) O przedaieyfzych Wiary Chriftiańfkiey Artiknlech. To jest, o
fiogn iedjDem, o Synu ie° , y o Duchu Świętem, Wyznanie
profte z pifma świętego przez Sy mona Budnego krotko fpifane,
* za zezwoleniem Braciey niektórej w Litwie i na. Basi wy¬
dane. Kteinu obrona tego i wyznania broniąca, przez tegoł
naplfana , (godło K Rzymianom X..io) Drukowano w Latku
przez Jani Karcana z Wieliczki, Koku od narodzenia fjna Bo¬
żego, i5j6. 8vo ff. x.— 200 . tytułu i przedmowy kart 8. druk
gocki. Ezemplarz jest w Puławach.
(f) Przeszło Czterech czerwonych złotych Modrzewski Bazylika u-
chodzit.
(g) Chriftophori Varfevicii, ParaBoxa ad Stephanum I. Regem Po¬
lonią. Vi1ur Anno k Chrifto nato , i57g. Typis Illnftn D. D.
Nicolai Chriftophori Kadzinili, Dacii &c. Joann es Slocki -xcn-
debat. 4lo lO pł.
Chriftophori Varfevlcii, Panegyricas ad B. Stephannm. Vjlnje.
Typii Jlliiftrifs. D. Domini Nicolai Chriftophori Radzi a > li Dacii
in Olica et Ncfuifi, Magni Ducatm Lituaniae fupremi Marfalcl
&c. Per Danielem Laucicium. Anno. d. i 58 o. 4 tO*— (z not&t
Andrzeja Schotta ławnika).
aoo
Hut. drut . Polszczę
po kLurym J.ikub Markowicz i 5 (p. iGoa, drukowali*
tJ tego. powtórnie była wydana Reja postilla l5g4 (h),
Markowicz zuś opuścił Wilno i przeniósł się do Zej-
niów na Żmudź, gdzie krótko zdaje się drnkując i6o3.
i 6 o 5 . zostawił między innemi Gilowskiego pisma nie¬
które* Miał swoję drukarnią Mełchjor Pietkiewicz,
w której drukowali i 5 g 8 . Stanisław Wierzcjśki (i^ i
Wasili Małachowicz. Ten ostatni Wasili Małacho¬
wicz opuścił Wilno i przeniósł się dp Paniowców na
Podole, gdzie nie bardzo długo drukując *6o8% 1611.
między i w nera i Zygrowjnsza dzieła wydał (k). Mieli
swoję, jako się wspomniało Mamonicze, mieli ją Ruską,
albowiem samą cyrilicką kursywą drukowali, aź
7. koleji i łacińskiemi i gockierai drukować poczęli.
‘Trzech ich było: Łukasz od 159*3 do 1600. Skarbny
(Prothesaurarius) W. X. L. starosta Dzisneński, Koźma
w 1600. Burmistrz Wileński, Leon ty-Łułujący się ty-
pografem królewskim : którzy wszyscy drukowali z po¬
zwoleniem kanclerza Leona. U nich wyszło najpier-
wsza i 6 i 4 . w języku Polskim statutu Litewskiego edy¬
cja, i u nich w 1619. ponawiana ( 1 ). Tyle juz zna¬
mienitych razem i blisko siebie zakwitało, kiedy u-
kazywały się jeszcze inne: a jeżeli Chryszłofbr Wol-
hramczyk 1590. 1 5 ^ 4 * nie wiele zabłysnął i do Zamo¬
ścia usunął się, o coś więcej sięgali IJlryk i Salomon
Sultzeri 1600. ponieważ Salomon 1602. królewskim
(h) Hoffmann cle typografiis io Pol. p. 4/5. przytacza drukowaną u
Jakóba Markowicza, apológją i. e. deieDfioiicm -vrra? doctrinoe
■et futei aniięuiflnme l 6 oi. 4to. Apologja ta jest Marcina Kro-
wickiego i wysila w Niemieckim języku.
(i) Potfki v. Litewskim Kalechi-fm. wydany nakładem JMP. Mat-**
cbera Pietkiewicz* Pilarza Ziemskiego Wileńfkiego, w Wilnie
>5g8. 8 vo. i. A. 10 . pl. Drukował Stanisław Wierzeyski. (z no-
tat Audrzej* Schotta ławnika).
(k) Z\growjufza Papopoiope jako Y/jelce rzadkie przenosi trzy czer¬
wone złote.
(l) Mamooiczów statut* są wielką zawsze rzadkością. Jeśli zupeł¬
nie całe, wie wiem czy nie zanadto okaie się dublować cenę
pierwszego i 6 i 4 . wydania? ieby ją do siedmiu dukatów pod¬
nosić? Ruskie i588. wydania są równie wartujące, to jest do
trzech i czterech z większym względem na to , którego Linda w
awym dziele wzory posztycKował. Ex«raplrrze uszkodzona nie¬
zmiernie tracą. 'Wiadomość o pierwszym wydrnkowaniu su-
tctu Litewskiego i6l4. czytać moina w Warsz. gaz. liter. 1832 .
łłro a5. p. 57 .—4x. przez Lud. Sobol.
11. Roziwitnienie 4600 — *65o .
aoi
tytułować się mógł. Wszakże zmieniały 6ię czasy.'
Jezuici mocną uzyskiwali przewagę w stolicy litew¬
skiej. Radziwiłlowska drukarnia stała się akademicką
Jezuicką i w niej pó Markowiczu, drukował Jerzy
Nigellius i 6 o 5 (na). Uzyskiwała 1619. przywileja od
Zygmunta Ulgo, które groziły korą 100. grzywien tym
wszystkim, coby się ważyli akademickie księgi prze¬
drukowywać. Tu obok tylu dosyć trwałych i prze¬
mijających osiadał Jan Kartzan już j 583 . już po uwię¬
zieniu kollegi jego Danjela, kiedy już coraz trudniej
było socynjańskie i. coraz umiej łatwo protestanckie
pisma drukować. Jednakże drukował je Jan Kartzan;
i) niego przekłady przez Koszutskiego dzieła Cycerona
o powinnościach, przez Budnego o starości i 5 y 3 . wy¬
chodziły. Ale obok beretyckiełi dzieła Possewina :
alheistni Dulheri, Melanchthonis, Calviui, relutatio
i 58 G, Moscoria j 5 & 6 . (i*, ty pogra ph ia Joaunis Veli-
oeiisis?). Ukazuje się po Janie Józef Karcau od i612.
do ibso.... którego zięciem był.
PiolrBlustus Kmita, który jeszcze przed 1600. miał
dwie ofiieyny: jednę w Wilnie, drugą w Lubezu nad
Niemnem , gdzie przed 1692. już drukował i tam cał¬
kiem osiadLcy i z Wilna wyniósłszy się, zostawił ją
po i 6 q 3 . JAriowi (Blast) Kmicie. U tego Jana wyszło
Compendjura albo krótkie opisanie królów Polskich
De mitro wieża ibsS (u). Po nim od i 63 g, r. drukował
w Lubezu Jan J^agius luteranin iB 53 . do i 653 . aż
znikła Uubecku czyli J 4 ibieckn drukarnia, kLóra dys-
«\dencką i arjofiską była, wytrwawszy od 1592. do
i 655 . lat sześćdziesiąt przeszło.
Mclchjot* Nering jest jednym z prze 110-
( 111 ) Tym sposobem akademicką drukarnią Radziwiłł zało2vł. (Nie¬
ciecki T. III. p. 835.V—Ein Gelpriich Yort der itellgion, zur
Miltaw zwisclieo Michaele Ottonio Berano S. .1. und Pawio
Oderbormo Sup. iuCurUndl, gehalten i5c)g. im Ang. Gedruckt
zur Wilda, ihirch .Georg i u m Nigellium, a. d. i6e5. 4to , 5}
(2 not.it Andrzeja Sriiotta ławnika).
(n) Luhieckie druki są rzadkie jak wszystkie ustronne 1 nieliczne,
czyli jednak warto za szczuplej objętości Gemitrowicza (któ¬
rego exemplarz bibljoteka 1 przy uniw. warsz. posiada), sypać
szesć lub więcej czerwonych złotych? nie wiem. Wiz-kie bi¬
skup Wesel nie iałował za niego w swojiiu czasie pięciudzie-
siąt czerwonych złotych!
26
Hist. drut . w Polszczę
20a
sźących się typografów ł który dal początek róinym
officynom po różnych miejscach. Drukował on w Po¬
znaniu podobno pierwszy od r. 1677. 1678. W Gro¬
dzisku wprzód nieco już 1572. miał swoję drukarnią
i tu powtórnie 1679. u ^ aza ^ Do tego powtórnego
{ >rże niesienia siał się powodem biskup Łukasz Koscie-
ecki, który nie tylko bez swojej cenzury żadnego
pisma drukowaó nie dozwalał, ale .jadto gdy na po¬
czątkach swojich rządów wyszły były z prasy dru¬
karskiej niektóre heretyckie księgi, te .w śród rynku
miasta palić kazał i drukarnią sektarską zgubił. Leci
1 w Grodzisku krótko zabawiwszy Nering udał się 1680.
do Torunia > czyli wprzód przed Melcnjorem Nering
w Poznaniu i Toruniu były drukarnie? to pewna, że
od czasu jego przenosin znaczna liczba officyn i dru¬
karzy bez przerwy wspominać się daje.— W ToTuniu
drukowali JFerber 1611, Snelbolc 1626, Jędrzej Ko-
tenjus i 5 g 3 . 1597. — W Poznaniu Jan Wolrab dru¬
kuje znamienite dzieła: postyllę Wujka i 585 . i tym
podobne: bo najwięcej kościelne. Po nim i 5 ya. wdo¬
wa i synowie officyną kierują. Jan II. Wolrab między
innemi wydrukował, proces miejski Czaradzkiego 1614.
ttMarcina Wolraba raniej znaczne pisma wychodziły.
Lecz obok nich powstał w Poznaniu
JanRossowski i6ao. U niego proces ziemski Czaradz¬
kiego i6a0powtórneZbiorurytmówMiaskowskiego 1622
wydacie : a wkrótce za mały plac dla niego do popisy¬
wania się otwierał Poznań, i 6 a 3 . osiadł w Warsza¬
wie.— Wszakże już były po różnych miejscach stal-
sze drukarnie, gdy to nastąpiło. Już były w Gdań¬
sku, w Poznaniu, w Toruniu, w Wilnie; w Płocku
juz 1 586 -; we Lwowie, gdzie i 5 g 3 . 1599. Maciej Ber^
nard, a 1600. Paweł Żelazo drukowali; w Kaliszu,
gdzie Albert Gedeijus arcybiskupim tytułował się ty-
pografem i 6 i 5 , gdzie wychodziły Samuela Twar¬
dowskiego, legacja 1631, a później jegoż Miscellanea
1682. = Gdy w Warszawie zdaje się Poznański ty-
pograf Jan Rossowski, od roku 1624. otwiera pier¬
wszy szereg w liczbę stale rosnący drukarń. Tu w War¬
szawie Rossowski drukował Dębolęckiego wywód je-
dynowłasnego państwa i 633 . Mada lińskiego inwen¬
tarz, Żydowskiego polioritas i 63 q* i dosyć nie wiele
znaczących, nie bardzo powabnym drukiem. Ale za-
II. Rozkwitnienie '35 o— i 65o.
próbował, przeciągać do siebie arukowame Jcon$tyfeu-
ęyj sejmowych dotąd prawie wyłącznie w Krakowie
ogłaszanych. Po nim drukowała wdowa 1 634 . i 635 (o),
a wraz przy nim ukazuje się officyna Jana Trelpiń-
skiego, który uzyskawszy królewskiego typografa. ty¬
tuł, tym więcej zajął się pojedynczych konstytucyj
drukówaniem. Drukował je tedy od 1637. da i 643 .
tak , ze \v Krakowie zaprzestano te konstytucje dru¬
kować' Chociaż jednak Trelpiński miał drukarnią^
do roku 1647. jednakże i sam druk konstytucyj. za¬
niechać musiał, ponieważ na ich drukowanie wy-?
łączuy przywilej uzyskał i 643 . Piotr Ełert War¬
szawski także typograt Drukował on więcej niż do-t
tąd inni w Warszawie, chociaż ca raz mniej interesu,
drukowane rzeczy mieć poczynały. U niego wyszła
Morsztyna Philomachia i 655 .
Jan Szeliga Yiależy jeszcze do znamienitych prze¬
noszących się z miejsca na miejsce „drukarzy. Dała
się poznać officyna jego naprzód w Krakowie 1606. do
1611. W t^ra, gdy Felix Herburt w Dobromilu q
patriotycznych nieznanych podówczas w kraju przed¬
sięwzięciach zamyślał, wezwał Jana Szeligę z drukar-*
nią jego do Dobromila. Zamierzył sobie Felix Her¬
burt wziąć naj prasy krajowych dziejów pisarzy, któ^r
rzy postronnie tułając się, częściej w ponawianych
drukach nad Renera publiczności udzielani byli. Wy¬
szedł tyra sposobem Kadłubek i Orzechowski 1611« za¬
częty Długosz 1615.; zamyślał Herburt o Gallu, gdy
przeszkody ani Długosza dokouać nie dopuściły, Przy
tej okazji Jan Szeliga wydrukował w Dobromilu kilką
dzieł Polskich ; Grzegorzkówioza wizerunek rzeczy po¬
spolitej z Miaskowskiego Herkulesem Słowiamkiru
1612. 1616. Naukę Dobromilską i 6 i 3 . Maczuskiego
o przyjaźni i przyjaciołach.—Skoro Felixa Herburta
przedsięwzięcie ustało, Szeliga udał się do Jarosławia,.
(o) U wdowy i634. Nowiny i Mo*kwj 4t<? 3 arkusze, Kuna albo
Rellatia Rozmowy dwóch Rujidow, przez Kaspra Tbom. Skn-r
pieńskiego.—Tu w przedmowie mięazy przyczynami przewle¬
czonego drukowania, wymieniony jest 2 gou drukarzy. 2 lego
tedy wnosić moina, ie gdy przemowa jest datowana 8- sier¬
pnia, ie Rosso wski tego! roku j 634 ze awiaU zeszedł. (z no-
tat Andrzej! SchotU ławnika.)
Hist. druk . w Polszczę
so4
gdzie 1622. 1623.- cokolwiek podrukowawszy*, le¬
cznic osiadł we Lwowie z tytułem ty pogra Fa arey-
biskupskiego , gdzie jeszcze i 63 s. w drukach jego
imię postrzegać można*
LYI 1 I. Tym sposobem przy przenasznniu sit; ró¬
żnych ty pogra lów, z ich pomocy mlalały się typografj©
w Poznauiu , w Toruniu, w Wilnie , w Warszawie;
po miastach nsjpierwszego w rzeczy pospolitej rzędu:
drukarstwo na zawsze upowszechniło się. Wiele <>1B-
cyn przeminęło, po wielu miejscach bardzo docześni©
zabłysnęły, jednak ich liczba w biegu laL rozkrzewiułu
się p.o całym kraju* Do wspomnionej już liczby nie
małej, dalej jeszcze wymieniać należy o następują¬
cych -W Łaszczowie w Bełskim ukazała się dyssy-
dencka 1610. J>}ła drukarnia w Oszmianie w Litwie
161 5 . Czyli pisemko Kockiego o pasiekach przedru¬
kowane 1 63 1 • w Lublinie, było przedrukowane u Pa¬
wła Konrada, czy winnej Lubelskiej Lypogrofji? do¬
tąd pewna, że lubo hebrajskie Lubelskie druki i da¬
wniejsze i w tamtym czasie liczniejsze były, że do¬
piero z czasów Pawła Konrada łacińskie yv Lublinie
druki dają się dostrzegać* Po jego zgonie i ($43 wdowa
Anna jego ofBcyną zawiadywała. W Lublinie także
w dalszym czasie widać Jana Wieczorkowi cza i6qcp
i 656 .— W Baranowie miasteczku województwa Sau-
domirskiego Andrzej Piotrkowczyk krakowski drukarz
usiłował mieć swoję typogralją od 1628, gdzie jeszcze
1647. mają się dostrzegać jego druki, chociaż już 1 646 ,
drukował JTerzy Twardomeski (p). Nareszcie była dru¬
karnia dyssydeucka w Leśnie, utrzymywana przez Da-
njela Wetter od i 643 . TJsiłował w niej Jonston dru¬
kować swoje dzieła, jak jwiadczy jego syntegrnales don-
drologici specimen 1646; w Leśnie wyszedł Twar¬
dowskiego Samuela Władysław IV. i 64 y: a chociaż
ta drukarnia spłonęła i 655 . widać jednak, że Daniel
W eter zdobył się na nową, gdyż w 1657. wychodziła
(p) Antidotum, nbo Lekarftwo duszne, przeciwko Apoftalley, y
odftąpieuia od Prawdy—wygotowane przez X. Woyciecija Wę¬
gierskiego. Na końcu : W Baranowie Drukował Gerzy Twar-
doraeiki. R. P. i646. 4to arkusz l, kart 4ry. (zńotat Andrzeja
Schotta ławnika).
II. Rozlwitniznie 4 55 o — 4 65o+. ao5
Z jego prasy tegoż Wojna Kozacka. W dalszych
wreszcie smutnych czasach przechowywał w tym u-
czonym mieście prywatną swoję drukarnią Wigand
Funke, Albowiem pomimo klęsk jakie kraj i każdego
mieszkańca niszczyły, nie brakło jeszcze tu i ówdzie
usilności pokrzepiania się, a i w następującym po¬
wszechnym upadku dają się widywać prywatue dru¬
karnie* * Miał swoję Gorczyna i 653 (ej); mieli ją Ra¬
dziwiłłowie w Nieświeżu; za taką też, za Radziwił-
łowską, uważać wypada wKiejdanach naZmudzi, gdzie
Joachim Jerzy łlhetas i w Zmudzkim i Niemieckim
języku drukował i 653 . i 655 . książecki do nabożeń¬
stwa (r). Tak się rozkrzewiało w Polszczę drukar¬
stwo łacińskopolskie przez wiek cały, w drugiej XVI.
a pierwszej XVIlgo wieku połowie. Zbliżała się smu¬
tna dla Polski katastrofa, a liczba nie zmniejszyła się,
chociaż jej wewnętrzna wartość w XVIIstym wieku
na wszystkich punktach zmienioną została. Podobnie
(q) Widniałem dziełko; Herby królefiwa Polfkiego, Gorczyny pra¬
cą, nakładem i drukiem i653. 8 vo, rzadkość nadzwyczajną, re¬
ferendarza Jana Chyliczkowskiego własność. Nie mówię tu o
nim, ponieważ wnet będzie o nim gruntowna wiadomość u-
dzielona publiczności przez Pawła Zahorskiego biblioteka¬
rza wbibl. przy uniw. wara z.
(r) Maldos krikacioiiifzko, Wifokiara meatuy ir reykalams bendriem*
• prigulinćios : ant garbos Diewa Traycey Szwentoy wiens Tewa,
Suuaua, ir Dwaiioa S. O dr 1 naudos Baźnirioa io , ant fwieu
ifzlayftoa. Kiedaynife, Spamie, Joachimas Jurgia RheLss Meatu
Pona 1 653.—4to druk gocki pp« 76 . tytuł i przydany katechizm
kart..-
Summa aba irumpaa ifzguldiraasEwangelia szwentu per wifut
meatus , dienoinia Nedeloa, Bażnićiofe Knkićionifzkofe fkay-
lonau. O ant garbus Wienam D1EWUY, fu wala 'Wiriafniujn
del paźitka Wiernieras, didey Kunigistey Lietuwos, ir del
naraioiku pabainu ant uziwoima namifzkia ifzduota. Kieday-
nife t Drukowoia Joachima* Jurgis Rhetas , Meatu Pona i653.
4to. 388 . stron, i tytułowa karta druk Gocki.
Psolmay Dowida. 4to druk Gocki psalmów i5o wierszem prze¬
łożonych zajmuje kart 130. exemplarz bez tytułu i bez końca.
Tych trzech dzieł ezemplurz posiada bib I. uniw. wileń. Dwu
pierwszych Małdos i Summa znajdują się w bibl. Puławskiej
tylko w oprawie z tytułami zaszła omyłka.
Concio fuo: ab OtL* Mattefio habita Joach. Goebelio Paflori
Viln. hio (Kieydaniae) impreffa. Sic enim in fiue rubri legitur:
Kieydan , Gedruckt bey Joachim Georg Rhelcn, fiirftlichen ra-
dziwilifchen Gytnnafii Bucbdrucker Anno iG5b*4lo, kart czte¬
ry. (1 MUt Attdrz, Sęhotta ławnika).
ao6
Iliai. druk . u> jrotszcze
przed smutną w połowie XViIgo wieku dla Polskł
katastrofą nie mała liczba zjawiła się officyu cyryli-
ckich Ruskich, które w powszechności slalsze posady
od wielu officyn łacińskich brały, które wśród narze¬
kań i wzmagającego się ucisku, zapowiadały wzmaga¬
jące się życie Ruskiego rodu. W przeciągu lat siedirir-
dziesięciu od i 58 o. do i 65 o.: więcej piętnaście ich
powstało, żeby do ludu Ruskiego przemawiały. Sta^
raniem i nakładem księcia Konstantego roku i 58 o. w G-
strogu wydany nowy testament, do drukowania całej.
i 58 i. roku biblji wezwany ów Iwan Theodor, który
był Moskwę opuścił. Tenżó książę założył drukarnią
wDermaniu; patriarcha Jeremjasz weŁwowie 1689. ($),
— Powstały w Haliczu , w Stratynie, wJcwie, w Mo-
hilewie 1616, w Poczajowie 1618; pieczarska w Ki-
ł *owie 1619. wmieście tuk głównym dla Ruskiego ludu,
:oniecznie przed innemi znamienite. W niej 1637.
wychodził słownik słowiański. W Łucku 1628. Po¬
wstała Wileńska JBazyljańska Sgo Ducha i braclwa^wię-
tej Trójcy, która i łacińskie a raczej Polskie księgi
drukowało : swoje i kościelne praw,a ; prawa i przy¬
wilej® wyznaniu unjackiemu ruskiemu nadane i 65 :>,
fol. (t), Powstała Ktitejska pod Orszą i 63 u, w Krze¬
mieńcu 1638, w Czerniechowie i 646 , w Dolsku, w Tar-
gowicy 1649., Klincowska. I na Moskwie takie ty-
pografja odnowioną została, Wasili Fedorów Burcen,
Iwan Nikito Tofanów z Pskowa, w uiej drukowali.
Liczba Ruskich drukarń zdawała się chcieć Polskim
wyrównywać, a z nimi i naród Ruski politycznie z Pol¬
skim porównać. Tylko , w nich jedynie prawie rze¬
czy kościelue wychodziły, w Polskich trwało je¬
szcze więcej narodowego piśmiennictwa. Tak się to-
(s) Wychodziły jak wszędzie najwięcej dzieło litur¬
giczne, dzieła wielkiej objętości.—Evangeliou f w
Lwowie, wlieto ot sozdanja Mira .ipHÓ ( 7 * 53 ) a ot
Roźeftwa Christowa axMfl (1644)' Mdja *e (a 5 )
folio, jest i druk piękny i papier piękny. .
(l) Herbów* liii* □* nieśmiertelną ozdobę grobu P. Annj Pacowny
Wołlowiczowej Pifarzowey Zieznakiey Wileuakiey prx*x Wawrz.
Kaz. Gawianowtkiewo Mackiewicza w Wilnie w Druk*rui Swif-
ley Troycy i Ojców Bazylianów Koka i64g. fol. 5- pl.
1IL Więdnienie <65 o-^jj5o. 207
czyi I zbliżał do końca period w którym Kraków, co
do liczby i piękności, pierwszeństwo trzymał: celo¬
wały drukarnie Łazarza, Piotrkowczyków, a potym
Cezarych: tymczasem rozwijało się drukarstwo po
całym kraju jakoikołwiek w całości wzięte jednemu
Krakowu nie wyrównało. Wiele w tym przeciągu
drukarni krótko trwałych przeminęło, wielu druka¬
rzy z miejsca na miejsce przenosiło się, wszakże po
wielu miastach umocowały się stałe drukarnie. Roz¬
szerzyło się drukarstwo, uie tylko gockim i łacińskim
pismem, ale równie w cyrylickim i hebrajskim*
Trzeci per jod'. Więdnie nie iSSo —
LIX. Lecz nadchodził czas klęsk, mający ni¬
szczyć i poniżać to zakłady, mający im odjąć, przed¬
mioty, nad któremi godnie pracować mogły. Ubliżał
się do tego, czas , a arodek JCVIlgo wieku wystawi*
ostatnie w smutną osnowę przesilenie, kiedy kwi¬
tnienie Pruskięh officyn stawało się nie jako do no¬
wego biega ostatecznym przejściem. Z wiekiem sredto¬
na styra za Zygmunta 111 . nie każde dzieło mogło byó
drukowane, bo władze duchowne i jezuici wielom
zapobiegały przystępu do pras; nie każdemu pisać i
drukować stawało się wolno, bo dissydenckie pisma
przez druk nie miały się stawać w Polszczę publi¬
czne rai. Wielka część narodu poczynała pisać ru¬
skim albo niemieckim językiem. Ogłoszone zostały
ifiO/ 3 . i 1617, indexa ksiąg zakazanych a za ich prze¬
wodem liczne -bardzo najwyborniejszej polszczyzny
dzieła były niszczone. Dzieła Reja, wszelkie księgi,
które z pod prasy Wierzbięty wyszły, i tym podobne
miały bvć jedne z drugierni poniszczone. Istotnie ni¬
szczone były, handel księgarski niesłychanie podupadł
i niknął. Zaczym narodowe piśmiennictwo ciężkich
ciosów' doznało. Pyły poniekąd zawsze Krakowskie
drukarnie najliczniejsze, ale gdy się drukarstwo w kraju
upowszechniało, mogłyz się te drukarnie choć przy
przodkowaniu utrzymać? Zabiegi czynnego zakonu
Jezuitów rozgłaszając imię większych szkół swojich
w Wilnie, we Lwowie, w Poznaniu: odciągali od
uniwersytetów Krakowskiego i Zamojskiego to, co im
wziętość jednało. Prży szkołach jezuickich drukowano
ao8
Hist. druk. w Polszczę
wielką ksiąg liczbę, byty wielkie drukarnie. Obok
podupadających światowych, wzrastały jezuickie i za¬
konne. Tymczasem stolica rzeczy pospolitej z Kra¬
kowa'się wyniosła, Warszawskie officyny miały się
między najpierwsze i uprzywilejowane policzyć. Upo¬
wszechnił się druk, Kraków podupadł, a rozmnożone
postronnie drukarstwo, nie znalazło ani godnego za¬
jęcia się, ani dostatecznego ruchu handlowego, ani
pięknych usilności, któreby dawnej Krakowa świe¬
tności doścignąć zdołały. Wszakże był to czas po¬
wszechnego w piśmiennictwie europejskim przyćmie¬
nia , tnogłsż się od tego powszechnego stanu Europy
uchylić Polsku '{ Z koleji nieco opóźnionym biegiem,
niesmakiem i skażeniem a poniżeniem umysłu dotknię¬
ta. Powszechnie w Europie drukarstwo nie pko u-
jjodlone zostało: jak dalece upowszechnione i spospo-
litowane, tak zdane na osoby nieprzezorne, bez pra¬
wdziwego światła , które jedynie swojego zysku po¬
szukiwały. Chciwość korzyści pieniężnej, usunęła wpływ
uczonych i światłych ludzi, wygnała zofficyn prasu¬
jących wiele, gust i schludność. Zpomiędzy tysięcy
drukarni zaledwie się różniły Belgickie i Batawskie u
dolnego Renu. Z tą kwitnącą pod ów czas okolicą, nie
mogły się tak od raził zerwać związki krajin koło uj¬
ścia Wisły położonych, nic przeto dziwnego, że w
Gdańsku ołlioyny celowały i literami piękne mi i pa-
f u erem dobrym. Litery byty Huuefelds roboty , nie
ubiono małych druków, pismo raczej większe uży¬
wane, bujne, okrągłe i pełne na sposób Hollenderski;
format najpospoliciej quarto, a najpiękniejsze* w tym
sposobie ogłoszone owoce są historyków, najwięcej u
Forstera drukowani: Sulikowski, Olizaroyius, Sobie¬
ski Commentarii belli Chotimensis, Pastorii helium
Scythico Cosncicum , Fredronis gestorurn libri, Ko-
bierzycki obsidio montis Czę*lochoviensis, tegoż hi¬
storia VladislaL, Kojałowieza historia Lituana tom
pierwszy i 65 o. (wtóry wyszedł w Antwerpji 1669),
Broscii apologia pro Aristotele et Euclide ib 5 a. W tym¬
że Gdańsku Jan Hewel sprowadził dla siebie druk
2 Belgiurn, albo Hunefełdowskich używając własną
miał prywatną drukarnią. Jego wielką prac*ą wycho¬
dziły wspaniale foliały de uatiua Salurni facio i 656 .
Selenographia 1647. W tym gdy ukończył partem
209
III. fViędnienie <65o —
posteriorem Machin* citdosLis 1678. gdy zaledwie jej
exemplarze światu udzielać począł, kosztowne zakłady,
jego bibljoteka i insUumenta, obserwatorjum, dru¬
karnia i drukowane exeinplarze. ogniem spłonęły.
Spłonęły i piękne dla Gdańskich oflicyn czasy. Sta¬
wały się one coraz więcej memieckiemi i więcej,
swojim brudem dolknięle zastały niz inne zaniedbałe
Polskie. Z tym wszystkim, w okolicach więcej zamo¬
żnych umieszczone, zawsze od reszty drukarstwa Pol¬
skiego odróżniały się tyra, że gdy potrzeba, mogły
piękniej występować, 2 ruchem handlowym vvięcej
ożywione były (u)-
LX. Już pod koniec długiego panowania Zy-
guiunlaill. gdy w drukarstwie Polskim dopiero wapo-
tunioue zmiany zachodziły, że tylko Gdańsk przed in-
nemt występować był w* stanie, ^bliźnia się chwila
smutnego perjodu. Od roku ih 5 o do 1750. lat sto byl
czasem podupadłego drukarstwa. Było dosyć po ca¬
łym kraju rozwinięte, rozwinięcie to nie jako dojrze¬
wa , albowiem coraz mniejsza ilość świeckich drukar¬
ni, same prawie zakonne pozostają, które z klaszto¬
rami nieustanny byt mają. Gockie pismo w nich za¬
rzucone prawie, jedynie łacińskie zachowane przy
wielkim we wszystkim niedbalstwie. Wprawdzie wszel¬
ki przedmiot zajmuje prasy, lecz najwięcej lo ,* co
w koncepta zamożne. Wydają z siebie księgi pol¬
skie, łacińskie Uib makaronismęm mięszane; oraz Ru¬
skie, Niemieckie, Hebrajskie. Ze nie zdawało się na
liczbie brakować, godzi się różnych drukarzy imiona#
napomknąć. W Krakowie w połowie siedmnastego
wieku, prócz Knpisza i Bęrlułowicza, które z krótko
trwałych jeszcze uie zgasły,, była już konająca Piotr-
(u) Z druków Gdańskich uwai.ć molemj, £e Olizarov»us i'So¬
bieskiego coinmenlarii od innych jrj objętości wyiej stoją do
kilkunastu złotych. Kofcierzyckicgo hin. Wind. IV- koto 4o.
złotyrh. Ko jato wic za hist. Litu. Tum pierwszy dosyć koto
6 . złotych , ale oba razem dziesięć razy tyle, cbociai oddziel¬
nie za drugiego doayć koło 4t» złotych.—Z druków IłeweljusLa
ptacoua par* posterior rnachitue coeleslis, w samym Gdańsku
przeszło sto czerwonych złotych Jekko przychodzi za $o. lub
sto talarów, chociał niejesl uką nadzwyczajnością, jak mnie¬
mano.
2 7
210
Hist . drut. u> Polszczę
kowczyków officyna i nie dawno kwitnące Szedelów
i Cezarych. Synowie Krzysztofa Szedela , Jerzy \ Mi¬
kołaj po ojcu od 1676. drukowali, a ich prasy wy¬
dały trzy Kliroaktery Kochowskiego 1 683 i 1698 (w).
Doczekała się officyna Szedelów XVIIlgo wieku, a
dłużej od niej trwała Cezarych. Lecz już Cezarych
officyna nie była tym, czym się za pierwszego Fran¬
ciszka przez pierwszych lat kilkadziesiąt ukazała. Po
zgonie Franciszka i 65 i. wdowa, a potym imiennicy
Cezarowie z kolęji Jan Paweł, Franciszek drugi od
1675, naostatek Michał do zgonu 1724. drukarnią za¬
wiadywali. Sprzedaną nareszcie ta drukarnia została
kota 1731. roku i z dziejów typograficznych znikło
imię Cezarych.—W takim tych drukarń trwaniu, kie¬
dy w Krakowie jedynie sami Szedełowie i Cezari pra¬
sowali, wszystkie innd zamknęły się; kiedy wieksiedm-
nasty poczynał się chylić ku końcowi, a klęski z pier¬
wszego nasroźenia się swojego pofolgowywaó zdawały
się, wtedy w Krakowie niejakie nowe drukarnie u-
kazywać się poczęły: Wojciecha Góreckiego 1671*
1676. Jakóba Mościckiego 1673, Wojciecha Stekielo-
wicza 1661. Balcera Smieszkowicza 1663. Dalej jui
w XVIIltym wieku, Michała Józefa Diaszkiewieża
1740. 1754. potym Stanisława StaChiewicza czyli Sta¬
chowicza do 1793. o potym Jana Maja ; Adama Klojna
1763. Jakóba Matjaszkrewicza 1726. Dominika Siar-
kowskiego 1740; Krzysztofa Domańskiego 1706. Jana
Domańskiego 1717. potym Hebanowskich, potym Ja-
kowskiego i Dziedzickich. Domański Jan i Hebanowscy
mieli razem i w Warszawie swoje offieyuy, Gdzte
w "Warszawie, po Elercie wdowa jego drukowała od
z 65 o. do i 685 . po czym drukarni i praw Elerlowych
nabył Karol Ferdynand Schreiber 1678. do 1692. Z tru¬
dnością te imiona utrzymywały się. Jan Domański
był razem księgarzem w Warszawie i wespół za
wszystkiemi tej stolicy księgarzami z Kellerem i z Ra-
rogową tak zubożał, że chteba żebrał. Wszakże cór¬
ka jego Rozalja Domańska byłą za Ignacym jednym
(w) Kliraakter trzeci najrudszy na ao exemplarzy pierwittgo i
drugiego, znachodzi k\q ich od trzech do pięciu. Hftzcm lny
klimakterj, do 70 . i więcej xlotych chodrĄ.
Uh W ię dnienie i65o—iy5o* au
a bardzo pod ówczas czynnych Hebanowskich. Dwóch,
ich było: Jędrzej Hebanowski księgarz Krakowski, i
Ignacy także księgarz. Oba swojim nakładem wy¬
dawali rozmaite dzielą, a wiodąc niemi handel wpadli
w wielki z introligatorami spór. Inlroligatorowie od¬
wołując się do wyroków Jana lUgo 1676. nie chcieli
ksiąg dla księgarzy oprawiać, a razem usiłowali wzbro¬
nić im sprzedawania ksiąg oprawnych. Lecz przywi¬
lej 1696. nie tyłka sprzedaż ksiąg oprawnych, ale i
samo ich oprawianie księgarzom przyznał: tak, że na
próżno introligatorawie wymagali, ażeby, kiedy już
księgarze sami księgi oprawiać mają, zęby przynaj-
nmiej dó introligatorskiego zasięgnęli się cechu. Ota
tak dalece poszło, że od roku 171U do 1730. do ja¬
wnych bitew i gwałtów przychodziło.: chociaż Ignacy
Hebanowski przystawał do introligatorów Krakowskich.
Jędrzej i Ignacy w Krakowie i Warszawie mieli swojich
następców: 'Mikołaj syn Jędrzeja był w Warszawie;
synowie zaś Ignacego i Kozalji, Ignacy Antoni i fa-
bjan Sebasljim mieli wspólnie drukarnią i księgarnią
w Krakowie, a księgarski swój handel rozciągnęli do
Warszawy, do Lublina. Dzieląc się zatrudnieniem
swojim: Ignacy Antoni zajął się introligatorstwem i
księgarstwem, Fabjnu Sebastjan miał dwóch zięciów,
z tych jeden Kazimirz Jakowski biegły giser, w lot
kilka po zgonie teścia objął teściową drukarnią w Kra¬
kowie Gdy jednak pod zawiadowstwem Jakowskiego
drukarnia upadała , pq długiej sprawie odebrał ją drugi
zięć Kazimirz DziedZicki, po którego zgonie 17,91,
drukowała wdowa Anna z Hebanowskich Dziedzicka,
do póki typografja 1812. nie dostała się do rąk Ma¬
cieja Dziedzickiego (x).—Jakie trudy Domańskiego i
Hebanowskich spotykały takie pewnie w tyru perjo-
dzie niejedną olficynę obaliły. Z tyra wszystkim gdy
jedno mijają: inne powstawały, obok tych, które na
innych posadach stojąc trwalszemi były, to jest obok
zakonnych. Owóz w Poznaniu drukowali Alberty Re-
gnlusy Młodniewicze ojciec i 65 o. do 1677. i syn 1680.
(x) Bandt. hi*t, druk. Krak. p. 476 . 483 — 489 . Niechcic mnożyć
oaób jednych nazwisk i imion, co Bandtkie za podobieństwo
przypuszcza , na pewno powtarzamy, bo czw nccz tg wyja¬
śni i zatwierdzi.
313
Uist, druk . w Polszczę
1688. W Zamościu Andrzey Jastrzębski i 634 . i 65 g.
Jan Rutowski 1690; w Gdańsku Rhelius, Bechen-
slejn,- później Jan Fridr. Bartels 1766; w Elblągu Achn-
cy Koreila ib 5 o i inni w Brutisbergu Schónfeis i 6 o 4 .
i 6 a 5 . Po wielu atoli miejscach podobnych drukarzy
trudno, bo ustępowali miejsca innym drukarniom.
Im zaś większy rozbrat między wyznaniami nasłał,
tym w pżniej postronnie dyssydenckie swój chara¬
kter noszą. Takie ukazywały’ się w Slucku 1673 (y)
36785 we Wschowie Jan Cfirysljan Wilde 1 664 ; Jan
Bogumił Hebold uprzywilejowany i. K. M, drukarz,
kolo r. 1780 (z) 5 w Schlichtingscheinie tegoż Wildo
i wdowy jego, a po uich Haasa, poŁym GoLłrieda Bór-
ner 1728; w Leśnie Michała Buk 3669. 1701. Friede-
rykn field, która 1707. spaliła się, nareszcie Michała
JLaurencjusza Pressera 1716. i Samuela Theofila Pres-
sera 1783. A do świeckich drukarń liczyć należy ży¬
dowskie w Sokalu, wSlawucie, gdzie doląd najliczniej¬
sze druki wychodzą. Są żydowskie w Warszawie,
w Wilnie, w Grodnie i po wielu miejscach.
JLXI. Ale wszystkie drukarnie przenoszą się do
zakonów i zgromadzeń duchownych, Akademicka w
Krakowie wielokrotnym różnych officyn pozyskaniem:
w 1673. 1686. Piotrkowczyków, w 1731 Cezarych, a
wkrótce biskupiej od Jędrzeja Załuskiego podarowa¬
nej , zamożną być mogła ? lecz aajprzedniejsze sta¬
wały się Jezuickie, a za nimi przez emulacją i z po¬
trzeby czasu: Dominikańskie, Franciszkańskie, Pijar-
skre i tym podobne. Podobnie utrzymywały się Ba-
zyljańskie , bractw, i po późnych miejscach przy cu¬
downych obrazach. Także też, jeśli jakie cyrylickie
(y) Mo£c i dawniej Słuck drukował. Ze w tym 1 G 75 . prxrt’wi»H-
cu mnie leiące dzieło: — Jana Hetmana z ncyfUnburka Zie¬
mianin albo gospodarz foflandaki, wrolu M. D. C. LXII. ( 1 GG 3 )
do druku podany. A teraz z niemieckiego na polfki ięzjk
przetłumaczony w Roku 1671 : y Powtórnym razem w Druk
podany. W Slucku W Drukarni Roku 1673 . Na odwrotnej
stronie herb Radziwiłłów, mołe dowodzi, ie druW ia Ra—
dziwilłowaka, format 4to , signatur A — X*. kart nie Ir kowa¬
nych 44. druk gacki. Na końcu jest na czterech kartach prze¬
stroga tłomacza. (Dzieło to awieio staraniem nauczyciela Le¬
ga to wieża w Mińsku i8o3. przedrukowane.)
(z) Stan miasta Wschowy p. 378 .
ai3
111, fVivdnienie 65o —4}5o.
ocalały, le także były zakonne Była i 65 o tv Cha-
tyńcu pod Nowogrodem ; ib*56 x Kntejnca przenie¬
siona do W utdajsko.iewerskiego monasleru, a 1666.
do Nowo jerozoly ruskiego; 1674 była w U nie wie , jfc 80
w Jadach (a). Przy tych cyryiiokich typografjach , drn-
kowano niekiedy literami łacińskiemi. Drukowano lak
w Kijowie, w Nowogródku Siewierskim, gdzie w 1676
z Kijowskich druków utworzona drukarnia^ w Czer-
uiechowie, w Poczajowie (b). Przy cudownych obra-
(a) O innych dla rzeczypospolilcj jui obcych drukarniach Suskich
nie wspominamy. W 1680. nowe W Moskwie rozpoczęło ai$
drukowanie nawet i łacińskie- W 1706. Rossyjskie pismo przez
Piotra WgO utworzone. Zjawiały się drukarnie rządowe , M
duchowne trwały.—Tymczasem Gustaw Adolf cyrylicą dru¬
kował lG 3 o. wStokholmie; Propaganda w Rzymie; drukowano
W Wenecji; W 1696 w Ozfort; od 1698 do 1710. w Amsterda¬
mie Tessyug, Kopiewski, JOrenu, 1 firoyne drukowali; w 1735
tai dostała się do Halli do Arndta.—W 1769. Hartung znamie¬
nity w Petersburgu księgarz, a Nowików di w i gał w Rossji han¬
del ks ięgowy i czytelnictwo. Szerszą o tym wiadomość daje
Sopikćw, a z niego Linde (w Pamiętn. Warsz.
Poczajowskie druki łacińskie i polskie są liczniejsze. Wojsko
zarekrotowanjcb affektów, było dzieło Poczajowjkiego druku.
Rozmowa Białoćcrkiewska Wielebnego Oyca Joanicinfza Ga-
latowfkiego Ordinia S. Bafilii Alagni, Rektora Kijowskiego
X Wielebnym Xiedzem Hadriauem Piekarfkim Societstis JEZV
Kaznodzieją Jego K. Mści De Hierarchia Eccleaice. v Naywjf—
Iz cg o kanclerza Koronnego w Gofpodzie miana, y od niektó¬
rych z lljcerftwa Kathalickiey Wiary z pilnością tam fłuchaua
y notowana , potym zaś porząilpie przepiłam y wydrukowana
(koniecznie w Kijowie). Rozmuwa ta za bytności Jana Kazimirza
j 663 . w Białocarkwi, BiefiaJą zatytułowana w Dzień. "Wilca.
1830. T. II. P . 3 * 8 .
Żywoty Świętych ten Apollo picie, jak ci działali, niech
tak kaidy dziele, Na błogofUwiącą rękę jako na takt jaki pa¬
trząc Jaśnie Przewielebnego w Bogu Jegomości Oyca Łazarza
Baranowicza Archiepiskopa Czernichowskiego, Nowogrodzkie¬
go etc. etc. Chwalcie Boga w Świętych iego. Pfalm 1Ó0. Śpie¬
waliśmy a nieskakaliscie Mat. II. Z Typographjey Kiiowo Pic-
czsrskicy. 1670. 4 to 464 . stron, druk gocki.
Lutnia Apollinowa koidey sprawie gotowa, na błogosławiącą
jękę, jako na takt jaki patrząc, Jaśnie w Bogu przeoawieco-
nżgo Jego Mości Oyca Łazarza Baranowicza, Archiepiskopa
Czernichowskiego, Nowogrodzkiego y wŁytkiego Si wierzą, zTy-
pographiey Kiiowó-Pieczarskiey, 1671.410 strou 54 *. regestra
kart i 5 , i arkusz początkowy. (O tych dwóch dziełach Bara¬
nowicza wspomniał Leon Rogalski w dziennika Wileńskim r.
T. IV. p. n6. 278.)
Sophia Mądrość, zbudowała sobie Dom y ugruntowała siedm
ttapiw: proTcrK c. q. Y irfiefikaiąc w tym Domu rozmaita
qi4
Hist. druk . w Polszczę
zach mieli i mają : Pauliyi w Częstochowie, Baajjja-
nie w Poczajowie, Karmelici w Berdyczowie. Były
akademickie: w Krakowie, w Zamościu, we .Lwo~
na swiccie czyni cuda przeciw Arianom, Heretyków, y Yu£
Vczyniła. y Przez Wielebnego w Bogu Oyca Joauióiufza Gala—
towskiego , Archimandrytę Czeruichowfkiego Jeleckiego, Światu
obiawiła. w Typografiiey Czernihowikiey Święto Troieckiey
Roku 1686. 4 to kart 26. druk Gocki. Dedykowane Gedeonowi
księciu Czetwertyoskiemu inetrop. Kijów. Opiaanycb 5 i. cu¬
dów. Poczym Zoilowi jadowitemu skorpionowi.—Exem plant
tych dzieł trzech znajdują się w Puławach.
Skarb pochwały 2 kołdey Nauki wyzwoloney do skarbnicy
Nafwietfzey Bogarodzicy Jeleckiey od Arohimandryty Czernie-
chowfkiego Jeleckiego. Joaniciusza Galatowfkiego Roku P. Ty-*
£iąc Szeófet Siedmd£ies*iąt Szoftego (1676) Miesiąca Anguita Dnia,
I*. w Tjpographiey Nowogrodzkiey. Zebrany ieft y Przydany,
4 lo kart 8. liczbowanych stron i 3 . drak gocki z antikwą. Ry¬
ciny tei same, co w następującym dziele Nowa Miara.
Nowa Miara atarey wiary, bogiem udzielona Jaśnie w Bogu
Przeoswieconemn Jego Mości Oycu Łazarzowi Baranowiczowi
Arcbiepifkopowi Czernibowlltiemu , Nowogrodzkiemu y wfzyt-
kiego Siewierza. Na wymierzenie Władzy So Piotra, y Papie¬
rów lUyinfkich y Pochodzenia Ducha So od Oycd. Która a i
y do was dosięgła. Z Typograpbiey Arcbiepiskopskiry \y No¬
wogródku Siewierfkira zostającey. Roku Pańfkiego 167 . (tak
brak liczby) następują godła , 4 to druk gocki signatur A—Z,
Aa—Yy, stron liczbowanych 1 — 354 , i kart nie liczbowanych
ldscie. Nadto Przydatku tym, co się w przydatkach kochają
między p. n 4 . a 110. signatur nawiasami oznaczonych trzy, kart
12 . Rycin kilka mają Greckie monogrammy JC. XC. MP. Au¬
torem jest sam arcybifkup Baranowicz. Na odwrotnej tytułu
karcie lam do Authora Starey Wiary, tak pisze:
Kiedy wi«lr Ha Twą Wiarę ze Wfcbodualę rzucił,
Zaraz pierwszą literę W w gorę wywToqił.
Z wywróconego W, M litera się stała,
Y tak z twey Wiary, vmnie Miara się zdziałała.
Dedykuje dzieło Maryi tak: Bogarodzico dziewico Stoworo-
dzico ród£ y moie do ciebie fłbwo: Nowa Miara £e się Maria
z twego imienia wzięła, naleiało aby pod twoim Imieniem i*k
pod lubym cleniem na s'wiat poszła. W tej dedykacji mówi
arcybiskup. Świętej przesławney pamięci przypisałem był Wiel¬
kiemu Hosudaru Caru , y wielkiemu Ksiąięciu Alezemu Micbay-
łowiczowi, wfzylkiey, Wielkiej, y Małej, y Białej Rusi Sa-
moderzeu , ale mu nietak Miary, iak Mary śmierć przypilaó
przymusiła , we łzy pioro oraoczywszy zsi innem się pioro chwy¬
cił. A ie Alezy Michayłowicz umarł 3676. 8 lutego, zdaje się
tedy, ie ta Nowa Miara drukowana 167^0.— Ezemplarz je*t
w bib! jot. Uuiwcrs. Wileńskiego. Przytacza to dzieło Metro¬
polita Kijowski Eugeni c-ioBap ucmopknecK.iH h, II. p. 3yo.
dodając, ie było przedrukowana 1679. w Czerniechowie. Po-
111 • fViędnienie i65o — <y5o. ai5
wie, w Wilnie, w Poznaniu, ale oprócz dwu pier¬
wszych le akademickie są societatis Jean. Jezuickie
nadto hyfy: w Krakowie, Sandomirzu, Lublinie, Ka¬
liszu,- Połocku , JBrunsbergu i tak dalej. W Wilnie
prócz Jezuickie) kilka zakonnych: Franciszkańska, Ba-
fcyljańska^ Missjonarska, Pijarska. We Lwowie prócz
Jezuickiej, bractwa świętej Trójcy i inne. W War¬
szawie prócz Jezuickiej, Pijarska, Missjonarska. W Su¬
praślu Bazyljańska, w Piotrkowie Piiarska, w Nie¬
świeżu, w Grodnie Jezuickie, w Łuck:u Dominikań¬
ska, w Oliwie pod Gdańskiem Cystersów i bez końca
zakonnych lub duchownych, jak w Łowiczu arcy¬
biskupia. Jedne bardzo czynne, inne niekiedy do
czynności zrywając się, pospolicie odłogiem leżały.
Tak, jak się to działo i z temi prywatnemi pańskie-
mi, które jeszcze exyfetowaó mogły. Dosyć mogła
być Czynna uprzywilejowanego drukarza książąt Suł¬
kowskich w Leśnio, Samuela Teofila Pressera; leżała
w zapomnieniu w Nieświeżu książąt Radziwiłłów, wte¬
dy odgrzebana i użyta, kiedy przyszło na myśl za by¬
tności Augusta liga w Nieświeżu gazety chwilowe
wydawać; Kiedy drukowano teatr Radzi widłowej foljo—
W tłumie duchownych drukarni nikły świeckie. Uprzy¬
wilejowania miały im sił i beśpieczeństwa dodawać, i o
przywilej królewskiego drukarza zdawna ubiegano się.
Wielu drukarzy Krakowskich królewskiemi tytuło¬
wani, Warszawscy o też tytuły ubiegali się. Roku
i 685 . po Elercie, Karol Ferdynand Schreiber typograf
królewski w Warszawie, pozyskał dla siebie Elertow-
skie przywileja diplomatera Jana lllgo. Jemu tedy i
dziedzicom jego albo niniejsre prawa nabywającym,
udzielona była pełna wolność drukowania, konsty-
tucyj sejmowych lub konfederacyj, elekcyj królew¬
skich; inwentarzy, summarjuszów, listów skarbowych,
statutów koronnych i litewskich , a ktoby się ważył
ubocznie tego rodzaju druki przedsiębrać, ulega ka¬
rze tysiąca czerwonych złotych. Podobne przywileja
królewskie od niejakiego czasu na sejmie rzeczpospo-
wurzający to w Dzienniku Wileńskim (ifrn. T. IV. paę. 277.)
L. Rogalski, pomylił się kładąc rok 1675. i przypisanie knia¬
ziowi Aleicmu, o czym tylko zamyłlał Baranowicz.
Hist. cfru,(\ w Polszczę
ai6
lita pul wicrdzala, a mtym od roku i6'68. od czasu
takowego zatwierdzenia, Elertowi nadanego, Elert,
Schreiber i inni ty pogra Powie tytułowali się, nie tyl¬
ko, jak dawniej królewskierui, ale krolewskiean i
rzeczypospolitej drukarzami. Taki przywilej roku 1694.
otrzymali w Warszawie pijarzy: chociuż juz nieco o-
slabiony, ponieważ jezuicka wileńska uniwersytecka
typogralja juku 1691. pozyskała przywilej na druko¬
wanie statutów Litewskich, a w roku 1717. na kou*
stylucje sejmowe. Podobnemi tedy przywilejami i u-
tytułowaniem królewskich i rzeczypospolitej drukarni,
zaszczycone ,były jezuickie lub pijarskie ty pogra! je.
Tak z gruntu skład i bieg drukarstwa polskiego stal
się różnym od dawnego. W wieku XVIII. równie
złe było , z odpadłemu prowincjami, podupadały nie¬
które drukarnie, a świeckich officyn mniej jeszcze
ukazywało się. Wszystkie tuk liczne duchowne: by¬
ły w tym stanie, w jakim powstawały; w stanie spospo-
litowania, poniżenia i upodlenia sztuki. Brzydki pa-*
pier, "brzydki druk , w exekucji niedbalstwa i odra¬
żające opuszczenie się a często nieświadomość, we wszy¬
stkim* niesmak, potrzeba obcej pomop^, a ta nic nie
ulepszała, bo jej użycie nieprzezorne. Były drukar¬
nie trwałe, ale, im trwalsze, tym mniej do odmiany,
odświeżenia i odmłodnienia sposobne. Nałogowe wa¬
dy ucisnęly je, a wieku koncepla niemi kierowały.
Drukowały zaś bardzo wiele dzieł, i dzieł nie pospo¬
litej objętości, tytułów bardzo rozmaitych. Dziwaczna
w tytułach wysada, obładowanie ich szerokim rospi-
sem , godnościami, przypisaniem, westchnieniami do
niebian, terminami krololilnemi, zacierały prawdzi¬
wą dzieła osnowę. Pod niemi zaś najwięcej Kryły się
in folio , a niekiedy inquarto, w cienkich broszurkach
ogłuszane panegyriki, albo in quarto panegyryczuc
kazania; w różnych formach i wielkościach kazania,
swady, żywoty świętych, obrazów cudownych i bractw
dzieje i przywileje, medytacje, księgi do zbudowania
w pożyciu pobożnym, ascetyczne koncepta komedyi
męki pańskiej i podobnych krotofili, nawet te szty¬
chami liczuemi jak naprzykład pląsy anielskie (c).
(c) O kilku foljaUch nap om kniej my;
217
III. Więdnienie i 65o — iy5o.
Liczba wielka książek wychodziła, kalendarzy, ksią¬
żek pobożności i cokolwiek innego rodzaju. Byiy cu¬
dzoziemskie i dawniejsze swoje przedrukowywane,
Busembauma i jezuitów teologje ; ze swojich : niektóre
polityczne cokolwiek więcej poezji, wszakże przebrako-
watiej i przeczyszczonej, a więcej łacińskiej do Alwara
i retoryk stosowniejszej; w całości zaś po polsku o
królowej Banjaluce o pięknej Melnzynie, Jiislorją
Alexandra (przez Gorionidesa), siedmiu mędrców, o
Dioklecjanie i tym podobne. Naostatek księgi szkolne
elementarne: 1'udimenta ‘ i inne, a to po łacinie, na
które nie dosyć było krajowych Lwowskich, Lubel¬
skich, Wileńskich drukarni, sprowadzali je jezuici
u. Wrocławia , z Augszpurga , pijarzy z Tyma wy, gdzie
dla Polski drukowano, jak niegdyś dła Węgrów do¬
starczał ksiąg Kraków. Zdawałoby się, rozważając te
Ksieąi duchowne S. Terefy, w Krakowie n Śmieszko wątłe¬
go i664.
Młodzianewfkiego pbilofophia Leśna ap MicL. Buch. 1671.
i przedrukowanie.
Makowski pbilofophia. Cracoviae typis unWers. 1G79.
Żywoty ojców ze S. Hierouyma przetlum. nrzez Piskorskiego.
Kraków, druk Akad. 1688.
Kwiatkiewicz, roczne dzieje kościoła, Kalisz S. J. i6gS.
Monumenta anti<juitatum Marianami)* in imagiue Gregoiiaoa.
Vats: S. J. 1721.
Kronika trzech zakonów Franciszka przez fieruanj* Sanniga.
Warsz. tS. P. 1722.
Miftycztie iniatto Bofkie iywot Maryi przetł. przez Stefana ed
5 . Wojciecha S. P —Kraków. Michał Cezar] lySo.
Nowe ływoty SS. przez Wielowieyskiego. Kalifa 1735 .
Ozdoba Karmelu przez Filipa od Trójcy. Lublin S. J. 27 4 G-
Trisodion {cyrylicą) Poczajów 1747.
Ludolphi yita Jesa. nakładem W osińskiego Poma n- typis
«c^l. 1760.
Zycie SS. zakonu Prcmonstrateńfkiego przez Krufzewfkiego.
Warfz. S. P. 1762.
Hjpomnema ordints discalceatorum Trinltatis captirorura,
Mariani a Slaoisluo. Varfav>ar S. P. 1763.
Matka świętych Polska (iywoty niewiast) przez Jaroszewicza.
Kraków Stan. Stacbiewicz 1767.
Ozdoba y Obrona Ukraińskich kraiow w Berdyczowie M rya.
W Berdycz. w Druk. Karmelu fortecy N. P. Maryi 1767.
Roslowfki Liihamcarum S. J. Hiftoriarum prorincialium pars.
Yilnje S. J. 1768.
Kalendarz Benedyktyński przez Karola Andrzejowskiego. Wil¬
no S. P. 1768.
Licznych foljałów kazań nie ‘Wymieniamy.
28
Hist . clruh. w Polszczć
3lS
głównych zgromadzeń, światłem narodu zajmujących
się prace, ze pijarzy węgierskim, jezuici austrjackim
byli zakonem (d). Zawsze jednak drukowano wiele,
W Brunsbergu wychodziły foljały teologiczne , folja-
ly listów Załuskiego 1711. We Lwowie Niesieckiego
1738, i kwarianty Chmielowskiego nowych Athen, jak
w Wilnie historyczne Naramowskiego, w Sandomirzu
historji naturalnej Rzączyńskiego (tamże zdaje się je¬
go auctuarium), w Poznaniu fizyki Rogalińskiego,
w Olicie folio Orbis Gotieus Pretorjusza 1688, oclavo
Tylkowskiego filozoficzno fizyczne (e). Gdy przy tym
i zagraniczne przysługiwały się drukarnie, że prócz
szkolnych w Lipsku, Długosz i zbiory kronik pol¬
skich staraniem Hujsena i Sommesberga wychodziły,
zdarzyło się, że niektórzy Polacy nawet w polskim
języku z?, granicą drukowali, jakto czynił król Le¬
szczyński, który przekład biblji wierszem w Nancy
1761, folio ogłosił; Włodek, który o naukach wy-*-
zwolonych vr Rzymie 1780. quarto wydał, jak Kul¬
czyński tamże Specimen hist. eccl. Ibutenice (f). A gdy
odrodzenie umysłowego życia w Polszczę z połową
ośmnastego wieku nastawało* kto z krajowców chciał
piękniej drukować, poszukiwał zagranicznych pras
jak to uczynił ze swojemi ogromnemi tablicami genealo-
gicznemi, z innemi oraz dziełami swojemi, książę Ja¬
błonowski wojewoda Nowogrodzki, na którego księ¬
gach Amsterdam, Norimbergę, jako miejsca druku
czytać można. Później, dla kaprysu lub z przypadku
Jan Potocki swoje po francusku pisane dzieła, w ma¬
łej liczbie exernplarzy w Brunświku, we Florencji,
w Wiedniu, w Petersburgu -drukował (g). Świątynia
(d) Miaskowsklego theologia w Pradze 1728.
(e) Załuskiego listów cztery foljały koło Precli czerw, złotych, a mały
czwarty tom więcej wart od jednego z tych grubych czterech.
—Niesieckiego cena katalogowa 12. czerwonych złotyrh st>>je się
małą: Jnł chodzi do 5 oo złotych lub dwudziestu kilku duka -
tów. — Rzączyński razem z Auctuarium koło dwóch czerwo¬
nych złotych. Auctuarium jest przynajmniej trzy razy rzadsze
od samego dzieła. — Orbis Gothicus rzeczywiście rzadki kołe 20
złotyrh—Rogaliński jea # Ii cały przeszło dwudziestu złotych.
(f) Długosz talarów 8. Sommersberg 10. lub 12. Włodek jeąli z re¬
gestrem 2- czerwone złote.—Biblja w Nancy od dobroci i ca¬
łości papieru zmienuą ma wartość.
(fi) Jabłonowskiego dzieła nie są tak rzadkie, jak zaniedbane. Wszak-
IV, Odżycie , kolo r, <y5o i następ .
Wenery w Knidos przedrukowana w Parmie dla u-
iycia przepychu tamecznej sztuki drukarskiej; a Zo-
f)ówki wydanie Wiedeńskie w Wiedniu z powodu
tłómacza wychodzące nie spotkało się z lą sztuką i
poprawnością , jaka w Europie w drugiej połowie
ośmnastego wieku zakwitła.
Czwarty, perjod: odżycie hcło rolu iy5o. i następnych
EXII. Sukcessyjne wojny, udręczały w ośmna^
slym wieku Europę, i odmieniły jej skład polityczny,
w pośrodku tego wieku. W tymże czasie brał swój
skutek wpływ Francji na kulLurę Europy i w poło¬
wie ośmnastego wieku w całej Europie, zjawiły się
kroki wyruszające ją siłnyrr^ popchnięciem ze stano¬
wiska, w którym ją zeszły wiek w pewnym przy¬
ćmieniu zatrzymał. Zmiana ta coraz żywiej w biegu
dalszych lat tego wieku postępowała: i wszystko się
podnosić i ulepszać przedsiębrało, Jepszy smak i pię¬
kniejsze uczucie przejęło. Przy takiej odmianie, nie
mogło ujść poprawienia się drukarstwo. Zakwitała
staranność, poprawność, i doskonaliła się jeszcze sztu¬
ka i przesadzała w piękności. W drugiej połowie
ośmnastego wieku, Jiaskervllle w Anglji, Eodoni we
łe jego tablice genealogiczne są ogromnym &ra*chrro. Wiem
o całych dwóch ezemplartach w Krakowskiej uniwersyteckiej
i w Puławskiej, bibljutece.— Jana Potockiego dzieł* są i aania-*
dbane i często bardzo rzadkie. Podróż do Tarek , o chrona-.
logii Manethona , rcclierches sur ia Sarmatie, a nadewsiystko
Chroniques et m^moirea są najpospolitsze* Ale piąta księga do
ItechercbfcS o Prusiech traktująca na io« eiemplarzacb raz wi¬
dywać się daje. Czte*ry tot|iy Fragment* hifitoritjues, których*
czwartym tomem auły się Chioiiiques et m^moires wiele są
rzadsze. Katalogowa ich crua bywała do 60. złotych: więcej
warte. Cienka książeczka Voyage dc basae Saze z liezneml
sztychami, za przydatek do Fragmentów służąca, przez aię ku
70. złotych podnosi się. Periplus morza • Czarnego jakkolwiek
małej objętości dia interesowanego do 10. złotych wart. P0-1
dróż do Marokir jest tez rzadsza od pierwszycji. W Peters¬
burgu drukowane na sto ezemplarzy bite: Hist. primitive des
peuples de la Hassie, historje kilku gubernij, dzieło o, cbro-
nologji dziwnie rozpoczęty drul romansu Alfonsa va» Vordea
(który był z lekfuerai odmianami w Paryżu przedrukowywany), są
rzadkości trudno nabyte. Dzieło o Chronologii z powodu ta¬
bularnego druku UMjkoaztowniejsie, a hist* primitivc , pewnie
najwięcej do poszukiwania.
HisL druk. w Polszczę
110
Włoszech, Ibarra w Hiszpanjt, Dich-t we Francji,
występowali przed innemu Ich biegłość i gusL wy¬
przedzając innych, nie dały się odraził upowszeihmd,
i nie zdołały od razu drukarstwa w dobrym stauie po¬
stawić, ale stały się pobudką, ze wielka część ollicyn
o ulepszeniu i upiękrzeuiu swej sztuki myślała. I
w Niemczech po niektórych miejscach naprawa po¬
dobna widoczną była, i taka zmiana wpływała na
Polskę.— Około połowy ośmnastego wieku, począł
duch obywatelski przejmować wiele osób, a Konarski
uadchnął i pobudził, do życia, do którego powolnie
naród z długiego letargu przebudzony, przychodził.
W naprawieniu- gustu , wyrugowaniu przesądów, j uz-
szerzeniu światła i nauk, w polityce, moralności, to-
warzyskości, w zachęceniu do myśleń ja, pisania i u-
dzielania się publiczności: wszędzie imię Konarskiego
jest czynnym i niezmiernie wpływającym. Fiszą i dru¬
kują: Załuski, Jabłonowski, jeden więcej zbieraniem
ksiąg,inny exekwowanieni swojicli prac postronnie zoi^-
ci, gdy w krapł, uprzedza ich nieco Konarski. Albowiem
Konarskiego staraniem qd r. 173? do 173^. prasy ty-
pografji pijarskiej wydały sześć foljałów voluminis
legam. Zaczym , Załuski i Jezuici poczęli przemy¬
ślać o wielkich drukarskich przedsięwzięciach, pijar--
skie typografje były pierwsze, co dołożyły starań w
poszukiwaniu papieru klejowego i jakożkolwiek le -
pszego , w zaprowadzeniu czystości w druku chociaż
jeszcze jezuickiemi iłrunsbergskiemi obchodzili się ty¬
pami , nareszcie i w ulepszeniu poprawności. Jak
w W arszawie typografja pijarska dostarczyła sześciu
woluminów zbioru praw, tak Wileńska 1758. poczęła
ogłaszać piękniej zbiór diplomatów, niespracowanego
i przeciwnościami nie zrażającego się Dogiela (h).
(h) Ebert w swojim dziele: Bibliographischcs Lexicon, taką o Do-
gielu wiadomość światu udzielił, i taką na senat polaki kalu¬
mnią: Es sollten 8. Tblc werden. Den an u. 3 n. Theil liess
der Senat inder Handschrift yerbrennen, weii der Kon. von
Preulfi-n durcheinen der gednrekten Theile seine Ansprucbe auf
\yestprrufTen giilliger erwieaen halte; s. Beruonilli Rei fen dureb
Braudeb. III. 283.—W Dreźnie przebywający bibliotekarz mógł¬
by nie spuszczać się na Beruouillcgo a wywiedzieć anWentyczniej
o rzeczy. O spaleniu się pracy Dogielowskiej samDogiel w pro¬
spekcie dzieła uwiadamia: "Hoc nobis noftruin ud U tul urn iu
22i
IV. Odżycie , kolo r. 4j$a. i następ.
W stolicy tymczasem zamieszkał Mitzlcr de Kololl'
medyk i muzyk. Miał on własną drukarnią i w niej
poczęśoi skarby z rękopismów fh*zez Załuskiego ze¬
branych poczęły wychodzić. Prócz mniejszych i Ru¬
dawskiego dziejów , dokonywał żywo między 1761. a
1770. wielkiego zbioru kronikarzy polskich, już czte¬
ry foljały wynoszącego Mitzler, gdy śmierć przerwa¬
ła jedno z najwspanialszych w Polszczę przedsięwzięć.
"Wielkie jego nakłady i szczególne dla użytku poświę¬
cenie się, zmarnowane i zniszczone zostało przez wdo¬
wę. Na wzór tego, Bohomolec drukarni jezuickiej
przewodniczący, podobnie w języku Polskim 1764.
we czterech foljałach niektórych kronikarzy Polskich
ogłosił (i). Mitzlerasi JBohomolca druki nie są wolne
od zarzutów niepoprawności-, nie męją jeszcze nasta¬
jącego w lalach następnych pięknego wejrzenia, u-
kazywały jednak wielką typografji czynność, już ka¬
zały oczekiwać czegoś więcej, gdy wyniesienie na tron
Stanisława Augusta nowy popęu wszystkiemu nada¬
wało, gdy w bliskim czasie nastający upadek jezuicki,
prosequenlibus icoidit, ut vix dum Cotleciioni liii fummim
manam irapofailTcrauf, cum tota , qu»nu, quanta f 111Ł fubilo
disperierit. Suborto eniin Varf*Yias 1754. nocie intempesta in-
cendlo, domu*, i a qua piulo antę vet£abaraur, una cum Col-
lectancis uoftris flammii nbfumpta eft.,, Wa nowo tedy pracę
swojg dokonał Doglel i drukować począł, że nie drukował po¬
średnich » dalszych tomów, zrazu przyczyną było nie wyśpie-
szenie, a polym z powodów politycznych utrudzenie. Wszakże
wiemy dobrze, jak Łojko na pretensje króla Pruskiego odpo¬
wiadający, potrzebował właśnie takich zbiorów , jakie Dogiet
ogłaszać "«czął. Że zaś nikt z umysłu pracy Dogielowskicj nie
palił, *ym każdy czasy tamte pamiętający , wic doslateczuie.
Wreszcie ta spalona powtórnie robota, ezysiuje i w całości
znajduje się w bibijotece uniwersytetu wileńskiego , a toin 2 gi
przekopiowany w drugim ezemplarzu posiada towarzystwo war¬
szawskie przyjaciół nauk.
(i) Druki Miclera stają się wielką rzadkością, a ostatnie są nie do
pozyskania. Wszakże któżby chciał przepłacać zbiór history¬
ków Polskich? kiedy go częściami w oryginalnych wydaniach
łacniej uzyskać. Pierwszy tom tego Mitzlcrowskiego zbioru
J ’est bardzo do wygody, bo zbiera małe o Polszczę pisma , i ten
atwy do pozyskania.. Kiedy na wszystkie trzeba nieocenionego
przypadku, za pierwszy 20 złotych.—Jeżeli kronikarze polscy
przedrukowani zostaną, Bobomolca wydanie straci dzisiejszą
wartość ośmiu lub dziesięciu czerwonych złotych. Bielski naj¬
więcej wart. Jeśli dawnego 1697. wydania, czerw. zł. piąć.
Bohomoloa wydanie cokolwiek mniej.
323
Hist . druh. w Polszczę
tworzony nowy skład edukacji, zmieniony stan po-
jezuickich drukarń, zniknienie Miclerowskiej a uka-
zanie się Gróllowskiej i Dufoura, tudzież podskar¬
biego Tyzenhauza starania, cale nowy obrót rzeczy
drukarskiej nadały. Można mówić, że pojezuickie z u-
padkiem zakonu popodupadały, niektóre nawet mar¬
nowały się i przestawały być na zawadzie innym świe¬
żo powstającym. Wszelako Wileńska czas jakiś bądń
w podskarbiego Tyzenhauza, bądź Poczobuta władzy,
wróciła do uniwersytetu, a zatym nie przestała być
czynną; Grodzieńska i po upadku podsk. Tyzenhauza
nieustawała ruszać się: aż 1796. dostał ją biskup Kos¬
sakowski i umieścił przy seminarjnm Sgo Jerzego,
skąd Missjonarze do siebie ją przenieśli tak , że teraz
jest missjonarską w Wilnie pod firmą djecezalnej..
Kaliska przez kompozytę oddana archidjecezji. War¬
szawska po zgonie Bohoraolca puszczona Małcińskic-
mu, potym Ragoczemu : a gdy od niejakiego czasu
zrywano ~się do utrzymywania pism perjodycznych,
Łuskina ciągłym wydawaniem gazet utrzymywał ją
przy życiu. Tymczasem osiadł koło 1768. w War¬
szawie Michał Gróll księgarz, który w zwiąsku z Breit-
kopfem., w Dreźnie i Warszawie drukować począł,
sprowadził diuki Lipskie, jakiemi Breitkopf Niemcy
przyozdobił. Papier dobry wielkie koło poprawno¬
ści staranie. Zacne były jego przedsięwzięcia i ry¬
zykowne. Zachęcani byli pisarze niezwłocznym wy¬
działem dopiero spodziewanej korzyści, poszukiwani
tłumacze: młode talenta znajdowały środki popisy¬
wania się. Dzieła przez Grólla drukowane nie były
ogromne, ale liczne. Podobnie czynnym ukazał się
Piotr Dufour, który mając swoję drukarnią został dy¬
rektorem drukarni kadeckiej. Nie zawsze on z pię¬
knością GiÓllowi wyrównał, ale jego starania, po¬
mimo defektów, których uniknąć nie umiały, były
ogromniejsze, gdy z jego officyny wyszedł dykcjonarz
historyczny, dykcjonarz medyki; gdy u niego wy¬
chodził od 1761, zbiór teatru polskiego* Te jednak
Grólla i Dufoura dwu cudzoziemców w drukarstwie
krajowym ulepszenia, były z pomocą zagranicznych
drukarni. Tyle obejmujący wielki umysł Tyzenhauza
nie pominął i drukarskiego widoku w zbyt zrozmai-
conych przedsięwzięciach swojich* Prócz zajęcia się
IV Otłzycie Y Icolo r. *j 5 o. inastęp . aa 3
Joojezuickiemi, sprowadził Tyzenhauz żyda z Sokala,
a ten założył w Grodnie gisernią, z której z czasem
i poduczeni giserowie rozbiegli się, z której litery cale
piękne, dziś wiele typografij zasilają. Wzrost dru¬
karstwa slawał się oczywistym i krajowym , był pod-
sycauy szczęśliwym zbiegiem okoliczności, które rze-
ozypospolitej wnet zuiknąc mającej, pięknie jaśnieć
się zdawały* Dla nowych szkół świeckich lub du¬
chownych potrzeba było nowych dzieł elementarnych,
a przy rospraszaniu się przyćmienia w kraju, dawny
nauk przybytek zabłysnął nowym światła połyskiem.
Jagielloński w Krakowie uniwersytet, policzył w gro¬
nie swojim uczonych i drukarnia jego uczeńsze jak
gdziekolwiek znajdując zatrudnienie, przybrała wyraz
piękniejszy, dawała wzór poprawności. yV niej za u-
zyskanym na to przywilejem , najwięcej elementar¬
nych dzieł ogłoszonych zostało. W stolicy tymcza¬
sem zbliżały się najpiękniejsze ostatnich lat rzeczypo-
spolitej chwile, w podwójnym zebraniu obradował
naród, a kilkoletnia praca wybruienia z upadku i
zadawnionych błędów, zasypywała drukarskie prasy:
Grolla, Dufoura, Pijarskie, Piotra Zawadzkiego, dru¬
karnią wolną Jana Potockiego, politycznemi ulotne-
ini pismami. Wreszcie od początku panowania Sta¬
nisława Augusta, tyle politycznie żyjący i działający,
mocno schorzały naród, ogłaszał swoje obrady i usta¬
nowienia , a lemi djarjuszami, konstytucjami, w fo-
łjałach , poprawnie wychodzące mi, trudniła się dru¬
karnia pijarska, niemniej owocami pracy zgromadze¬
nia swego zajęta (k), Gdy tak wszystko ostatuich sił
(k) Z drukarni pijarskiej tyra sposobem aa jogromniejsze wyszły fo-
Ijaty. Wiele z nich zaniedbanych, wiele nielitosciwie poni-
azczonych, Wiele pospolitych. Yolumina legnm nabywają się
albo w Gaciti tomach z dokorapletowywaniem osobnych kon-
atytucyj, albp w 8. tomach konstytucyj do .1780., albo w JO
x in wenurzem Wagi i Ostrows.—Całe 8 lub 10. chodzą po 4 oo lub
600 złotych i więcej przez wzgląd na komylet. Sze*'ć pier¬
wszych koło 200. złotych i więcej wymagać mołe. Najrzad¬
szym, choć dwakroć drukowany jest Wolumen pierwszy, ale
rxadszym stał się ósmy* Łatwo go pojedynczerai konstytu¬
cjami zastąpić, wszakże dla paginacji, Wyciąga od potrzebują¬
cych po 5 o. złotych. — Z pojedynczych konstytncyj rzadszemi
nad inne stały się małe z lat 1780. 1783. 1784. A podobno, ie
rzadsze nad wszjstkie inne ni ed o drukowane Grodzieńskie 1793,
HisL drut . w Polszczę
doświadczać się zdaje, nie mogła się stolica poszczy¬
cić uczonym pismem greckim, z którym akademicka
w Krakowie drukarnia występowała, ale prócz łaciń¬
skich pozyskała cyrylickie. Niejaki Michał Gregoro-
wicz ttułowiew, dla starowierców różne księgi przez
lal kilka drukował w Supraślu. Potym założył han¬
del różnych towarów rossyjskich w Warszawie, gdzie
używszy gisera Piotra Zawadzkiego do zrobienia ma¬
tryc i ulania' liler w 1784. urządził trzy kaszty pisma
słowiańskiego i w drukarni Dulour a poty ni sukces-
sorów jego, na czterech prasach różne sławiańskie
księgi dla siaro wierców (kormezaja kniha) z napisem
w Arsznwic drukował (I). Drukarnią tę z czasem na¬
był i posiada Rakowiecki autor, tłumacz i objaśniaez
Ruskiej prawdy.
LXin. Zrazu upadek kraju więcej może wpły¬
wał na nowe niejakie opuszczenie się typografij na¬
szych , aniżeli zgon Grolla i odziedziczenie typogra-
Iji i księgarni przez zięcia jego Ragoczego, a mieli
zgon Dnfoura i odziedziczenie typografji i księgarni
przez JLe IJruna, po którym ojczym małoletnich wy¬
dawca gazety Leśniewski kierował nią; a niżeli zgon
Piotra Zawadzkiego 179S, po którym wdowa nie u-
miała ofiic) r ny w porządku utrzymać. Zsvątlałe dru¬
karni życie utrzymywały patrjotyczne światłych lu¬
dzi starania. W drukarni tedy pijarskioj wychodził
pamiętnik od Dmochowskiego redagowany, wiele dzieł
różnych , roczniki towarzystwa warszawskiego przy¬
jaciół nauk; u Ragoczego dzieło Czackiego o litew¬
skich i polskich prawach (m). W Krakowie Przybyl-
Clioć te Grodzieńskie niniejszej objętofci, prędzejbym za nie
odwałyt 2 czerwone złote ni£ za ósmy Yoluraen.—Dogiela trzy
tomy na 80 lub 90 złotych ciągnione bywają lbyt sowicie. —
Co się dotyczę Dj^rjuszów podnosić ich cenę jeszcze nie ma
przyczyny. To atoli pewna, £e staną się trudneini do naby¬
cia, gdy poszukiwane zostaną. 'Wielkie fcsiąłnice pamiętać o
tyra powinny. Własnym doświadczeniem wiem,£e je kompletować
nie zbytecznym kosztem moina.
(I) Antoni Czarpiawsktiecer, u Rakowieckiego Ruska prawda T. II.
pag. 198.
Jedno z najkosztowniejszych dził dzieł terafniejszych. Dwa
tomy jego od czterech do siedmiu czerwonych złotych po-
(m)
IV. Odłycic , lalo r . *?5o. i następ. aa5
dostarczał prasom prac swojiclu W tym nowy
się krok ulepszenia drukarstwa ukazał we dwu sto¬
licach w Warszawie i w Wilnie. Mostowski przed-'
sięwziął Wydawać wybór pisarzów polskich. Wielkie
to 'przedsięwzięcie nieprzezornie pokierowane było.
Do dopełnienia całego ogromu, dorywcze i ułamko¬
we poczynione kroki: wielki nakład na całość, a po¬
łatane próbki; potrzebna była jedna dostatnia drukar¬
nia, a zgromadzone pod jeden dach wielorakie, z so¬
bą nie kwadrujące się drukarnie małe; miało wycho¬
dzić jedno w siu. tomach dzieło, a każdy jego tom
wydawał się być z innej officytiy. Nie dopełnione byłe
przedsięwzięcie, jednakże charaktery piękne z Paryż*
i Lipska sprowadzone, Warszawę wzbogaciły, użyte na
dobrym papierze , pięknie się wydały i z czasem po rę¬
kach rozeszły. Za przykładem Mostowskiego i pi-
jarska drukarnia poszukując lepszych druków z Ber¬
lina je sprowadzała. Zawsze pijarska drukarnia była
wielka, kierował nią starannie i szczęśliwie w zgroma¬
dzeniu swojim zasłużony Bielski, a trudno bvło któ¬
rej dnjkarni zbliżyć się do lej poprawuości, jaką 6ię
pijarska zaszczycała. Kiedy więc wielki swój słownik,
JLinde miał drukować, do pijarskiej ohrórił się dru¬
karni, dla niej nowe druki sprowadził, pod bokiem
swojim drukował, i w niej wśród twardych mozołów
dzieło swe kończył. W innej stronie tymczasem od¬
rodził się z upadku swojego uniwersytet Wileński, a
za tym i drukarnia jego czynnieiszą być miała. Za-
dzierżawił i nabył ją Józef Zawadzki i 8 o 5 , który nie
dawno wsparty od książęcia generała Czartoryjskiego o-
siadl był w Wilnie z charakterami od JBreilkopfa
wolują, bo istotna z przedmiotu jego wartość Wycisk* te sum¬
my ad potrzebujących, a wszakie niedostatek wzrasta. Ża¬
den drukarz tego tak potrzebuego, tak walnego dzieła przedru¬
kowywać nie iruic, poniewai ezyslują rękopiirua niezgnsłej sercom
ziomków swojich Czackiego. Właścicielem ich jest zacny, i
niespracowany Łukasz Gołębiowski, któryby dawno bardzo
oddał je publiczności powszechnemu poletkowi f a wdzięczno¬
ścią ku Czackiemu przejętym pokoleniom młodszym, gdyby je
w ręku swojim miał i nimi dysponować byt w stanie. Ale
wszystkie Czackiego dzieła dostały się do byłego wiccgiiber-
natora wołyńskiego FiKppa Platera. Oby chciał pomnieć aa
Gra ©ki eg o i na swoję pamięć!
2 9
Ilist. druh. w Polszczę
Cła6
branemi. Wnet łatwiej mn było odświeżyć pitfesta*
rzałą oflicynę, ponieważ miał blisko w Grodnie bie->
głego staruzakonnego gisera Zimefa Nochimowiczaj
syna tego, który był niegdyś przez Tyzenhauza spro¬
wadzony, Nie brakowało nic dobroci charakteru mo¬
gącego się z najpierwszemi w Europie równać. Gład¬
ki, dość iokko stojący, rzadka nierówność, może nie
ma powabu, ale przyzwoity cień i prostota bez wy-
musu. A równie piękne są Zimela Nochimowieża cha¬
raktery łacińskie jak hebrajskie i rossyjskie. Od niego od
1807. począł brać pismo Józef Zawadzki i bierze do¬
tychczas, chociaż sprowadza je także z Niemiec od
Tauchnica. Miał pewnie Józef Zawadzki niemałą
korzyść przez tylolelnie wyłączne ksiąg elementarnych
drukowanie, lecz nikt w Wilnie tak znamienity cli
dzieł nie drukował. Dla jego ollicyny nie ma nic tru¬
dnego , jednak nie zrywa się zbytecznie na jakie o-
gromne kroki. Największe przedsięwzięcie jego do¬
konane zostało przez wydanie słownika łacińskopoU
skiego Bobrowskiego, na co osobne typy sprowa¬
dzał. Po wielokroć Zawadzki ulepszał swój zakład
i opuszczał się w czynności, powielckroć otwierał i
zamykał wielką liczbę pras, zawsze gotów' i hebraj¬
skim i greckim pismem drukować, zawsze szczegól¬
niejsza poprawność zaszczyca jego cxekucją, do dopeł¬
nienia której, szczęśliwe pozyskanie biegłego korre-
ktora regenta Jana Dworzecfciego, oflicynę Zawadz¬
kiego dosyć pamiętną uczyni. .Lecz jej wpływ na ty-
pografje okoliczne był nie mały. Klóraż nie chciała
przyjść do lepszego stanu? ulepszenie nie trudne było*
gdy Grodzieńska gisernia dobrego charakteru na za¬
wołanie dostarczała. Postronnie też dźwigały się no¬
we drukarnie. W Krzemieńcu genjusz Czackiego clioiał
mieć gymnazjalną lypografją własną i biegał oświece¬
niu ziomków poświęcający 6ię Czacki za tym płodem
miejscowym nader czynnie. Znaleziony giser krajo¬
wy wycinał nie źle pojedyncze litery, nie trafiał do
należytego ich w jednę harmonją ukszlalcenia. Nie
dość tresowuy druk został na nowych prasach nie szy¬
kownie aż do niezgrabności użyty. -Wszystko do¬
wodziło gorliwość, ale uie trafność i nieświadomość.
Daleko szczęśliwiej szły większe Jezuitów w Połocku
Zakłady. Z Petersburga pozyskując drukarskie po-
JV - Odżycie, kolo r. iy 5 o. i następ. 227
trzeby, w użyciu ich zostawili wyraz posępny i przy¬
głuszany. Wszakże Potockiej oillcyny zakład do o-
stalka coraz zamożniejszym się stawał, i w chwili u-
stąpienia jezuitów z Rossji, dopełniony był zupełnie
nowy wielki rossyjskich- druków opparat. JLecz-cofnąć
się wypada w dawniejsze nieco lata i inne okolice.
LX1V. Zjawienie się księstwa Warszawskiego,
a wkrótce królestwa Polskiego są znowu zdarzenia,
które różnie na losy drukarstwa wpływają. Księstwo
Warszawskie ujrzało nową drukarnią porządnie pod¬
noszącą się, to jest rządową. Staraniem ministra spra¬
wiedliwości Lubieńskiego pod dyrekcją Dębuka od r.
1809. tworzona, zamożną się stawała w potrzeby i
mniej usposobionerni, ale prędko uspasabiającemi się
ludźmi w ruch wprawiona. Wezwany do rady Jó¬
zef Zawadzki wskazał gisera Grodzieńskiego, od któ¬
rego wzięte zostały druki krajowe. W r. 1811. dru¬
karnia La nabyła jeszcze resztki drukarni pojezuickiej
2 dawną kadecką połączonej. Ta zaś pojezuicka przez
różne okoliczności mocno zrujnowana od czasu nie¬
jakiego, gdy jej dzierżawę Dąbrowski porzucił, bez
użytku leżała. Sam zaś Wiktor Dąbrowski otworzył
własną pfficyuę i należycie urządziwszy zostawił ją
1816. synowi swojemu. W Krakowie także nowe u-
lepszeuia nastały. Zostawszy rektorem uniwersytetu
Seha6tjan Sierakowski, sprowadził zWejmaru dosko¬
nałego gisera, który dawne druki przerobił i tak na-
prawionemi typami wyexekwował swoje dzieło o bu¬
downictwie: dzieło przepychu. Lecz prócz tych na¬
praw mnożyło sin drukarni po różnych stronach da¬
wnej Polski pod róenemi panowaniarai zostającej.
W Krakowie po Annie Dziedzickiej w 1812. zaczął
Dziedzickich oIKcynę kierować Maciej Dziedzicki;
Gertner księgarz zakupiwszy druki po.Trasserze 181O
©tworzył swoję drukarnią; Grablowska przeszła 1807
na Józefa Małeckiego, który pod firmą Groblowską
więcej jak ktokolwiek w okolicach tamtych drukuje;
drukarnią SLonisława Stachowicza nabył 179^. Jan Maj.
To Krakowskie drukarnie są cale czynne, chociaż o-
zdobie warszawskich i wileńskich nie równają. Często
w nich nawija się przedawniony dosyć zbity i nie za¬
wsze szykowny druk, papier nieosobliwy, nie dobrze
228
Hist. druk. a> Polszczę
pLv.yprawiony farbę psujący, farba zb^l przetłuszczona
i szafranowa, wejrzenie ksiąg drukowanych odraźliwym
sprawia. Co zaś najlepszy charakter, ten z Wiednia
ściągany, jest ciężki, wymuszony, nabrzękly, nie dó-
syć cienia mający. To ściąga się i do Lwowskich dru¬
karń, gdzie Piller,sWiclinaan, Schtiayder mają ofli-
cyny swoje. W Przemyślu drukuje Gołębiowski, w Tar¬
nowie Matyaszowski, wEydgoszcy Griinauer, w Lu¬
blinie Pruski, w Radomiu od 1811. Mnciej Dziedzic ki
krakowski drukarz, w Poznaniu kompanji Dekiera,
W Kielcach niedawno założoua od Siatkowskiego ko-
Jmissarza ; założone w Płocku, w Łomży, w Kwidzy¬
nie (n). W Wilnie zadzierżawił 1815. pljarską Ale-
jcanpler Żółkowski i charakterem grodzieńskim odświe¬
żył ją. Wcale nową r. 1817. założył Antoni Mar¬
cinowski gamety kurjera wileńskiego reduktor, wiele
dzieł starannie dostarczający ; a później jeszcze 1820*
starozakonny Manes Boruchowicz z Zimelem Nochi-
mowiczem, którzy* czynnie spekulacją swoję na lichym
często przedrukowywaniu dzieł cudzych prowadzą.
Jest w Mińsku Litewskim drukarnia nowa Stefano-
- * -
(d) 'Kilka dat do tych ostatnich czasów, wzięli*mjr z pisma X. Ło-
psekiego o wynalezieniu sztuki drukarskiej, tudzież o stanic
dzisiejszym drukarń polskich, które pismo znajduje się wRm-
juaitosciach Lwowskich 1822 . Lipiee od Wru 77 . nasi. Pi¬
smo to szczęśliwie zwraca uwagę na prawdziwe drukarstwa
wynalezienie. Szkoda, iż lepiej xyl ogra licznych druków od
prawdziwych nie oddzielił, że licząc sześć dzieł (książek) xy-
lograficznych nie napomknęło, iż każdego jest po kilka wy¬
dań (p. 3i5.) Szkoda, że Lopacki mówiąc o dziale Jana de
Turracremata Cracis drukowanym (p. 321.) nie zajrzał do no¬
wego dziejów Polskich Jerzego Bandtkiego wydania, byłby n~
niknął omyłki w datowaniu 1747 .—Usiłuje X. Łopacki dowo¬
dzić (p. 326. 327.) że nie ma na to dowodów , ażeby Hochfe-
der był drukarzem. Miejsce to, jest z całego pisma uajinte-
resowuiejsze. — Od czasu Hallera do uowszych przeskok jest
żywy i zbyt wyrywczy. W ostatnich też czasach na niektóre
myśli zgodzie się trudno, jako na tę, żc Józef Zawadzki za¬
równo w Warszawie i Wiluie "doprowadził. do uajwiększej
doskonałości obiedwie swe drukarnie (p. 33g,)„ Jest między
niemi wielka różnica, a do Warszawskiej nrc niema Józef Za¬
wadzki—Na karcie 538. w kolumnie drugiej wiersz 21 . dostrze¬
gam grubej drukarskiej, czy przepisywania omyłki: "XX. Pau¬
linów w Częstochowie,, ma być czytano: ”XX. Pi jarów w War¬
szawie—a niegodna na karcie 53q. w kolumnie drugiej inter¬
punkcja, osadziła Gliiksberga u XX. Missjonaray i odmęt w wy¬
mienieniu drukarzy sprawiła.
IV\ Odżycie, kolo r . ty 5 o. i następ. 929
wieża , jest w Białymstoku Aarona kupcu, klóry Su-
praślską zakupił. W Warszawie nieczynną Józefa Kra¬
sińskiego drukarnią nabył Świerczewski, i w niej Jó¬
zef Zawadzki z Węckim pod swojim imieniem dru¬
kują. Mostowskiego drukarnie były częściami sprze¬
dawane, reszty stał się 1820. właścicielem Łątkiewicz.
A gdy z dawna Leśniewskiego dziś le Brunów i Wy-
źewskiego drukarnie wydawaniem gazet i korespon¬
denta zajmowały się, powstała r. 1817. niewielka dru¬
karnia Brunona hrabi Kicińskiego, która najgłówniej¬
szy cel miała trudnie się pismami porjodycznemi. Przy
tylu nowotnych, przy tylu dawnych pokrz piejących
się, przy tylu nareszcie zagranicznych w Wiedniu,
w Petersburgu, w Berlinie, gdzie Ungier., we Wro¬
cławiu gdzie Bogumił Korn urósł swoją spekulacja
w księgarza i.drukarza przemożnego i bogacza , który
nie przestaje podawaó ręki wielu pisarzom, hojną rę¬
ką mnoży ksiąg, ale szczodrzejszą sieje skażenie ję¬
zyka przez dziwne niedbalstwo o czystość wykładu i
poprawność druku — przy tylu mówię polskich dru¬
karniach w Warszawie dźwignął swój wielki zakład
Natan Gliiksberg. Na wielki wymiar rozpoczęte dzie¬
ło ! wszystko dostatnie i okwite, wszystko nowe i na
przepych, wszystko od razu dojrzałe i cudzoziemskie.
Nie dosyć było Lipskich druków, z Paryża sprowa¬
dzane i łacińskie i greckie, sprowadzane Didotowskie,
piękne skośna kursywa i stojąca fraktura , liczne flo¬
resy ; raz uderzające prasy. Nie było sposobiących
się chłopaków, odciągnięta z licznych warszawskich
officyn biegła wylerminowana czeladź miotała mno¬
gim charakterem , gorliwy o wielkość swoję typograf
od razu chwytał się różnych przedsięwzięć, nie szczę¬
dził nakładów, choć zawodzony nie zraził się i po¬
dejmował nowe ryzyki. Wielością zamiarów obarczo¬
ny, jeszcze się podjął utrzymania nowej w Krzemieńcu
księgarni i drukarni, chętnieby się zerwał do większych
jeszcze kroków. Lecz gwałtowne skoki nie zawsze po¬
dołają tak ogromną machinę, sprawiedliwie zadziwia¬
jącą w potrzebnych karbach utrzymać. W młodości
swej dojrzała i zgrzybiała, występuje z całym wej¬
rzeniem świeżości i piękności a bardzo liczncmi wa¬
dami zaniedbującej się starości. Skojarzona z robo¬
tników krajowych do swojich sposobów nawykłych,
2*8
Hisl. druk . u> Polszczę
pi.v.yprawiony farbę psujący, farba zb^l przetłuszczona
i szafranowa , wejrzenie ksiąg drukowanych odraźliwym
sprawia. Co zaś najlepszy charakter, ten z Wiednia
ściągany, jest ciężki, wymuszony, nabrzękly, nie db-
syć cienia mający. To ściąga się i do Lwowskich dru¬
karń, gdzie Filier, Wichman, Schuayder mają ofii-
eyny swoje. W Przemyślu drukuje Gołębiowski, w Tor- 1
nowie Matyaszowski, wBydgoszcy Griinauer, w Lu¬
blinie Pruski, w Radomiu od 1811. Maciej Dziedzic ki’
krakowski drukarz, w Poznaniu kompanji Dekiera,
W Kielcach niedawno założoua od Siatkowskiego ko-
inissarza ; założone w Płocku, w Łomży, w Kwidzy¬
nie (n). W Wilnie zadzierżawii i 8 i 5 . pijarską Ale-
xan^der Żółkowski i charakterem grodzieńskim odświe¬
żył ją. Wcale nową r. 1817. założył Antoni Mar¬
cinowski gamety kurjera wileńskiego reduktor, wiele
dzieł starannie dostarczający ; a później jeszcze 1820*
starozakonny Manes Boruchowicz z Zinielem Nochi-
mowiczem, którzy czynuie spekulacją swoję na lichym
często przedrukowywaniu dzieł cudzych prowadzą.
Jest w Mińsku Litewskim drukarnia nowa Stefano-
- * -
(□) -Kilka dat do tych ostatnich czasów, wzięliśmy z pisma X. Ło-
psckiego o wynalezieniu sztuki drukarskiej, tudzież o stanie
dzisiejszym drukarń polskich, które pismo znajduje się w Roz¬
maitościach Lwowskich 1822. Lipiec od Nrn 77. nasi. Pi¬
smo to szczęśliwie zwraca uwagę na prawdziwe drukarstwa
wynalezienie. Szkoda, i i lepiej xylografieznych druków od
prawdziwych nie oddzielił, że licząc sześć dzieł (książek) xy-
1 ograficznych nie napomknęło, ii każdego jest po kilka wy¬
dań (p. 3 i 5 .) Szkoda, że Lopacki mówiąc o dziele Jana de
Turracremata Cracis drukowanym (p. 321 .) nie zajrzał do no¬
wego dziejów Polskich Jenego Baudtkicgo wydania, byłhy u-
niknął omyłki w datowaniu 17^7.—Usiłuje X. Jbopacki dowo¬
dzić (p. 326 . 327.) że nie rua na to dowodów, a' 2 ebj Hochfe-
der był drukarzem. Miejsce to, jest z całego pisina uajiuLe-
resowniejsze. — Od czasu Hallera do nowszych przeskok jest
żywy i zbyt wyrywczy. W ostatnich też czasach na niektóre
mjśli zgodzie się trudno, jako na tę, że Józef Zawadzki za¬
równo w Warszawie i Wiluie ^doprowadził do największej
doskonałości obiedwie swe drukarnie (p. 33 <y),, Jest między
niemi wielka różnica, a do Warszawskiej nic niema Józef Za¬
wadzki—Na karcie 538 . w kolumnie drugiej wiersz 21. dostrze¬
gam grubej drukarskiej, czy przepisywania omy łki: ”XX. Pau¬
linów w Częstochowie,, ma być czytano-: ”XX. Pi jarów w War¬
szawie—a niegodna na karcie 53 q. w kolumnie drugiej inter¬
punkcja, osadziła Gluksberga u XX. Miss jo naray i odmęt w wy¬
mienieniu drukarzy sprawiła.
11 'f. Oclijcie , kolo r. *j 5 o . i następ. 929
wieża , jesL w Białymstoku Aarona kupca, który Su-,
praślską zakupił. W Warszawie nieczynną Józefa Kra¬
sińskiego drukarnią nabył Świerczewski, i w niej Jó¬
zef Zawadzki z Węekim pod swojim imieniem dru¬
kują. Mostowskiego drukarnie były częściami sprze¬
dawane, reszty stał się 1820. właścicielem Łątkiewicz.
A gdy z dawna Leśniewskiego dziś le Brunów i Wy-
zewskiego drukarnie wydawaniem gazet i korespon¬
denta zajmowały się, powstała r. 1817. niewielka dru¬
karnia Brunona hrabi Kicińskiego, która najgłówniej¬
szy cel miała trudnić się pismami perjodycznemi. Przv
tylu nowotnych, przy tylu dawnych pokrapiających
się, przy tylu nareszcie zagranicznych, w Wiedniu,
w Petersburgu, w Berlinie, gdzie Ungier., we Wro¬
cławiu gdzie Bogumił Korn urósł swoją spekulacja
w księgarza i drukarza przemożnego i bogacza , który
nie przestaje podawać ręki wielu pisarzom, hojną rę¬
ką mnoży ksiąg, ale szczodrzejszą siejo skażenie ję¬
zyka przez dziwne niedbalstwo o czystość wykładu i
poprawność druku — przy tylu mówię polskich dru¬
karniach w Warszawie dźwignął swój wielki zakład
Natan Gliiksberg. Na wielki wymiar rozpoczęte dzie¬
ło! wszystko dostatnie i okwite, wszystko nowe i ua
przepych, wszystko od razu dojrzałe i cudzoziemskie.
Nie dosyć było Lipskich druków, z Paryża sprowa¬
dzane i łacińskie i greckie, sprowadzane Didotowskie,
piękne skośna kursywa i stojąca fraktura, liczne flo¬
resy ; raz uderzające prasy. Nie było sposobiących
się chłopaków, odciągnięta 2 licznych warszawskich
officyn biegła wyterminowana czeladź miotała mno¬
gim charakterem, gorliwy o wielkość swoję typograf
od razu chwytał się różnych przedsięwzięć, nie szczę¬
dził nakładów, choć zawodzony nie zraził się i po¬
dejmował nowe ryzy ki. Wielością zamiarów obarczo¬
ny, jeszcze się podjął utrzymania nowej w Krzemieńcu
księgarni i drukarni, chętnieby się zerwał do większych
jeszcze kroków. Lecz gwałtowne skoki niezowsze po¬
dołają tak ogromną machinę, sprawiedliwie zadziwia¬
jącą w potrzebnych karbach utrzymać. W młodości
swej dojrzała i zgrzybiała, występuje z całym wej¬
rzeniem świeżości i piękności a bardzo liczneini wa¬
dami zaniedbującej się starości. Skojarzona z robo¬
tników krajowycli do swojich sposobów nawykłych,
a3o
Hist. druk. u> Polszczę
rusza się po cudzoziemsku. Zdaje się być w niej za¬
gnieżdżony pewny rodzaj dysharniornji, który wskuU
kach czuć się daje, w przewłoce i opóźnieniu, w nie-
poprawności. Prócz Pijarskiej i Józefa Zawadzkiego
drukarni, a niekiedy krakowskich, żadna drukarnia
nie może się dosyć poprawnością szczycić. Żndna
zaś z większych, wadzie lej więcej nie ulega, jak Gliiks-
bcrgowska. Próżno złym się do autorów odwoływać
i na nich winę spychać. Niezmordowany w swojich
przedsięwzięciach, uczony .Linde umiał dotrzymać jak
należy korrektę słownika swego u pijarów drukowa¬
nego, nie dokazoł tego w mniejszym daleko dziele
przekładu na niemiecki język pism o Kadłubku, tak
pięknie i powabnie u Gliiksberga drukowanym. Naj¬
większym dziełem z pras Gliiksberga zeszłym jest bi-
blja, najbardziej omyłkami nasiana. Daremnie lu do
nie swojich korrektorów odwoływać się. Idzie tu o
imię drukarni. Drukarnia sama powinna mieć kor-
reklora, któryby walanie był wszystkich ustronnych
korrektorów dopilnować. Tego tak wielkie j, tak wspa¬
niałej typografji Gliiksberga nie dostaje. Drukarnia
jego żadnego rodowitego Polaka korrcklora nie ma.
"Wszakże z rzetelną admiracją przychodzi spoglądać
na potężne Gliiksberga kroki, życzyć mu najszczerzej
powodzenia, życzyć, żeby jego zabiegi wsparcie i po¬
moc pozyskiwać mogły. Książe Czartoryjski wspierał
drukarzy. Kluż jednak w te możne ślady wstępuje!;
Rzewuski woli w Wiedniu sypać na małego owocu
Miny wschodu, a Raczyński do wydania swej podró¬
ży nie tylko artystów szlycharzy, ale i druków po
zograniczu szuka (ó).
(o) Może się mylę, ale sprowadzanie do kraju naszego diuków
obcych, Niemieckich, Austriackich, Francuskich, wydaje ink
się być bardzo rzeczą szkodliwą, dla gałązki gustu drukar¬
skiego, jakoikolwiek ten zwyczaj od tylu jui wieków upowa-
iuiouym zostaje! Rzućmy okiem na druki obok siebie poło¬
żone: Włoski, Auslrjncki, Francuski, Lipski lub Berliński,
Angielski, uderza nas różnica, która stanowi pewną charakte-
ryst^fkę, ie powiem, narodową, właściwą w powszechności
miejscowym drukom. Tę charakterystykę mole lei nazwać się
godzi językową, bo wyrobienie liter tik różne, zdaje się być
stosowne do języka, dla którego są robione. Tym samym dru¬
kiem złożony tezt kilku języków obok, francuskiego, niemieckie-
Dral'. w Polszczę
Ale x and er T urób iii czy k .
231
LXV. Jerzy Samuel Bamllkie skończywszy rzecz
o drukarniach Krakowskich, umieści! (p. 4 g 5 — 5 oL)
wiadomość o doktorze Janie Faust Czarnoksiężniku,
która się podobną do powieści o Twardowskim uka¬
zuje. Życz)' przy tym lian cli kie, ażeby nam się uro¬
dzi! któryś. Gólnc. Lessing albo Klinger, któryby
nasze te mitologiczne baieczne i niebaieczne z!e du¬
chy użył na ich wzór do dramatu lub poezji, i zdaje
się jemu , że nasza literatura na tym nie szkodowa-
laby. Życzy, jakby przeczuwając, źo się to ziści, ja¬
koż w części się to już dopełnia. Możemy oczekiwać
liczniejszych jeszcze tego rodzaju płodów i ponawia¬
nych o Fauście i Twardowskim poszukiwań. Tym¬
czasem, ponieważ Hoffmann w r dziele de typograliis
iu Polonia, ua końcu umieścił caput IV. quod varias
observationes, ad rem typographicam in Polonia per-
tinentes, compleclHur, i w nim, między innerni rze-
czarni o Alexaudrze Turobińczyku (p. 65 .) mówi i my
o tym Alexandrze*wspomuiejmy. Nieżebyśmy umieli
rozwiązać zagadkę, gdzie rzeczony Alexander Turo-
bińczyk drukowa!, i w jakim to by!o sposobie, nie
żebyśmy umieli o jego osobie cokolwiek historyczne¬
go powiedzieć, ale, że widzimy dzie!o przez tego Tu-
robińczyka drukowane, o którym podobno nikt do-
tychmiast w druku żadnej wiadomości nie da!. Wpra¬
wdzie wiemy o jednym Turobinie Janie Rusinie o-
bojga prawa doktorze, który może by! niniejszego
Alexandra przodkiem. Zęby on mia! być poetą, nie
wiem skąd wiedział Przybylski, a dla czego Juszyń-
skiemu(T.Ii. p. a88.) powtarzać to podobało się, gdy
go, polskiego, ukaie ni ka£dy język, inne tegoi druku wej¬
rzenie, bo druk do tak. róinycli języków ufj ty jest dU je¬
dnego tylko stosowny a nie dla byle pkiego. Dubrzeby było,
Żeby przyszedł czas, iebyśmy się przeświadczyli, ie ani fran¬
cuski, a Lii niemiecki druk do naszego polskiego języka nie są
atosowue, ic dla polskiego języka wcale własnych potrzeba
druków. Ale tyleśmy nabyli nałogu na wpatrywanie się w cu¬
dze rysy i nieszykowną zląd harmooją, ie w ten moment by¬
łoby próiną rzeczą w szczegulne zapędzać się obserwacje, na
itóreby nałóg tysiąc znalazł odpowiedzi, na jakie nie zbywa
w tych wszystkich razach, w których jedynie wprawna obser¬
wacja i w niej nabyte trafne uczucie decydować moie.
Turobińczyb
Janocki o nim podaje wiadomości (Janociana T. i. p*
289—291.) i dzieła jego wylicza. Czyli ledy ten Jan
miał jakie z AIexandrem drukarzem zwiąski nie zda¬
rzyło się dowiedzieć. .Ze jednak Alexander Turobi-
tius drukował, oprócz tego co Hoffmann napisał, po¬
świadcza następujące dzieło, którego exemj)larz po¬
siada bibljoleka przy uniwersytecie wileńskim
Kronika Aarodawna y klemu pobożna, o powa¬
żnych rozmowach Ptolomed Filddeliit Monarchi Fgipt-
fkiego, które miał z yeżonemi Hebreycżyki, których
pofpolićio śiedriulżiefiąt Wykładacżow abo Tłuma¬
czów zakonu Bożego zowią, o porządnym y /prawo-
wuniu y zaehowdniu krole/Lwd [woiego. Przez Ary-
/ted/a Sekretarzu iego , przed 1928. Jat po Grecku na-
pifaua. A teraz nowo, (za fzeżę/nego panowania Jego
Krolcwfkiey Miłości S te fa n a pierwszego Króla Pol-
fkiego. Roku po ndrodzeniu Chriflufa Pand. 1678*)
pracą Woyćiecha Rzym/kiego z Wdrlzawy na polikio
przełożona. Drukował Alexdnder Turobificżyk. Roku
od narodzenia Jezuid ChriAu/a fynd Bożego. 1578.—
Na odwrotnej stronie herb Łodzią i na niego pod nim
wierszy polskich sześć. Na karcie następującej signa-
tura A ij przypisanie. Jafnie wielmożnym Panora, Par-
nom Hrabiom z Gorki Panu Andrzeiowi Kćfztellano-
vi Międzyrzeckiemu: Staroście Gnieznień/kiemu y
Wałeckiemu etc. Panu Slanifławowi f Woiewodźie
Poznańikienłu , Staroście Koilkiemu, Pillkiemu, Mo-
fzyńfkiemn , Bufkiemu etc. Panom swym. (signa-
tury A, karta trzecia odwrotnie) Z Krakowa dnia
pierw/zego Grudnia. Roku po narodzeniu fyna Bo¬
żego. i 5 y 8 . W. WielmoŻDOŚći. Powolny d nanizfzy
Iłuźebnik. Woyciech Rzymfki z Warfzawy. —Na kar¬
cie czwartej Argument Kroniki, — Signat. B, imiona
wyk idac2Ów Hebreyfkich— signat. Bij Rozmowy y
pyt .nia Ptolomed Filadelfii Króla Egiplikiego, y od¬
powiedzi nd zadane pytania Krolewlkie, onych śiedm-
dziefiąt y dwu Tłumaczów abo Wykładacżow Hebrey-
fkich. Pierwfzego dnia cżęftowdnie. —signat. C odwro¬
tnie: Wlorego dnia cżęftowanie. — signat. D . odwrót.
Trzeciego dnia częltowanie-signat. E Czwartego
dnia—sign. E iij Piątego — sign. F iij Szoltego — G ij
Siódmego—Format 4 to,* signaturA—E cjualernionów,
G sextern; kart 26. nie liczbowanych, z szerokiemi
a33
Turobiil czyi
kustoszami, z tytulikiem: Rozmowy Króla Egipt,
z ycżonemi Hebreycżyki; druk gocki tylko zatytuło¬
wanie matę i objaśnienia pobrzeżne kuriywą. A w ró¬
żnych miejscach łacińskie wyrazy antykwą.
Z przemowy czyli przypisania ani o Rzymskim, ani
0 Turobinusie wymiarkować nie można. Tyle jeszcze
wiadomo, że Wojciech Rzymski Warszawianin prze¬
siadując w Krakowie zamyślał tęź sarnę rzecz Ari-
steaszową wydrukować także w języku łacińskim. Co
czyli dokonał? może dalsze czasy wyjaśnią. Kiedy
przypisanie jest w Krakowie datowane, najprostszą
zdaje się rzeczą, że i księga w Krakowie drukowaną
była. Za tyra i wejrzenie druku przemawia. Czyli je¬
dnak Turobinczyk miał własną officynę, czyli był cu¬
dzej czasowym zawiadowcą, czyli jak znamienity cze^
ladnik, zćcer, miał sobie udzielone szczególne po¬
zwolenie nazwania się drukarzem? rozwiązanie tego
wszystkiego zostawujemy Bandtkiemu, albo czasom
pomyślniejszym. Schodząc z obcego dla ranie poszu¬
kiwań pola , na którym dopełnione małe .w cudzych
zagrodach żniwo, w ciasne niniejsze pokrycie prawie
juz całkiem zebraue, czytelnikom w ofierze niesiemy:
gdy w przeglądaniu dzieła Bandlkiego liistorji drukarń
Krakowskich, i dzieła, (a dziełem Bandlkiego ścisły
związek mającego, dzieła) Hoffmanna, de typographiis
in Polonia ku końcowiśmy się wzięli, księgę niniejszą
także też z niemi zamykamy, a do drugiej przechodzi¬
my.
KILKU POLSKICH STATUTÓW, WARIANTY LUB
TEXT.
{Przyrzeczenie dopełnione•)
Lubo w następujących wtórycli księgach byłoby
jeszcze pole do uiszczenia się z obietnicami, które
w niniejszych poczyniliśmy, unikając jednak wszelkich
żarzutów, jakieby o sarnę zwlokę w dotrzymaniu przy¬
rzeczeń poczynione być mogły, po zakończeniu głó¬
wnego przedsięwzięcia dopełnić pomniejsze, zabieramy
się. Jerzy Samuel Bandlkie w swojej hi^l. druk. Krak.
przyrzekł w dodatkach położyć ugodę Hallera z inne-
mi drukarzami 5 a ja z mojej strony powyżej (§ 16. p.
q34
KilLu Pols . statui6w ,
58 .) obiecałem na końcu niniejszej księgi w oddziel¬
nych uwagach o pierwszych wydaniach statutów Pol¬
skich, a mianowicie o Nieszawskich ustawach trudno¬
ści wyłuszczyć. Ponieważ przyszło pow'yżej (§ 32 . p.
no.) na niedopełnienie przez Bandlkiego przyrzecze¬
nia narzekać, mniejby przebaczonym było moje za¬
pomnienie się , gdybym nic o statutach tu w* końcu
nie powiedział.
A najprzód , że nader trudno jest komu posiadać
dwa wyżej (§§ 16—19. pp. 56 _66.) opisane pierwsze
kolor. 1^90. wydania syntagmatów czyli statutów kró¬
lestwa, a te statuta niemało są różne od tych , które
są z Łaskiego wydania przez Konarskiego w wolumi¬
nach legum umieszczone: zatym, zamieszczamy tu
zachodzące obu tych pierwszych wydań variantes lectio-
nes z textem z woluminów znanym. Dopełnić to przy¬
rzekł w druku Jerzy Samuel Bandtkie i brat jego Jan
Wincenty Bandtkie, nie mniej mnie ustnie uleczają¬
cy. Kiedy cl dwaj wielkich zasług mężowie mają to
przedsięwzięcie na celu: zdrożną jest rzeczą ranie trze¬
ciemu w toż samo wdawać się. Z tym wszystkim ich
przyrzeczenie idzie w odwłokę. Ich zrozmaicone prace,
raożeby jeszcze kazały ciekawym oczekiwać, tymcza¬
sem szczęśliwy zbieg okoliczności podał mi sposobność,
że jakożkolwiek te warjanty, dla własnej potrzeby zgro¬
madziłem. Zdaje mi się, że co prędzej to lepiej, że
jeżeli jakiekolwiek defekta i niedokładności z mojich
ponotowań wynikły, te pośpiechem i prędszym uży¬
ciem wynagrodzone będą: a przeto ogłosić drukiem
wspomnione warjanty przedsiębiorę. .ostanie przy
BandLkach zasługa pierwszego pomyślenia i przedsię¬
wzięcia, przy mnio drukowania. Przy nich nadto jest
wielka część uskutecznienia tego co dopełniam, po¬
nieważ to nie bez ich pomocy nastąpiło. Jan Win¬
centy Bandtkie porównał texlpierwszego wydania sta¬
tutów z ryciną, i to porównanie mmc udzielił, i to
porównanie jego a nie inne udzielam publiczności.
Obawiam się, żeby to, przez powtórzone wynolowy wa¬
lne, raz Bandtkiego, drugi raz moje, nie ulegało uehy-
bieuiora. Mogłem przeoczyć i opuścić, mogłem zle
wyczytać, chociaż szczerze wyznam, że nie rad-
bym każdego uchybienia na siebie przyjmować. In¬
nego pierwszego wydania statutów bez ryciny, lext,
a35
Warianty lub text.
sani porównywałem , i sam jedynie za opuszczenia i
omyłki odpowiadam. W ogóle mówiąc, w wy zbiera¬
niu łych obu exemplarzy różnic, mogą hyc uchybie¬
nia , nie zbył jednak częste: a przyśpieszenie druku
przyśpiesza użytek żmudnej pracy Bandlkiego, do któ¬
rej moję dołożyłem. Ostrzegam jeszcze, że porówna¬
nie Lo jest do lexlu woluminu Konarskiego pierwszego
druku, a nie do przedrukowania. Ostrzegam dlatego,
że w przedrukowaniu voiuminu pierwszego nieco wię¬
cej wcisnęło się omyłek, niż w pierwszym drukowa¬
niu. To pierwsze Konarskiego drukowanie, poznaje
się po tym, że na karcie 3 , 5 , 7. jest jinno 4 346 .
kiedy w przedrukowaniu poprawiono rok 1347.—Tym
sposobem notujemy i ogłaszamy yariantes lectiones,
statutu Wiślickiego i Jagiellońskiego i 4 qo. Nieszaw-
skie zaś usLawy i Nowokorczyńskie całkowicie prze¬
drukowy wamy, ponieważ są wielce różne od Łych, które
Łaski i Konarski drukowali. Tak je całkiem przepi¬
sał z pierwotnego i 4 go. roku wydania z ryciną Jan
“Winc. Bandlkie do tych dołączyłem warianty T wy¬
dania bez ryciny.
Powtóre poczyniłem innego jeszcze składu statulów
Nieszawskich i ich pobliskich wypisy, z rękopismów.
Do tego dwa miałem udzielone sobie rękopisnia. Pier¬
wszy od radcy sianu Józefa Sierakowskiego, rękopism
papierowy formatu 8vo kart 120., z których 10. bia¬
łych. W nim pismem różnym gockim XVgo wieku
znajdują się z koleji następujące sta tuta: 1. Wiślicki,
2. Piotrkowski Kazimirza Jagiellończyka 1 44 7, 3 . Nie-
szawskie 1 4 ó7, 4 . Synodu Krakowskiego 1 44 7. 5 . Sta-
tuta Łęczyckie (i 448 .) 6. Mazowieckie. 7. Jagiellońskie
w Warcie, 8. Wielkopolskie w Piotrkowie. — 9. Jana
Alberta (1493) gockim , ale nowszym pismem dopisy¬
wane i wydarte, tak, że tylko jedna z nich karla po¬
została 10. Regimen regis (p), — inny rękopism z bi-
(f>) Rękopism ten , własność niegdyś bibljoteki klasztoru benedykty¬
nów na łysej górze, zapisywany w r. 1702. w katalog przez Jon-
fitona pod lit. I. Wro 5 o. byt opisany w pamiętniku warszaw¬
skim 1820. roku na miesiąc październik p. l(p. Z niego w tymi*
pamiętniku wcale lekkim na Polski język przekładzie Mazo¬
wieckie statuta ogłoszone zostały, w tymie maju ogłoszony byl
w łacińskim oryginalnym języku sUlulPiotrkowski Wielkopoi-
a36
Kilku, Poh. statutów i
bljoteki Puławskiej, także papierowy in folio, pp. 176.
obejmuje razem oprawnych różnych gockim pismom
pisanych rękopismów statutów tą koleją: — 1 . 1) Syno¬
dalne Krakowskie i 45 g. biskupa Slrząpińskiego pag.
1 —11. finita in die Ste Dorothee per ir. M. Anno d,
i 46 o. 2) Privilegium biskupa Eodzanty pag. i 3 —17.
ski. Chociaż tym sposobem dat się poznać ten rękopism sza¬
cowny, jednak bardzo jeszcze niedokładnie. Redaktor pamię¬
tnika nie musiał sobie d;<ć czasu do porównania bezimiennie
dopełnionej kopij z oryginałem. Szkoda, że takie przedsięwzię¬
cia nie do*'ć pilnie dopełniane bywają. Ostrzec o tym publi¬
czność mamy sobie za obowiązek , ponieważ przypadkowe do¬
świadczenie dobrze nas poduczyło. Udowodniamy to przy¬
kładem :
tVy danie w pamiętniku T*XVlI,
p. i 4 i.
3. Quoniain cum Vultus noster
absens Persona? ex quibus eonstal
Judicium Judex si olTert iustitiam
ad respondendum promptiorein et
abstiuebuut a caluinniis Jitigantes,
proitide sutuimus quod noatra Re-
gia maiestate Kalischiensem etPo-
snanieesern intrantcJu<lex sta Lim ad
maies/atem nostfam Kaliscłiiznsts
eive Posnaniensis iutlare teuchitur
et Judicio pracsideie coguosreudo
de omnibus causis bereditariis etc .
in praeaenlia nostra veł prujter nos
Yel nostro apeciali demandato,
alioquin nobis extra Terraiu exe-
untibua generalia prout acteuus
obseryatio eiistit teueatur.
Mniemałem, że może mała
wprawa, początki tak myl nemi
kład, podobnei uchybienia p<
Czytam zaś u> ręlopiimie ła¬
my m.
Qaoniam dum \ultns noster ab
hij. t personis ex quihua constnt ui~
dicium t ontcmplatum iudex se
offeit iustitiam ad reddendam
prompciorem et abstinebuut a ca-
luinpnijs litigantes, proinde sta-
tuimus quod uosira Regia magesLate
Kalischieusem et Pozuanieusem iu-
trante iudex statira ad nostram
curiam Kalischiensem siue Pozna-
ntensem intrare tenebitur eL iudi-
cio presidere cognoscendo de om¬
nibus causis bereditariis eciam in
presenlia nostra vel preter nos vei
no&tro speciali demandato alioquin
nobis extra terram exeuntibus
generalia prout actenua observatio
extitit teneatur.
z pierwszego wejrzenia na pismo
uczyniła 1 lecz i z pod końca przy-
ipełoia:
}Vpamiętniku p. i 55 .
De usuris , usnrarum Yoraginern
ęumąu* facultates exbauriuntur
compescere cupientes statuiinus
etiam qnod Judei in marconum
mutalum perseptima nam plus de
usura rccipiant partem terciam a
marca
w Rękopismie.
De Vsuris.
Vsurarum Yoraginern inqua facul¬
tates exhauriuntur corapescere cii-
pieutes btatuimus eciam quod Judei
in nostrarum ciuita/um per septi-
manant non plu* de vsura reci-
piant, nec tantum a morcis.
W cóż tedy nas zaopatrzył pamiętnik warszawski ? Wielka jest
potrzeba , ażeby ua nowo mogły być te statuta z samego rękopi¬
sem wyczytywane, wypisane i ogłoszone.
JYarianly lub text. $3j
3 ) Concordata dominorum laicorum cum prelatis pag.
18—ai. scripta i 48 q. in Junio.—II. i) Suramarius ca¬
sus juris terrestris in Vyslicia p. 35- 38 . £xpliciunt
casus etc. per fratrem Malh. de c. (alyo) monie. 3) Wi¬
elickie slatuta p. 37.-67. Amen i 4 o 8 . Expliciunt sta-
tuta illustris Kasimiri legia polonie per barones et
prelatos eiusdem incliti regni confirmata et in vislicia
approbata. Scripta per fratrem Malhiam de Pilczyno
alias de Pysdri monachum sancli Benedictf monaslerii
sancte crucis de monie caluo. Anno d. millesimo
cccclvill. (i 458 ) sub rege Kazimiro Vladislaida in
Prussia bellante. 3 ) Jana Alberta slatuta i 4 g 3 go pag.
68—74. później innym nie wyraźnym pismem dopi¬
sane. 4 ) Sta tu la in Cracoyia edila tt in Warta con¬
firmata sub anno d. Milo CCCC XXIII. (i 433 .) in vi-
gilia beatorurn Simonis et Jude. p. 79—87. 5 .) Consti-
lulto iu> Piotrk. sabbalo post fest urn seli Andree aptli
a. d. M. ąuadrigen. 1 . VIJ. (> 457 .) p. 8g. 90. per fra¬
trem MMhiam de Pysdri. 6) Piolrk. staluta per Ka-
zim. tercium Anno d. M. cccc xivu (14477 p. 91 —q 5 .
Quedam capitula hic obmilto omniuo iam non neces-
aarifi sr inriilia. 7.) Mathias abbas cum convetitu suo
eancte oruęis caluimontis ordinis scti Benedicli, daje
JicejatTfim etc. feriacjuiuta antę visitalionem Marie onno
d. 1491. na p. 96. także inne późniejsze dopisanie. Jest
tedy ten rękopism pisany per fratrem Mathiam de
Pysdri benedyktyna r. i 458 go, który Maciej, został
polyin opalem na Łysej górze, a w tym rękopiśmie
później kolo 1493 poczyuione dwa dopisy p. 68. sq. i 96.
— 111 . Rękopism statutów synodalnych Krakowskich
we dwie kolumny pisany, tegoż czasu co powyższy,
zamyka w sobie s 1) slatuta synodalne i 3 q 3 . Nankera
p. 97 — 136. a} de celebracione misse 1 33 1 . Jana p. 137.
3 ) siat. syn. riotra Wyfflfi p. 138 —i 33. 4) Alberti p.
i 33. — i 45 . 5 ) diploma nadania w wiosce Slup >491.
p. i 46 . późniejszego wpisania, 6) slot. syn. Zbigniewa
i 436 . p, 147—i 4 g. 7) Summa de processu et de oni ni
ordine iudicij p. i 5 o—161. Dalum ttactum Crac. feria
quinta in festo sancti Jo ł mmi Anno dni M. CCCC. XXXIX.
(1439.), zdaje się jest tym sposobem wskazany czas pi¬
sania rękopismu. 7) kilka dipioraatów później wpisa¬
nych p. 163^—164. 8) constitutiones Fioriani episcopi
1370. p. i65. 166 . 9) Transsumptum presentalionis et
238
Kilku Pole. statutów
inueslilure sub publica forma p. 167. 168. 10) powtó¬
rzone toż. diploma co (p. 1 46 .) wyżej było, nadania
w wiosce Słup, p. 17O.— IV. Sequunlur statuta Nye-
szoviensia 14Ś7. we dwie kolumny pisane p. 1 71 — 1 7$.
— Z tylu części składa się foliał Puławski—Mając te
dwa rękopisrno pod ręką należałoby mi do niżej ogło¬
szonych warjautów statutów Wiślickich i Jagielloń¬
skich załączyć i z nich wyciągnięle warjanty. Tego
wydoLić nie mogłem. Z tych atoli rękopismow wypi¬
sałem i tu w druku załączam, A) Stalula Nieszawskie
noszące dalę i 45 ygo roku. Za text wziąłem Puławski
i 458 go roku brata Macieja rękopism, do niego dono-
lowałem yarianles lectiones z rękopismu rodzcy stanu
Sierakowskiego, tudzież z tomu siódmego zbiorów
Dogiela znajdujących się wrękopiśmie w bihijofece uni¬
wersytetu wileńskiego. JB) Stalula Jana Alberta i 4 q 3 .
ze wspomnianego rękopismu Puławskiego. Ten Jana
Alberta do wyczytania był trudny i pełen wątpliwo¬
ści. Możebym niejednej nieprzełamaf, gdybym był
nie miał oruocy i pewnej rady udzielonej sobie od
Ignacego Daniłowicza w uniwersytecie wileńskim pro-
fessora. Pewnie skromność jego za nic sobie poczy¬
tuje tę pomoc, z którą w każdej trudności w ogło¬
szeniu niniejszych Nieszawskich i Jana Alberta $1 atu¬
tów nadbiegał, i na każdym punkcie swego oka uży¬
czał, poczytuje to za nic, ponieważ zbyt ogromniejszą
przedsięwziął pracę i tę własnym dosiadywaniem do¬
pełnia, zbierając w jedno z krytycznym textu poró¬
wnaniem , do dziejów prawodawstwa Litewskiego ina-
terjały. Praca jest w większej części gotowa, oby ła¬
twe środki do ogłoszenia drukiem znalazła!
Tym sposobem tedy, z wyrażonych dopiero dru¬
ków i rękopismow, zamieszczam na końcu tych ksiąg
pierwszych , tą koleją.
1. Variantes lectiones statutu Wiślickiego z dwu
pierwotnych wydań jego.
2. Varianles lectiones statutu Jagiellońskiego i 4 iO.
(i 4 q 3 ?) z tychże wydań.
3 . Statuta Nieszawskie 1467. () 454 .) z rękopismu w
wyjęte.
4 . Statuta Nieszawskie z dwu pierwotnych statutów
wydań.
Warianty lab texU a3g
5 . Staluta Nowokorczyńskie, z tychże 'dwu wydań.
6 . Statuta Jaua Alberta i 4 g 3 .
Porównywając to wszystko między sobą , i z tym , co
się znajduje u Łaskiego, i co w woluminach Konar¬
skiego wydrukowane zostało, dostrzegamy, że statuta
nasze bardzo wielorakim odmianom ulegały, ze bywa¬
ły wielorakie, ogłaszane, potwierdzane, a przerabiane,
że ich by fu moc wielka (q), z których część znamy, a
ta część jest nie dość oznaczoua, gdzie i jakiego czasu
Ogłoszona lub zmieniona. Ale na to wszystko tylko
dowody składać, a nic ostatecznie załatwić nie jeste¬
śmy w stanie.
Nieszawskie ustawy są z podwójną datą. Te, które
zrękopisrnów wypisałem są feria secunda ipso die san-
cti Martini coniessoris antio dni 1457. W przepisa¬
niu Dogiela, które w całości, w porządku, w poczę¬
ciu i zakończeniu, zupełnie odpowiada dwóm rękopi-
smorn, jest tukże feria secunda ipso die soucti Martini
coniessoris: tylko anno dni, jest i 454 . wWolnminach
Konarskiego czyli potwierdzeniu ustaw Nieszawskich
Jana Alberta w 1496 roku (p. q 54 ) jest die sabbatho
proximo post festum S. Elisabeth, i takie Anno dni
i 454 . W listopadzie tedy, czyli jednak we Wtorek
ugo w dzień Sgo Marciua czy mgo w sobotę po Stej
Elżbiecie? czyli 1 4 ó7 ? czy 1454 ? Sądziłbym chętnie,
że Dogiel uwiedziony Łaskiego i Konarskiego wyda¬
niem tego roku doczytał się. Tych samych bowiem,
Ol) W siódmym tomie Dogiela znajduje się najwięcej z metryk ko¬
ronnych, taki szereg statutów wypisany (prócz dawniejszych
przywilejów).
i454. Nieszawskie poPolsku.
l456. Cofirmatio juriura (simile 1470 ).
l456. Conclusiones PiolrkoTieoses.
l456. Slatuu pro ezig. ferton. Novaj ciuitatis.
i456. Proinissio conlributiones non trahendi.
j45G. Pullicetur sc litteras non daturum in pr^cjudicium regni ex
Li lutnia.
1.456. Conclusiones Not® ciuit. alias Korczyn.
1456. Artił-uli ez conv. Novae Civit.
1467 . na Stą Barbarę. Statut in Piotrków pro transeuntlb. ad
bellum.
1457 na Stą Katarzynę. Mandata contra raptores.
1457 . Nowomiejskie w Krakowie?
1459. po Naradzeniu Cbriitusa. Conclusiones cotrrent. Piotrcow.
a4o
Killu Pols. statutów
pracsentes, obecnych wylicza co oba rękopisma, a po
między nimi Piotr de Oporów w roku i 454 . był nie
wojewodą Łęczyckim,ale jeszcze kasztelanem Włocław¬
skim,jak.się tego w Długoszu (T.IL p. 1 46 ) Bielskim iNie-
sieckim doczytać można. Wszakże w Dogielu dołożeni
są Kanclerz i Wicekanclerz. Z tych Kanclerz Jan
Koniecpolski umarł i 455 . (Dług. T, II. p. 166.) Wice¬
kanclerzem w tymże i 454 . roku nie kto inny był, tyl¬
ko Piotr de Sczekoczin, ale zabity pod Chojnicami feria
quarta in crastino sancli Lamperii we wrześniu (Dług.
T. II. p. i 45 . i 46 . i 5 o. 1 56 .) a po nim yiceknm lerstwo
sprawując Tomasz de Strzempino już i45r> 2f>. maja
został biskupem krakowskim. Ci więc Jan Koniec¬
polski kanclerz i Piotr Strzempiński yicekanclerz ^li¬
stopadzie w roku i 454 podpisywać mogli a nie w roku
1457. Czyli tedy jedenastego, czy aa. listopada? czy
i 454 go, czy i 457 go roku? Trzeba głębszego jeszcze
poszukiwania: a chociażbym pomknął ga nieco dalej
nie przewiduję żebym rostrzygnął, bo chciałbym przed
wszystkim skonfrontować wypis Dogiela z aktem sa¬
mym , z którego wypisywał, a który powinien się
znajdować w metrykach koronnych (C. lns. fol. 5 18).
Może moją wątpliwością krzywdzę Dogiela, ale dacie
Stej Elżbiety w statucie Alberlowskim towarzyszą
z rokiem i 454 . wspomnieni kanclerz i yicekanclerze:
za cóż równie i przy dacie Sgo Marcina z rokiem i 454 .
U Dogiela znaleźli się kiedy ich w obu rękopismach
przy dacie Sgo Marcina z rokiem 1457. przemilczanych
znajduję?
Te Nieszawskie ustawy różnym bardzo uległy od¬
mianom. Najpuprawniejsze muie się być zdają te,
klórera zrękopismów wyciągnął_Drukowane w pier¬
wotnym koło i 4 go. drukowaniu* są nieszykownym wy¬
ciągiem , bo artykuły skracane, innym sposobem roz¬
rzucone i pomijane. Najgorsze są, które pod imie¬
niem Jana Alberta i pod rokiem i 4 g 6 . za króla Ale-
xandra powtórzone i drukowane. Są tam z Nieszaw-
skich wyciągi, pomięszane z Opoczyńskiemu, i przy¬
datkami wcale dowoliiemi, które czyli za króla Jana
Alberta i49fcigo, czy za Alexandra i 5 o 5 . poczynione
były ? nie jestem mocen rozwiązywać (jakoźkolwiek
mam podejrzenie, że dopiero i 5 o 5 . pamiętna ustawa,
ze król nic bez sejmu i sejmików stanowić nie może;
Warianty lub text. q 4 i
między Nieszawskie wciśnioną została (Śpiewy hiśt. pod
względem hist. uważane p. ao. 31. etc.) — Opoczyń¬
skich nigdy oddzielnie nie wyśledziłem, i niewiem czyli
je kto widział? Bardzobym w łych wszystkich tru¬
dnościach pomocy potrzebował, ale tą rażą chybiła
mnie. Poczynione pytania Janowi Wincentemu Bandt-
kie zbyt późno może na odpowiedź doczekają się^ tym¬
czasem, jjod koniec tych ksiąg mojich dwojakie, (od
tych, które są w woluminach, lepsze) drukując Nie¬
szawskie ustawy, dostarczam materjałów do przyszłe¬
go odwoływania się do nich, gdy kiedyźkolwiek tru¬
dności na czysto rozwiązać się dadzą. Statutu Nowo
Korczyńskiego, który przedrukowy wam z wydania
1490. nie widziałem w rękopiśmie.
Ustawy Jana Alberta i 4 g 3 go są czasowe, widocznie
na trzy lala stanowione. Jakoż i 4 g 6 *go były popra¬
wione i na nowo ogłoszone. W rękopismach użytych
i 4 g 6 go widzieć mi się nie zdarzyło, żeby powiedzieć
czyli połączenie ich z Nieszawskiemi jak to jest w wo¬
luminie, jest nieodzownymi statecznym, czyli bywają
zupełnie od przerobionych Nieszawstich oddzielane?
I na lo potrzeba rady i objaśnienia lepszych znawców.
Nic tedy nie zadecydowawszy, zawieszam moje myśli
i na bok odkładam pióro, żeby uniknąć utrudzojących
prawdę domysłów i wniosków bibljograticznycli, do
których inni pisarze tak skorzy bywają, które ulrapiły
wydania Statutów i Wróblów.
W arjanty
Variantes l e ct i o ne s
Statutu Wiślickiego, z awu pierwszych druko¬
wanych wydali jego,
Vo lume ni .
p. i.
V. 7* Statuta.,,. Yariantur
8. iiigcos
18. 19. Augustum.,., £lium
19. ao. tradunt
23 . quot
39. quae nominibu*
37. iilustrarit... Cali..
4 i. cum
p. 2.
y. 3 . PraeceptA M. C. Regii .... .
4 . 5 . 6. Catimirus Secundu# Dci Gra¬
tis Re% Pol., nec non Terr. Cr. Sao.
Sir. Lanc. Cuj. Poru. Run, Do mi¬
nus el hxre* etc.
8. perinde
9. et dorninio ditionis
i4. vexationes, altcrcationej,
17, perfectum
37. De reo citato ntfn comparente.
3 0. nunc
3 1. Via]ica
P . 5.
v. j. 3. De fluvii aut riv. 8. s. al. u. ct
an?al. Rzecz. h<fr. limitante
5. 4. io lj*rediutibu>
6. 7. fiuvii et...« ut plurimum
8. villae , haereditates .
9. 10. fi iuler eas. b.er. u. f. lim. de
jurę facti, tuoc i 11 a
20. qu*Jibet
11. a«u riui.... ba*redltatem
12. i 3 . Et idem 8uvius, seu riv. p.l.
a. a. b. q. f. a. r. a. etiarn
l 4 . l 5 . per ali* loca s. d. m. a. d. sine
minia terio
Statuta regniPol. z ryciną *)
Stauta.... narrantur.
urgena.
Angustna... filiua
trąd i tur
quid
quz a nominibua.
illustrauit..,. Kazi,..
quura 1)
nie ma ..
Kazimirus dei gratia rex Polonia; reszty
nie ma,
prouide
dorninio ditioni 2)
altricationes ,
profectum
De conatitutionibus et itltutil , capitn-
lum pr&nura.
nunc o)
W U l ic za
Deliruitibns termiuii et grenitiebua tam
8 uviorum quam bereditatum.
nie ma.
nie ma..,, nie ma.
Yillz aut haereditates p
nie ma.
ita quodqua?libet
nie ma..., nie ma.
Etsi idem fluviui reszty niema,
i. d. m.s. d. per alra loca non ministerio
Statuta regni Pol . bez ryciny . Z nią warianty odnoszone do powyższych
statutów , ile z niemi niezgodne,
l) quin 2) dorninio et ditionc 5 ] tunc
Statut W Halicki
243
a 5 -j-aq. nitnrali, niliilominus e. f. p.
a. i co dalej następuje do końca
leuriYi
3 o. 3 i. De eo q. q. iu bello iub certoY.
a. I. teneatur
32 . 33 . adinon et, ut a. et a. id c. quod
35 . omni nobilium
37. prarsumunt aliquando ad
p. 4 .
y. 3 . negligerrnt, idcirco guonlim
4 . turpis eat pars qux
10. lerrae, aeu dlitrictus in
3 l. capti
j 3 . i 4 . De yictia aut cornl. in jnd. ai
i11. n. aatisf. et recesa. capiendis
17. taraen rebell.
ai. reportent,
a 3 . tradantur.
a 4 . ahsoluti i. f. et o. d. qnod
117.28. Depign ad jud.pert. D.diatr. j«
p. c. t. servandii.
33 . 34 . etaponaalia
34 . henevoIentiam pignerato
35 . 36 . ltaque ben« c. pign. fac.
36 . et
p. 5 .
V. l. Oprawca
4 . impigneraveriut
18. dymna.... deperditi,
19. juramento c. p. piatnadziefu
20. ai. judicura et
22. cl promulgamus.
o 3 . 24 . De filiia p.t. Y. p. n« babuLjna
25 . jurisdictione
5 o. ad bellum ituria
33 . quam eciam
niema , albo wcale inaczej taki
tunc priin*vus alyeus , ubi antę decnr-
eus aqux fuit, pro veria limitibui eat
reputandua, et ibidem iu lacu i 11o dc
ulraqueuilla hominea inhabitantea licitc
faciunt mai piscaturas. Secua auteiH
dicimua ai fluim fluininia a primo meata
per reparacionetu boininia retrabitur 4 )
tuno decuraus fluininia antiquuspro ter-
minia temper est babendus^
De eo q. q. nobilia in expediliotic bel-
lica aub alicjiao v. a. 1. tenetur.
nie ma*
nimia
presumpaerunt kd
et quia
turpii eaie poteit qui 5 )
aub
capi 6)
De illia qui convincuulur iu jndtcio *t
temerarie discednnt abaque actoiia yo-
luntntc vel fideiusjorift cautiope
tamen inopia rebell.
deportant, 7)
tradenLur.
soluti i. f. et O. d. inquo
De rapinia et pignaribui*
nie ma .
beniYotentiam cum piguorato,
nie ma.
itaque ad 8)
Opprawcza
pignoraterint
dainnum.... de predicti g)
aacrainento c. p. pjathuadzestZA lo)
nie ma.
siue prorogayimua.
De eo quod patre vivente filiua proprio
aigillo u o u ulatur
jurisfaciione
et ipsornm bellica expedicioue
tam 3.1)
4 ) relrabatur 5 ) turpia eat pars qu* 6) capti 7) reportent, 8) itaqne et
g) dąmpnum.... deperditi 10) sacramento c. p. pjatlinadzestza. Ten wyraz
podobną ortografją różnie mylnie wypisywany w obu z ryciną i bez ry -
ctny wydaniach , nie wymieniamy więcej. Równie nie powtarza się za
każdy raz, że gdzie w Volurrunie pigner. w tamtych wydaniach piruor...
11) quam
244
W a r i a n ł r
36 .37. Dc Cl er. b. h. h. ad b. ilnris
p. 6.
T. 7 . reiigmre ct dimittere
g. et prxf. met. deccrnimai ,
14. omnimode.... ad causa*
16. guae
12 . 2 Ś. De adr. p. et p. in j. h. c. ex-
pedit.
fig. 3o. ad curiam Regla yenlarU
p. 7 .
V. 3. teneatnr,.*. cujus
4.5. Baronnmqne.... pertractari
7 . et
g. definiendi et cognoicendi
18. ig. De jud. d. am. ad h. no. tra-
ctandli.
33. judicia
37. sine horii,
38. ctenlur
30. ad
P . 8 .
r. 13. 33. Tocandos ... Yolente
a4. 35. pnefideant.... pramident
33. quilibet i n de ter mi na te,
p. 9.
Y. 6. Sutnimna
11. pace et
33. ano
17. ip*e
31. prohibemu* ommno
33. contemptum et odium
33 . 33 . eeisante q. op. inpraicripta
37 . consiatat
p. 10 .
y. 4 . luper
9. debite
10 . priua
11. 13 . vel«... terminal
15. 16 . De cit. M. s. j, judicii
30. adinYenerint
38. eisdem
36. in amicorum caufis
p. U.
T. 3. boC
De clerico aiue aacerdote qui ponidet
bona paterna hereditaria.
assignare
12)
omnino.... iu causii
qua
De procoraloribui sive interlocutoribm
cauaarum in judicio.
nie ma.
teneantur.... nie ma i 3 )
et barooum.H. pertractare
vel
difftgiendam et cognoscendara
De celebratione judiclorulb.
judicia i 4 )
siue horia, l 5 )
ctantur
ad 16)
Yocandii . Yolenti 17)
prx«ideant.... reiident 18)
quibuilibct indeterminata,
•Śtatnimtu qnod
paceque et
anb ig)
ipa i 30 )
omnino probibemui
odium et contemptum
nie ma.
comislit 21)
nie ma
dębi to 33)
patet
ut.... terminal a 3 )
De iniu&ta viIlanorum per minister lale*
▼exatione
adinvenerunt
eiidrm ie
nie ma.
hanc 34)
23 )
nie ma. i3) teneantur,... cuini i4) jadicata
prandia, 36) niema. 17) YOCindoia... Yolente
reiident ig) iuo 20) ipie ai) conaiitet
ycL*.. terminii 34) hoc
i 5 ) liro horii anto
18) presideut....,
33) modo debito
a 45
Statut W i S lic li eg o.
8.9. 10. De hi« q, c. «e c. p. D. r. sfe
ad i. t. pr. a. c. citarentur..
II. Contingit
l 3 . et.... allegantei, quod
1 5 et delicta commiaerunt.
16 qui*
38. nominntio
20. teueant.... actorei
22. liberat
28. aq. reYocimui.... ciutl et
35 . 36 . fit.... dicut
p. 12.
T. g. 30 . rei eorum
32. i3. i4. pro \exat. r. q. p. n. h. c* aeu.
q. *<lv. eoidfm,
a5. fiuguutque et dictant
17. bez.... citans... talem
38. £ietn*dzlfsU...* citato
21 —07. De illis qui funt i tak dalej
cały artykuł .... definitiram proce-
datur.
De bili qni committunt crimen aliquod
auctoritate et mandato mortun mpe—
riorum.
Contigit
nie ma-... qnodque
comrniserunt ex delicta alleganles*
ut ridelicet quia
nie ma.
tenent..*. Suctorei
liberet a 5 )
et retocimiu.... per citatos
fiu... yictat 26)
ipjornmque
niema
finguntque et dictitant 27)
pirzea 28).*.. citatocitana... nie ma
pyaczuadzeiiza 29).... nie ma
De illis qui citantur et aunt Id remotii
partibua
Quia de ma malitia nemo debet com-
moduin reportare. Et quta ereoit non
tinquam qund certi prasertim de here-
ditatibui quibtiadam citantur, qui in
partibua remotii degnnt, cuiua occa-
aione exceptio in iudicio opponitur. Gam
ta men nil iuria' ad eandem berediutcm
inlerdnm babeant, ledsola eorum igno-
rantia ae tueantur negautque citationcm
ad ipaos deyentam. 8icque partem ad-
Yeriam laboribui et impensia moleitmt.
Qua propter ad succurrendum, SLatui-
mui, quod talia aic citandua, et in iu¬
dicio nominatus de mandato iudicia ali-
quo loco eminenti. yel circa parro-
chiam inqna parrochia eit bereditaa pro
qua eadem queatto movebatnr seu moyetur
per miniiterialem tribua yicibui publice
prociamando ad peraecntionem 3 o) aeu
defenaionem ciutx adcertum locum et
terminum debet citari. Qno non com-
parente ex tunc i pal 111 absentla siue eon—
tumacia non obstante! ad decisionem aeu
diifinitionem cauiae licite procedatnr.
Inauper itatuimua quod quicuuque te-
neat aliquam hereditatem tribua annii
et tribua memibua pacifice, postea te-
neat et in perpetuum.
25 ) liberat afi) fiu«. dictat 27) fugiuntque et dictiUnt 28) przesz
39) pjacuutdi«exa 3 o) prosecutionem
246
Warianty
p. i 3 .
▼. 1.2. Depig. q. b. a. r. p. conturaacła
4 . 5 . etiam.... ezcedendo
6- 7. iu.... recipiuntnr
35. mińisterialis. accedeni t alcut
i 5 . j6. impigneratur ; Si autem
23 . 24 . gnoratici.... abiq. a). diajracti.
27. ai
ag. 3 o. non,.'., ^jni.tHio
34 qnae dicitur XV, aliai *
35 . 36 . aiedmadziesta (udem
4 i. aiedmdzieiiąt
p. i 4 .
y. 4 . plerique
8. villnrum
i 4 - vel
22. recepta
37. teneret
ag. qui vel.«« praftlterunt
3 0. pigtiorato
3 1. 33 . De pzoa Sied. q. lit decer.
36 . tatura
38 ; ut dum
p. 35.
t. 9. et rei
-« 11. le abaentante
a 3 . napita 1 i
27. admittatur
5o. pronuotietur.... erit
35 . praefisura
36 . anctoritate premifTa
37. et alieuate
38 . quam
3 g. ipaura
4 o. 4 i. credita vadium receperit auf-’
ficiat creditori Yadiurn qui nulli
alteri qumn aibi i pa i quod aimpli-
ci ł .er {p. 16. r. i.) vadium receperit
imputabiu
p. 36.
V. 3 . maioria vel minoria quantitatii
4 . pecunia* aumm.im
8 . De aceus. pro Yielentia.
g. Pr;cierea ut
30. aliqnia
i 3 . i 4 . Cum aliquia de f ac. p. a], de
cod. d. y. de u. Parochia
De contumacibni per pignorationea pu-
niendia.
etiam ultra-..* nie ma
in.... recipiuotur 3l)
Miniateriaiia. accedens 3 a)
impiguerelur 33 )
gnorati.... nie ma
nie ma
ai‘uoD..M limitatio
nie ma *
pyaczuadzeacza 34 )
fzyedindzesanth 35 )
pl erom cu o
rHlamm ł, 36 )
et
recepta antę 37)
tenent
qui ve.... prftititerint
piguorate
De peua qn* Sijadnidzeazjath dicitur.
tantum
ubi
nie ma
abtenta
capitulati 38 )
dimitutur
proounciatur.... fnerfc
nie ma
nie ma
tel alienatae autoritate premiisi
quam eyaiionia qua 3 g)
ipsum credita
taDquam pro dicta iurnma Yadiura re¬
ceperit aufficit aibi quod idem creditor
de aua negligentia habebit aibi impu-
tare
maiorem Yel minorem quantitatem 4 o)
petunia* aeotenliam 4 i)
De i 11 o qui accuaalur de Tiolentia
Proptere* ut ultra
aliquia aliaa
De illo qui accueatur de furto.
3 i) me ma .... recipiunt 3 2) miniaterialea.... acoedentea aicut 33 ) piguo-^
fetor; Sł autem 34 ) pyaeznadzescza ( a 5 ) azjeduidzieszanlh
36 ) Yillanorum 37) recepta antea 38 ) capitali 3 g) cauaa WTulonU qnun
M malarii utrum minoria quantitatia 4 i) pccuoic innunun
Statutu W Ulickiego
247
i 5 ; Si
17. intra
18. habeat.... Yoluerit ,
19. moyeret quxstionem
22. 23 . aliquid in mutuum dantibufl
terrigeois.
26. 'muLuo
27. Cms
28. inituin lecum
De Nobiliute inculpata
p. 17 .
y. 7 . Joannem
12. Yulneraycrit
i5. 16. apurn et mellinm
17. Petrus
27. pro
29.30. Qui.... et vol. eta* Y. in domo
5 l. Petrus..,. Joannem.
56 . Tamen
p. 18.
y. 2 . et
4 . 5 # De Yuln. in diac. et cle Y# a ae ipfo
12 . easet
21. te&tec.... laesione
24 . 2 !). praeter.i., hic
27. satisf«*ctione
53 . abjkoluiiouis.,,. censentur
37 . 58 . De teslib.c. et in p* c. etrend.
p. 19.
y. 3 . testes
4 . nominarentur.*,* impugnare
8. Nos..*. quot)
10. easu.... Petri
11. Yiliturum
12. baereditatis petendae
l 5 . 16. credit..-, intra
17. austiuet, et patitur
28. 19. licet.... iutra
20. judice
21 . uiuea immotira eand* rel^juit
22. passus est possidentem
25 . 24 . post (lec tr. au. et t. men*
25 . 26. De praes. obi. haer. red. vcl non
red i mendie*
28. deceruimus quod
3 o. praelcuiiam habere
57. iutra..** et
p. 20.
y. 1.2.5. Quam bab. et praef. Mu. mar.
ad act. per eam mor. pro b*r.
Item ii
infra
haheant.... roluerint,
movere questionem quod
aliqaa ad prestam rendentibus.
ad prestam dederit seu mu tu o
Cm* Yerc
mutuum secum factum
De bis qui de nobilitate incnlpantur*
Johannem percussisse ant
Ynluerauit
•pium et mellificiorum
Item Petrus
pro sui
De Ul o qui. nie ma
Preterea Petrus..** Johannem cnm que-
rela
Tam 42 )
Yel
De hijs qui in ducordia quadam lesos ae
esse proponunt et per partem adver-
sam secus afBrmatur.
fuerit
nie ma .... Yulneratione
prjeler quam.... iis
satisfacere
absolutioois, cum.*.* censeanttur
De nominatibne testium.
teftis
nominaretur.**. reuocare
N01 itaque...* quod quia
casu ut~.. Petri Yaleat
nie ma
me ma
credat... infra
sustineat et patiatnr
aibi liceat et...* infra
judice suo
immotim que relinquat eand*
paliatur possidere
nie ma
Deeo qui tenet aliquam bereditatem in
obligitione.
decreuimus quod ille
puesentia haberi
infra*... Yel
De rouliere mariuu quam habeat 43 ) he^
reditatem ratione dotis
42) Tamen
45) <jua bab et*
a48
TV a r i a n t y
4.5. Mulicr maritaU..., di ceni et crc-
dena.... ąuolibct
] o. eiusdem
32. i 3 . Vidua q. *h. est p. adact. per
eam raov.
i 4 . Vidua eodem modo asserens
36 . si intra
17. fuerit
38. 19. vidua sentiat se ab o. j. illius
Iiiered. cec., ipsi vero
20. acquisitum.
21 . ta men
23 . a 4 . bcilicet... se... ejuadem praeac.
ab. discordiam
27. Sepes quam prjes. est habitura
32. eft et fuit cum ipso
35 . 36 . obstare
3 y. 53 . Virgo s. o. q. pr. p. d. est bab.
p. 21.
V. 17.18.19. In y. b. s. b. prae. p. d. est.
28. totum
34 . 35 . Deprae*. pet. rest. frumentt
p. 22.
Y. 4 . czesne aut pamiętne
7. pamiętne
8. 9. Dicitur.... boc
11. praeteitu...- pamiętne
i 4 —17. De sent. s. b. d. f. et de f. d. a*
t. i., ac f. ind. citat.
38. tanquam et
26. ad
28. retractari. Et aic
35 . scilicet
4o. Yeutilari
p. o 3 .
V. 3 - intererat
6. agere
8 . robur
9. De jurę.... debeat
21. se
36 — 38 . De fratre a. c. et c. p. j. 1 . «.
i. ac s. c. f. 1. i. Yoleste
4 o. ipfam
, . . p- 2 *-
Y. i), juniorem
11. super
16. cuilibet
17. ipsum
Sirero ait mulier maritita et.... dicit et
credit.... quolibet 44 )
ejusdem etiam
De Yidua habente hereditatem rstione
dotia.
Si autem fuerit yidua et eodem modo
dicat et asaerat
et iofra
fuerit eundem
tunc , ipai
acquisitum et mulier aentiet ae ab omni
iure cecidisse
autem
sed... de.... eisdem
discordiarum
De illo qui in alteriua hereditatem ponit
sepea
fuit
fieri
De tutore orphanorum.
De yendita hereditate et media solnta.
tantum
De obligatione quarundam rerum ma-
luatiruin.
Trzynaście ant pamyalhne 45 )
pyatbnaze
Yidetur.... banc
pro taxa.... pyatbnaze
De fratribua in boni* paternia diuisii*
nie ma
nie ma
rectatare. Et sic talia ab
sed
yentilare
intererat 46 )
arguere
yigorem
De furę.... debeatur
sibi 47)
De fratre soniore prescriptionem negl
gente.
ipse 48)
juniorem 4 g)
pro
quilibet 5 o)
predietnm
at
44 ) quomodolibet 45 ) Trijniseze ant pamijatbnfi 46 ) intereat 47)
43 ) fpsara 4 g) minorem, Bo) cuilibet
Statutu W Ulickiego 2^9
In. 20. absq. prole decedentium.
25 . lit vero
26. reputantea
27. eiadem
28. reliqua
3 o. justitia
32 . Deequa in aćc* laeao.
33 . 33 . licet ..4 tamen
3 g. 4 o. intra... intra
p. 25 .
t. 4 . et solutione poene capitia.
12. i 3 . perioluit,
]6. 37. qnia eor. p. h. puniendos?
ig. 20. nmnefl... puniehantur
26. ruortem incidunt.
2g. aquam
34 . proaequantnr,
p. aO.
1 r. 4 . patrimonio ,
7.8. Paiticidio, Sororicidio*
38. ad eam aceessum
25.—28. De ra. o. i* de e. m. a. V. i.
de p. c. id c. J. de K. o. i. de k. mtit«
35 . teneantur
P- a 7*
Y. i 4 . priuandi ; et ai
17.18.3g. De m. idc« o. V. a. c.r-r. et
de e. aalario.
21. ad
a 3 . krwawne
28. Tocari
óg. et reconrcntione paritef
p. 28.
Y. 6. 7. Iumenta d. i« q. s. U de d« ab acta
30 . jumenta
16. quod
22. Yolentium
3 o. poena digna
5 i. demeritum
4 d. contta
p. 2 Cj-
Y. 1 . quo
7 .— ist.amittU aexagenam i całe sześć
nie. ma
inri
feprohantes
tlie ma
relicta
iuxta 5 i)
De equi accomodatlonti
nie ma .... et
infra...« infrt
nie ma
decermmtis peraolrendaa,
nie ma
omnea.... pnniebantnr 62 )
mormntur.
aqna
exeqnantnr,
mitrimonio,
nie ma
poaaeafionibiia eiceasum 53)
De hia qtii occidunt allquem Teł mntl
lant,
teneatuf
priuati; et
De Yocatione ministeriilinm ad cotispi-*
ciendum aliqtiofl occiaoA.
nie ma
krWawe
tlocare *)
nie ma
De itlmentia datnnJi inferentibua In frd-
cadera jumenta (mentia.
ąuonlam
Yolentium 54)
nie ma
qualitatem
Zostawione miejsce próżne a artykuł
lxx który w regestrze ma tytuł: Do
rlolenta virginum etmnlierum dcflo-
ratione, opuszczony 55)
Contra jua
qu* 56)
amittit actor u nam cexagcnax& in qua
5D jura 5i) orania.... puniebatur 53) poaaeaaionis acceaiura *; euocare
54) Yolentea 55) ani miejsce zostawione ńa ten artykuł , ani w regestrze
tytuł jego pomieszczony. Przez to liczbowanie dalszych trzech artykułów
uchybia , tak y ie następny zaraz yiszy w wydaniu z ryciną , jest yołym ,
w tym wydaniu bez ryciny 56j quo
3 a
a5o
W a t j a n t y
wierny ai do końca artykułu'.
quem citauerat.
l 4 . i 5 . item 10 q. c, i. 1. illu.
17. annihilentur et dfrserantur
18. nobli ac
19. 20. obviantibus cum quibus una
sutuimut quod
24 . aut si
29. 3 o. 3 i. injuriam p. ai pro i. <• a. in
cet. p. Yeoientw.
35 . iniuriantea
p. 3 o.
r. 5 . extitU
5. fidedignoa
7. cui
12. recipit
21. attrecure
5 l. quod
p. 3 l.
Y. l 5 . abijciatur,
16. pelluntur
18. quiaque
a 3 . l 4 . ejui... debeant, nec poiiunt
25 . inito... qui
56 . eruti
4 o. strenuitali
p. 3 2.
Y. 1. praeitationem aut
2. parata
9. pietnadzieata
24 . a 5 . nec....gaia ant rubetia proacdi-
ficiia yaleolibus, ut ex boc
28. ag. curarnt. abl. a. ablalum.
5 i. 3 a. 53 . Per boc timeo o. n. q.p. m.
e. et y. i. a. q. t. a. h. n. p. recipialur
56 . ducat.
4 o. 4 l. cziatentes... valenlea
p. 33 .
Y. 1. 2. conaYevis»e... eahibentea
5 . Materna
l 4 . formidaot
20. definitionem
23 . honoris
28. 29. qualiter exigi debent
decreto judicis debet condempnare
Et boc uisi idem actor Yelit jurare,
ae nesciuisse reum 5 y) fnisse priyi-
legiatum etprouisum isto tali privile-
gio si antem ren nu er i t 58 ) jurare Tunc
tenebitur ad penara prenotatam uoius
sezageui 5 g) videlicet ut premissum
est.
nie ma
anihilantur et deserantur
nie ma
obuiare, propter quod nostra yoluntate
eit instilutum, ut
aut
nie ma
iuiuriatos
eititit 60)
fide cliguos G1)
cum
recep* *
attractare
quia 62)
abicitur ,
depelluntur
quisque 63 )
ejus... debeant nec postunt 64 )
nie ma.... qui 65 )
exuti 66)
strenuitate
niema
parata 67)
pyadoadzeicze 63 )
et.... Gays aut rubetia incisia et re-
ceptis: ut ex. bac
auperablatis
nie ma
ducit.
ezistenlibus.... yolentibus *)
nie ma .... ezhibentibus
a malre
formidant 69)
diffinitionem
nie ma
me ma
57) rerum 58 ) renuueria 5 g) sexageoe 60) ezistit 61) bdeles
6a) quod 63 ) quUquam 64 ) nie ma.... debent nec poasint
65 ) nie ma... quod 66) executi 67) prazau 68) p^acznacze
*) Yalentibua 69) formidauii
a5i
Statutu W islickiego
3 0. imatiabilis
35 . quartam
p. 34 .
y. 7. pr^ter
9. aequi... ideo
20. impij
37. tales exiverunt depopulitores
29. »o]vat... l;cao
31 . 33 . aeu Łurp. al. illato
36 . refraeDunlur
p. 35 .
y. 3. 3 . oec probayerit.,,. aiaeruit
6. et Kmethonis
j 4 . et Kraethonum
17. 18. abscjne... effusiooe
31 . azeać grzjwien alias
33 . 24 - PUniatioDej et ina. pom. destr.
et eyelleutes.
37. debet
28. dimittere..* * pana
3 i. repeteudo
37. yioleoter
p. 36 .
y. 3. acottoa damaum et
3 . illator
7. cui
7. 8. et part m. Jud. >. jndici praedicUw
parna m,
9. idem perpetrsns
10.11. paena pro... solyenda
i 3 . quindecem alias
16. aerria
19. slieni alii
30. juriatua fjjit
36. -29. p* n i ł G. J. N. S. et C. eiad.
p. i. q. e. a. i. r. aolyendia
3 1. Saadomirienaibua ctLublinensibiu
33 . muatellinas
54 . mardurinaa,
35 . istorum et aliorum oraniu m no-
itr oram digniuriorum sL
37. Terreatri
38 . et
P . 37.
▼, 1. 3. marca*.... aliqnam
3 . 4 .' lnsore , et q. m. in I. a. sit
7. ludum
11. ant acacia
j 3 - mu tu os fidejnaaorea ioterpostieritj
monendi
insitiibilia 70)
quartam accrescenda 71)
et 72)
ae iccidere... ideoque
impie
depopulationes ecciuerint
loluant.... leaa
nie ma
reservantur 73 )
et non revocayrrit *)... asserit
nie ma
nie ma
ad.... effusionera
niema
De plaatatione et iniertione pomerii*
ai
nie 7 Tta*.tm non relique» : t ad penam.
non petendo
nie ma
acoti
illato
bnic cui
Pariterque eandem penam et judes,
ezJgal cui et
nie ma
nie ma
nie ma
alicui alio
iurianerit
De ii 1 o qni aententiam cutellanl r«->
darguit.
Sandomirienii et Lnblinensi
miutellinaa alias popejrelicze Cmlibet
etiam pallatino pelliceaa miiBtellintf
mardarinsa f
omnium istorum digniuriorum
terrene
nie ma
nie ma.%,% aliam
nie ma
luaum
aut acacia 74)
moueudi.
70) inainabilia 71) quartam a groaio 7 2) prcter 73) rcfrenantur
*J nec probauerit 74) aiue in accaccia
W a r i a n ł y
2G, ludia
39.20. aut.., inferenle
32 . quindecem alias
24 . 3 ati*faciendqin
25 . 27. Szlachcic... Szlachcic
3 1. alicujua prali.
32 . 53 ; deposuit... falcaatraaset
34 . 55 . falcastrasse... idem pratum
36 . 38 . falcas tran dum... praedicti
4 0. prati... ct aolutionem
P . 38 .
y. 5 . faceyc
11. aliquot
26.18. quod.... probandum,
ig.20. et paraf. c. q. d. remauera
52 . 33 . Devirginum des. ete.dot.
34 . Iterp
4 1. cedant
P . 39.
y. 4 . intta
7.8. Deexp. furti iav. p. com.
22. tantum
36. 17. De inv. al. rei, et exp. e. inven-
tionifl.
22. vel pecuniam habuiasc
29. 3 o- ipse yladariua aut fam. Dno auo
non deferemlo iuramentum
3 1. et \enditione
32 . Scultetorum
33 . 34 . indecena est ut... in
35 . 36 . assumantur... illuatris
38 . sive.... aive
p. 4 o.
y. 2. cum pracac. triennali,
5 . 4 . Cum omnia diaaeoa. et diacordiae
sit mater ip*a cammunioj
6. plerumque
g. 10. et-., tamen
i4. 16. nituutur,.... isto et
ig. 22. reportent;... slelerint
3 0. itaque
32 . qnaecunque
36 . accusato
3g. 4i. de furto... vel ezceptio
p. 4 i.
v. 2. 3. ad jud. a. hxr. quzJt. evoc.
4 . Si impuberea cuiu*cupque pueri
nie ma
yel.... inferendo
fue ma
faciendum
Sclacbczije.... Scklacbze 75)
autgratia minoris amputatioois *]
propoauit... ialcauit
falcaaae... nie ma
araputandum.... nie ma,
me ma .... nie ma ,
nie ma.
aliquos
quod 76)... probandam,
nie ma.
De donatione virginum
nie ma
cadaut
infra
De yiotatore stratę publice
nie ma
De alicuius rei inyentione.
nie ma
ipso yulcidario 77) aut familiari noi*
concedente aut <ii(lerente iurameuto
nie ma
acultetie
boc videntea ne... nie ma
assumant...* niema
aiye 78).... vel
nie ma
Quia ut plerumque cx commnuione et
congregatione discordiaa eę, diaaenaio-
uei oriri contingit,
ut plurimum
nie ma.... sed
proponunt.... et istQ
portem... steterunt
qnia 7 g)
quandoque
accusante
nie ma... nie mą
nie ma.
Si minorea 80) impuberea cuiuacunque
cauditionia etiam eztiterint
755 Scblacbze.... Slacbcze
“) alicuiua prati 76) quia 7) ipao Wladario. I ten wyraz
w każdym razie w tych pierwszych statutu druhach tak odmiennie jest
drukowany . 78) linę 79) quod 80) Si iuniorea
Statutu Wiślickiego
353
6 . coulestari ,
30. U. et dilat. pend. al. a. effl. consv.
3 2 . eidem
i3 i4. illor. an. q. jud* □. fuerint
3 6 . qu*
21 . quae
35. 36. poeuam pro cap. «. c. ▼. et
oblinere,
p. 42.
T. 1. 2 . inique...* et inipugnata.
7 . hnbe;int
22 * *Quaudo judex non potest redargui
28 . De obliyione judicat* sententi*.
34. 35. Ministerialiuraq. Constit.
3g. OfRciales yel Miuislerulei
p. 43*
V. 10. quia
21 . et Caatella.
24 . flgneUina
38.09.40. Militej..,. et debent jenrire
ar ma ti.
p* 44.
Y# 1 . militia honor
6 * conseryentur.
8 - quanto
s3. i4. contra ementem.
20 . 21 * a mandato noatro
24* debłtns
28 . 29 . quod non p. hscr. ip. TCnd.
33. qnod
36. Citati
42. incideret
p. 45.
r. 4* etiara.... Leneantur
18 . fili* yel filius
21 . 23 . vel una , łuerediUli*
38 . quadraginta
34. patrimonialibua
35—38. et interim quod a. n. f. m. c. b.
p. qq. m. v. p. f. p. qq. e. n, t. et d.
modo pracmiMo.
p. 46.
Y. 1. aeu
4. 5. et oppreasionihai
12 . i3. idem oppressor
20 , arru*fttU!>
25 . 26. coitsequatnr.... purgatio
contestare,
nie ma
ńie ma
nie ma
qua
nie ma
pro pena capitia aibi Lmponenda.
iniqua... nie ma
habeutes
De eo quod judeznon debet redargui in
preseotia paUtini vel capitmei.
Tiiema, i mały ten artykuł jest z po¬
wyższym w jeden nysty złączony,
nie ma.
Officialium, vel ministerialium
quod 81)
de Castella
agnine
Deeo quod militei.... niema
militia in his presenim que ad fortun
suurn apectaut honor
conseryantur
quantum
nie ma.
aramodo non
debitua 82 )
nie ma.
quod 83)
eitati etiam
incidcnt 84)
etiam 85).... tenentur
filia yel fili* 86 )
udi 87 ) hereditas
sezaginta
patruelibua 88 )
tych więcej jak trzech wierszy t nie ma.
nie ma.
nie ma.
nie ma.
convictus 89 )
utatur.,.. ezpurgatio
81 ) quia 83 ) dębiłam eam 83) quia 84) inciderit jine 85) inne etiam
86) filia tcI fili uj 87) Yel una 88 ) patcrnalibus 89 ) coniunctoi
i 54
fV a r i a n t y
3 g. incidcntibns
. . p- 4 7'
▼. 3 . alicums
4. 5. iti.... iu
12. marca*.,.. tantumfrnodo
37 . ct
32. Statuinius
37 . 38. intra
p. 48.
Y. g. 10 . Yel fagi* , et b. a. 1 . i. i. ailvam
ix glande*
l3< depa*cit
15. posflit
16 . 17 . aeu *. c. dandiij d«R. fug.
22 . ReYerendiaiimo
ag. *i
3i. nollemu*,
35 . intra... quiete
P . 4 g.
Y. l4. ipiios non conetahit,
15. ipaius constiterit et intra
16. 18. jur®.... timen*
10. 22. suo... non
20. 26- collocet,.— hyeraallbu*q.
28.29. fngitiye.... pro *e
5i. teneatur
3i. i następne Culpx vero propter qua*
az do końca artykułu , wierszy 23 ,
ter jest do p. 5o. Y.*i 2 . lunc recedere
permittatur
p. 5o.
v. i3. De ltintatioDe
22.23. Notarior, Min. Snccazn. etc.
3 i* limit* verit
3 g. 4 o. Rex v. Cap. cogn. debet.
P 5l -
v. g. Womy
10 . 11 . ju*.... illique
i4. *ive.,.. faro
3 o. conferendum
p. 52.
v. 4. reititutionem
16 . tradatur que
20 . 22 . et.... a«
26 . contiuenti
33. nobiscuin
incendentfbu* 90)
alteriu*
nie ma... aliąuem it
nie ma.... tantnm
nie ma.
Statuimn* gi)
iofra
nie ma
nie ma.... glandino*
perpascat g?)
polerit
profugo dandi*.
revereudo
aibi
non Yelleinui,
infra.... quieto
non conatabat,
conataret et iufra
inire g 3 ).... nie ma
nie ma et non
yel collocet, 94).... yemałibna
fugitiYua,.., nie ma
tenetur
nie ma
De rnnttntione g 5 )
nie ma
nie ma
nie ma
bozny 96)
ius et 97)..*> Uli
•ine g8)... foro Yel
conferendum gg)
re*tanrationem
tradatque
Yel.... nie ma
incontinenti
nobla
90I incidentibus 91) Deeernimuj ga) propaacat g3) jurę
g 4 | collocet gS) De mntklatione 96) woznj 97) jo* ut 98)
gg) ceniendum.
*) *uo
*iye
a55
Statutu Jagiełły <4qo.
między 35 a 36 .
p. 53 .
T. 3 . intra
l 5 . iuvando
30 . jliquia
p. 54 .
y. 3 . poaait
li. nolentibua
3 ^. 35 . ae.... crimen.
34 . 35 . perccllatur.... Nobilimi*
Derelicta nxore poat mortern mariti.
Marito mortuo uxor douationem et
dotem et qu;elibet paraferualia in gem-
mia lapidihus et veilibus auper cxitan~
tibua retioeat et libere aucredat ipaa
autem mortua ad pueroa, ai ipsoa ba-
bnerit praedicta omnia bona deyolrautur.
Quae mulier habendo p u er os, ai nlium
virum receperit vel recipere voluerit,
deceroiraua quod tmtuniruodo ad eusdem
pucroa omnia bona paternalia cum alia
parte ipaoa iu diuiaioue concerneote quo-
rumlibet bonurum maternalium in qui-
buacunque rebus conaistant , excluaia
absque aliqua conLradictioue devolvan-
tur et cum alia residua booorum auorum
parte mar i tum accipiat iuxta auam >o-
luDtatem ioo)
infra
iuuaodo 101)
quia
poterit*
volentibut
ai.... £quum
aolummodo procellatur....mobilibua 103)
f^ariantes lectiones
Jagiellońskiego i4zo [f4^3) r, statutu, z dwu
pierwszych drukowanych wydań jego .
V elumen I .
p. 71.
SutuU Yladiai. Jageilonia etc.
*
p. 72.
▼. 10. inpnstarum
i 3 . confeaaione
3 i. terminura
Statut a regni Poloniae z ryciną 1 )
Iocipit liber aecundua itatutorum il-
lustrisaimis principia et domini nostri
Wladialai regia Polonie etc. per ipsura
et barfenea totiua regni edita Cracouiae et
in Wartha coDfirmata. Sub anno domini
milleaimo quadringeuteaLmo riceaimo
ter cip.
in antea
confeaaore
terminum 3)
100) Artykuł ten i 4 óty jest powtórzeniem tego , który w VoL l.p. 38 . De uxore
et paruphernaltbuł znajduje się. 101) turando 102) wszystkie h ar 1 . 153 .
1) Statutu regni Polon. bez ryciny. Z nich warjanty odnoszone do powyż¬
szych z ryciną statutów, ile z nim niezgodne są wnast.not . 2) unttun
*56
W a r i a n t y
34 . tem.
35 . De ux. ini.Yid. conatit.
3 g. etc.
p. 70.
Y. 1. alia
a.tenebitur reaignare
4 . nostros
7. 8. quod.... per
16. yehebatur
18. Dominse,.. cedere
20. qui judicio yezantor.
26. antea
ag. infra hoc
з а. fide*
37. et bona maternalia
4 o. matrc
p. 74.
T. a- quem
g. conToIayerit
i 4 . et
aa. filio*
a 5 . st ipsae
ag. debet integraliter
P . 75.
v. 2. illud.... filiae
4 . ced
g. conyertere
la. i 3 . contingentibus leu concernen-
tibus
i 4 . bolentes
ai. aa. Quicunque vero virginem etc.
ut *npra de viol. Yirg. f. 34 #
a 5 . 36. litteri*..,. octodecem
3 i. intra
34 . 35 . De amp. cal. ct-poss. ad prób.
adm.
4 a, 43 . posscssoris
* 4 - P ‘ ?6 ’
y. 1. ngendis
4 * 5 . kopce...1 wyiizdy
11. de turę est
зб. intra
39. ao. eyadat.... primo
ao. 3 o. clauaura et... libri
35 36 . booor. magn. perag.
36 . dcfiuitiye
37 r alicuins pondere
38. 3q. aciitiui.... clauaura
tem ezcusetur
In quibus mulier manio raorttio succedat
nie ma
alias 3 )
antiąui* per antecessore* tenetur re-
signare iuzta yerum ordinem succea-
sionis.
noslros supra
quia...« ab 4 )
Yebebantur
domini..,, cadere
łiie ma
antea 5 )
nie ma
nie ma
nie ma
matre 6)
quaru
convolvcrit
aeu
filia*
ai que *)
debebit integraliter et. ex hoc toto de-
uolui
illud—* fili® 7)
et
coromittere
contingente* *eu concernente*
roi en te*
Statuimu* quod quicunque yirginem etc.
ut *.
terris.... decemocto
infra
De caiumpniU in hxreditatibu 5 factii*
po**e*bionis
fiendis
kopcze ... yiasdij 8)
etlure fit
infra
tuetur.... tandem
nie ma .... libro
nie ma
diffinite et
studio alicuiusque ponderi*
cautiu*.... claustra g)
3 ) alia 4 ) ob 5 ) nic ma 6) patte *) si que ipie 7) nic ma... filii
8) rjaidij g) clausura
Statutu Jagiełły i4no.
35 7
v. 5 . debeat
io. u. uliter.... incra
i 4 . adiungendi, sio o /
25 . pro
2G. FrrysJęine
5 0. contingentc
58 . qnaa
p. 78.
y. 6. 7. ct salariis eorum
25 . 26, hoc.... ex
2Q, fol. XXXVI.
5 1. 32 . extunc.... debent
37.39* quis... intulisset
debebit
taliterqne.... infra
adinogendi, sine 10)
quod pro
pnjf’ 11)
attiogente
nie ma
nie ma
hoc Idem..*, in
nie ma
nie ma... extunc debent
aliquU**.. inlulisse
7^ ct iudiciU
11. Kmethoni
a8. minas... qualiscnnq.
p. 80.
V. 3 . 4 . De appr. al. 1. in a. a. excid.
7. 8. eumlera... superius
11. Cis... quod... prxcellexe
12. rea, pro quibu* impigneratur
i 4 . i 5 . capi, ct
a 4 . alias daniny seu
25 . quod
3 0. pramotatum,
3 1. :irvipirio
33 . zapusta
34 . camuatbc alias polarem luccen-
dunt, ii
p. 81.
per alium
et iudicibui
nie ma
iniurias,... qaalescunq.
Dc silvis et lignis
eorundem.... supra
cyk... quod 12)... equipararc sc
presertim rebus illis, pro quibus reci-
piuntur
capit
scu denarils siue i3)
quod i 4 )
prasnotandura l 5 )
arnopirio
zapuscha
camnathe 16) alias poiarem succenderint
ct.
v. 8. g. De cane a. f. a. per al. recepta.
i 3 . impoaterum
i 4 ..i 5 . aut... ct
16. 17. cuius fera fuit solrero
ig. evadentib aut fugientib
3 1. Curia
32 . retentos ct seryat
p. 82.
v. 2. 3 . adducuntur.... indicere
G. 7. fraternitate*.... alki
g. incursuros.
De yenationibus cervoruru et onagrorura. 1
in antca
antę... ut 17)
cum fera 18}
j. nie ma
nie ma 19)
rectores ct seryantur
ducuntur..,. indnceie
fraternitatis..,. illi 20)
in curturi.
10) adiungantnr, siuc 11) przyszaszne 12) cijsz.d qoia
i 4 ) qui x 5 ) pr cnota tum 16) Gaomathe 17) ct
ig) curU. 20) niema
33
i 3 ) seu danaij sino
18) cui fera
258
JSieszawskie
Staluła 'Nieszawshie z ręJcopismu w <458mym rojcit
pisanego.
Sequntur Statnta NyeichoYiensia edita ibidem per SereniMimuin
dominum Kazimirura Regem Polonie a)
In nomine domini Amen. Cum in legura conslituclonibus salus
rei pub lice consistat, pacisqne suauitas conseruetur b): proinde nos
Kaxirairus dei gracia fex Polonie c), raągnus dux Lythwanie, Porae-
raniie d), Russie, Pruasieque dominus et beres , attendens e) consti-
tuciones predeoesaorum nostrorum quasdam. in obliuionem deductas,'
alias reformacione, aliss addicione f) egere, ad instanciam omuium
nobilium regnicolarum regDi nostri coram nobis constitutorum g),
constitnciones terrarum nostrarum b) prefati regni nostri dnximfis,
presentibus innouandas , emendandas , et reformandas in inelius, ce-
teris eci«m aliquid adiciendum censuimas, ut pudices regni nostri
ipsis innixi, et ex ipsis erudiciones susceptai), iu judicandojt) obser-
uent 3 ta teram. eqnitati*»
I. De approbacione juriurru
In primis igitur verbo nostro pollicerniir , omnes incolas re¬
gni 1) in juribus quibuscunque a predecessoribus nostris datis integra-
liter conseryare m), nulliąue bona sua recipi mandabiraus n) aut
coptirare o) faciemus, nisi prtua fuerit jare conyictns.
II. De solucione ad erpedicionem euntibus ultra metas.
Item polliccmur, quod dum et quando p) extra metas regni
proficisci contigerit, omnibus terrigenis nostris nobiscum euntibus
exolvemus: yidelicet super qu«mlibet hasta ni qumque marcas, pro
dampno eciam a q) captiuitate faciemus satls r), jnxta quod ipsis a
predecessoribus s) est concessum.
III. De dignitatibus conferendis.
Item cum singula ofEcia suis sint actibus deputata , pollicerniir
perpresentes t) iu terris Cracoyiensi-, Sandomiriensi, Lublinensi, ao
aliis eis u) coujunctb, nuLIum capitaneum in palatinuin w) terre pre-
■jficere x), deinpto capitaneo j) Cracoyiensi.
a) Emendatio et reformatio constilutionum regni Dogiel.
b) contioetur Dog. c) nec non terrarum Cracoui* , Sando-
miri* , Siradis, Lanciciae, Cujayiae. dodatek w Dogielu.
d) Pemorie Dog. e) et tenen Dog. f) et alias seduc-
cione Dog. g) de consilio baronum et consiliariorum
nostrorum dodane w Dogielu. h) nit ma w Dog.
i) sumpta Bpem. Sidr. i Dog. k) judicacione I) nostri
dod. Dog. m) conservari Dog. n) iudicabimus Dog *
o) captiyari Dog. p) nos Dog. dod. q) et Ster. i Dog .
r) Mtiifaciemus Dog , s) nostris dodat . w Sitr. i Dog.
t) quod dod. u Dog. u) eis nie ma u Dog.
w) palatinum in capiteneatum Dog. x) preficiemus Dog *
y) capiUneato Dog.
z rękopis mów a5g
Item cum z) indigene a) suis virtutibas ec meritis sint merito
for^usibus prefercudi, pollicemur per preseutes: <}uod dignitates eL
caatellaneatus inter eos b) prefatis peraonis benemeritis c) , etate, in—
tellectu et prouidencia d) vigentibus , et indigenis distiibuemns , da-
bimneque dignitatem illi personę, que terre illius iudigena fueril,
racabit hibueritque' bona hcreditaria ibidem, nt vlam murmuri e) et
displiccn.tiii precludainus.
IV. De non ębligandis bonie mense regie.
Item cum borta et possessiones mense nostre f) regali* nedtim
per personam regis sed et per tuiciouein et couservacionem g)
regni siut orilinata , pollicemur: quod nou porrigemus in obliga-
cioue i), castra et terras prlucipales k) , in quibus capitaneatus , et
consistant 1), et si quis a nobis huiusmodi terras et castra in obliga-
cione m) rectpent, pecunias per eum datas ipso facto n) ammittat.
VDe non solucione fertonum et exactionum .
Item pollicemur* quod per amplius o) non eipetemus aut exi-
gemus aliquaH solncioues , seu comributa p) fertonum t aut sex gros-
sorura a leirigeuis nostri* q), aut ab edrura homimbus, *ed in so¬
lucione duorum grossorum de quo!ibet laneo debemus esse contenti.
VI. De potestate danda limitandis inłer bona regalia.
Pretcrea r) quod omnibus petentibus a nobis distinctionem scu
limitacionem limitum inter bona mense nostre regalia et bona pe-
tenciura , limites conseneiemus, dabimusque domino* s) dignitarios l)
■ uccamerarium, qui nomine ttostro plenam potestatem limites fa-
ciendi habebunt.
VII. Quod nou obstantibus litteris regalibus judices j[udicare
tenentur.
Item pollicemur : quod non dabimus litleras u) jprohibitoriaj
iuiticie, aut baa per quas posset differri aut iupediri ludicium in
nreiudicium alicuius partia actoris w) aut rei; quod si alioquin x)
huiusmodi litteras de caucellaria, per importunam alicuius instan-
ctam y), aut alio quovismodo emanare contigerit: siot eo facto z)
uulle, judices Tero propter a) huiusmodi littera*, judicare miuime
sint aitricti.
VIII • Dejudicii* capitaneis .
Item b) quod capltanei c) sua judicia non iudicent in arctio-
x) cum nie ma u Dog. a) pro dod. u Dog .
b) interris Dog . c) siue maritis Dog.
d) prudeocia Dog . e) iniurii Dog - f) nie ma u Dog.
g) pro persona regia sicut et pro tuitione et conservatione Dog.
i) ponantur in otdigacionem Dog , k) seu capitales dod. u Dog.
1 ) et nie ma u Dog. consistunt. Dog. m) obligacionem Dog •
n) eo ipso Dog. o) perpetuo dod. u Dog. p) contribucione*
Dog. q) niema u Dog. r) pollicemur dod. Dog.
a) duos Dog. t) et dod. u Dog . u) nostras dud. u Dog .
w) actorum Dog. x) aiiquando Dog. y) 'od wyrazu ae
cancelL... opuszczono u Dog . z) eo ipso Dog.
a) judicesque per Dag. b) Statuimus Dog .
c) n oa tri Dog .
Nieszawstif
q6o
rem d) nisi in sex ebdomadis , et quod super citacio e) precedat antę
Ynara cbdomadam, excepto termino arrcstacionis alias liczowanija f).
De e o d e m.
Jtem statuimus; quod capitauei nou^udicent iadistincto omnes
causas prelerquam quatuor articulos, yidelicet g); pro concussione
vie regalia, pro incendio, pro inyasione domua manu yiolenta, pro
opprcssione feminarum, juxta antiquoruni h) jurium obserranciam.
IX. De Burgrabiis capitaneorum.
Item statuimus: ut Burgrabii capitaneorum nostrorum non iu—
dioent aliqua iudicia, nisi babeant i) bona hereditaria in districtu eo-
rum k), ct aint bene possessionati.
X. De justicia facienda cum capitancis.
Item ppllicemur: quod semper in aduentu felici 1) nostro In aliquem
districtum terrarum nostrarura, omnibus petentibus instanciam m)
beri oum capitancis nostris, si aliquibus iniuriati fuerint, antę egres-
sum nostrum de eoderp. diątriclu iusticiara faciemus.
XI. De temporibus generalium ćolloęuiorum et particularium
terminorum.
Item statuimus: qund in terris Cracoulensi, Sandomiriensi,
Lublinensi , Badomiensi, et Vislicicnsi bant termini geoerales seu
coiloquium generale tantum semel in anno: Cracouie, in festo n)
purińcacionu Marie; Sandomirie, in festo o) natiuitatis Marie; in
Xublin , in crastino sancti Johannis baptiste; in Badom, in crastino
circumcisionis domini; in Yislicz* , in crastino sanctt Martini.
Termini yero parlicularet, in quolibet districtu dicurura ter¬
rarum sint quatuor yicibus iu sono, yidelicet in quibuslibet tcmpo-
ribus anni p) presertim iu districtibus capitalibus, quodque tempom
eiu»dem iudiciia ad arbitrium judicum indicere q) presidencium sta-
tuatur,
XII, De ddatacione terminorum tam generalium quam partia
cula nurtu
Item statuimus, ut dilacio terminorum generalium et particula¬
rium ac capitaneorum, detur tantummodo r) semel poterit tura a)
citatus terminum sibi petere prorogari t), primo infirmilate simplici
absque juramento, secundum u) yera iufirmiute w), in tercio x)
veto comparens mettercius, mani fes tum preparabit y) iuramentum,
quod protuuc fuerat infirmus.
d) alciori parte Dog . e) semper dod. u Dog,
f) liczowanije Rp. Sier, yulgariter licowany Dog.
g) nie ma u Dog, h) veterum Dog. ij habuerint Dog.
k) eodem Dog. 1 ) semper aduentu Dog. m) iusticiam Dog.
n) crastino Dog. o) crastino Dog. p) yidelicet super quclibet
quatuor tempora Dog. q) judicio Rpsm Sier . Dog.
r) termino Dog. •) nie ma u Dog, t} term. seu petere
seu pror. Dog. u) autem terminum dod. u Dog,
v) semel dod. u Dog. x) slmiliter in Rp. Sier,
y) tercio autem -termino coznparendo parabit Dog,
z ręŁopismów q6i
XIII. De solano judicum nosirorum et minutarum.
Item atatnimua : quod iudices et subindices , ac eortim loca te-
jjentesj non ex 5 ga»t plus z) aliii solucionibus quam a) in statutis Ka-
zimiri ct Wladislai bj predecessorum noatrorum <at descriptnm. Si-
militer Notarii a notis eorum, pro c) eciam ibidem in eodein capiLo
eat expressum d), qui tenebuntur cuilibet poatulanti dare copias ar*u e)
iniuutaa f), tam super inacripcionibna, quam etiain interrogaciouibus
ac g) super conlroueraija, a quolibet per ii) tiuum groaaum i). Sed a
queiia et inyencione k) nicbil erigere deheut 1 ). Si autem quia con-
tririnin fecerit et ultra m) cxigent, penam XV. n) incurrat ipao facto o).
XIV, De custodia aciorum tcrrcstrium.
Item statuimua : quod libri judiciorum terrestrium aiue acta , aer-
yentnr iuxta itatuta in Warta pj confecta , yidelicet sub trium clauium
clausnra.
XV. De modo judicij judicum , castellancrum stu capitaneorum.
Item atJtuimua: quod in judięii* q) capitaneorum non induceu-
tur coutronersie, aed facta propoaitione per actorem et reum respon-
lione araputatii a 1 tercatiouibus r) superlluia , judex faciat iu&liciam
paiubua expeditam.
XVI . De expurgacione calumpnie .
Item statuimua : cum quia fnerit inculpatus de calnmpnia, obi-
cieturque sibi quod fourat aut fouet s) c^usftani calumpniosam aut
injust.im t), de quo judicio constare debebit per leguinia documeuta,
et talibm ezpurgacio debet u) dari qualis fieri aolet w) pro nubili-
tate x). Quod ai se purgauerit, extuuc y) calumpniam obiciem seu
inculpam z), penim XV. a) calumpniato pingatoaibi b) aoluat, ai-^
miUter judicio aliain. VoIunuis autem: quod pro articulo calumpnie
objecto,, tantummodo tribus yicibus purgacio conced;łlur c). Quarta
yero yice ii de buiusmodt d) calumpnia inculpetur, purgacio sibi d«-
negetur e) , sed pro mercede sui aceleris, sibi caracter in facie aut
z) a mcmoriali dod\ u Dog. a) quod dod. u Dog.
bj regum dod. u Dog. c) pruut Rp. Ster .
d) od wyrazu eorum... opuszczone u Dog.
e) d. c.s. opuszczone u Dog. f) de actis tradere dod. u Dog.
g) aut Rp. Ster. i Dog. h) a qi^.libeL autem minuta Dog.
i) recipiant dod. u Dog. k) et inv. nie ma u Dog.
1 ) debebunt Dog. m) aliquis contr, eorum et ultra debitnm Dag.
u) vulgariter piąlbnadzescza dod. u Dog.
o) ip. f. nie ma u Dog. p) Yartha Rp. Sier.
q) terrestribua et dod. u Dog. r) et responsione par re/u urn-
plicare altercationem Dog. s) fecerit Dog.
t) et in iusticiam Dog. u) debebit iudici seu Dog •
w) qualiter sol« Dog. x) indici &p. Sier. i Dog. dodają.
y) extra Dog. z) calumnians Dog. a) trium marcaruin Dog.
b) per Dog.
c) sira. judicio pro poena trea marcaa Yolumus. Si autem p. ar.
cal. alicui objecto termino trib. yic. expurg. conc. Dog.
d} nie ma u Dog. e) inculpatus fuerit purg. deuegari de¬
bebit Dog.
JNiieszaws kie
262
Rota f) iroprimAtur, exutusque i*m erit inre polonlco g) et g) nobi-
litatis, n ec amplius iam Yli g) poterit, et honorc carebic.
XVI. De solario eeruorum aut ministertalium capitaneorum
inpignortjncium.
Itera statnliniis : yt capitanei nostri cnm ex deoreto judicil pigno-
are debebunt, aut eciam ex b) accionibus , non exignnt plus pro rai-
oisteriali aut S) pro seruitoribus iuis , ant k) magis quam illud q\iod
e*t es.igendma, yidelicet pignus et 1) de illo pignore quod est acci-
pieudum jru), sint orauean) contenti, aeruinte*o) pignora iuxta statliU
regis Kazimiri.
XVII. De tenularijs bonorum mense regit p).
Item fitatuimu* : quod q) si te nut arii bonorum menie nostre
regie, uirinis r) aut s) alijs homiuibus injnriati fuerint, teneantur
etare iurl terresiri, poslquam fuerint per iniuriain paqsi t) vofcati. Et
fi i pellent pecora vel u) p ecu des ad domos ant cnrias regnles occasione
graniciarum w) sev limitum, aut x) rncioue dampni facti in agro ie-
raionto y), tenebuntur dare ad cauoiouem fideiuisnrie z) super de—
cretum dominorum iuxia cousuetudinem terre diucitfs obieruatara,
quod fi secus fecerint luaut peuas ad instar aliorum nobiliuin , que
pene poterint ab eis exigi cciarn in pecnniifi si quis babuerit in bonis
regalibus inscript^s eta) si saltem io diitrictu non erunt possession.iti.
XVIII. De exactoribus aut Burgrabiis, quod non debent capere
Napijsne.
Itera'st«tuimu8: quod burgrabij et alij exactOres regale* *m ujipi-
tanei , non exigant Mapiissne b) de c) hominibus tam nobilium qu.im
apii itualium. Quod si fecerint et inposęssionati fuerinl d), poU-riut
io hospiciis eonim per burgrabiutn aut per consuiem loci arreslare,
dooec acceptum re*tituant emu pena unius marce liii a quo e) bu-
iusmodi Hapiane f) receperuul g).
XIX. De prohijbicione ciuitatensium in die for i.
Item statuimus: quod b) ciuitates nostre et omnei alie non fa-
ciant prohijbiciones in foro pro Ytilitate sua- et incomod.i i) aliorum,
eitendendo suą k) signa in foro prohijhicionem designancin , sed uni
cuique veuicnti ad forum liberum sit veodera et 1) emere rem suarn ad
f) scel. sen car. a Rota in faciem Dog.
g) nie ma u Dog. h) pro Dog. i) ac Dog. k) nec Dog.
1 ) sed Dog. m) excipiendum Dog. n) nie ma u Dog.
o) servent autem Dog. p) quomodo iudicare . Rp. Ster.
q) ut Dog. r) nobilibus Rp. Sier. Dog ■ s) «c Dog.
t) passuin Rp. Sier. u) pro iniuria passo* eyocati et ai pel-
laut pecora aut Dog■ w) occ. diiferentes granicierum Dog.
x) ac Dog. y) agns seminati* Dog. x) fideiussoriain Dog.
a) et deest ap. Dog. b) Napijszne Rp. Sier. c) ab Dog.
d) fecerint nec fuerint possensionati Dog.
e) burg. loci ac p. cous. ar. donec accepti rest. penam certam trium
marcarum luant ei a quo Dog. f) Napysrne Rp. Sier.
g) recipiant Dog. b) ut Dog . i) in commodum Dog.
i) aliqua Dog. 1 ) vel Dog.
263
Js rękopismóto
•uuni ptacilum, et fi *liqui cines aliquid contr.irium buiusmotłl
nomine cod* titueionis Fecei int, capitaneis ro) nostris damus potestaiem
ipsos in pena XVII n). marcarum pnuifi o).
XX. De profagis quod ciuitatenses eosdem seraare non debent
et tenutatii benorum regaUum.
Item atatuimiU: quod p) tenntarij bonorumr nostrorum, ciuc*
ciuitalum uostrarum, aut terrigenarum uel eciam spiritunlinin q) pro-
fugo* homioes iIli*, a quibui pfofiiertlnt r), po$tquam per eos fuerint
requisiti restituanfc, ct ad corura re*tituciooein tcueantur secuudum *)
juris terrestris conauelndinem , qnod ii t) requisiti contra hoc statu-
tum fecerint, nec petenti profugoa u) restituere curaueriut, et tnnc
luant peuas XV petenti profugoa, et judicio aliam, et w) uichilomi-
nu* pena huiusmodi x) peraoluta homirres huiusmodi x) profugo* x)
restftuere sint astricti, huiusmodi autem profugi jurę polonico judi-
cari debent y).
XXI. De expurgacione furti et eiedem pena.
Item atatuimusi vt dum"aliquis terrigena pro furtu aut 2) pro
acelere inftceretur a) per iofamiam inculpaius fuerit, expurgaciouera
quam b) pro honore suo fecerit, Capitaneus occaaione Iiuiusmodi ex-
purgacionis sexagenam non exigat, sed aolum in memoriali couten-
tetur c).
XXII. De cśpedicione frattis indiuhi.
Item ataluiraus; quod si qui# ex terrigeoss nostris habuerit fi-
litim adultumd) aut fratrem indinisum, potentem e) ferre arrtia bel-
lica, poterit eciam ipsum sine f) licencia uostra ad„expedicionera *ice
saa dirigere g), qui supplcbit locum siliim b) tanquam lolu* persona-
liter interesset, sic tamen cum eodem modo i) expediat, sicut ip*e-
met iturus esset.
XXIII. De eUpedicione mili fis qui habet bona duplicia.
Siqnis autem in duabus terris bona habuerit hereditarla, de
eadem k) terra teoebitur ire ad expedicionero 1), »i vero mota uon
fuerit m), non tenebilur ire n) nisi ipsum expedicio bellica in ipaa
terra inyenerit qui defacto ad bellum mouere tenebitur o)*
m) quando cive* in contr, feceriut contra noitfam huiusmodi iu-
stttucionem probibiciouem capit. Dog. n) XlV. Dog.
o) puiiieiuus Dog . p) lleinut Dog. q) nostr. terrigena
sc ecurn spirituales Dog. r) profugerunt Dog.
s) sed in Dog. t) ai fuerint Dog • u) fec, ut profugos pe-
tentibus Dog. w) luant poenam trium marcarum reszty
nie ma Dog. x) nie ma u Dog. y) iudicare de-
bebunt Dog. ł) pro fuiticiuio ac Dog. .
a) inferendo Dog. b) qu$ Dog. c) conteutari debebit Dog•
d) iudiyisum dodaje Dog. e) potentes Dog. f) a Dog.
g) sui miuere Dog . h) eius Dog. i) tamen quod ei com¬
modo Dog. k) illa Dog.
1 ) domicilium habebit si ipsa mota fuerit ad expediciouem , dodaie
Dogiel. m) ad belium tunc dodaje Dog. n) ad e\pe-
ditionem dodaje Dog. . o) qiue defacto ad bel. motietur Dog.
264
JSiUszawshie
XX Ty. De modo judicandi /u di cum.
Ttem slaluimus : quod q) ornuea jur lic es tam gencralium qnam
parlicuUrium terminoruin r), tenentur in omnibus judiciis qui s) iu-
(iieaiilur, jnHicarc t) secnndum jura scripta Kaziiuiri et Wladislai u)
reguin, et quem!ibet petentem sę ad ea adroitti w).
XXP r . De thcloneariis quod thelonea etigere non debent.
Item sta tui mus: quod omn« x) thelonei nostri, terrigenarum
et spiritnalium nostranim 3), a terrigenis et Spiritudibus tal pro ne-
erssimte ipsorura domestica de ciuitatibus quibnsciiuque nostria 1) du-
crntibus, thelonea non exigant, alias contr.irimrf facientea camera
uostre regie xiiij a), aIli vero a quo huiusmodi thelonea leceperinL, trta
marłaś aoluere b) sint aaLricti.
$
XXXf r I. De sole quod nobiles pro suis curiis de zuppis ducere
dtbenł .
Item statuimus permittimus c) < 'ndulgemtis terrigenis nostris d)
Cracouieusis, Sandomiriensis , Lub] inensis terrarium e) , ut possint
pl o v s n illoiuin fj doniestico , Tchere sal de zuppis Bochuija et Wijo-
liczka g) , ijuibus zupparum M queralihct centenarinin inBocbnija pro
oct<i grossorum, et in Wijeiiczka i) per iex, Lribui vicibus inanno seu
ptT annurn dare teoebuutur, prout in antujuis statutis k) continetnr.
Ziippaiiu* v er o 1) controrium faciem peuam XV m) intrat. n)
XXVII, De wlnerihu* illatis et copite occisi.
It«m statuimus: qiiod si quem nobilem, per ciuem antpleba-
num o) wluerari contingat, ‘nobilii wlneratus possit wlnerantem con-
uenire coram mdicio terrestri, et ipsuin de iudiciu ciuili ad iudiciuoi
ter rei Ir e evocare.
lteln aiatuimui : quod si aliquis ab aliquo wlneratus
fuerit, et illa wlnera , wlneratus in percucieute p) voluerit ezpetere,
talia wluera debet ostendere simtłibns sibi duobus et ministeriali r et
lnettercius inore q) debet, eodem modo pro capiie seu interfectione r).
XXf r III. De obligacione et Vsura Judeorum.
Item atatuimus: qiiod s) infideles nou debent majori t) prero-
gatiua gaiidere quam chriftiaui u) cultore*, nec serui dubent eise rae-
lioris condiciouis quam fi li j. w) Statuiinua ut Judei pociautur z) ju-
q) ut Dog. r) seu judiciorum dodaje Dog. s) que Rp. Si er.
tj iudicauerunt Rp. Sier. u) Wldislai Rp. Sier . w) et qnae-
Hbct petentibm se ad ea admitti et admittere sini astricti Dog.
x) Item a tal. u t. D og. y ) niema u Dog. z) regni nostriZ?o£.
a) marcas dodaje Dog. b) vero terrigenae uel spirituali a quo
theloneum rec. tres mar. pro poena Dog. c) Item pro—
mitlimus Dog. d) terrig. terrarnm nosirarum Dog.
e) me ma u Dog. f) ipsorum Dog .
\V)el)cAa Rp. Sier. hi zuppis Dog. .i) Wijeliczka Hp.&er.
k) anuo prout sututis Wartibus Dog. 1 ] nie ma u Dog .
m) trium marcaruin Dog. n) incurrat Rp. Sier. i Dog .
o) plebenum Rp. Sier. per plebeum Dog • p) incuciens Dog.
q) iurare Dog. r) interfecto Dog. 1) cum Dog.
l) ampliori Dog. u) Cbristi dei Dog. w) Item dod.Dog.
z) pocientur Dog.
a65
z ręŁopismów
ribui juxt« constitueionea Wartensea y) proilt alii nobiles terrarum
nostranun ad prescripciones , yidelicet Ttentur x) trium annorum pre-
sctipcioue in obligacionibuset inacrlpciornbua, nec debent aliquam
summa lii peruuiarum super aliquama) bonorum obligacionem, atitailper
literaa inscripcionem dare: quod si dederint contra huiusmodi staiuli
prohijbicionem , ipso facto b) pecuniam ammitluot, obligacio autem,
aut inscriptio sit nulla, Insuper literaa c) quaacunque Judei supra
libertate regni d) iu regno noatro degentibua, per nos post diein co-
ronaciouia e) noitre usque in diem buc f) concessas , jureąue g) di-
uino ac conatitucioni terrestri contrarias, penitua reuocamua, et abo-
lemua, nec volumus eaa h) esae alicuius roboria et momeoti, quam
reuocationem et abolicionern i) in regno noatro per b) proclamacio'-
nera generałem omnibus notificare fecimus I) , omnia rata et grata ha-
bere promittimus , et inviolabiliter obaeruare et alijs fecimus m).
In cuius n) rei testimonium , Sigillum noatrum o) preaentibtis est
mbappanaum. Acta in Nijeschewa p) feria secunda ipso die sanctl
Martini coufessoris anno domini M° ccccrao quinqu9geaimo septimo q).
Preaentibua magoificia et strenuis r). Jobaune de Cztazow s) castel-
laneo et capitane* , Jobanne palatino Cracouiensi; Jobione de Oleachni-
cza t) Sandomiriensi, Stanislao de Ostroróg Caliaienaij Petro de Opo¬
rów u) Lanciciensi palatinis; Przedborio de Couijeczpole w) Saudo-
mirienai, Petro de Sc hamotuli i) Poznamensi, Creslao ile Cyrozw^kij y)
Lubiinensi, Petro Skora z), Nicolao deBalicze Woiiuicieusia] cajtel-
lanla b) — c).
Eipliciunt statuta inNyescbdw edita*
y) Varthenaes Rp. Sicr. Warthae Dog* z) utantur Dog .
a) aliquorum Dog, b) eo ipso Dog.
c) Obligacioqu£ et ins. huiusmodi eo ipso lit nulla literas etiam
Dog. d) me ma u Dog. e) conuencionis Dog,
f) bunc Dog. g) jurique Dog.
b) nie ma u Dog, i) eorum dodaje Dog. 1 ) generałem
notum facere faciemus , biec Dog.
m) et inyiolate obaeruareque ab aliis faciemus Dog .
n) et in eius Dog. o) nie ma w Rp. Sier .
pl Nijefewa Rp. Sier. Actum in Nieschowa Dog.
q) M° cccc° lvij. Rp. Sier. M. cccc. 1 . iv. u Dog .
r) et nobilibus dodaje Dog. s) Czijazów Rp. Sier.
t) Oleaznijcza Rp. Sier. u) Opporow Rp. Sier.
w) Conijeczpolie Rp. Sier. x) Samotbuli Rp. Sier.
y) Czeczlaw de Kurofzwakij Rp. Sier. z) Scora Rp. Sier.
aj Balijcze Voznijeoai Rp. Sier. b) et aliis Rp. Sier.
c) UDogiela tak jest: Prjcsentibua, raagnificia, ?trenuis et nobi¬
libus : Joannę de Ciysiow domino Cracoyiensi. Joannę de
Tanciyn palatino Cr«covienai. Joannę de Oleśnica palatino
Sandomiriensi. Stanislao de Ostroróg palatino Calisiensi. Petro
de Oporów domino palatino Lanciciensi. Predborio do Ko¬
niecpole. Petro de Wsiemotuły domino Fosna niemi. Crzealao
de Kuroswanki domino Lubiinensi. Petro Scora. Nicolao de
Balic£e. et aliis qnam pluribua fide dignis testibua ad prae-
misaa. Datura per raanus raagnifici Joannis de Koniecpole Can-
cełlarii, et venerabilis Thomae de Strzapino magistri in theo-
logia decrejorum doctorii et vice cancellarii, aincere dilecto-
rura.
34
266
Nieszawslie
Statuta Nieszawsiie, czyli ich wyciąg, z pierwotnych
(/ 4go ? ro£a) wydań.
Incipit liber tertius statutorum terrestrium Njeschewisium d)
per Tcgem poloniae Kazimirum secundum et ipaius baronea confirma-
torum.
I. De conscruatione iurium ipsis terrigenie largitorum.
Item primo quod dnus rcx conseruare et inanutenere debeąt
omnes regni sui inhabitatorea in iuribus antiqui* a mis przdecesioribua
eiuidem e) elargitis et proyisis.
II. De obligatione castrorum per regiam magestatem .
Item quod domiuus rex dod impignoret aut obiigel pro pecuniis
aut rebus a li is quibuscumque terras etilla priucipalia castra, in quibu«
capitaueatus consistunt. Quod si ahquis buiu&modi castra aut ciuitatea
in obligacionem receperit, ipso facto pccunias araittet.
III, De stipendio per regem terrigenis exolucndo,
Item quod dominus rex exoluat iura terrestria terrigenis quando
per eura iu expeditionem vocati fuerint, videlicet super hasta vel lance*
qualibet quinque inarcas, a captivilaiibiis eosdem si ta li ter contingeret li-
btrando et damna si qua sustinerent, resarciando. Et hoc si per f)
eum extra regoi rnctas tt limites euocati et producti fuerint iuxta
cooiuetudinem etmodum ab antiqnis etpraedecessoribus obseruatum.
IV. De capitaneis ordinandis.
Item quod nullus palatiuorum fiat capitaneus in aliqua tetra
dempto solum et excepto capileneatu Cracouieusi.
V » De dignitatibus conferendis.
Dominus rex nuli i alienigenoe aut illi, qui non habet bona be-
reditaria in terra il la aliquam dignitatem ter rai illius confcrat. Sed
cuiuscumque terre dignitas fuerit de eadem terra dignitarii debeut
eligu Et boc de omnibus dignitatibus rolumus baberi et teneri tam de
palatinaiu quam de castellauatu ac aliis dignitatibus.
VI. De indictione iudiciorum capitaneorum.
Capitaneus sua iudicia non s«epius agitet neque exercet sed so-
lnm in sex septimanis et quod citatio praicedet antę unam ebdomo-
dam, excepto lermiuo arestationis Yulgariter lytzowany g).
VII. De articulis per capitaneos iudicandis.
Capitanei non plus nisi quatuor articulos iudicare praesumant,
boa yidelicet pro percussione et inuasione iu via regali, pro incendio,
pro invasione domus manu violenta, et pro oppressione feminarum
iuxta yeterum iurinru obseruationem.
x tiydania bez ryciny
d) Njeschewieojum
g) lyczowanij
e) eisdem
f) super
267
z pierwotnych wydań
VIII\ De burgrabiis capitantorum.
Bmgrabii carupaneorum b) non iudicent a]iqua iudicia / nisi ha-
bent i) bona hereditaria in codem dislrictu ct aint bene poiseasionati.
IX. De ministratiane iuris in ad u en ł u regis in aliguem locum.
Dominus reic aemper in aduentu auo in atiquam terram iua mi-
nia tiarę debet et taliter prouidere etiam cum capitaneo cuiuslibet terrae
a*■ et in (juaiitiun idem capitaoeus k alicui terrigenarum a1iquain inju-
riarn inlulit, quod videlicet eidem antę abitum et recessum regis
omnino et iutegTaliter iustitia ait miniatraU.
X. Quod nem o bonis suis priuetur nisi iure conuictus.
Dominus iex aut sui capitanei non debetk) aliąnem bonia pri-
uire nec aliquem terrigenam iucarcerare, nisi Lalis sit prius iurc eon-
^ictus,
XI. De terminis generalibus*
Termioi gencialea aeu coIloquium generale in diatrictibua Cra-
conienai, Saurlomirieusi , Luhlinensi, JRamiomienai ac Wialicenai fi-
ant et seruentur semel tantummodo in anno- Ita videlicet Cracouiae in
crastino natiuitatis Mari^ , in Luhlin crastino Sti Johannia baptisla,
in Rnndoni in crastino circumcisionis domini, in 'Wislitia in craatino
Sti Martini,
XII. De terminie particularib.
Judicia pnrticularia aeu termini partieulares tantummodo qua-
tuor yicibus perannum in quolibet districlu , yidelicet aingulia quatuor
temporibus obaeruentur priucipaliter m districtibus capitalibua et quod
buiiLsniodi termini ad arbitrium iudicio praesidentium atatuantur.
XIII. De dilationibus terminorum.
Dilatio terminor talia fieri debet tam generalium quam parti-
cularium et caatrennium scilicet 1) quilibet potest sibi terminum pro-
rogare aimplici infirroitate etiam semel vera in tertio comparendo de¬
bet mettertius prastare iuramenturu , quod protunc vere fuerat infir-
jLiua , pro majori autem aut m) grauiori inUrmilate dabitur dilatio prout
dominus u) yidebitur.
XIV. De memorialt alias parnyathne.
Item quod iudices cl subiudic#*s eorumque locum tenentes non
exigant "plua pro memoriali et aliis aolmionibus , quam in atatntia regis
Kazimiri etWladialai continentur. Similiter et notarii a notis qui cuili-
bel poatulauti minutas de actis dare debeut, tam super inscriptionibus
quam etiam super interrogatiouibus et etiam super contiouersiis pro
qualibet minuta unum groaaum accipient a puris autem nihil exigant,
si autem quis supra acriptorum contra boc statutum fucrit, extunc
alli soli, de quo plus quain statutum decreuerit, receperat, poena
pyatbmdzeacza succumbet peraoiveuda.
XV. De rejormatione o) actuum sivc Lbri ( errestris.
Et quod acta aire libri terrestres tub clausura trium clavium
h) capitineorum i) habeant k) debent
1 ) semel m) ant etiam. n) dominis
oj reieruationc i tak jest w indexie wydania z ryciną*
a68
Nieszawskie
struentur p) SuxU statutom sWe institutionem in "Wartha confirmataro
superius eipressam..
XVI. De controOeniit rixosis pulgariter wspory q).
Itera quod controyersiae vulgaritur wspory r)non judicentur nao
in terminis castremibus nec etiam in particularibua terminis, aed solnm-
modo propoaitionea et responsiones audientur, et quando pars ag-na
propositionem auam coram iudicio fecit, 'rena respondeat, et postmo-
dutn ainbse partes sileant, et iudices propositionem et responsionem
eo deceutius iudicare posaint.
XVII. De calumniatoribue .
De calumniatoribus taliter dmimus ordinandum, quod quando
aliquis accusator de calumnia ita quod dicereret et asiereret caiuam ca-
lumniosam et iniustam espurgatio sna sit tanquam ex nobilitate in-
culpana, luat aibi poenam pyathnadzeacza postquam fuerit eipurgatus.
Et fiat purgatio s) talibus caluraniatorlbus tribus yicibns pro huius-
modi articulis admittenda. QuarU autem yice, si inculpatus fuerit,
carebit expurgatioue aed pro raercede sna caracter sibi in facie aua
debet impingi, honore carebit, nec utitur t) amplius iure nobilium.
XVIII . De pignerationibue.
Statuirnua etiam, quod capitanei aut iudices quando impigno-
rare solent tam pro iudiciis quam etiam pro actionibus regalibus non
plus exigant quam illud quod impignorant nec plus eitraliere debent
pro suis seruitoribus seu ministerialibus, sed de tali pignore suut u) omnea
contenti et serucnt pignora iuxta statuta regia Kazimiri.
XIX. De iudeis.
Judei seroentur iuxta statuta Warthensia quoad praescriptiones
prout alii nobiles terrarum. Et quaecurn<pie littcrae per dominum re-
gera modernom fuerint eis data: aut priuilegia iurique diuino et sta-
tulis terrestribus fuerint contraris revocentur et in nibilum rcdigan-
tur et exclamentur. Quodque iudei ferant habitum, quo w) acristUnU
posaint discerni.
XX. De limitibue inter bona nobilium et rcgiae magestatis.
Dorainus rex debet terrigenia suis petentibus limites inter bona
stja regalia et ipsorum nobilium dsre et per suos dignitarios et auc-
camerarios liraites facere fieri et signare iuxta consuetudinem anti—
quitus obseruatara.
XXI • De tenutariii bonorum regalium in obligatione •
Tenularii bonorum regalium sustineant ius prout alias terrae in
yicinitate pro iniuriis nobilium illatis, et ii recipiant nobilibus adbooa
regalia pecora vel alia pignora debent semper ad cautionem fideiusso-
riam super dominorum decretura dare, alias luant poenas aicut et alii
nobiles in iliia pecuniis qaas babent inscriptas in Donia regalibus de
falcandia, hi yidelicet saltem qui non fuerint possessionati in illo di-
strictu bonis proprijs.
p) Scruentur
tj utetur
q) yuspori
u) sint
r) wspori
w) Quod
a) eipurgatio
z pierwotnych wydań
269
XXII, De mscriptionibus alias zapysne x)
Capitanei burgrabii et alii quicunque eiactores regli y), non
exigant inscriptionales tam de bonia apiriiualitnn quam etiam secula-
rium personarum, et ai secus fecerint contra hoc sta tu tura et si non
fuerint posseaaionati, debent iu hoapioiis are&tari per burgrabium aut
consulem illlua ciuitalis, douec restituant et poenara trium marcarum
luant et soluant illi, a quo cxtraxerint huiuamodi inscriptionales.
XXIII• De eo quod ciuitatcs non faciant aliquas inhibiłiones
ad forum ducendum .
Ciuitates sive regalea aive etiam spiritualium vel saecularium do-
minorum, non debent facere aliquas inhibitiones in foralibua, aed q u i—
libet ad forum pei eum adducta yendat, prout raelius poterit, etside
aliis ciuitatibua yeniant ad fora causa emendi, ut isti libere pro libitu
emere poterint et ciues buiusmodi ciuitatis in qua forum sit non £a-
ciant aliquas inhibitiones contra huiusmodi forisantes et ementea , vi-
delicet mitra m nou appendaut, nec aliud quodcunque signum super
tal es emptores, alias si secus fecerint nostri capitanei debent ipsos
corrigere in pena regali quatuordecim marcarutr,
XXIV. De profugis.
Item qnod tenutarii bouorurn regalium yel etiam cives regalea
etnobilium restituere tenentur homines profugos nobiiium, et si non
restituerint luant poenara trium marcarum, illi, cui uolleut restituere,
et iudicio similiter triuiu marcarum poenam, et nibilominus restituant*
Et talea profugi inre polouico iudicentur.
XXV\ De expurgałione infamiac,
Capitanei regales dum aliauis nobiiium pro nota infamia sen
pro furto honorem suum expurgabit, sexagenam pro huiusmodi expur-
gatione non exigant, sed solum in memoriali debent contenuri.
XXVI . De ezpeditione bellica.
Omoea terrigenae qui babent filios in State adulta et suffieienti
possunt eosdem ad expeditionem loco eorum miltere utque taliter fi-
lius pro patre interueniat et parentes in dorao remanere poterint et
ai in duabus terris aliquis bona hereditnria babuerint. Si quod x) illa
terra iu qua residentiam habet et domicilium non movebiiur ad expe-
ditionern ille etiam non teoebitur moueri nisi ipsum eipeditio bel-
lica in illa terra arrestauerit, quae terra tuuc raoueretur ad bellurn.
XXVII. De iuribue terrestribus•
Orane* iudices tam generalium qoam etiam particularinm ter-
minorum debent et tenentur in omnibus iudiciis iura Kaiimiri et
Wladislai a) regnm conscripta, ubi iudicant habere, et iuxU coutenta
illorum iudicare et quamlibet b) petentem ad eadem jura admittere*
XXVIII. De Pulneribus alicui illa t U ,
Et si aliquia aaserat, ae per aliquam c) ease Tulneratum , debet
x) napyszne. i w indezie wydania z ryciną zalytułowame lepsze,
jest bowiem: De inscriptionahbus , alias napy szne y) regi
z) Si que a) Wladisziai b) quemlibet c) aliquem
270
Nieszawa kie
ministeriali etduobua nobUibui su* tulnera extcndere d) , deinde met-
tertiui debet in indicio e) jurire, quod a tali Liomine eadem kutnera
alut aibl inflicta ai-ęe illata.
XXIX. De eraotionibus regalibus .
Dominua rex non debet procedente tempore et in perpetunm
deyillania iive kemethonibui tam apiritualiltin quara aecularlnm per-
aouarum aliquas exactionca nouas exigere, etiam qulbuacumque vo-
citeotur nojninibus fertonum, aut iex groiaorum, acd debet esse eon*
tenLui dc exactione regali dc quolibet minio duoa grosioa prout an-
tiquitiu obaeruatum eztilit.
XXX. De litteris regalibus iudicare proJiibenłibus .
Item in iudiciia Łam terreatribus quam caatrenaibua non ani-
itiaduertentur et curentur litterae regales, quae nonnunqium ad cau¬
sa rura prolongationem producuntur aIiquando vero ailencinra ipdici,
nc ulteriua procedat, iinpeuunt. Quorum intuitu iuatitia et aequitas
supprimitur, aed cuilibet ministrari iuatitia debet, prout «qiutas
fluadebit, uon attentia hniusmodi litteris regalibus.
XXXI• De theolonatoribu*.
Omnea theolonatorea ubicunque ezistentea tam regales quam
fipiritualea vel aecularium dorainortim et f) terrigenii ul pro neccs-
iitate domeitica \el alias necessitatea de cWitatlbna iu toto regno polo¬
nia duceutibus tbeolouenra amnino non exigant, alias cameraregiz g)
quat\iordecim marcac et terrigena, de quo tbeoloniura receperint trea
majcaa norerint ae incurauros.
XXXII. De sale terrigeruS rendendi b)
Quilibet terrigena Cracouiensis, Sandomirienaia, Lublinenaif
terraruiu libere ducat aal dezuppU Bothnlenai i) \Vielicienii dnntaxat
pro ilsu domestico orani iiupedrmento procul reraoto. Et qaod omni
capitaneo et cuilibet terrigena zuppariua in Wiel^tzka k) centena-
rium aalis pro aex groi&Ja tribus yicibua per annum dare tenebitur
juxta statuta privra 1), in Bothn)i ra) vero per n) octo groaaii prout
in eisdem alatulii continetur et hoc zuppariua aub poena trium inar-
carum dare tenetur,
XXXIII. De uulncratione nabilis per ciuem *
Si aliquem nobilem contingat per ciuem yuluerari aut pet
kertietlionera tunc nobilis Yulneratus poleat yulnerantem couyeuii e co-
nm iudirio terreatri, et ipsutn de iudicio auo ciuili ad iudicium ter-
reitre euocare.
XXXIV. De ortułano a domino recedente .
Item ortulanui a domino recedena qui non habuit agroa in
triplo non teuetur aliqua aedificia conducere, aed de paratia, in quibua
inculpatur, tenetur zdificare, secua *i agroa babuit, tunc et condu-
cere et aedificare tenebitur.
XXXV . De innowatione et confirmalione iurium antiąuorum.
Ultimate yolumua qt\od orania jura antujua per praędeceaaores
d) oatendere e) in ińdicio debet f) de g) regno
hj vendeudo i) Bochnenii k) "Wicljczk* 1 ) priora
iu) Bochnia n) pro
& pierwotnych wydań ayi
noatroa regiso) polonise lat* * et confirmata in ihO robore permaueant,
nequo eia ia aliquo defrogetur.
£xpliciunt itatut* Nijeachewiensia p)
Statut a Nowokorczyńskie.
Incipiunt articuli in conYeotione noueciuitatia corciin facti et
conflrmati pet ierenisaimUin principem Kaiimirura aecundum et ba*
ronea ehu.
a) Ut fiolentiae et invaaionca in iudiciis aechidantur et yiae
lumniatoribua ampntentur, decernimui. Si quti ausu ternerario iudi*
tium invaserit et violentiam commisseiit in causa sua quam corara
iudice babet vel habiturua erit aecundum poenam atatutam pimietur
et duodecira fe^timanii carceribui mancipetur et recludetur.
Item ii quii contrr iudtcem quidquam utemtaYerit enmque
inculpaverit aliaa ruacbij b ) extunc lolummodo illa causa, in qua iu-
dici derogayerat, non debet iudicari , aliad omnes c) cauace coram
codem iudice yerteutec , eo non obatante iudicentur.
item yolumua et decernimus quod iuditia terreatria quater in
anno iuxta priorem conceiaionem et admisaionem ad euilandum ina-
nei d) expenaai et fatigaa celebrentur.
Item Yolumos quod reclamatio tenninorum non debet esse de*
incepi nec lit neceaaaria sed termini et colloquia partibua aaaignatia
iudicabuntur, quia termini et colloquia ernnt peremptoria e) pro par-
tibus conatitutia celebrandi.
Itęm decernimui, quod oraoes terminorum repoiitionei ieu
dilationei inutilea caaaentur et minorentur, nam repoiitio et dilatio
terminorum ii fieri debet aliter non dat, nisi rera infiriniute allegata,
et ilłe cuiui nomine proposita eititit, inrabit cum testibui mettertius
quod veraciter pro il 1 o tcmpore infirmabatur. Et repoiitio iive dilatio
termini una tantum pro majori obaeruabitur, pro qua etiam iurabit
mettertiui cum teitibui etlittera iudicii morę terrestri probabit, quod
pro illo terapore et d>ie babuit actionem yel lerminum pro majori.
Item decernimui, quod iudicei et lubiudicei propriii in penonis
et non per camerarioi iudiciji tenebnntur przaidere, pro auminii cen—
tum. marcorum triginta marcia extendentibua in illo pacto iudicabunt*
Item col!oquia asaignata ubilibet celebrabuntur, et mora infir-
mitu aut abientla uniua.aut duorum dignitariorum ad aedem collo-
quialem apectantium, celebrationem colloquii non debebunt impedire,
defectu Tero aliquo ex hii iraminente, habebunt plenam facultaiem et
poteatatem alii dignitarii colloquio prssidentea, in loco abaeDtium et
deficientium alioa terrigenaa yiroi idoneoa legalea et poaaeaaiouatoa cum
plena potestate aurrogandi, qui babebunt plenam poteatatem iudicandi
tam diu, quouaque defectibua et abientibui dignitariorum prouiaum
fuerit. ■
o) regea p) Nyeichewienaa
*) Pnj tym jednym tyllo artykule jeit zatytułowanie: Dćvioltnta
iudiciorum inuasione.
b) Rufchj c) alie autem omnei d) raane*
•] peremptoria erunt
ija N o w o k o r c zy ń $ Ł i e
Item decernimus, quod a modo g) et deinceps litterac lus et
iusticiam prohibentes ingrauamen et prxiudicium iuatitiam quaeren-
tibua non dabuntur nec concedantur nisi i His, qui iu bello fuerint h)
aut rebus et uegotiis rei public<e inteudunt tempore medio quo hu-
iuamodi onera pertulcrunt ij.
Itern toIuiduj et decernimus, ne pecunia siue inscriptionales ab
actioue k) nostra regia deinceps recipiantur el exiganLtir 1).
1 ) Item Yolumiis et deceroirnus, ut caus.ne pro kemethonibus fu-
gitit^js in iudicio castrensi coram capitaueis eiperiautur sive illorumqui
recepti fuerint \iolenter.
Itera Yolumus et deceruimus, quod ealumniatores et falsa Cł-
tatioues ac inordinat^e locum iu iudiciis nou habebunt pro quibui
iuxta qualitatem excessus diguitarii imjicis pr;esidentea m) habebunt
facultatem eosdem calumpniatores et falsas ac inordinatas citationes
ofTereutes puniendi corrigend! et mutiliandi n).
Itera pleruinque ciuitatenses et opidani inercatores et artifices no-
hiles et adrenas per iuordiuatatn yenditione/n ronsuevernnt grauare et"
oppriraere. Statuimus quod pallatinus cuiuslibet teirae habeat facul-
tatern huiusmodi i mm o dera lam venditiouera raoderand! et ad bomiru
ordioera ponendi et constituendh
Item si ciuitatensea et npidani]o) aliquo decreto et atatuto pal—
latiui contrarios et iuobedientes se exhibueruDt, huiusmodi pallatinua
babebit facultatem renitentern p) suo slntuto et ordiuatiou! punien-
dum inulilaudum iuxta antiquara conauctudinem.
Sta tuta *u> Piotrkowie <4g3. Jana Alberta .
Johannes Albertus dei gracia rex Polonie supreraus dux Lythwanie,
Bussye, Pru$syeque dominus et lieres.
I, Quod nullus terrigeuarum audeat cum armis ad domum
judicii inłrare .
Ad abolendara inprirais teraeritatem et vias insolencie, quai
pleruraque terrigene nostri tam maiorea quam minores judicia ter-
restria yiolare eaderaque contencionibua et rixis plerumąue pertur-
bare cousueuerunt, statuimus: quod nultus ad domura judicii cum
armis quibuscumque excogitatis intrare audeat, el si quis intrauesit
ut pena quatuordecim marcarum per iudicium puniatur, et capita-
neus uel burgrabius terrestris, ant qui a) judicio president srma pre
• e tollerent, et si quis ausu temerario in judicio glaudium uel cul-
truio vel lanceam Yibrare auderet, ut sexaginta raarcas iudicio luat,
et quod tales violatores per ipsuin capitmeum etburgrabiura loci de-*
tinereotur et incarcerentur usque ad satiafactionem penarum supra-
teriptarum, et si cum eisdem armis aliquem b) winerauerit collo pv-
niatur.
g) iramodo li) fuerunt i) pertulennt k) exactione
1 ) Te dwa artykuły w wydaniu bez ryciny są między sobą prze¬
łożone m) iudicio presidentis n) mutilaudi
o) opido p) reuitenti
a) aut hij qui w rętop, Sierot,
b) et si aliquera cum eisdem armis ręt, Sierot,
z rękopis mów a-]3
IT. Prases castri nisi de guatuor casibus habeat połestatem
judicandi .
Item inberentcs stalntis antiquitus sancitis, inbibemus ut nul-
lus capitaneorum noslrorum audcal, judicare aliter, quam secundum
statuta eadem pro qualuor tantum arliculis institutis ipsis expressis.
Et si seciis faclum fuerit per ipsos, i 1 Ind totum casstim ct inaue esse
debeat, qmcquid pei ipsos capitaneos csset senteuciaium. In tenis
vero majoris Polonie, yidelicet palatiualibus Puzuaniensi, et Cali-
siensi, seruetur anLiqua consuetndo, ita tainen quod bmgrabii non
iudicent, nec iusci ipLiones aliquas perpetuas suscipiant.
Ul . Ut acta ponantur secundum consuetudincm omniuni
terrarum,
Item in districtibus omnitiin terrarurm, secundum statuta an-
tiąiliora , acta terrestria reponantur vbi presideant g) camerarii cum
not.irio, propler inscripciones facieudas imłigentibus , eciam ct post
missioncm primorum restium quam pro illo tempore plurimi necessi-
tautur iuscriptionibtis tam pro pecuuiarum mutacioue, quam eciam
pro do tum ref ormacione.
III. De obligacionibus et kmethonibus fugltiuis.
Item in prima actorura huiusmodi posicione post festum natl-
uitatis christi, celebretur judicium pro obligacionibus, et kmetho-
nibus fugitiuis , tauquam in termino peremptorio, non obstanie eo
quod tcrmiui terrestrcs quoquo li) fueriut reclamati et prorogati , ex-
ceptis terris maioris Polonie qui in eo habent suatn consuetudinem
bonam cui non derogat boc statutum.
V' Ad conuencionem pctenti nisi ad sextum diem dari debet
terminus.
Item, citacio pro parte actoris super reura, qtie debet fore i)
ad conuencionem generałem, ut iu eadem termiuus presigatur k) su-
pra diem sextam post ingressum nostrum in locum conuencionis , sub
pena triuin marcarum, et boc propterea, ut lapsa 1) una septimana
post ingressum nostrum in locum conuencionis , condempnacioues et
judicia exerceanlur, ne impensis et cxpensis magnis horaines graua-
rentur.
VI. De personali uiolencia et enormi lesione domestica .
Item ad restriugendum malorum hominum temeritatem taliter
decreuimus , ut si quis iniraus domum alicuius manu yiolenta hospi-
tem, aut norera , uel filium, uel familiarem ipsius interficerit, aut
eciam euoimiter wlnerauerit, talis si citatus fuerit ad judicium ca-
fitrense, non aliter conv}nci debeat nisi testibus decem octo nomi-
natis , ex hys autem sex ellectis nobilibus bonę famę, et p^ssessio-
natis illius districtus, aut pallatinatus, \bi tale crimen patratum
fuerit, cum quibus testibus acto prestito juramento actionem auam
obtinebit, et taliter yictus vita priuabitur. Coraplices non sui pur
g) preaidentur ręk. Sier.
i) lepiej byłoby fieri....
k) moie ma ty c: pers«quatnr
b) quoquomodo ręk. Sier.
1 ) dopóty jest w rek « Sierak •
35
Stal . Jana Alb, <4g3.
nianlur juxU &ntiquam jurisposicionem. Si quis vero aliquara per-
sunam justara et hiuoceuteni pro tali crimine caluinpniose inculpa-
uci it. extimc flic inculpato se iustificare volenle atl sedeuduin iu turri
depuUto, dominus rcx resarcire debet posicionem rei et culpe, et
illum calumpniatorem si presertim calumpnia eompertua fuerit, sua
majesta* ex officio su o debet promiuciare infamera carractere in fa¬
ciem suam impresso, fi autem violator predictus patrato criinine dc
reguo profugerit, illo ipso facto infamia pronuncietur puniendum ,_ad
triennium cooatitucione hac iu «uo robore duntaxat permauente.
VII, De eo si quis pro familia sua inculpatus juerit .
Itera ii quia homo cniuscunquc status inculpatus fuerit, quod
ipsiut familiares yiolenciam doineaticam fecerint, ut supra deacriptum
eat hofpitem, vxorem, aut filioa eius invadens mami violenta iu do-
ino eadem interfecerit, et fi talif familiaria apud dominum mnm
per uobilei et miniaterialem arreatalus fuerit, talia dominus cum fa~
miliari suo tali ter inculpato, jus ministrare tenebitur, et si jus cum
personaliter requisitus uenegauerit, extunc pro eo respondeat secun-
dum formam juria, et fi talis familiaris aufugerit nec compertus jfer
nobiles aut arreatatuf fuerit, dominus pro ipfo citatuf mettercius m-
rare tenebitur, ee esse innoxum de crimine tali expurgaudum quod
necauofcitu, confenfV, mandato, aut yoluotate crimen ipsum com-
miuuru esset, nec dedit aufugendi occasionem aeruo. Iste articulus
fimiliter sicut et predictus, ad triennium durabit, prelatia et nliia
perionia eccleaiaaticia iuxta consuetudinem antiquam remauentibus.
Pili* De caęuali homicidio qui casu ot ci di t aliquem.
Itera sutuimua, vt bomicide caauales nobilium pro capiteaoluant
Centura viginti marcas, per vnum annum et sex. feptimanas conyfcli
jurę i u turri m deputantur, nec turria correctionem yllomodo evadeut,
eciam ii cum amicis octiai coucordiam inierint. Si yero talia horai-
cida timeus correctionem de regno aufugerit, aiue sit posseasionalus
aiue non, infamia ipao facto perpetue pronuncietur publicandus per
miniiterialia proclamacionem.
IX, De raptu virginum vclftminarum .
ttem vt raptorea yirginum et feminarum ita rolumuf eise
obaervandum, vt talia raptor si iure conuictua fuerit, aecundurn an-
tiqua atatuta honorc priuetur perpetuU tcrupoiibus , et femina rapt
ae ae consenoiena bonia omnibus hereditariis et quibtiscunque a lii a
ipaam concurrentibua rebus, yidelicet dote perpetue priuetur.
X . De graniciebus limitandis inter bona regnicolarum et bona.
regie majestatis*
Item oppreisionibus multorum aubditorum noitrorum occasione
limitum inter bona nostra regalia ot terrestria aubortia et suboriendis
yalena prouiderc, proniittinms granicie* petentibua aecuudum atatuta
antiqua ad diacernendum ra) equitalein, commissarios illiua terre et
disirictus, in quibur bona limrtanda conaiatant, yidelicet duos digni-
tarioa et duoa offtcialei cum suo camerario deputare, cnpitnueoque
•eu tenutario bonorum noatrorum mandaro, ut pariter cum com-
ia) powinnoby byó ad disęernendara,
z rękopiamów 375
miiiarij* eisdem ad limitanda bona ea exir« , ct protiideret commii-
*aiios i u hijs preserlim bonis qtie habemus libera et sine obliga-
cione, quiquidcin couimissarii, poslquain ixiuerint, deLent ex utfi-
qlic parte senes aduocnri, a quibus recepto iuramento iuxta earuiu
recognicionera et testhuomum ad Iimitacionem proced.int. Si vero
senes i psi discordes fucrint, ejlnnc cornmissarii iuxta suas conscien-
cias concordando diacordias scinim, secuudum suum propoiitum li-
Jnitacionem ipsain terminabuni. Vbi autem ct ipsi commisssnj discnr-
darent, Yolmtnis quod illi ipsorum , qni plurea in voto concordea
fucriut, liabeant plenam graoieies terminandi facultatem, non obstanie
cciam capitanci aut tenuUrij nostri coutradictione,
XI. De kmełhonibue fugitluis.
Iłem de kmethonibua eciarn fugitivii ita difinimus, quod si
kmetho alicnius personę status spirilualls et secularis, ad aliqusin
personam nufugerii, siuc in bona nostra regalia, debejnus et tene-
bimur slatim per cum cuins ipse kmetbo erat requmti, illuni nostro
capitaneo et tenulfcrio resiiltiendvni dema n dwie. Tefrigena \efo ad
quem talis kmetbo prolugerit citntus, cumlcm rtslituerc debet sc-
cundum slalutum auiiquiius conscriptum, sub penis ibidem conten-
tis et descriplis , ct pro eo kmelhone tri 1 i ter recepto, in primo ter-
mino lanquam in peremptorio respondere dchchtl, cui terminu* non
nisi \era infirmitate prout supra descripuuu esl, dari debet. Quorl
et de cnpiiimco kinethoncm rcstiluere nolcnte intclligeudum esl, qui
comiclus jurę, penis supra scriptis sicut ten igena pnninLur, non niai
penis tfdciussiis a iure recedere debel. Si vero reeesserit, puuictur
maiori pena nostra regali qualuordecim m&rcarum , ad quarura solu-
cionejn regla maiesLas ipsum compellere debet pariter cuni kmetbouis
restitucione.
XII. De Imeihonibus de loco a domino recedentibus.
Iłem quia kmcthouea dc loco ad alium se anno quolibet mo-
uenles , ipsi et domini eonnn intcrdiun ad darnpna pfrveoiebant, quo-
rnm indemptiitali pmle ab vtępque consuleudu sLatuimtis: ul a modo
kmelbones a dominis vti'itisque status in terris CraconiensilMS parcium
qnoqnomodo de agris suis recedere non debeiinL, niai prius kmetho
nil i b et debile er llfienueri t arcaui susm, et debila omnia domino suo
eoluerit itiris ordinc, ezceptis terris Hussie et tenis tnaioris Polonie,
vbi anliqua corusuoludo seruetur.
XIII. De i er minie granicierum non transponendis .
Iłem cxpcnsns bonornm homiliom et peisonarmn status vtri-
nsqne iiuuies min oral i cupieutes, qui transposiciouibus limitnm in-
inste per succamerarinin plerunique granantur, decreuimus et obser-
uandum esse Yohnmis, quod a modo succamerarii omnium terrarum
tncius reeni, Lerminos graniciales per semetipsos pro suo yelle trantpo-
nerenon debeani, suh penis quatuordeciin marcarum, iu eo qui aliter
feceril per nos exigeudis , excepto quod esset consensus parcium, aut
legitima causa iniei ueniente.
XIV. De hbertatibus ciuitatibus uel vilhz concessis.
Item hereditatum multarnm in omnibus terris deserticionem
attendens statuimus, ut Iiomines iu villis tenigenaium et omnium
personarum vtriu»que status, libertstein habentes ipsis ab beredibus
concessam , ipsa dursnte libertate tautummodo et non vllro , ab
omnibus exactiouibus reg^Iibus , ct censibus cclesiaaticis t et a dęci-
Stat. Jana Alb . *4g3.
376
rais peccuniariij, et manipularibus , et medonis sint exempti et li-
beri , exceptis tantumraodo missalibus alias m^eszne , vbi talis so-
lucio frumento soluitur, et columbacione ac deuario sancti Petri.
(XV. De dotibus 72072 inscripłi,s) *)
ItemYolens occnrrere erroribus sepe exortis eteioriendis occa-
sione dotum feminarum, quas dotes nonnullc persone post fcminas
■teriles iure expetebaut per test Ujm tantumraodo piobacionem, nulla
reformacione in actis habita, statuimus, quod a modo dos qne nqq
fuerit coram nobia aut in actip reformata, iuxta iuris ordimim, et
antiquain consuetudinera, nnllius esse debet roboris et raoraenti.
(XVI. De inhihitiombus ecclesiasticis ad judicia.)
Item viam discordiar^im frequcntius exortaruin et exoriendarum
jnter statnm flpiritualium et secularium precludere volens , qui occa-
sione inhihicionum quas prelati spirituaies in iure seculari ipsorum
litteris et interdictis facere consueuerunt, statuimus, quod deinceps,
i p fi i prelati spirituaies a talibnS inhibiciouibus faciendis penitus ces-
aant r prpsertim pro causis ad ins seculare pertinentibus, exceptis causis
iuri spirituali sqhgectis, de qqibus se nullateuus iudicium terrestre
debeat ingerere.
(XVII* De słipendiariis dumna auł iniurias committentibus.)
Item compaciens magois iniurjis, dampnis, yiolencijs paupe-
rura bominum dominorum spiritualium et secularium , qui per sti-
pendiarios permodura rapiue haud parura molestali sunt et dampni-
ficati, Yoluinus ut tales stipendarios tantam seueritatem in pauperem
ęommittentes , ad omniraotlam satisfactionem et solucioricm nslrin-
gnntur. IIoc specialiter adijciendo, quod ijuilibet niagistri commit-
tiue non prouicientes , committiuam suam, ncque se a talibus dam-
pi>is continpntes, in turrim deijciantur detiuendos, qsque ad plena-
riam satisfactionem.
(XVIII* De non eęigenda cęntribucione ab inłroimssione .)
Itenrcousuetudinem exquisitam per nostros capitaneos ingra-
uamen teirigenarum ytriusque sexus abolere yolens, qui decem mar-
ca* ab intromissione in aliq*ia bona a terrigeuis rccipere consueLi
junt, Yolumiu ut talis sohicio oinuino cesset, quiu est contra iuris
ordinein et in grauamen non mediocre, una seiagena rccipiatur per
fcprgrabiura intali facto.
(XIX. De praescriptione librorum terrestrium Cujaviae.)
Item ex relacione magnificorum Johannis de Oporow Brze-
ętensis , et Mathie de Slustbwo Junijvvladislavijensis palaiinorum in-
telleximus , cum errorcm in terris Cviayie iunalliisse, quod libri tam
castrenses quam terrestres nullam habeant preser ipcionem contra om-
nium regni nostri inrium et consuetudinum sauctioncs, statuimus er¬
go: quod libri prefati secundura modnm et cousuetudiuem terrarum
maioris Polonie de ęetero obseryeutur, i ta quod quclibet inscripcio
*) Tego i następujących w nawiasach pozałączanych zatytuło-
wań w rętopiśirut Puławskim nie ma . Położyliśmy je dla
utworzenia większej z powyższemi artykułami jednostaj¬
ności.
z rękopismóą* 377
(In eisdem contenta antc (?) decursum trium annorura et VI. septima-
naruin prescripcio # ) omnimoda preterire debebit, ejcćepto quod
lit inscripcio in vim reempcionis, que nullam debet habere pre-
scripcionem.
(XX. Confirmatio sfatutorurn -ad triennium.)
Vollimus insuper, ut omnes constituciones antique regum et
principuin etaliorum nostrorum predecessorum, statutacjue Wijescha-
wiensia in suo robore et firmitate pernaaneapt, articulis piesentihija
dputaiat ad triennium duraturis.
(XX/. De conseruandis libris resignaźionum.)
Item ut libri resignnciomira perpctuarum, ybi vendiciones he-
reditatum inscribuntur , sub cnstodia diligenti obsernarentnr decre-
uimus , ut a modo acta capitaneatus majoria Polonie non aliter ob-
seriientur, quarp sub clausura duarum clanium , quam primam pala-
tinna, secundain yero castellanus Poznaniensis seruabtinŁ, que acta
i Ti pretorio Poznaoiensi obseruentur, propter facilitatcm recepcionis
lillerarurti cuilibet persone necessarioruiu, et hoc teneri debet post
cpsum vel decessum capitanens terre eiusdem.
(XXII. De dii a ci on ib us.)
Item yohirmis, quod non alique sini de cetero dilaciones in
iudicijs tam Castrensihus, quam terrestribus , per litteras nostras , que
parti cittanti plerumque consuenerant facere per indieium in /morem
ci|tatij escepto quod ipse cittatus occupatus sit nostra , aut reipu-
blice aliqua notabili aclione.
(XXIII. De punitndis inohedientibus iure.)
Item decernimus , ut iuri non obedientes , corrigantur iqxta
iurisdisposiciouem regui nośnią in constitucionibus descriptam anti-
quilus.
(XXIV. De non conferendo saluo conductu.)
Item Yoluraus, quod nullus de cetero malefactorum saluum
condnctum a iure haberc debent, sed quod iuris est sufferat pro do¬
bito, si vero lalis de maleficio accusatus pertimesceret vim et yio-
lenciam , i 11 i procul dubio plena securilas poterit et debet dari et
concedi.
(XXV, Libri terrestres ąualiter seruandt).
Item statuimus, quod libri terrestres in qualihet terra et ca-
pitaneatu recludantur cum tribus clauibus, quanim vnam palatinus,
alteram notarius, terciam vero iuder terre illius diligenter obser-
liabunt.
Datum in conuencione Piotrkowijensi geucrali feria quinta antę
dominicara reminiscere, anno domini miilesimo quad<'ngentesimo
nonagesimo tercio. (i4g3). **)
*) te w nawias zamknięte wyrazy są na marginesie zanotowane,
• # ) Otrzymałem od Bandt. odpowiedź. W jednym szacownym rg-
kopis‘mie swym, mastatuta Wiesz, z datą: feria tercia prox. post
fest. S-Mart. i45 i. z kanclerzem i wicekanc.; rua takie Jana Alb.
l4cp.— Opatowskich i Jana Alb. i4g6. nie widział.
278
PORZĄDEK RZECZY PIERWSZYCH KSIĄG
BIBLIOGRAFICZNYCH.
DOTYCZĄCE
Wstęp §5 I. II. . . . od strony . . . . ' .
Sztuki drukarskiej wynalezienie i pierwotne jej płouy
§§ III.—X.
Ars morieudi IV. • * • •
Doktor Jan Srner § V. . • * • •
Catliolicon Jana Balbtis de Jautia § VII—IX.
Specula Vincentii Belovacensis § X.
Drukarstwo w Polszczę i różne, drukarstwo to
szczegóły XI.—XLV.
Mszały diecezyj polskich § XII. ,
Świętopełk. Fioł i kyrilickie druki $§ XIII—XV.
Pierwotne statutów drukowanie §§ XVI—XX.
Kalendarze XX. . ■ . .
Janlluller, Kacper Ilochfeder , Sebastian Hyber, Wolfgan
Lern, Florian Ungleriusz §§ XXII—XXYl.
'Marek Szarjfenherg , Hieronim Vietor, Michał Wecbter
Rin)ATiow,i Maciej SzarfTenbcrg i inni Szarfenbergow
§s XXVII-XXXI.
Drukarskie spory, Wróbel $§ XXXII. XXXIII. . •
Wolnoić druku, żywot Cbristusa §$ XXXIV—XXXVII.
Statut Łaskiego §§ XXXVIII. XXXIX. . ^ .
Kilka mniej znanych książek Polskich $ XL—XLV«
Alexander Augezd .......
koncylium Tridenckie . . . . .
Orzechowski ........
Jan Szeliga w Dobromilu .....
Stanisław Szarfenberg ......
Pieśni i t. d. w Puławach .....
Historyczny odraz brukaru i drukarstwa w Polszc;
§§ XLVI.—LXIV.
Wstęp i zamiar .......
cenienie książek, które z handlu księgarskiego wyszły
I. Pierwszy period, Tf^zrostu do t55o. §§ XLVIII—XLlX
Diuk jedynie w Krakowie: po Fioitt, Hallera i jego to
waizyszy, Marka Szarfenbtrga i jego towarzyszy
Przedsięwzięcia Unglera i Yietora ....
IL. Drugi period , Kozlcwitnienic i55o — i65v* —LV11
Charakter tego wieku ......
Polskie dzieła za granicą drukowane ...
Sicbnneicher , Wierzbięla, Łazarz •
Liczne drukarnie krakowskie ....
Cezary, Szedele .......
Hebrajskie, cyrilickie drukowanie . - •
Kozkrzcwia jących się po kraju drukarni liczba i natura
Gdańsk, Królewiec, Pułtusk, Brześć, Zamość i l.d.
Bodorki w Rakowie ......
Damel z Łęczycy w Nieświeżu , w Wilnie 1 •
Jan Karoan i Wileńskie drukarnie . « ■ ■
Piotr Blast Kmita, Lubeck .....
Melchior Neling w Toruniu i Poznaniu
9
i4
17
21
28
55
3?
4o
46
56
6g
7*
9 l
108
n4
326
2 53
i33
i35
j 56
i38
i46
i53
161
162
1 64
166
166
171
176
176
178
]Ru
j8'i
J«7
188
jgo
i y 3
»97
198
201
201
LIX-LXI
Jan Kossowski i Warszawskie drukarnia
Jan Szeliga ......
Liczne drukarnie, Leśno, Lublin i t. d*
cyrilickie drukarnie mnoią się
III. Trzeci period . JViędnUnie i65o — tj5o. §§
Zmiany na drukarstwo wpływające
Gdańskie iHeweliusa druki . . •
Krakowskie drukarnie . . . •
Inne świeckie druk. . • •
Zakonne przeiuagaią i cyril.i łac. . •
Domowe drukarnie, przywileja • «
Charakter tego wieku i dzieła
Dzieła za granicą drukowane . . .
IVCzwarty periody Odżycie kolo rola m5o i następnych
§ÓLXU.-LXIV. .
Zbieg okoliczności ....
Kouarski, Dogiel , Mitzler , Bohomolec
GrdlL, Dufur, TjzeuJiauz , pojezuickie
greckie, cyrilickie ....
w Warszawie, w Wilnie drukarnie, Mostowski, Jozef Za¬
wadzki ........
Drukarnie od czasu powstania księstwa warsz.
Gluksberg ... ....
Alexaudcr Turobińczyk § LXV.
ij.ku Polskich statutów, warianty lub text
Wiadomość o rękopiśrnach i środkach dopełnienia tego sta¬
tutów ogłoszenia ....
Yariantes lectiones statutu Wiślickiego, z dwu pierwotnycl
wydań jego ..
Yariantes lectiones Jagiellońskiego i42o(i425) roku statutu
z dwu pierwotnych wydań jego ....
Statuta Nieszawskie z rękopistnu w i458mym roku pisanego
z vaviantami rękopismu Sierak. i Dogiela
Statuta Nieszawskie z dwu pierwotnych wydań
Statuta Nowokorczyńskie z lychie wydań .
Statuta Jana Alberta i4g3 z rękopismu •
202
203
204
206
207
207
205
2og
211
212
215
216
218
219
219
22(J
222
223
224
227
229
23 L
235
235
242
255
253
266
270
272
Kilka dostrzeżonych omyłek £ opuszczenie*
280
karła 27. wiersz 20. nich ma by6 nicht
5 a. wpisawszy wypisawszy
80. 8. Folfganga "Wolfganga
g8. 5 . Sinrenuuszera SiDgreniuszem
124. 5 . miała być przydana nota następująca. Kie¬
dy się przytoczyła przedmowa z iywoLa Christusowego przez Wietora
wydawanego, nie mało interesować mole inna tegoż Wietora do Jana
Tarnowskiego adressowana przedmowa we dwadzieścia lat później i 5 ± 2 .
przy dziele Erasma Roteroda, podtytułem Xięgi, które zową Język
umieszczona , jak z powodu języka x stylu , ortografji, jak z innych oko¬
liczności interesująca, tak gorliwość Wietora udowodniająca. W kata¬
logu inkunabułów przyjdzie samo dzieło, którego exempl. w bibl. Pu¬
ławskiej znajduje się opisać, tu jego przedmowę przytaczamy:
Miłolciwy panie. Będąc ia wmięJlkanem a nieurodzonym Po¬
lakiem, nieraogę fie temu wydziwić, Gdyż wflclki inny naród, ięzyk
fwoy przyrodzony raiłuie, fzyrzy, kras*i, y poleruie: czemu fam Pol-
fki naród, fwein gardzi y brząka, który mógłby ifćie, iako ia flyfzę,
obflitofćią y Crafomową fkażd,eru innem porównać : Ile ia rozumieć
mogę złudzi, fktoremi czafem o tera mawiam: nie ieft inna przyczy¬
na tego, iedno przyrodzenie Polfkie, które ku opcem a poftronnem
obyczaiom, fprawom, ludziom, y ięzykom fkłounieylTe jeft, niJTli ku
lwem włflfnem : ktemu też trudnofć fłow polfkich ku wypifauui, która
takowa ieft, iże też fnadź niepodobno baizo wiele fłow czcionkami,
albo literami łaćuifkiemi, których pofpolićie uiywamy wypifać. Awffa-
koi, mogłoby fie temu podobno pogodzić, gdzieby chuć, achćiwofć
była: Abowiem, iako Cicero powieds: za chćiwofćią tych którzy fie
vczą, nayduią fie Tczyćiele, Acz to nie moiey głowy fprAwa, krze-
czy przy ftępuiąc, PrzefTłych dni napadłem naxią(Tki Erńfma Rotbero-
dama, Niemca dolnego, dawnego, y Yczonego: jprzed kiełkiem lat
rraarłego , o Języku z łaćińfkiego na Polfkie dofyc dwornie, a fore¬
mnie wyłożone: które ii fą barzo pożyteczne ku czćieniu, nie telko
vczonemu, ale y proftem ludziom, męfzczyznom , y też białłera gło-
Wam , które Językiem więcey ni (Tli rękoma zwykły pracować, :S"by
wiedziały iako języki fwoic matą fjprawować, Ażeby lie też ięzyk Pol-
fki fzyrzył: prafowałem ie fpilnofcią, y w. M. panu memu miłofćiwe-
mu ie przypifuię y oiliaruię, iako nnprzednieyfleinu panu między swie-
ckiemi tey to fławney korony, (która z w. M. wielką obronę y fławę
ma) wiedząc iż fie w. M. wnich, iako i w innych xtęgach, tegoż to
pifarza flawnego barzo kochafz: A też jakoby fpadkiem na w. M. po
niehofzczykn panu Cnftoffie Szjdłowiecfkim , Sławney pamięci panu
Krakowfkiem , namiaPku y oycu w. M. któremu fą przypifane, HuUnie
przypadają- Źa to profzę , żeby w. M. panu memu roiłofći wernil ta
chuć) pofługa moia iakafzkolwiek , wdzięczna była, aby w, M. mera
miłofćiwem panem być raczył. Dan z Krakowa z Warftatu mego,
iedennaftego dńia po nowym lećie. M. D. X lii. (l 54 a).
karta 147. wiersz 28. Szarffenberbowski ma być SzarfTenhergowftki
272. 11. Sabellika Sabellika,
ig 4 . 25 . Kowine Kownie
ig7. 3 g. Smelca Smalca
218. 10. Olicie Oliwie
220. II. nadchnął natchnął
2 * 0 ,
i 4 . Piotr
Tomasz
/c/S> /
//<£ .. ,
C- 7 ^rvZć Oźffiedf).
'/)/r/aes
iDctń augultuoiui Julii filiu tato paternis
tfeftitfijs ftudto inbefiffe tradit; vt grauilTrmis belloag
et imperij curie oiptdftupet coniurato^ obfelTimn*
rfdi; 9 .bo 2 ti 8 i mometacolligeret* 0 edvtreliquos
obmitta jQuido(uictrdłg-ioriiTimi ^mparojis Ju
ftmiani ampliffima er cmedatliTima volumta £*90
titfima tMligentiavigilifl et cura:£xercftacó ocnicg et
oga cnixi!Tia reibelUce. fpinc ecie multi grauiiTimiet
iklariffimiftomailog plułeś tribuió;cefo2e0ferćdi8
l<#ib 9 auceo2esfu?:et a qb 9 legce ttnomte;vt pfuta
re.4:tribunide Julie-.jCcwnelie-Tlam Tub oceautano
cefare fuffectb ^onfuies papi 9 et pompet 9 1 egć tulę
TJliys-at uJyję/ć x~£- tr/rirri~f •jM*r<jx:cĄnJy
CjDe illo qui fententiam caftcllartf redarguft .lyyjcjtft,
a(iqu(9 arguit alias magan^ imam caftei
lani j^tucouienf *jTuc pelliceó bermellina afs
iSronoftaympjjCaftcUanis at pandomiriefi et lubli
mirienfi pclliceas muftellinas alias popeyeliy £ui(i*
b? etia pallatino pellfceasmufteUmae Judicibus aut
jj£racouieTtfi et Sandomirtenfipdlkeae mardanas*
'rrLUfJcML -e?^. t*/Łd'&a/*ii^o , z. othtsrr>/**ćf sffyyy*.
a, y.
/ / 6 .j>,p~ jV. Ój.ÓZ>
"A&Z/r/sU.
*///
(/Z/’*/\
*+* / /
§/-*yj ćr
/ L&?aa/rutes
Datu Jfoubt
per manus Reuerendi Jn crifto patrts t> om mt ‘Joba
ufa epffcopi ecclefie 'toaradtenfts aule noitre £pecreta*
rff ^Cancellarg noftrkBnno bomim^illefimo |Qna
onngentefimooctogeffmofepfo • Jnfcfto conuerfiome
J7J3eat\10au« afpofloU Regrwum noftro 2 um Bnuo
ungarieic mkefimo nono bohemie x>ero becimo fcp
timo ZPknerabiUb 9 fn crtfto patnbua dominieiLadiT#
lao }0er<b jjHecto erconfirmato Blben ^niTUuanie
07 U^joA WZU 4ĆĆ- -2 Oć)</srouóron-y <J(lęr?uz £,t r r.
Ifrumamtate quada :«t p;ofecto immta bonita
te nó mediocrt XO agmfrci Bnrtuoftj wydfij te
XOob02a micecomttie jComitatus Tle ugra*
dteń- opufculum boc: in paimia partkipatu :
caftigatum tande et ńpreifum ejctat^iua Ca-'
ne mgeuium ad opttmarum artiij cognitione
cómodumqj et p^ofectu Reipublice^ et agendo
et coufulendo natura compatatumeftj
miyjae ^ oóusr&tnSj ^sAroruf Jttjmafanj /z,/.
(3 -ujpur' *a yyc-n^-
% 3 DC©^#®to 3 (*i-Łł»TiiO} 0 jQTlS 1ii:i!l %
TkL.iI
3 fó ć>Ó.
^^/aĄtńz. 'yepnr '-^^oćonM&l'
onflitutiones et Stef w w »el
ta&matapzoimtiaU# ^ncliti re/
£m‘jOolortte: pet fermtffimu «/
ćfc 5 nu ictifn'mum pmcipem. et oomfauj
dommum ittasimip pzunum .-'(Dolonie re
£em .ZDatfnumcS dtfces Xw$>»tfrue.‘f\uf
(te. ^0ruffieq5 dominu m et^etebenuc*
)fc?ita etpromulgata iCuiu6.pfecto-.rnul
vana ntq$ reconbitaet aitiflu
maeruoftio.-fit mtftfnufcB pacie et folii'
ne^otits ereratatio SLum x>ero pzo co n/
Ł>ittone et ftetufo>mmum vitia compien
tie<iQwąs taras fumulta^tee et rce no
uae molfentes: Pb fibem et o6fequi'u Ke
gium lua opera ret>e$it:atq$ pacaeae et
ąuktae tanbem rebbitnt:.
■ćyiiiŹ <uitczć<uJ<TUJ 'ryceruj
zrjfitcriefiStoginitt) -n
£>10iQfi S W
Ś 20 .^y. ć£- 6 s'.
Statiifa p^ouincialia toci piO"
umtie^nejnenfi.^alentiaauctoutate apoftolica
edftaT>t<:larepatete;tbuUi8 fummoĘ pontifrcum
hicinMs, ^ ^ ^
rtomtne fancte ef in
dtuidue truutatie amen* j&dppetua
retmemozia iHlmamater eccefiaple
rut# nonuUaratióabiliter ozcUnat ćt
confulte qu.e fuadente fubiect 02 u vti
litatepoftmodu confultius z rćnabi
lfusreuocataliquando additinterpietae 7 mmuit
comgittquando<£ in melius ?cómutatdldtnceft
■ T ^ laiufa
^yrw^ct/nt
banita jjtoum
ciaf(ajoti.puinde_0ne)(ienfu-p>oiitafi.wati
f(auien. Crflcouim-ceteriset fmgulia eptfco*
patibu# Tub arcbiepifcopatucótenfia 'oalen'/
cia&uctcmtate apoftolica edita w darepatet
ejcbullig fummoy pótifiomi bic niferds
7iiX Awcić łyłufeu/ćj
^ nomitiefórttfrer mtiiut
buctrimtatie amen. ScLperpefuam reimemo
riam.S Imam afer eccleftg plcru# nó nullara'-
cóaabititer o^dinaf et cofuli ecp fuadente fubie
etoiuvtilitatcpoftmodu cóMtiuect raco na b i
liuereuocat aliciuado addicinterprat x minu
ę> rtosiRicolaug dci (trafia fancte 0nc5nefueccle/ it coriigit. et quadocp in meliue eto mufaf »bin c eftq> nos
najtepujwt, a z. "Bicolauadci0 ra tiafancte ftnąncń .ecdcfte arcbiepi fco*
_ ^ _ tu/b /CJi pocz*xt㣠rui, laroie mułciu/cu#/ /1 u
<H J0£©£ >5 ID? KU a -e c D £fS t>? z R O OR s
L m a 1 ^ V f IR a !© 8. o © O ilfb X
a b/c&iej&K? 2 " <3
& 23 £ © £ f 6 TD I X /o Tft 0 •£> 0 7lt S>' £ 30 2
# B £ B & f 26 Ib $ TL -dfb IR j® fi £ IR 5 I H 3 ?
ćbję>c g>£f f® i&y-RZdbW0‘ib Mik gz®
B 36 £®t£f m& 3 1 0 S 1 R Op Q "R
£5 2 C 'El « Stll£f’«l) 5 klflMli(i«i< 3 ni
2133 0b
08 ooeeB 0 f> 3 Eomo
OPQ 6 S <50
'Jmpefisaute ^o6fe baller
et ^ebaftiant byber
5/nip^ffum£racoiue pfCafparu Ibocbfeder.
medibus Jobarus l^aller
£rcrcitium peterto Srtts
<D ruki us '/ 7 ^'aAo/rie uzyiifcLne
/lo^ fcc-ł /Ć)OD A$Ó ć>.
'Tkótf
cJ-/oć/*fe<)sr' /Jć 3 ■
. jl £T, (j/i pj/tradojca. u 'jA?rtćć#r<z SS/6.
p>*ryra)r>/ 3 r 0 rc, //tp t-.
_. >f
otj ftw6tA}ft$y]<X7*9o<rcK$m
^yJrrsrortJnnron fffryL*.
<5Tit«TCr<)c
I
Wa^cue
bcrdttfS//.
fa>ivjJasrjo /O
«\v*\WO
Lp^(
|ii 1
1 1 i
^ E
l£ras=3
t
Hi
1 1
s
—
n !
1 i
ll»l
i *i
W
71* ‘ 1
k T
J^/fftyrrn CJrujfŁef J^ /•:fźo
c/a, j
rr , / ' , . r y / -V , »o . rws) ^ ^ ^ f ^ ' jy/t/tofaict Szarfon Aoraco S>£ JK
s7ć/& 714S L/7?0cćrDr*Jć/ tcujićlćć+ti/ l, ttnc/a/ne CtA^ru n dsuc/h cćsićj rict rvA/s A Ts/O* urt/fąrŁ' * ) S. <S , <-/ j
£ r 7 iJ <-7 / _ -/ ^ffortoty a rddniJL* * Stsnn/Ant^ćyo ?Y/SOJ'.
--fiS.-- -
fijfiKaE^EafiUi
g^f
mm
!P^
WB8B8N6t&ti9-
55)
'H
<&££& ■*,
£26 /7 ęo.
/_3 ia.nu/awa 'Stszrfcn btryu
Jt JĆrrscćn/tJUr k/?;o.